Hel u schyłku lata uczy nas, jak zwolnić bieg i odnaleźć upragnioną harmonię z rytmem natury. Nasza wędrówka na koniec Polski dociera do momentu, w którym czas mierzy się wyłącznie przypływami fal. Dzisiejszy dzień skupia się na plażowaniu, będącym idealną równowagą między całkowitym wyciszeniem umysłu a fizyczną aktywnością. Odkrywamy plaże na samym końcu helskiego cypla, które po sezonie oddają swoją przestrzeń nielicznym wędrowcom. Spacerując i odpoczywając na tym skraju lądu, pośród szumu Bałtyku i chłodnego wiatru, można w pełni zregenerować siły i zjednoczyć się z piękną naturą morza.
Słońce przyświeca z szerokim uśmiechem.
Jego promienie przynoszą cudowną energią życia.
I choć lato jest już bliskie odejścia, bo jesień zagląda mu już w oczy,
dzisiaj z niespotykaną siłą rozkoszuje zachwycającym blaskiem.
Czujemy na swoich ciałach, że świeci mocno
i to z taką mocą jak w środku lata,
ale wiemy, że trwać będzie to krócej o kilka godzin niż wtedy.
Cudowne ciepło spada z nieba i nie można mu się oprzeć,
w ten jeden dzień, może ostatni taki dzień przemijającego już lata.
Helski cypel od dawna nas intrygował, tak jak wielu podróżników przed nami.
Zapewne przez jego specyficzne położenie, które przyczyniło się rónież do tego, że
kiedyś był trudnodostępny, gdyż nie prowadziła do niego żadna droga lądowa,
a potem z racji specjalnej strefy militarnej, która istniała do 1995 roku.
Ślady tamtych czasów pozostały wciąż wyraźne, a co lepsze - stały się
niezwykle pociągającą atrakcją półwyspu. Badaliśmy je intensywnie przez
ostatnie cztery dni. Dzisiaj...
Silne promienie słońca budzą nas dzisiaj. Łóżko mamy na wprost okna z
przeszklonymi drzwiami. To będzie troszkę inny dzień niż te poprzednie. Gdy
dostajemy zastrzyk porannego ciepła ze słońca na werandzie, jesteśmy pewni
już tego.
Zwierzymy się nieco. Może to dziwne, ale uwielbiamy plażować, tak samo jak
wędrować górskimi ścieżkami. Uwielbiamy odlecieć niczym w letargu i nic nie
robić, tylko leżeć w cieple słońca tuleni szumem fal rozpływających się po
piaskach, tak samo, jak wylewać poty podczas wysiłku pokonywania ścieżek na szczyty gór.
A nasza pierwsza wspólna wędrówka z plecakiem była właśnie nadmorska.
Helskie plaże są wyjątkowe - otaczają półwysep z miastem Hel z trzech stron.
Ciąg ich długości uchodzi za największą ze wszystkich nadmorskich kurortów.
Miejsca na nich jest do woli. Można w jego okolicy wybierać plażowanie, albo
od strony tzw. wielkiego morza, czyli od strony Zatoki Gdańskiej
otwierającej się na pełne morze, albo od strony małego morza, czyli od
strony Zatoki Puckiej. Taki komfort wyboru przydaje się szczególnie, gdy od
jednej strony wieją dokuczliwe wiatry, które po drugiej stronie mogą być
prawie niewyczuwalne. Często spotkać się można ze zjawiskiem, że temperatura wody
jest różna nawet o kilka stopni po obu stronach półwyspu. Helski cypel jest
niezwykłym miejscem plażowania i kąpielowym, który przyciąga również
tym, że jest najdalej wysuniętym punktem Mierzei Helskiej.
Człowiek potrzebuje równowagi między aktywnością fizyczną i zupełnym
wyciszeniem. Może to nasze zatrzymanie się na piaszczystej plaży helskiego
cypla będzie czasem refleksji nad tym co najważniejsze w życiu. Ten
bezkresny morski horyzont uspokaja myśli i stwarza klimat do kreowania
nowych marzeń. Krajobraz bezkresu skłania do dialogu z samym sobą, dlatego
dzisiejsza opowieść, a przynajmniej ta pierwsza, nie będzie zbyt długa.
Cała seria opowiadań z cyklu „Hel u schyku lata”:
|
🔲 dzień 1: W pubie Kapitana Morgana |
|
🔲 dzień 2: Na Górę Szwedów przez Helskie Fortyfikacje |
|
🔲 dzień 3: Przez Helskie Fortyfikacje ku Helskim Wydmom |
|
🔲 dzień 4/1: Ścieżki, które opowiadają historię i przestrzegają |
|
🔲 dzień 4/2: Kaszubski rodowód |
|
🔲 dzień 4/3: Strażnicy cypla skryci w świetle i kamieniu |
|
🔲 dzień 5/1: Na helskim cyplu ← tutaj jesteś teraz |
|
🔲 dzień 5/2: Przetrwanie |
|
🔲 dzień 6/1: Jutrzenka budzi nas ze snu |
|
🔲 dzień 6/2: Powrót na rajską plażę |
|
🔲 dzień 7: Stara świątynia i pożegnanie |

























Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu -
koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Cieszymy się, że tu jesteś! Mamy nadzieję, że wpis ten był ciekawy i podobał Ci się. Jeśli tak, to będzie nam miło, gdy podzielisz się nim ze znajomymi albo dasz nam o tym znać komenterzem. Dzięki temu będziemy wiedzieć, że warto dalej pisać.