Zachwyca efektownością i widokami zapierającymi dech w piersiach. To jeden z najpiękniejszych górskich szlaków w Tatrach. Wymaga jednak ogromnego doświadczenia i odporności na wysokość, czy bliskość przepaści oraz wszechogarniającą przestrzeń. To nie jest zwyczajna górska ścieżka, którą podąża się na szczyt. W jej kontekście nie mówi się zdobyłem, choć prowadzi przez szczyty, lecz byłem lub przeszedłem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przełęcz Krzyżne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przełęcz Krzyżne. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 20 sierpnia 2012
Podniebnym szlakiem (część 2)
Buczynowe Czuby, Buczynowe Turnie, Granaty, Mała Buczynowa Czuba, Orla Baszta, Orla Perć, Przełęcz Krzyżne, Skrajny Granat, Tatry Wysokie, Wielka Buczynowa Czuba, Wielka Orla Turniczka, Żleb Kulczyńskiego
13 komentarzy

W końcu doczekaliśmy się powrotu na czerwony, podniebny szlak, by kontynuować ekscytującą przygodę, chciałoby się powiedzieć wśród chmur, ale te raczej dziś nie pojawią się w strefie tatrzańskich szczytów. Prognozy zapowiadają bezchmurną i niemal bezwietrzną aurę. Mamy pewność, że pogoda nas nie zaskoczy i skała będzie sucha przez cały dzień. To ważne podczas wędrówki Orlą Percią. Jednak zupełny brak jakichkolwiek obłoczków na niebie wystawia nas na palące słońce.
czwartek, 23 września 2010
Buczynowe Turnie
Buczynowe Turnie, Dolina Gąsienicowa, Dolina Pańszczyca, Mała Buczynowa Czuba, Orla Baszta, Orla Perć, Przełęcz Krzyżne, Skrajny Granat, Tatry Wysokie, Wielka Buczynowa Czuba, Wielka Orla Turniczka
1 komentarz

Do dzisiejszego wypadu w Tatry natchnęły nas wyśmienite prognozy pogody. Jeszcze przed świtem, gdy zmierzałem na dworzec autobusowy uwagę moją zwróciło bezchmurne niebo ze srebrzącym Księżycem w pełni. Pierwotnie zakładaliśmy wyjazd dwudniowy i przejście całej Orlej Perci, ale skończyło się na jednym dniu. Za cel wyprawy obraliśmy sobie najdłuższy odcinek Orlej Perci pomiędzy szlakami zejściowymi, a mianowicie Buczynowe Turnie. Miało być też więcej osób w ekipie, ale z różnych przyczyn (choroba, brak urlopu) pozostało nas dwóch: wujek i ja.
niedziela, 15 sierpnia 2010
Tatry zagrały dziś inaczej

Zakopane przywitało nas bardzo ciepłą, słoneczną pogodą. Niebo częściowo przysłonięte było cienką warstwą chmur, a w powietrzu dało się wyczuwać lekki zaduch, co było symptomem spodziewanych opadów deszczu, zapowiadanych na późne godziny popołudniowe. Wiedzieliśmy, że musimy się uwijać, bo trasa była długa, a przeciągnięcie pobytu w górach ze względu na możliwość wystąpienia opadów było ryzykowne.
Sukces sprzed czterech dni, kiedy to udało się nam przejść kawałek Orlej Perci, dodawał nam odwagi, i dzisiejsza trasa nie wydawała się już tak bardzo trudna, jak to zdawało się nam jeszcze niedawno. Zabraliśmy ze sobą Elżbietę, by mogła zaliczyć swój pierwszy dwutysięcznik, którym przecież jest Przełęcz Krzyżne, choć nie jest to wierzchołek góry. Przejście przez Przełęcz Krzyżne uznać można również za swego rodzaju nobilitację, jako że jest ona fragmentem Orlej Perci.


















Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu -
koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.







