-->

Twoja przystań przed kolejną wędrówką i dziennik turystycznych przedsięwzięć.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sudety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sudety. Pokaż wszystkie posty

W krainie skalnych miast: Ostaš, Skalne Miasto Ostaš

To nieco mniej znana grupka skałek na obszarze Gór Stołowych, aczkolwiek mimo wszystko popularnych i niezwykle urokliwych. Wzniesienie, na którym znajdują się w znacznej części pozbawione jest lasu, a więc ładnych pejzaży tutaj nie brakuje. Najpierw jednak musimy wspiąć się na partie wierzchołkowe wzniesienia, co jednak nie jest trudne i długie. Już po kilku minutach mamy przed sobą pierwsze skalne formacje. Po prawej Skalní věž Krákorka, po lewej Skalní věž Mouřenín i Skalní věž Výří brana. Między tymi dwoma ostatnimi schodzi droga, którą będziemy opuszczać skalne miasto Ostaš. Teraz idziemy prosto w kierunku większego nagromadzenia skał. Szybko okazuje się, że tak łatwo nie będzie. Pierwszą szczelinę przechodzimy gładko. Potem po stopniach wykutych w skale pod głazem zawieszonym w szczelinie między skalnymi wieżami. Korytarz między skałami zaczyna nieco błądzić, zdaje się lawirować zaglądając do skalnych zakamarków, z których nie ma wyjścia, z wyjątkiem przejścia, którym tam weszliśmy. Wytyczony szlak jednak pewnie prowadzi i nie pozwala zgubić właściwej drogi - to raczej sami chcemy zajrzeć wszędzie, gdzie to tylko możliwe, to każdego fascynującego korytarza, zachwycającego fantazyjnymi formami ścian i stropów. Wnet na naszej drodze pojawia się węższy korytarz, z którego wydostać się trudniej. Wkrótce orientujemy się, że korytarz prowadzi nieco w górę. Nieco dalej potrzeba troszkę wspinaczki z pomocą rąk, aby wydrapać się po skałkach jeszcze wyżej i w ten sposób osiągamy pierwszy z wielu punktów widokowych. Oferuje on widok masywów Skalniaka i Szczelińców. Po chwili odwracamy się. Dalszy ciąg trasy wynosi nas jeszcze wyżej. Z lewej przechodzimy ponad korytarzem szczeliny, z której przed chwilą przechodziliśmy. Szlak kieruje nas między kolejne skałki, potem w lewo. Nagle niespodziewanie szlak sprowadza nas nieco w dół do korytarza ze stropem utworzonym przez rumowisko głazów. Wygląda to trochę niepokojąco, ale nie ma strachu. To zacieniony i chłodniejszy zakamarek, ale pozwala odetchnąć nieco od gorąca panującego na zewnątrz, ale też od emocji.

Wychodzimy na otwartą przestrzeń, gdzie ukazują się nam wierzchołki zgrupowanych skalnych wież. Ścieli się przed nami uroczy krajobraz, jakby nie rzeczywisty. Kraina zdumiewa, tak jak wspaniała baśń. Łatwiejszą dróżką wchodzimy na wierzchowinę wzniesienia. Widzimy na nim kilka grup skalnych. Na jednej z nich urządzono ogrodzony taras widokowy. Dalej mamy ciekawą skałkę z wydrążoną kolebą. Najwyższy punkt góry znajduje się jeszcze dalej. Tymczasem ścieżka sprowadza nas nieco w dół pod innego ciekawego ostańca z dwoma oknami. Wygląda jakby składał się z trzech połączonych filarów podtrzymujących u góry skalny taras. W rzeczywistości nosi nazwę Čertovo auto. Krótkim podejściem przez zagajnik wracamy na wypłaszczoną wierzchowinę. Szlak wiedzie dalej przez nieco zadrzewiony obszar, lecz formacji na nim nie brakuje, jak też punktów widokowych. Z lewej mijamy charakterystyczną skalną wieżę Cikánka. Zaraz dalej zlokalizowana jest Krtičkova vyhlídka oferująca pejzaż północno-wschodnich wzniesień tworzących Broumowskie Ściany (czes. Broumovské stěny).

Idziemy dalej, gdzie znajduje się najwyższy punkt na naszym szlaku, położony w pobliżu kolejnego tarasu widokowego Frýdlantská vyhlídka. Docieramy do niego po blisko półtoragodzinnym przemierzaniu skalnego miasta. Zostajemy tu na kilkanaście minut. To kulminacyjny punkt naszej wędrówki. Stąd czeka nas już tylko zejście drogą przez bezleśny obszar z powrotem do węzła, w którym pętla szlaku zamyka się. Za nami około dwugodzinny niezwykły spacer. Przy parkingu jest możliwość wypicia kawy, czy zjedzenia czegoś np. lodów. To okazja na wymianę pierwszych wrażeń z przejścia skalnego labiryntu Ostaš.

Udostępnij:

W krainie skalnych miast: Čáp, Teplickie Skalne Miasto

Przed nami pierwsza część wycieczki po Adrszpasko-Teplickich Skałach. Rano o godzinie 8.10 rozpoczynamy tą bodaj najdłuższą wędrówkę tegorocznego wypadu w Sudety. Kiedyś połączyliśmy Teplickie i Adrszpaskie Skały w jednodniową wędrówkę. Jednak na początek tej wędrówki zaczęliśmy spokojnie dawkować sobie emocje i wpierw wyruszyliśmy spenetrować wschodnią część Teplickich Skał, gdzie znajduje się najwyższy szczyt tego pasma. Wyruszamy szlakiem spod zamku znajdującego się w miejscowości Teplice nad Metují. Wspinamy się ponad rzekę Metuja, ponad Zamek, które rychło zostawiamy w dolinie. Mijamy pustelnię z kościołem pielgrzymkowym pw. Maryi Panny Pomocnej w Teplicach nad Metují, który jest światowym unikatem pod tym względem. Zbudowany został w latach 1753–1754 na zlecenie praskiego lekarza i filozofa Jana Maxmiliána z Peytersbergu, sympatyka pustelnictwa, który do starości mieszkał tu wraz z dwoma pustelnikami.

Asfaltowa uliczka szybko kończy się. Idziemy chwilę przez łąki, po czym na dłużej nikniemy w ostępach leśnych. Ścieżka spokojnie trawersuje zbocze trzymając się wciąż sąsiedztwa doliny Metuji, lecz wkrótce szarpie się ostrzej w górę, prowadząc na skały Lokomotywy, do której docieramy o godzinie 9.15. Po krótkiej przerwie kontynuujemy podejście. Ku naszemu zaskoczeniu jest bardzo urozmaicone i ekscytujące ze względu na niemałe nagromadzenie skał skupionych w zespoły, bądź stojących samotnie w lesie. Pokonanie troszkę trudniejszych miejsc ułatwiają krótkie drabinki. Za rozstajem Kraví hora podążamy dalej wypłaszczoną wierzchowiną tego wzniesienia, aż o godzinie 10.45 zaczynamy zejście stromym, kamiennym chodnikiem do rozstaju Pod Bludištěm. Stąd dalej zielonym szlakiem kierujemy się do szczytu Čáp. Idziemy szeroką drogą, spokojnie zyskując wysokość. Po nieco ponad jednym kilometrze szlak odbija w lewo. Łatwo przeoczyć to odejście i zapędzamy się kawałek za daleko. Wracamy i odnajdujemy właściwą ścieżkę. Ta wiedzie coraz bardziej stromym zboczem na ciąg stopni, którymi pokonujemy najbardziej stromy odcinek drogi. Osiągamy grzbiet wzniesienia, po czym idziemy nim na południowy zachód, gdzie sterczą kolejne wychodnie skał, a na końcu najwyższa z wierzą widokową. Tam w końcówce podejścia mamy krótki ciąg kolejnych stopni i chwilę potem jesteśmy pod wieżą widokową. Mamy godzinę 11.35. Robimy niedługą przerwę na wspaniałe widoki, jakie rozpościerają się z wieży.

Wracamy do rozstaju Pod Bludištěm, nie bawiąc długo na szczycie Čáp, gdyż mamy iść jeszcze do Teplickiego Skalnego Miasta. O godzinie 12.20 jesteśmy z powrotem na rozstaju, skąd dalej schodzimy do doliny Skalskiego Potoku żółtym szlakiem. W dolinie rozpoczynamy przejście skalnego miasta. Skręcamy na lewo i wkrótce rozpoczynamy pętlę pośród niesamowitych, monumentalnych Teplickich Skał. Pętlę zamykamy o godzinie 14.00. Schodzimy do Teplic, ale po drodze odbijamy jeszcze na punkt widokowy, znajdujący się na skałach, na których niegdyś górował zamek Střmen. Wspinamy się do niego bardzo stromymi stalowymi schodami. W końcówce ciągi stopni są bardzo wąskie, dlatego pojawiają się przed nimi postoje w oczekiwaniu aż zwolnią je turyści nadchodzący z naprzeciwka. Wspaniałe widoki z punktu widokowego zapewnia bardzo dobra przejrzystość powietrza. Jest na nim dość ciasno, gdyż znajduje się on na szczytach wyniosłych skał. Po zejściu kontynuujemy drogę do Teplic nad Metují. Mijamy Wilczy Wąwóz, która kojarzy się nam z poprzednią wędrówką. To właśnie tym wąwozem przemieściliśmy się wówczas do Adrszpaskiego Skalnego Miasta, a dzisiaj o godzinie 15.00 kończymy trasę w Teplicach nad Metují (niem. Weckelsdorf).

Udostępnij:

W krainie skalnych miast: Błędne Skały, Bor

Przejście Błędnych Skał zawsze przynosi frajdę. Wydawać by się mogło, że kolejny raz tutaj spędzony będzie czasem nudnym. Jakże to błędne myślenie. Tęskniliśmy za tym miejscem z sentymentem do dawnych podróży. Trasę przez labiryt Błędnych Skał  jesteśmy odtwarzać z pamięci, ale zobaczyć je ponownie na własne oczy przynosi radość cudownych wspomnień, w tym tych pierwszych, kiedy tu dotarliśmy podczas pokonywnania Głównego Szlaku Sudeckiego. Podobne radosne uczucia towarzyszyły nam kilka godzin wcześniej, kiedy byliśmy na wzgórzu Grodziec. Tam też wspominaliśmy stare ścieżki i wychwytywaliśmy to co się na nich zmieniło przez ten czas miniony. Błędne Skały zostały niezmienione, może tylko drzewa na nich trochę podrosły. Przez ten czas my również staliśmy się trochę starsi, ale duchem wciąż jesteśmy tacy sami. Po przejściu labiryntu Błędnych Skał wracamy obejściem do ich początku mijając przy okazji najwyższy punkt Gór Stołowych na ziemi czeskiej – Bor. Dzisiaj nad głazem wyznaczającym ten punkt jest platforma widokowa. Nie było jej gdy pierwszy raz zaliczaliśmy ten punkt. Wówczas można było bez trudności dotknąć głazu ze słupkiem granicznym, który wyznacza najwyższy szczyt Gór Stołowych w Czechach. Było wesoło, ciekawie i trochę więcej wody w korytarzach skalnych, bo ostatnimi dniami intensywnie padało. Przejście Błędnych Skał z licznymi przystankami zajęło nam godzinkę. Powrót do punktu wyjścia nie więcej jak kwadrans.
Udostępnij:

W krainie skalnych miast: Grodczyn

Na Grodczyn wychodzimy od strony szosy E67. Jest to trasa europejska przebiegająca od Finlandii do Europy Środkowej. Podejście na górę rozpoczynamy o godzinie 10.30, a zaczynamy w miejscu, gdzie potok Trzemiele uchodzi do potoku Wyżnik. Najpierw krótko asfaltową drogą prowadzącą do jednego tu domostwa, potem drogą leśną, jedną z dwóch dróżek odchodzących w górę zalesionego zbocza, która w końcówce okazuje się być nieco zarośnięta. Wnet jednak docieramy na grzbietową dróżkę, która poprowadzony jest Główny Szlak Sudecki. Szlakowi temu niedawno zmieniono tutaj przebieg. Przedtem prowadził dróżką pod szczytem Grodczyna, a obecnie przechodzi przez szczyt. Przed wierzchołkiem przecinamy wykarczowany obszar lasu, a potem bitą drogą dojazdową do przekaźnika telewizyjnego osiągamy szczyt Grodczyn, nazywanego czasami Grodzcem, choć nazwa Grodziec odnosi się raczej do całego grzbietu. Grodczyn (803 m n.p.m.) jest najwyższym szczytem Wzgórz Lewińskich. Na szczycie stajemy o godzinie 11.30.

Szczyt oferuje częściowe widoki na północny wschód. Tam stoi mniej drzew. Odpoczywamy chwilkę, po czym schodzimy tą samą dróżką Głównego Szlaku Sudeckiego. Trzymamy się tego szlaku dłużej. Wyprowadza nas na malownicze łąki otaczające wzniesienie Grzywacza (732 m n.p.m.). Potem skręcamy pomiędzy Grzywacza i sąsiednie wzgórze Gomoła (733 m n.p.m.), przed którą rozlewa się zarastające oczko Bukowego Stawku. Stamtąd wspinamy się na Gomołę, aby zobaczyć pozostałości Zamku Homole. Od czasu naszego ostatniego pobytu tutaj widać wyrażne zmiany. Do ruin prowadzi obecnie szeroki drewniany podest. Ustawiono przy nim również tablice informacyjne. Od godziny 12.25 do godziny 13.00 spędzamy czas przy ruinach murów zamkowych. Schodzimy z powrotem do Głównego Szlaku Sudeckiego, który prowadzi dalej wspólnie ze szlakiem niebieskiem na Ludowe (675 m n.p.m.) a stamtąd zielonym szlakiem do szosy E67, przy której na parkingi TIR czeka na nas autokar. O godzinie 13.20 odjeżdżamy.

Udostępnij:

W krainie skalnych miast

Zadziwiają i fascynują. Sprawiają wrażenie tajemniczych. Trudno znaleźć podobne w całej Europie. Różnią się znacznie od Tatr, Beskidów, czy Alp. Są przykładem gór o wyjątkowej budowie i krajobrazie. Wypiętrzone zostały przed 30 milionami lat, lecz nie mają spiczastych wierzchołków. Są spłaszczone, a nawet płaskie niczym płaszczyzna stołu. Przed 100 milionami lat temu w ich miejscu było płytkie morze, do którego z otaczających wzniesień spływały rzeki. Niosły do niego drobny materiał skalny w postaci piasków, które opadały na dno morza, osadzając się kolejnymi warstwami. Po jakimś czasie scementowały się w zbite piaskowce. Potem przyszedł czas ruchów górotwórczych. Pod wpływem tego procesu dno morza zostało równomiernie wyniesione do góry. Jednak wynoszone w górę warstwy nie zostały sfałdowane, jak to zwykle bywa przy takich ruchach geologicznych. Wierzchołki gór pozostały płaskimi stoliwami, ale jak się okazało nie wszędzie trwałymi. Spływające z wyniesionego stoliwa cieki oraz panujące warunki atmosferyczne zaczęły rzeźbić w płaskich górach korytarze. Zaczęło się to w trzeciorzędzie, czyli kilkanaście milionów lat temu i trwa do dzisiaj.

Gdzie znajdziemy te górskie cuda? Góry Stołowe położone są na styku Sudetów Środkowych z Sudetami Zachodnimi. Część z nich z najwyższym szczytem leży po stronie polskiej, a część z formacjami najbardziej zapierającymi dech znajduje się po stronie czeskiej. Tworzą tam najbardziej imponujące skalne miasta z unikatowymi walorami przyrodniczymi. Tworzą nieprawdopodobne, wręcz baśniowe pejzaże, cenione przez przyrodników, turystów, artystów i filmowców.

Góry te długo pozostawały niezasiedlone, a to ze względu na trudne warunki klimatyczne i słabe gleby pod uprawę. Jednak w średniowieczu wytyczono przez nie popularny trakt handlowy, jedną z odnóg bursztynowego szlaku, która łączyła Śląsk i Czechy. Przechodziła ona przez przełęcz Polskie Wrota, nieopodal Zamku Homole chroniącego ten szlak. Tam właśnie zaczniemy naszą kolejną sudecką przygodę. Na cztery dni zamienimy się w sudeckich włóczykijów. Odwiedzimy wszystkie najwspanialsze miejsca Gór Stołowych, zwiedzimy najpiękniejsze miejsca w tej krainie skalnych miast. Osiądziemy na ten czas u stóp Szczelińca Wielkiego, najwyższego wzniesienia tych gór, w miejscowości zwanej śląską Jerozolimą. Wambierzyce, znane są jako ośrodek religijny, ale też jedno z tych miejsce, które odegrało istotną rolę w popularyzacji o odkrywaniu tajemnic Gór Stołowych. Wyruszamy do tego baśniowego królestwa, do świata fantazji niczym z Narnii, do niezwykłej krainy skalnych miast.



Udostępnij:

W krainie Pradziada: Velký Roudný

Charakterystyczny Velký Roudný jest najwyższym dawnym wulkanem w Niskim Jesioniku, który był czynny jeszcze w okresie czwartorzędu. Kopuła tego wulkanu ma spłaszczony wierzchołek zbudowany z porowatej lawy. W przeszłości większość obszaru góry wykorzystywana była pod grunty rolne. Pokryta była zarówno łąkami, jak też polami ornymi. Dzisiaj szczyt góry jest zalesiony, a zbocza pokryte naprzemiennie pasami lasów i łąk. Na zboczu wzgórza znajdują się dwa kamienne kopce z krzyżem poświęconym ofiarom pierwszej wojny światowej.

W 1933 roku na szczycie zbudowano kaplicę, a ze wsi Roudno poprowadzono do niej drogę krzyżową. Obiekty te z czasem uległy zrujnowaniu, ale w 1998 roku udało się je odnowić i przywrócić do stanu funkcjonalnego. Na szczycie stoi również 20-metrowa, sześciopiętrowa wieża widokowa oddana do użytku w 2007 roku. Platforma widokowa zawieszona została na wysokości 17 metrów. Można z niej zobaczyć Hrubý i Nízký Jeseník, Krnovsko, Opavsko, Oderské vrchy.
Udostępnij:

W krainie Pradziada: Slunečná

Ten najwyższy szczyt w paśmie górskim Niskiego Jesionika (czes. Nízký Jeseník) nie jest częstym celem wędrówek. Leży o około 2,5 km na północny wschód od miejscowości Dětřichov nad Bystřicí. Jest cały gęsto zalesiony i z tego względu nie jest on punktem widokowym. Część wierzchołkowa góry jest rozciągnięta. Najwyższy punkt (800,2 m n.p.m.) znajduje się około dwustu metrów na północny wschód od skrzyżowania dróg szlakowych i ścieżek. W odległości około 1 km na południe od szczytu znajduje się Rezerwat przyrody PR Panské louky o powierzchni około 14,3 ha, utworzony w celu ochrony obszarów leśnych położonych na torfowiskach zlewni rzek.
Udostępnij:

W krainie Pradziada: Přední Cvilínský kopec, Hradisko

Wzgórze położone jest w paśmie Niskiego Jesionika (czes. Nízký Jeseník), na południowo-wschodnim skraju miasta Karniów (czes. Krnov), tuż przy granicy polsko-czeskiej. Posiada dwa szczyty: Tylny Cwiliński Kopiec (czes. Zadní Cvilínský kopec, Šelenburk; 423 m n.p.m.), na którym znajdują się ruiny zamku Cwilin (nazywanego też Šelenburk) oraz Przedni Cwiliński Kopiec (czes. Přední Cvilínský kopec; 441 m n.p.m.), nazywany także Grodziskiem (czes. Hradisko). Na tym drugim wierzchołku znajduje się pielgrzymkowy kościół barokowy św. Krzyża i Matki Boskiej Bolesnej oraz kamienna wieża widokowa.

Projektantem wieży widokowej był Ernst Latzel i on też kierował budową. Budowa trwała rok i w 1903 roku miało miejsce uroczystość jej otwarcia. Wieża otrzymała imię Liechtensteinwarte, ku czci księcia Johanna II Liechtenstein, jednego z największych darczyńców w przeprowadzonej zbiórce pieniędzy na budowę wieży. Wybudowana wieża u postawy liczyła 25 metrów szerokości i kształtem przypominała kamienną, walcowatą wieżę zamkową z platformą widokową. Z platformy wychodziła jeszcze mała wieżyczka boczna o wysokości 5 metrów, umożliwiająca 2 osobom podziwianie szerszej panoramy okolicy. Wieża została uszkodzona podczas II wojny światowej i przeprowadzane później remonty zubożyły jej sylwetkę m.in. obniżono boczną wieżyczkę. W latach 60-tych XX wieku została zamknięta dla turystów i umieszczono na niej anteny nadawcze. Zdjęto je dopiero niedawno i poddano wieżę całkowitej rekonstrukcji. Ma obecnie 26 metrów wysokości. Wieża oferuje ładny widok na region. Na wschodzie, przy dobrej widoczności, zobaczymy najwyższe szczyty Beskidu Morawsko-Śląskiego: Radhošť, Smrk i Lysou horu. W kierunku zachodnim można zobaczyć szczyty Hrubého Jeseníku z Pradědem, Vysokou Holí, Petrovými kameny i Biskupskou kupou.

Tradycje pielgrzymkowe na wzgórzu sięgają początków XVII wieku. Obecny kościół św. Krzyża i Matki Boskiej Bolesnej wybudowany został w latach 1722-1728 i zastąpił wcześniejszy drewniany kościół. W ołtarzu głównym tego kościoła znajduje się obraz Matki Boskiej Bolesnej, o którym podania mówią, że posiada uzdrowicielską moc. Ponadto wnętrze kościoła zdobią piękne freski, które wykonał w latach 1726-1727 malarz z Brna F. Eckstein. Na ołtarzu głównym znajdują się dwa obrazy z wizerunkiem Matki Boskiej Bolesnej, które zostały namalowane przez mieszkańca Krnova, Heinricha Teubera. Pierwszy z nich, umieszczony w tylnej części ołtarza, został namalowany w okresie, gdy na oczach malarza umierała jego ciężko chora córka Barbara. Malarz swój ból nad umierającą córką ukazał w postaci Madonny. Drugi z obrazów przedstawia Matkę Boską z siedmioma mieczami w sercu, która płacze, a jednocześnie godzi się z losem. Obrazy posiadają dużą moc oddziaływania. Po ich ukończeniu córka malarza rzekomo została uzdrowiona. W sąsiedztwie kościoła znajduje się trzynaście małych kaplic w stylu empirowym z początku XIX wieku, które tworzą drogę krzyżową, a także jedna duża kaplica barokowa z 1729 roku.
Udostępnij:

W krainie Pradziada: Příčný vrch

To najwyższy szczyt w paśmie Gór Opawskich (czes. Zlatohorská vrchovina) o wysokości 975 m n.p.m. Masyw ma kształt płaskiego grzbietu o długości około 3 km. Jest porośnięty lasem świerkowym i fragmentami buczyną. Od średniowiecza góra była miejscem wydobycia złota oraz innych metali, takich jak ołów, miedź czy piryt, na potrzeby produkcji kwasu siarkowego. Kopalnie zostały zamknięte w grudniu 1993, a pozostałością po nich są dziesiątki szybów oraz chodników o łącznej długości około 120 km. Większość z nich została zasypana ze względu na bezpieczeństwo. Po złotonośnej górze oprócz szybów pozostało wiele tajemnic i legend wiążących się z dawnym górnictwem złota, a także Zlatorudné mlýny, swoisty skansen, w którym oprócz zwiedzenia odtworzonych obiektów górniczych można samemu przekonać się, że złoto wciąż znajduje się w tutejszych rudach.

Na wschodnim stoku góry zlokalizowane jest Sanktuarium Matki Boskiej Pomocnej - Maria Hilf (czes. Kostel Panny Marie Pomocné - Maria Hilf). To kościół i miejsce odpustowe. Powstało ono w miejscu objawienia się Matki Boskiej. Stało się to niedługo po tym, jak w 1647 roku w tutejszych lasach chronili się mieszkańcy z okolic przed wojskami szwedzkimi. Po tym objawieniu zbudowano tutaj drewnianą kaplicą, zastąpioną później kościołem murowanym. Kościół ten został jednak zburzony na polecenie komunistycznych władz w 1973 roku. Świątynia została odbudowana w 1995 roku (kamień węgielny pod odbudowaną świątynię poświęcony został przez papieża Jana Pawła II).
Udostępnij:

W krainie Pradziada: Zámecký vrch

Zámecký vrch leży w paśmie górskim Wysokiego Jesionika (czes. Hrubý Jeseník), w obrębie gminy Zlaté Hory. Oddalony o około 15 km na północny wschód od szczytu góry Pradziad. Jest górą słabo rozpoznawalną i niewidoczną nawet z bliskiej okolicy. Gęsto zalesiony Zámecký vrch otoczony jest szczelnie innymi wzniesieniami. Ograniczają go doliny: od północy, północnego wschodu i wschodu dolina rzeki Czarna Opawa (czes. Černá Opava), od południa dolina potoku Podzámecký. Na południowym zachodzie mamy przełęcz, za którą wznosi się góra Orlík.

Szczyt góry z uwagi na zalesienie nie stanowi punktu widokowego. Znajduje się na nim punkt geodezyjny o wysokości 934 m n.p.m. (jedna z podawanych wysokości). Poniżej szczytu góry na zachodnim stoku występują skryte wśród drzew odosobnione skaliska. Na północno-wschodnim stoku stoją ruiny starego zamku o nazwie Koberštejn. Zamek powstał pod koniec XIII wieku na granicy posiadłości biskupów wrocławskich, gdzie strzegł ważnego szlaku handlowego biegnącego doliną Czarnej Opawy oraz kopalni złota w okolicach miejscowości Zlaté Hory. Spełniał taką funkcję najprawdopodobniej jeszcze w II połowie XV wieku. Być może został opuszczony w okresie walk Macieja Korwina o koronę czeską. Pierwsza pisemna wzmianka mówiący o tym, że został opuszczony pochodzi dopiero z 1687 roku. Wiadomo, że w kolejnym stuleciu był siedzibą rycerzy rozbójników (raubritterów). Obecnie po zamku pozostała tylko część walcowatej wieży, wysokiej na 9 m oraz resztki ścian. Pierwotnie wieża ta miała średnicę 10 m, a jej wnętrze było czworoboczne. Zamek otoczony był fosą, a jego część ulokowana była na pobliskiej skale. Nie jest jednak możliwe odtworzenie kształtu całego zamku. Dostęp do ruin możliwy jest z zielonego szlaku turystycznego, który przebiega kilkadziesiąt metrów od nich. Obok ruin, na skale, znajduje się punkt widokowy z panoramą okolicy.
Udostępnij:

W krainie Pradziada: Zlatý chlum

Zlatý Chlum leży w Górach Opawskich (czes. Zlatohorská vrchovina), górując nad miastem Jeseník. Na szczycie stoi 26-metrowa kamienna wieża widokowa, która została otwarta w 1899 roku. Wieża położona jest na wysokości 875 m n.p.m. i oddalona o około 200 m na północny zachód od szczytu. Roztacza się z niej widok zapierający dech w piersiach. Obejmuje m.in. na Jezioro Otmuchowskie w Polsce, zaś na południu całe pasmo Hrubý Jeseník z Pradziadem. Przy sprzyjającej pogodzie widoczna jest grupa Śnieżnika na zachodzie oraz Góry Złote (czes. Rychlebské hory) na północnym zachodzie. Zaraz po wzniesieniu wieży widokowej zbudowano obok niej schronisko im. Adolfa Medritzera, leśniczego dóbr biskupich, na których stanęło to schronisko. Zarówno schronisko, jak i wieżę widokową wybudowało Morawsko–Śląskie Sudeckie Towarzystwo Górskie (niem. Mährisch–Schlesischer Sudetengebirgsverein (MSSGV)). Schronisko nie działa już na Zlatým Chlumie - po II wojnie światowej zostało opuszczone i zdewastowane, a ostatecznie spłonęło w 1955 roku. Dopiero w 1976 przy okazji remontu wieży, wybudowano nowy obiekt, nieduży drewniany domek służący turystom, który później zastąpiony został większym i solidniejszym budynkiem bufetu.
Udostępnij:

W krainie Pradziada: Keprník

Góra leży w paśmie Wysokiego Jesionika (czes. Hrubý Jeseník), w obrębie gminy Ostružná. Jest rozpoznawalna poprzez swoje charakterystyczne szczytowe skalisko, dobrze widoczne na pozbawionej lasu połaci szczytowej. Skalisko na szczycie góry ma około 20 m długości. Jest wybitnym punktem widokowym. Roztaczają się z niego dalekie panoramy obejmujące m.in. szczyty pobliskich gór: Černava, Šerák, Šumný, Červená hora i Troják oraz dalsze pasma górskie jak: Karkonosze ze Śnieżką, Masyw Śnieżnika, Beskidy, Mała Fatra a nawet słowackie Tatry. Do szczytu głównego można dojść ze ścieżki głównej oraz skrzyżowania o nazwie Keprník (vrchol). Prowadzi do niego około 30 m długości dróżka z umieszczonymi po jej bokach drewnianymi barierkami. Na skalisku szczytowym znajduje się punkt geodezyjny o wysokości 1422,8 m n.p.m. oraz niewielki obelisk tzw. Kámen. Połać szczytowa oraz części wszystkich stoków znajdują się w obrębie Narodowego rezerwatu przyrody Šerák-Keprník (czes. Národní přírodní rezervace Šerák-Keprník), będącego częścią wydzielonego obszaru objętego ochroną o nazwie Obszar Chronionego Krajobrazu Jesioniki (czes. Chráněná krajinná oblast (CHKO) Jeseníky), w celu ochrony utworów skalnych, ziemnych i roślinnych oraz rzadkich gatunków zwierząt.
Udostępnij:

W krainie Pradziada: Praděd

Jest dominantą całego regionu i widać go z bardzo daleka, dzięki wybudowanej na szczycie potężnej wieży. Pradziad mający 1491 m n.p.m. wysokości jest najwyższą górą w paśmie Wysokiego Jesionika (czes. Hrubý Jeseník), jak również najwyższym szczytem Jesioników (czes. Jeseníky), Śląska Czeskiego, Górnego Śląska i Moraw, a także piątym co do wysokości w całych Czechach i najwyższym szczytem Sudetów Wschodnich. Pierwotnie (tj. od drugiej połowy XIV wieku) góra nazywana była Keylichter Schneeberg, później od około 1611 roku Schneeberg. W 1497 roku po raz pierwszy pojawiła się nazwa Altvater nawiązująca do obecnej, a w XIX wieku Vaterberg, oznaczająca kogoś najwyższego i najważniejszego, takiego jak najstarszy mężczyzna w rodzinie, czy plemiennej społeczności. Czeski przekład tej nazwy Praděd pojawia się po raz pierwszy w 1848 roku. Nazwę tą uzewnętrznia siwowłosy, sędziwy starzec , bohater ludowych legend. Przy drodze dojazdowej na szczyt góry stoi jego rzeźba wykonana z drewna dębowego przez czeskiego rzeźbiarza Jiří Halouzka z Jiříkova, ustawiona w 2012 roku. Rzeźba ma 214 cm wysokości i waży 600 kg.

Na szczyt Pradziada udamy się najpiękniejszą doliną w Wysokim Jesioniku - Doliną Białej Opawy (czes. Bílá Opava), wychodząc z malowniczo ulokowanego uzdrowiska Karlova Studánka. Najbardziej spektakularny odcinek górskiej rzeki Bílá Opava ma długość około 2,5 km i głębokim wąwozem płynie pomiędzy grzbietem Pradziada i Vysokej Holi. Potok na tym odcinku pokonuje różnicę wysokości rzędu 400 m. i tworzy na całej długości malownicze kaskady i wodospady. Największy z nich Wielki Wodospad ma wysokość 8 metrów i jest częścią ciągu wodospadów na odcinku 40 m, o łącznej wysokości 16,4 m.
Udostępnij:

W krainie Pradziada: Vysoká hole

Vysoká hole ma bardzo rozległą, wyrównaną i spłaszczoną powierzchnię połaci szczytowej (około 20 ha). Oddalona jest o około 2,5 km na południe od szczytu góry Pradziad. Vysoká hole jest drugą co do wysokości (po górze Pradziad) górą Czeskiego Śląska i Moraw. Najwyższy jej punkt znajduje się przy ścieżce głównej, oznakowanej słupkami, w pobliżu głównego punktu geodezyjnego, położonego w odległości około 150 m na południowy zachód od drewnianej chatki z drogowskazem Vysoká hole. Ścieżka główna przechodząca przez tą górę znana była od około 1500 roku. Wykorzystywali ją w przeszłości myśliwi i pasterze, a w późniejszych czasach również wojsko. W latach 1919-1922 na górze znajdował się poligon artyleryjski wojsk czechosłowackich. W czasie II wojny światowej na górze niemiecka Luftwaffe budowała stację radarową, zaś wiosną 1944 roku powstawać zaczęło (nigdy nie ukończone) lotnisko dla niewielkich samolotów zwiadowczych.

Odsłonięta połać szczytowa jest wybitnym punktem widokowym na otaczające szczyty gór i pasma górskie. Pokryta jest roślinnością wysokogórską. Poniżej rosną skupiska sztucznie wprowadzonej kosodrzewiny. Najniższe partie góry zalesione są lasami głównie świerkowymi.
Udostępnij:

W krainie Pradziada: wodospady Białej Opawy

Na niedużej śródleśnej polanie kończymy podróż przejechawszy wcześniej przez niezwykle urokliwe centrum uzdrowiskowe Karlova Studánka (niem. Bad Karlsbrunn, Karlsbrunn). Nazwa tego czeskiego uzdrowiska od 1803 roku nosi imię Karla Ludvíka, arcyksięcia austriackiego i księcia cieszyńskiego.  Poprzednia nazwa niemiecka Hinnewider, używana gdy dominowało w okolicy osadnictwo niemieckie), była zlepkiem pochodzącym od sformułowania „hin und weider”, które znaczy „tam i z powrotem”, a wzięła się ona stąd, że w uzdrowisku nie było początkowo żadnej bazy noclegowej dla kuracjuszy i na zabiegi musieli oni dojeżdżać z okolicznych miejscowości, a następnie powracać do nich. Urokliwa zabudowa uzdrowiskowa pojawiła się tutaj dopiero w latach 1782-1893. Karlova Studánka leczy nadal nie tylko wspaniałym, czystym powietrzem, ale także wodami mineralnymi z lokalnych źródeł oraz dwutlenkiem węgla wydobywanym z głębokości 127 m. Ta perła Jesioników położona jest pośród lesistych wzgórz w romantycznej dolinie rzeki Biała Opawa. Poznajmy tą dolinę i pójdźmy do źródeł tej pięknej rzeki.
Udostępnij:

W krainie Pradziada: Biskupská kupa

Biskupia Kopa była od wieków górą graniczną. Od 1229 roku rozdzielała biskupstwa wrocławskie i ołomunieckie, a po wojnach śląskich tereny pod panowaniem Habsburgów i Hohenzollernów, następnie Czechosłowacji i Niemiec. Obecnie przez szczyt przebiega granica polsko-czeska. Polska nazwa Biskupia Kopa została ustalona urzędowo w 1949 roku.

Biskupia Kopa (czes. Biskupská kupa) leży w paśmie Gór Opawskich (czes. Zlatohorská vrchovina) w Sudetach Wschodnich, na granicy Polski i Czech oraz na granicy gmin Głuchołazy i Zlaté Hory. Na Biskupiej Kopie znajduje się najwyższy punkt po polskiej części Gór Opawskich oraz najwyższe wzniesienie województwa opolskiego. Najwyższy punkt szczytowy góry wraz z wieżą widokową znajduje się po czeskiej stronie. Stojącą na szczycie zabytkową, 18-metrową wieżę zbudowano w 1898 roku z okazji pięćdziesiątej rocznicy panowania cesarza Franciszka Józefa. W tym samym okresie czasu wyznaczono pierwsze szlaki prowadzące na szczyt. Przy dobrej pogodzie z wieży widokowej można zobaczyć m.in. Śnieżnik, Pradziada i Góry Złote.
Udostępnij:

W krainie Pradziada

Jego nazwa rozbrzmiewa magicznie i niezwykle dostojnie - Pradziad. Stanowi najwyższą wysokość w Jesionikach i choć swoją wysokością nie imponuje alpejskim czy karpackim szczytom, to jest legendarną siedzibą jednego z sudeckich władców, ducha gór, którego zwą tak jak tą górę - Pradziad (czes. Praděd, niem. Altvater). Jego postać jest nieco mniej demoniczna, niż jego sąsiada z Karkonoszy, młodsza. Przedstawiany jest pod postacią człowieka z długą białą brodą, w kapeluszu z wielkim piórem. Niekiedy pokazuje się go jako półolbrzyma, bądź olbrzyma. Najstarsze jego przedstawienie liczy sobie ledwie sto lat, a był nim obraz, który wisiał kiedyś w nieistniejącej już kamiennej wieży widokowej na szczycie góry Pradziad (zawaliła się w 1959 roku). Jego legenda zagnieżdżona jest w tych górach bardzo silnie. Imię legendarnego ducha i władcy kojarzyć się ma z praprzodkami ludzi żyjących w górach, którzy związani są z ich trudnodostępnymi terenami oraz poddani panującym warunkom i zjawiskom. Pradziad utożsamiany też jest z postacią strażnika gór oraz ich bogactw, których ukrycie w ich wnętrzu właśnie jemu się przypisuje.
Udostępnij:

Na ścieżkach Liczyrzepy: Grodna

Grodna (506 m n.p.m.) jest najwyższym wzniesieniem Wzgórz Łomnickich wznoszących się w Kotlinie Jeleniogórskiej. Porośnięta jest lasem mieszanym. Grodna góruje nad miejscowością Marczyce znajdującą się po jej wschodniej stronie, oraz nad Sosnówką leżącą na południu. Ma kształt wyraźniej kopuły o nie bardzo stromych zboczach. Ze skałki Urwisko położonej pod szczytem i jednocześnie ponad zbiornikiem wodnym „Sosnówka” rozciąga się zachwycająca panorama na Grabowiec i Karkonosze, a także okoliczne wzniesienia i osady.

W 1806 roku na szczycie wzniesienia Grodna książę Heinrich von Reuss z Nowego Dworu koło Kowar wybudował zamek myśliwski z punktem widokowym, zwany później Zamkiem Księcia Henryka (niem. Heinrichsburg). Pod jego dachem mieściła się sala myśliwska, a ponad nim wznosiła się wieża mająca ponad 15 metrów wysokości, na której szczyt wiodły liczące 77 stopni schody. W 1816 roku wzniesienie Grodna odwiedziła księżna Izabela Czartoryska, bawiąca wówczas na kuracji w Cieplicach. Opisała to w swoim dzienniku z podróży „Dyliżansem przez Śląsk” (wyd. w 1968 r.).
Udostępnij:

Życie jest zbyt krótkie, aby je przegapić.

Liczba wyświetleń

Popularne posty (ostatnie 30 dni)

Etykiety

Archiwum bloga

Z nimi w górach bezpieczniej

Zapamiętaj !
NUMER RATUNKOWY
W GÓRACH
601 100 300

Mapę miej zawsze ze sobą

Stali bywalcy

Odbiorcy


Wyrusz z nami na

Główny Szlak Beskidu Wyspowego


ETAP DATA, ODCINEK
1
19.11.2016
[RELACJA]
Szczawa - Jasień - Ostra - Ogorzała - Mszana Dolna
2
7.01.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Potaczkowa - Rabka-Zdrój
3
18.02.2017
[RELACJA]
Rabka-Zdrój - Luboń Wielki - Przełęcz Glisne
4
18.03.2017
[RELACJA]
Przełęcz Glisne - Szczebel - Kasinka Mała
5
27.05.2017
[RELACJA]
Kasinka Mała - Lubogoszcz - Mszana Dolna
6
4.11.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Ćwilin - Jurków
7
9.12.2017
[RELACJA]
Jurków - Mogielica - Przełęcz Rydza-Śmigłego
8
20.01.2018
[RELACJA]
Przełęcz Rydza-Śmigłego - Łopień - Dobra
9
10.02.2018
[RELACJA]
Dobra - Śnieżnica - Kasina Wielka - Skrzydlna
10
17.03.2018
[RELACJA]
Skrzydlna - Ciecień - Szczyrzyc
11
10.11.2018
[RELACJA]
Szczyrzyc - Kostrza - Tymbark
12
24.03.2019
[RELACJA]
Tymbark - Kamionna - Żegocina
13
14.07.2019
[RELACJA]
Żegocina - Łopusze - Laskowa
14
22.09.2019
[RELACJA]
Laskowa - Sałasz - Męcina
15
17.11.2019
[RELACJA]
Męcina - Jaworz - Limanowa
16
26.09.2020
[RELACJA]
Limanowa - Łyżka - Pępówka - Łukowica
17
5.12.2020
[RELACJA]
Łukowica - Ostra - Ostra Skrzyż.
18
6.03.2021
[RELACJA]
Ostra Skrzyż. - Modyń - Szczawa

Smaki Karpat

Wołoskimi śladami

Główny Szlak Beskidzki

21-23.10.2016 - wyprawa 1
Zaczynamy gdzie Biesy i Czady,
czyli w legendarnych Bieszczadach

BAZA: Ustrzyki Górne ODCINEK: Wołosate - Brzegi Górne
Relacje:
13-15.01.2017 - Bieszczadzki suplement do GSB
Biała Triada z Biesami i Czadami
BAZA: Ustrzyki Górne
Relacje:
29.04.-2.05.2017 - wyprawa 2
Wielka Majówka w Bieszczadach
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Brzegi Górne - Komańcza
Relacje:
16-18.06.2017 - wyprawa 3
Najdziksze ostępy Beskidu Niskiego
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Komańcza - Iwonicz-Zdrój
Relacje:
20-22.10.2017 - wyprawa 4
Złota jesień w Beskidzie Niskim
BAZA: Iwonicz ODCINEK: Iwonicz-Zdrój - Kąty
Relacje:
1-5.05.2018 - wyprawa 5
Magurskie opowieści
i pieśń o Łemkowyni

BAZA: Zdynia ODCINEK: Kąty - Mochnaczka Niżna
Relacje:
20-22.07.2018 - wyprawa 6
Ziemia Sądecka
BAZA: Krynica-Zdrój ODCINEK: Mochnaczka Niżna - Krościenko nad Dunajcem
Relacje:
7-9.09.2018 - wyprawa 7
Naprzeciw Tatr
BAZA: Studzionki, Turbacz ODCINEK: Krościenko nad Dunajcem - Rabka-Zdrój
Relacje:
18-20.01.2019 - wyprawa 8
Zimowe drogi do Babiogórskiego Królestwa
BAZA: Jordanów ODCINEK: Rabka-Zdrój - Krowiarki
Relacje:
17-19.05.2019 - wyprawa 9
Wyprawa po wschody i zachody słońca
przez najwyższe partie Beskidów

BAZA: Markowe Szczawiny, Hala Miziowa ODCINEK: Krowiarki - Węgierska Górka
Relacje:
22-24.11.2019 - wyprawa 10
Na śląskiej ziemi kończy się nasza przygoda
BAZA: Równica ODCINEK: Węgierska Górka - Ustroń
Relacje:

GŁÓWNY SZLAK WSCHODNIOBESKIDZKI

termin 1. wyprawy: 6-15 wrzesień 2019
odcinek: Bieszczady Wschodnie czyli...
od Przełęczy Użockiej do Przełęczy Wyszkowskiej


termin 2. wyprawy: wrzesień 2023
odcinek: Gorgany czyli...
od Przełęczy Wyszkowskiej do Przełęczy Tatarskiej


termin 3. wyprawy: wrzesień 2024
odcinek: Czarnohora czyli...
od Przełęczy Tatarskiej do Gór Czywczyńskich

Koszulka Beskidzka

Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu - koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.
Wykonana z poliestrowej tkaniny o wysokim stopniu oddychalności. Nie chłonie wody, ale odprowadza ją na zewnątrz dając wysokie odczucie suchości. Nawet gdy pocisz się ubranie nie klei się do ciała. Wilgoć łatwo odparowuje z niej zachowując jednocześnie komfort cieplny.

Fascynujący świat krasu

25-27 lipca 2014 roku
Trzy dni w Raju... Słowackim Raju
Góry piękne są!
...można je przemierzać w wielkiej ciszy i samotności,
ale jakże piękniejsze stają się, gdy robimy to w tak wspaniałym towarzystwie – dziękujemy Wam
za trzy niezwykłe dni w Słowackim Raju,
pełne serdeczności, ciekawych pogawędek na szlaku
i za tyleż uśmiechu.
24-26 lipca 2015 roku
Powrót do Słowackiego Raju
Powróciliśmy tam, gdzie byliśmy roku zeszłego,
gdzie natura stworzyła coś niebywałego;
gdzie płaskowyże pocięły rokliny,
gdzie Spisza i Gemeru łączą się krainy;
by znów wędrować wąwozami dzikich potoków,
by poczuć na twarzy roszące krople wodospadów!
To czego jeszcze nie widzieliśmy – zobaczyliśmy,
gdy znów w otchłań Słowackiego Raju wkroczyliśmy!


19-21 sierpnia 2016 roku
Słowacki Raj 3
Tam gdzie dotąd nie byliśmy!
Przed nami kolejne trzy dni w raju… Słowackim Raju
W nieznane nam dotąd kaniony ruszymy do boju
Od wschodu i zachodu podążymy do źródeł potoków
rzeźbiących w wapieniach fantazję od wieków.
Na koniec pożegnalny wąwóz zostanie na południu,
Ostatnia droga do przebycia w ostatnim dniu.

           I na całe to krasowe eldorado
spojrzymy ze szczytu Havraniej Skały,
           A może też wtedy zobaczymy
to czego dotąd nasze oczy widziały:
           inne słowackie krasy,
próbujące klasą dorównać pięknu tejże krainy?
           Niech one na razie cierpliwie
czekają na nasze odwiedziny.

7-9 lipca 2017 roku
Słowacki Raj 4
bo przecież trzy razy to za mało!
Ostatniego lata miała to być wyprawa ostatnia,
lecz Raj to kraina pociągająca i w atrakcje dostatnia;
Piękna i unikatowa, w krasowe formy bogata,
a na dodatek zeszłego roku pojawiła się w niej ferrata -
przez dziki Kysel co po czterdziestu latach został otwarty
i nigdy dotąd przez nas jeszcze nie przebyty.
Wspomnień czar ożywi też bez większego trudu
fascynujący i zawsze urzekający kanion Hornadu.
Zaglądnąć też warto do miasta mistrza Pawła, uroczej Lewoczy,
gdzie w starej świątyni świętego Jakuba każdy zobaczy
najwyższy na świecie ołtarz, wyjątkowy, misternie rzeźbiony,
bo majster Paweł jak Wit Stwosz był bardzo uzdolniony.
Na koniec zaś tej wyprawy - wejdziemy na górę Velka Knola
Drogą niedługą, lecz widokową, co z góry zobaczyć Raj pozwala.
Słowacki Raj od ponad stu lat urodą zniewala człowieka
od czasu odkrycia jej przez taternika Martina Rótha urzeka.
Grupa od tygodni w komplecie jest już zwarta i gotowa,
Kaniony, dzikie potoki czekają - kolejna rajska wyprawa.


Cudowna wyprawa z cudownymi ludźmi!
Dziękujemy cudownym ludziom,
z którymi pokonywaliśmy dzikie i ekscytujące szlaki
Słowackiego Raju.
Byliście wspaniałymi kompanami.

Miało być naprawdę po raz ostatni...
Lecz mówicie: jakże to w czas letni
nie jechać znów do Słowackiego Raju -
pozwolić na zlekceważenie obyczaju.
Nawet gdy niemal wszystko już zwiedzone
te dzikie kaniony wciąż są dla nas atrakcyjne.
Powiadacie też, że trzy dni w raju to za krótko!
skoro tak, to czy na cztery nie będzie zbyt malutko?
No cóż, podoba nam się ten kras,
a więc znów do niego ruszać czas.
A co wrzucimy do programu wyjazdu kolejnego?
Może z każdego roku coś jednego?
Niech piąty epizod w swej rozciągłości
stanie się powrotem do przeszłości,
ruszajmy na stare ścieżki, niech emocje na nowo ożyją
gdy znów pojawimy się w Raju z kolejną misją!

15-18 sierpnia 2018 roku
Słowacki Raj 5
Retrospekcja
Suchá Belá - Veľký Sokol -
- Sokolia dolina - Kyseľ (via ferrata)

Koszulka wodniacka

Tatrzańska rodzinka

Wspomnienie


519 km i 18 dni nieustannej wędrówki
przez najwyższe i najpiękniejsze partie polskich Beskidów
– od kropki do kropki –
najdłuższym górskim szlakiem turystycznym w Polsce


Dorota i Marek Szala
Główny Szlak Beskidzki
- od kropki do kropki -

WYRÓŻNIENIE
prezentacji tego pasjonującego przedsięwzięcia na



za dostrzeżenie piękna wokół nas.

Dziękujemy i cieszymy się bardzo,
że nasza wędrówka Głównym Szlakiem Beskidzkim
nie skończyła się na czerwonej kropce w Ustroniu,
ale tak naprawdę doprowadziła nas aż na
Navigator Festival 2013.

Napisz do nas