Babie lato snuje się po łąkach i lasach, po dróżkach i bezdrożach. Jesień to czas nostalgii, spojrzenia w przeszłość, ocen i podsumowania czasu minionego. Ten rok obfitował w liczne turystyczne atrakcje – podróże łatwe i trudne, bliskie i odległe. Przed oczyma pojawiają się cudowne obrazy z tych podróży. Na pierwszym planie zapewne widzimy te najtrudniejsze i najbardziej pracochłonne przedsięwzięcia: Czeską i Saksońską Szwajcarię, Bałkany, czy Karpaty Ukraińskie. Obdarzyły nas one niezwykłymi przeżyciami i walorami. Przy nich nie gaśnie oczywiście blask innych licznych beskidzkich i tatrzańskich eskapad. Wśród nich znalazło się wiele turystycznych perełek, kiedy niestety brakowało nam miejsc dla wszystkich chętnych. Kiedyś jednak powrócimy do tych perełek i innych odwiedzonych miejsc, bo jesteśmy osobami sentymentalnymi. Jednak postrzeganie wspólnie uprawianej turystyki wyłącznie na płaszczyźnie atrakcji byłoby mdłe i egocentryczne.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zlot turystyczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zlot turystyczny. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 7 października 2018
Podbabiogórska jesień
Tak naprawdę myśleliśmy o czymś innym. Chcieliśmy zaproponować coś innego na pierwszą niedzielę października. Jakiś szlak, którego dotąd nie robiliśmy... No tak, są takie. Wiele osób pytało, czy będziemy robić Halę Krupową w tym roku. – Nie będziemy. – Jakże to tak? – A puchar? Jakoś dziwnie się czujemy, gdy odbieramy trofeum za to, że uprawiamy turystykę. Przecież, nie to pociąga nas podczas chodzenia w góry, przecież bez pucharu też byśmy chodzili i nie potrzebna jest nam do tego jakakolwiek dodatkowa motywacja w postaci nagrody, żebyśmy robili dalej to co bardzo lubimy robić. Jest jednak inny aspekt i zdaje się istotny w naszej działalności. Coś proponujemy, wychodząc z ofertą wspólnego wyjazdu na wycieczkę, opracowujemy jej program i strategię realizacji, określamy warunki udziału, współtworzymy później zespół, który chce wspólnie realizować ten program. Wielkość tego zespołu jest potwierdzeniem akceptacji tego, co robimy. Wpływ ma na to oczywiście tematyka wycieczek, sposób ich realizowania, jakie miałoby to wszystko znaczenie, gdyby ci, którzy w nich chcą uczestniczyć nie akceptowaliby siebie nawzajem, nie cieszyli się swoim towarzystwem, nie obdarzali życzliwością i sympatią. Akceptacja, życzliwość i sympatia są najważniejsze, odzwierciedlają dobry zespół ludzi odpowiedzialnych za siebie. Wszystko wtedy (włącznie z tematyką wyjazdu) schodzi na drugi plan, a na pierwszą pozycję wychodzi człowiek, który chce uczestniczyć w wycieczce - jedzie na nią, nawet jeśli jej program jest dokładnie taki sam, jak poprzedniego razu. Chce spotkać się i pobyć w towarzystwie innych, powspominać przemierzone szlaki, czy po prostu odetchnąć i zabawić się. Odebrana nagroda pod Schroniskiem PTTK na Hali Krupowej dla najliczniejszej grupy uczestniczącej w zlocie turystycznym potwierdza właściwie obrany kierunek, wedle słów, które kiedyś od kogoś usłyszeliśmy – „róbcie swoje”.
niedziela, 1 października 2017
Promyki Słońca
Góry wyzwalają pragnienie zdobywania i pokonywania... pragnienie pokonywania przewyższeń, ale i własnych słabości. Uzależniają. Pasjonują. Otaczają pięknem rozkwitającym o każdej porze roku, krajobrazem oraz swoistą przyrodą. Można się nimi cieszyć w samotności, kontemplować w zupełnej ciszy i spokoju, bo człowiekowi jest potrzebne wyciszenie i ukojenie. Człowiek bez człowieka nie może jednak zbyt długo trwać, bo z natury nie jest samotnikiem. Góry jednak potrafią też połączyć w pasji ludzkie dusze, usuwając między nimi wszelakie bariery. Starszy, czy młodszy - pasji tej nie determinuje wiek, chłopak, czy dziewczyna - płeć również nie ma znaczenia. Ludzi różnych profesji, zróżnicowanego usposobienia i charakteru może połączyć silna więź, jeśli darzą się życzliwością i zwyczajnym szacunkiem. Uśmiech, przyjacielski uścisk dłoni, pozdrowienie na szlaku, to przecież takie proste aby wytworzyć nić braterstwa. Jeśli w parze z każdym tym gestem idzie szczerość - wspólna pasja potrafi związać ogromne kręgi. Dziś po raz kolejny idziemy na Halę Krupową, ale wędrówki tej nie nastawiamy na zdobywanie, czy pokonywanie, ale na spotkanie, które daje promyk szczęścia i radości.
niedziela, 2 października 2016
MSP TG, etap 5: Skawica Górna - Przełęcz Krowiarki
Beskid Żywiecki, Cyl Hali Śmietanowej (Kiczorka), Małopolski Szlak Papieski, MSP, Okrąglica, Polica, Przełęcz Krowiarki, Skawica, Syhlec, zlot turystyczny
2 komentarze
| Dobrze by było umieścić w (mojej) biografii trasy, wszystkie trasy, na których byłem, żebym tak był wrośnięty w polską ziemię.
Jan Paweł II, Watykan, jesień 1979 r.
|
niedziela, 4 października 2015
Śladami papieża: ostatnia kardynalska wędrówka
Beskid Żywiecki, Cyl Hali Śmietanowej (Kiczorka), Okrąglica, Polica, Przełęcz Krowiarki, Skawica, Syhlec, zlot turystyczny
Brak komentarzy
Tamtego wrześniowego dnia, 37 lat temu, trzej Wędrowcy mieli pochmurny, mżysty dzień. Taki był pożegnalny dzień z Beskidami kardynała Karola Wojtyły. Dzisiaj spoglądamy na tamten dzień przez pryzmat czasu jego papieskiej posługi i pożegnania. Czas mknie do przodu - oddalamy się od tamtych dni, ale dusza i zmysły pozostają wrażliwe na jego wspomnienie. Jest w tym też jakaś tęsknota, chęć sentymentalnego powrotu do tego co przeminęło... żeby choć na chwilę dało się otworzyć wrota czasu i zajrzeć przez nie wstecz na świat, jakże inny niż ten dzisiejszy. A gdyby tak dotknąć tych samych ścieżek, którymi wędrował Karol Wojtyła, znany później jako Jan Paweł II, zobaczyć to, na co kiedyś z podziwem spoglądał i co było tak bliskie jego sercu? Może wtedy uchylą się choć trochę te wrota czasu i ukażą to co chcemy zobaczyć, czy przypomnieć sobie to co kiedyś nas inspirowało, co było ważne, a umknęło naszej pamięci w bezładnym zgiełku dzisiejszego czasu.
wtorek, 28 kwietnia 2015
Na mecie 49. CRH
Wspomnienia, oj te wspomnienia tkwią w naszej pamięci, niektóre bardziej, niektóre mniej żywe. Z upływem czasu łączy nas z nimi coraz dłuższa nić czasu. Końcówka czerwca roku 2011, wioska Rzepedź leżąca na granicy Beskidu Niskiego i Bieszczadów – to czas i miejsce, do których chce się wracać. To były dni do których po latach wraca się otaczając je woalem nostalgicznej magii.
niedziela, 19 kwietnia 2015
Nad Wierchomlą
Pochmurny, chłodny dzień... zupełnie niewiosenna pogoda, choć minął już miesiąc od rozpoczęcia kalendarzowej wiosny. Stare porzekadło ludowe rzecze „kwiecień, plecień, bo przeplata, trochę zimy, trochę lata”. I tak namiastka lata nadarzyła się już kilka dni temu, teraz chyba nadeszła chwila na ostatni zimowy oddech. W tych mało zachwycających warunkach rozpoczynamy marsz do Bacówki nad Wierchomlą.
niedziela, 5 października 2014
60. Zlot Turystów Górskich - Hala Krupowa
Beskid Żywiecki, Czyrniec, Hala Krupowa, Jasna Góra, Polica, Sidzina, zlot turystyczny, Złota Grapa
3 komentarze
Dzielimy się górami z innymi wędrowcami. Są one naszym wspólnym dobrem, napawającym pięknem i dającym regenerującą siłę ducha na codzienność życia. Samotność na górskim szlaku uspokaja i wewnętrznie wycisza. Człowiek jednak nie jest stworzeniem desygnowanym do samotności. W końcu niezależnie od wszystkich posiadanych zmysłów, został obdarzony również mową. Wędrując dłuższy czas samotnie szczególnie cenimy sobie spotkanie na szlaku z drugim człowiekiem. Wówczas nawet krótkie pozdrowienie dodaje nam pewności i otuchy, że nie jesteśmy sami w tym co lubimy robić, że są ludzie nas rozumiejący i nie próbują dociekać, czy zadawać pytań: co ja tutaj robię, po co idę dalej, czym są w ogóle dla mnie góry. Turystyczny zlot jednoczy nas wokół tej samej pasji wędrowania i zdobywania szczytów górskich. Na ten rok przypadł jubileuszowy 60. Zlot Turystów Górskich, odbywający się rokrocznie pod Schroniskiem PTTK na Hali Krupowej.
poniedziałek, 23 czerwca 2014
52. CENTRALNY RAJD HUTNIKÓW
„GŁUCHOŁAZY-2014”
19-24 czerwca 2014 r.
Rajdowe dni

52. CENTRALNY RAJD HUTNIKÓW
„GŁUCHOŁAZY-2014”
19-24 czerwca 2014 r.
W 52. edycji Centralnego Rajdu Hutników uczestniczyło blisko 500 osób, z czego 391 zagościło na mecie rajdu w Głuchołazach. Wiele grup zrealizowało trasy, które zaproponowaliśmy. Stwierdzamy to z radością, nie tylko dlatego, że trafiliśmy w gusta, ale przede wszystkim dlatego, że mogliśmy spotkać sympatycznych wędrowców, pogwarzyć w schronisku, a później przywitać się ponownie na mecie Rajdu. Wędrowały nimi grupy bardzo zróżnicowane, o szerokim przekroju pokoleniowym: dzieci, młodzież, matki i ojcowie, babcie i dziadkowie. Dotyczy to też naszej grupy - grupy organizatorów. Oczywiście zdajemy sobie sprawę z tego, iż nie można wszystkim dogodzić i w związku z tym pozostawała alternatywa realizacji własnych programów. Co robiliśmy przez cztery wspaniałe rajdowe dni?
sobota, 25 czerwca 2011
49. CENTRALNY RAJD HUTNIKÓW
„RZEPEDŹ-2011”
23-26 czerwca 2011 r.
49. Centralny Rajd Hutników „Rzepedź-2011”


„RZEPEDŹ-2011”
23-26 czerwca 2011 r.
Wioska Rzepedź położona jest u zbiegu dolin Osławy i Osławicy, do których z jednej strony opadają ostatnie fragmenty Bieszczadów, a z drugiej ostatnie fragmenty Beskidu Niskiego. Granicę między tymi dwoma pasmami górskimi wyznacza najpierw dolina Osławicy, która swój bieg kończy wpadając do Osławy na wysokości 415 m n.p.m. w Rzepedzi. Dalej granicę wyznacza dolina Osławy. Jest to rzeka, której źródła znajdują się w Bieszczadach, na zboczach góry o obco brzmiącej nazwie Matragona, bo faktycznie jej nazwa wywodzi się z języka wołoskiego (por. rum. mătrăgună - „wilcza jagoda”).
niedziela, 10 kwietnia 2011
Góry od zawsze fascynują ludzkiego ducha

Wędrówkę rozpoczynamy o godzinie 9.25 na wysokości 380 m n.p.m. w osadzie Poręba, koło przystanku autobusowego, położonego naprzeciwko tutejszej szkoły podstawowej. Obok przystanku znajduje się sklep spożywczy, w którym wędrowcy mogą uzupełnić zapasy napojów lub żywności. Ruszamy uliczkami w górę Poręby, kierując się zielonym szlakiem na południowy zachód. Po kilkunastu minutach asfaltowa droga którą poruszamy się, pnie się w górę. Za nami wyłaniają się okazałe wierzchołki Kamiennika, na których dzisiaj będziemy kończyć naszą wędrówkę, ale nie czas myśleć jeszcze o tym.
niedziela, 3 października 2010
Zlot na Hali Krupowej
Beskid Żywiecki, Cyl Hali Śmietanowej (Kiczorka), Hala Krupowa, Polica, Przełęcz Lipnicka, zlot turystyczny
Brak komentarzy

Wędrówkę rozpoczynamy o 8.45 na Przełęczy Lipnickiej, zwanej również Krowiarki, położonej na wysokości 1010 m n.p.m., pomiędzy masywem Babiej Góry i pasmem Polic. Jest ona najwyższą dostępną komunikacyjnie przełęczą górską zachodnich Beskidów.
niedziela, 26 września 2010
Kraina łagodności i wapiennych skałek

Czy tylko góry są urzekającym ewenementem natury, dającym poczucie piękna, wewnętrznego spokoju w harmonii z otaczającą przyrody? Sprawdzimy to dzisiaj, wybierając się do wcale nie odległego od Krakowa zakątka, do krainy łagodnych wzniesień i stromych wapiennych skałek, tworzących urokliwe dolinki i wąwozy. To Dolinki Podkrakowskie, ciągnące się na zachód od Krakowa: Prądnika, Kluczwody, Bolechowicka, Kobylańska, Będkowska, Szklarki, Racławki i Eliaszówki. Dwie z nich znajdą się dziś na trasie naszej wędrówki: Dolina Kluczwody i Dolina Bolechowicka.

















Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu -
koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.







