-->

Twoja przystań przed kolejną wędrówką i dziennik turystycznych przedsięwzięć.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jura Krakowsko-Częstochowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jura Krakowsko-Częstochowska. Pokaż wszystkie posty

Szlak Orlich Gniazd, dzień 7: Golczowice - Sułoszowa

W nocy napłynęły chmury i zasłoniły całe niebo, które było wczoraj po południu tak niebieściutkie. Golczowice wciąż są takie ciche, jak wczoraj, gdy dotarliśmy do tej wsi. Nikogo nie ma na ulicy, a tylko na podwórku widać psa merdającego ogonem. Senność nas ogarnia, gdy wyglądamy przez okno, jak też później przez otwarte drzwi. Jest bardzo ciepło, więc przyjemnie jest otworzyć drzwi na oścież i dać napłynąć porannemu powietrzu. Trzeba robić śniadanie, a dzisiaj mamy do dyspozycji całą prawdziwą kuchnię. Moglibyśmy posiedzieć tu jeszcze, ale pojęcia nie mamy ile nas czeka drogi do kolejnego noclegu. Być może będziemy musieli biwakować pod drzewem, bo na mapie nie widzimy innych możliwości. Pierwotnie zakładaliśmy nocleg pod zamkiem w Rabsztynie, ale po przedwczorajszych zmianach planu, teraz dzieli nas od niego zbyt krótki dystans. Powinniśmy znaleźć coś dalej. Tylko gdzie?
Udostępnij:

Szlak Orlich Gniazd, dzień 6: Pilica - Golczowice

Nikt by się pewnie nie domyślił, gdzie spędziliśmy noc. Nie możemy jednak tego zdradzić. Niech to pozostanie tylko w naszych głowach. Jest już zupełnie jasno. Niebo zupełnie bezchmurne. Upał się zapowiada. Idziemy na rynek w Pilicy do miejsca, gdzie wczoraj opuściliśmy czerwone znaki Szlaku Orlich Gniazd.
Udostępnij:

Szlak Orlich Gniazd, dzień 5: Podzamcze - Pilica

Przed całą tą wyprawą ten dzień inaczej planowaliśmy. Ten dzień też zupełnie inaczej się potoczył, niż planowaliśmy go wczoraj, a nawet jeszcze za dzisiejszego, pięknego poranka. Namiot już przesechł. Całą noc deszczowe krople bębniły o tropik przeszkadzając nam w spaniu. Całą noc padało, lecz silnie nagrzane powietrze osuszyło już wszystko wkoło - i trawnik, i dróżki, i namiot. Ledwie widnieć zaczęło spojrzeliśmy na siebie, a wtedy pomyśleliśmy o tym samym: – A gdzie nam się spieszyć? Wszak to jak podróż za jeden uśmiech i po co już teraz zastanawiać się nad tym dokąd dziś dojdziemy, i gdzie zatrzymamy się na nocleg.
Udostępnij:

Szlak Orlich Gniazd, dzień 4: Bobolice - Podzamcze

Dość pośpiesznie uwijamy się po pobudce. Chcielibyśmy zdążyć zrealizować założony na dzisiaj program, który finalizuje największa, reprezentacyjna warownia jurajska. Pierwotnie zakładaliśmy w nim pokazy husarii, ale zostały odwołane - mimo to ruszamy bez zwłoki. Deszcz o świcie szybko wsiąkł już w glebę. Chmury jeszcze tworzą zwartą kurtyną na sklepieniu, ale powietrze jest już rozgrzane. Z pewnością w takim gorącu nie będzie lekko się szło, ale lada chwila chmury mają rozszczelnić się i ukazać tarczę gorejącego słońca.
Udostępnij:

Szlak Orlich Gniazd, dzień 3: Złoty Potok - Bobolice

Mgły zdają się nie uchodzić. W nocy chyba padało. Droga jednak sucha przed nami. Uwijamy się tym razem dość szybko, włącznie ze śniadaniem. Co dzisiaj wrzuciliśmy na ruszt? No jak to zwykle – jajecznicę, tyle, że tym razem z torebki, czyli liofilizat. To dobre żarcie i szybkie do przygotowania. Trochę drogie, ale na wyprawy idealne ze względu na niewielką wagę i wartości odżywcze. Poranną kawę wypijemy jednak gdzieś na trasie. Program na dzisiaj mamy dość bogaty. Ledwie 17 km szlaku do pokonania, ale z pewnością zrobimy znacznie więcej kilometrów, bo w sąsiedztwie naszego szlaku jest mnóstwo innych atrakcji i miejsc godnych zobaczenia. W wędrówce naszej nie stawiamy wyłącznie na przemierzenie szlaku, gdyż byłoby to marnotrawieniem czasu. Z pewnością nie można tego uczynić przy tym szlaku, gdzie na jego skrajach czekają na odkrycie miejsca mieniące się swoistą niezwykłością. Nie można ich zbagatelizować, bo wędrówka nie miałaby należnej jej wartości. Żegnamy nasz złotopotocki pokoik.
Udostępnij:

Szlak Orlich Gniazd, dzień 2: Olsztyn - Złoty Potok

Jest bardzo ciepło, ale mglisto, pochmurnie. Nawet nie pachnie deszczem. O godzinie 9.30 opuszczamy Brzozowy Zakątek. To już tyle godzin. Guzdraliśmy się rano, ale cały czas było coś do roboty. Półtorej godziny krzątaliśmy się przy czymś, ale nie przy czymś nadzwyczajnym – toaleta, śniadanie, pakowanie, czyli zwyczajny standard, a czas nam przebiegł, ale to nic. Nic nas nie goni. Uwielbiamy taką włóczęgę.
Udostępnij:

Szlak Orlich Gniazd, dzień 1: Częstochowa - Olsztyn

Gdzie mamy szukać początku, bądź końca Szlaku Orlich Gniazd? Na wzgórzu Jasna Góra (łac. Clarus Mons) nie znajdziemy go. Musimy przejść 2 km na wschód od niego, gdzie w czasach kazimierzowskich znajdowało się centrum Starej Częstochowy. Prowadzi tam wspomniana aleja NMP, gdzie na jej przeciwległym końcu stoi barokowy kościół św. Zygmunta, w którym zachowały się relikty pierwotnego, gotyckiego kościoła z XIV wieku. Wspominają o nim archiwalne dokumenty parafii z 1474 roku, co czyni go najstarszą świątynią częstochowską. Stoi on w narożu Starego Rynku, na podobieństwo Kościoła Mariackiego przy krakowskim rynku. W 1968 roku w pobliżu tego kościoła odkryto pozostałości po systemie obronnym miasta – fragmenty muru i resztki baszty. Zbliża się godzina 9.30. Po północno-wschodniej stronie kościoła, przy narożu Starego Rynku znajdujemy skrajny znak najważniejszego szlaku Jury Krakowsko-Częstochowskiej - Szlaku Orlich Gniazd. Z tego miejsca do Krakowa mamy 166 km za czerwonymi znakami. A więc wyruszamy!
Udostępnij:

100-lecie bitwy pod Krzywopłotami, Załężem i Bydlinem

Zabójstwo następcy tronu Austro-Węgierskiego arcyksięcia Franciszka Ferdynanda Habsburga i jego małżonki dokonane 28 czerwca 1914 roku w Sarajewie przez serbskiego zamachowca wywołało ciąg wydarzeń, który doprowadził do wybuchu Wielkiej Wojny. Miesiąc po zamachu rząd austriacki mając informacje o tym, że rząd serbski był inspiratorem zamachu wypowiada wojnę Królestwu Serbii, co zapoczątkowuje kolejne działania ze strony innych państw wynikające ze złożonego systemu sojuszy międzynarodowych. Dzień później Rosja zarządza mobilizację militarną, a Niemcy domagają się odwołania tej mobilizacji i stawiają Rosji ultimatum, grożąc wypowiedzeniem Rosji wojny. W odpowiedzi na to także Francja ogłasza mobilizację. W związku z odrzuceniem ultimatum przez Rosję, Niemcy wypowiadają jej wojnę, a dwa dni później również Francji, na którą rozpoczynają inwazję przemieszczając wojska przez terytorium Belgii bez jej zgody, a więc naruszając jej neutralność. To z kolei zmusza Anglię do wypowiedzenia wojny Niemcom. Niemcy zaś wypowiadają wojnę Belgii. W niedługim czasie stronami konfliktu stają się inne państwa, położone nawet daleko od Europy jak np. Japonia mająca umowę sojuszniczą z Austro-Węgrami. Dawny świat nigdy wcześniej nie stanął w obliczu dramatycznych zmagań wojennych na tak szeroką skalę.
Udostępnij:

Życie jest zbyt krótkie, aby je przegapić.

Liczba wyświetleń

Popularne posty (ostatnie 30 dni)

Etykiety

Archiwum bloga

Z nimi w górach bezpieczniej

Zapamiętaj !
NUMER RATUNKOWY
W GÓRACH
601 100 300

Mapę miej zawsze ze sobą

Stali bywalcy

Odbiorcy


Wyrusz z nami na

Główny Szlak Beskidu Wyspowego


ETAP DATA, ODCINEK
1
19.11.2016
[RELACJA]
Szczawa - Jasień - Ostra - Ogorzała - Mszana Dolna
2
7.01.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Potaczkowa - Rabka-Zdrój
3
18.02.2017
[RELACJA]
Rabka-Zdrój - Luboń Wielki - Przełęcz Glisne
4
18.03.2017
[RELACJA]
Przełęcz Glisne - Szczebel - Kasinka Mała
5
27.05.2017
[RELACJA]
Kasinka Mała - Lubogoszcz - Mszana Dolna
6
4.11.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Ćwilin - Jurków
7
9.12.2017
[RELACJA]
Jurków - Mogielica - Przełęcz Rydza-Śmigłego
8
20.01.2018
[RELACJA]
Przełęcz Rydza-Śmigłego - Łopień - Dobra
9
10.02.2018
[RELACJA]
Dobra - Śnieżnica - Kasina Wielka - Skrzydlna
10
17.03.2018
[RELACJA]
Skrzydlna - Ciecień - Szczyrzyc
11
10.11.2018
[RELACJA]
Szczyrzyc - Kostrza - Tymbark
12
24.03.2019
[RELACJA]
Tymbark - Kamionna - Żegocina
13
14.07.2019
[RELACJA]
Żegocina - Łopusze - Laskowa
14
22.09.2019
[RELACJA]
Laskowa - Sałasz - Męcina
15
17.11.2019
[RELACJA]
Męcina - Jaworz - Limanowa
16
26.09.2020
[RELACJA]
Limanowa - Łyżka - Pępówka - Łukowica
17
5.12.2020
[RELACJA]
Łukowica - Ostra - Ostra Skrzyż.
18
6.03.2021
[RELACJA]
Ostra Skrzyż. - Modyń - Szczawa

Smaki Karpat

Wołoskimi śladami

Główny Szlak Beskidzki

21-23.10.2016 - wyprawa 1
Zaczynamy gdzie Biesy i Czady,
czyli w legendarnych Bieszczadach

BAZA: Ustrzyki Górne ODCINEK: Wołosate - Brzegi Górne
Relacje:
13-15.01.2017 - Bieszczadzki suplement do GSB
Biała Triada z Biesami i Czadami
BAZA: Ustrzyki Górne
Relacje:
29.04.-2.05.2017 - wyprawa 2
Wielka Majówka w Bieszczadach
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Brzegi Górne - Komańcza
Relacje:
16-18.06.2017 - wyprawa 3
Najdziksze ostępy Beskidu Niskiego
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Komańcza - Iwonicz-Zdrój
Relacje:
20-22.10.2017 - wyprawa 4
Złota jesień w Beskidzie Niskim
BAZA: Iwonicz ODCINEK: Iwonicz-Zdrój - Kąty
Relacje:
1-5.05.2018 - wyprawa 5
Magurskie opowieści
i pieśń o Łemkowyni

BAZA: Zdynia ODCINEK: Kąty - Mochnaczka Niżna
Relacje:
20-22.07.2018 - wyprawa 6
Ziemia Sądecka
BAZA: Krynica-Zdrój ODCINEK: Mochnaczka Niżna - Krościenko nad Dunajcem
Relacje:
7-9.09.2018 - wyprawa 7
Naprzeciw Tatr
BAZA: Studzionki, Turbacz ODCINEK: Krościenko nad Dunajcem - Rabka-Zdrój
Relacje:
18-20.01.2019 - wyprawa 8
Zimowe drogi do Babiogórskiego Królestwa
BAZA: Jordanów ODCINEK: Rabka-Zdrój - Krowiarki
Relacje:
17-19.05.2019 - wyprawa 9
Wyprawa po wschody i zachody słońca
przez najwyższe partie Beskidów

BAZA: Markowe Szczawiny, Hala Miziowa ODCINEK: Krowiarki - Węgierska Górka
Relacje:
22-24.11.2019 - wyprawa 10
Na śląskiej ziemi kończy się nasza przygoda
BAZA: Równica ODCINEK: Węgierska Górka - Ustroń
Relacje:

GŁÓWNY SZLAK WSCHODNIOBESKIDZKI

termin 1. wyprawy: 6-15 wrzesień 2019
odcinek: Bieszczady Wschodnie czyli...
od Przełęczy Użockiej do Przełęczy Wyszkowskiej


termin 2. wyprawy: wrzesień 2023
odcinek: Gorgany czyli...
od Przełęczy Wyszkowskiej do Przełęczy Tatarskiej


termin 3. wyprawy: wrzesień 2024
odcinek: Czarnohora czyli...
od Przełęczy Tatarskiej do Gór Czywczyńskich

Koszulka Beskidzka

Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu - koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.
Wykonana z poliestrowej tkaniny o wysokim stopniu oddychalności. Nie chłonie wody, ale odprowadza ją na zewnątrz dając wysokie odczucie suchości. Nawet gdy pocisz się ubranie nie klei się do ciała. Wilgoć łatwo odparowuje z niej zachowując jednocześnie komfort cieplny.

Fascynujący świat krasu

25-27 lipca 2014 roku
Trzy dni w Raju... Słowackim Raju
Góry piękne są!
...można je przemierzać w wielkiej ciszy i samotności,
ale jakże piękniejsze stają się, gdy robimy to w tak wspaniałym towarzystwie – dziękujemy Wam
za trzy niezwykłe dni w Słowackim Raju,
pełne serdeczności, ciekawych pogawędek na szlaku
i za tyleż uśmiechu.
24-26 lipca 2015 roku
Powrót do Słowackiego Raju
Powróciliśmy tam, gdzie byliśmy roku zeszłego,
gdzie natura stworzyła coś niebywałego;
gdzie płaskowyże pocięły rokliny,
gdzie Spisza i Gemeru łączą się krainy;
by znów wędrować wąwozami dzikich potoków,
by poczuć na twarzy roszące krople wodospadów!
To czego jeszcze nie widzieliśmy – zobaczyliśmy,
gdy znów w otchłań Słowackiego Raju wkroczyliśmy!


19-21 sierpnia 2016 roku
Słowacki Raj 3
Tam gdzie dotąd nie byliśmy!
Przed nami kolejne trzy dni w raju… Słowackim Raju
W nieznane nam dotąd kaniony ruszymy do boju
Od wschodu i zachodu podążymy do źródeł potoków
rzeźbiących w wapieniach fantazję od wieków.
Na koniec pożegnalny wąwóz zostanie na południu,
Ostatnia droga do przebycia w ostatnim dniu.

           I na całe to krasowe eldorado
spojrzymy ze szczytu Havraniej Skały,
           A może też wtedy zobaczymy
to czego dotąd nasze oczy widziały:
           inne słowackie krasy,
próbujące klasą dorównać pięknu tejże krainy?
           Niech one na razie cierpliwie
czekają na nasze odwiedziny.

7-9 lipca 2017 roku
Słowacki Raj 4
bo przecież trzy razy to za mało!
Ostatniego lata miała to być wyprawa ostatnia,
lecz Raj to kraina pociągająca i w atrakcje dostatnia;
Piękna i unikatowa, w krasowe formy bogata,
a na dodatek zeszłego roku pojawiła się w niej ferrata -
przez dziki Kysel co po czterdziestu latach został otwarty
i nigdy dotąd przez nas jeszcze nie przebyty.
Wspomnień czar ożywi też bez większego trudu
fascynujący i zawsze urzekający kanion Hornadu.
Zaglądnąć też warto do miasta mistrza Pawła, uroczej Lewoczy,
gdzie w starej świątyni świętego Jakuba każdy zobaczy
najwyższy na świecie ołtarz, wyjątkowy, misternie rzeźbiony,
bo majster Paweł jak Wit Stwosz był bardzo uzdolniony.
Na koniec zaś tej wyprawy - wejdziemy na górę Velka Knola
Drogą niedługą, lecz widokową, co z góry zobaczyć Raj pozwala.
Słowacki Raj od ponad stu lat urodą zniewala człowieka
od czasu odkrycia jej przez taternika Martina Rótha urzeka.
Grupa od tygodni w komplecie jest już zwarta i gotowa,
Kaniony, dzikie potoki czekają - kolejna rajska wyprawa.


Cudowna wyprawa z cudownymi ludźmi!
Dziękujemy cudownym ludziom,
z którymi pokonywaliśmy dzikie i ekscytujące szlaki
Słowackiego Raju.
Byliście wspaniałymi kompanami.

Miało być naprawdę po raz ostatni...
Lecz mówicie: jakże to w czas letni
nie jechać znów do Słowackiego Raju -
pozwolić na zlekceważenie obyczaju.
Nawet gdy niemal wszystko już zwiedzone
te dzikie kaniony wciąż są dla nas atrakcyjne.
Powiadacie też, że trzy dni w raju to za krótko!
skoro tak, to czy na cztery nie będzie zbyt malutko?
No cóż, podoba nam się ten kras,
a więc znów do niego ruszać czas.
A co wrzucimy do programu wyjazdu kolejnego?
Może z każdego roku coś jednego?
Niech piąty epizod w swej rozciągłości
stanie się powrotem do przeszłości,
ruszajmy na stare ścieżki, niech emocje na nowo ożyją
gdy znów pojawimy się w Raju z kolejną misją!

15-18 sierpnia 2018 roku
Słowacki Raj 5
Retrospekcja
Suchá Belá - Veľký Sokol -
- Sokolia dolina - Kyseľ (via ferrata)

Koszulka wodniacka

Tatrzańska rodzinka

Wspomnienie


519 km i 18 dni nieustannej wędrówki
przez najwyższe i najpiękniejsze partie polskich Beskidów
– od kropki do kropki –
najdłuższym górskim szlakiem turystycznym w Polsce


Dorota i Marek Szala
Główny Szlak Beskidzki
- od kropki do kropki -

WYRÓŻNIENIE
prezentacji tego pasjonującego przedsięwzięcia na



za dostrzeżenie piękna wokół nas.

Dziękujemy i cieszymy się bardzo,
że nasza wędrówka Głównym Szlakiem Beskidzkim
nie skończyła się na czerwonej kropce w Ustroniu,
ale tak naprawdę doprowadziła nas aż na
Navigator Festival 2013.

Napisz do nas