Kamesznica - iż tam bywały przedtym kamienie lśniące
albo świecące się, gdzie kruszce najdowano
i dotychczas może ich znaleźć, jako się w Złatnym pokazuje.
Andrzej Komoniecki, Dziejopis Żywiecki
Barania Góra
A w Beskidach prószył śnieg
Do powtórki
Skrzyczne – w bajkowej krainie śniegu i lodu
Kiedy najbardziej denerwujesz się, jak wybierasz się w góry? Otóż wtedy, gdy przychodzisz na miejsce zbiórki i… nie ma nikogo. Sobota. Godz. 6.10. Dochodzę do miejsca wyjazdu. Pusto. Czuję dziwny niepokój. Narasta z każdym krokiem. Odjazd 6.30 – przecież ludzie zawsze byli wcześniej! Czyżbym pomyliła czas wyjazdu? Jak godzinę później – to… posikają się ze śmiechu. Jak godzinę wcześniej to… to by zadzwonili przecież! – tłumaczę sobie. Jestem po drugim covidzie, mam prawo się mylić. No to idę z sercem na ramieniu na parking przy grillu. Czarno. Pusto. Zimno. Jeeeejku…
Nagle od drewnianej barierki odkleja się postać. To Heniu. Z Warszawy. Nawet facet nie ma pojęcia, jak się ucieszyłam na jego widok. Radość, że nic nie pomyliłam! Heniu całą noc jechał pociągiem z Warszawy do Krakowa, zasypiał w trasie między wtargnięciami konduktora, ranek zaczął od kaweczki na stacji paliw i zaraz potem ruszył z nami w góry. Po wycieczce czeka go kolejna noc w pociągu, bo wrócić trzeba. Drugą taką osobą jest Andrzej, też z Warszawy. Podziw i szacunek. Trzecią, która jeździ z nami na podobnych zasadach jest Roma z Bielska-Białej. Czyż Dorocie i Markowi trzeba lepszej reklamy? Dlaczego akurat z Dorotą i Markiem? Bo energia płynąca od nich jest czysta, odżywcza i inspirująca.
Na Skrzycznem zaczyna skrzeczeć wiatr, czyli nadciąga Nadia (po góralsku „kurnwica”)
Czerwona kropka - dobiega końca nasza przygoda [GSB-32]
za nami
| |
pozostało
|
519,0 km
|
0,0 km
|
W gości u Ślązaków [GSB-31]
za nami
| |
pozostało
|
508,5 km
|
10,5 km
|
„Góry bowiem są poezją przyrody, są koncentracją tego, co w przyrodzie najpiękniejsze! A kto raz dostał się w ich czarodziejską moc, ten spod niej nie wydobędzie się nigdy, bo moc gór jest nieprzezwyciężona, bo piękno przyrody ma nad umysłami ludzkimi niepokonalną władzę… Wszystko zawodzi, wszystko przemija w szybkim tempie, lecz piękność przyrody jest niezmienna i wiecznotrwałą! Japońska religia, szintoizm, każe zamiast odprawiania modlitw wstępować na szczyty wysokich gór i podziwiać piękność przyrody.” – Tak to ujął w swoim przewodniku po Beskidach Zachodnich z 1914 roku, nie kto inny jak twórca zachodniej części Głównego Szlaku Beskidzkiego - Kazimierz Sosnowski. Za każdym razem na tych samych ścieżkach przeżywamy coś innego. Będzie bardzo żal żegnać się z nimi kiedyś, gdy znajdziemy się na ostatniej z tych ścieżek, bo nie da się zmierzyć ich wartości żadnym pieniądzem, czy jakimkolwiek skarbem.
U źródlisk królowej polskich rzek [GSB-30]
za nami
| |
pozostało
|
487,5 km
|
31,5 km
|
Zostawia tylko swe wspomnienia.
Jesień odważnie stawia kroki
Zaczyna mgłami dyszeć ziemia.
(Jerzy Filar, „Jesień w górach”)
Śnieg zaczyna pojawiać się już w Beskidach.
Tatry zabieliły się już zupełnie...
Wchodzimy w końcówkę listopada. Wielu zapewne zastanawia się, czy to dobra pora na długą wędrówkę. Dni są przecież już krótkie, a pogoda o tej porze roku bywa figlarna, bo z czym kojarzy się Wam listopad. Ten szlak pokonywaliśmy w różnej aurze i o różnej porze roku, nawet wtedy, kiedy nikt nie myśli o pokonywaniu Głównego Szlaku Beskidzkiego. Przed nami ostatnia już wyprawa na ten najpiękniejszy szlak polskich Beskidów.
Fun Tour na Dzień Dziecka
Smaki Karpat - Święto Baraniny 2014
Wystawa fotograficzna „Redyk Karpacki 2013" w Wiśle
Z Koniakowa do Istebnej
U Karpackiego Bacy w Koniakowie

- groń - przy nazwach kopulastych wzniesień lub szczytów,
- kiczora - oznaczająca zarośniętą górę,
- magura - używaną dla samotnych lub wyraźnie wyodrębnionych masywów górskich,
- przysłop - przy przełęczach lub płytkich wysokogórskich siodłach.
Ochodzita i Koniaków
Filipka
Poranek na Soszowie
Soszowanie na Soszowie (Soszów SKI)
Retrospektywna przechadzka przez Wisłę
Z Wisły na Soszów
OPIS:
![]() |
| Zameczek Myśliwski Habsburgów w Wiśle. |
![]() |
| Przed wiaduktem kolejowym. |
![]() |
| Wzdłuż brzegu Wisły. |
![]() |
| Most nad potokiem Jawornik. |
![]() |
| Podejście na Czupel (591 m n.p.m.). |
![]() |
| Czupel. |
![]() |
| Przy szlaku. |
![]() |
| Schronisko „Soszów” (792 m n.p.m.). |
GSB-21, dzień 18: Wielki Stożek - Ustroń
za nami
| |
pozostało
|
519,0 km
|
0,0 km
|
Te kilkanaście dni spędzonych na szlaku było dla nas prawdziwą, najwspanialszą przygodą turystyczną. Szkoda tylko, że nie dłuższą. Wielodniowa, wytrwała wędrówka dała wiele ponad przeciętnych doznań, wypełnionych niezwyczajnymi walorami estetycznymi. Trudno powiedzieć, ile zdobyliśmy przez ten czas szczytów górskich, większych i mniejszych, ale nie tylko one stanowią o wspaniałości Głównego Szlaku Beskidzkiego. Dziś to wiemy, że to za czym się tęskni po pokonaniu tego szlaku to bezpośrednia bliskość z przyrodą, a także niezwykli mieszkańcy odwiedzanych regionów, którzy nie raz wsparli nas życzliwością i wskazówką na szlaku. Strumienie potu, zmęczenie i cały poniesiony trud wędrówki warte były tego wszystkiego. Teraz rozpiera nas chęć podzielenia się wszystkim wrażeniami z Głównego Szlaku Beskidzkiego. Gdy wrócimy do domu i trochę ochłoniemy, w ramach podsumowania naszej wyprawy na pewno coś jeszcze napiszemy. W sposób kompleksowy zaprezentujemy to co widziały nasze oczy i do czego teraz tęskni serce i dusza.
Tymczasem dziękujemy wszystkim, którzy trzymali za nas kciuki byśmy dotrwali do końca, za każdy komentarz pod naszymi relacjami oraz zawarte w nich słowa otuchy i wsparcia. Dziękujemy również tym wszystkim, z którymi mieliśmy przyjemność wspólnego wędrowania, z którymi mogliśmy wspólnie pogawędzić podczas postoju w schronisku lub podczas spotkania na szlaku. Dziękujemy za każde pozdrowienie, każde dobre słowo, wskazówkę, czy radę. Kiedyś na pewno znów spotkamy się w trakcie wędrówki, czego bardzo pragniemy.

























Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu -
koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.







