Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tatry Wysokie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tatry Wysokie. Pokaż wszystkie posty
Jeszcze przed świtem czuło się, że to będzie piękny, słoneczny dzień. Bardzo ciepło było już w nocy, a temperatura rosła w takim tempie, w jakim znikała szarówka. Radość z dnia ogarniała nas jeszcze przed wschodem słońca. Była to silna motywacja do wysiłku, który uwielbiamy, choć trzeba zmusić się do bardzo wczesnej pobudki (a to jest już trudne). Do tego kilkugodzinna podróż autobusem do Zakopanego, potem do Starego Smokowca, a na końcu słowacką kolejką do stacji Popradské Pleso. Dojechaliśmy o 8.40 i ruszamy w górę doliny oczarowani przyrodą Tatr, wabieni niezwykłymi walorami krajobrazowymi.

TRASA:
Popradské Pleso, zastavka (1246 m n.p.m.) niebieski szlak Popradzki Staw (słow. Popradské pleso; 1494 m n.p.m.) niebieski szlak Nad Žabím potokom (1620 m n.p.m.) niebieski szlak Wielki Hińczowy Staw (słow. Veľké Hincovo pleso; 1945 n.p.m.) niebieski szlak Nad Žabím potokom (1620 m n.p.m.) niebieski szlak Popradzki Staw (słow. Popradské pleso; 1494 m n.p.m.) niebieski szlak Popradské Pleso, zastavka (1246 m n.p.m.)

OPIS:

Popradske Pleso, przystanek (1246 m npm).
Popradske Pleso, przystanek (1246 m npm).

Szlak prowadzi nas w górę Doliny Mięguszowieckiej (słow. Mengusovská dolina), jednej z większych dolin walnych położonych po południowej stronie Tatr Wysokich. Liczy sobie ona około 7,5 km długości i około 16,0 km2 powierzchni. Podążamy asfaltową drogą dość szybko. Tak postanowiliśmy, iść szybko dopóki pod nogi nie trzeba patrzeć, by mieć więcej czasu później, a później to też na tym asfalcie zrobi się tłoczno. Droga nad Popradzki Staw jest bardzo popularna. Pojawiają się na niej nie tylko ci którzy chcą zdobywać szczyty, ale osoby łaknące lekkich górskich spacerów nad Popradzki Staw, przy którym funkcjonuje dość bogata infrastruktura gastronomiczno-noclegowa.

Dolina Mięguszowiecka.
Dolina Mięguszowiecka.

Droga do Popradzkiego Stawu i masyw Popradzkiej Kopy.
Droga do Popradzkiego Stawu i masyw Popradzkiej Kopy.

Dolina Złomisk (słow. Zlomisková dolina).
Dolina Złomisk (słow. Zlomisková dolina).

Stoją przy Popradzkim Stawie aż dwa całkiem spore schroniska. Dla wielu ludzi celem wędrówki Doliną Mieguszowiecką jest Popradzki Staw i jego baza turystyczna. Dojście do tego miejsca raczej nikomu nie nastręcza większych trudności. Droga biegnie wzdłuż potoku Poprad, który przecinamy mostkiem raz i drugi. Dolina powoli ścieśnia się. Po lewej mamy Grań Baszt (słow. Hrebeň bášt) kulminującą szczytem Szatana (słow. Satan; 2421 m n.p.m.). Z prawej zaś dolinę zacieśnia masyw Osterwy (słow. Ostrva; 1980 m n.p.m.). Po 50 minutach marszu na wprost nas wyłania się rozłożysty masyw Popradzkiej Kopy (słow. Kôpky; 2354 m n.p.m.), naszpikowany wieloma szczytami, z których najwyższym jest Wielka Kopa Popradzka (słow. Veľká kôpka; 2354 m n.p.m.). Chwilkę potem jesteśmy już nad Popradzkim Stawem.

Schronisko Majlátha (słow. Majláthova chata, Majláthka, węg. Majláth-menedékház).
Przed Schroniskiem Majlátha (słow. Majláthova chata, Majláthka).

Górski Hotel Popradzki Staw (słow. Horsky Hotel Popradske pleso).
Górski Hotel Popradzki Staw (słow. Horsky Hotel Popradske pleso).
Górski Hotel Popradzki Staw (słow. Horsky Hotel Popradske pleso).

Popradzki Staw (słow. Popradské pleso) nazywany także „Mięguszowieckim Stawem”, albo „Rybim Stawem”, leży na wysokości 1494 m n.p.m. Ma 6,9 ha powierzchni i 17,6 m głębokości. Jest jednym z nielicznych stawów tatrzańskich, w którym naturalnie występują ryby (pstrąg potokowy). Nad brzegiem jeziora stoją schroniska nad Popradzkim Stawem oraz Schronisko Majlátha. Słońce ostro penetruje promieniami okolicę. Góry otaczające Popradzki Staw są oddalone od jego lustra. Jedynie masyw Osterwy wznosi się bezpośrednio nad nim, rzucają swój cień do nieprzejrzystych wód jeziora. Wody Popradzkiego Jeziora są mało przeźroczyste, bo jego dobra wystawa na słońce powoduje, iż jego głębiny bogate są w plankton.

Popradzki Staw (słow. Popradské pleso).
Popradzki Staw (słow. Popradské pleso).

Nad Popradzkim Stawem bawimy nie więcej niż 20 minut. Zabawimy tu dłużej w drodze powrotnej. O godzinie 10.00 ruszamy dalej za niebieskimi znakami szlaku w górę doliny. Znaki prowadzą teraz już prawdziwie górską ścieżką, po korzeniach drzew i kamieniach. Bardzo szybko opuszczamy las, wchodzimy między kosodrzewinę, ponad którą widać skaliste otoczenie. Szczególnie imponuje poszarpana Grań Baszt piętrząca się po lewej. Pojawia się też przed nami wysoki próg doliny. Dolina Mięguszowiecka rozgałęzia się na kilka innych dolin bocznych. Jedno z odgałęzień - Dolinę Złomisk (słow. Zlomisková dolina) zostawiliśmy już za sobą. Na prawo od nas odchodzi Dolina Żabia Mięguszowiecka (słow. dolina Žabích plies) przez którą wiedzie droga na Rysy. Po lewej od widocznego przed nami progu odchodzi pod wschodnimi urwiskami Grani Baszt niewielka Dolinka Szatania (słow. Satania dolinka). W górnej części Dolinki Szataniej znajduje się Mały Staw Hińczowy (słow. Malé Hincovo pleso). Zaś powyżej progu piętrzącego się przed nami znajduje się Dolina Hińczowa (słow. Hincova dolina), w której znajduje się największy i najgłębszy staw słowackiej części Tatr - Wielki Staw Hińczowy (słow. Veľké Hincovo pleso).

Rozstaj przy Popradzkim Stawie.
Rozstaj przy Popradzkim Stawie (słow. Rázcestie nad Popradským plesom; 1500 m n.p.m.).

Masyw Popradzkiej Kopy (słow. Kôpky).
Masyw Popradzkiej Kopy (słow. Kôpky).

Grań Baszt.
Grań Baszt (słow. Hrebeň bášt).

Przed nami próg Doliny Hińczowej.
Przed nami próg Doliny Hińczowej.

Grań Baszt.
Grań Baszt (słow. Hrebeň bášt).

Hińczowy Potok.
Hińczowy Potok.

Dolinka Szatania (słow. Satania dolinka).
Wylot Dolinki Szataniej (słow. Satania dolinka).

Zaczynamy wspinać się po progu ku Dolinie Hińczowej. Przecinamy przepływające po skałach strugi Hińczowego Potoku (słow. Hincov potok). Z prawej, w głębi Doliny Żabiej Mięguszowieckiej pokazuje się nam szczyt Rysów i Wysokiej. Widoczny też jest budynek Schroniska pod Rysami (słow. Chata pod Rysmi), zwany też Schroniskiem pod Wagą (słow. Chata pod Váhou), ze względu na położenie pod przełęczą o nazwie Waga (słow. Váha). Rysy składają się z trzech wierzchołków, z których najwyższy liczy 2503 m n.p.m. Obok niego wznosi się niższy, północny wierzchołek liczący 2499 m n.p.m., przez który biegnie granica. Jest on najwyżej położonym punktem Polski.

Próg.
Próg.

Podejście do Doliny Hińczowej.
Podejście do Doliny Hińczowej.

Podejście do Doliny Hińczowej.
W tle Rysy.

Widok na przełęcz Waga
Widok na przełęcz Waga.
Z lewej strony przełęczy mamy Rysy, z prawej Wysoka.

Rysy.
Rysy.

Rysy.
Rysy (z lewej wierzchołek 2499 m n.p.m., z prawej 2503 m n.p.m.).

Schronisko pod Rysami (słow. Chata pod Rysmi).
Schronisko pod Rysami (słow. Chata pod Rysmi).

O godzinie 11.25 kończymy podejście na próg doliny. Otacza ją grań Mieguszowieckich Szczytów. Na lewo od nich, czyli na wprost nas wznosi się Cubryna. Obok Cubryny widać Koprowy Wierch, szczyt uwzględniany na dziś w naszych planach. Prowadzi na niego szlak z Doliny Hińczowej, najpierw wprowadza na Wyżnią Koprową Przełęcz, a następnie na przedwierzchołek o nazwie Koprowe Ramię, a potem poprzez niewielką przełęcz Koprową Przehybę wprowadza na szczyt.

Od północnego zachodu napływają wielkie kłęby chmur. Nie wzbudzają podejrzeń załamania pogody. Nad Szatanem pojawiają się jednak niepokojące ciemne chmury. O godzinie 11.45 docieramy nad Wielki Staw Hińczowy, najgłębszy staw w całych Tatrach Słowackich, a także czwarty co do wielkości i trzeci co do głębokości w całych Tatrach. Ma 53,7 m głębokości i 20,1 ha powierzchni. Leży na wysokości 1945 m n.p.m. Rozlegle rozlewa się w otoczeniu skalnej grani Tatr Wysokich, pod stożkami piargów. Znamy te szczyty z otoczenia innego jeziora znajdującego się po drugiej stronie - Morskiego Oka. Z tamtej strony jednak sceneria jest zupełnie inna. Trudno je porównywać, bo właściwie są do siebie niepodobne. Morskie Oko wypełnia zdecydowanie ciaśniejsze otoczenie, a ponad nim wyrastają imponujące ściany Mięguszowieckich Szczytów. Z tej strony Mięguszowieckie Szczyty nie wyglądają tak groźnie, a Mięguszowiecka Przełęcz pod Chłopkiem znajdująca się pomiędzy Czarnym i Pośrednim Mięguszowieckim Szczytem wydaje się być łatwo dostępna. Jednak od strony słowackiej na Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem szlaki nie prowadzą.

Dolina Hińczowa.
Dolina Hińczowa. Z lewej Koprowy Wierch.

Mięguszowieckie Szczyty.
Mięguszowieckie Szczyty.

Panorama Doliny Hińczowej.

Panorama Doliny Hińczowej.
Panorama Doliny Hińczowej.

Mięguszowiecka Przełęcz pod Chłopkiem.
Mięguszowiecka Przełęcz pod Chłopkiem.

Nad Hińczowym Stawem.
Nad Hińczowym Stawem.
Nad Hińczowym Stawem.

Kłęby chmur ciemnieją, nieoczekiwanie zasłoniły słońce. Czy iść dalej? Zabawiając nad malowniczym jeziorem myślimy o szczycie. Na grani Korpowego Wierchu widać podążających na szczyt i schodzących z niego turystów. Niektórzy nie obawiają się deszczu, inni pośpiesznie schodzą. Jest dopiero południe. Niebo nad Doliną Hińczową szczelnie zakryły chmury. Chyba nie pójdziemy na szczyt. Schodzimy. Kierujemy się z powrotem na próg doliny.

Hińczowy Staw.
Hińczowy Staw.

Dolina Mięguszowiecka.
Dolina Mięguszowiecka.

Początek zejścia z progu Doliny Hińczowej.
Początek zejścia z progu Doliny Hińczowej.

Po zejściu ze skalnego progu przekraczamy strugi Hińczowego Potoku przelewające się między kamieniami naszego szlaku. Zatrzymujemy się chwilkę na nimi. Hińczowy Potok wypływa z Wielkiego Hińczowego Stawu. Nieco niżej łączy się z Żabim Potokiem Mięguszowieckim i razem tworzą Mięguszowiecki Potok, który dopływa w pobliże Popradzkiego Stawu. Tam dosilany jest wodami potoku Krupa (słow. Krupa), wypływającego z Popradzkiego Stawu i odtąd płynąca struga wody przybiera nazwę rzeki Poprad.

Nad Hińczowym Potokiem.

Nad Hińczowym Potokiem.

Nad Hińczowym Potokiem.
Nad Hińczowym Potokiem.

O trzynastej ruszamy dalej w dół doliny. Po minięciu rozejścia dróg na Rysy i Koprowy Wierch robi się gwarniej. Na szlaku mieszają się turyści schodzący z obu celów. Wracają też nosicze z Chaty pod Rysami. Za niedługo docieramy do schronisk przy Popradzkim Stawie. Zamawiamy po złocistym. Wypijamy na zewnątrz przy ławach Chaty Majlátha (słow. Majláthova chata; 1500 m n.p.m.). Co się stało z chmurami? Nad lasem widać ciemnogranatowe. Obfity deszcz pojawia się nagle. Dobrze, że jesteśmy przy schroniskach. Deszcze przeczekujemy korzystając w wnętrza stojącego w sąsiedztwie górskiego hotelu „Popradzki Staw” (słow. Horsky Hotel Popradske pleso; 1494 m n.p.m.). Dobrze byłoby zanocować tutaj i jutro znów wyruszyć w góry, ale na jutro mamy inne plany.

Przy ławach Chaty Majlátha.
Przy ławach Chaty Majlátha.

Leje jak z cebra i nie chce przestać. Dopiero o 14.40 deszcz ustaje, choć niezupełnie. Zaniosło się i pokrapuje bezkońca. Wychodzimy w pelerynach. Dolina nie przypomina już tej słonecznej z poranka. Przy obu schroniskach zrobiło się pusto i cicho. Trochę smutno. Popołudnie jest zupełnie inne od przedpołudnia. Rano góry zapraszały, a teraz wypędzają?

Nad Popradzkim Stawem.
Pada.

Widok na Trigan i Skrajne Solisko.
Widok na Trigan i Skrajne Solisko.

Popradské Pleso, zastavka.
Popradské Pleso, stopka.

Bardzo szybo kończy się ta wycieczka. Przestaje padać, a niedługo potem o godzinie 15.40 docieramy na stację Popradské Pleso. Odjeżdżamy. Dziwny był ten dzień. Kiedy wrócimy, aby dokończyć tą wycieczkę?


GALERIE FOTOGRAFICZNE:
Dolina Hińczowa

Niedaleko po drugiej stronie granicy, na słowackim Hrebienoku już po raz piąty wzniesiono niezwykłą budowlę wykutą w lodzie, tym razem w stylu bazyliki Sagrada Familia. W słoneczny Dzień Trzech Króli, udaliśmy się w Tatry Wysokie by ją zobaczyć na własne oczy - my i sto dwie osoby - pasjonatów piękna, sympatyków tatrzańskiej kultury i górskiej wędrówki. Wędrówkę podejmujemy w Starym Smokowcu (słow. Starý Smokovec, niem. Altschmecks, węg. Ótátrafüred; 990 m n.p.m.), znanym ośrodku turystycznym położonym u stóp Tatr Wysokich, na stokach opadających z imponującego masywu Sławkowskiego Szczytu. Stąd wiodą szlaki na Hrebienok, tarasowany występ Sławkowskiego Szczytu leżący na wysokości 1285 m n.p.m. Można tam dostać się również nowoczesną kolejką linowo-torową.

TRASA:
Starý Smokovec (990 m n.p.m.) Hrebienok (1285 m n.p.m.) Bilíkova chata (1255 m n.p.m.) Wodospady Zimnej Wody (słow. Vodopády Studeného potoka) Rainerova chata (1301 m n.p.m.) Hrebienok (1285 m n.p.m.) Starý Smokovec (990 m n.p.m.)

OPIS:
Mnóstwo dzisiaj ludzi rusza ze Starego Smokowca na Hrebienok i dołącza do nich nasza potężna grupa. Dróżka jest oblodzona, raczki stają bardzo przydatnym sprzętem. Jest cieplutko, zaskakująco nietypowo jak na pełnię zimy. Warstwa śnieg niezbyt duża. Na dole widać liczne prześwity, w górnych grubość śnieżnej pokrywy stopniowo wzrasta. Na całym otaczający nas terenie widoczne są skutki huraganu z dnia 19 listopada 2004 roku, który zniszczył niemal doszczętnie rosnące lasy. Powalił on wówczas drzewa na powierzchni co najmniej 14 tysięcy hektarów niszcząc około 60% populacji świerka w słowackich Tatrach Wysokich. Usuwanie powalonych drzew trwało około 2 lata. Na odrodzenie się nowego lasu w przypadku sztucznego nasadzenia trzeba czekać co najmniej 60 lat. W konsekwencji tamtej wichury ze stoku, którym podążamy, odsłoniły się szerokie widoki na góry - Tatry Wysokie i leżące na południu Niżne Tatry, czy południowym-wschodzie Góry Lewockie.

Widok na Sławkowski Szczyt.
Widok na Sławkowski Szczyt.

Kolejka na Hrebienok.
Kolejka na Hrebienok.

Kopuły na Hrebienoku.
Kopuły na Hrebienoku.

Po niecałej godzinie docieramy na Hrebienok. Od razu udajemy się w kierunku kopuły okrywającej Tatrzańską Świątynię Lodową. Obok niej stoi mniejsza kopuła okrywająca zeszłoroczną świątynię. W ubiegłym roku lodowa świątynia stała się hitem sezonu zimowego w Wysokich Tatrach. Odwiedziło ją łącznie ponad 220 tysięcy osób. Twórcy tego niecodziennego projektu zamierzają powtórzyć swój sukces, dlatego tej zimy stworzyli jeszcze większą i okazalszą świątynię. Motywem przewodnim tegorocznej Tatrzańskiej Świątyni Lodowej jest „Hołd rodzinie”. Autorzy inspirowali się światowej sławy dziełem katalońskiego projektantem Antoniego Gaudiego: monumentalną rzymskokatolicką bazyliką Sagrada Familia w Barcelonie.

Kolejka przed wejściem nie jest jeszcze zbyt długa, szybko przesuwamy się do przodu. Po południu kolejka pod kopułę Tatrzańskiej Świątyni Lodowej z pewnością będzie znacznie większa. Wchodzimy do środka. Ogarnia nas chłód wnętrza. Skręcamy w lewo przed ścianą na którym spoczywa lodowy jaszczur. Wychodzimy przed front budowli. Budowla olśniewa, a rozmach faktycznie przerasta wcześniejszą konstrukcję. Boczne fasady zdobione są witrażami wkomponowanymi w lodowe ściany. Witraże te wykonane zostały przez szklarza i projektanta słowacko-greckiego pochodzenia Achilleasa Sdoukos. Mają one postać ośmiu rozetowych okien wykonanych w technice fusingu w połączeniu z metalami szlachetnymi i pigmentami szklarskimi. Cztery z nich przedstawiają motywy sakralne i symbole Tatr, zaś pozostałe cztery - pory roku.

Jaszczur przy wejściu.
Jaszczur przy wejściu.

Święta Rodzina.
Święta Rodzina.
Święta Rodzina.

Ponad bocznymi ścianami wznoszą się strzeliste wieże stylizowane na wzór wież świątyni Sagrada Familia. W lodowej świątyni jest 8 takich wież, czyli tyle ile do tej pory wzniesiono w oryginalnej budowli w Barcelonie, a gdzie ma być ich docelowo 18. Wieże te mają symbolizować 12 apostołów, 4 ewangelistów oraz Maryję i Jezusa (centralna i najwyższa wieża). Gdy wieże te zostaną ukończone Sagrada Familia w Barcelonie stanie się najwyższym kościołem na świecie, którego wieże sięgać będą 172 metrów wysokości.

W bocznych fasadach stoją filary i łuki, a pod nimi rzeźby niedźwiedzi, kozic. Powyżej wzbija się do lotu pszczoła. Boczne ściany stanowią efektowne tło dla lodowej budowli, nadając głębie dla Świętej Rodziny stojącej w głębi lodowego ołtarza. Monumentalna rzeźba Świętej Rodziny promieniuje złotą barwą. Otoczona jest półokręgiem filarów. Ponad nią w górę unosi się dach przeźroczystego baldachimu.

Tatrzańska Świątynia Lodowa.
Tatrzańska Świątynia Lodowa.
Spojrzenie na boczne fasady.

Tatrzańska Świątynia Lodowa.
Tatrzańska Świątynia Lodowa.

Sagrada Familia.
Sagrada Familia.

O precyzję detali tatrzańskiej budowli zadbał Adam Bakoš z zespołem słowackich, czeskich i hiszpańskich rzeźbiarzy. Artyści musieli pracować od 10-12 godzin dziennie w temperaturze sięgającej nawet - 7 stopni Celsjusza. Do zbudowania świątyni posłużyło im blisko 1440 bloków lodu o łącznej masie ponad 190 ton! To niemal dwa razy więcej brył lodu niż w roku ubiegłym. W związku z tym, iż obecna świątynia jest większa, również chroniąca ją kopuła powiększyła swoją średnicę z 18 do 25 metrów. Ciekawostką dla nas jest, iż większość lodu użytego do wykonania Tatrzańskiej Świątyni Lodowej pochodzi z dolnośląskich Prusic, gdzie znajduje się największa w Polsce fabryka lodu.

Pszczoła.
Pszczoła.

Stado kozic.
Stado kozic.

Witraże.

Tatrzańska Świątynia Lodowa.
Tatrzańska Świątynia Lodowa.

Trudno oprzeć się majestatowi Tatrzańskiej Świątyni Lodowej i choć po pewnym czasie pobytu pod kopułą dłonie marzną – nie chce się stąd wychodzić. Dzisiejszego dnia na zewnątrz jest cieplej, co odczuwamy momentalnie po opuszczeniu kopuły chroniącej Tatrzańską Świątynię Lodową.

To jeszcze nie wszystko. Podobnie jak zeszłego roku udajemy się na górski spacer do Wodospadów Zimnej Wody. Wpierw schodzimy do schroniska Bilíkova chata usytuowanego na wysokości 1255 m n.p.m. Zatrzymujemy się tam na posiłek. Schronisko to funkcjonuje tutaj od 22 grudnia 1934 roku, ale przed nim stały tutaj inne schroniska. Pierwsze zostało wybudowane w 1875 roku. Otrzymało nazwę Ruženina chata (pol. chata Róży). W 1884 roku dobudowano do niego hotel górski. Obydwa te obiekty spłonęły w pożarze w 1893 roku. W ich miejsce wzniesiono nowe dwa hotele, które w roku 1927 również zostały strawione przez pożar.

Hrebienok.
Hrebienok.

Masyw Łomnicy.
Masyw Łomnicy. Z lewej widoczny grzbiet Pośredniej Grani.

Po odpoczynku w Bilíkovej chacie udajemy się w kierunku Wodospadów Zimnej Wody (słow. Vodopády Studeného potoka). Przed nami wznosi się imponująca grań Łomnicy. Ścieżka szlaku obniża się po stromym stoku ku korycie Zimnego Potoku (słow. Studený potok). Potok ten tworzy się na wysokości około 1300 m n.p.m. z połączenia dwóch potoków: Małej Zimnej Wody (płynącego z Doliny Małej Zimnej Wody) i Staroleśnego Potoku (płynącego z Doliny Staroleśnej). Spływa przelewając się przez potężne głazy, a także przez wały moren, tworząc w ten sposób efektowne kaskady, spośród których wyodrębniona się cztery wodospady. Pierwszy tworzący szereg kaskad nosi nazwę Długiego Wodospadu (słow. Dlhý vodopád). Położony jest on na wysokości około 1150 m n.p.m. Powyżej niego na wysokości około 1240 m n.p.m. mamy Wielki Wodospad (słow. Veľký vodopád). Tworzy efektowną kaskadę o 13-metrowej wysokości. Jego podziwianie ułatwia metalowa platforma przerzucona nad potokiem. Uważany jest za najpiękniejszy ze wszystkich wodospadów Zimnej Wody i należy do najwcześniej odwiedzanych masowo miejsc w Tatrach. Wyżej w dolinie jest Skryty Wodospad (słow. Skrytý vodopád), a dalej na wysokości 1276 m n.p.m. znajduje się Mały Wodospad (słow. Malý vodopád).

Bilíkova chata (1255 m n.p.m.).
Bilíkova chata (1255 m n.p.m.).

Widok na Kotlinę Popradzką.

Łomnica i Pośrednia Grań.
Łomnica i Pośrednia Grań.

Łomnica.
Łomnica.

Szczyt Łomnicy.
Szczyt Łomnicy.

Wielki Wodospad (słow. Veľký vodopád).
Wielki Wodospad (słow. Veľký vodopád).

Wielki Wodospad (fot. Hubert Okojew).
Nad Wielkim Wodospadem (fot. Hubert Okojew).

Przed Małym Wodospadem.
Przed Małym Wodospadem.

Mały Wodospad (słow. Malý vodopád).
Mały Wodospad (słow. Malý vodopád).

Po zwiedzeniu wodospadów oddalamy się od Potoku Zimnej Wody. Docieramy do niewielkiego kamiennego budynku - Rainerowej Chatki (słow. Rainerova chata), dawnego schroniska położonego na wysokości 1301 m n.p.m. Jest obecnie najstarszym schroniskiem w Tatrach, wybudowanym w 1863 roku dla turystów zwiedzających Wodospady Zimnej Wody. Jego budowniczym był Ján Juraj Rainer, spiskoniemiecki działacz turystyczny, a także dzierżawca Starego Smokowca w latach 1833-1868. Rainerowa Chatka jest bardzo mała. Składa się tylko z jednego pomieszczenia. Dzisiaj nie oferuje już noclegów, lecz działa w niej bufet, sklep z pamiątkami i muzeum tragarzy tatrzańskich tzw. nosiczów (słow. nosiče).

Przy Rainerowej Chatce, pod drzewami stoi szopka wyrzeźbiona w śnieg. Przed szopką przygrywa kapela słowackich górali. Kolędy, pastorałki i inne ludowe nuty niosą się spod chatki. Zgromadzeni wokół Słowacy wtórują im śpiewem. Niektórzy tańczą. Dla dzieci atrakcją jest beczące jagniątko, które przybyło z góralami pod Rainerową Chatkę. Czasu mamy sporo. Nie spieszy się nam.

Śnieżna szopka przy Rainerowej Chatce.
Śnieżna szopka przy Rainerowej Chatce.

Kapela słowackich górali.
Kapela słowackich górali.

Śnieżna szopka.
Śnieżna szopka.

Spod Rainerowej Chatki wracamy na Hrebienok czerwonym szlakiem. To wygodna, raczej płaska droga, z cudownymi widokami na Spisz i Góry Lewockie w promieniach zachodzącego już słońca. Na Hrebienoku jest wciąż mnóstwo ludzi. Niektórzy znów stoją w kolejce przed kopułą Tatrzańskiej Świątyni Lodowej, by spojrzeć na nią po raz wtóry przed zejściem do Starego Smokowca. W ten popołudniowy czas jest faktycznie tłoczniej. Niektórzy przed zejściem zaglądają do restauracji Hrebienok, gdzie można odpocząć i przekąsić. Ludzie chętnie zasiadają na zewnątrz, na werandzie ogarniętej blaskiem słońca. Jest ciepło. Panuje temperatura dodatnia, kilka stopni powyżej zera (chyba +7 °C).

Widok na Góry Lewockie.
Widok na Góry Lewockie.
Widok na Góry Lewockie.
Widok na Góry Lewockie.

Hrebienok.
Hrebienok.

Hrebienok.
Hrebienok.

Stary Smokowiec.
Stary Smokowiec.

Sławkowski Szczyt widziany ze Starego Smokowca.
Sławkowski Szczyt widziany ze Starego Smokowca.

Sami decydujemy się na wcześniejsze zejście do Starego Smokowca, zostawiając sobie czas na kawiarenkę z cynamonowym ciastkiem do kawy - zapach świątecznych ciast. Odjeżdżając stąd zabieramy wspaniałe wspomnienie czasu spędzonego w nastrojowych klimatach z niezwykłymi ludźmi, wrażliwymi na piękno, uosabiającymi najwyższy poziom turystycznej kultury. Był to dla nas bardzo uroczy dzień.


GALERIE FOTOGRAFICZNE:
Tatrzańska Świątynia Lodowa



Translator

Info

Licencja Creative Commons Gdy nie jest to inaczej sprecyzowane pod konkretnym materiałem, to:
Publikowane na blogu materiały można wykorzystać na warunkach licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.
Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie materiałów publikowanych na niniejszym blogu i jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o twórcy i adresu internetowego bloga. Pozwala się na wykorzystanie tych materiałów w innych dziełach pod warunkiem udostępniania ich na tej samej licencji.

Kuferek

Hej wędrowcze, właśnie otworzyłeś malutki skarbczyk.
Nie jest on drogocenny, ale nie wykluczone, że znajdziesz w nim coś
co może Ci się przydać.

Kolekcje

Wędrowanie po znanych i nieznanych szlakach to ogrom niesamowitych wrażeń i emocji. Z każdą zakończoną wędrówką wiąże się tęsknota i czar wspomnień. Odczucia takie towarzyszą nam od samego początku przygody, wyzwalając potrzebę zachowania przeżyć, nie tylko w ulotnej pamięci ludzkiej, ale również w formie bardziej trwałej, w postaci fotografii, opisów, dzienniczków przebytych tras, odwiedzonych miejsc, czy zdobytych szczytów. Utrwalanie to jest również okazją do usystematyzowania turystycznych poczynań wg różnych kryteriów - zdobytych koron gór, przebytych szlaków, itp.

Napisz do nas