W nocy napłynęły chmury i zasłoniły całe niebo, które było wczoraj po południu
tak niebieściutkie. Golczowice wciąż są takie ciche, jak wczoraj, gdy
dotarliśmy do tej wsi. Nikogo nie ma na ulicy, a tylko na podwórku widać psa
merdającego ogonem. Senność nas ogarnia, gdy wyglądamy przez okno, jak też
później przez otwarte drzwi. Jest bardzo ciepło, więc przyjemnie jest otworzyć
drzwi na oścież i dać napłynąć porannemu powietrzu. Trzeba robić śniadanie, a
dzisiaj mamy do dyspozycji całą prawdziwą kuchnię. Moglibyśmy posiedzieć tu
jeszcze, ale pojęcia nie mamy ile nas czeka drogi do kolejnego noclegu. Być
może będziemy musieli biwakować pod drzewem, bo na mapie nie widzimy innych
możliwości. Pierwotnie zakładaliśmy nocleg pod zamkiem w Rabsztynie, ale po
przedwczorajszych zmianach planu, teraz dzieli nas od niego zbyt krótki
dystans. Powinniśmy znaleźć coś dalej. Tylko gdzie?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyżyna Krakowsko-Częstochowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyżyna Krakowsko-Częstochowska. Pokaż wszystkie posty
sobota, 13 czerwca 2020
Szlak Orlich Gniazd, dzień 6: Pilica - Golczowice
Bydlin, Cieślin, Golczowice, Jura Krakowsko-Częstochowska, Pilica, Smoleń, SOG, Szlak Orlich Gniazd, Wyżyna Krakowsko-Częstochowska, Zegarowe Skały
Brak komentarzy
Nikt by się pewnie nie domyślił, gdzie spędziliśmy noc. Nie możemy jednak tego
zdradzić. Niech to pozostanie tylko w naszych głowach. Jest już zupełnie
jasno. Niebo zupełnie bezchmurne. Upał się zapowiada. Idziemy na rynek w
Pilicy do miejsca, gdzie wczoraj opuściliśmy czerwone znaki Szlaku Orlich
Gniazd.
czwartek, 11 czerwca 2020
Szlak Orlich Gniazd, dzień 4: Bobolice - Podzamcze
Bąkowiec, Bobolice, Góra Zborów, Jura Krakowsko-Częstochowska, Morsko, Okiennik Wielki, Podzamcze, SOG, Szlak Orlich Gniazd, Wyżyna Krakowsko-Częstochowska
Brak komentarzy
Dość pośpiesznie uwijamy się po pobudce. Chcielibyśmy zdążyć zrealizować
założony na dzisiaj program, który finalizuje największa, reprezentacyjna
warownia jurajska. Pierwotnie zakładaliśmy w nim pokazy husarii, ale zostały
odwołane - mimo to ruszamy bez zwłoki. Deszcz o świcie szybko wsiąkł już w
glebę. Chmury jeszcze tworzą zwartą kurtyną na sklepieniu, ale powietrze jest
już rozgrzane. Z pewnością w takim gorącu nie będzie lekko się szło, ale lada
chwila chmury mają rozszczelnić się i ukazać tarczę gorejącego słońca.
środa, 10 czerwca 2020
Szlak Orlich Gniazd, dzień 3: Złoty Potok - Bobolice
Bobolice, Jura Krakowsko-Częstochowska, Mirów, Moczydło, Niegowa, Ostrężnik, SOG, Szlak Orlich Gniazd, Wyżyna Krakowsko-Częstochowska, Złoty Potok
Brak komentarzy
Mgły zdają się nie uchodzić. W nocy chyba padało. Droga jednak sucha przed
nami. Uwijamy się tym razem dość szybko, włącznie ze śniadaniem. Co dzisiaj
wrzuciliśmy na ruszt? No jak to zwykle – jajecznicę, tyle, że tym razem z
torebki, czyli liofilizat. To dobre żarcie i szybkie do przygotowania. Trochę
drogie, ale na wyprawy idealne ze względu na niewielką wagę i wartości
odżywcze. Poranną kawę wypijemy jednak gdzieś na trasie. Program na dzisiaj
mamy dość bogaty. Ledwie 17 km szlaku do pokonania, ale z pewnością zrobimy
znacznie więcej kilometrów, bo w sąsiedztwie naszego szlaku jest mnóstwo
innych atrakcji i miejsc godnych zobaczenia. W wędrówce naszej nie stawiamy
wyłącznie na przemierzenie szlaku, gdyż byłoby to marnotrawieniem czasu. Z
pewnością nie można tego uczynić przy tym szlaku, gdzie na jego skrajach
czekają na odkrycie miejsca mieniące się swoistą niezwykłością. Nie można ich
zbagatelizować, bo wędrówka nie miałaby należnej jej wartości. Żegnamy nasz
złotopotocki pokoik.
wtorek, 9 czerwca 2020
Szlak Orlich Gniazd, dzień 2: Olsztyn - Złoty Potok
Białko, Jura Krakowsko-Częstochowska, Olsztyn, SOG, Sokole Góry, Szlak Orlich Gniazd, Wyżyna Krakowsko-Częstochowska, Złoty Potok, Zrębice
1 komentarz
Jest bardzo ciepło, ale mglisto, pochmurnie. Nawet nie pachnie deszczem. O
godzinie 9.30 opuszczamy Brzozowy Zakątek. To już tyle godzin. Guzdraliśmy się
rano, ale cały czas było coś do roboty. Półtorej godziny krzątaliśmy się przy
czymś, ale nie przy czymś nadzwyczajnym – toaleta, śniadanie, pakowanie, czyli
zwyczajny standard, a czas nam przebiegł, ale to nic. Nic nas nie goni.
Uwielbiamy taką włóczęgę.
poniedziałek, 8 czerwca 2020
Szlak Orlich Gniazd, dzień 1: Częstochowa - Olsztyn
Częstochowa, Jura Krakowsko-Częstochowska, Olsztyn, SOG, Szlak Orlich Gniazd, Wyżyna Krakowsko-Częstochowska
2 komentarze
Gdzie mamy szukać początku, bądź końca Szlaku Orlich Gniazd? Na wzgórzu Jasna
Góra (łac. Clarus Mons) nie znajdziemy go. Musimy przejść 2 km na wschód od
niego, gdzie w czasach kazimierzowskich znajdowało się centrum Starej
Częstochowy. Prowadzi tam wspomniana aleja NMP, gdzie na jej przeciwległym
końcu stoi barokowy kościół św. Zygmunta, w którym zachowały się relikty
pierwotnego, gotyckiego kościoła z XIV wieku. Wspominają o nim archiwalne
dokumenty parafii z 1474 roku, co czyni go najstarszą świątynią częstochowską.
Stoi on w narożu Starego Rynku, na podobieństwo Kościoła Mariackiego przy
krakowskim rynku. W 1968 roku w pobliżu tego kościoła odkryto pozostałości po
systemie obronnym miasta – fragmenty muru i resztki baszty. Zbliża się godzina
9.30. Po północno-wschodniej stronie kościoła, przy narożu Starego Rynku
znajdujemy skrajny znak najważniejszego szlaku Jury Krakowsko-Częstochowskiej
- Szlaku Orlich Gniazd. Z tego miejsca do Krakowa mamy 166 km za czerwonymi
znakami. A więc wyruszamy!
niedziela, 7 czerwca 2020
Szlak Orlich Gniazd, dzień 0: Częstochowa
W przededniu wyprawy postanowiliśmy odszukać przyczyn upadku warowni
jurajskich leżących na Szlaku Orlich Gniazd i jego okolicach. Strzegły one
długo i skutecznie granic Królestwa Polskiego, lecz przyszedł taki czas, kiedy
nie były już zdolne oprzeć się zbrojnym najazdom. Dlaczego? Czego im
brakowało, aby stawić opór napierającym wrogim wojskom? Ujrzymy to w
Częstochowie na Jasnej Górze, znanej z okazałego sanktuarium, ale też
niezdobytej twierdzy podczas szwedzkiego oblężenia w 1655 roku. Twierdzy
jasnogórskiej broniło wówczas 160 żołnierzy, 50 puszkarzy, 20 szlachciców, 70
zakonników i kilkanaście dział. Liczebność oblegających sił szwedzkich
osiągnęła 3200 żołnierzy. Zacznijmy naszą przechadzkę po Częstochowie od
podróży do początków jej świetności, potem przejdźmy się po obwarowaniach
zespołu klasztornego i sanktuarium.
niedziela, 9 listopada 2014
100-lecie bitwy pod Krzywopłotami, Załężem i Bydlinem
Zabójstwo następcy tronu Austro-Węgierskiego arcyksięcia Franciszka Ferdynanda Habsburga i jego małżonki dokonane 28 czerwca 1914 roku w Sarajewie przez serbskiego zamachowca wywołało ciąg wydarzeń, który doprowadził do wybuchu Wielkiej Wojny. Miesiąc po zamachu rząd austriacki mając informacje o tym, że rząd serbski był inspiratorem zamachu wypowiada wojnę Królestwu Serbii, co zapoczątkowuje kolejne działania ze strony innych państw wynikające ze złożonego systemu sojuszy międzynarodowych. Dzień później Rosja zarządza mobilizację militarną, a Niemcy domagają się odwołania tej mobilizacji i stawiają Rosji ultimatum, grożąc wypowiedzeniem Rosji wojny. W odpowiedzi na to także Francja ogłasza mobilizację. W związku z odrzuceniem ultimatum przez Rosję, Niemcy wypowiadają jej wojnę, a dwa dni później również Francji, na którą rozpoczynają inwazję przemieszczając wojska przez terytorium Belgii bez jej zgody, a więc naruszając jej neutralność. To z kolei zmusza Anglię do wypowiedzenia wojny Niemcom. Niemcy zaś wypowiadają wojnę Belgii. W niedługim czasie stronami konfliktu stają się inne państwa, położone nawet daleko od Europy jak np. Japonia mająca umowę sojuszniczą z Austro-Węgrami. Dawny świat nigdy wcześniej nie stanął w obliczu dramatycznych zmagań wojennych na tak szeroką skalę.
Rodaki: „Chcemy zatrzymać czas”
Pośród lesistych wzniesień Jury Krakowsko-Częstochowskiej, na Szlaku Orlich Gniazd leżą Rodaki. Najstarsze podania o wsi Rodaki pochodzą z 1386 roku i mówią o królewskich wsiach: Rodaki i Klucze. Podczas I wojny światowej przez wieś przebiegał front wojenny. Przemieszczali się tędy Legioniści Piłsudskiego, a wśród nich malarz Wojciech Kossak - jako żołnierz armii austriackiej. Zatrzymali się tutaj przy figurze św. Antoniego Padewskiego. Kossak uwiecznił tamten dzień na swych obrazach, przedstawiając na nich kolegów legionistów i ich konie. Od miejsca, w którym stoi owa zrekonstruowana figura rozpoczęliśmy spotkanie z Rodakami.
niedziela, 29 grudnia 2013
Dolina Mnikowska, Zimny Dół i Kajasówka
Bustryk, Dolina Mnikowska, Jaskinia Nad Matką Boską, Jaskinia Przegińska, Kajasówka. Mników, Przegińska Góra, Wyżyna Krakowsko-Częstochowska, Zimny Dół
10 komentarzy
Zatrzymujemy się tutaj, zauroczeni oryginalną rzeźbą wapieni, wyrastających po obu stronach doliny, niczym orle baszty. Obracamy się na lewo, gdzie znów ponad Sanką przełożony jest mostek. Tam, po drugie stronie rzeczki trawiasta przestrzeń wcina się na zbocze pomiędzy wysmukłe i potężne skalne wieże...
wtorek, 10 kwietnia 2012
Karpackie pejzaże ze wzgórza Podskale
Na wysokiej ciemnym borem pokrytej górze, w samotnem i dzikiem ustroniu sprzyjającóm świętym rozmyślaniom, stoi kościół a przy nim klasztór tak zwanych w Polsce XX. Bernardynów (Fratr. min. S. Fran. de Observantia). Miejscu temu nadano nazwę Alwernia, od pustyni leżącej nad rzeką Arno w Toskanii, pamiętnej mieszkaniem S. Franciszka, ustawodawcy zakonnikow tu istniejąych. Założycielem tego kościoła i klasztoru był na początku XVII wieku Krzysztof Koryciński kasztelan wojnicki, starosta gniewkoski, mąż dobrze zasłużony krajowi, a którego zwłoki po nastąpionej śmierci jego w roku 1636 w tym skromnym kościele na wieczny spoczynek złożono. Z mieszkań tego klasztoru można powiedzieć, jest widok na Galicyę jeden z najpiękniejszych w całej Polsce, szczególniej w chwili kiedy słońce rozniosłszy światło na całe Karpaty, połyskuje po ich śnieżnych szczytach. Ten widok Jan Głowacki krakowianin swym pędzlem wiernie naśladującym piękności natury, przeniósł farbami na płótno; praca ta nie tylko pomnożyła słynne jego krajobrazy, ale odznaczyła się między niemi doskonałością i dała poznać że talent tego artysty mógł się odważyć na oddanie i tego widoku.
fragment przewodnika z początku XIX wieku
piątek, 6 kwietnia 2012
Ostatnia ziemska droga Chrystusa
Alwernijskie Podskale zamieniło się dziś w górę Golgotę. Po raz dwunasty odbyło się na niej spektakularne widowisko, inscenizujące ostatnią ziemską drogę Jezusa Chrystusa. W ostatnią niedzielę lipnickie palmy przypominały nam radosne powitanie Chrystusa wjeżdżającego do Jerozolimy. Dziś przyszło się nam zmierzyć z zupełnie innymi uczuciami. Bardzo smutnymi i tragicznymi. Dzięki Grupie Misteryjnej „Pascha”, działające przy bernardyńskim kościele w Alwerni, przeżywaliśmy po raz kolejny coś co blisko 2 tysiące lat temu zmieniło oblicze świata, coś co wydarzyło się w tej samej Jerozolimie, w której kilka dni wcześniej panowała radosna euforia powitania.
sobota, 24 grudnia 2011
Dziś świat zwalnia swój bieg. Tradycja bierze górę nad teraźniejszością. Zatrzymujemy się w pędzie życia na wigilijnej wieczerzy. Wspólne spotkanie nie ma wtedy sobie równych - to najbardziej rodzinny dzień w roku.
Gdy ciemność nocy ustaje, a światłość dnia przybywa

sobota, 12 listopada 2011
Podskale i jego wąwóz lessowy

Wzgórze Podskale w Alwerni słynie z postawionego na nim klasztoru bernardyńskiego, który wraz z kościołem dał impuls rozwoju osady. Kościół oo. Bernardynów z charakterystyczną wieżą był od lat wizytówką tej miejscowości. Świątynia ta zasługuje na szczególną uwagę, bo znaleźć w niej można wiele zabytkowych perełek. Dlatego też możemy obiecać, że któregoś dnia wrócimy do niej i przybliżymy jej historię i sekrety. Tymczasem chcielibyśmy zwrócić uwagę na coś innego, co skrywa lesiste wzgórze Podskale. Nie jest to obiekt architektoniczny, lecz urokliwy wytwór natury.

















Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu -
koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.







