Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Broumovská vrchovina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Broumovská vrchovina. Pokaż wszystkie posty
Długie lata wiedza o skalnych miastach, leżących w okolicach Teplic nad Metují i Adrszpachu była nieduża. Ludzie nie zapuszczali się do nich. Odważali się wchodzić do nich tylko w razie zagrożenia, chroniąc się w ten sposób przed agresorami. Dostępu do skalnych labiryntów strzegła przyroda. Gęsty las strzegł dostępu do mrocznych labiryntów. Jednak w roku 1824 wśród skał wybuchł wielki pożar lasu. Trwał on kilka tygodni i zniszczył prawie całą roślinność leśną. W tamtym czasie tragicznym dla przyrody skalnych miast otworzyły się podwoje do innego świata. Skalne labirynty stały się bardziej dostępne i miejscowi rozpoczęli budowanie w nich sieci szlaków. Człowiek ujrzał niezwykłe dzieło przyrody.

TRASA:
Teplické skály, wejście (czes. Teplické skály - vstup; 474 m n.p.m.) [niebieski szlak] Echa (czes. Teplické skály - ozvéna; 515 m n.p.m.) [niebieski szlak] Zamek Strzemię (czes. Hrad Střmen) [niebieski szlak] Chatka przy Skalnej Narzeczonej (czes. Chata u Skalní nevěsty) [niebieski szlak] Sybir (czes. Sibiř) [niebieski szlak] Rozstaj Krápníky (czes. Teplické skály - krápníky; 631 m n.p.m.) [niebieski szlak] Ogród Karkonosza (czes. Krakonosova zahradka) [niebieski szlak] Wielki Plac Świątynny (czes. Velké chrámové náměstí) [niebieski szlak] Chatka przy Skalnej Narzeczonej (czes. Chata u Skalní nevěsty) [niebieski szlak] Wilczy Wąwóz (czes. Vlčí Rokle - pod Sedmi schody; 527 m n.p.m.)

OPIS:
To dzieło przyrody od 1933 roku podlega ochronie jako Národní přírodní rezervace Adršpašskoteplické skály. Rezerwat ten ma powierzchnię 1803 ha i jest największym rezerwatem przyrody w Republice Czeskiej.

W masywie Adršpašskoteplické skály wyróżnić można dwa skalne miasta: Adrszpaskie Skalne Miasto (czes. Adršpašské skály, niem. Adersbacher Felsenstadt) położone w północno-zachodniej części masywu, w pobliżu wsi Adrszpach oraz bardziej dzikie, rozległe i rzadziej odwiedzane Teplickie Skalne Miasto (czes. Teplické skalní město, niem. Wekelsdorfer Felsen) znajdujące się w południowej części masywu.

Na początek zamierzamy udać się do tego bardziej dzikiego miasta, dlatego rozpoczynamy tą eskapadę w miasteczku Teplice nad Metují (niem. Weckelsdorf) położonym w dolinie Metují. Pierwsza wzmianka o tej miejscowości pochodzi z 1362 roku. Była wówczas wsią należącą do rycerza Tasa z Rýzmburka, który miał we władaniu zamek Střmen. W Teplicach nad Metují znajduje się jedno z wejść do Teplickiego Skalnego Miasta.

O godzinie 9.50 przechodzimy bramkę wejściowa do skalnego miasta. Wchodzimy do lasu. Prowadzą nas znaki niebieskiego szlaku. Idziemy dróżką wzdłuż dopływu rzeki Metují - Skalní potok. Zagłębiamy się coraz bardziej w wąwozie zarośniętym wysokim lasem. Drzewa starają się przerosnąć głębokość zagłębienia wąwozu, by wyjść z jego cienia. Z prawej na nasłonecznionym stoku Koňský hřbet (647 m n.p.m.) z zielonych zarośli wyrastają pierwsze formacje skalne.

Střmenské podhradí.
Střmenské podhradí.

Po kwadransie przechodzimy przez Echa (czes. Ozvéna) położone na wysokości 515 m n.p.m. Dawniej, w XIX wieku, turystów witano tutaj grą na instrumentach. Na powitanie bogatszych oddawano strzał z moździerza, którego huk z echem powracał tutaj pięciokrotnie. Podążamy dalej kamienistą drogą w jeszcze bardziej dziki las, wyrastający spomiędzy omszałego głazowiska. Z prawej ukazują się nam słupy skał tworzących Hełm Dragona (czes. Dragounská přilba). Za niedługo przechodzimy obok Składu serów (czes. Sklad sýrů) położonego zaraz przy naszej drodze. Za nimi mamy metalowe schodki.

Skład serów (czes. Sklad sýrů).
Skład serów (czes. Sklad sýrů).

Hełm Dragona (czes. Dragounská přilba).
Hełm Dragona (czes. Dragounská přilba).

Zostawiamy plecaki pod metalowymi schodkami ułożonymi na stoku pokrytym wapiennymi głazami. O godzinie 10.10 zaczynamy wychodzić po stopniach w górę. Wkrótce osiągamy skalne siodełko pomiędzy dwoma skałami. Stał tu niegdyś wspomniany zamek Střmen. Jego pochodzenie owiane jest tajemnicą. Przypuszczalnie zbudowali go w połowie XIII wieku właściciele pobliskich zamków Adršpach i Vízmburk. Swoją nazwę Střmen otrzymał od ich herbu rodowego, przedstawiającego złote strzemię. Zamek Střmen został najprawdopodobniej zniszczony podczas wojen husyckich. O jego istnieniu przypominają dziś już tylko ślady: ociosane kamienne ściany, nacięcia dla belek i resztki schodów. Na najwyższej skale, gdzie stała kamienna wieża, znajduje się obecnie platforma widokowa. Wchodzimy na nią po zainstalowanej drabinie.

Schody na zamek Střmen.
Schody na zamek Střmen.

Drabina na wierzchołek skały.
Drabina wiodąca na wierzchołek skały.

U szczytu niedostępnej skały widać karłowatą sosnę. W oślepiającym słońcu niebawem widać również barwy czeskiej flagi. Na skale nie ma wiele miejsca. Przed wypadnięciem z jej wierzchowiny zabezpieczają metalowe barierki. Rozciąga się z niej ładny, dookolny widok na okolicę. Delektujemy się panoramą i słońcem, które jeszcze nie grzeje tak piekielnie, jak zanosi się na późniejszą porę. Tutaj z góry widać mnóstwo zieleni skrywającej skalne formacje. Znaczna część tworów skalnych tonie w tej zieleni.

Drabina na widokową skałę, na której stała jedna z wież zamku Střmen.
Drabina na widokową skałę, na której stała jedna z wież zamku Střmen.

Wierzchołek skały.
Wierzchołek skały.

Prawie na szczycie skały.
Prawie na szczycie skały.

Na szczycie skały zamku Střmen.
Na szczycie skały zamku Střmen.

Widok na Střmenské podhradí.
Z widokiem na Střmenské podhradí.

Widok na Střmenské podhradí.
Widok na Střmenské podhradí - stamtąd wyruszyliśmy na tą wędrówkę.
Nieco dalej widoczne jest centrum Teplic nad Metují.

Formacje skalne na stoku wzniesienia Koňský hřbet (647 m n.p.m.).
Formacje skalne na stoku wzniesienia Koňský hřbet (647 m n.p.m.).

Jest bezwietrzna i bezchmurna pogoda, nawet na wysokiej skale nie czuć powiewu wiatru. Będzie gorący dzień - czy nie powinniśmy dzisiaj byczyć się gdzież nad wodą? Może tak, może nie. Tutaj dzień zapowiada się fantastycznie. Ciekawość ludzka nie pozwala zbyt długo siedzieć na szczycie skały. Tyle żeśmy się już naoglądali fotografii ze skalnego miasta, że chcemy je zobaczyć na własne oczy. Z zamkowej skały schodzimy tą samą drogą. O godzinie 10.50 osiągamy dróżkę poprowadzoną blisko dna wąwozu. Podążamy dalej w górę cienistego wąwozu.

Dalej w górę wąwozu.
Dalej w górę wąwozu.

Gąsienica (czes. Housenka).
Gąsienica (czes. Housenka).

Na godzinę 11.00 docieramy do dość nietypowej Skalnej Bramy (czes. Skalní brána). Współtworzy ją potężna Harfa Karkonosza (czes. Krakonošova Harfa), dziwnie przechylona, jakby miała zaraz oprzeć się o przeciwległą skalną ścianę. W ścianie Skalnej Bramy znajduje się tablica upamiętniająca pobyt Johanna Wolfganga Goethe, który dotarł do tego miejsca 30 sierpnia 1790 roku. W tamtych czasach ścieżka kończyła się w tym miejscu. Dopiero pożar z 1824 roku pozwolił udrożnić wąwóz dalej.

Skalna Brama (czes. Skalní brána).
Skalna Brama (czes. Skalní brána).
Z lewej widoczna jest Harfa Karkonosza (czes. Krakonošova Harfa).

Po drugiej stronie Skalnej Bramy (czes. Skalní brána).
Z prawej Harfa Karkonosza (czes. Krakonošova Harfa).

Za Skalną Bramą widać zawieszone wysoko na skale Jaskółcze Gniazdo (czes. Vlaštovči hnizdo). Gdzie są jego mieszkańcy? Wszystko tonie w rozbujałej zieleni. Mieszkańców skalnego miasta zapewne łatwiej byłoby odszukać późną jesienią. Zaraz dalej nad naszą ścieżką pochyla się Głowa Konia (czes. Koňská hlava), a może nawet dwie lub trzy obok siebie. Po przeciwległej stronie wąwozu sterczy niezwykły i oszałamiający wielkością Rzeźnicki Topór (czes. Řeznická sekera) na stylisku wbitym między skały.

Jaskółcze Gniazdo (czes. Vlaštovči hnizdo).
Jaskółcze Gniazdo (czes. Vlaštovči hnizdo).

Rzeźnicki Topór (czes. Řeznická sekera).
Rzeźnicki Topór (czes. Řeznická sekera).

Niedaleko mamy już do Skalnego Rynku. Mijamy jeszcze tylko rozwieszone na skalnej ścianie Szorty Karkonosza (czes. Krakonošovy šortky) i wnet przed nami ukazuje się Wieża Strażnicza (czes. Strážní věž - hláska) strzegąca wejścia do właściwego skalnego miasta. O godzinie 11.15 wchodzimy na niewielki placyk Skalnego Rynku. Na południowym zachodzie podziwiać możemy Skalną Narzeczoną (czes. Skalní nevěsta). Po prawej na wysokiej podmurówce jest drewniana chatka wspinaczy. Przed nami stoi z kolei drewniana Chatka przy Skalnej Narzeczonej (czes. Chata u Skalní nevěsty). Są przy niej ławeczki. Odpoczywamy chwilkę.

Szorty Karkonosza (czes. Krakonošovy šortky).
Szorty Karkonosza (czes. Krakonošovy šortky).

Skalna Narzeczona (czes. Skalní nevěsta).
Skalna Narzeczona (czes. Skalní nevěsta).

Potoczek.
Potoczek.

Chatka wspinaczy.
Chatka wspinaczy.

Tutaj rozejście niebieskiego szlaku, który od tego miejsca zatacza pętlę wokół wzniesienia Skalní ostrov (720 m n.p.m.). Jest pusto. Brak ludzi. Wybieramy prawą odnogę. Od chatki idziemy po stopniach w górę przechodząc przez bramę w kamiennym murze. Wkraczamy do właściwego skalnego miasta. Dotąd wędrowaliśmy przez jego peryferie. Wchodzimy pomiędzy wysokie ściany wznoszące się ku niebu niczym drapacze chmur w nieco zmniejszonym Manhattanie. To Sybir (czes. Sibiř). Promienie słońca tutaj nie docierają. Idziemy dalej wąskimi szczelinami, pomiędzy potężnymi ścianami skalnymi pokrytymi wiecznie zielonymi mchami i porośnięte zwisającymi paprociami. Występuje tuta inwersja roślinna i panuje specyficzny mikroklimat. Jest wilgotno i chłodno, nawet w taki skwarny dzień jak dzisiaj.

Sybir jest rozpadliną skalną o długości 260 metrów, w niektórych miejscach rozkutą przez człowieka. Dnem tej silnie zacienionej rozpadliny prowadzi drewniany chodnik, na którym śnieg zalega do późnej wiosny. Zimą spadają na niego obrywy śnieżne z pionowych ścian Sybiru.

Brama w kamiennym murze.
Brama w kamiennym murze.

Wchodzimy do Sybiru.
Wchodzimy do Sybiru.

Sybir (czes. Sibiř).
Sybir.

Promienie słońca tutaj nie docierają.
Promienie słońca tutaj nie docierają.

Ciasno i chłodno.
Ciasno i chłodno.

Rozpadlina Sybiru doprowadza nas do jeszcze bardziej mrocznych Zaświatów, z których o godzinie 11.30 wydostajemy się przez Skalny Tunel. Ściany oddalają się od siebie i słońce znów uderza nas ciepłem. W tej okolicy pływa Sum „Pepa” (czes. Sumec Pepa), a trochę dalej po stopniach podchodzimy do Śpiącego Łabędzia (czes. Spící Labuť). W wąwozie mamy ponadto Godło Słowackie (czes. Slovenský znak), a powyżej niego Kwokę (czes. Kvočna). Dalej mamy m.in. Skalnego orła (czes. Skalní orel), potem Jeża na Żabie (czes. Ježek na žábě), a niżej Kałamaże (czes. Lahvičky Inkoustu).

Czy to już Zaświaty?
Czy to już Zaświaty?

Wysokie ściany wznoszące się ku niebu niczym drapacze chmur.
Wysokie ściany wznoszące się ku niebu niczym drapacze chmur.

Diaboliczny korytarz... dokąd nas doprowadzi?
Diaboliczny korytarz... dokąd nas doprowadzi?

Dalej do przodu.
Dalej do przodu.

Tutaj jest nieco więcej przestrzeni między skałami.
Tutaj jest nieco więcej przestrzeni między skałami.

W górze widać blask słońca.
W górze widać blask słońca.

Pręga jasności na skałach.
Pręga jasności na skałach.

Skalne Miasto - jawa, czy sen?
Skalne Miasto - jawa, czy sen?

Tunel.
Tunel.

Tunel.
Co zobaczymy po drugiej stronie tunelu?

W półmroku.
W półmroku.

Oby nie zgubić drogi.
Czujemy ciepło słońca. Oby nie zgubić drogi.

Inwersja roślinności na skałach.
Inwersja roślinności na skałach.

Kolejny cienisty odcinek drogi.
Kolejny cienisty odcinek drogi.

Przed nami znów życiodajne światło słoneczne.
Lecz przed nami znów życiodajne światło słoneczne.

Godło Słowackie (czes. Slovenský znak).
Godło Słowackie (czes. Slovenský znak).

Stopnie.
Wyżej po stopniach.

Wchodzimy na słoneczny ciąg.
Wchodzimy na słoneczny ciąg.

Słońce dogrzewa.
Słońce dzisiaj silnie dogrzewa.

Drewniany mostek wprowadza nas znów w wąską szczelinę. Przed wejściem w szczelinę spoglądamy za siebie na Żółwia (czes. Želva). Z zacienionego korytarza przechodzimy przez przejście w wmurowanej między skały ścianie i wychodzimy na nasłoneczniony plac. W dalszym ciągu szlak prowadzi po drewnianych podestach przez Dolinę Anny (czes. Anenské údolí). Po drewnianych podestach przechodzimy nad podmokłościami porośniętymi trawą. Otaczają nas skalne wieże i baszty, spośród których wyróżnia się szczupłością Wykałaczka Karkonosza (czes. Krakonošovo párátko). Jest tutaj rozstaj szlaków Teplické skály - krápníky (631 m n.p.m.), skąd wychodzi zielony szlak wyprowadzający ze Skalnego Miasta i prowadzący dalej do stacji kolejowej Janovice u Trutnova (jakby ktoś chciał opuścić fascynujące miasto skał).

Przed drewnianym mostkiem.
Przed drewnianym mostkiem. Dokąd prowadzi?

Drewniany mostek.
Zobaczmy co jest w szczelinie za drewnianym mostkiem.

Szczelina za drewnianym mostkiem.
Szczelina za drewnianym mostkiem.

Furta.
Furta.

Wykałaczka Karkonosza (czes. Krakonošovo párátko).
Wykałaczka Karkonosza (czes. Krakonošovo párátko) - z prawej.

Po krótkiej przerwie o godzinie 11.45 ruszamy dalej niebieskim szlakiem. Zostawiamy za sobą Klęczącego Mnicha (czes. Klečící mnich) i kolejne formacje, a następnie pod Pociskiem armatnim (czes. Dělový náboj) przedostajemy się przez szczelinę na drugą stronę muru skalnego.

Za niedługo kanion rozszerza się. Mijamy kolejne formacje: Stary Inkaski Indianin (czes. Starý Indián Inka, Słoń i Sowa (czes. Slon a Sova), Odyniec i Pies (czes. Kanec a Pes), Madonna z Dzieciątkiem (czes. Madona s Děťátkem), Żaba (czes. Žába), Niedźwiadek Panda (czes. Medvídek Panda).

Strzałki pokazują nam Zamek „Trosky” (czes. Hrad Trosky), o sylwetce oddającej charakterystyczny dwuwieżowy zamek w Czeskim Raju. Dalej mamy skałę Skóra Krokodyla (czes. Krokodýlí kůže) pokrytą licznymi wypustkami, a także przedziwną sylwetkę Psiogłowca z Psem (czes. Psohlavec se psem). Wyżej widać kłębiące się Tsunami (czes. Tsunami). Po przeciwległej stronie doliny rozciąga się Martinska Ściana (czes. Martinská stěna). Trudno wszystkie formacje zapamiętać i wymienić, bo jest ich mnóstwo. Mają niezwykłe, często baśniowe i zabawne kształty.

Słoń i Sowa (czes. Slon a Sova).
Słoń i Sowa (czes. Slon a Sova).

Słoń i Sowa (czes. Slon a Sova).
Słoń i Sowa (czes. Slon a Sova).

Przejście pod Słoniem i Sową.
Przejście pod Słoniem i Sową.

Pocisk armatni, Rakieta (czes. Dělový náboj, Raketa).
Pocisk armatni, Rakieta (czes. Dělový náboj, Raketa).

Stary Inkaski Indianin (czes. Starý Indián Inka).
Stary Inkaski Indianin (czes. Starý Indián Inka).


Madonna z Dzieciątkiem (czes. Madona s Děťátkem).
Madonna z Dzieciątkiem (czes. Madona s Děťátkem).

Madonna z Dzieciątkiem (czes. Madona s Děťátkem).
Madonna z Dzieciątkiem (czes. Madona s Děťátkem).

Przed Martinską ścianą (czes. Martinská stěna).
Przed Martinską ścianą (czes. Martinská stěna).

Przed Martinską ścianą (czes. Martinská stěna).
Przed Martinską ścianą (czes. Martinská stěna).

Martinska ściana (czes. Martinská stěna).
Martinska ściana (czes. Martinská stěna).

Mija południe. Dalej po schodkach i przez kamienną bramkę wchodzimy do imponującej jaskini. Zwana jest Świątynią (czes. Chrám). Zachwyca ogromem. Jej zacienione wnętrze i pionowe ściany 60-metrowej wysokości kojarzą się z mroczną, gotycką katedrą.

Wychodzimy ze Świątyni prze ciasną szczelinę. Spoglądamy na Czaszkę (czes. Lidská lebka) i Świątynne ściany (czes. Chramové stěny). Wędrujemy przez Ogród Karkonosza (czes. Krakonosova zahradka) porośnięty paprociami. Jest tutaj Głowa Indianina (czes. Hlava Indiána). Opuszczając Ogród Karkonosza oglądamy Teplicką Venus (czes. Teplická Venuše) widoczną w skalnej niszy.

Świątynia (czes. Chrám).
Świątynia (czes. Chrám).

Furta w skałach.
Furta w skałach.

Świątynne ściany (czes. Chrámové stěny).
Świątynne ściany (czes. Chrámové stěny).

Głowa Indianina (czes. Hlava Indiána).
Głowa Indianina (czes. Hlava Indiána).

Przechodzimy przez kolejną kamienną bramę. Wchodzimy na podesty nad strumieniem i przechodzimy przez Panieńskie Schody. Ścieżka kluczy między skałami, aż schodzimy po schodach przy których leży Piłka Karkonosza. Zeszliśmy na Mały Świątynny Plac (czes. Malé chrámové náměstí). Za nim przechodzimy przez Skalną Kaplicę, skąd wychodzimy przez Bramę spełnionych marzeń (czes. Brána splněných přání). Na skale dostrzegamy skrytkę z wyrytym rokiem „1864”.

Mamy odejście do Jaskini (czes. Jaskyné). Zwiedzamy ją. Po czym udajemy się na Wielki Plac Świątynny (czes. Velké chrámové náměstí), którego strzeże potężny Golem (czes. Golem). Mijamy Golema o schodzimy Starymi Schodami Zamkowymi do Chaty pod Skalną Narzeczoną (czes. Chata u Skalní nevěsty). W ten sposób o godzinie 12.20 zamykamy pętlę po Teplickich Skałach.


Brama spełnionych marzeń (czes. Brána splněných přání).
Brama spełnionych marzeń (czes. Brána splněných přání).


Furta w skałach.
Furta w skałach.



Jaskinia (czes. Jaskyné).
Jaskinia (czes. Jaskyné).

Golem (czes. Golem).
Golem (czes. Golem).

Opuszczamy Wielki Plac Świątynny (czes. Velké chrámové náměstí).
Opuszczamy Wielki Plac Świątynny (czes. Velké chrámové náměstí).

Wracamy tą samą drogą, którą tutaj dotarliśmy, kończąc baśniową wędrówkę przez Teplickie Skały. Przemierzyliśmy go w kierunku przeciwnym od zalecanego, korzystając z braku innych turystów. Dopiero teraz robi się tłoczno. To co widzieliśmy w skalnym mieście zachwyca. Czy natura mogła sama tego dokonać? Trudno uwierzyć. Mijamy stopnie do zamku Střmen, schodzimy co raz niżej do zalesionej doliny, do Wilczego Wąwozu (czes. Vlčí Rokle). Tenże wąwóz doprowadzi nas do kolejnego, fascynującego miejsca.



Translator

Info

Licencja Creative Commons Gdy nie jest to inaczej sprecyzowane pod konkretnym materiałem, to:
Publikowane na blogu materiały można wykorzystać na warunkach licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.
Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie materiałów publikowanych na niniejszym blogu i jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o twórcy i adresu internetowego bloga. Pozwala się na wykorzystanie tych materiałów w innych dziełach pod warunkiem udostępniania ich na tej samej licencji.

Kuferek

Hej wędrowcze, właśnie otworzyłeś malutki skarbczyk.
Nie jest on drogocenny, ale nie wykluczone, że znajdziesz w nim coś
co może Ci się przydać.

Kolekcje

Wędrowanie po znanych i nieznanych szlakach to ogrom niesamowitych wrażeń i emocji. Z każdą zakończoną wędrówką wiąże się tęsknota i czar wspomnień. Odczucia takie towarzyszą nam od samego początku przygody, wyzwalając potrzebę zachowania przeżyć, nie tylko w ulotnej pamięci ludzkiej, ale również w formie bardziej trwałej, w postaci fotografii, opisów, dzienniczków przebytych tras, odwiedzonych miejsc, czy zdobytych szczytów. Utrwalanie to jest również okazją do usystematyzowania turystycznych poczynań wg różnych kryteriów - zdobytych koron gór, przebytych szlaków, itp.

Napisz do nas