Od wczorajszego mglistego, pochmurnego popołudnia aura odmieniła się.
Zachwyca nas piękny, słoneczny poranek. Dzień zapowiada się idealnie, a w tych
niezwykle malowniczych górach pozwoli nam to w pełni docenić ich walory. Musimy rozpocząć, jak to zwykle w tych górach bywa, od długiego,
intensywnego podejścia na wierzchowinę Małej Fatry. Ruszamy od
strony północnej, aby było bardziej rozmaicie, bo schodziliśmy wczoraj po przeciwnej stronie.
niedziela, 26 kwietnia 2026
Głównym grzbietem Małej Fatry - część 5
Bublen, Chata Vrátna, Dolina Kúr, Krasňany, Malý Kriváň, Mała Fatra, Pekelník, Sedlo Priehyb, Słowacja, Snilovské sedlo, Veľký Kriváň, Vrátna
Brak komentarzy
sobota, 25 kwietnia 2026
Głównym grzbietem Małej Fatry - część 4
Biele skaly, Javorina, Mała Fatra, Nezbudská Lúčka, Plešel, Priehyb, Słowacja, Starohradská dolina, Starý hrad, Stratenec, Suchý, Turčianske Kľačany, Vráta
Brak komentarzy
Przed nami ostatnie dni lata, tu w górach Małej Fatry pachnie już jesienią. Wróciliśmy tu, gdzie rzeka Wag z Domaszyńskim Meandrem tworzy przełom zwany Streczniańskim Przesmykiem (słow. Strečniansky priesmyk), dzielącym grzbiet Małej Fatry na dwie części, południową Luczańską (słow. Lúčanská Fatra) i północną Krywańską (słow. Krivánska Fatra). Południową część przemierzyliśmy na początku maja tego roku. Mieliśmy być tu nieco wcześniej, ale bardzo niekorzystne prognozy pogody skłoniły nas do przełrzenia terminu przyjazdu.
poniedziałek, 13 kwietnia 2026
Lecce, tu początek naszej drogi przez Salento
Tutaj rzymskie dzieje łączą się z barokowym pięknem, w mieście Lecce, gdzie
stoi stara kolumna podarowana po trzęsieniu ziemi przez miasto Brindisi,
służąca obecnie jako cokół figury Sant'Oronzo, patrona miasta.
Niegdyś kolumna ta wyznaczała kraniec starożytnej Drogi Appijskiej (Via Appia) nazywanej królową dróg, czyli regina viarum, najstarszej i
najważniejszej rzymskiej drogi, łączącej Rzym z Kapuą, później z Brindisi,
łączyła się z Via Traiana, drogą wzdłuż której prowadzić nas będzie Via
Francigena na starożytny koniec ziemi. Lecce to brama do krainy, która
rozciąga się przez Półwysep Saletyński.
niedziela, 12 kwietnia 2026
Asyż - Santa Maria degli Angeli
Na równinie tuż pod Asyżem znajduje się Bazylika Matki Bożej Anielskiej (Santa Maria degli Angeli), jedna z najważniejszych świątyń chrześcijaństwa. To niezwykłe - skrywa ona we wnętrzu maleńki XIII-wieczny kościółek Porcjunkula, który jest kolebką ruchu franciszkańskiego i pierwszych franciszkańskich pustelni. Jest sercem całego sanktuarium.
Asyż o poranku
Asyż nie jest zwykłym miastem. Jakże łatwo odnaleźć tu wewnętrzny spokój,
szczególnie teraz o poranku, kiedy przechadzamy się wśród jego cichych
zakamarków. Na tych brukowanych uliczkach każdy mimowolnie zwalnia krok,
wyczuwa zwyczajną prostotę, ale też przeszywa go bogactwo historyczne dziejów,
które potrafi zmieniać człowieka. Poranny spacer uliczkami Asyżu to podróż w
czasie, która w ciszy pozwala chłonąć jego średniowieczną atmosferę i podziwiać
wspaniałe, kamienne fasady. Zanim miasto zapełni się, odkrywamy je inne niż
wczorajszego popołudnia.
sobota, 11 kwietnia 2026
Popołudnie w Asyżu
W miejscu tym myśli nasze przenoszą się do naszych rodzinnych stron i czasu dorastania. Wspomnienia z tamtego czasu to opowieść o życiu, którego
codzienność mieszała się z niezwykłą zaradnością i kreatywnością w sposobach
spędzania wolnego czasu. Były to czasy oranżady w proszku i zapachu mielonej
kawy, a te nasze rodzinne strony pachniały wtedy zupełnie inaczej niż dziś.
Nasze dzieciństwo toczyło się głównie na podwórkach, bez telefonów i
komputerów, za to z niezliczonymi pomysłami. Jako dzieci
dostawaliśmy od rodziców klucz na szyję i swoistą wolność, beztroską mogłoby
się wydawać, w której potrafiliśmy celebrować każdą chwilę. Po zajęciach w
szkole nasze życie przenosiło się na szkolne boisko bądź na podwórko przed
blokiem, pod huśtawki czy osiedlowy trzepak. Łączyła nas niezapomniana
koleżeńska solidarność. Więzi międzyludzkie miały wówczas niezwykłą siłę. Na
swoim osiedlu znaliśmy każdego i wszyscy wiedzieli o sobie wszystko, co
miało oczywiście swoje minusy, ale dawało też ogromne poczucie
bezpieczeństwa i wspólnoty. Był to świat, który minął, ale ukształtował nas
na całe życie – szkoła życia, która uczyła szacunku do rzeczy
małych, zaradności i przede wszystkim – doceniania relacji z drugim
człowiekiem. Pozostawiła nam cudowne wspomnienia młodości i wspaniałych
ludzi, którzy tworzyli tamten świat.
piątek, 10 kwietnia 2026
Via Francigena 2026
Przed nami wędrówka z Lecce do Capo di Leuca, a więc na Finis Terrae
południa Europy, wiodąca ekscytującymi starożytnymi drogami, przez spokojne i
ciche wioski, przez miłe oczom krajobrazami południowej Italii. Droga ta
odkrywać będzie przed nami historię i kulturę, tego zakątka świata, jak też
ważne zabytki chrześcijaństwa, na wespół ze starożytnymi, pogańskimi miejscami
kultu. Będzie to z pewnością bardzo interesujące. To szlak, którym dawno temu
podążali pielgrzymi krzyżowcy, templariusze i oczywiście pielgrzymi, którzy
podążali tędy, aby następnie udać się do Ziemi Świętej. Wędrowali z Rzymu,
Lecce, bądź z Otranto do Leuca. Podążymy ich śladami tam, gdzie łączą się wody
Morza Jońskiego i Adriatyku, na starożytny południowy koniec ziemi, skąd
dalej iść się już nie da, gdyż cypel, do którego dotrzemy oblany jest morzami.
Via Francigena, taką nazwę nosi nasz szlak, którego część nie tak dawno już
pokonywaliśmy, kończąc wówczas wędrówkę w Rzymie. Kulminacją tamtej wędrówki
było spotkanie z papieżem Franciszkiem, który zmarł w 2025 roku. Tamto
wydarzenie było czymś na podobieństwo historycznej podróży odbytej przez
Sigerica, arcybiskupa Canterbury, w 990 roku, której następstwem było
spotkanie z papieżem Janem XV. Sigeric w swoim dzienniku opisał aż 79 etapów
tej niezwykłej pielgrzymki. To właśnie dzięki temu historycznemu dokumentowi
udało się odtworzyć trasę między Canterbury a Rzymem, którą dzisiaj mogą
przemierzać współcześni pielgrzymi i podróżnicy.
Jednak nie w Rzymie kończy się ta droga, bowiem Via Francigena prowadzi z
Rzymu dalej na południe. Przebieg tego szlaku został przedłużony do Santa
Maria di Leuca w oparciu o Itinerarium Burdigalense (opis podróży anonimowego
pielgrzyma z 333 roku). Z Santa Maria di Leuca, zwanego krańcem starożytnego
świata, pielgrzymi odpływali statkiem do kolejnego, najważniejszego miejsca
pielgrzymkowego – Jerozolimy, miejsca, do którego i my może kiedyś dotrzemy.
Zanim jednak to zrobimy wyruszmy wpierw w drogę na koniec ziemi do Santa
Maria de Leuca.
Jutro zaczynamy w Lecce, nazywanym przez Włochów „barokową perłą południa”,
jednym z najładniejszych miast na południe od Rzymu. Nie możemy doczekać się tej wędrówki...



















Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu -
koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.







