|
-
|
Muxía
|
|
niedziela, 22 czerwca 2025
Gdzie fala z niebem w purpurze się brata,
stoimy po raz ostatni nad brzegiem,
jak ostatni pielgrzymi na skraju starego świata.
Finisterra – tu kończy się nasza droga i dzień,
który staje się metaforą pewnego etapu życia…
Ostatni blask Solaris na Finis terrae…
Na końcu świata magicznego dnia ostatnie pożegnanie
stoimy po raz ostatni nad brzegiem,
jak ostatni pielgrzymi na skraju starego świata.
Finisterra – tu kończy się nasza droga i dzień,
który staje się metaforą pewnego etapu życia…
Ostatni blask Solaris na Finis terrae…
piątek, 20 czerwca 2025
Zachód słońca na Cabo Fisterra skłania do szczególnej refleksji,
maluje idealny epilog dla wspaniałego dnia.
Tu kończymy kolejny cudowny dzień
w trudnym do opisania wzruszającym nastroju.
Solaris, gwiazda dnia - na horyzoncie blaknie jej blask,
Na końcu świata kolejne magiczne pożegnanie dnia
Zachód słońca na Cabo Fisterra skłania do szczególnej refleksji,maluje idealny epilog dla wspaniałego dnia.
Tu kończymy kolejny cudowny dzień
w trudnym do opisania wzruszającym nastroju.
Solaris, gwiazda dnia - na horyzoncie blaknie jej blask,
w wodach zanurzają się ostatnie jej płomienie…
Gdzie kończy się ląd, a zaczyna wieczność,
A wędrowiec staje, czując swą siłę,
Gdy słońce zanurza się w otchłań,
Zostawia barwy, których w słowach nie ma.
A wędrowiec staje, czując swą siłę,
Gdy słońce zanurza się w otchłań,
Zostawia barwy, których w słowach nie ma.
To Finisterrae – starych map granica,
Gdzie każda chwila w ciszy się zatrzymuje,
A woda, co lśni jak płynna miedź skrząca,
Ostatnie promienie spieniony ocean przejmuje.
Gdzie każda chwila w ciszy się zatrzymuje,
A woda, co lśni jak płynna miedź skrząca,
Ostatnie promienie spieniony ocean przejmuje.
Ara Solaris – pradawny ołtarz z granitu i ognia;
To tutaj światło i cień spotykają się razem;
A woda wchłania purpurę, czerń i słoneczność;
Ostatnie gorące promienie dnia.
To tutaj światło i cień spotykają się razem;
A woda wchłania purpurę, czerń i słoneczność;
Ostatnie gorące promienie dnia.
Bryza znad oceanu zrywa przedziwne myśli,
Na skraju Europy, gdzie ziemia się urywa.
Wspaniały zachód – chwila tak radosna,
I tak cudownie piękna, w swej ciszy prawdziwa.
Na skraju Europy, gdzie ziemia się urywa.
Wspaniały zachód – chwila tak radosna,
I tak cudownie piękna, w swej ciszy prawdziwa.
Tu, gdzie niebo z oceanem się łączy,
Czas w zachodzie słońca znowu minie.
Nie trzeba słów, nie trzeba miary -
Tutaj w ciszy rodzi się znowu czekanie.
Czas w zachodzie słońca znowu minie.
Nie trzeba słów, nie trzeba miary -
Tutaj w ciszy rodzi się znowu czekanie.
Opada z butów pył z długiej drogi,
A tarcza znika w wodach, na krańcach świata.
Zostaje cisza, lecz w sercu brak trwogi,
Tylko wolność i czasu cudowny ślad.
A tarcza znika w wodach, na krańcach świata.
Zostaje cisza, lecz w sercu brak trwogi,
Tylko wolność i czasu cudowny ślad.
Niebo płonie krwistym różem, złotem,
Fale szepczą galicyjskie legendy,
Fale niosą szepty minionych dni.
Tu dzisiaj i wczoraj obfity dzień zasnął.
Fale szepczą galicyjskie legendy,
Fale niosą szepty minionych dni.
Tu dzisiaj i wczoraj obfity dzień zasnął.
Tutaj horyzont zamyka niebo w oceanie,
I już tylko fale piszą strofy o zmierzchu,
Czujemy oddech głębin Atlantyku,
lecz dzień tylko do jutra wstrzymuje oddech.
I już tylko fale piszą strofy o zmierzchu,
Czujemy oddech głębin Atlantyku,
lecz dzień tylko do jutra wstrzymuje oddech.
Fisterra, 20 czerwca 2025 r.
czwartek, 19 czerwca 2025
Na końcu świata magiczne pierwsze pożegnanie dnia
Chwila refleksji i pożegnania wspaniałego dnia,
zanim ułożymy się do snu przed kolejnym etapem wędrówki,
tu na końcu świata…
tu na końcu świata…
poniedziałek, 16 czerwca 2025
Camino Português variante Espiritual - etap 5 Translatio
niedziela, 15 czerwca 2025
Przed nami kolejny dzień na Camino. Będziemy odczuwać ogromną bliskość oceanu, do którego będziemy zbliżać się cały czas, aż w końcu będziemy mogli zanurzyć w nim nasze zdrożone stopy, a być może nawet zażyć przyjemnej kąpieli w jego słonych wodach. Na początku jednak otoczeni zostaniemy bujną galicyjską przyrodą. Galicja to region, który zawsze żył w zgodzie z naturą, tak jak nad tą rzeką, wzdłuż której podążymy
Camino Português variante Espiritual - etap 4
Armenteira, Camino de Compostela, Camino Português, Deiro, Espiritual, Hiszpania, Igrexia, Mouzos, Ruta da Pedra e da Auga, Salnés, San Roque do Monte, Vilanova de Arousa
Brak komentarzy
Przed nami kolejny dzień na Camino. Będziemy odczuwać ogromną bliskość oceanu, do którego będziemy zbliżać się cały czas, aż w końcu będziemy mogli zanurzyć w nim nasze zdrożone stopy, a być może nawet zażyć przyjemnej kąpieli w jego słonych wodach. Na początku jednak otoczeni zostaniemy bujną galicyjską przyrodą. Galicja to region, który zawsze żył w zgodzie z naturą, tak jak nad tą rzeką, wzdłuż której podążymy
|
4
|
Armenteira - Vilanova de Arousa
|
|
sobota, 14 czerwca 2025
Dzisiaj rozpoczynamy wędrówkę ścieżkami wariantu Espiritual. Będzie dość górsko i osiągniemy najwyższy punkt naszego Camino na wzgórzu Castrove, znajdujący się na wysokości 428 m n.p.m. Na trasie mamy dwie wspaniałe świątynie i przepiękne Combarro. Czeka nas też wiele chwil spędzonych w zaciszach przyrody
Camino Português variante Espiritual - etap 3
Armenteira, Camino de Compostela, Camino Português, Castrove, Combarro, Espiritual, Hiszpania, Poio, Pontevedra, Tomba
Brak komentarzy
Dzisiaj rozpoczynamy wędrówkę ścieżkami wariantu Espiritual. Będzie dość górsko i osiągniemy najwyższy punkt naszego Camino na wzgórzu Castrove, znajdujący się na wysokości 428 m n.p.m. Na trasie mamy dwie wspaniałe świątynie i przepiękne Combarro. Czeka nas też wiele chwil spędzonych w zaciszach przyrody
|
3
|
Pontevedra - Armenteira
|
|
piątek, 13 czerwca 2025
To dzień pełen wspomnień ostatniego Camino z 2023 roku. Na tym odcinku
Camino Português da Costa pokrywa się z Camino Português Central. Nie
oznacza to jednak, że będzie nudno, bo będzie wręcz ciekawiej, gdyż obiekty
napotkane na trasie opowiedzą nam swe historie i odłonią swoje tajemnicee
Camino Português variante Espiritual - etap 2
Arcade, Camino de Compostela, Camino Português, Espiritual, Figueirido, Gafos, Hiszpania, Ponte Sampayo, Pontevedra, Redondela
Brak komentarzy
To dzień pełen wspomnień ostatniego Camino z 2023 roku. Na tym odcinku
Camino Português da Costa pokrywa się z Camino Português Central. Nie
oznacza to jednak, że będzie nudno, bo będzie wręcz ciekawiej, gdyż obiekty
napotkane na trasie opowiedzą nam swe historie i odłonią swoje tajemnicee|
2
|
Redondela - Pontevedra
|
|
czwartek, 12 czerwca 2025
Vigo obok A Coruña należy do największych miast Galicji, a pod względem
liczby ludności jest największym miastem w Galicji. Posiada największy w
Europie port rybny, zachwyca fauną i flora, a także kuchnią pełną owoców
morza
Camino Português variante Espiritual - etap 1
Camino de Compostela, Camino Português, Cedeira, Cesantes, Coto da Fenteira, Espiritual, Hiszpania, Redondela, Trasmaño
Brak komentarzy
Vigo obok A Coruña należy do największych miast Galicji, a pod względem
liczby ludności jest największym miastem w Galicji. Posiada największy w
Europie port rybny, zachwyca fauną i flora, a także kuchnią pełną owoców
morza|
1
|
Vigo - Redondela
|
|
wtorek, 10 czerwca 2025
Fátima
Fatima jest niewielką miejscowość w Portugalii, położona wśród wzgórz, która
stała się słynna na całym świecie po objawieniach Matki Bożej, jakie miały
miejsce 13 maja 1917 roku. Trójka pastuszków - Franciszek i Hiacynta Marto
oraz Łucja dos Santos – oznajmiła wówczas, że spotkali się z Maryją, która
przekazała im trzy tajemnice. Zdarzyło się to na polach Cova da Iria za wioską
Aljustrel, niedaleko Fatimy. Później 13.mdnia każdego miesiąca dzieci
doświadczały kolejnych objawień (z wyjątkiem sierpnia, kiedy to pastuszkowie
zostali zatrzymani w wiosce), aż do października 1917 roku. Objawiająca się
Matka Boża wzywała do odmawiania różańca w intencji pokoju, nawrócenia,
ofiarowania się za grzeszników oraz nabożeństwa do Jej Niepokalanego Serca.
Ostatniemu objawieniu, 13 października 1917 roku, towarzyszyło zjawisko znane
jako „Cud Słońca”, które według relacji widziało kilkadziesiąt tysięcy osób.
Dzieci miały wówczas: Hiacynta 7 lat, Franciszek 9 lat, Łucja dos Santos 10
lat. Niedługo po tych objawieniach, w 1919 roku zmarł Franciszek, a w roku
1920 Hiacynta.
Prolog do Camino Português - variante Espiritual (Translatio)
Historia ta zaczyna się blisko 2000 lat temu, w 44 roku naszej ery, kiedy Apostoł Jakub Starszy, syn Zebedeusza i Salome, brat Jana Apostoła, powrócił do Jerozolimy po kilku latach głoszenia słowa na końcu ówczesnego świata, w odleglej prowincji Imperium Rzymskiego znanym pod nazwą Hispania. Został tam stracony poprzez ścięcie mieczem na rozkaz króla Heroda Agryppy I, wnuka Heroda Wielkiego. Odbyło się to potajemnie, zapewne po to, aby nie nadawać rozgłosu jego śmierci, zwłaszcza, że Jakub był znanym i szanowanym biskupem Jerozolimy, a świeżym w pamięci ludu był jeszcze głośny proces Jezusa.Jezus powołał Jakuba i jego brata Jana nad Jeziorem Galilejskim. Spotkał ich, gdy razem z ojcem naprawiali sieci. Jakub został jednym z bardziej uznanych i zaufanych apostołów Jezusa. Był świadkiem wielu cudów m.in. wskrzeszenia córki Jaira, a także Przemienienia Pańskiego na Górze Tabor i cierpienia Jezusa w Ogrójcu. Jakub dał się poznać z gwałtownego usposobienia i porywczego charakteru, dlatego Jezus nazwał go „Synem Gromu”. Zwany był też Większym albo Starszym, dla odróżnienia od innego apostoła o tym samym imieniu. Jakub był pierwszym z grona apostołów Chrystusa, który poniósł śmierć.
Ciało Jakuba miało być wyrzucone za mury miasta. Zabrali je na łódź uczniowie Jakuba - Atanasio i Teodosio, którzy przybyli z nim do Jerozolimy. Następnie wypłynęli z portu Joppe (Haifa) i dryfując z prądem morza, prowadzeni przez anioła dopłynęli po siedmiu dniach do miejsca, gdzie Jakub nauczał wcześniej. Wpłynęli na morze Arousa, a potem dalej głąb lądu, gdzie rzeka Ulla doprowadziła ich w pobliże miasta Iria Flavia w Galicji. Tu zacumowali łódź. Stąd też morze Arousa, do którego uchodzi rzeka Ulla w tradycji kultu Jakuba Starszego zaczęły później odgrywać niezwykle istotną rolę. W wyobrażeniu ludzi była to droga, która zapoczątkowała wszystko to, co działo się później, dlatego wieki później stworzyli na niej kamienną Via Crucis.
Atanasio i Teodosio w poszukiwaniu miejsca godnego pochówku udali się do królowej Lupy, która na początku nie była im przychylna. Jednak królowa dostrzegając bożą ingerencję w kolejnych wydarzeniach zezwala na pochówek i sama przyjmuje nową religię. Ciało Jakuba Apostoła zostaje pochowane na wzgórzu Lbredón. Atanasio i Theodsio pozostali tam strzegąc grobu aż do swej śmierci, po której zostali pochowani przy Apostole. W kolejnych wiekach miejsce pochówku Jakuba było skrzętnie skrywane w obawie przed zbezczeszczeniem wynikającym z prześladowań chrześcijan, aż w końcu zostało zupełnie zapomniane.
Mijały kolejne wieki. Pewnej nocy pustelnik Pelayo (Pelagiusz) zauważył dziwne światła spadające z nieba, jak gdyby deszcz gwiazd spadających na wzgórze, niedaleko jego pustelni. Było to w roku 814. Udał się tam, a w miejscu, gdzie spadały gwiazdy odnalazł grób. Powiadomił o tym miejscowego biskupa Teodomira. Wybrali się razem na świecące blaskiem miejsce i zobaczyli cmentarz rzymski, kapliczkę i grób, w którym spoczywał mężczyzna trzymający pod swoim ramieniem swoją ściętą głowę. To co się wydarzyło uznano za cud, w następstwie czego szybko zaczęli pojawiać się tu pierwsi pielgrzymi. Nawet sam król Asturii Alfons II Cnotliwy dowiedziawszy się o tym wyruszył z asturyjskiego Oviedo do odnalezionego grobu Jakuba Apostoła. Dzisiaj ślad jego drogi uznawany jest za pierwszą, a zarazem najstarszą drogę do Santiago de Compostela, nazywany Camino Primitivo. Wokół grobu Jakuba Apostoła powstała wkrótce osada Campus Stellae (co znaczy Pole Gwiazd. Nazwa ta z czasem uległa zniekształceniu na Compostela. Gdy w IX wieku pielgrzymki stały się bardzo liczne, a nawet przybywały z dalekich zakątków Europy nad grobowymi relikwiami wzniesiono pierwszy kościół, a na przełomie XI i XII wieku wzniesiono kolejny.
W XII wieku aktem papieskim Campus Stellae uznano za jeden z trzech najważniejszych (obok Jerozolimy i Rzymu) miejsc wędrówek chrześcijan. Dante Alighieri podaje w XIII wieku, że wędrowców zmierzających do Jerozolimy nazywano palmiarzami, do Rzymu – romianami, zaś do Santiago peregrini, a więc pielgrzymami. Ci ostatni byli największymi pokutnikami, w związku z czym nazywano ich również prawdziwymi pielgrzymami. Wówczas rejestrowano w Santiago de Compostela do 500 tysięcy pątników rocznie. Pielgrzymowanie kwitło, aż do XVI-wiecznej Reformacji i początku wojen religijnych. Ponadto w obawie najazdu na Compostelę angielskiego korsarza Francisca Drake’a w 1589 roku relikwie Świętego Jakuba zostały ukryte i z czasem zapomniane. Nikt nie pamiętał, gdzie zostały ukryte, aż do odnalezienia ich w 1879 roku, potwierdzonego specjalną bullą papieża Leon XIII. Ożywiło to ponownie ruch pielgrzymkowy, ale prawdziwy ich rozkwit nastąpił za sprawą papieża Jana Pawła II, który w 1982 roku przybył do grobu Jakuba Apostoła. W 1989 roku Santiago de Compostela było miejscem IV Światowych Dni Młodzieży.
W 1987 roku Droga Świętego Jakuba staje się pierwszym szlakiem kulturowym zatwierdzonym przez Radę Europy. W 1993 roku Droga Świętego na terenie Hiszpanii zostaje wpisana na listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości UNESCO. Jest ona duchowym przeżyciem nie tylko dla chrześcijan. Jest drogą, która zbliża różnych ludzi i skłania do wzajemnego zrozumienia.
Mijają kolejne lata, po których sami postanawiamy udać się w tą drogę. Udaje się to zrobić. W roku 2025 zamierzamy pójść śladami tej, która zwana jest źródłem wszystkich dróg…
El origen de todos loc caminos
The origen all ways
…a wiedzie ona przez morze Arousa i rzekę Ulla, a potem dalej lądem do Santiago de Compostela. Była to droga, którą przemierzyły szczątki Jakuba Apostoła do miejsca ich pochówku, a więc była tą drogą, bez której nie byłoby innych do Santiago de Compostela.
Zaczynając naszą wędrówkę w mieście Vigo, podążymy wzdłuż kolejnych mórz łączących się z estuarium rzek, które mijała też legendarna łódź, zanim wpłynęła przez Arousa do estuarium rzeki Ulla. Poprzedzimy to przedsięwzięcie zaglądając do dwóch miejsc, które kojarzą się z naszą dawną i tegoroczną drogą.

sobota, 31 maja 2025
Słoneczna w cieniu Tatr – malownicza Magura Spiska
Bachledova dolina, Bukovina, Dlhá hora, Godšinová, Magura Spiska, Magurka, Magurské sedlo, Malá Poľana, Prehrštie, Przełęcz Magurska, Slodičovský vrch, Słowacja, Smrečiny, Spádik, Strednica, Ždiar
Brak komentarzy
Ciągnie się nieco w cieniu Tatr, które wznoszą się w jej sąsiedztwie. Pewnie
dlatego, gdy przejeżdżamy pomiędzy nimi oczy nasze kierujemy zwykle nie do
niej, lecz w stronę Tatr wydających się być atrakcyjniejszym celem
turystycznym. Naprawdę? Tatry piętrzą się wyzywająco wysoko ku niebu
stromymi, nierzadko przepaścistymi zboczami. Wokół nich rozciągają się
niższe, często puste, niemal samotne pasy wzniesień jak to, znajdujące się
tutaj, Magura Spiska (słow. Spišská Magura) będąca częścią Pogórza
Spiskiego - wymarzony obszar wędrówek dla tych, którzy szukają chwil
wyciszenia, czy nawet samotności.
niedziela, 4 maja 2025
Smocza Dziura
Šarkania diera, Skały Sulowskie, Słowacja, Súľov-Hradná, Súľovská kotlina, Súľovské skaly
1 komentarz
To kolejne magiczne miejsce w Słowacji, jakie kiedyś już odwiedzaliśmy i z zachwytem wciąż do niego powracamy. Jest ono jakby odcięte od świata, wieńcem otaczających gór. Prowadzi do niego właściwie tylko jedna droga jezdna, przy której dla powitania gości natura ustawiła skalne organy. Droga ta prowadzi przed dolinę potoku Hradnianka, wprowadzając w środek górskiej kotliny, gdzie znajduje się osada Súľov-Hradná.
sobota, 3 maja 2025
Krótki spacer po starej Żylinie
W tym roku wybraliśmy to miasto na bazę wypadową w góry Małej Fatry. Udało się znaleźć w nim wygodny hotel z obfitym i bardzo dobrym wyżywieniem. Posiada lokalizację najlepszą z najlepszych, niedaleko naszych celów, a jednocześnie kilka kroków od centrum handlowego, jak również bardzo blisko historycznej części. Kilka minut spaceru i jesteśmy na pięknym żylińskim rynku. Dzisiaj jest świetny dzień, aby tutaj przyjść. Skończyliśmy wcześniej górską wycieczkę, a główny założony cel został już zrealizowany. Osiągnęliśmy to co chcieliśmy i przemierzyliśmy cały główny grzbiet Luczańskiej Małej Fatry we świetnych warunkach. Nadszedł zatem czas na odpoczynek i małą nagrodę jak sobie czasami sprawiamy.
Głównym grzbietem Małej Fatry - część 3
Chata na Martinských holiach, Dlhá lúka, Havran, Kojšová, Krížava, Mała Fatra, Minčol, Polom, Prašivé, Rázsošná, Sedlo Javorina, Sedlo Okopy, Słowacja, Strečno, Úplaz, Zázrivá
Brak komentarzy
Został nam trzeci i ostatni odcinek grzbietu Małej Fatry Luczańskiej. Wielu
twierdzi, że to najpiękniejszy fragment tego pasma. Ostatnim razem
przemierzaliśmy go w mglistej aurze, a więc nie było nam dane doświadczyć jego
walorów krajobrazowych, choć sama tamta wędrówka przynosi nam wiele
pozytywnych wspomnień. Zastanawialiśmy nad inną możliwością rozpoczęcia tej
części naszego przedsięwzięcia. Kusiła nas i kusi wciąż droga wiodąca via
ferratą, wytyczoną od strony miasta Martin. Ostatecznie rozpoczynamy
zupełnie inaczej, gdyż udaje się nam dojechać autokarem na Martinské hole,
pod chatę, przy której wczoraj kończyliśmy wędrówkę. Przy dzisiejszej
wspaniałej wiosennej aurze nie ma lepszego rozwiązania, aby spędzić kolejny
dzień najpiękniej jak można w górach Małej Fatry. W świetnych nastojach
podejmujemy wyzwanie, nie tylko dlatego, że na niebie nie ma ani jednej
chmurki i słoneczko rozgrzewa nas do marszu, lecz również dlatego, że tak
optymalnie udało się nam podzielić naszą wędrówkę na etapy. Dzisiaj ostatni
z nich, obejmujący grzbiet Małej Fatry Luczańskiej, obniżający się już do przełomu Wagu. To zdaje się być jak wiatr w plecy, który czyni, że trasa staje się łatwiejsza do przebycia.
piątek, 2 maja 2025
Głównym grzbietem Małej Fatry - część 2
Hnilická Kýčera, Horná lúka, Kopa, Kýčera, Majbíková, Mała Fatra, Maríková, Rajecká Lesná, Słowacja, Úplaz, Veľká lúka, Veterné, Vidlica, Za Usypanou skalou
Brak komentarzy
Pogoda ma dzisiaj dopisywać. To ważne w takich pasmach jak to, do którego
wracamy. Bez dobrej pogody góry te nie są w stanie zaprezentować swoich
wyjątkowych walorów. To, że są one naprawdę wyjątkowe mogliśmy przekonać
się wczoraj, gdy zaczynaliśmy wędrowanie, choć byliśmy tego świadomi już
wcześniej, gdyż bywaliśmy w tym paśmie parę razy ciesząc się niebotycznymi
krajobrazami. Wracamy w to samo miejsce, gdzie zakończyliśmy wczorajszą
trasę, czyli do wsi Rajecká Lesná, która rozciąga się od centrum w
kierunku południowo-wschodnim przez około 6 km aż do podnóża grzbietu
Luczańskiej Fatry. Wciska się w ciasną Dolinę Rajecko-Leśniańską. Nasz
szlak od Chaty Žiar doprowadzi nas pod szczyt Úplaz, a dokładnie na Sedlo
pod Úplazom.
czwartek, 1 maja 2025
Głównym grzbietem Małej Fatry - część 1
Fačkovské sedlo, Janková, Kľak, Mała Fatra, Ostrá skala, Sedlo pod Úplazom, Słowacja
Brak komentarzy
Każdy pobyt tutaj i roztaczające się wokół urozmaicone pejzaże skłaniały do marzeń, a jedno było takie, żeby przemierzyć od początku do końca, w całości to pasmo, o którym mówi się, że jest najpiękniejsze ze wszystkich dostępnych u naszych sąsiadów. To wspaniałe pasmo zaokrąglonych, rozległych, trawiastych grzbietów, ale jednocześnie zaskakuje stromymi, a nawet urwistymi i ostrymi fragmentami skalistych, wapiennych szczytów. Zaś w jego główny grzbiet wcinają się urodziwe doliny, krótsze i dłuższe, którymi spływają mniej lub bardziej rwące potoki. Przed nami prawdziwa perła słowackich gór - Mała Fatra,
ciągnąca się nieco meandrując od południowego zachodu na północny wschód.
Główny grzbiet tego pasma rozdzielony jest niezwykłym przełomem rzeki Wag
na dwie odrębne, różniące się podjednostki nazywane od najwyższych ich
szczytów – Małą Fatrę Luczańską (słow. Lúčanská Fatra) i Małą Fatrę
Krywańską (słow. Krivánska Fatra). Rzeka Wag przemyka między nimi
tzw. Streczniańskim Przesmykiem (słow. Strečniansky priesmyk), za
którym skręca na południe zmierzając na Nizinę Naddunajską, gdzie
odnajduje Dunaj i zasila jego wody.
sobota, 12 kwietnia 2025
Tatrzańska wiosna
W poszukiwaniu oznak wiosny udajemy się w Tatry. Z wszystkich regionów Polski to tu wiosna przychodzi najpóźniej. Tutaj również pojawia się jeden z najbardziej wyczekiwanych i podziwianych symboli wiosny - Crocus scepusiensis, czyli popularny krokus spiski, który potrafi pokryć zachwycającymi dywanami obszary hal pasterskich, nie tylko w Tatrach oczywiście, ale wszędzie tam, gdzie pasterstwo stanowi, bądź stanowiło gałąź gospodarki ludności. Dwa tygodnie temu dotarły do nas wieści, że pojawiły się już pierwsze grupki tych fascynujących roślin. Było wyjątkowo ciepło jak na ten czas. Ostatnio jednak pogoda balansuje pomiędzy skrajnościami i nie tylko w Tatrach dało się to we znaki. Wróciły temperatury bliskie zeru. W rejonach podtatrzańskich pojawiły się nowe warstwy śniegu. Te pierwsze krokusy zapewne zniknęły pod nimi. Wiemy, że potrafią przetrwać i właściwie każdego roku muszą zmierzyć się z takimi skrajnościami, wszak są jednymi z pierwszych, które pokazują się, gdy pojawią się pierwsze wiosenne promienie słońca, nawet jeśli śnieg jeszcze nie ustąpił.


























Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu -
koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.







