Dziennik wypraw i przystań przed kolejną wędrówką.

Droga do Rzymu - dzień 1

1
Viterbo - Vetralla
Viterbo
dystans suma podejść suma zejść czas przejścia odcinka wg map turystycznych
17,0 km
273 m
258 m
4h35
POGODA NA TRASIE
noc
rano
południe
popołudnie
wieczór
prawie bezchmurnie
bezchmurnie
bezchmurnie
słonecznie, zachmurzenie umiarkowane
słonecznie, zachmurzenie umiarkowane

Viterbo było ważnym przystankiem na Via Francigena dla średniowiecznych pielgrzymów, bo było to dla nich ostatnie duże miasto na drodze do Rzymu, gdzie mogli wygodnie odpocząć. Dla nas będzie ono początkiem wędrówki. Tutaj zaczynamy naszą drogę do Rzymu, Via di Roma. Wpierw jednak po przekroczeniu Porta Fiorentina zapoznajemy się z kulturą Etrusków, z którą będziemy stykać się bardzo często podczas wędrówki. Viterbo to również miejsce, gdzie przez pewien czas znajdowała się siedziba papiestwa. Tutaj odbyło się najdłuższe w historii konklawe zakończoe wyborem papieża Grzegorza X. Po wyjściu zaś z Viterbo urzekła nas niezwykła dawna etruska droga wydrążoa w tufie. Potem wędrowaliśmy w wiejskich plenerach aż do Vetralli.


OPIS TRASY
Patronką miasta Viterbo jest Święta Róża z Viterbo należąca do Trzeciego Zakonu Świętego Franciszka. Jej grób stał się miejscem masowych pielgrzymek i już w roku 1257 odbyło się uroczyste przeniesienie jej relikwii do kościoła klarysek w Viterbo, gdzie do dzisiaj przechowywane są w szklanej trumnie. Mimo upływu czasu pozostały one w nienaruszonym stanie.

Viterbo ma godne uwagi średniowieczne centrum historyczne, w którym wyróżniają się dzielnice San Pellegrino i Piano Scarano. Początki Viterbo są bardzo starożytne, o czym świadczy sam toponim nazwy, będący najprawdopodobniej skrótem łacińskiego wyrażenia „Vetus Urbs”, czyli „stare miasto”. Co ciekawe miasto to było niegdyś siedzibą papieży, stąd też znajdziemy w nim Pałac Papieski (Palazzo dei Papi). Papieska siedziba została przeniesiona do Viterbo w XIII wieku, kiedy ciągłe walki między papiestwem a cesarstwem o posiadanie władzy doczesnej uczyniły Rzym miastem niezbyt bezpiecznym dla papieży. Przez 24 lata począwszy od 1257 roku papieże rezydowali w Palazzo dei Papi. Tu właśnie miało miejsce najdłuższe konklawe w historii kościoła, zakończone ostatecznie wyborem Grzegorza X. W 1281 roku papież Marcina IV przywrócił papieską siedzibę w Rzymie.

Innym ważnym obiektem w Viterbo jest Katedra św. Wawrzyńca (Cattedrale di San Lorenzo) z XII wieku, znajdująca się zaraz przy Pałacu Papieskim. Działa przy nim Muzeum Wzgórza Katedralnego (Museo Colle del Duomo), które jest częścią wycieczki z przewodnikiem wraz z Katedrą św. Wawrzyńca i Pałacem Papieskim.

Viterbo - trasa przejścia.

Brama Florencka w Viterbo.
Do miasta wchodzimy przez Porta Fiorentina (Brama Florencka), jedną z 6 bram wejściowych do historycznego centrum Viterbo, aby zobaczyć pozostałą część dawnego miasta papieży. Porta Fiorentina została zbudowana w 1768 roku. Wcześniej znajdowała się tu brama Santa Lucia, do której przylegał kościół prowadzony przez zakon krzyżacki dla niemieckich pielgrzymów udających się do Rzymu. Brama wprowadza na obszerny plac z fontanną pośrodku. Przed fontanną skręcamy w lewo i mijamy Narodowe Muzeum Etruskie w Viterbo (Museo Nazionale Etrusco Rocca Albornoz), w którym zobaczyć można wyjątkową kolekcję artefaktów etruskich, otwierających przed nami okno na historię tej starożytnej cywilizacji, z którą będziemy często stykać się podczas naszej wędrówki. Muzeum mieści się w dawnej twierdzy zbudowanej w 1354 roku przez kardynała Egidio Albornoza i odnowionej w 1506 roku z inicjatywy papieża Juliusza II, który zlecił Bramantemu dodanie dziedzińca i centralnej fontanny.

Obszar starego Viterbo otoczonego murami nie jest rozległy. Od Piazza della Rocca idziemy na Via San Faustino na plac z kościołem Chiesa di San Faustino e Giovita z XVIII wieku, który jest efektem radykalnej przebudowy starszego kościoła, o którym wzmianki pochodzą z 1236 roku. Pierwotny kościół musiał być skromną budowlą wiejską otoczoną ogrodami warzywnymi. Nabrał większego znaczenia wraz z rozwojem dzielnicy i osiągnął znaczne rozmiary w XV wieku wraz z dobudową różnych kaplic przez rody szlacheckie Bussi, Ciccolini, Scardaone, Tosone. Rozkwit tego kościołka odnotowano w następnym wieku, kiedy otrzymał go Suwerenny Rycerski Zakon Szpitalników Świętego Jana, z Jerozolimy, z Rodos i z Malty, znany bardziej pod nazwą Kawalerów Maltańskich. W roku 1522 wielki mistrz zakonu Filip Villiers de l’Isle-Adam został zmuszony do kapitulacji po sześciu miesiącach oblężenia Rodos przez wojska Sulejmana Wspaniałego. W uznaniu dla męstwa rycerzy sułtan pozwolił im odpłynąć z bronią i sprzętem. Zwycięzcy oddali również pokonanym honory wojskowe. Miało to miejsce 1 stycznia 1523 roku. Przez siedem lat rycerze zakonu tułali się po różnych portach Morza Śródziemnego. Wtedy właśnie otrzymali od Klemensa VII tymczasową rezydencję w Rocca w Viterbo, a kościół San Faustino stał się miejscem, w którym mogli sprawować praktyki religijne, aż do czasu znalezienia im nowej siedziby. W 1530 roku cesarz Karol V pozwolił Kawalerom Rodyjskim osiedlić się na Malcie, gdzie zbudowali port, szpital i warownię. Wtedy też przyjęli używaną do dziś nazwę Kawalerów Maltańskich.

Panorama Viterbo.

Na Piazza San Faustino skręcamy w lewo w Via Cairoli. Schodzimy typową włoską uliczką do kolejnego placu Piazza dei Caduti. Zaraz z prawej w otoczeniu drzew mamy niewielki kościółek Santa Maria della peste, zbudowany pod koniec XIV wieku jako wotum ocalenia podczas zarazy, która nawiedziła miasto w 1476 roku. Obok widać sugestywną rzeźbę przedstawiającą parę skrzydeł. Jedno ze skrzydeł jest złamane. Monument upamiętnia historię włoskich oddziałów spadochronowych. Na obwodzie pomnika wymieniono bitwy i misje, w których brali udział włoscy spadochroniarze. Przechodzimy obok wymienionego kościółka i pomnika, skąd dalej wkraczamy na Via Filippo Ascenzi.

Uliczka w Viterbo.
Przed nami plac miasta Piazza del Plebiscito, stanowiący centrum administracyjne historycznego miasta. Stoją przy nim zabytkowe budynki, w tym ratusz. Stoi tu również Palazzo dei Priori, który można zwiedzić w środku. Jego początki sięgają XIII wieku i jest uważany za jeden z najstarszych budynków miejskich we Włoszech. Jego majestatyczną fasadę buduje szereg gotyckich łuków i okien. Wnętrze pałacu jest równie imponujące, z freskami i dekoracjami pochodzącymi z różnych epok historycznych. Jedną z najbardziej fascynujących części Palazzo dei Priori jest Sala Narad. W tej bogato zdobionej freskami i kasetonowymi stropami sali spotykali się przeorzy, aby podejmować kluczowe dla miasta decyzje polityczne. Sala Rady jest nadal wykorzystywana do ważnych spotkań i ceremonii. Wizyta w Palazzo dei Priori oferuje również możliwość zwiedzania Muzeum Miejskiego. W muzeum tym znajduje się duża kolekcja dzieł sztuki i artefaktów historycznych, w tym obrazów, rzeźb i starożytnych przedmiotów. Mamy tutaj okazję zanurzyć się w historii i kulturze Viterbo. Palazzo dei Priori w Viterbo jest symbolem średniowiecznej elegancji i wielkości. Fascynująca architektura, dzieła sztuki i związana z nim historia sprawiają, że jest to miejsce, którego nie można przegapić.

Palazzo dei Priori.
Po północnej stronie placu mamy Palazzo del Podestà z przylegającą wieżą zegarową (Torre dei Priori). Po wschodniej stronie na fasadzie starego kościoła Sant'Angelo in Spatha widać kopię sarkofagu z czasów rzymskich „Belli Galiana”, którego oryginał znajduje się w Muzeum Miejskim w Viterbo. Legenda mówi, że pochowana jest w nim Galiana, dziewczyna o niezwykłej urodzie. Było jedną z dziewcząt, które w Wielkanoc prowadzono na miejsce poświęcenia jako posiłek świętego zwierzęcia. Jednak tego dnia pojawił się lew, który pochwycił święte zwierzę i zaniósł do pobliskiego lasu, gdzie zabił je. Odtąd lew znalazł się w herbie miasta.

Z Piazza del Plebiscito wychodzimy uliczką Via San Lorenzo odchodzącą po lewej stronie budynku z siedzibą administracji miasta Palazzo della Prefettura, który został pierwotnie zbudowany w 1247 roku jako Palazzo del Capitano del Popolo. W 1771 roku kardynał Pallotta zlecił renowację, którą można oglądać do dziś. Budynek harmonijnie wpasowuje się w Piazza del Plebiscito.

Jeszcze nie wychodzimy z miasta. Idąc Via San Lorenzo możemy zostać skuszeni zapachem chleba dochodzącym z piekarni Il Fornaio. Oprócz dobrego pieczywa, można w niej spróbować również pizzy czerwonej (rossa) lub białej (bianca), która jest rzadko spotykana w polskich pizzerniach. Pizza w wersji bianco jest u nas mało znana, a zatem większość nie wie jak smakuje biała pizza.

Czym się różnią pizza czerwona i biała? Podstawową różnicą jest sos pomidorowy, którego na pizza bianca nie uświadczymy. Pizza biała posiada sos bianca, najczęściej śmietanowy lub beszamelowy. Kolejną różnicą są proporcje w wyrabianiu ciasta – do pizza bianca używa się większej ilości wody (prawie tyle samo, ile mąki). Ciasto to jest dłużej wyrabiane, a po upieczeniu miękkie i chrupiące jednocześnie. Jeśli chodzi o dodatki, to mogą być takie same jak w pizza rosso, ale z białymi sosami najlepiej łączą się zielone warzywa jak szparagi, szpinak, brokuły, sery szczególnie te długodojrzewające i pleśniowe, cukinia, pieczarki, czerwona cebula, a z mięs sprawdzą się dodatki drobiowe (kurczak, indyk). Smak białej pizzy podkreślają oczywiście oliwki zielone lub czarne, a zaostrzyć można ją dodając ostrzejszą paprykę lub pepperoni. W Il Fornaio zapatrzyć się można również w jakiś innych deser na dalszą drogę, bo wkrótce opuścimy Viterbo.

Torre di Borgognone.
W Il Fornaio zaopatrzyć się można również w jakiś innych deser na dalszą drogę, bo wkrótce opuścimy Viterbo. Pod Torre di Borgognone skręcamy w prawo na Piazza del Gesù. Torre di Borgognone to zabytkowa wieża, pełniąca funkcję obronną, ale też była miejscem, gdzie niegdyś wymierzano sprawiedliwość. Wzniesiono ją w XIII wieku. Nazwa wieży wywodzi się od rodziny Burgondioni lub Borgognoni, której członkowie wchodzili także w skład władz miejskich. Nazywaną ją również wieżą San Silvestro. Nie jest dostępna do zwiedzania. Podzielona jest na 6 poziomów. U podstawy wieży znajdziemy kamienną płytę, która stanowiła przyrząd do pomiaru długości w tutejszej gminie. Była to stopa Messera Angelo Borgognone, która może kojarzyć się z używaną do dzisiaj anglosaską „stopą”, wywodzącą się od wielkości stopy Karola Wielkiego.

Za fontanną po drugiej stronie Piazza del Gesù stoi uroczy, stary kościółek San Silvestro, wzmiankowany już w XI wieku. Znany jest również jako kościół Gesù. Na profilu dachu, po bokach dzwonnicy, znajdują się dwie średniowieczne rzeźby: po prawej lew, po lewej skrzydlaty byk. W apsydzie świątyni zobaczyć można XVI-wieczne freski, a przed ołtarzem XVII-wieczny drewniany krucyfiks. Od 1643 roku kościół Gesù na Piazza del Gesù stał się siedzibą Bractwa Najświętszego Imienia Jezus, założonego sto lat wcześniej w celu niesienia pomocy chorym. Od tego czasu kościół nazywany był przez mieszkańców Viterbo kościołem Jezusa.

Piazza del Gesù.

Na lewo od wejścia do kościoła San Silvestro znajduje się tablica upamiętniająca morderstwo dokonane podczas mszy świętej, kiedy 13 marca 1271 zabito księcia Henryka z Almain, znanego również jako Henryka z Kornwalii. Był najstarszym synem Ryszarda, hrabiego Kornwalii. Morderstwa dokonali kuzyni Henryka - Guy de Montfort i Simon de Montfort, w zemście za śmierć ojca i brata w bitwie pod Evesham (4.08.1265), jednej z ważniejszych bitew z tzw. drugiej wojny angielskich baronów. Ojciec Guy’a i Simon’a de Montfort stanął wówczas na czele rebelii przeciwko rządom króla Anglii Henryka III. W bitwie pod Evesham wraz z wieloma innymi przywódcami rebelii został zabity przez rojalistów, u boku których walczył Ryszard z Kornwalii, ojciec Henryka z Kornwalii. Morderstwo księcia Henryka z Kornwalii zostało dokonane w obecności króla Francji Filipa III i króla Sycylii Karola oraz kardynałów przybyłych na słynne, najdłuższe w dziejach kościoła konklawe, do którego wrócimy za chwilkę. Henryk trzymając się ołtarza błagał o litość, lecz odpowiedz Guya brzmiała „Nie miałeś litości dla mojego ojca i braci”. Za tę zbrodnię bracia Montfort zostali ekskomunikowani, a Dante Alighieri w swoim arcydziele „Boska komedia”, wygnał Guya de Montfort do rzeki wrzącej krwią w siódmym kręgu piekła (Pieśń XII).

Spod kościoła San Silvestro wchodzimy na Via dei Pellegrini, która doprowadza nas ponownie na Via San Lorenzo, na której skręcamy w prawo i zaraz przechodzimy obok wspaniałego pałacu, Palazzo Farnese di Viterbo, przy którym warto zatrzymać się i zaglądnąć do jego pomieszczeń zdobionych freskami. Nakręcono w nich wiele filmów. Budynek ten stał tu już w XIII wieku, gdy należał do rodziny Tignosi. Przyszły papież Paweł III, kardynał Alessandro Farnese, miał w tym domu swoją rezydencję. Z pewnością mieszkała tu także Giulia Farnese, piękna siostra przyszłego papieża.

Pałac Farnese w Viterbo.
Alessandro Farnese została wybrany na papieża po śmierci Klemensa VII. Wybrano go zaledwie po dwóch dniach obrad, 13 października 1534 roku, 66-letni wówczas kardynał Farnese został jednomyślnie obrany papieżem i przyjął imię Pawła III. Zaraz po intronizacji postanowił przeprowadzić reformę Kościoła, choć nie robił wrażenia człowieka skłonnego do energicznych ruchów reformatorskich, szczególnie przeciwko nepotyzmowi. Jednak w czasach kardynalskich nie stronił od kobiecych wdzięków, czego owocem było czworo dzieci (trzech synów i jedna córka). Chcąc być dobrym ojcem, jak również dziadkiem trudno było mu zdecydowanie wystąpić przeciwko wszechobecnemu nepotyzmowi. Zaraz po wyborze na tron piotrowy zaczął od obdarowania kapeluszami kardynalskimi swoich dwóch wnuków, będących wówczas jeszcze w wieku dziecięcym. Najstarszy jego syn Pier Luigiemu otrzymał tytuł gonfaloniere (dowódcy wojsk papieskich i najwyższego urzędnika świeckiego), a potem uczynił go jeszcze księciem Parmy i Piacenzy. Papieskie starania wobec córki Constanzy doprowadziły do jej małżeństwa z przedstawicielem potężnego rodu Sforzów. Zniecierpliwieni zwolennicy reform kościelnych w 1537 roku przygotowali raport Consilium de Emendanda Ecclesia (Rada o reformie Kościoła), w którym wyszczególniono wszelkie nadużycia papiestwa, a wśród przyczyn wyszczególniono m.in. brak przygotowania intelektualnego i wątpliwą moralność osób, którym powierzano posługę dla Kościoła. Wiadomo było, że kardynałowie trzymali w swych pałacach prostytutki, a w klasztorach kwitła rozpusta. Paweł III wysłuchał przytłaczającego raportu w skupieniu, i choć ponoć sprawiał wrażenie zszokowanego, uznał, że należy go utajnić (wszak niektóre z przedstawionych w nich wykroczeń sam popełniał). Próba utajnienia nie do końca się powiodła i jego fragmenty wyciekły do opinii publicznej i w konsekwencji Paweł III był zmuszony do podjęcia reform, choć nie skupiały się one na faktycznych problemach Kościoła.

Papież Paweł III w chwili wyboru na papieża miał już 66 lat i wszyscy myśleli, że długo nie będzie mógł cieszyć się władzą, ale okazało się, że rządził nim w sumie przez 15 lat. Paweł III spoczął w apsydzie Bazyliki św. Piotra w grobowcu zdobionym figurami pięknych i nagich kobiet, która na rozkaz papieża Piusa IX zostały odziane w szaty.

W czasie pontyfikatu Pawła III, w 1543 roku ukazało się rewolucyjne dzieło Mikołaja Kopernika „O obrotach sfer niebieskich”. W przedmowie do niego astronom zamieścił specjalną dedykację dla Pawła III. Papież zapoznał się z tym dziełem, ale nie przedstawił oficjalnego stanowiska Kościoła.

Katedra San Lorenzo.
Wchodzimy w końcu na Piazza San Lorenzo, który najpewniej było najstarszym zalążkiem osadniczym miasta. We wczesnym średniowieczu nazywano go castrum Viterbii. Obszar ten nabrał znaczenia, gdy w XII wieku wybudowano tu katedrę i pałac biskupi, który później stał się pałacem papieskim. Według tradycji katedra San Lorenzo (św. Wawrzyńca) została zbudowana na ruinach pogańskiej świątyni poświęconej Herkulesowi. Na obecnym Wzgórzu Katedralnym już w VIII wieku znajdował się kościół parafialny pod wezwaniem San Lorenzo. Świątynia katedralna została ukończona na początku XIII wieku, ale przeszła liczne przebudowy. W 1369 roku zmieniono dach i przebudowano dzwonnicę z charakterystyczną dwukolorową paradą, piramidalną iglicą i czterema poziomami wielodzielnych okien. W XVI wieku całkowicie przebudowano fasadę w stylu renesansowym. Wnętrze zachowało jednak swoje pierwotne formy ze smukłymi kolumnami i wspaniałą serią kapiteli, które naprzemiennie nawiązują do czasów starożytnych i przeróbek w sensie romańskim. Wnętrze podzielone jest na trzy nawy. W prawej nawie można podziwiać XV-wieczną chrzcielnicę, kaplice Santa Caterina w kierunku wejścia oraz kaplicę świętych Walentego i Hilarego pośrodku nawy, a także kilka obrazów z XVII wieku. W lewej nawie można podziwiać pomnik nagrobny wykonany dla papieża Jana XXI, Kaplicę św. Łucji z barokowymi freskami i innymi malowidłami malowanymi pomiędzy XVII a XVIII wiekiem. Na uwagę zasługuje także niedawno ponownie otwarta kaplica San Giuseppe.

Przy Katedrze San Lorenzo działa Muzeum Colle del Duomo przedstawiające historię Wzgórza Katedralnego, a tym samym miasta Viterbo, od najodleglejszych czasów. W części archeologicznej zobaczyć można eksponaty etruskie, rzymskie i średniowieczne.

Po lewej stronie od katedry stoi Dom Valentino della Pagnotta, jeden z ciekawszych przykładów budownictwa prywatnego w Viterbo. Zbudowany został prawdopodobnie w 1278 roku, ale przebudowany w 1920 roku. Okna na drugim piętrze są tak samo wykończone jak okna loggii pałacu papieskiego, stojącego naprzeciwko.

Dom Valentino della Pagnotta i Katedrze San Lorenzo.

Pałac Papieży (Palazzo dei Papi), wcześniej pałac biskupi, stał się siedzibą papieską począwszy od 1257 roku za sprawą decyzji Aleksandra IV o przeniesieniu siedziby Kurii Rzymskiej w związku z niestabilnością polityczną panującą w Rzymie. Wydarzenie to pociągnęło za sobą radykalne przekształcenie kompleksu, aby dostosować jego wspaniałość i powagę do siedziby papieskiej. Budynek charakteryzuje dwulicowy wygląd. Po stronie północnej zwróconej w stronę doliny Faul, ma charakteru obronny z masywną konstrukcją i potężnymi przyporami. Po stronie południowej, czyli od strony placu, charakteryzuje się eleganckim wykonaniem łuków i loggią, które stały się niemal symbolem miasta.

Wnętrze Pałacu Papieży.
Pałac Papieży w Viterbo zasłynął z najdłuższej trwających wyborów papieskich, które trwały 2 lata i 276 dni. Zapewne trwałyby jeszcze dłużej, gdyby nie pewne zabiegi mieszkańców, ocierające się wręcz o szantaż.

Kiedy w listopadzie 1268 roku zmarł w Viterbo papież Klemens IV, kardynałowie zebrali się dość szybko. Ich obrady jednak zaczęły się przeciągać ze względu na kwestie polityczne oraz osobiste ambicje kardynałów. Co jakiś czas rozjeżdżali się do swoich siedzib, po czym wracali do Viterbo. W tym samym czasie rosło rozczarowanie mieszkańców, a nawet narastał w nich gniew. Postanowiono działać. Pierwszym krokiem było uwięzienie kardynałów w budynku pałacowym. Dokonał tego osobiście burmistrz miasta. Spotkała go za to ekskomunika i gniew kardynałów. Jego następca postanowił jednak nie odpuszczać i areszt podtrzymał. Jednak kardynałowie nadal nie mogli się porozumieć, a był to już początek 1270 roku. W końcu mieszkańcy Viterbo zdecydowali się na bardziej drastyczny krok i w połowie 1270 roku zerwali dach z pałacu, w którym obradowali kardynałowie. Gdy i to nie pomogło ograniczono dostawy żywności dla kardynałów. W końcu 1 września 1271 roku kardynałowie podjęli decyzję o wyborze poprzez „compromissum”, czyli przez wydelegowaną specjalnie w tym celu komisję, która jeszcze tego samego dnia wybrała na papieża kardynała Tebaldo Visconti, który przyjął imię Grzegorza X.

Puentą całej tej historii, skutkującej prawie trzyletnim wakatem na tronie papieskim, było zarządzenie wydane papieża Grzegorza X, które nakazywało, że kardynałów, którzy będą wybierać jego następcę, należy zamknąć w jakimś pomieszczeniu, a jeśli w ciągu trzech dni nie podejmą decyzji, należy ograniczyć im posiłki do jednego dziennie. Jeśli zaś nawet po ośmiu dniach nie wyłonią następcy, mają oni otrzymywać tylko chleb i wodę. Stąd też pochodzi nazwa konklawe, która oznacza „pod kluczem” (cum clave), której używa się do dzisiaj, choć wybory papież nigdy już nie trwały tak długo.

Pałac Papieży w Viterbo.

Via Francigena przeprowadza nas pod północną ścianą Pałacu Papieży, na Via San Clemente do Porta di Valle, XIII-wiecznej bramy zachodniej w murach starego miasta. Brama ta używana była do 1568 roku, kiedy kilkadziesiąt metrów dalej na północ otwarto nową bramę Porta FAUL. Opuszczamy starą część Viterbo, przecinamy ruchliwą obwodnicę Via San Paulo. Wchodzimy na Strada Signorino. Z prawej mamy duży plac parkingowy, z lewej restaurację McDonald. Po 40 metrach na prawo od Strada Signorino odchodzi Strada Freddane. Na rozwidleniu dróg drogowskazy wskazują również rozwidlenie Via Francigena na dwa warianty. Którą wybrać? To trudne, ale zależne też od dostępnego czasu.

Strada Signorino.
Po opuszczeniu miasta będziemy odkrywać etruskie drogi. Szlak rozwidla się na dwie odnogi. Jedna z nich, nieco dłuższa, prowadzi na zachód. Jest to wariant Camillario, dłuższy o 1,4 km. Prowadzi on przez miejsca, gdzie znajduje się wiele źródeł znanych z leczniczych właściwości, używanych od czasów Etrusków i Rzymian. Najbardziej znanym jest źródło termalne „Bulicame”, którego nazwa oznacza bulgoczące miejsce. Sława tego źródła dotarła nawet do uszu wygnanego poety Dantego Aligheri, który w pierwszej części swojego epickiego poematu „Boska komedia” nawiązuje do Bulicame:
W milczeniu dotarliśmy do miejsca, gdzie
z lasu wypływał smukły strumyk – strumyk,
którego czerwień wciąż przyprawia mnie o dreszcze.
Jak z Bulicame wypływa strumyk, którego
wodami dzielą się potem prostytutki, tak ten
strumyk spływał po piasku.
In silence we had reached a place where flowed
a slender watercourse out of the wood—a stream
whose redness makes me shudder still.
As from the Bulicame pours a brook whose
waters are then shared by prostitutes, so did this
stream run down across the sand.

Wariantem Camillario po 2,4 km dotarlibyśmy do niedużego miejsca odpoczynkowego ze stołem pośród kilku cyprysów. Stoi przy nim kapliczka upamiętniająca męczeństwo świętych Hilarego i Walentego. Niecałe 200 metrów na północ dróżką można stamtąd dojść do Ponte Camillaro, starożytnego kamiennego mostu rzymskieg na rzece Urcionio. Od miejsca odpoczynkowego Via Francigena kieruje się na południe i prowadzi przez tereny rolnicze. Po pewnym czasie przeprowadza przejściem pod drogą SS375, następnie przecina dolinkę Fosso dell’Olmo i za niedługo dochodzi na Strada Signorino, gdzie warianty Via Francigena łączą się z powrotem.

Strada Signorino.
Drugi wariant Via Francigena o nazwie „Strada Signorino” prowadzący z Viterbo jest jednak wyjątkowy, że tak naprawdę trudno się mu oprzeć. To droga, która wybitnie oddaje charakter dróg etruskich określanych terminem „tagliata”, dlatego ją wybieramy. Na znacznej długości prowadzi ona głębokim wąwozem wykutym w tufie. Wysokość jego ścian sięga aż 12 metrów. Po niecałych 1,5 km przed zakrętem drogi po prawej w ścianie tufu mamy charakterystyczną grotę. Około 500 metrów dalej w tufowej ścianie mamy okratowaną wykutą wnękę, w której znajduje się kapliczka wotywna poświęcona Madonnie della Quercia. Odnosi się ona do wydarzenia z 1506 roku, kiedy Spirito Spiriti, pułkownik gwardii papieskiej został zaatakowany przez zbójców. Chcąc uciec przed napastnikami, rozpędził konia i zawierzając się Madonnie della Quercia przeskoczył tym miejscu.

Czasami dochodzi do osunięcia się masy tufowej ze ścian na drogę Strado Signorino, która blokuje ruch samochodowy. Na czas prac usuwających skutki takich osuwisk organizowane są objazdy i obejścia dla pielgrzymów Via Francigena.

Strada Signorino kończy się rozwidleniem przed ceglaną kapliczką z NMP. Szlak Via Francigena kieruje nas na lewo na ścieżkę Strada Risere, która wkrótce przechodzi pod szosą SS675, za którą skręca w lewo i wiedzie dalej wzdłuż tej szosy przez 2 km. Za estakadą ponownie przechodzimy pod SS675 i dalej wędrujmy przez spokojne tereny rolnicze. Przekraczamy dolinkę Fosso Cupo, po czym odbijamy w lewo idziemy dalej ścieżką pośród pól i winnic. Stopniowo zwiększamy wysokość osiągając ładny punkt widokowy przy Cascina Quartuccio. Nieco dalej skręcamy w lewo na dróżkę, którą wkrótce przecinamy Via Cassia, którą jeszcze nie jeden raz będziemy napotykać. Potem znów podążamy przez pola, winnice i urocze dolinki.
Forum Cassii.

Tuż przed Vetralla (około 1,5 km) mijamy ruiny średniowiecznego kościoła Santa Maria in Forcassi (Forum Cassii), gdzie niegdyś znajdowało się również hospicjum dla pielgrzymów. Przed ruinami kościoła skręcamy w lewo na Strada Forocassio. Po pewnym czasie odbijamy w lewo na boczną dróżkę przechodzącą przez dolinkę Fosso Palombara, gdzie przed mostkiem mijamy kapliczkę Świętego Antoniego z Padwy.

Wchodzimy do miasta Vetralla, gdzie na Via Cassia kończymy pierwszy dzień wędrówki.


do celu pozostało
93,0  km

FOTORELACJA
Na Piazza della Rocca w Viterbo.

Viterbo. Przed Bramą Florencką.

Viterbo. Piazza della Rocca.

National Etruscan Museum "Rocca Albornoz" - fragmenty bogatej ekspozycji.



Viterbo. Chiesa di San Faustino e Giovita z XVIII wieku.

Viterbo. Chiesa di San Faustino e Giovita.

Viterbo. Santa Maria della peste.

Monument upamiętniający włoskie oddziały spadochronowe

Viterbo. Via Filippo Ascenzi.

Viterbo. Via Filippo Ascenzi.

Kościół Sant'Angelo in Spatha z kopią sarkofagu z czasów rzymskich „Belli Galiana”. 

Kościół Sant'Angelo in Spatha.

Viterbo. Palazzo dei Priori.

Viterbo.

Viterbo. Torre di Borgognone.

Viterbo. Piazza del Gesù.

Viterbo. Palazzo Farnese.

Viterbo. Via San Lorenzo.

Viterbo. Via San Lorenzo przy Palazzo Farnese.

Katedra San Lorenzo w Viterbo.

Katedra San Lorenzo w Viterbo.

Viterbo. Piazza San Lorenzo. Casa Valentino della Pagnotta.

Viterbo. Piazza San Lorenzo.

Wejście do Pałacu Papieży (Palazzo dei Papi).

Pałac Papieży (Palazzo dei Papi).

Taras widokowy w Pałacu Papieży.

Panorama Viterbo z Pałacu Papieży.

Taras z fontanną w Pałacu Papieży.



Museo del Colle del Duomo.

Viterbo. Piazza San Lorenzo.


Viterbo. Piazza San Lorenzo z widokiem na Pałac Papieży.

Pałac Papieży.


Opuszczmy Viterbo wzdłuż murów miejskich.

Viterbo. Viterbo. Piazza San Lorenzo.

Strada Signorino.

Strada Signorino - etruska droga wykuta w tufie.

Strada Signorino - etruska droga wykuta w tufie.

Jaskinia przy Strada Signorino.

Strada Signorino - etruska droga wykuta w tufie.

Madonna della Quercia.

Strada Signorino - etruska droga wykuta w tufie.

Strada Signorino powoli wynuża się z tufu.



Strada Signorino.



Strada Signorino.

Kapliczka NMP na końcu Strada Signorino.


Strada Risere.











Cascina Quartuccio.




Pontarello, Ponte di epoca Romana - rzymski most ukryty pod współczesną drogą. 


Drogowskazy.

Vetralla. Fossato Callo.

Vetralla. Santa Maria di Foro Cassio (Forum Cassii).

Opuszczony dom.

Vetralla. Kapliczka Sant'Antonio di Padova.

Fosso Palombara.

Skalne groty.

Vetralla. Via della Selvarella.

Vetralla. Rozwidlenie na Via della Selvarella.

Vetralla.


do celu pozostało
93,0  km
Udostępnij:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Życie jest zbyt krótkie, aby je przegapić.

Liczba wyświetleń

Popularne posty (ostatnie 30 dni)

Etykiety

Archiwum bloga

Z nimi w górach bezpieczniej

Zapamiętaj !
NUMER RATUNKOWY
W GÓRACH
601 100 300

Mapę miej zawsze ze sobą

Stali bywalcy

Odbiorcy


Wyrusz z nami na

Główny Szlak Beskidu Wyspowego


ETAP DATA, ODCINEK
1
19.11.2016
[RELACJA]
Szczawa - Jasień - Ostra - Ogorzała - Mszana Dolna
2
7.01.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Potaczkowa - Rabka-Zdrój
3
18.02.2017
[RELACJA]
Rabka-Zdrój - Luboń Wielki - Przełęcz Glisne
4
18.03.2017
[RELACJA]
Przełęcz Glisne - Szczebel - Kasinka Mała
5
27.05.2017
[RELACJA]
Kasinka Mała - Lubogoszcz - Mszana Dolna
6
4.11.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Ćwilin - Jurków
7
9.12.2017
[RELACJA]
Jurków - Mogielica - Przełęcz Rydza-Śmigłego
8
20.01.2018
[RELACJA]
Przełęcz Rydza-Śmigłego - Łopień - Dobra
9
10.02.2018
[RELACJA]
Dobra - Śnieżnica - Kasina Wielka - Skrzydlna
10
17.03.2018
[RELACJA]
Skrzydlna - Ciecień - Szczyrzyc
11
10.11.2018
[RELACJA]
Szczyrzyc - Kostrza - Tymbark
12
24.03.2019
[RELACJA]
Tymbark - Kamionna - Żegocina
13
14.07.2019
[RELACJA]
Żegocina - Łopusze - Laskowa
14
22.09.2019
[RELACJA]
Laskowa - Sałasz - Męcina
15
17.11.2019
[RELACJA]
Męcina - Jaworz - Limanowa
16
26.09.2020
[RELACJA]
Limanowa - Łyżka - Pępówka - Łukowica
17
5.12.2020
[RELACJA]
Łukowica - Ostra - Ostra Skrzyż.
18
6.03.2021
[RELACJA]
Ostra Skrzyż. - Modyń - Szczawa

Smaki Karpat

Wołoskimi śladami

Główny Szlak Beskidzki

21-23.10.2016 - wyprawa 1
Zaczynamy gdzie Biesy i Czady,
czyli w legendarnych Bieszczadach

BAZA: Ustrzyki Górne ODCINEK: Wołosate - Brzegi Górne
Relacje:
13-15.01.2017 - Bieszczadzki suplement do GSB
Biała Triada z Biesami i Czadami
BAZA: Ustrzyki Górne
Relacje:
29.04.-2.05.2017 - wyprawa 2
Wielka Majówka w Bieszczadach
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Brzegi Górne - Komańcza
Relacje:
16-18.06.2017 - wyprawa 3
Najdziksze ostępy Beskidu Niskiego
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Komańcza - Iwonicz-Zdrój
Relacje:
20-22.10.2017 - wyprawa 4
Złota jesień w Beskidzie Niskim
BAZA: Iwonicz ODCINEK: Iwonicz-Zdrój - Kąty
Relacje:
1-5.05.2018 - wyprawa 5
Magurskie opowieści
i pieśń o Łemkowyni

BAZA: Zdynia ODCINEK: Kąty - Mochnaczka Niżna
Relacje:
20-22.07.2018 - wyprawa 6
Ziemia Sądecka
BAZA: Krynica-Zdrój ODCINEK: Mochnaczka Niżna - Krościenko nad Dunajcem
Relacje:
7-9.09.2018 - wyprawa 7
Naprzeciw Tatr
BAZA: Studzionki, Turbacz ODCINEK: Krościenko nad Dunajcem - Rabka-Zdrój
Relacje:
18-20.01.2019 - wyprawa 8
Zimowe drogi do Babiogórskiego Królestwa
BAZA: Jordanów ODCINEK: Rabka-Zdrój - Krowiarki
Relacje:
17-19.05.2019 - wyprawa 9
Wyprawa po wschody i zachody słońca
przez najwyższe partie Beskidów

BAZA: Markowe Szczawiny, Hala Miziowa ODCINEK: Krowiarki - Węgierska Górka
Relacje:
22-24.11.2019 - wyprawa 10
Na śląskiej ziemi kończy się nasza przygoda
BAZA: Równica ODCINEK: Węgierska Górka - Ustroń
Relacje:

GŁÓWNY SZLAK WSCHODNIOBESKIDZKI

termin 1. wyprawy: 6-15 wrzesień 2019
odcinek: Bieszczady Wschodnie czyli...
od Przełęczy Użockiej do Przełęczy Wyszkowskiej


termin 2. wyprawy: wrzesień 2023
odcinek: Gorgany czyli...
od Przełęczy Wyszkowskiej do Przełęczy Tatarskiej


termin 3. wyprawy: wrzesień 2024
odcinek: Czarnohora czyli...
od Przełęczy Tatarskiej do Gór Czywczyńskich

Koszulka Beskidzka

Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu - koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.
Wykonana z poliestrowej tkaniny o wysokim stopniu oddychalności. Nie chłonie wody, ale odprowadza ją na zewnątrz dając wysokie odczucie suchości. Nawet gdy pocisz się ubranie nie klei się do ciała. Wilgoć łatwo odparowuje z niej zachowując jednocześnie komfort cieplny.

Fascynujący świat krasu

25-27 lipca 2014 roku
Trzy dni w Raju... Słowackim Raju
Góry piękne są!
...można je przemierzać w wielkiej ciszy i samotności,
ale jakże piękniejsze stają się, gdy robimy to w tak wspaniałym towarzystwie – dziękujemy Wam
za trzy niezwykłe dni w Słowackim Raju,
pełne serdeczności, ciekawych pogawędek na szlaku
i za tyleż uśmiechu.
24-26 lipca 2015 roku
Powrót do Słowackiego Raju
Powróciliśmy tam, gdzie byliśmy roku zeszłego,
gdzie natura stworzyła coś niebywałego;
gdzie płaskowyże pocięły rokliny,
gdzie Spisza i Gemeru łączą się krainy;
by znów wędrować wąwozami dzikich potoków,
by poczuć na twarzy roszące krople wodospadów!
To czego jeszcze nie widzieliśmy – zobaczyliśmy,
gdy znów w otchłań Słowackiego Raju wkroczyliśmy!


19-21 sierpnia 2016 roku
Słowacki Raj 3
Tam gdzie dotąd nie byliśmy!
Przed nami kolejne trzy dni w raju… Słowackim Raju
W nieznane nam dotąd kaniony ruszymy do boju
Od wschodu i zachodu podążymy do źródeł potoków
rzeźbiących w wapieniach fantazję od wieków.
Na koniec pożegnalny wąwóz zostanie na południu,
Ostatnia droga do przebycia w ostatnim dniu.

           I na całe to krasowe eldorado
spojrzymy ze szczytu Havraniej Skały,
           A może też wtedy zobaczymy
to czego dotąd nasze oczy widziały:
           inne słowackie krasy,
próbujące klasą dorównać pięknu tejże krainy?
           Niech one na razie cierpliwie
czekają na nasze odwiedziny.

7-9 lipca 2017 roku
Słowacki Raj 4
bo przecież trzy razy to za mało!
Ostatniego lata miała to być wyprawa ostatnia,
lecz Raj to kraina pociągająca i w atrakcje dostatnia;
Piękna i unikatowa, w krasowe formy bogata,
a na dodatek zeszłego roku pojawiła się w niej ferrata -
przez dziki Kysel co po czterdziestu latach został otwarty
i nigdy dotąd przez nas jeszcze nie przebyty.
Wspomnień czar ożywi też bez większego trudu
fascynujący i zawsze urzekający kanion Hornadu.
Zaglądnąć też warto do miasta mistrza Pawła, uroczej Lewoczy,
gdzie w starej świątyni świętego Jakuba każdy zobaczy
najwyższy na świecie ołtarz, wyjątkowy, misternie rzeźbiony,
bo majster Paweł jak Wit Stwosz był bardzo uzdolniony.
Na koniec zaś tej wyprawy - wejdziemy na górę Velka Knola
Drogą niedługą, lecz widokową, co z góry zobaczyć Raj pozwala.
Słowacki Raj od ponad stu lat urodą zniewala człowieka
od czasu odkrycia jej przez taternika Martina Rótha urzeka.
Grupa od tygodni w komplecie jest już zwarta i gotowa,
Kaniony, dzikie potoki czekają - kolejna rajska wyprawa.


Cudowna wyprawa z cudownymi ludźmi!
Dziękujemy cudownym ludziom,
z którymi pokonywaliśmy dzikie i ekscytujące szlaki
Słowackiego Raju.
Byliście wspaniałymi kompanami.

Miało być naprawdę po raz ostatni...
Lecz mówicie: jakże to w czas letni
nie jechać znów do Słowackiego Raju -
pozwolić na zlekceważenie obyczaju.
Nawet gdy niemal wszystko już zwiedzone
te dzikie kaniony wciąż są dla nas atrakcyjne.
Powiadacie też, że trzy dni w raju to za krótko!
skoro tak, to czy na cztery nie będzie zbyt malutko?
No cóż, podoba nam się ten kras,
a więc znów do niego ruszać czas.
A co wrzucimy do programu wyjazdu kolejnego?
Może z każdego roku coś jednego?
Niech piąty epizod w swej rozciągłości
stanie się powrotem do przeszłości,
ruszajmy na stare ścieżki, niech emocje na nowo ożyją
gdy znów pojawimy się w Raju z kolejną misją!

15-18 sierpnia 2018 roku
Słowacki Raj 5
Retrospekcja
Suchá Belá - Veľký Sokol -
- Sokolia dolina - Kyseľ (via ferrata)

Koszulka wodniacka

Tatrzańska rodzinka

Wspomnienie


519 km i 18 dni nieustannej wędrówki
przez najwyższe i najpiękniejsze partie polskich Beskidów
– od kropki do kropki –
najdłuższym górskim szlakiem turystycznym w Polsce


Dorota i Marek Szala
Główny Szlak Beskidzki
- od kropki do kropki -

WYRÓŻNIENIE
prezentacji tego pasjonującego przedsięwzięcia na



za dostrzeżenie piękna wokół nas.

Dziękujemy i cieszymy się bardzo,
że nasza wędrówka Głównym Szlakiem Beskidzkim
nie skończyła się na czerwonej kropce w Ustroniu,
ale tak naprawdę doprowadziła nas aż na
Navigator Festival 2013.

Napisz do nas