Dzisiejszy powrót na główny grzbiet Małej Fatry będziemy realizowali trasą
niekonwencjonalną, bogatą w atrakcje i doznania. Wybieramy się przez
Janosikowe Diery, które przemierzaliśmy już kilkakrotnie w swojej historii,
doświadczając tam wspaniałych emocji i wrażeń. To jeden z najciekawszych
szlaków Małej Fatry usłany drabinkami, pomostami, klamrami i
łańcuchami, na znacznej długości jednokierunkowy i raczej nietrudny do
pokonania.
Biely potok (575 m n.p.m.)

Ostrvné (640 m n.p.m.)
Dolné diery

Podžiar (715 m n.p.m.)
Horné diery

Pod Pálenicou (900 m n.p.m.)

Pod Tesnou Rizňou (935 m n.p.m.)
Tesná Rizna 
Pod Tanečnicou (1186 m n.p.m.)

Medzirozsutce (1203 m n.p.m.)
Zákres (1229 m n.p.m.)

Mały Rozsutec (1343 m n.p.m.)
Zákres (1229 m n.p.m.)

Príslop nad Bielou (820 m n.p.m.)

Petrová, Jánošíkov dvor

Bôrická mláka
Zázrivá (600 m n.p.m.)
Zaczynamy o godzinie 8.45 w osadzie Biely Potok należącej do wsi Terchová, z
którą związany był najbardziej znany na świecie zbójnik Juraj Jánošík, stąd
też ciąg wąwozów przed nami nosi nazwę Janosikowych Dier. Mijamy skupisko
pensjonatów i bufetów, dość duży parking i przechodzimy mostkiem przez Hlboký
potok, znany chyba bardziej pod nazwą Dierový potok. Po niedługim czasie mamy
kolejną kładkę nad potokiem, za którą wkraczamy w wąski, skalisty
wąwóz.
Przejście Janosikowymi Dierami opisywaliśmy już kilkakrotnie, a dzisiaj
podążać będziemy nimi znów, tam, gdzie rozpoczniemy ostatni etap naszego zasadniczego przedsięwzięcia. Zatem ciekawi precyzyjnych opisów Janosikowych Dier znajdą je
w naszych wcześniejszych relacjach. Janosikowe Diery to dość długi ciąg
głębokich wąwozów w znacznej części o charakterze skalnym pomiędzy masywami
Małego i Wielkiego Rozsutca oraz Bobotów. Składa się z czterech odcinków:
Dolné diery, Horné diery, Nové diery i Tesná rizňa. Przechodząc Dolnymi
Dierami mijamy odejście na Nowe Diery, bo jak wspomnieliśmy główny cel
dzisiejszej wycieczki znajduje się wyżej, na głównym grzbiecie Małej Fatry.
Jednakże ze względu na urodę wąwozu byłoby grzechem pokonać go pośpiesznie.
Tutaj każde miejsce przedstawia się interesująco i z fascynacją utrwalamy je
na fotografiach. Chwilami otaczająca nas sceneria staje się surowa i
tajemnicza. Wąwóz zwęża się, a nad głowami rosną wysokie, skalne ściany.
Rozkoszujemy się każdym krokiem aż do samego końca, bo wyznaczyliśmy sobie na
to odpowiednią ilość czasu w Itinerarium naszej wyprawy.
Dolné diery
O godzinie 9.30 meldujemy się na węźle Podžiar (715 m n.p.m.). Stąd mamy
odejście do popularnego bufetu – Koliby Podžiar. Dobra godzina na drugą kawę.
Nie ma jeszcze tutaj dużego zagęszczenia turystów, z jakim zazwyczaj się tu spotykaliśmy. Mamy wolne miejsce w środku i na zewnątrz. Koliba ma w środku
pięknie zaaranżowane wnętrze góralskiej chałupy, ale ostatecznie siadamy na
zewnątrz, gdzie nieopodal na polanie pasą się owieczki, a tuż obok króliki
baraszkują wraz z przydomowym ptactwem w niedużej wolierze. O godzinie 10.00
wracamy nad Dierový Potok.
|
| Koliba Podžiar. |
|
| Koliba Podžiar. |
Jest już parno i gorąco, ale gdy ponownie wkraczamy w skalisty korytarz wąwozu
powietrze staje się wilgotne i rześkie. Potok szumi i przygrywa nam różnymi
tonacjami na kolejnych wodospadach i kaskadach. Górne Diery (słow. Horné
diery) stanowią najbardziej spektakularny odcinek Janosikowych Dier. Tutaj
krajobraz jest bardziej dziki, a szlak prowadzi często tym samym dnem, którym
spływa potok. Uwaga i skupienie ważne są na każdym pokonywanym metrze, bo
łatwo tu o niechcianą „przygodę” w wyniku niekontrolowanego uślizgu buta na
mokrej bądź omszałej skale. Często Janosikowe Diery przyrównywane są do Słowackiego Raju, ale tutaj zagęszczenie huczących wodospadów, drabinek,
platform, stopni, czy wąskich skalnych gardeł wydaje się być o wiele większe. Każda z nich jest atrakcją, ale też sprawdzianem czujności,
bo cały czas balansujemy pomiędzy skałami a wodą. Nowe, nieodkryte doznanie czai
się na nas za każdym zakrętem wąwozu. Cudownie być tutaj znowu. Każdy krok
dostarcza niesamowitych wrażeń i wspomnień, które
są związane z tym miejscem i ludźmi, z którymi tutaj wędrowaliśmy. Często mówi się, że Górne Diery to
najbardziej spektakularna część całej trasy.
Horné diery
Wtem potok nieco cichnie, płynie spokojniej. Dolina nieco rozszerza się, po
bokach nikną wysokie skały, otacza nas zapach wilgotnego lasu. Idziemy dalej
trzymając się blisko potoku. W ten sposób przechodzimy do aktu III: Tesná
Rizna. W odniesieniu do poprzedniego aktu to już inna, spokojniejsza bajka,
ale z pewnością emocje w niej nie opadają. To najciaśniejszy, a
niektórzy mówią, że jeszcze bardziej spektakularny wąwóz od tych, które mamy
już za sobą. Ściany jak w głębokim kanionie zamykają widok nieba nad
naszą głową, zaś potok potrafi płynąć po tych samych skałach i kładkach,
które z uwagą przemierzamy. Powietrze wydaje się tu być gęste od
wilgoci. Miejsce zachwyca surowością i magią, otoczeniem zdziczałej natury.
Gdy słońce zaczyna przebijać się przez korony drzew zwisających nad wąwozem
otaczają nas myśli o Juraju Jánošíku, którego śladami przemierzaliśmy kiedyś
tą samą drogę. Wszak właśnie tutaj, w tym miejscu emanującym
niedostępnością, mógł ukrywać skarby, czy też używać ich jako kryjówki dla siebie. Może te skarby
leżą wciąż w jednej z dziur wyżłobionych w skalnych ścianach? Przypomniała
nam się tamta przygoda w kolorach pięknej jesieni, w której lawirowaliśmy
pomiędzy prawdą a legendą Janosika, który znał te góry, jak własną kieszeń.
Jego duch wciąż krąży po wąwozach i szczytach Małej Fatry.
Tesná Rizna
W końcu wąwóz otwiera się na niezwykle malowniczą, znajomą polanę Pod
Tanečnicou. Nagła zmiana z mrocznego, wąskiego wąwozu na otwartą przestrzeń
z widokiem na Wielki, a przede wszystkim na Mały Rozsutec jest olśniewająca
i niesamowita. Wędrówka przez Janosikowe Diery to jedna z najpiękniejszych
przygód, jakie można przeżyć w słowackiej Małej Fatrze, nawet dzisiaj, gdy
robimy to po raz kolejny w swoim życiu.
Zmierzamy na przełęcz Medzirozsutce, obserwując fascynujące kształty Małego
Rozsutca. Zegar wskazuje godzinę 12.00. Jesteśmy z powrotem na szlaku, który
dał nam mnóstwo satysfakcji i wrażeń podczas wędrówki przez główny grzbiet
Małej Fatry. Dzisiaj czeka nas ostatni jej etap.
|
|
Pod Tanečnicou (1186 m n.p.m.) z widokiem na Mały Rozsutec.
|
|
Turyści wdrapujący się na szczyt Małego Rozsutca.
|
|
|
Medzirozsutce (1203 m n.p.m.).
|
Przełęcz Medzirozsutce porastają górskie trawy, bogate w wiele gatunków roślin zielnych. Niestety na skutek zaprzestania wypasu zarastają one
łanami borówki czarnej i pojawiły się tu także grupki świerków, z roku na rok
coraz większe. Jest to dość ruchliwe miejsce w górach Małej Fatry, gdyż
spotyka się w nim 5 znakowanych szlaków turystycznych. Spośród nich
najbardziej popularny jest oczywiście ten wiodący przez Janosikowe Diery.
Szlak prowadzący głównym grzbietem Małej Fatry przeprowadza nas z Sedlo
Medzirozsutce (1200 m n.p.m.) na pobliską przełęcz Zákres (1225 m n.p.m.).
Pomiędzy tymi przełęczami nie ma wyróżniających się wzniesień. Przełęcz
Medzirozsutce, jak sama nazwa wskazuje, oddziela masyw Wielkiego Rozsutca na
południu od Małego Rozsutca na północy. Czerwony szlak omija jednak Małego
Rozsutca, który jest również atrakcyjny jako punkt widokowy i ma w sobie tak
samo indywidualistyczny, oryginalny wygląd jak Wielki Rozsutec, choć modelują
go te same wapienie i dolomity, i gatunki flory znajdujące sobie siedlisko
wśród skał są podobne.
|
|
Ścieżka z Medzirozsutce na Zákres.
|
|
| Mały Rozsutec. |
|
|
Droga z Medzirozsutce na pobliską przełęcz Zákres.
|
|
|
Zákres (1229 m n.p.m.).
|
|
|
Skały Małego Rozsutca (fragment z odcinkiem szlaku wspieranego
łańcuchem).
|
Trudno odmówić sobie wyjścia na Mały Rozsutec, będąc tak blisko. Wbrew temu,
co mogą podpowiadać oczy droga na jego szczyt jest zaskakująco krótka. Na Mały
Rozsutec (słow. Malý Rozsutec; 1343 m n.p.m.) prowadzą dwa szlaki
turystyczne, a jeden z nich prowadzi z przełęczki Zákres, na której znajdujemy
się obecnie. Ruszamy zatem. Wejście na szczyt zajmuje tylko około 20 minut, z
krótkim postojem na trudniejszym odcinku ubezpieczonym łańcuchami. Tutaj ruch
nie jest możliwy w dwóch kierunkach jednocześnie. Na szczycie Małego Rozsutca
chłoniemy niemal dookólną panoramę, przysłoniętą tylko od strony wyższego
Wielkiego Rozsutca. Powrót tą samą drogą na godzinę 12.45 na przełęcz Zákres.
|
|
Przed odcinkiem z łańcuchem i stalową liną.
|
|
|
Fragment z łańcuchem.
|
|
Powyżej stalowej liny.
|
|
|
Mały Rozsutec (1343 m n.p.m.). Po lewej masyw Wielkiego Rozsutca.
|
|
|
Wierzchowina Małego Rozsutca.
|
|
|
Widok na przełęcz Medzirozsutce.
|
|
|
W głębi widoczny Wielki Chocz. Dalej po lewej Tatry, zaś po prawej Niżne
Tatry.
|
|
Widok na Magurę Orawską. Z prawej zalesiony grzbie Białych Ściań. W
centrum widoczne są zabudowania wsi Zázrivá.
|
Zákres (1225 m n.p.m.) jest przełęczą pomiędzy Małym Rozsutcem a grzbietem
Białych Ścian (słow. Biele Steny; 1284 m n.p.m.). Znaki czerwonego
szlaku kierują nas na ścieżkę w prawo i wprowadzają na grzbiet Białych
Ścian. Budujące masyw wapienie i dolomity są szczególnie widoczne po
północno-wschodniej stronie grzbietu, gdzie wyniosłymi, pionowymi ścianami opadają w
stronę doliny potoku Biela. Przechodząc ich skrajem napotykamy kilka
zachwycających i emocjonujących punktów widokowych.
|
|
Białe Ściany (słow. Biele Steny).
|
|
|
Polana na grzbiecie Białych Ścian.
|
|
|
Grzbietowa ścieżka prowadzi lasem.
|
|
|
Na pewnym fragmencie szlak przeprowadza nas pod wysokimi ścianami skał.
|
|
|
Jeden z kolejnych punktów widokowych na Białych Ścianach.
|
Wkrótce grzbiet Białych Ścian skręca nieco na północny wschód, szybko
obniżając się. Wytracamy sukcesywnie wysokość, ale bardzo zaskakuje nas
znaczny kąt nachylenia zbocza. To znacznie spowalnia nasze zejście. Natrafiamy
również na kilkumetrowy uskok (szkoda, że nie ma na nim klamer, albo łańcucha
do przytrzymania się). Wszystko to przekłada się na bardzo powolny i bardzo
uważny marsz, aby uniknąć poślizgnięcia, czy skręcenia nogi, o co nietrudno na
tak silnej stromiźnie. Schodzimy jednostajnie coraz niżej, ale końca tego
zejścia długo nie widać. Na skałach Białych Ścian nawet przez myśl nam nie
przeszło, że coś nas może tak zmęczyć, jak zejście z tego masywu na Príslop nad
Bielou.
|
|
Strome odcinki zejścia.
|
|
|
Strome odcinki zejścia.
|
Príslop nad Bielou (ok. 820 m n.p.m.) osiągamy o 14.10. Z ulgą witamy to
malownicze, skąpane promieniami słońca miejsce. Grzbiet, na którym znajduje
się Príslop nad Bielou oddziela dolinę Petrovskiego potoku od doliny potoku
Biela. Cała przełęcz pokryta jest łąkami, należącymi do dwóch osad:
południowo-wschodnie zbocza należą do osady Biela, zaś północne do osady
Petrová. Na łąkach uwagę zwraca charakterystyczna Žiakova skala. Po drugiej
stronie przełęczy Príslop nad Bielou wznosi się zalesiona Čapica (875 m
n.p.m.). Czerwony szlak skręca z przełęczy na lewo w dolinkę potoku Žiakov
(Studencki potok).
|
|
Po drugiej stronie przełęczy Príslop nad Bielou wznosi się zalesiona
Čapica (875 m n.p.m.).
|
|
|
Príslop nad Bielou (820 m n.p.m.) i charakterystyczna Žiakova
skala.
|
|
|
Dzwonnica na łąkach po stronie osady Biela.
|
|
|
Łąki należące do osady Petrová.
|
A na łąkach kwitną już zimowity jesienne. Mówią o tym, że jesień jest już za progiem. Pojawiły się, aby przypomnieć, że coś może trwać nawet wtedy, gdy świat zacznie szarzeć i nadejdą chłody. Wszak zimowity nie kwitną wiosną, ani latem, jak inne kwiaty, lecz właśnie teraz jesienią, kiedy inne rośliny zanikają przygotowując się do zimowego snu.
 |
 |
 |
 |
| Zimowit jesienny (Colchicum autumnale). |
Wygodną drogą polną, potem utwardzoną osiągamy łożysko doliny. Maszerujemy w
kierunku ujścia doliny, mijamy kolejne domy, a przy końcu karczmę Jánošíkov
dvor. Niedaleko już mamy szosę 583, a funkcjonuje przy niej bufet. O
godzinie 15.05 zatrzymujemy się w nim na lody. Pół godziny później podążamy
w dół szosy jej lewą stroną, skąd niebawem szlak odbija na zbocze ostatniego
wzniesienia na naszej trasie - Bôrik (683 m n.p.m.).
|
|
Utwardzona droga do osady Petrová.
|
|
| Petrová. |
|
| Jánošíkov dvor. |
Łagodnym, leśnym trawersem wchodzimy na płytką przełęczkę przed tym szczytem,
gdzie znajduje się niewielki obszar chroniony o nazwie Bôrická mláka. Obejmuje
on unikatowe siedlisko podmokłe, porośnięte roślinnością wrzosowiskową i
torfową. Po krótkiej przerwie o godzinie 15.20 opuszczamy młakę i schodzimy
trawersując tym razem w dół południowe zbocze Bôrik. Docieramy w sąsiedztwo
szosy 583, ale nie wchodzimy na nią, lecz leśną ścieżką obchodzimy górę od
wschodniej strony, po czym idziemy prosto na północ przecinając obszar
młodników w kierunku wsi Zázrivá (596 m n.p.m.). Wkrótce wchodzimy pomiędzy
jej zabudowania.
|
|
Droga na Bôrik.
|
|
| Bôrická mláka. |
|
|
Trawers leśnego zbocza masywu Bôrik.
|
Zázrivá składa się z 11 osiedli rozrzuconych nad rzeką Zázrivka oraz wzdłuż
jej dopływów. Została założona na prawie wołoskim w 1556 roku i należała
do posiadłości Zamku Orawskiego. Początkowo jej mieszkańcy zajmowali się
wyłącznie pasterstwem. W roku 1624 wieś ta została spalona przez Kozaków, a w
1683 zniszczona przez litewskie wojska podążające na pomoc Wiedniowi
obleganemu przez Turków. Odbudowała się jednak i stała się najpewniej jedną z
bogatszych miejscowości w tym regionie. Jej mieszkańcy zajmowali się wówczas
już nie tylko wypasem, ale również pszczelarstwem i wyrobem gontów. Na
początku XX wieku pojawiło się w niej także tkactwo i wyrób kożuchów,
mosiężnej biżuterii. Jej mieszkańcy wytwarzali również naczynia będące
wyposażeniem pasterskiego szałasu (takie jak np. drewniane puciery, oboniek,
czy czerpaki). Stał wówczas we wsi tartak i folusz. Dzisiaj można zobaczyć w
niej dobrze zachowaną drewnianą architekturę ludową. Najstarszy drewniany
budynek z XVIII wieku znajduje się w osadzie Kozinská i można go zwiedzać.
Z kolei pasterskie tradycje są tu kontynuowane do dzisiaj, o czym głośno w
całej Słowacji, gdyż Zázrivá słynie z wyrobu korbaczy. Dawniej produkowano je
głównie z sera owczego, obecnie głównie krowiego. Zázrivský korbáčik, zresztą
podobnie jak Oravský korbáčik, są znakami towarowymi Unii Europejskiej.
Receptura obu jest taka sama, ale Zázrivský korbáčik może być produkowany
wyłącznie we wsi Zázrivá, zaś Oravský korbáčik może być produkowany na
obszarze całego regionu Orawy.
|
|
Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny we wsi Zázrivá.
|
|
|
Zázrivá (600 m n.p.m.).
|
Wieś Zázrivá jest już końcowym punktem naszego szlaku. Na końcowym słupku szlaku meldujemy się o godzinie 15.50. Przejście całego głównego
grzbietu Małej Fatry zajęło nam łącznie 7 dni. Kolejna wielka wędrówka zakończona. Na każdym kroku tej pięknej przygody doznawaliśmy szerokiego spektrum wspaniałych wrażeń, doznań estetycznych związanych z krajobrazem, z których pasmo Małej Fatry jest znane i bardzo cenione. Dzieliliśmy szlak ze świetnymi, towarzyskimi ludźmi. Do tego wszystkiego dopisała pogoda, co w przypadku tego pasma gór jest niezwykle istotne. Czujemy napływ szczęścia i jesteśmy pełni satysfakcji. Dziękujemy wszystkim, z którymi mogliśmy dzielić wszelkie radości na szlaku.
Przeżyliśmy bardzo urozmaicone wycieczkowe dni
pod względem krajobrazowym i przyrodniczym. Mała Fatra na całej rozciągłości
zmienia się i emanuje osobliwościami. Było to marzenie sprzed lat, aby
przemierzyć całą długość tego pasma i dzisiaj zostało spełnione. Będziemy wspominać każdą chwilę spędzoną w tych górach i z pewnością będziemy tęsknić za tą wędrówką. Wspomnienia tych dni zostaną z nami na długo, jako piękny i wyjątkowy czas w Małej Fatrze.
Na trasie
|
|
Medzirozsutce (1203 m n.p.m.)
|
|
|
Zákres (1229 m n.p.m.)
|
|
|
Zázrivá (600 m n.p.m.)
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Cieszymy się, że tu jesteś! Mamy nadzieję, że wpis ten był ciekawy i podobał Ci się. Jeśli tak, to będzie nam miło, gdy podzielisz się nim ze znajomymi albo dasz nam o tym znać komenterzem. Dzięki temu będziemy wiedzieć, że warto dalej pisać.