-->

Twoja przystań przed kolejną wędrówką i dziennik turystycznych przedsięwzięć.

Via Francigena - etap 2

2
Vernole - Cannole
Castello Acaya
dystans suma podejść suma zejść czas przejścia odcinka wg map turystycznych
21,4 km
60 m
0 m
5h30
POGODA NA TRASIE
noc
rano
południe
popołudnie
wieczór
zachmurzenie duże z przelotnym deszczem - mostly cloudy, rain
zachmurzenie prawie całkowite - nearly overcast
pochmurnie - cloudy
zachmurzenie umiarkowane - partly cloudy
słonecznie, zachmurzenie umiarkowane

Przemierzając okolicę, przejdziemy przez Martano, leżące w sercu regionu Grecìa Salentina, gdzie Cystersi, przestrzegając benedyktyńskiej reguły „ora et labora”, uprawiają owoce, cytrusy i oliwki oraz zbierają lecznicze zioła Salento. Następnie skierujemy się do Carpignano Salentino, podążając śladami drogi wozowej, która stanowiła część starożytnej drogi Trajana. Carpignano Salentino zadziwi nas swoim bogatym dziedzictwem: niezwykłym sanktuarium Hypogeum Santa Cristina, słynącym z najstarszych bizantyjskich fresków w Apulii. Przemierzając następnie lasy sosnowe, mijając starożytne gaje oliwne i kamienne mury, dotrzemy do Cannole.
do celu mamy
100,0  km


OPIS TRASY
Piazza Vittorio Veneto.
Uważa się, że nazwa Vernole pochodzi od „ver in olae” (wiosna wśród drzew oliwnych) ze względu na rozległe tereny porośnięte drzewami oliwnymi, które charakteryzują to miasto. Dowody pierwszej osady ludzkiej w miejscu, gdzie teraz znajduje się miasto Vernole, sięgają epoki brązu, a korzenie obecnego osadnictwa sięgają czasów prehistorycznych. Osady od tamtych czasów ulegały oczywiście kulturowym zmianom pod wpływem Messapijczyków, następnie Greków, a potem Rzymian. Pierwsze pisane wzmianki o Vernole pochodzą z 1115 roku, z aktu darowizny dla biskupa Lecce, Formoso Lubelli: „…połowy wioski Vernole, znanej jako San Lorenzo…”, którą normandzki hrabia Lecce i Ostuni, Norman Goffredo, podpisał 15 sierpnia, w celu odbudowy głównego kościoła w Lecce. Darowizna została później potwierdzona przez Konstancję z Hauteville, cesarzową i królową Sycylii, w listopadzie 1195 roku. Z pierwotnej osady zachowały się jedynie pozostałości małego kościoła San Lorenzo, znajdujące się obecnie w ruinie, obok których wczoraj przechodziliśmy.

Wędrówkę rozpoczynamy o godzinie 9.00. Za skrzyżowaniem wchodzimy w zwartą zabudowę Vernole. Podążamy Via Capitano Ramirez do centrum miejscowości. Mijamy nieduży Parco Della Legalità po lewej. Na końcu naszej ulicy widzimy wieżę kościoła Najświętszego Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (Chiesa di Maria Ss. Assunta), która dominuje ponad niskimi domami miasteczka.

Anioł przed kościołem Nawiedzenia NMP w Vernole.
Wcześniej przy naszej drodze mijamy kościół Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny (Maria Santissima della Visitazione), wymieniony w archiwum parafialnym z 1641 roku, ale na bocznych drzwiach wyryta jest data 1600. Posiada prosty portal frontowy z drzwiami i małym oknem nad nim. W połowie XVIII wieku kościół przeszedł liczne przebudowy, które zupełnie odmieniły jego wygląd. Wnętrze ma jedną nawę z jednym ołtarzem, w którym znajduje się fresk Madonny z Dzieciątkiem z 1645 roku. Na fryzie ołtarza znajduje się małe płótno przedstawiające Nawiedzenie z Maryją i Elżbietą.

Wchodzimy na bardzo ładny plac centralny Vernole, który wyznacza trójkąt przebiegających wokół uliczek. Znajdują się tu kawiarnie i pizzeria, ławki, gdzie popołudniową porą skupia się życie miasteczka. Mieszkańcy spotykają się tutaj, aby pogadać, starsi przychodzą zagrać w karty, zaś dzieci pograć w piłkę. To miejsce, gdzie odbywają się miejskie uroczystości, koncerty czy festyny.

Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Vernole
(Church of Saint Mary of the Assumption).
Na przeciwległym końcu placu stoi wysoka kolumna wotywna ze św. Anną. Została postawiona w 1781 roku. Posiada ośmiokątną podstawę ozdobioną posągami świętego Józefa Patriarchy, świętego Pawła, świętego Oroncjusza i świętej Ireny. Na szczycie umieszczony jest posąg świętej Anny, spoglądającej w stronę kościoła, któremu również patronuje – kościoła Maria Ss. Assunta.

Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny (Chiesa di Maria Ss. Assunta) został zbudowany na ruinach poprzedniej świątyni w 1730 roku, natomiast wysoka wieża dzwonnicy pochodzi z 1740 roku. Główna fasada zwrócona jest na zachód. Musimy przejść kilka kroków Via de Carlo Eugenio, aby ją zobaczyć, bo Via Francigena przechodzi z drugiej strony świątyni. Fasada kościoła Maria Ss. Assunta w Vernole podzielona została na trzy części oddzielone dwoma poziomymi belkowaniami. Zdobienia utrzymane są w kanonach baroku, które widzieliśmy w Lecce. W dolnej części znajdują się trzy nisze z kamiennymi posągami świętych: Oronza pośrodku oraz Giusty i Fortunaty po bokach. Górna część, z misternie wykonanym oknem pośrodku, ma dwie kolejne nisze po bokach z alegorycznymi posągami Nadziei i Miłosierdzia. W najwyższym miejscu fasady umieszczono statuę utożsamiającą Wiarę.

Piękne barokowe ołtarze w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny.
   
We wnętrzu pięknej świątyni znajdują się barokowe ołtarze wykonane w latach 1731–1748. Po lewej stronie znajdują się ołtarze św. Franciszka Ksawerego i św. Oronza, a po prawej ołtarze ku czci świętych Donata i Wita oraz Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. Najstarszym ołtarzem jest ten przechowywany w lewym transepcie i poświęcony Santa Maria delle Grazie. W prawym transepcie znajdują się ołtarz Narodzenia Pańskiego oraz ołtarz poświęcony Najświętszemu Sakramentowi. W 1930 roku po prawej stronie dobudowano dużą kaplicę, w której przechowywane są figury opiekunów – św. Anny i św. Joachima.

Na przejściu dla pieszych.
Centrum Vernole opuszczamy Via Roma. Uliczka ciasno przechodzi między parterowymi budynkami, najpierw starymi, po czym dalej wiedzie młodszą zabudowę. Za skrzyżowaniem przechodzimy z Via Roma na Via Segine, która wprowadza nas w wiejskie pejzaże. Mijamy niekończące się sady drzew oliwnych, ogrodzone niskimi kamiennymi murkami, ułożonymi techniką zazębiania się kamieni, podobnie jak przy furnieddhi.

Po pewnym czasie natrafiamy na trochę zaskakujący obiekt pośród drzew oliwnych, istniejący dopiero od niedawna. To terminal Rurociągu Transadriatyckiego (TAP), funkcjonujący od 2020 roku. Jest to końcowy odcinek południowego korytarza gazu ziemnego, rozpoczynający się w Azerbejdżanie, a dochodzący tu z Grecji przez Albanię i Morze Adriatyckie. Budowa terminala TAP w tym miejscu spotykała się z krytyką lokalnej społeczności i ekologów, argumentowaną ochroną historycznych gajów oliwnych, przez które przechodzimy. Niektóre z rosnących tu drzew oliwnych mają nawet sto lat. W efekcie tej krytyki drzewa takie zostały przesadzone w inne miejsca, tak aby mogły przetrwać.

Przez oliwne gaje.

Opuncja figowa (Opuntia ficus-indica).
 
Pępawa czerwona (Crepis rubra).
Niedaleko za terminalem przecinamy asfaltową drogę, za którą utrzymujemy kierunek marszu. Po chwili przecinamy szosę SP29, za którą możemy zobaczyć odbudowane furnieddhi (po lewej). W dalszej części naszej drogi napotykamy kolejne furnieddhi, schowane pośród drzew oliwnych, które zdominowały dzisiejszy etap Via Francigena. Ten dzień zapewne tak będzie się nam kojarzył: sady, sady i ciągle sady. Droga zdaje się błądzić pośród nich.

W pewnym momencie zaczynamy iść na zachód, a gdy po prawej widzimy większe budynki parku bioróżnorodności Eden CampoMadre, warto tam zajrzeć (150 metrów od naszego szlaku). Przesłaniem tego miejsca jest harmonijne życie w zgodzie ze sobą, zgodnie z prastarą hawajską praktyką Hoʻoponopono, uczącą otwartości, akceptacji i przebaczenia, wyrażaną na co dzień prostymi słowami: „wybacz mi, przepraszam, dziękuję, kocham Cię”. Stanowi ona sposób na duchowe uzdrowienie, bo jak tłumaczy Morrnah Nalamaku Simeona (1913–1992), uznana na Hawajach za kahuna lapaʻau (uzdrowicielkę): „Jeśli potrafimy zaakceptować, że jesteśmy sumą wszystkich naszych przeszłych myśli, emocji, słów, działań i uczynków, a nasze obecne życie i wybory są zabarwione lub kształtowane przez ten bank pamięci z przeszłości, wtedy zaczniemy dostrzegać, jak proces korekty lub resetu może odmienić nasze życie, nasze rodziny i nasze społeczeństwo”. Praktyka Hoʻoponopono jest powszechna na wyspach całego południowego Pacyfiku, wliczając Samoa, Tahiti i Nową Zelandię, a od jakiegoś czasu również tutaj zasiane jest jego ziarno.

Aloes zwyczajny (Aloe vera).
 
Karpobrot (Carpobrotus).
Na terenie Eden CampoMadre stoi odnowiona stara kaplica. Poświęcona jest San Biagio, opiekunowi gardła i rolnictwa, a szczególną cześć oddawali mu węglarze, których w dawnych czasach było tu wielu. W jej wnętrzu znajduje się fresk przedstawiający świętych Błażeja i Eligiusza. Udostępniona jest również jej podziemna część, czyli krypta. Kaplica ta była częścią domu wiejskiego, który obecnie został przekształcony w gospodarstwo edukacyjne Eden CampoMadre.

Przed prowincjonalną szosą (SP275) drogowskaz Via Francigena kieruje nas w lewo w stronę wieży ciśnień. Gdybyśmy mieli trochę więcej czasu, moglibyśmy skręcić w przeciwnym kierunku, aby zobaczyć Muzeum Historii Naturalnej w Salento, o powierzchni wystawowej przekraczającej 2000 metrów kwadratowych To największe muzeum w południowych Włoszech, z parkiem dzikiej przyrody, a także ekspozycjami poświęconymi m.in. zwierzętom i skamieniałościom. Zobaczyć w nim można rekonstrukcję lasu tropikalnego oraz zajrzeć do Domu Motyli.

Tymczasem, jak wspomnieliśmy, Via Francigena prowadzi pod wieżę ciśnień, pod którą skręcamy w prawo i przecinamy szosę SP275. Szlakiem Via Francigena przemierzamy kolejne połacie gajów oliwnych.

Najbliższym przystankiem jest Parco Naturale „La Mandra”, niewielki park z dala od ludzi, zanurzony w ciszy natury. Docieramy do niego o godzinie 11.30. Są tu miejsca odpoczynkowe. Zostajemy tu około 20 minut, robiąc sobie krótki odpoczynek. Od parku „La Mandra” kierujemy się na południe w stronę miasta Martano. Podążamy przez obszary rolnicze, ale drzew oliwnych rośnie tutaj wyraźnie mniej – pojawiają się większe obszary łąk. Niedaleko przed Martano mijamy kilka agroturystyk: Masseria Malopra, Masseria Sucèa… i potem przechodzimy ruchliwą szosę, a 600 metrów dalej mamy Chiesa della Madonnella.

Parco Naturale „La Mandra”.

Kościół Matki Bożej Wniebowziętej
w Martano.
Chiesa della Madonnella jest niedużym kościołem poświęconym Matce Bożej Wniebowziętej. Znajduje się na skraju miasta Martano i tak też został pierwotnie wybudowany w 1727 roku, poza murami miejskimi, jako kościół wiejski. Wzniesiony został przez miejscowych mistrzów budowlanych Margoleo. Ma minimalistyczną fasadę z czterema wysokimi pilastrami, zwieńczoną jońskimi kapitelami. Nad drzwiami znajduje się duże okno, nad którym umieszczona jest figura Dziewicy.

Via Francigena przechodzi obrzeżami Martano na południowy wschód. Tam niedaleko mamy inne miasteczka, których nie będziemy omijać. Podążamy więc dalej, mijając peryferyjne domostwa Martano, następnie przecinamy ponownie tę samą szosę co wcześniej. 

Ruiny ufortyfikowanego gospodarstwa Sciuscio.
Po lewej widzimy intrygującą ruinę ufortyfikowanego masseria Sciuscio, zbudowanego w XVI wieku i rozbudowanego w późniejszym czasie. Kompleks tych zabudowań mimo zniszczenia zabudowań wiejskich zachował swój pierwotny wygląd. Ciekawostką jest wieża, która stoi w centrum rustykalnego założenia, a także wszystkie pomieszczenia wykorzystywane do różnych funkcji zabudowań wiejskich. Niestety nie można ich zwiedzać. Byłoby to zbyt niebezpieczne ze względu na zły stan obiektu. Tymczasem w pobliżu współczesnej podstacji elektrycznej czeka nas coś wyjątkowego. Oto drepczemy śladami starożytnej drogi dla wozów, łączącej Lecce z Otranto. To niesamowite uczucie.

Starożytna droga dla wozów, łącząca Lecce z Otranto.

Drogowskaz w Carpignano Salentino.
Znajdujące się przed nami Carpignano Salentino należy do obszaru Grecìa Salentina, zamieszkiwanego przez lud Griko (gr. Γκρίκο), który posługuje się językiem griko, podobnym do języka greckiego. Rodowód tego ludu najpewniej sięga czasów bizantyjskich, kiedy w Salento pojawili się greccy imigranci w związku z podbojami osmańskimi, ale także wcześniejszych czasów tzw. Wielkiej Hellady, czyli wielkiej greckiej kolonizacji obejmującej m.in. południowe fragmenty Półwyspu Apenińskiego i Sycylię. Społeczność Griko na przestrzeni dziejów asymilowała się z tutejszą ludnością romańską, ale była w stanie zachować swoją oryginalną grecką tożsamość, dziedzictwo, język i kulturę. Wioski i miasta zamieszkiwane przez Griko mają zwykle dwie nazwy: włoską i w dialekcie griko. Za chwilę wejdziemy do jednej z takich miejscowości.

Krypta Santa Cristina.
Mijamy opuszczoną świątynię San Cosimo di Carbieno, która wciąż pozostaje w sercach mieszkańców wioski. Ponoć była świadkiem przejścia Pierwszej Krucjaty do Ziemi Świętej. Za niedługo dochodzimy do niepozornego ronda, przy którym koniecznie trzeba przystanąć w Carpignano Salentino, bo znajduje się tu coś niezwykłego.

W miejscu, gdzie znajdujemy się obecnie, stoi kościół z XVI wieku, pod którym znajduje się krypta Santa Cristina, wykuta w tufowej skale pomiędzy VIII a IX wiekiem. Wewnątrz krypty rozpoznać można układ świątyni typowy dla architektury wczesnochrześcijańskiej, bizantyjskiej i wczesnośredniowiecznej. Wyróżnić w nim można:
  • narteks – kryty przedsionek przy frontowej ścianie kościoła, służący głównie dla katechumenów (nieochrzczonych) i pokutników, który w późniejszej architekturze (romańskiej, gotyckiej) ewoluował w kruchtę;
  • naos – najważniejsze miejsce w świątyni (pomieszczenie świętego przybytku), gdzie odbywały się czynności liturgiczne (w architekturze bizantyjskiej znajdowało się w środkowej części świątyni);
  • bema – przestrzeń ołtarzowa przeznaczona dla duchownych, odseparowana zwykle kamienną balustradą od przestrzeni przeznaczonej dla wiernych.
Zachowane freski w krypcie Santa Cristina sprzed ponad 1000 lat.
   
Krypta zdobiona jest freskami mającymi ponad tysiąc lat, które zachowały się w bardzo dobrym stanie. Tym samym stanowi unikat w całym regionie Morza Śródziemnego i jedyne miejsce z tamtej epoki, gdzie zobaczyć można freski opatrzone greckimi inskrypcjami z imionami patronów i artystów. Wykonane zostały przez malarzy Teofilakta (Teofilatto) w 959 r. n.e., Eustacjusza (Eustazio) w 1020 r. n.e. i Konstantyna (Konstantyn) około 1050 r. n.e. Znajdują się w lewej i prawej absydzie skalnego kościoła.

Freski Teofilatto (959) W absydzie głównej znajduje się fresk przedstawiający Chrystusa Pantokratora siedzącego na tronie, z łacińskim tekstem na księdze. Obok widoczna jest scena Zwiastowania z Archaniołem oraz Maryją.
Freski Eustazio (1020) W lewej absydzie cykl fresków ukazuje Chrystusa w tronie, po bokach Matkę Boską z Dzieciątkiem oraz Archanioła Michała.
Freski Konstantyna (~1050) Trzeci cykl fresków przypisywany malarzowi Konstantynowi, datowany na lata 1050–1055. Przedstawia m.in. św. Krystynę, św. Agatę, św. Pawła i inne postaci, choć część z nich uległa uszkodzeniu.

W innych miejscach można zobaczyć freski św. Biagio, św. Antoniego Opata i św. Mariny. W ołtarzu barokowym znajduje się bizantyjski obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem, wielokrotnie retuszowany. Znajduje się tu również unikalne epitafium – poezja w języku greckim, upamiętniająca dziecko zmarłe przed chrztem, co stanowi niezwykły przykład lokalnej tradycji i emocji.

XVIII-wieczny ołtarz poświęcony Madonnie delle Grazie znjdujący się w krypcie.

Oprócz fresków w kościele-krypcie znajduje się szereg drobnych dekoracji i ważnych elementów, takich jak XVIII-wieczny ołtarz poświęcony Madonnie delle Grazie. Kaplica ta stanowi pierwsze świadectwo obrządku bizantyjsko-greckiego w tym regionie i jest jednym z najstarszych miejsc kultu w Apulii. Krypta Santa Cristina to prawdziwe muzeum podziemne — miejsce, gdzie architektura, malarstwo i historia splatają się w fascynujący fresk duchowej i artystycznej tradycji regionu.

Carpignano Salentino należało do miejsc często odwiedzanych przez podróżników. Znajdujemy się w historycznym centrum tego miasta. Zatrzymujemy się na godzinkę w barze Rendez-Vous, działającym przy tym samym placu, przy którym znajduje się krypta. O godzinie 14.40 ruszamy dalej.

Kościół Niepokalanego Poczęcia NMP
z przylegającą wieżą zegarową.
Bardzo blisko bizantyjskiej krypty przy Piazza di Carpignano Salentino stoi kościół Niepokalanego Poczęcia NMP wzniesiony około połowy XVIII wieku jako siedziba bractwa Niepokalanego Poczęcia NMP, utwotzonego dekretem Ferdynanda IV Burbona w 1777 roku. Do budowy tej świątyni przyczynił się szlachcic Nicola Spiri, przekazując darowiznę w wysokości 2000 dukatów, stąd też jego herb rodowy jest reprodukowany na portalu i na wewnętrznych ścianach sklepienia. Ołtarz główny z 1790 roku tego kościoła przypisywany jest aleksandryjskiemu rzeźbiarzowi i architektowi Emanuele Orfano. Zdobi go obraz przedstawiający Niepokalane Poczęcie (który nosi datę 1842 roku). Szczególną wartość mają stalle dla braci, rozmieszczone wzdłuż obwodu wewnątrz świątyni.

Uliczki Carpignano Salentino.
Przed kościołem Niepokalanego Poczęcia NMP za przeszkloną posadzką widoczne są odkopane pozostałości Antica Porta, pochodzące ze starożytnej przeszłości miasta, z czasów dawnych cywilizacji, które miały wpływ na dzieje regionu.

Do kościoła przylega elegancka wieża zegarowa zbudowana w 1912 roku, stoi w pobliżu miejsca dawnej głównej bramy miejskiej. Nowa wieża została zbudowana według projektu Generoso de Maglie i nie jest jedynym obiektem, który zaprojektował dla Carpignano Salentino. Dzięki jego projektom miasto zyskało niepowtarzalny styl z różnych epok, reprezentowanych od architektury z czasów neogotyku po styl romański i również arabski. Ciekawostką obecnej wieży zegarowej jest mechanizm pochodzący z firmy F.lli Granaglia z Turynu, opierający się na dwóch kamiennych przeciwwagach. Jest on podtrzymywany przy życiu przez zegarmistrza Egidio Catullo, dzięki któremu zegar na wieży z precyzją wskazuje czas mieszkańcom Carpignano Salentino. Codziennie o tej samej porze nakręca go ręcznie. Umiejętności zegarmistrzowskie Egidio Catullo znane są w całym regionie Salento, a jego prawdopodobnie najsłynniejszym „pacjentem” był zegar Candido, który obecnie znajduje się w Pałacu Sedile stojącym przy Piazza Sant'Oronzo w Lecce - majstersztyk renowacji.

Z Piazza di Carpignano wychodzimy brukowaną Via Roma. Wnet osiągamy niewielki plac, przy którym stoi urokliwy kościół Wniebowzięcia NMP (Chiesa Madre di Santa Maria Assunta). Powstał w XVII wieku w wyniku przebudowy budynku z końca XV wieku. Jego fasada ożywiona jest gładkimi pilastrami i szerokimi schodami prowadzącymi do drzwi wejściowych. Wewnątrz znajdują się cenne dzieła z XVIII wieku i okazałe barokowe ołtarze. Niektóre XVI- i XVII-wieczne obrazy pochodzą z pierwotnego budynku.

Niedaleko, już na Via Roma, kończy się bruk i pojawia się asfalt, a sama droga jest już odtąd wyraźnie szersza. Tu stoi Palazzo Ducale, zaliczany do ważniejszych zabytków miasta, charakteryzujący się wykwintną architekturą, utrzymaną w stylu włoskiego renesansu z ozdobnymi fasadami i misternymi detalami. W budynku funkcjonuje obecnie muzeum ukazujące bogatą historię i dziedzictwo kulturowe regionu. Zaraz za nim stoi kolejny pałac – Palazzo Chironi, zbudowany pod koniec XIX wieku przez Vincenzo Chironiego, profesora farmakologii. Ozdobiony bogatą dekoracją, nad którą pracował słynny kamieniarz Oronzo de Vitis. Budynek wyposażony został w ostrołukowe okna i motywy misternie rzeźbione w kamieniu. Stoi na ruinach wieży starożytnego, zniszczonego zamku Carpagnano, który ostatecznie został zburzony wraz z pozostałościami średniowiecznych murów w XIX wieku.

Dalej na węźle dróg stoi pomnik zaprojektowany przez wspomnianego wcześniej Generoso de Maglie, który mieszkał w Carpignano od 1908 roku. Pomnik zdobią marmurowe stele z nazwiskami mieszkańców Carpignano, którzy polegli w obu wojnach światowych.

Prawie nienaruszony, oryginalny odcinek drogi
 Via Traiana-Calabra - II° tratto.
Wkraczamy w obszar młodszej zabudowy Carpignano Salentino. Przechodzimy na drugą stronę ronda drogowego, na którym utworzony jest węzeł drogowy z drogą prowincjonalną SP48 łączącą Martano i Otranto. Zaraz za rondem skręcamy w lewo na spokojną Via dei Carrubi. Wiedzie na południowy wschód do miasteczka Serrano, odległego o jakiś kwadrans marszu. W połowie tego dystansu mijamy ośrodek szkolenia psów. Za niewielkim rondem tuż przed Serrano drogowskaz Via Francigena kieruje nas na utwardzoną dróżkę Passo Carraio Romano. Dróżka ta stanowi przedłużenie Via dei Carrubi, która pokrywa się ze starożytną drogą Via Traiana Calabra. Na odcinku Via dei Carrubi nie jest ona już widoczna, bowiem nakryta jest obecnie warstwą asfaltu, natomiast Passo Carraio Romano posiada oryginalną nawierzchnię tej starej drogi. W czasach starożytnych droga ta prowadziła aż do Otranto i była przedłużeniem Via Traiana; zbudowano ją w 109 roku n.e. na polecenie cesarza Trajana, aby połączyć stolicę cesarstwa z ważnym portem Brindisi. Via Traiana Calabra prowadzi z Brindisi dalej na południe. Powstała, gdy port Hydruntum (obecne Otranto) zyskał na znaczeniu strategicznym, przechodząc przez Valesium i Lupiae (dzisiejsze Lecce). Nie jest znana pierwotna nazwa tej drogi, zaś nazwa „Traiana Calabra” pochodzi stąd, że Kalabrią nazywano w czasach rzymskich wschodnią część półwyspu. Równoległą, alternatywną drogą do Via Traiana Calabra była w tamtych czasach Via Appia, uważana za najstarszą i najważniejszą z wielkich dróg zbudowanych przez starożytnych Rzymian.

Podążamy przez Corso Margherita do centrum niedużego Serrano. Przechodzimy obok XVIII-wiecznego Palazzo Lubelli, pałacu baronów. Przy tym samym placu stoi Cappella del Rosario. Przechodzimy dalej na Palazzo Chironi, przy którym stoi wieża zegarowa. Jej budowa sięga 1881 roku. Na szczycie wieży mieści się mechanizm zegarowy zbudowany przez firmę Caccialupi z Neapolu, którego konserwatorem jest Egidio Catullo, którego poznaliśmy w Carpignano Salentino. W opinii Egidio jest to najstarszy mechanizm zegarowy w całym regionie Salento.

Serrano.
   
Na placu stoi pomnik San Giorgio, a w pobliżu kościół San Giorgio Martire przebudowany w XIX wieku, aczkolwiek fundamenty tego kościoła pochodzą z XIV wieku. Niegdyś świątynię tę zdobiły freski, obecnie wypełniają ją ołtarze, z których niektóre pochodzą z XVIII wieku. Od prawej do lewej można podziwiać ołtarze Świętej Rodziny, świętych Medyceuszy, Świętego Jerzego, Niepokalanego Poczęcia, Matki Boskiej z Góry Karmel i Świętego Wincentego Ferrera.

Najstarsza część Serrano położona jest na nieznacznym wyniesieniu terenu. Według niektórych hipotez, Serrano zostało założone około IX lub X wieku, po zniszczeniu przez Saracenów wioski Muro Leccese. Ocaleni założyli wówczas nowe miasto, lokując je na niewielkim wzgórzu „serra”. Według innej hipotezy, miasto zostało założone przez mieszkańców pobliskiej wioski Stigliano, którzy uznali, że osada na wzgórzu będzie bezpieczniejsza dla nich. W średniowieczu władzę w Serrano sprawowały rodziny feudałów. W 1480 roku, po zdobyciu pobliskiego Otranto przez Turków, miasto Serrano stało się celem ich najazdów i ataków. Ostatni baronowie Serrano pochodzili z rodziny Lubelli. Sprawowali oni władze do 1806 roku, kiedy prawa feudalne zostały zniesione.

Cannole.
Wychodząc z Serrano kierujemy się na Via Porta, która wyprowadza nas na peryferie miejscowości, gdzie dalej wiejską drogą zmierzamy do kolejnego miasta, Cannole oddalonego około 1 kilometra od Serrano. Tam ponownie wchodzimy na Via Roma, która prowadzi nas do historycznego centrum Cannole, czyli na Piazza San Vincenzo. Nazwa miasta Cannole pochodzi od trzciny obficie występującej na okolicznych terenach. Trzcina jest również symbolem widniejącym w herbie miejskim. Zalążki przyszłego Cannole mogą sięgać wczesnego średniowiecza, kiedy po arabskiej inwazji na Salento około 885 roku, Saraceni, ze względów strategicznych, rozmieścili swoje wojska na obszarze obfitującym w trzciny i nazwali to miejsce Canola. Jednak powszechnie początki wioski lokowane są w XII wieku, kiedy to Norman Wilhelm II zwany Złym (Guglielmo II Malo) plądrował osady na ziemiach przynależących do Otranto, tutejsza ludność chroniła się w trzcinach, rozwijając tam osadę, znaną obecnie jako Cannole.

Kościół parafialny Matki Bożej w Cannole.
Przy placu San Vincenzo mamy kościół parafialny Cannole - kościół Matki Bożej (Chiesa Matrice della Madre di Dio) zbudowany pomiędzy XVI a XVII wiekiem. W 1743 roku uległ poważnemu uszkodzeniu na skutek wstrząsu sejsmicznego i konieczna stała się jego odbudowa. W 1757 roku kościół został rozbudowany. Za kościołem wznosi się XIX-wieczna dzwonnica i wieża zegarowa zbudowana w 1928 roku. We wnętrzu kościoła na sklepieniu można zobaczyć freski z XVIII wieku. W nawie znajdują się ołtarze Madonny del Rosario z płótnem malarza z Lecce Giuseppe Verrio z 1649 roku oraz ołtarz Świętej Rodziny z 1668 roku. W transepcie znajdują się XVIII-wieczne ołtarze poświęcone duszom czyśćcowym, a także ołtarz Niepokalanego Poczęcia z końca XVI wieku.

W historycznym centrum Cannole przy Piazza San Vincenzo stoi pałac – Castello Granafei, zbudowany na istniejącej XV-wiecznej budowli obronnej, której cechy wciąż są widoczne na obecnej budowli, mimo licznych modyfikacji dokonanych pomiędzy XVII a XVIII wiekiem. Obiekt ten powstał na planie czworokąta. Otoczony został solidnymi murami obwodowymi ze spadzistą podstawą. Na narożnikach rozmieszczono cztery stanowiska strażnicze, które umożliwiały obronę budowli ze wszystkich stron. Główne przekształcenia architektoniczne budowli nastąpiły po przejściu jej na własność rodziny Granafei w 1747 roku. W czasach rodu Granafei rozbudowany pałac zyskał skrzydło po stronie wschodniej i wzbogacił się o bujny ogród, w którym dominuje XVIII-wieczna fontanna z herbem szlacheckim.

Wchodzimy na Via Madonna, która prowadzi nas do niedużego parku Largo Vittorio Veneto, gdzie stoi wotywna Kolumna Hosana, wzniesiona w XVI wieku (tuż po najazdach Turków na Salento). Charakteryzuje się wysokim trzonem zwieńczonym kapitelem korynckim, zwieńczonym krzyżem.

Kościół Matki Boskiej Konstantynopolitańskiej
(Chiesa della Madonna di Costantinopoli).
Na drugim końcu parku przy rondzie stoi Kościół Matki Boskiej Konstantynopolitańskiej (Chiesa della Madonna di Costantinopoli). Powstał w 1936 roku na istniejącej tu wcześniej kaplicy skalnej. Lokalizacja budynku tej świątyni przy wejściu do miasta, wzdłuż drogi prowadzącej do Otranto, nie jest przypadkowa i jest związana z ludowym przekazem, odnoszącym się do około 1480 roku, kiedy po splądrowaniu Otranto przez Turków wojska saraceńskie rozpoczęły plądrowanie małych wiosek w głębi lądu. Legenda głosi, że po dotarciu Saracenów do bram Cannole, ukazała im się Madonna Konstantynopolitańska, blokując drogę do miasta. Uderzony boskim objawieniem, turecki dowódca miał pokłonić się Matce Boskiej i zawrócić. Budynek tego kościoła ma stonowane linie architektoniczne i jest wykonany z kamienia z Lecce. Wewnątrz znajduje się ołtarz z wizerunkiem Matki Boskiej z Dzieciątkiem, który zastąpił zniszczony starożytny fresk ze starego kościoła. W świątyni znajduje się papier-mâché, figura Madonny, u której stóp znajduje się zakuty w łańcuchy Turek.

Dalej rozciąga się Torcito Resort – Sport Village, kompleks rekreacyjno-wypoczynkowy. Tuż przy nim co roku w sierpniu organizowany jest Sagra della Municeddha, jeden z najbardziej wyjątkowych festiwali w Salento, poświęcony lokalnemu przysmakowi: ślimakom lądowym („municeddhe” w dialekcie). Towarzyszą mu: muzyka ludowa, tańce i oczywiście degustacja w stoiskach gastronomicznych serwujących ślimakowe przysmaki. Dla osób nie gustujących w tego typu specjałach przygotowywane są inne lokalne potrawy np. grillowane mięsa, ricotta (delikatny, włoski ser z serwatki pozostającej po serach podpuszczkowych w wyniku drugiego gotowania, posiadający kremową konsystencję i łagodny, lekko słodki smak, przypominający twarożek, ale ricotta jest bardziej kremowa i posiada wyższą zawartość tłuszczu), pittula (tradycyjne włoskie, smażone w głębokim tłuszczu małe kulki z ciasta drożdżowego) czy spumoni (tradycyjny włoski deser lodowy).

Tu kończymy dzisiejszy etap. Dzisiaj było bardzo swojsko. Jutro idziemy na spotkanie z morzem.

do celu pozostało
78,6  km

FOTORELACJA

Kościół parafialny Matki Bożej (Chiesa di Maria Santissima della Visitazione) w Vernole.

Grota Golgoty przy kościele Matki Bożej w Vernole.

Kolumna wotywna ze św. Anną postawiona w 1781 roku na centralnym placu Vernole. 

Wieża dzwonnicy kościoła Wniebowzięcia NMP (Church of Saint Mary of the Assumption).

Piazza Vittorio Veneto.


Kościół św. Anny w Vernole (Chiesa di Sant'Anna).

Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Vernole
(Church of Saint Mary of the Assumption).

Ołtarz główny w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny.

Nawa kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny.

Sklepienie kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny.

Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Vernole od frontu.


Vernole, via de Carlo Eugenio.

Furnieddhi.

Kwiecista droga.


Terminal Rurociągu Transadriatyckiego (TAP).

Pomiędzy kamiennymi murkami.

Pośród oliwnych gajów.


Masseria Sucèa.

Masseria Sucèa.

Kościół Matki Bożej Wniebowziętej w Martano (Chiesa della Madonnella).

Portal nad wejściem do kościoła Matki Bożej Wniebowziętej w Martano.

Starożytna droga dla wozów, łącząca Lecce z Otranto.

Starożytna droga dla wozów, łącząca Lecce z Otranto.

W gaju oliwnym.

Carpignano Salentino i kościół z XVI wieku, pod którym znajduje się krypta Santa Cristina.



Zachowane freski w krypcie Santa Cristina sprzed ponad 1000 lat.

Kościół Niepokalanego Poczęcia NMP (Chiesa della Congrega)
z przylegającą wieżą zegarową.

Uliczki Carpignano Salentino.

Okratowany otwór zdobiony pająkiem

Kościół Wniebowzięcia NMP (Chiesa Madre di Santa Maria Assunta) w Carpignano Salentino.

Palazzo Chironi w Carpignano Salentino.

Kościół San Giorgio Martire w Serrano.

Stary konar drzewa oliwnego.

Droga prowincjonalna do Cannole.

Kościół Najświętszego Wniebowzięcia NMP w Cannole (Chiesa Matrice della Madre di Dio).



do celu pozostało
78,6  km

Udostępnij:
Location: 73020 Cannole, Prowincja Lecce, Włochy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszymy się, że tu jesteś! Mamy nadzieję, że wpis ten był ciekawy i podobał Ci się. Jeśli tak, to będzie nam miło, gdy podzielisz się nim ze znajomymi albo dasz nam o tym znać komenterzem. Dzięki temu będziemy wiedzieć, że warto dalej pisać.


Życie jest zbyt krótkie, aby je przegapić.

Liczba wyświetleń

Popularne posty (ostatnie 30 dni)

Etykiety

Archiwum bloga

Z nimi w górach bezpieczniej

Zapamiętaj !
NUMER RATUNKOWY
W GÓRACH
601 100 300

Mapę miej zawsze ze sobą

Stali bywalcy

Odbiorcy


Wyrusz z nami na

Główny Szlak Beskidu Wyspowego


ETAP DATA, ODCINEK
1
19.11.2016
[RELACJA]
Szczawa - Jasień - Ostra - Ogorzała - Mszana Dolna
2
7.01.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Potaczkowa - Rabka-Zdrój
3
18.02.2017
[RELACJA]
Rabka-Zdrój - Luboń Wielki - Przełęcz Glisne
4
18.03.2017
[RELACJA]
Przełęcz Glisne - Szczebel - Kasinka Mała
5
27.05.2017
[RELACJA]
Kasinka Mała - Lubogoszcz - Mszana Dolna
6
4.11.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Ćwilin - Jurków
7
9.12.2017
[RELACJA]
Jurków - Mogielica - Przełęcz Rydza-Śmigłego
8
20.01.2018
[RELACJA]
Przełęcz Rydza-Śmigłego - Łopień - Dobra
9
10.02.2018
[RELACJA]
Dobra - Śnieżnica - Kasina Wielka - Skrzydlna
10
17.03.2018
[RELACJA]
Skrzydlna - Ciecień - Szczyrzyc
11
10.11.2018
[RELACJA]
Szczyrzyc - Kostrza - Tymbark
12
24.03.2019
[RELACJA]
Tymbark - Kamionna - Żegocina
13
14.07.2019
[RELACJA]
Żegocina - Łopusze - Laskowa
14
22.09.2019
[RELACJA]
Laskowa - Sałasz - Męcina
15
17.11.2019
[RELACJA]
Męcina - Jaworz - Limanowa
16
26.09.2020
[RELACJA]
Limanowa - Łyżka - Pępówka - Łukowica
17
5.12.2020
[RELACJA]
Łukowica - Ostra - Ostra Skrzyż.
18
6.03.2021
[RELACJA]
Ostra Skrzyż. - Modyń - Szczawa

Smaki Karpat

Wołoskimi śladami

Główny Szlak Beskidzki

21-23.10.2016 - wyprawa 1
Zaczynamy gdzie Biesy i Czady,
czyli w legendarnych Bieszczadach

BAZA: Ustrzyki Górne ODCINEK: Wołosate - Brzegi Górne
Relacje:
13-15.01.2017 - Bieszczadzki suplement do GSB
Biała Triada z Biesami i Czadami
BAZA: Ustrzyki Górne
Relacje:
29.04.-2.05.2017 - wyprawa 2
Wielka Majówka w Bieszczadach
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Brzegi Górne - Komańcza
Relacje:
16-18.06.2017 - wyprawa 3
Najdziksze ostępy Beskidu Niskiego
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Komańcza - Iwonicz-Zdrój
Relacje:
20-22.10.2017 - wyprawa 4
Złota jesień w Beskidzie Niskim
BAZA: Iwonicz ODCINEK: Iwonicz-Zdrój - Kąty
Relacje:
1-5.05.2018 - wyprawa 5
Magurskie opowieści
i pieśń o Łemkowyni

BAZA: Zdynia ODCINEK: Kąty - Mochnaczka Niżna
Relacje:
20-22.07.2018 - wyprawa 6
Ziemia Sądecka
BAZA: Krynica-Zdrój ODCINEK: Mochnaczka Niżna - Krościenko nad Dunajcem
Relacje:
7-9.09.2018 - wyprawa 7
Naprzeciw Tatr
BAZA: Studzionki, Turbacz ODCINEK: Krościenko nad Dunajcem - Rabka-Zdrój
Relacje:
18-20.01.2019 - wyprawa 8
Zimowe drogi do Babiogórskiego Królestwa
BAZA: Jordanów ODCINEK: Rabka-Zdrój - Krowiarki
Relacje:
17-19.05.2019 - wyprawa 9
Wyprawa po wschody i zachody słońca
przez najwyższe partie Beskidów

BAZA: Markowe Szczawiny, Hala Miziowa ODCINEK: Krowiarki - Węgierska Górka
Relacje:
22-24.11.2019 - wyprawa 10
Na śląskiej ziemi kończy się nasza przygoda
BAZA: Równica ODCINEK: Węgierska Górka - Ustroń
Relacje:

GŁÓWNY SZLAK WSCHODNIOBESKIDZKI

termin 1. wyprawy: 6-15 wrzesień 2019
odcinek: Bieszczady Wschodnie czyli...
od Przełęczy Użockiej do Przełęczy Wyszkowskiej


termin 2. wyprawy: wrzesień 2023
odcinek: Gorgany czyli...
od Przełęczy Wyszkowskiej do Przełęczy Tatarskiej


termin 3. wyprawy: wrzesień 2024
odcinek: Czarnohora czyli...
od Przełęczy Tatarskiej do Gór Czywczyńskich

Koszulka Beskidzka

Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu - koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.
Wykonana z poliestrowej tkaniny o wysokim stopniu oddychalności. Nie chłonie wody, ale odprowadza ją na zewnątrz dając wysokie odczucie suchości. Nawet gdy pocisz się ubranie nie klei się do ciała. Wilgoć łatwo odparowuje z niej zachowując jednocześnie komfort cieplny.

Fascynujący świat krasu

25-27 lipca 2014 roku
Trzy dni w Raju... Słowackim Raju
Góry piękne są!
...można je przemierzać w wielkiej ciszy i samotności,
ale jakże piękniejsze stają się, gdy robimy to w tak wspaniałym towarzystwie – dziękujemy Wam
za trzy niezwykłe dni w Słowackim Raju,
pełne serdeczności, ciekawych pogawędek na szlaku
i za tyleż uśmiechu.
24-26 lipca 2015 roku
Powrót do Słowackiego Raju
Powróciliśmy tam, gdzie byliśmy roku zeszłego,
gdzie natura stworzyła coś niebywałego;
gdzie płaskowyże pocięły rokliny,
gdzie Spisza i Gemeru łączą się krainy;
by znów wędrować wąwozami dzikich potoków,
by poczuć na twarzy roszące krople wodospadów!
To czego jeszcze nie widzieliśmy – zobaczyliśmy,
gdy znów w otchłań Słowackiego Raju wkroczyliśmy!


19-21 sierpnia 2016 roku
Słowacki Raj 3
Tam gdzie dotąd nie byliśmy!
Przed nami kolejne trzy dni w raju… Słowackim Raju
W nieznane nam dotąd kaniony ruszymy do boju
Od wschodu i zachodu podążymy do źródeł potoków
rzeźbiących w wapieniach fantazję od wieków.
Na koniec pożegnalny wąwóz zostanie na południu,
Ostatnia droga do przebycia w ostatnim dniu.

           I na całe to krasowe eldorado
spojrzymy ze szczytu Havraniej Skały,
           A może też wtedy zobaczymy
to czego dotąd nasze oczy widziały:
           inne słowackie krasy,
próbujące klasą dorównać pięknu tejże krainy?
           Niech one na razie cierpliwie
czekają na nasze odwiedziny.

7-9 lipca 2017 roku
Słowacki Raj 4
bo przecież trzy razy to za mało!
Ostatniego lata miała to być wyprawa ostatnia,
lecz Raj to kraina pociągająca i w atrakcje dostatnia;
Piękna i unikatowa, w krasowe formy bogata,
a na dodatek zeszłego roku pojawiła się w niej ferrata -
przez dziki Kysel co po czterdziestu latach został otwarty
i nigdy dotąd przez nas jeszcze nie przebyty.
Wspomnień czar ożywi też bez większego trudu
fascynujący i zawsze urzekający kanion Hornadu.
Zaglądnąć też warto do miasta mistrza Pawła, uroczej Lewoczy,
gdzie w starej świątyni świętego Jakuba każdy zobaczy
najwyższy na świecie ołtarz, wyjątkowy, misternie rzeźbiony,
bo majster Paweł jak Wit Stwosz był bardzo uzdolniony.
Na koniec zaś tej wyprawy - wejdziemy na górę Velka Knola
Drogą niedługą, lecz widokową, co z góry zobaczyć Raj pozwala.
Słowacki Raj od ponad stu lat urodą zniewala człowieka
od czasu odkrycia jej przez taternika Martina Rótha urzeka.
Grupa od tygodni w komplecie jest już zwarta i gotowa,
Kaniony, dzikie potoki czekają - kolejna rajska wyprawa.


Cudowna wyprawa z cudownymi ludźmi!
Dziękujemy cudownym ludziom,
z którymi pokonywaliśmy dzikie i ekscytujące szlaki
Słowackiego Raju.
Byliście wspaniałymi kompanami.

Miało być naprawdę po raz ostatni...
Lecz mówicie: jakże to w czas letni
nie jechać znów do Słowackiego Raju -
pozwolić na zlekceważenie obyczaju.
Nawet gdy niemal wszystko już zwiedzone
te dzikie kaniony wciąż są dla nas atrakcyjne.
Powiadacie też, że trzy dni w raju to za krótko!
skoro tak, to czy na cztery nie będzie zbyt malutko?
No cóż, podoba nam się ten kras,
a więc znów do niego ruszać czas.
A co wrzucimy do programu wyjazdu kolejnego?
Może z każdego roku coś jednego?
Niech piąty epizod w swej rozciągłości
stanie się powrotem do przeszłości,
ruszajmy na stare ścieżki, niech emocje na nowo ożyją
gdy znów pojawimy się w Raju z kolejną misją!

15-18 sierpnia 2018 roku
Słowacki Raj 5
Retrospekcja
Suchá Belá - Veľký Sokol -
- Sokolia dolina - Kyseľ (via ferrata)

Koszulka wodniacka

Tatrzańska rodzinka

Wspomnienie


519 km i 18 dni nieustannej wędrówki
przez najwyższe i najpiękniejsze partie polskich Beskidów
– od kropki do kropki –
najdłuższym górskim szlakiem turystycznym w Polsce


Dorota i Marek Szala
Główny Szlak Beskidzki
- od kropki do kropki -

WYRÓŻNIENIE
prezentacji tego pasjonującego przedsięwzięcia na



za dostrzeżenie piękna wokół nas.

Dziękujemy i cieszymy się bardzo,
że nasza wędrówka Głównym Szlakiem Beskidzkim
nie skończyła się na czerwonej kropce w Ustroniu,
ale tak naprawdę doprowadziła nas aż na
Navigator Festival 2013.

Napisz do nas