Hale, łąki i pastwiska niegdyś były czymś powszechnym w Beskidach, którym w epoce pasterstwa groziło zupełne wylesienie. Dzisiejsza gospodarka pasterska ma znacznie skromniejszy wymiar. Wypasy nie są już tak intensywne. Niewypasane tereny pokrywa co raz wyższa roślinność. Trwa na nich sukcesja przyrodnicza. Pieniny należą do gór, gdzie odnajdziemy jeszcze całkiem pokaźne hale, z czego najpiękniejsze i największe w Małych Pieninach. Są to tzw. Ruskie Łąki, którym groziło całkowite zalesienie po wysiedleniach Łemków. Na szczęście proces sukcesji lasów jest tutaj wciąż powstrzymany. Dzięki temu Małe Pieniny pod względem krajobrazowym są niezwykle malownicze.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jaworki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jaworki. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 18 października 2015
Beskid Sądecki, Pieniny
ZACHODNIE KRAŃCE
Dolinami Białej Wody i Grajcarka, czyli na Rusi Szlachtowskiej
2
Beskid Sądecki, Pieniny
ZACHODNIE KRAŃCE
ŁEMKOWSZCZYZNY
dzień 6 rozdział 14
Widzimy już kres tej wyprawy. Dolina pokrywa się cieniem, bo jesienne słońce szybciej chowa się za grzbietami gór. Widzimy zachodnie krańce krainy od lat zwanej Łemkowszczyzną. Do dzisiaj jest tak zwana, choć nie ma już tam łemkowskich wiosek, nie ma Łemków, którzy je zasiedlali.
sobota, 15 grudnia 2012
Najtrudniejsze trasy narciarskie w Polsce
Bieńkula, Golgota, Harenda, Jaworki, Jaworzyna Krynicka, Jeleniewo, Jurgów, Karpacz, Kasprowy Wierch, Laskowa, Liczyrzepa, Maciejowa, Nosal, Pilsko, Sienna, Skrzyczne, Szczyrk, Szklarska Poręba, Szrenica, Wisła
12 komentarzy
Prawdziwi sympatycy gór nie rozstają się z nimi nawet zimą. Sezon górski dla nich trwa, a zmienia się jedynie ubiór i wyposażenie. Z szafy wyciągamy rakiety, raki, a także czekan, jeśli jest taka potrzeba. Góry zimą otwierają też inne możliwości aktywności - narty. Ich wielbiciele czekają kilka miesięcy by je znów założyć i poszusować po górskich stokach. Wówczas to dwie pasje, gór i nart integrują się wzajemnie i gdy tylko pierwszy śnieg poprószy już wertujemy serwisy narciarskie w poszukiwaniu miejsc, do których wybierzemy się niebawem. W naszym zainteresowaniu są oczywiście miejsca sprawdzone, do których przekonaliśmy się podczas wcześniejszych pobytów, ale też z ogromnym zainteresowaniem przyglądamy się innym kurortom narciarskim, w których jeszcze nie byliśmy. Zresztą podobnie jak podczas planowania górskich wędrówek pieszych - dążymy sympatią stare, sprawdzone trasy, ale też poszukujemy szlaków, po których jeszcze nie dreptaliśmy. Jest to najzwyczajniejsza, ludzka chęć poznania nowego.
sobota, 7 maja 2011
Wysoka
Biała Woda, Durbaszka, Jaworki, Pieniny, Rozdziela, Smerekowa, Watrisko, Wąwóz Homole, Wierchliczka, Wysoka
Brak komentarzy

Do Jaworek przyjechaliśmy dopiero o 9.40. W miarę jak zbliżaliśmy się do Jaworek niebo stawało się co raz bardziej zachmurzone. Jeszcze przed Szczawnicą błękit nieba zupełnie zaniknął, choć w Krakowie o poranku nie było ani jednej chmurki. Utrzymuje się jednak bardzo turystyczna aura, jest dość pogodnie, nie jest gorąco i co najważniejsze nie pada.
sobota, 12 marca 2011
Pienińskie przedwiośnie

Projekt wycieczki zakładał bardzo surowe warunki zimowe, dlatego też przewidywana do pokonania trasa była stosunkowo krótka i przebiegała w niższych partiach górskich Pienin i Beskidu Sądeckiego. Nie obyło się jednak bez niespodzianek. Pierwsza pojawiła się już kilkanaście dni temu i była dość przykra - kontuzja nogi skutecznie wyeliminowała Dorotę z udziału w dzisiejszej wyprawie. Zapewne kiedyś jeszcze wspomnimy jej feralny los, gdy jakiś zdolny poeta sklei na ten temat kilka strof. Tymczasem na dzień przed wyprawą pojawił się zupełnie inny problem: jak się ubrać? Prognozy przewidują na dzisiejszy dzień iście wiosenną aurę - ciepłą i bardzo słoneczną. Zima w tym roku mocno odpuszcza, ale w górach nie ma żartów, przecież w dalszym ciągu panują tam warunki zimowe. Przyszedł dzień wyprawy, początek wędrówki i pojawiła się ostatnia niespodzianka... zaskakująca dla wielu uczestników wyprawy, gdyż Dolina Białej Wody okazała się być niezwykłym cudem natury. Od niej to właśnie rozpoczniemy naszą opowieść, a na jej koniec jeszcze raz do niej powrócimy.

















Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu -
koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.







