Zachód słońca na Cabo Fisterra skłania do szczególnej refleksji,maluje idealny epilog dla wspaniałego dnia.
Tu kończymy kolejny cudowny dzień
w trudnym do opisania wzruszającym nastroju.
Solaris, gwiazda dnia - na horyzoncie blaknie jej blask,
w wodach zanurzają się ostatnie jej płomienie…
Gdzie kończy się ląd, a zaczyna wieczność,
A wędrowiec staje, czując swą siłę,
Gdy słońce zanurza się w otchłań,
Zostawia barwy, których w słowach nie ma.
A wędrowiec staje, czując swą siłę,
Gdy słońce zanurza się w otchłań,
Zostawia barwy, których w słowach nie ma.
To Finisterrae – starych map granica,
Gdzie każda chwila w ciszy się zatrzymuje,
A woda, co lśni jak płynna miedź skrząca,
Ostatnie promienie spieniony ocean przejmuje.
Gdzie każda chwila w ciszy się zatrzymuje,
A woda, co lśni jak płynna miedź skrząca,
Ostatnie promienie spieniony ocean przejmuje.
Ara Solaris – pradawny ołtarz z granitu i ognia;
To tutaj światło i cień spotykają się razem;
A woda wchłania purpurę, czerń i słoneczność;
Ostatnie gorące promienie dnia.
To tutaj światło i cień spotykają się razem;
A woda wchłania purpurę, czerń i słoneczność;
Ostatnie gorące promienie dnia.
Bryza znad oceanu zrywa przedziwne myśli,
Na skraju Europy, gdzie ziemia się urywa.
Wspaniały zachód – chwila tak radosna,
I tak cudownie piękna, w swej ciszy prawdziwa.
Na skraju Europy, gdzie ziemia się urywa.
Wspaniały zachód – chwila tak radosna,
I tak cudownie piękna, w swej ciszy prawdziwa.
Tu, gdzie niebo z oceanem się łączy,
Czas w zachodzie słońca znowu minie.
Nie trzeba słów, nie trzeba miary -
Tutaj w ciszy rodzi się znowu czekanie.
Czas w zachodzie słońca znowu minie.
Nie trzeba słów, nie trzeba miary -
Tutaj w ciszy rodzi się znowu czekanie.
Opada z butów pył z długiej drogi,
A tarcza znika w wodach, na krańcach świata.
Zostaje cisza, lecz w sercu brak trwogi,
Tylko wolność i czasu cudowny ślad.
A tarcza znika w wodach, na krańcach świata.
Zostaje cisza, lecz w sercu brak trwogi,
Tylko wolność i czasu cudowny ślad.
Niebo płonie krwistym różem, złotem,
Fale szepczą galicyjskie legendy,
Fale niosą szepty minionych dni.
Tu dzisiaj i wczoraj obfity dzień zasnął.
Fale szepczą galicyjskie legendy,
Fale niosą szepty minionych dni.
Tu dzisiaj i wczoraj obfity dzień zasnął.
Tutaj horyzont zamyka niebo w oceanie,
I już tylko fale piszą strofy o zmierzchu,
Czujemy oddech głębin Atlantyku,
lecz dzień tylko do jutra wstrzymuje oddech.
I już tylko fale piszą strofy o zmierzchu,
Czujemy oddech głębin Atlantyku,
lecz dzień tylko do jutra wstrzymuje oddech.
Fisterra, 20 czerwca 2025 r.

























Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu -
koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Cieszymy się, że tu jesteś! Mamy nadzieję, że wpis ten był ciekawy i podobał Ci się. Jeśli tak, to będzie nam miło, gdy podzielisz się nim ze znajomymi albo dasz nam o tym znać komenterzem. Dzięki temu będziemy wiedzieć, że warto dalej pisać.