dystans: 21,0 km
czas: 7,0 godz.
Płyniemy dalej niezwykle malowniczą rzeką Krutynią. Wpierw przepływamy pod mostem drogowym i przez wieś Krutyń. Za niedługo dopływamy do dawnego młyna wodnego z tamą w Zielonym Lasku. Przed tamą dopływamy do prawego brzegu. Czeka nas tam oczywiście przenoska, gdzie można za odpłatnością skorzystać z oferowanych przez miejscowych wózków do przewożenia łodzi. Dalej rzeka nieco przyspiesza. Na brzegach zauważyć można kilka ogromnych głazów narzutowych, będących pamiątką po lodowcu. Nazywane są one eratykami z łacińskiego słowa „errare” oznaczającego błądzenie, a w przypadku mijanych głazów określenie to odnosi się do sposobu ich niesienia przez lądolód.

Stanica wodna PTTK Krutyń

Wieś Krutyń.

Krutyń.

Krutyń.

Rzeka Krutynia i pierwszy przebłysk jesieni.

Krutynia.

Kaczka krzyżówka (Anas platyrhynchos).

Krutynia.

Krutynia.

Krutyński Piecek.

Młyn wodny w Krutyńskim Piecku.

Przenoska.

Młyn wodny.

Młyn wodny.

Krutynia.

Krutynia.

Para łabędzi.

Bogactwo podwodnej roślinności.

Krutynia.

Przed wsią Rosocha rzeka Krutynia zmienia kierunek - kieruje się na północny wschód. We wsi Rosocha przepływamy pod mostem, za którym jest dogodne miejsce na przerwę i posiłek w słynnym Porcie Rosocha. Wkrótce mijamy dochodzące od prawej strony zarośnięte trzciną ujście krótkiej strugi łączącej Krutynię z jeziorem Duś. My jednak cały czas płyniemy dzisiaj rzeką, obok licznych łabędzich rodzin i gromad kaczek. W okolicy wsi Wojnowo rzeka płynie przez rozległe podmokłe tereny o niedostępnych i silnie zatrzcinionych brzegach. Rzeka jest tu też bardzo zarośnięta, w niektórych miejscach kajak nie płynie, lecz sunie po gęstych, zielonych dywanach.

Krutynia.

Most we wsi Rosocha.

Port Rosocha.

Krutynia.

Krutynia.

Do Baru na Wzgórzu.

Bar na Wzgórzu i Agroturystyka Miś

Krutynia.

Krutynia.

Krutynia.

Krutynia.

Łabędź niemy (Cygnus olor).

Łabędź niemy (Cygnus olor).

Łabędź niemy (Cygnus olor).

Krutynia.

Przy polu biwakowym.

Pośród łąk.

Pośród łąk.

Łabędź niemy (Cygnus olor).

Łabędź niemy (Cygnus olor).

Na wschodnim brzegu wśród zabudowań wsi stoi klasztor żeński starowierców (filiponów) w Wojnowie. W 1996 roku żyły tu jeszcze dwie mniszki. Drewniane zabudowania Wojnowa pochodzą z 1847 roku. Dalej na południe we wsi mamy cerkiew drewnianą zbudowaną w latach 1922-27. Przepływamy pod mostem drogowym. Zbliżając się do Ukty płyniemy dalej wśród łąk i pastwisk.

Ukta to miejscowość dogodna do zacumowania i zrobienia ewentualnych zakupów. W centrum wsi przepływamy pod mostem drogowym. Kilometr dalej na uboczu miejscowości mamy stanicę wodną PTTK Ukta. Zatrzymujemy się tam na przerwę.

Okolice wsi Wojnowo.

Zielony dywan.

Wojnowo.

Most drogowy we wsi Wojnowo.

Łabędź niemy (Cygnus olor>).

Ukta.

Ukta.

Ukta.

Ukta.

Most drogowy w Ukcie.

Pozostałości dawnego mostu.

Krutynia.

Krutynia.

Przystań stanicy wodnej PTTK Ukta.

Krutynia przy stanicy wodnej PTTK Ukta.


Krutynia.

Kaczki krzyżówki (Anas platyrhynchos).

Kaczki krzyżówki (Anas platyrhynchos).

Kaczki krzyżówki (Anas platyrhynchos).

Kaczki krzyżówki (Anas platyrhynchos).

Krutynia.

Krutynia.

Od stanicy aż do jeziora Malinowskiego, Krutynia znajduje się na obszarze rezerwatu krajobrazowo-leśnego „Krutynia Dolna” z unikalną florą i fauną. W lasach przeważają grądy (grab, lipa, dąb i klon), olsy (olsza czarna z domieszką brzozy omszonej). Występują też bory mieszane (sosna i świerk). W runie rośnie m.in. mech wodny (jedyne stanowisko na Pojezierzu Mazurskim) i mchy boralne. Występują tu wyśmienite warunki bytowania dla ptactwa. Z rzadkich ptaków spotkać tu można żurawia, zimorodka, łabędzia niemego, orlika krzykliwego oraz czaplę siwą. Krutynia przepływająca przez ten rezerwat uchodzi za najbardziej malowniczy odcinek spływu. Występująca tu pierwotna, bujna przyroda przyczyniła się do tego, iż rzeka na tym odcinku zwana jest „Małą Amazonką”. Rzekę pokrywa zieleń tworząca istne dywany, które mogą utrudniać wiosłowanie. Płynąc nie napotykamy na biegu rzeki żadnej wioski, żadnej cywilizacji, aż do niewielkiej wioski Nowy Most, w której w leśnym zaciszu leży nasza baza - „Perła Krutyni”. Dzisiejszego dnia spływ kończymy właśnie w niej.


Rdest ziemnowodny (Persicaria amphibia)

Krutynia.

Krutynia.



Grzybienie białe (Nymphaea alba L.)

Grzybienie białe (Nymphaea alba L.)

Grzybienie białe (Nymphaea alba L.)

Grzybienie białe (Nymphaea alba L.)

Krutynia.

Krutynia.

Krutynia.

Krutynia.

Most drogowy we wsi Nowy Most.

Przystań stanicy „Perła Krutyni” w Nowym Moście.

W Nowym Moście kończymy przedostatni etap spływu kajakowego szlakiem wodnym Krutyni. Dzisiejszy etap był inny niż wcześniejsze. Płynęliśmy cały czas rzeką, przez niezwykle malownicze i dzikie obszary. Jutro wracamy na jeziora.


Operacja „KRUTYNIA 2018” - linki do innych opisów:
→ Turniej osad o Puchar Neptuna - Test wiedzy wodniackiej
→ Turniej osad o Puchar Neptuna - Dziurawa łódź
→ KRUTYNIA 2018 - Chrzest Wodniacki
→ Szlak wodny Krutyni, etap 1: Sorkwity - Pustniki - Sorkwity
→ Turniej osad o Puchar Neptuna - Czyszczenie pokładu
→ Turniej osad o Puchar Neptuna - Wygłodzeni rozbitkowie
→ Szlak wodny Krutyni, etap 2: Sorkwity - Bieńki
→ Na ziemi Galindów
→ Szlak wodny Krutyni, etap 3: Bieńki - Spychowo
→ Turniej osad o Puchar Neptuna - Połów ryb
→ Turniej osad o Puchar Neptuna - Zapasy żywności
→ Turniej osad o Puchar Neptuna - Test sprawności fizycznej (finał)
→ Szlak wodny Krutyni, etap 4: Spychowo - Krutyń
→ Szlak wodny Krutyni, etap 5: Krutyń - Nowy Most
→ Szlak wodny Krutyni, etap 6: Nowy Most - Ruciane-Nida

Translator

Info

Licencja Creative Commons Gdy nie jest to inaczej sprecyzowane pod konkretnym materiałem, to:
Publikowane na blogu materiały można wykorzystać na warunkach licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.
Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie materiałów publikowanych na niniejszym blogu i jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o twórcy i adresu internetowego bloga. Pozwala się na wykorzystanie tych materiałów w innych dziełach pod warunkiem udostępniania ich na tej samej licencji.

Kuferek

Hej wędrowcze, właśnie otworzyłeś malutki skarbczyk.
Nie jest on drogocenny, ale nie wykluczone, że znajdziesz w nim coś
co może Ci się przydać.

Kolekcje

Wędrowanie po znanych i nieznanych szlakach to ogrom niesamowitych wrażeń i emocji. Z każdą zakończoną wędrówką wiąże się tęsknota i czar wspomnień. Odczucia takie towarzyszą nam od samego początku przygody, wyzwalając potrzebę zachowania przeżyć, nie tylko w ulotnej pamięci ludzkiej, ale również w formie bardziej trwałej, w postaci fotografii, opisów, dzienniczków przebytych tras, odwiedzonych miejsc, czy zdobytych szczytów. Utrwalanie to jest również okazją do usystematyzowania turystycznych poczynań wg różnych kryteriów - zdobytych koron gór, przebytych szlaków, itp.

Napisz do nas