|
1
|
Santiago de Compostela - Negreira
|
|
POGODA NA TRASIE
|
noc
|
rano
|
południe
|
popołudnie
|
wieczór
|
|
|
|
|
|
|
Co nas czeka...
 |
Teraz tam! Nowa droga, nowa przygoda. |
Żegnamy się z Santiago de Compostela. Po dwóch dniach poczuliśmy się w tym mieście jak w domu i pewnie dlatego opuszczamy to miejsce z nutą nostalgii. Zostawiamy w nim część historii naszego życia. Cudowny epizod, za którym będziemy tęsknić z pragnieniem powrotu. Przed nami nowa droga, pierwszy etap nowej przygody, która z pewnością przyniesie kolejne wspaniałe wspomnienia. Ruszamy na koniec świata...
Pierwszy etap Camino de Fisterre jest w sumie nietrudny. Czeka nas tylko jedno
podejście na wzniesienie Mar de Ovellas. Pójdziemy przez niezwykle urokliwe
miejsca nad rzeką Tambre, którą będziemy przekraczać malowniczym mostem
Ponte Maceira. Zakończymy w miasteczku Negreira, w którym łatwo będzie
zagospodarować ewentualny nadmiar czasu.
|
|
do celu mamy
|
|
|
91,3 km
|
|
Ruszamy w drogę..
 |
| Kościół San Fructuoso. |
 |
| Porta da Trindade. |
Opuszczamy Plac Obradoiro w Santiago de Compostela przez Porta da Trindade, za którą wchodzimy na Rúa das Hortas. Na początku tej uliczki stoi kościół San
Fructuoso. Powstanie kościoła wiąże się z przywiezieniem przez biskupa Xelmíreza
relikwii św. Fructuoso z Bragi, które dziś są przechowywane w kaplicy relikwii
katedry św. Jakuba. Fasada kościoła San Fructuoso jest wyjątkowo ozdobiona w górnej
części. To specjalny zabieg, aby przyciągała uwagę z wyżej położonego placu Obradoiro. Zaprojektowana
została przez Lucasa Ferro Caaveiro w XVIII wieku. Na szczytach gzymsu fasady, już na wysokości zadaszenia znajdują się wizerunki czterech cnót kardynalnych: Roztropności,
Sprawiedliwości, Męstwa i Umiarkowania (jak głosi popularna tradycja, są one
czterema treflami talii kart). Powyżej znajduje się dzwonnica, a poniżej w niszy fasady wizerunek Matki Boskiej Bolesnej (Pieta).
 |
 |
 |
 |
Sprawiedliwość (łac. Iustitia) |
Umiarkowanie (łac. Temperantia) |
Roztropność (łac. Prudentia) |
Męstwo (łac. Fortitudo) |
Po zwiedzeniu kościoła San Fructuoso podążamy wąską, brukowaną Rúa das Hortas, której urok tworzy jednorodna, szeregowa zabudowa. Jeszcze na zakręcie możemy spojrzeć w
stronę Katedry św. Jakuba, która wyrasta ponad XIX-wieczne domy. Jednak szybko niknie nam we mgle, unoszącej się od rana. Za
zakrętem mamy węzeł dróg. Po lewej mamy Rúa da Poza de Bar. Równie ciasna jak
wcześniejsze z urokliwymi, przeważnie bielonymi domami, krytymi czerwoną
dachówką. Ulica przechodzi dalej w Rúa San Lourenzo, z której wchodzimy w
przestrzeń parku Carballeira de San Lourenzo.
Bardzo szybko opuszczamy zabudowę miejską Santiago de Compostela i choć nadal
jesteśmy w tym wspaniałym mieście, teraz raczej mamy wrażenie, jakbyśmy byli już na
prowincji. Carballeira de San Lourenzo to duży gaj dębowy o powierzchni 8 tys.
metrów kwadratowych. Znajduje się już na obrzeżach historycznego centrum
miasta. Powstał w XII wieku, a sto lat później, na prośbę biskupa Zamory,
Martína Ariasa, zbudowano w jego pobliżu klasztor San Lorenzo de Trasouto.
Przekształcony został później w Pazo, galicyjski pałac, w którym
rezydowali hrabiowie Altamiry. Budynek ten znajduje się obecnie na Liście
Światowego Dziedzictwa UNESCO. Współcześnie wykorzystywany jest również do celebrowania uroczystości takich jak komunie czy śluby. Pazo de San Lourenzo de Trasouto
udostępnione jest do zwiedzania.
1
Podczas wizyty można zobaczyć kościół, zakrystię, krużganki i wielowiekowe
ogrody. Kościół San Lorenzo został uznany za obiekt o znaczeniu kulturowym i
artystycznym. W krużgankach można podziwiać żywopłot z bukszpanu,
przycięty na geometryczne kształty.
 |
Carballeira de San Lourenzo: do Fisterry mamy stąd 89,586 km
|
Na wejściu do parku mijamy słupki Camino, chyba pierwsze na tym szlaku. Szlaki
do Fisterry i Muxía wiodą na razie tym samym traktem: do Fisterry mamy stąd
89,586 km, od Muxía dzieli nas 86,482 km. Idziemy przez Carballeira de San Lourenzo, w której wyróżniają się wiekowe dęby. Dąb to najbardziej typowe drzewwo w Galicji, często wiązany z magią i legendarnymi tradycjami. Carballeiras to galicyjska nazwa gajów dębowych. Zawsze były miejscami
spotkań, zabaw i uroczystości, a zarazem traktowane były jako przestrzenie
święte i magiczne. Pośród drzew znaleźć można tu fontannę oraz dwa
„cruceiros”, duże kamienne krzyże, które oznaczały dawne drogi.
Z drugiej strony gaju dębowego wchodzimy na Costa do Cano, która wiedzie
wzdłuż kamiennego muru ograniczającego przestrzeń parku, aż do rzeki Sarela.
Przechodzimy na drugą stronę rzeki kamiennym mostem. Został on wspomniany w
starych dokumentach z 1485 roku. Najpewniej stanowił jeden z najważniejszych
traktów do Santiago de Compostela aż do końca XIX wieku, które straciło na
znaczeniu po zbudowaniu nowych dróg i mostów. Za mostem na prawo wśród zarośli
stoi budynek starego młyna Muíño de Carcañeiras.
 |
| Antigo Curtidoiro da Ponte Sarela. |
Skręcamy w lewo i
przechodzimy obok ruin starej garbarni (Antigo Curtidoiro da Ponte Sarela), jednej z wielu, które kiedyś znajdowały się nad tą rzeką. Za garbarnią stoją
pozostałości dwóch kolejnych młynów Muíño da Ponte Sarela i Muíño da Leiteira.
Wąska, niezwykle przyjemna ścieżka przeprowadza nas przez zagajniki. Prowadzi
wyżej i wyżej, jakby ścieżka chciała odzyskać wysokość, którą wytracaliśmy oddalając
się od Katedry św. Jakuba. Przeprowadza przez niezwykle urocze zakątki, które
przemawiają do nas pięknem naturalnym, a zarazem potwierdzają, że ta droga była
bardzo dobrym wyborem.
W końcu wychodzimy na łąki, dalej na Rúa de Sarela de Abaixo, przy której stoi
kilka domów. Skręcamy w lewo i schodzimy nieco niżej tą uliczką, do miejsca, skąd ponownie można zobaczyć wspaniałą katedrę w Santiago otoczoną starym
miastem (Mirador de Santiago y la Catedral). Niestety nie dzisiaj, bo mgła jest zbyt gęsta. Miało to być nasze ostateczne pożegnanie z tą przepiękną światynią na rozpoczęcie nowej przygody, która prowadzi nas aż na koniec świata!
 |
Las za rzeką Sarela.
|
Uliczka skręca w prawo i wchodzi na leśną dróżkę, którą obchodzimy wzgórze
najpierw od południa, później idziemy przez parę chwil w kierunku północnym.
aż schodzimy do szosy, która prowadzi nas przez wieś Carballal. Po przejściu
przez wioskę trawersujemy kolejne zbocze, podążając najpierw skrajem
eukaliptusowego lasu, potem zagłębiając się w nim. Za lasem mamy kolejną
wioskę Quintáns. Po wejściu na Rúa do Nabal po prawej mamy pierwszy bar na
naszej trasie Café Bar Os Arcos, bez wątpienia, to dobre miejsce na
przedpołudniową kawę i ponoć robią tu bardzo dobre, obfite kanapki, w
przystępnej cenie.
 |
| Uliczka w Quintáns. |
Po przejściu na drugą stronę Rúa do Nabal schodzimy do dolinki rzeki Roxos.
Przy moście znajduje się miejsce na odpoczynek. Idziemy następnie
przez teren zalesiony, w którym pokusić można się na odszukanie starych
petroglifów (Petróglifos de Agro do Campo) wyrytych w kamieniach. Próbujemy, ale bezskutecznie pomimo posiadanych współrzędnych GPS. Teren jest silnie zachaszczony, a głazy pokryte kłującymi rozłogami. Po
wyjściu z lasu czeka nas przejście ruchliwszą drogą AC-453. W Aldea de Arriba z osiedlem domków jednorodzinnych. Odbijamy kilkadziesiąt metrów na punkt widokowy na Bosque do Peregrino, na teren rekreacyjny z placem zabaw dla dzieci. Możemy z niego spojrzeć na wzgórze za doliną, przez które miebawem bedziemy podążać. Schodzimy następnie na boczną drogę, która po chwili wraca i przecina drogę AC-453. Przy drugim odgałęzieniu mamy ceniony przez pielgrzymów alberque Casa do Boi z barem.
 |
Ponte de Augapesada.
|
Chwilkę później znowu wracamy na drogę AC-453 i pozostajemy na niej dłużej maszerując 1,4 km. Lekko obniżamy się ku dolinie rzeki Pasos. W
łożysku rzeki przechodzimy obok pięknego średniowiecznego mostu Ponte de
Augapesada. Zatrzymujemy się przy nim, gdyż jest to obiekt bardzo fotogeniczny, choć ju żnie posiada dróg, które kiedyś dochodziły do niego po obu stronach rzeki. Znajdujemy się w najniższym punkcie dzisiejszego odcinka Camino, 49
m n.p.m.
Zaraz za Café Bar „O Km.79” skręcamy na podrzędną,
spokojną drogę, którą podchodzimy zalesione zbocze, aż do najwyższego punktu na dzisiejszej trasie. Droga wiedzie przez stary, omszały las. Droga, którą idziemy jest dawną drogą królewską, która przechodziła przez
wsie Augapesada, Castiñeiro de Lobo i Susavila de Carballo. Była to powszechnie używana droga do stolicy Galicji. Wzniesienie, na które wchodzimym rozdziela
zlewisko rzeki Sar od zlewiska rzeki Tambre. Droga wspina się w szczytowe
partie wzgórza, które przez miejscowych nazywane są „Costa do Mar de Ovellas” (Wybrzeże Morza Owiec). Miejsce to znane jest również z miejscowych legend o rozbójnikach, którzy czyhali w tym lesie na podróżnych. Ponoć strach przed
zbójami był tak wielki, że niektórzy podróżnicy zmieniali trasę i udawali się
alternatywną drogą prowadzącą przez Altamirę, Brión i Bertamiráns.
 |
Idą z Italii. Spotkamy ich jeszcze kilkakrotnie w drodze na Fisterrę.
|

Na Costa do Mar de Ovellas umiejscowiony jest jeden ze znanych wierszy Rosalii de Castro pt.
¡A probiña, que está xorda...!
I a vella vai, sube, sube
a costa do mar de ovellas,
cun ollo posto no chan
i outro onde as casas fomegan;
que alí relumbra unha luz,
e vai direitiña a ela
marmurando: “Arriba, Xuana;
que ou me engaño ou terás festas.”
|
A staruszka idzie w górę, w górę.
wybrzeżem morza owiec,
jednym okiem patrząc na ziemię
a drugim, gdzie płoną domy
gdzie świeci światło,
i idźe prosto do nich
mrucząc: „Dalej, Juana;
bo albo się mylę, albo będą zabawy.”
|
 |
| Droga przez Costa do Mar de Ovellas. |
Droga wprowadza w pobliże szczytu O Cotón Negro (285 m n.p.m.),
pod którym mijamy obetonowane źródło Fonte de Costa. Na jego froncie wyryto
tekst, jednak nie jest obecnie możliwy do odczytania ze względu na erozję.
Wokół fontanny rozciąga się nieduży wybrukowany plac otoczony niewysokim murkiem, przy którym stoi kamienny stół. Można odpocząć, albo iść
dalej, aby już za chwilę opuścić las i Costa do Mar de Ovellas.
Po wyjściu z lasu mamy wieś Carballo, a trochę dalej Trasmonte. Przy
skrzyżowaniu dróg w Trasmonte stoi nieduży kościółek. Trasmonte ma
wczesnośredniowieczne korzenie, ale obecny kościół zbudowany został dopiero
w pierwszej połowie XVIII wieku. Po drobnych naprawach budynek zachował swój
kształt aż do XX wieku. Od strony zachodniej świątynia ma fasadę główną z
dzwonnicą. W dwóch górnych oknach, drzwiach i przede wszystkim, ozdobnej
niszy mieszczącej wizerunek Wniebowzięcia widać wyraźne dążenie do upiększeń
charakterystycznych dla baroku. Obecnie jego wnętrze jest remontowane i nie możemy do niego wejść. Główny ołtarz poświęcony jest przeniesieniu
Matki Boskiej i pochodzi z 1770 roku. W kościele jest też Ołtarz Narodzenia
Pańskiego z XVIII wieku. Widnieje w nim postać Santiago, inspirowana
wizerunkiem w głównym ołtarzu katedry w Composteli. Szkoda, ze nie możemy go zobaczyć.
W pobliżu kościoła można zobaczyć krzyż, który według niektórych badaczy
może pochodzić sprzed 1616 roku. Stoi na ośmiokątnym słupie.
Na jego szczycie znajduje się kapitel z liśćmi paproci i uskrzydlonymi
aniołami. Krzyż ma zaostrzone końce ramion. Umieszczony jest na nim
wizerunek ukrzyżowanego Jezusa, a poniżej na bokach znajdują się Matka Boska
i św. Jan. Na rewersie krzyża znajduje się Pieta na postumencie z
aniołem.
 |
| Pod przęsłem mostu Maceira. |
Droga Camino de Fisterre biegnie dalej, przechodząc obok kulminacyjnego
punktu wzgórza O Pedrouzo (224 m n.p.m.), po czym stopniowo schodzi do
doliny kolejnej rzeki. W starożytności nazywano ją Támaris, obecnie znana
jest jako Tambre. Nad rzeką zbudowany jest kamienny most Maceira. Obok
widać pozostałości dawnego młyna. Most zbudowano w XIII wieku na
fundamentach mostu rzymskiego. Rozciąga się nad rzeką pięcioma dużymi i
dwoma małymi łukami. Główne z nich mają zmienną rozpiętość - od sześciu do
dziesięciu metrów - ze wspaniałym ostrołukowym sklepieniem w środkowym łuku
mostu. Dużą stabilność kompleksu w trakcie jego wieloletniego użytkowania
uzyskano dzięki posadowieniu części filarów na podłożu skalnym. Powyżej mostu rzeka opada malowniczą, bardzo szeroką kaskadą z łukowatego uskoku jej
koryta. Od czasów starożytnych most ten stanowił przejście dla szlaku
pielgrzymkowego. Piękny pejzaż wokół tego miejsca zatrzymuje nas i innych pielgrzymów, aby nacieszyć oko niezwykłą scenerią.
 |
Szeroka kaskada na Río Tambre.
|
 |
Bajkowy zakątek nad Río Tambre.
|
Dla pielgrzymów był to obowiązkowy przystanek na szlaku Camino de Fisterre, łączącym miasto
Apostoła Santiago z Finisterre. Istnieje dobrze znana legenda, zawarta już w
Kodeksie Calixtinus (Księga III, Rozdział I). Głosi, że uczniowie
apostoła Santiago przybyli tu z ciałem Jakuba Apostoła szukając miejsca na
jego pochówek. Ścigani byli przez rzymskich legionistów. Przekroczyli most
Maceira, po czym spojrzeli za siebie, bo Rzymianie byli już na moście, ale wtedy most zawalił się. Uznano to za boską interwencję, dzięki której udało im się uciec. Legenda ta znalazła swoje odzwierciedlenie w herbie Negreira, kiedy w
1866 roku zatwierdzono projekt obecnego herbu.
 |
Pazo de Baladrón nad Río Tambre.
|
Na początku XII wieku, przy moście Maceira rozegrała się bitwa pomiędzy
ludźmi pierwszego arcybiskupa Composteli, Diego Xelmíreza, a wojskami Pedra
Froilaza de Travy i jego synów Fernána Péreza de Traby i Bermudo, z którymi
często dochodziło do starć na granicy Tambre z Ziemią Santiago.
W 1471 roku obszar od rzeki Tambre aż po Costa do Mar de Ovellas był również
polem Bitwy pod Altamirą stoczonej pomiędzy arcybiskupstwem Alonso II de
Fonseca, który miał siedzibę w Zamku Rocha Forte (Santiago de Compostela), a rodem Moscoso, który miał siedzibę w Torres de Altamira
(Brión). Arcybiskup chciał przejąć kontrolę nad ziemiami Amaía. Jego
wojska pod dowództwem jego brata Luisa de Acevedo prowadziły oblężenie zamku
Torres de Altamira, jednak bez większego powodzenia. Był to zamek dopiero co
odbudowany i zmodernizowany tak, że jego mury były odporne nawet na
uderzenia pocisków prochowych. Kampania arcybiskupa zakończyła się klęską.
 |
| - Gdzie jesteś mój rycerzu? |
 |
| Most Maceira. |
 |
| - Tutaj jestem królewno! |
Po dłuższej przerwie nad rzeką ruszamy dalej. Camino wiedzie dalej wzdłuż rzeki Tambre, aż do kolejnego młodszego mostu A Ponte
Nova, ale tylko przechodzimy obok niego, a następnie schodzimy do przejścia pod szosą
AC-544. Dalej dróżką pomiędzy tą szosą i rzeką. Potem przez chwilę tą szosą do
odejścia najpierw w prawo, a potem po przecięciu szosy w lewo podążamy w
kierunku niewielkiego wzgórza Lorgosa (201 m n.p.m.) na którym stoi
średniowieczny dwór Pazo da Albariña z pięknym ogrodem. Stanowi on własność
prywatną, a więc nie wejdziemy zobaczyć go.
Na terenach wiejskich dwory takie były siedzibą właścicieli otaczających je
terenów. Przysłowie lokalane mówi, że „gdzie jest gołębnik, kaplica i cyprys, tam jest pazo”. Na otaczających je ziemiach pracowali miejscowi rolnicy, płacąc czynsz, w naturze lub gotówce. Większość z tych dworów powstało między XVII a XIX wiekiem, niemniej
jednak wiele z nich ma swoje korzenie jako średniowieczne fortece obronne,
dlatego można dopatrzyć się w nich takich elemntów jak wieże, flanki i otwory strzelnicze w murach.
 |
Negreira. Fontanna Krów (Fonte das Vacas). |
Ze wzgórza schodzimy do miejscowości Negreira. Według kronikarzy pochodzenie Negreira sięga czasów, gdy Galicja stała się Królestwem Swebów (łac. Regnum Suevorum), znanego też w historiografii jako Galicyjskie Królestwo Swebów (łac. Galicia suevorum regnum). Utworzone było przez plemiona germańskie na ziemiach należących wcześniej do Cesarstwa Rzymskiego. W czasach powstawania Santiago de Compostela, w roku 876 król Alfons III Wielki podarował wieś Negreira jako lenno biskupowi z Santiago. W 979 roku doszło do najazdu Normanów, którzy zniszczyli wioskę. Odbudowana została około roku 1113.
 |
| Pazo de Cotón w Negreira. |
Wchodzimy na Avenida Santiago. Mijamy Pizzerię i Albergue Cotón, następnie
tzw. Fontannę Krów (Fonte das Vacas). Dalej skręcamy w Carreira de
San Mauro, na końcu której znajduje się Pazo de Cotón oraz Capilla de San
Mauro. Pazo de Cotón ma średniowieczne korzenie, choć przez przeprowadzone później renowacje trudno
to dostrzec. Stojąca w jej pobliżu kaplica pochodzi z XVIII wieku. Posiada
jedną nawę główną i dwie boczne. Wewnątrz znajduje się neogotycki ołtarz i
kilka obrazów, z których najstarsze to Santa Lucia i San Amaro (ten drugi
pochodzi z okresu baroku).
Przed Río Barcala kończymy pierwszy etap wędrówki na Fisterrę. Rzeka i
wytyczone wzdłuż niej trasy spacerowe przyciągają spacerowiczów. Przed
mostem nad rzeką można odpocząć w barze Porto.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Cieszymy się, że tu jesteś! Mamy nadzieję, że wpis ten był ciekawy i podobał Ci się. Jeśli tak, to będzie nam miło, gdy podzielisz się nim ze znajomymi albo dasz nam o tym znać komenterzem. Dzięki temu będziemy wiedzieć, że warto dalej pisać.