-->

Twoja przystań przed kolejną wędrówką i dziennik turystycznych przedsięwzięć.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chyrowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chyrowa. Pokaż wszystkie posty

Z Doliny Śmierci do najniższego punktu GSB [GSB-12]


za nami
pozostało
182,4 km
336,6 km
Chyrowa to nieduża wieś leżąca w górnej części doliny potoku Iwielka, u zachodniego podnóża góry Chyrowa (695 m n.p.m.). Jesienią 1944 roku dolina Iwielki była areną wyjątkowo ciężkich i krwawych walk. Z całej zabudowy wsi ocalała wówczas tylko jedna chałupa i cerkiew. Wszystko zaczęło się o poranku 8 września 1944 roku. Rosjanie chcieli szybko opanować Przełęcz Dukielską, aby przejść przez Karpaty i wesprzeć słowackie powstanie, które wybuchło pod koniec sierpnia. Do ataku ruszyło dziewięć dywizji piechoty 38. Armii, którye wspierały siły 25. Korpusu Pancernego, Armii Gwardii i 1. Czechosłowackiego Korpusu Armijnego. Łącznie na niewielką dolinę nacierało 180 tysięcy żołnierzy, wyposażonych w 1700 dział, moździerzy i ponad 1000 czołgów. Operacja miała trwać kilka dni, ale okazało się, że przeciągnęła się i trwała o wiele dłużej. Wsie, przez które przechodził front walk, jak Dukla, Iwla, Głojsce, Teodorówka, czy Chyrowa, do której wróciliśmy zostały niemal zupełnie wyludnione i zniszczone. Wioski zostały usłane trupami mieszkańców i żołnierzy. Świadkowie tamtych wydarzeń mówią, że trudno był przejść by nie nadepnąć na ciała zabitych. Potoki zabarwiły się na czerwono od ich krwi.
Udostępnij:

Ścieżkami Jana z Dukli do pustelni [GSB-11]


za nami
pozostało
170,7 km
348,3 km
Jan z Dukli, święty kościoła katolickiego silnie wpisał się w krajobraz Dukli i jej okolic. Wędrując tędy Głównym Szlakiem Beskidzkim nie można nie zatrzymać się przy postaci tego zakonnika, który w latach młodzieńczych oddał się właśnie tutaj życiu pustelniczemu. Stało się to zanim przywdział zakonny habit. Jego duch jest wyczuwalny w wielu miejscach, a jednym z nich jest wzgórze Zaśpit, zwane niegdyś Korodół. Śladów pustelnika szukaliśmy już w Dukli i pod Cergową oraz na Piotrusiu. Z doliny Jasiołki ruszymy teraz dalej na zachód. Przejdziemy kolejne kilometry Głównego Szlaku Beskidzkiego. Powoli zmienimy beskidzkie klimaty.
Udostępnij:

GSB na raty, etap 19: Kąty - Nowa Wieś

TRASA:
Kąty (307 m n.p.m.) [czerwony szlak] Grzywacka Góra, płd. zbocze (567 m n.p.m.) [czerwony szlak] Łysa Góra (641 m n.p.m.) [czerwony szlak] Polana (651 m n.p.m.) [czerwony szlak] Chyrowa (558 m n.p.m.) [czerwony szlak] Pustelnia Św. Jana (500 m n.p.m.) [czerwony szlak] Nowa Wieś (350 m n.p.m.)
Udostępnij:

GSB-21, dzień 6: Chyrowa - Bartne


za nami
pozostało
204,5 km
314,5 km
Trzeci dzień przedzierania się przez mało uczęszczane szlaki Beskidu Niskiego - trochę nam już one bokiem wychodzą. Przedzierając się przez wysokie trawy i inne chaszcze czujemy się pionierami na tych terenach, traserami nowych szlaków. Kiedyś wytyczono tu szlaki, ale dziś w wielu miejscach są zarośnięte i w ogóle nie widoczne. Po za tym to błoto - ziemi nie wysuszyło nawet kilka dni upału przez ostatnie dni, jaki nam obecnie towarzyszy.

Panująca dzicz przyrody sprawia, że w wielu miejscach czerwone znaki są niewidoczne lub też wcale ich nie ma. Problemy ze znalezieniem szlaku mieliśmy na zboczach góry Polana, zarówno na fragmentach porośniętych lasami, jak też pokrytych połaciami traw (często wyższych od nas).

Dopiero w Magurskim Parku Narodowym stan szlaku można by określić mianem dobry. Jednak trudnością na tym odcinku jest długość i zupełny brak punktów gastronomicznych, czy też noclegowych. Licząc jego odległość od najbliższych osad ludzkich, czyli wsi Kąty i Bacówki w Bartnem ma on ponad 22 km. Oczywiście w kilku miejscach od czerwonego szlaku odbiegają inne szlaki sprowadzające do wiosek poza granicami parku, ale podejmując taki wariant trzeba się liczyć z koniecznością powrotu na szlak tą samą drogą, co wiąże się to z dodatkowymi kilometrami do nadłożenia, no i kolejnymi godzinami marszu. Te boczne szlaki były jedynie naszym ratunkiem np. w przypadku wystąpienia burzy.

Dzisiejszy dzień jednak tym różnił się od innych, bo nie słyszeliśmy ani jednego grzmotu, a słońce cały czas bezlitośnie smażyło. Dlatego na widokowych polanach zatrzymywaliśmy się krótko, by jak najprędzej wejść pod osłonę lasu, choć i tam nie było dużo lżej. W każdym miejscu panował potworny zaduch, że nawet komary i bąki nie miały siły kąsać nas jak w poprzednie dni.

Tego dnia zapamiętamy też dwa niezwykle forsowne podejścia Kamień nad Kątami i Kolanin. Wspinaliśmy się po nich niczym himalaiści: kilka kroków - przerwa na wyrównanie oddechu.
Udostępnij:

GSB-21, dzień 5: Wisłoczek - Chyrowa


za nami
pozostało
170,7 km
348,3 km
Wstaliśmy wcześnie o czwartej rano, bo łatwiej się idzie, jak słońce wisząc jeszcze nisko ponad horyzontem nie jest jeszcze takie ostre. Poza tym musieliśmy sobie dać więcej czasu, bo był to dość długi odcinek - ponad 36 km do Chyrowej. Fizycznie jakoś wytrzymujemy, psychicznie też, ale jesteśmy pewni, że gdybyśmy zmagali się z trasą w samotności, bez wzajemnego wsparcia i motywacji - byłoby zupełnie inaczej.

Przed wyjściem na trasę z żalem pożegnaliśmy się z niezwykle klimatyczną bazą namiotową w Wisłoczku. Naprawdę, warto to miejsce odwiedzić. Pierwszą część trasy do Rymanowa-Zdroju niemal przebiegliśmy, choć stopy po kolejnym dniu intensywnego wysiłku kłują już na każdym kroku. Pojawiają się na nich pierwsze otarcia, które zabezpieczamy. Dajemy im odsapnąć w Iwoniczu-Zdroju, pięknej miejscowości, która nas oczarowuje.

Potem jednak znów mieliśmy piekło asfaltu na kilkukilometrowym odcinku do Lubatowej i dalej do stóp Cergowej. Z Cergowej zgania nas nadchodząca burza. Zapominamy o niej w zacisznej  Pustelni św. Jana. Jest tam źródełko wody, której chłód i smak przebija wszystkie inne znane nam napoje orzeźwiające. W między czasie burza cofnęła się. Trochę było jeszcze ją słychać podczas drogi do Chyrowej, ale tak jak wcześniej, tak i teraz nie zdążyła nas dopaść.
Udostępnij:

Życie jest zbyt krótkie, aby je przegapić.

Liczba wyświetleń

Popularne posty (ostatnie 30 dni)

Etykiety

Archiwum bloga

Z nimi w górach bezpieczniej

Zapamiętaj !
NUMER RATUNKOWY
W GÓRACH
601 100 300

Mapę miej zawsze ze sobą

Stali bywalcy

Odbiorcy


Wyrusz z nami na

Główny Szlak Beskidu Wyspowego


ETAP DATA, ODCINEK
1
19.11.2016
[RELACJA]
Szczawa - Jasień - Ostra - Ogorzała - Mszana Dolna
2
7.01.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Potaczkowa - Rabka-Zdrój
3
18.02.2017
[RELACJA]
Rabka-Zdrój - Luboń Wielki - Przełęcz Glisne
4
18.03.2017
[RELACJA]
Przełęcz Glisne - Szczebel - Kasinka Mała
5
27.05.2017
[RELACJA]
Kasinka Mała - Lubogoszcz - Mszana Dolna
6
4.11.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Ćwilin - Jurków
7
9.12.2017
[RELACJA]
Jurków - Mogielica - Przełęcz Rydza-Śmigłego
8
20.01.2018
[RELACJA]
Przełęcz Rydza-Śmigłego - Łopień - Dobra
9
10.02.2018
[RELACJA]
Dobra - Śnieżnica - Kasina Wielka - Skrzydlna
10
17.03.2018
[RELACJA]
Skrzydlna - Ciecień - Szczyrzyc
11
10.11.2018
[RELACJA]
Szczyrzyc - Kostrza - Tymbark
12
24.03.2019
[RELACJA]
Tymbark - Kamionna - Żegocina
13
14.07.2019
[RELACJA]
Żegocina - Łopusze - Laskowa
14
22.09.2019
[RELACJA]
Laskowa - Sałasz - Męcina
15
17.11.2019
[RELACJA]
Męcina - Jaworz - Limanowa
16
26.09.2020
[RELACJA]
Limanowa - Łyżka - Pępówka - Łukowica
17
5.12.2020
[RELACJA]
Łukowica - Ostra - Ostra Skrzyż.
18
6.03.2021
[RELACJA]
Ostra Skrzyż. - Modyń - Szczawa

Smaki Karpat

Wołoskimi śladami

Główny Szlak Beskidzki

21-23.10.2016 - wyprawa 1
Zaczynamy gdzie Biesy i Czady,
czyli w legendarnych Bieszczadach

BAZA: Ustrzyki Górne ODCINEK: Wołosate - Brzegi Górne
Relacje:
13-15.01.2017 - Bieszczadzki suplement do GSB
Biała Triada z Biesami i Czadami
BAZA: Ustrzyki Górne
Relacje:
29.04.-2.05.2017 - wyprawa 2
Wielka Majówka w Bieszczadach
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Brzegi Górne - Komańcza
Relacje:
16-18.06.2017 - wyprawa 3
Najdziksze ostępy Beskidu Niskiego
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Komańcza - Iwonicz-Zdrój
Relacje:
20-22.10.2017 - wyprawa 4
Złota jesień w Beskidzie Niskim
BAZA: Iwonicz ODCINEK: Iwonicz-Zdrój - Kąty
Relacje:
1-5.05.2018 - wyprawa 5
Magurskie opowieści
i pieśń o Łemkowyni

BAZA: Zdynia ODCINEK: Kąty - Mochnaczka Niżna
Relacje:
20-22.07.2018 - wyprawa 6
Ziemia Sądecka
BAZA: Krynica-Zdrój ODCINEK: Mochnaczka Niżna - Krościenko nad Dunajcem
Relacje:
7-9.09.2018 - wyprawa 7
Naprzeciw Tatr
BAZA: Studzionki, Turbacz ODCINEK: Krościenko nad Dunajcem - Rabka-Zdrój
Relacje:
18-20.01.2019 - wyprawa 8
Zimowe drogi do Babiogórskiego Królestwa
BAZA: Jordanów ODCINEK: Rabka-Zdrój - Krowiarki
Relacje:
17-19.05.2019 - wyprawa 9
Wyprawa po wschody i zachody słońca
przez najwyższe partie Beskidów

BAZA: Markowe Szczawiny, Hala Miziowa ODCINEK: Krowiarki - Węgierska Górka
Relacje:
22-24.11.2019 - wyprawa 10
Na śląskiej ziemi kończy się nasza przygoda
BAZA: Równica ODCINEK: Węgierska Górka - Ustroń
Relacje:

GŁÓWNY SZLAK WSCHODNIOBESKIDZKI

termin 1. wyprawy: 6-15 wrzesień 2019
odcinek: Bieszczady Wschodnie czyli...
od Przełęczy Użockiej do Przełęczy Wyszkowskiej


termin 2. wyprawy: wrzesień 2023
odcinek: Gorgany czyli...
od Przełęczy Wyszkowskiej do Przełęczy Tatarskiej


termin 3. wyprawy: wrzesień 2024
odcinek: Czarnohora czyli...
od Przełęczy Tatarskiej do Gór Czywczyńskich

Koszulka Beskidzka

Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu - koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.
Wykonana z poliestrowej tkaniny o wysokim stopniu oddychalności. Nie chłonie wody, ale odprowadza ją na zewnątrz dając wysokie odczucie suchości. Nawet gdy pocisz się ubranie nie klei się do ciała. Wilgoć łatwo odparowuje z niej zachowując jednocześnie komfort cieplny.

Fascynujący świat krasu

25-27 lipca 2014 roku
Trzy dni w Raju... Słowackim Raju
Góry piękne są!
...można je przemierzać w wielkiej ciszy i samotności,
ale jakże piękniejsze stają się, gdy robimy to w tak wspaniałym towarzystwie – dziękujemy Wam
za trzy niezwykłe dni w Słowackim Raju,
pełne serdeczności, ciekawych pogawędek na szlaku
i za tyleż uśmiechu.
24-26 lipca 2015 roku
Powrót do Słowackiego Raju
Powróciliśmy tam, gdzie byliśmy roku zeszłego,
gdzie natura stworzyła coś niebywałego;
gdzie płaskowyże pocięły rokliny,
gdzie Spisza i Gemeru łączą się krainy;
by znów wędrować wąwozami dzikich potoków,
by poczuć na twarzy roszące krople wodospadów!
To czego jeszcze nie widzieliśmy – zobaczyliśmy,
gdy znów w otchłań Słowackiego Raju wkroczyliśmy!


19-21 sierpnia 2016 roku
Słowacki Raj 3
Tam gdzie dotąd nie byliśmy!
Przed nami kolejne trzy dni w raju… Słowackim Raju
W nieznane nam dotąd kaniony ruszymy do boju
Od wschodu i zachodu podążymy do źródeł potoków
rzeźbiących w wapieniach fantazję od wieków.
Na koniec pożegnalny wąwóz zostanie na południu,
Ostatnia droga do przebycia w ostatnim dniu.

           I na całe to krasowe eldorado
spojrzymy ze szczytu Havraniej Skały,
           A może też wtedy zobaczymy
to czego dotąd nasze oczy widziały:
           inne słowackie krasy,
próbujące klasą dorównać pięknu tejże krainy?
           Niech one na razie cierpliwie
czekają na nasze odwiedziny.

7-9 lipca 2017 roku
Słowacki Raj 4
bo przecież trzy razy to za mało!
Ostatniego lata miała to być wyprawa ostatnia,
lecz Raj to kraina pociągająca i w atrakcje dostatnia;
Piękna i unikatowa, w krasowe formy bogata,
a na dodatek zeszłego roku pojawiła się w niej ferrata -
przez dziki Kysel co po czterdziestu latach został otwarty
i nigdy dotąd przez nas jeszcze nie przebyty.
Wspomnień czar ożywi też bez większego trudu
fascynujący i zawsze urzekający kanion Hornadu.
Zaglądnąć też warto do miasta mistrza Pawła, uroczej Lewoczy,
gdzie w starej świątyni świętego Jakuba każdy zobaczy
najwyższy na świecie ołtarz, wyjątkowy, misternie rzeźbiony,
bo majster Paweł jak Wit Stwosz był bardzo uzdolniony.
Na koniec zaś tej wyprawy - wejdziemy na górę Velka Knola
Drogą niedługą, lecz widokową, co z góry zobaczyć Raj pozwala.
Słowacki Raj od ponad stu lat urodą zniewala człowieka
od czasu odkrycia jej przez taternika Martina Rótha urzeka.
Grupa od tygodni w komplecie jest już zwarta i gotowa,
Kaniony, dzikie potoki czekają - kolejna rajska wyprawa.


Cudowna wyprawa z cudownymi ludźmi!
Dziękujemy cudownym ludziom,
z którymi pokonywaliśmy dzikie i ekscytujące szlaki
Słowackiego Raju.
Byliście wspaniałymi kompanami.

Miało być naprawdę po raz ostatni...
Lecz mówicie: jakże to w czas letni
nie jechać znów do Słowackiego Raju -
pozwolić na zlekceważenie obyczaju.
Nawet gdy niemal wszystko już zwiedzone
te dzikie kaniony wciąż są dla nas atrakcyjne.
Powiadacie też, że trzy dni w raju to za krótko!
skoro tak, to czy na cztery nie będzie zbyt malutko?
No cóż, podoba nam się ten kras,
a więc znów do niego ruszać czas.
A co wrzucimy do programu wyjazdu kolejnego?
Może z każdego roku coś jednego?
Niech piąty epizod w swej rozciągłości
stanie się powrotem do przeszłości,
ruszajmy na stare ścieżki, niech emocje na nowo ożyją
gdy znów pojawimy się w Raju z kolejną misją!

15-18 sierpnia 2018 roku
Słowacki Raj 5
Retrospekcja
Suchá Belá - Veľký Sokol -
- Sokolia dolina - Kyseľ (via ferrata)

Koszulka wodniacka

Tatrzańska rodzinka

Wspomnienie


519 km i 18 dni nieustannej wędrówki
przez najwyższe i najpiękniejsze partie polskich Beskidów
– od kropki do kropki –
najdłuższym górskim szlakiem turystycznym w Polsce


Dorota i Marek Szala
Główny Szlak Beskidzki
- od kropki do kropki -

WYRÓŻNIENIE
prezentacji tego pasjonującego przedsięwzięcia na



za dostrzeżenie piękna wokół nas.

Dziękujemy i cieszymy się bardzo,
że nasza wędrówka Głównym Szlakiem Beskidzkim
nie skończyła się na czerwonej kropce w Ustroniu,
ale tak naprawdę doprowadziła nas aż na
Navigator Festival 2013.

Napisz do nas