Sanktuarium Matki Bożej z Łodzi - Nosa Señora da Barca po galicyjsku -
znajduje się w szczególnym miejscu, tuż przy oceanie. Jeszcze przed
chrześcijaństwem mieszkańcy wsi oddawali tu cześć bogom, a więc to
miejsce już w starożytności miało znaczenie duchowe. Z kolei w czasach
działalności Jakuba Apostoła, Dziewica Maryja miała przybyć do Muxía na
kamiennej łodzi, aby wesprzeć Jakuba w nawracaniu mieszkańców Iberii.
|
Sanktuarium Matki Bożej z Łodzi (gal. Nosa Señora da Barca). Po
lewej pomnik „A Ferida”.
|
|
|
Kościół św. Marii z Monte Corpiño.
|
Dotarliśmy do Muxía, aby przyjrzeć się temu miejscu choćby chwilę. Zostało
nam już niedużo czasu, bo wieczorem wracamy do kraju. Spacer po Muxía rozpoczynamy przy porcie. Przechodzimy na Rúa Virxe da Barca, którą
dochodzimy do kościoła Świętej Marii (Igrexa de Santa María de Muxía). Niewiele jest informacji o pochodzeniu tej świątyni. Wiemy, że została
ona podarowana w 1203 roku przez papieża Innocentego III cystersom w
Carracedo. Świątynia ta jest nieduża, jednonawowa. Dzwonnica
kościoła znajduje się nieco wyżej na skałach. Jest oddzielona od kościoła.
U stóp dzwonnicy znajduje się krzyż z Chrystusem. Z kolei do kościoła
przylega gotycka kaplica Rosario, zbudowana pod koniec XIV wieku. Niegdyś
obok tego kościoła znajdował się szpital dla pielgrzymów, o którym
napisano: „W mieście Muxía znajduje się inny szpital, który znajduje się obok
kościoła; ma kaplicę i dom dolny, w którym mieszka szpitalnik, a nad nim
jest dwuosobowa sala i pokój”.
|
|
Z Monte Corpiño do Sanktuarium Matki Bożej z Łodzi.
|
Za kościołem wznosi się wzgórze Monte Corpiño (68 m n.p.m.), które stanowi
świetny punkt widokowy na okolice (Miradoiro do Corpiño). To
najlepsze miejsce, aby zobaczyć Muxíę. Wiadomo nam, że nie lada przeżyciem
jest oglądanie stąd zachodu słońca i liczymy, że następnym razem uda nam się to zobaczyć. Po drugiej stronie wzgórza widać Sanktuarium Nosa Señora
da Barca, stojące na wybrzeżu. Schodzimy tam.
|
|
Na Miradoiro do Corpiño.
|
Z lewej strony widzimy pomnik „A Ferida” upamiętniający zatonięcie
tankowca „Prestige”. Przed pomnikiem stoi Cruceirro da Barca. Statek
„Prestige” został uszkodzony w 2002 roku przez silny sztorm, co
spowodowało wyciek ropy. Tankowcowi odmówiono wejścia do najbliższych
portów. Zatonął 210 km od wybrzeży Galicji łamiąc się na dwie części. Do
oceanu dostało się wówczas ponad 20 milionów galonów ropy. Była to jedna z
największych katastrof ekologicznych w historii Hiszpanii. Dzisiaj już
prawie nie widać skutków tamtej katastrofy.
|
|
Jeden z obrazów wewnątrz sanktuarium.
|
Jakub Apostoł przybył w te okolice zrozpaczony faktem, że głoszone przez
niego słowo nie przynosi skutków chrystianizacyjnych. Zszedł na Punta
Xaviña, zwane też Punta da Barca, gdzie teraz zobaczyć możemy latarnię
morską. Apostoł zobaczył wtedy kamienną łódź, płynącą w jego stronę.
Znajdowała się na niej Matka Boża, która dodała mu otuchy, mówiąc mu, że jego dzieło
zostało wykonane, bo słowo zostało zasiane. Teraz musi wrócić do Ziemi
Świętej drogą morską, taką samą jaką tutaj przybył. Co też Jakub uczynił.
Niektóre części łodzi Matki Bożej pozostały tu na zawsze. Mamy tu skałę
znaną jako „Pedra dos Cadrís”, która stanowiła żagiel. Dzisiaj leczy bóle
pleców i reumatyzm, wystarczy przejść pod nim dziewięć razy, a wtedy może
to pomóc również w płodności. Kołyszący się kamień zwany „Pedra de
Abalar”, mający być kadłubem łodzi, ma również moc uzdrawiania i ma
pomagać przewidywać katastrofy. Mówi się, że poruszyć tą skałą mogą tylko
ludzie wolni od grzechu. Pewien magdeburski pielgrzym Sebastian Ilsung
pisał w 1445 roku, że „ten, kto zabił kogoś lub jest ekskomunikowany i nie odpokutował w pełni
swojego grzechu, nie może go poruszyć nawet odrobinę”. Dlatego też ponoć używano tego kamienia do ustalania winy lub
niewinności osób oskarżanych o ciężkie przestępstwa. W pobliżu jest też
trzecia skała „Pedra do Timón” identyfikowana jako ster łodzi.
|
|
|
|
Pedra dos Cadrís (żagiel).
|
Pedra de Abalar (kadłub).
|
Pedra do Timón (ster łodzi).
|
Po raz pierwszy wzmianka o Muxía pojawia się w roku 1313 w kartulariuszu
Pedra Visconte. Pierwszy kościół być może został wybudowany tu w XII wieku
i zastąpił przedchrześcijańskie miejsce kultu. Już wtedy liczni pielgrzymi
wyruszali z Santiago do Muxía, aby oddać cześć Matce Boskiej z Łodzi.
Świątynia została przybudowana w 1719 roku. Figura Matce Boskiej z Łodzi
była darowizną Xoana de Rivadeneira, hrabiego Frigiliany Aguilar i jego
żony Alfonsy de Castro. Darczyńcy zostali później pochowani w kaplicy
obok ołtarza głównego. W 1958 roku wygląd sanktuarium uległ dalszym
zmianom, dobudowano do niego dwie wieże, które sprawiają, że budowla
wyróżnia się na tle innych.

Muxía to kolejne miejsce na naszej trasie, gdzie można usiąść i
kontemplować ocean oraz zachodzące za jego horyzontem słońce. Do
Fisterry jest stąd tylko nieco ponad 31 kilometrów. Niektórzy stąd idą
tam, inni pielgrzymi wędrują w przeciwnym kierunku. Żeby niczego nie
pominąć można zrobić pętlę wychodząc z Santiago de Compostela. Kiedyś
chcielibyśmy dotrzeć tu i tam na własnych nogach. Jednak nasza tegoroczna
misja już została spełniona. Musimy wracać do Polski. Wspaniała przygoda
kończy się, lecz w sercu pozostanie wciąż żywa, utkwi w nim, jakbyśmy nie
wyjeżdżali stąd wcale.
|
| Ría de Camariñas. |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Cieszymy się, że tu jesteś! Mamy nadzieję, że wpis ten był ciekawy i podobał Ci się. Jeśli tak, to będzie nam miło, gdy podzielisz się nim ze znajomymi albo dasz nam o tym znać komenterzem. Dzięki temu będziemy wiedzieć, że warto dalej pisać.