W poszukiwaniu oznak wiosny udajemy się w Tatry. Z wszystkich regionów Polski to tu wiosna przychodzi najpóźniej. Tutaj również pojawia się jeden z najbardziej wyczekiwanych i podziwianych symboli wiosny - Crocus scepusiensis, czyli popularny krokus spiski, który potrafi pokryć zachwycającymi dywanami obszary hal pasterskich, nie tylko w Tatrach oczywiście, ale wszędzie tam, gdzie pasterstwo stanowi, bądź stanowiło gałąź gospodarki ludności. Dwa tygodnie temu dotarły do nas wieści, że pojawiły się już pierwsze grupki tych fascynujących roślin. Było wyjątkowo ciepło jak na ten czas. Ostatnio jednak pogoda balansuje pomiędzy skrajnościami i nie tylko w Tatrach dało się to we znaki. Wróciły temperatury bliskie zeru. W rejonach podtatrzańskich pojawiły się nowe warstwy śniegu. Te pierwsze krokusy zapewne zniknęły pod nimi. Wiemy, że potrafią przetrwać i właściwie każdego roku muszą zmierzyć się z takimi skrajnościami, wszak są jednymi z pierwszych, które pokazują się, gdy pojawią się pierwsze wiosenne promienie słońca, nawet jeśli śnieg jeszcze nie ustąpił.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tatry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tatry. Pokaż wszystkie posty
sobota, 8 marca 2025
W Tatrach pojawił się zapach wiosny
Dzień wcześnie już wstaje. Rozświetla dróżki, lasy, szerokie górskie pejzaże. Przed nami widok iście radosny. Pachnie wiosną w Tatrach. Z dróżki od Starego Smokowca zniknął już śnieg, gdzieniegdzie jest mokra, przesiąknięta wodami stopniałych skrawków śniegu jakie jezcze nie tak dawno na niej leżały. Promień słońca kieruje nas w przestrzeń radości, w której czeka nas nowa opowieść i kolejne przeżycia, które uwalniają od zegara codziennych zajęć.
sobota, 10 lipca 2021
Kościelec (nie ma drugiej takiej góry)
Dolina Gąsienicowa, Kościelec, Mały Kościelec, Schroniska Tatrzańskie, Tatry, Tatrzańskie Dwutysięczniki, Tatrzańskie Stawy
Brak komentarzy

Kościelec jest wyjątkowym szczytem. Jego niepowtarzalna bryła przykuwa uwagę od pionierskich czasów turystyki w Tatrach. Nie ma drugiego takiego w całych Tatrach, jak i nigdzie indziej. Jest niepowtarzalny jak Matterhorn (wł. Monte Cervino, fr. Mont Cervin; 4478 m n.p.m.) leżący w Alpach Pennińskich, na granicy między Szwajcarią a Włochami. Grań Kościelców rozcina zaś Dolinę Gąsienicową na dwie różne jej odnogi, w których sadowią się dwa odmienne światy zarówno pod względem krajobrazowym, jak też różniące się bogactwem przyrodniczym: Dolinę Czarną Gąsienicową i Dolinę Zieloną Gąsienicową. W ciągu jednego dnia można nie tylko udać się do obu tych światów, ale też w jednej chwili objąć je wzrokiem. Jak to zrobić? Nie jest to bardzo trudne, choć wymaga pewnego wysiłku, ale opowiedzmy o tym po kolei.
sobota, 28 listopada 2020
Wołoszyński Stawek i Gęsia Szyja w pierwszy śnieg
Niedźwiedzie śpią już w gawrach utulone białym puchem. Chociaż to dopiero
pierwsze śniegi pokryły Tatry, to wyglądają one już iście zimowo. Zima
jeszcze ma wiele do zrobienia i z pewnością niebawem utopi pod śniegiem
wszystkie tatrzańskie ścieżki. Zawiesiste chmury już stoją nad nimi, jak też
i całą okolica, czekając na rozkaz, czy może na przyzwolenie natury, aby
sypnąć kolejne warstwy śniegu. Póki jednak jeszcze tego nie zrobią, może uda
się nam odszukać pewne jeziorko, koło którego przechodziliśmy dotąd
bez większego zainteresowania.
środa, 12 sierpnia 2020
Cisza wieczorna
Gdy najruchliwszy szlak tatrzański przycicha robi się jakoś dziwnie nieswojo, jakbyśmy byli nie tam, gdzie chcieliśmy być, gdzie jesteśmy faktycznie. Ledwie jakieś szmery tylko słychać do strony potoku, który zdaje się również przysypiać. Idziemy w górę samym środkiem traktu, na którym nie słychać stukających kopyt koni zaprzęgniętych do furek; nikt nie komenderuje wiśta, czy wio. Cała dolina jakby zamarła, albo wymarła. Jeno duchy może leśne gdzieś się już tylko szwendają, lecz po cichutku tak, aby nie zmącić wszechogarniającego spokoju. Z wolna zapada szarówka, lecz szczyty granitowych grzebieni wzbijających się ponad jeziorem w bezchmur przestworzy długo jeszcze żarzą czerwienią. W końcu nocny latarnik pierwszą gwiazdę zapala nad nimi, potem kolejne. Cisza wieczorna zamyka Tatr ramiona... Pod gwiazdami zupełna ciemność już zapadła, a tylko płomień świecy migocącej na werandzie wskazuje drogę do schroniska duszy, która dzisiaj w Tatrach niespodziewanie wydobyła się ze swego ziemskiego żywota.
niedziela, 11 sierpnia 2019
Dolina Juraniowa i jej florystyczna wyjątkowość
Już dawno temu słyszeliśmy o niezwykłej urodzie tej tatrzańskiej dolinki, choć chyba raczej nie jest dostrzegana przez turystów, jako że jest krótka, a poza tym nie prowadzi na wyniosłe szczyty. Zatem co w niej jest takiego atrakcyjnego? Przymierzaliśmy się do tej dolinki mnóstwo razy, ale trudno było wstrzelić się w jakiś wolny termin. Udało się w końcu, zarówno wstrzelić w wolny dzień, jak i zachęcić do wyjazdu całkiem sporą grupę sympatyków górskich wędrówek.
niedziela, 31 marca 2019
Krokusowy zwiad
Wabiące naturalnością, olśniewające urodą, różnorodnością kształtów, a nawet odcieni fioletu i różu. Wśród nich zdarzają się również albinosy. Są niewielkie, lecz dzielnie potrafią przeciwstawić się surowości wczesnowiosennej aury, kiedy pierwsze symptomy wiosny próbują przełamać wszechobecną jeszcze zimę w Tatrach. W niektórych miejscach zakwitają łanami tworząc na polanach spektakularne dywany. Ich rozkwit nie trwa długo - zwykle około 3 tygodnie pod warunkiem sprzyjającej przez ten czas aury.
wtorek, 19 lutego 2019
Pełnia Śnieżnego Księżyca (Full Snow Moon)
Słońce zniknęło już za granią Tatr. Rozstaliśmy się z nim opuszczając Liliowe skrzypiącym śniegiem. W górach tak to jest, że zmrok przychodzi bardzo szybko. W Gąsienicowym Kotle zapadła szarówka. Z Kasprowego mrugają do nas światełka restauracji przy stacji kolejki linowej, ale kolejka już nie jeździ. Z drugiej strony, niżej w dolinie błyszczą złotym blaskiem okna „Murowańca” skrywającego się wśród jodeł. Jakaś niezwykła cisza i spokój ogarnia Gąsienicową, pomimo warkotu ratraków układających sztruks na nartostradzie. Zupełna pustka, a w niej tylko my. Noc jest jaśniutka, niebo silnie gwieździste. Ośnieżone góry bielą się w szarówce – Kościelec, Świnica, Skrajna i Pośrednia Turnia piętrzą się z majestatem. Za Kościelcami widzimy Granaty, Żółtą Turnię, Małą Koszystą. Nad nimi płonie świetlista poświata. Zaczyna się dziać coś wyjątkowego.
sobota, 16 lutego 2019
Kasprowy Wierch - zima w Tatrach
Blisko rok temu mieliśmy Polskie Karakorum na Kasprowym Wierchu. Niesamowita wędrówka po zimowych Tatrach, które wtedy pokazywały nam swój pazur. A jednak mimo bardzo mroźnych temperatur wierzchołek został zdobyty. Silny wiatr zmusił nas jednak do wdrożenia wariantu rezerwowego dla powrotnej drogi zejściowej. Czekaliśmy tegorocznego wyjścia. Statystycznie rzecz biorąc spodziewaliśmy się oczywiście innej aury, bo skoro wtedy były chmury, to teraz powinniśmy mieć słońce. Tak też się stało. Nad Tatrami otworzyło się czterodniowe okno pogodowe. Wtedy szliśmy niemal w kożuchach, opatuleni w kaptury z goglami na oczach, dzisiaj szybko pozbywaliśmy się nadmiaru odzienia schodząc do warstwy trekingowych koszulek. Niebo bezchmurne, pełne słońca, Powietrze przejrzyste niemal po sam horyzont. Ruszamy.
sobota, 3 marca 2018
Tatrzański klasyk przez regle
Stała tu dawniej mała osada pasterska, okolicę pokrywały pastwiska i łąki, słynące z masowo zakwitających szafranów spiskich. Obecnie stoją tu liczne pensjonaty, dom wczasowy „Cyrhla”, nowy kościół i dom zakonny księży Marianów. Toporowa Cyrhla jest najwyżej położoną dzielnicą miasta Zakopane, na wysokości 950-1040 m n.p.m. przy drodze Oswalda Balzera z Zakopanego do Morskiego Oka. Dodać trzeba, że jest dzielnicą położoną niezwykle malowniczo, skąd rozpościera się widok na centrum Zakopanego zanurzone w Rowie Zakopiańskim dzisiaj dosłownie, pod powłoką mgły, a może smogu. Nie widać również wału Pasma Gubałowskiego, a jedynie wystające w dali czub znacznie wyższej Babiej Góry.
czwartek, 24 sierpnia 2017
Orla Perć: śladem budowniczych - cz.1
Buczynowe Czuby, Buczynowe Turnie, Granaty, Mała Buczynowa Czuba, Orla Baszta, Orla Perć, Przełęcz Krzyżne, Skrajny Granat, Tatry, Wielka Buczynowa Czuba, Wielka Orla Turniczka
Brak komentarzy
Zachwyca efektownością i widokami zapierającymi dech w piersiach. To jeden z najpiękniejszych górskich szlaków w Tatrach. Wymaga jednak ogromnego doświadczenia i odporności na wysokość, czy bliskość przepaści oraz wszechogarniającą przestrzeń. To nie jest zwyczajna górska ścieżka, którą podąża się na szczyt. W jej kontekście nie mówi się zdobyłem, choć prowadzi przez szczyty, lecz byłem lub przeszedłem.
sobota, 21 stycznia 2017
MSP TW-07, etap 4: Kuźnice - Palenica Białczańska
| Patrząc na górskie szczyty (...) człowiek widzi w tym niejako wyjaśnienie własnego dążenia do transcendencji i nieskończoności.
Jan Paweł II, 7.09.1986 r.
|
sobota, 3 grudnia 2016
MSP TW-07, etap 3: Polana Strążyska - Kuźnice
Czerwona Przełęcz, Dolina Strążyska, Kalatówki, Małopolski Szlak Papieski, MSP, Sarnia Skała, Tatry, Tatry Zachodnie, Zakopane
1 komentarz
| Patrząc na górskie szczyty, ma się wrażenie, że ziemia wznosi się ku górze, jak gdyby pragnęła dotknąć nieba...
Jan Paweł II, 7.09.1986 r.
|
niedziela, 27 listopada 2016
Niczym liczebniki: Jedyniak, Dwoiśniaki i Troiśniaki
Dolina Suchej Wody Gąsienicowej, zwana zazwyczaj krócej Doliną Suchej Wody (słow. dolina Suchej vody, niem. Suchawodatal, węg. Sucha-woda-völgy) jest jedną z tatrzańskich dolin walnych po północnej stronie grani głównej. Płynący przez nią potok Sucha Woda stanowi granicę pomiędzy Tatrami Wysokimi i Zachodnimi aż do Zielonego Stawu Gąsienicowego w Dolinie Gąsienicowej (1672 m n.p.m.) z którego wypływa. Dalej granica dochodzi zagłębieniem żlebu do przełęczy Liliowe (słow. Ľaliové sedlo, niem. Liliensattel, węg. Liliowe-hágó; 1952 m n.p.m.) położonej w głównej grani Tatr. Biegnie dalej po drugiej stronie grani, ale badacze i naukowcy nie są jednomyślni tego którędy. My wiążemy się jednak z granicą po stronie polskiej, bowiem to ona wyznaczać nam będzie drogę marszu.
sobota, 29 października 2016
MSP TW-07, etap 2: Polana Huciska - Polana Strążyska
Dolina Chochołowska, Dolina Kościeliska, Dolina Strążyska, Małopolski Szlak Papieski, MSP, Przysłop Miętusi, Tatry, Tatry Zachodnie
1 komentarz
| Tu w góry przyjeżdża się, by stanąć przed pewną rzeczywistością geograficzną, która nas przewyższa i pobudza (...) do pokonania samych siebie.
Jan Paweł II, 1986 r.
|
niedziela, 4 września 2016
Mistyczny Kościelec
Dolina Gąsienicowa, Kościelec, Mały Kościelec, Schroniska Tatrzańskie, Tatry, Tatrzańskie Dwutysięczniki, Tatrzańskie Stawy
1 komentarz

Kościelec należy do popularnych dwutysięczników. Dojście do podnóża tej góry jest stosunkowo nieodległe od bram wejściowych do Tatrzańskiego Parku Narodowego, a więc właściwą wspinaczkę na niego można rozpocząć dość wcześnie. Z Krakowa wyjechaliśmy jeszcze w nocy, do Kuźnic busy dowiozły nas na godzinę 6.30. Wrześniowy, wczesny poranek nie jest chłodny. Może tylko troszeczkę, ale podejście na Boczań rozgrzewa nawet chłód wilgotnego, gęstego lasu, który tutaj rośnie. To taki przeszywająco dziki las, mimo bliskości do Zakopanego i masowo uczęszczanego szlaku do Doliny Gąsienicowej. Las taki lubią niedźwiedzie. Zawsze o nich myślimy, gdy tuż przed zmierzchem schodzimy tędy z gór.
niedziela, 30 sierpnia 2015
Rohacze
Po raz trzeci tych wakacji stajemy u wylotu Doliny Wąskiej, przez którą wypływa z Tatr Raczkowy Potok. Stajemy w niewielkiej grupce zapaleńców tatrzańskich dwutysięczników, stworzonej po części przez impuls, po części przez znakomite prognozy pogody, a po części przez wspólną pasję górskich wędrówek. Tworzy ją sześciu wędrowców, których tego dnia połączyły podobne cele. Trzy pary, które ruszają na podbój tatrzańskich szczytów: Ela i Henryk, Gosia i Mietek oraz my - Dorota i Marek.
niedziela, 23 sierpnia 2015
Otargańce
Jarząbczy Wierch, Niżnia Magura, Otargańce, Pośrednia Magura, Raczkowa Czuba, Tatry, Tatry Zachodnie, Wyżnia Magura
1 komentarz
Dolinę wypełnia jeszcze poranny chłód. Słońce oświetla wierzchołki gór widoczne w głębi doliny i powoli wyszukuje dróg dotarcia do nas z ciepłymi promieniami. Da radę, tylko musimy jeszcze troszkę poczekać, aż przesunie się jeszcze wyżej na niebie. Dolinę tą przemierzyliśmy niedawno, idąc na Rohacze. Było to tydzień temu. W dniu dzisiejszym przez ciągnącą się przed nami Dolinę Jamnicką wyznaczyliśmy sobie drogę powrotu. Dzisiaj niemal od razu zaczynamy ostro i intensywnie, wspinając się na grzbiet Otargańców.
sobota, 1 sierpnia 2015
Sławkowski Szczyt
Królewski Nos, Sławkowski Szczyt, Słowacja, Tatry, Tatry Wysokie, Tatrzańskie Dwutysięczniki
2 komentarze
Ponoć niegdyś był on wyższy od Gerlacha, będąc bliżej nieba o jakieś 300 metrów niż dziś. Przekazy mówią o potężnym obrywie, a nawet o trzęsieniu ziemi, w wyniku którego szczyt miał rozpaść się 6 sierpnia 1662 roku. Pozostałością tego ma być rumowisko pokrywające stoki tej rozłożystej i wciąż potężnej góry, trzeciej pod względem wysokości w Tatrach na którą prowadzi znakowany szlak.
piątek, 31 lipca 2015
Najwyższe punkty na Orlej Perci
Dolina Gąsienicowa, Granaty, Kozi Wierch, Kozie Czuby, Orla Perć, Tatry, Tatry Wysokie, Zadni Granat, Żleb Kulczyńskiego
Brak komentarzy
Wspomnienia uzmysławiają bezkompromisowy upływ czasu. Sięgamy myślami wstecz, ale nawet te chwile najmilsze potrafią wywołać żal i tęsknotę za czasem minionym, który już nie powróci. Kiedyś na tą trasę zabrał nas wujek. Chcieliśmy najpierw Granaty, ale ten zaprosił nas na łańcuszki i wpierw poprowadził nas na Kozią Przełęcz. Zapewne Granaty też miał w zamyśle i pewnie byśmy szli przez kominek w Czarnych Ścianach ale czasu brakło. Grań opuściliśmy wcześniej schodząc Żlebem Kulczyńskiego. Po latach ta wędrówka przywołuje tamte chwile, pełne wspaniałych wrażeń i emocji.

















Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu -
koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.







