Twoja przystań przed kolejną wędrówką i dziennik turystycznych przedsięwzięć.

Lecce, tu początek naszej drogi przez Salento

Tutaj rzymskie dzieje łączą się z barokowym pięknem, w mieście Lecce, gdzie stoi stara kolumna podarowana po trzęsieniu ziemi przez miasto Brindisi, służąca obecnie jako cokół figury Sant'Oronzo, patrona miasta. Niegdyś kolumna ta wyznaczała kraniec starożytnej Drogi Appijskiej (Via Appia) nazywanej królową dróg, czyli regina viarum, najstarszej i najważniejszej rzymskiej drogi, łączącej Rzym z Kapuą, później z Brindisi, łączyła się z Via Traiana, drogą wzdłuż której prowadzić nas będzie Via Francigena na starożytny koniec ziemi. Lecce to brama do krainy, która rozciąga się przez Półwysep Saletyński.

Miasto Lecce zwane jest „barokową perłą południa”. Jego historyczne centrum zachwyca barokowymi kościołami, pałacami i klasztorami. Ma swoje starożytne początki; zamieszkiwane było od bardzo dawna. Miasto zostało podbite przez Rzymian, którzy zbudowali tutaj forum, teatr i amfiteatr. W XV wieku Lecce narażone było na ataki Saracenów, ale po podbiciu floty tureckiej w XV wieku rozpoczął się spokojny czas dla Lecce i Ziem Otranto, które mamy przed sobą

Porta Napoli.

Palazzo Palmieri.
Do miasta wkraczamy przez historyczną Porta Napoli, skąd zmierzamy na Piazza Duomo, znajdujący się w sercu historycznego centrum przepięknego miasta Lecce. Ogromne znaczenie dla rozwoju Lecce miał XVI i XVII wiek, kiedy do miasta przybyli bogaci zakonnicy i hierarchowie kościelni. Byli oni inicjatorami budowy barokowych kościołów i pałaców. Tutejszy barok różni się jednak od tego, który możemy spotkać w Rzymie. W Lecce wyjątkową uwagę przywiązywano do dekorowania elewacji poszczególnych budynków, co widać tu na każdym kroku.

Piazza del Duomo to jeden z niewielu przykładów placu otoczonego budynkami z trzech stron i z jednym wejściem, u zbiegu Via Libertini i Via Vittorio Emanuele II. Niegdyś stanowił centralny dziedziniec cytadeli biskupiej z XIII wieku, która pierwotnie miała własne mury, a ich obwód odpowiadał mniej więcej obwodowi obecnego placu, zaś północny jego kraniec zamykała brama. Piazza Duomo pozostawał zamknięty do końca XIX wieku, kiedy to bramy zostały ostatecznie zlikwidowane, a jego pierwotną nazwę Corte del Vescovado zmieniono na obecną Piazza del Duomo. Obecnie Piazza del Duomo nie jest terenem miejskim, lecz należy do diecezji Lecce. Stanowi duży, harmonijny kompleks barokowych budowli, których w mieście jest mnóstwo, a powstały one w XVII wieku, do czego przyczynił się między innymi biskup Luigi Pappacoda, który na wzór rzymskich papieży, sprowadził tutaj architektów i rzeźbiarzy, którzy nieustannie pracowali nad tworzeniem barokowego centrum miasta. Jego następca Alfonso Sozy Carafa kontynuował tę misję, a z Placu Duomo zapragnął uczynić jeszcze wspanialsze miejsce. Plac ten stanowił religijne serce miasta, które miało przyciągać ludzi.

Propyleje.

Po wejściu na plac uwagę zwraca przede wszystkim spektakularna północna fasada katedry; niezwykle bogata w posągi i zdobienia. Wygląda jakby była to główna fasada świątyni, ale w rzeczywistości stanowi ona boczne wejście do niej, podczas gdy główna fasada zwrócona jest na wschód. Takie rozwiązanie było specjalnym zabiegiem, aby wchodzących na plac nie zrażał widok "gołej" ściany, a wręcz przeciwnie przykuwał i przyciągał uwagę - zapraszał do wejścia na plac. Zobaczymy, że główna fasada katedry jest uboższa pod względem dekoracji. Fasada świątyni podzielona została na dwie kondygnacje, w których znajdują się umieszczone w niszach figury świętych Piotra i Pawła, św. Januarego oraz św. Ludwika z Tuluzy. Fasada północna, pełniąca szczególną funkcję scenograficzną dla wchodzących na plac podzielona została pilastrami i żłobkowanymi kolumnami na pięć stref. Pierwsza kondygnacja zawiera portal flankowany dwiema niszami, w których umieszczono posągi świętych Justusa i Fortunata. Belkowanie wieńczy wysoka balustrada, naprzemiennie z małymi kolumnami i pilastrami, za którą, pośrodku, wznosi się posąg świętego Oroncjusza.

Katedra Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Lecce.

Katedra Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny
(włos. Cattedrale di Maria Santissima Assunta), znana również jako Duomo di Lecce.

Palazzo Arcivescovile przy Piazza Duomo.

Katedra Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Lecce.

Witraż.
Pierwsza katedra w Lecce została zbudowana w 1144 roku przez biskupa Formoso Lubelli; w 1230 roku na polecenie biskupa Roberto Voltorico została odnowiona i przebudowana w stylu romańskim. W 1659 roku biskup Lecce, Luigi Pappacoda, zlecił architektowi z Lecce, Giuseppe Zimbalo, znanemu jako Zingarello, przebudowę katedry w stylu barokowym. Architekt zdecydował się nie zmieniać planu romańskiej katedry. Nowa katedra powstała na jej planie i w 1670 roku została uroczyście konsekrowana przez biskupa Pappacodę. We wnętrzu katedry znajduje się 12 ołtarzy (plus ołtarz główny) oraz wiele malowanych dzieł. Ołtarz główny wykonany został z marmuru i złoconego brązu. W centrum ołtarza znajduje się duży obraz Wniebowzięcia (1757), a po bokach widzimy dwa mniejsze przedstawiające Ofiarę Proroka Eliasza i Ofiarę Noego po Potopie (1758).

Nawa boczna.

Sklepienie nawy.
Obrazy na sklepieniu nawy.


Katedra posiada trzy nawy oddzielone przez rzędy solidnych filarów. Nawę główną nakrywa cenny rzeźbiony, drewniany sufit z XVII wieku, wzbogacony złoceniami. W rzeźbione motywy sufitu wkomponowano trzy obrazy, przypisywane Giuseppe z Brindisi, przedstawiające najważniejsze epizody z życia patrona miasta. W obrazie znajdującym się bliżej transeptu „głoszący kazanie” Sant'Oronzo, który jeszcze nie był biskupem miasta, trzymając krucyfiks w dłoniach, głosi religię chrześcijańską w Lecce i całym regionie Salento, gdzie w czasach rzymskich panowało jeszcze pogastwo. Na obrazie znajdującym się bliżej fałszywej fasady, zatytułowanym „Męczeństwo Sant'Oronza”, święty, przedstawiony jako pierwszy biskup Lecce, zostaje ścięty podczas prześladowań chrześcijan przez cesarza Nerona. W centrum sufitu znajduje się obraz przedstawiający „Ochronę przed zarazą”, na którym Sant'Oronzo z nieba chroni miasto przed zarazą. Lecce jest przedstawione z murami obronnymi i architekturą, która charakteryzowała miasto w XVII wieku. Za jedną z bram miejskich znajduje się personifikacja zarazy z 1656 roku.

   
Ołtarz św. Filipa Neri (San Filippo Neri). Ołtarz Krucyfiksu.
   
Ołtarz Najświętszej Marii Wniebowziętej. Ołtarz św. Oronza (San Oronzo).
   
Ołtarz św. Antoniego. Ołtarz Matki Bożej Bolesnej (Addolorata).
   
Ołtarz San Fortunato. Ołtarz św. Justa (San Giusto).
   
Ołtarz Narodzenia Pańskiego (Nativita'). Ołtarz św. Karola Boromeusza (San Carlo Borromeo).
   
Ołtarz Jana Chrzciciela (San Giovanni Battista). Ołtarz św. Andrzeja (Sant'Andrea).
   
Katedra pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Lecce - ołtarze.

Patron miasta, Sant'Oronzo, czczony jest w okazałym ołtarzu bocznym po prawej stronie, w całości wykonanym z polichromowanego marmuru. Ukazany jest w ołtarzu na obrazie Giovanniego Andrei Coppoli (1656), malarza z Gallipoli, jako zwycięzca w walce z pogaństwem. Pozostali dwaj patroni Lecce znajdują się w dwóch bocznych alkowach: San Fortunato po prawej i San Giusto po lewej. W drugim rzędzie ołtarza, po lewej stronie znajduje się św. Petronilla, rzymska matrona, która zebrała szczątki Sant'Oronza, a po prawej Santa Emiliana, siostra świętego.

Katedra posiada kryptę z XII wieku, przebudowaną w XVI wieku. Znajdują się w niej dwie barokowe kaplice z malowidłami. Przez dziesięciolecia była zamknięta, a została ponownie otwarta w 2017 roku po długim projekcie renowacji i przeprowadzonych badaniach archeologicznych.

Krypta

Obrazy w krypcie.

Szczątki kości pod posadzką krypty.

Bezpośrednio po lewej stronie fasady katedry znajduje się dzwonnica: mierząca około 70 metrów wysokości. Z jej szczytu można podziwiać Morze Adriatyckie, a w szczególnie pogodne dni nawet góry Albanii. Jest jednym z najsłynniejszych zabytków miasta. Została zbudowana w latach 1661–1682 przez tego samego architekta z Lecce, również na zlecenie Luigi Pappacoda. Wzniesiona została w miejscu poprzedniej dzwonnicy, która zawaliła się na początku XVII wieku. Dzwonnica ma plan kwadratu i składa się z pięciu zwężających się ku górze pięter, z których ostatnie zwieńczone jest ośmiokątną kopułą, na której stoi żelazna statua przedstawiająca św. Oronza. Ciekawostką jest, że wieża ma niewielkie przechylenie na lewo z powodu lekkiego osiadania fundamentów.

Na wieży dzwonnicy.

Piazza del Duomo.

Piazza del Duomo.

Monastero dei Teatini sąsiadujący z kościołem Santa Irene.

Panorama północno-wschodnia.

Panorama południowo-wschodnia.

Kościół San Matteo.

Panorama wschodnia

Kościół Santa Chiara.

Panorama południowo-zachodnia.

Kościół Santa Maria della Porta i Porta Napoli.

Kościół Saint Mary of the Carmel.

Panorama północna.

Bazylika Santa Croce.

Kościół Santa Lucia w Surbo (na północny zachód od Lecce).

Torre dell'Orologio i kościół Santa Maria delle Grazie przy Piazza Sant'Oronzo.

Pomnik Sant'Oronzo na Piazza Sant'Oronzo.

Na południowym krańcu placu, w bardziej odsuniętym miejscu, znajduje się wejście do pałacu biskupiego z charakterystyczną łukową fasadą i monumentalnymi schodami. Natomiast bezpośrednio po jej prawej stronie znajduje się wejście do seminarium o późnobarokowych formach, w którym obecnie mieści się Muzeum Diecezjalne w Lecce.

Za niedługo dzień ten skończy się. Mamy już późne popołudnie. Jutro powrócimy do Lecce i dokończymy zwiedzanie. Zaczniemy od wspomnianego muzeum diecezjalnego, a potem udamy się do innych reprezentacyjnych obiektów tego miasta. Później wyruszymy na Via Francigena, na pierwszy etap fascynującej wędrówki. 

Zegar.
Via Francigena nie kończy na Rzymu progach,
gdzie kurz historii osiadł na naszych butach.
Dalej prowadzić nas będzie ta wspaniała droga,
w słońcu Italii, wzdłuż lazuru mórz, w błękitu nutach.

Przez pola Salento, gaje oliwne,
gdzie czas przystaje w cieniu kamienia,
podążać będziemy dalej, czując to cudne,
słodkie zmęczenie i moc spełnienia, wytchnienia.

Białe miasteczka, cisza południa,
zapach bazylii i morskiej soli.
Każdy kolejny krok mierzy prawda niezłudna,
który zgiełk codzienny uciszyć pozwoli.

Dotrzemy, gdzie ziemia nagle się urywa,
tam, gdzie dwa morza biorą się w ramiona.
W Santa Maria, gdzie jasność spływa,
droga nasza znajdzie swój sens – spełniona.

Staniemy na krańcu, u stóp sanktuarium,
gdzie dalej jest tylko nieskończoność sina.
I w sercu zamkniemy swe itinerarium –
gdzie świat kończy, a wieczność wspomnień zaczyna.


Udostępnij:
Location: 73100 Lecce, Prowincja Lecce, Włochy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszymy się, że tu jesteś! Mamy nadzieję, że wpis ten był ciekawy i podobał Ci się. Jeśli tak, to będzie nam miło, gdy podzielisz się nim ze znajomymi albo dasz nam o tym znać komenterzem. Dzięki temu będziemy wiedzieć, że warto dalej pisać.


Życie jest zbyt krótkie, aby je przegapić.

Liczba wyświetleń

Popularne posty (ostatnie 30 dni)

Etykiety

Archiwum bloga

Z nimi w górach bezpieczniej

Zapamiętaj !
NUMER RATUNKOWY
W GÓRACH
601 100 300

Mapę miej zawsze ze sobą

Stali bywalcy

Odbiorcy


Wyrusz z nami na

Główny Szlak Beskidu Wyspowego


ETAP DATA, ODCINEK
1
19.11.2016
[RELACJA]
Szczawa - Jasień - Ostra - Ogorzała - Mszana Dolna
2
7.01.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Potaczkowa - Rabka-Zdrój
3
18.02.2017
[RELACJA]
Rabka-Zdrój - Luboń Wielki - Przełęcz Glisne
4
18.03.2017
[RELACJA]
Przełęcz Glisne - Szczebel - Kasinka Mała
5
27.05.2017
[RELACJA]
Kasinka Mała - Lubogoszcz - Mszana Dolna
6
4.11.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Ćwilin - Jurków
7
9.12.2017
[RELACJA]
Jurków - Mogielica - Przełęcz Rydza-Śmigłego
8
20.01.2018
[RELACJA]
Przełęcz Rydza-Śmigłego - Łopień - Dobra
9
10.02.2018
[RELACJA]
Dobra - Śnieżnica - Kasina Wielka - Skrzydlna
10
17.03.2018
[RELACJA]
Skrzydlna - Ciecień - Szczyrzyc
11
10.11.2018
[RELACJA]
Szczyrzyc - Kostrza - Tymbark
12
24.03.2019
[RELACJA]
Tymbark - Kamionna - Żegocina
13
14.07.2019
[RELACJA]
Żegocina - Łopusze - Laskowa
14
22.09.2019
[RELACJA]
Laskowa - Sałasz - Męcina
15
17.11.2019
[RELACJA]
Męcina - Jaworz - Limanowa
16
26.09.2020
[RELACJA]
Limanowa - Łyżka - Pępówka - Łukowica
17
5.12.2020
[RELACJA]
Łukowica - Ostra - Ostra Skrzyż.
18
6.03.2021
[RELACJA]
Ostra Skrzyż. - Modyń - Szczawa

Smaki Karpat

Wołoskimi śladami

Główny Szlak Beskidzki

21-23.10.2016 - wyprawa 1
Zaczynamy gdzie Biesy i Czady,
czyli w legendarnych Bieszczadach

BAZA: Ustrzyki Górne ODCINEK: Wołosate - Brzegi Górne
Relacje:
13-15.01.2017 - Bieszczadzki suplement do GSB
Biała Triada z Biesami i Czadami
BAZA: Ustrzyki Górne
Relacje:
29.04.-2.05.2017 - wyprawa 2
Wielka Majówka w Bieszczadach
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Brzegi Górne - Komańcza
Relacje:
16-18.06.2017 - wyprawa 3
Najdziksze ostępy Beskidu Niskiego
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Komańcza - Iwonicz-Zdrój
Relacje:
20-22.10.2017 - wyprawa 4
Złota jesień w Beskidzie Niskim
BAZA: Iwonicz ODCINEK: Iwonicz-Zdrój - Kąty
Relacje:
1-5.05.2018 - wyprawa 5
Magurskie opowieści
i pieśń o Łemkowyni

BAZA: Zdynia ODCINEK: Kąty - Mochnaczka Niżna
Relacje:
20-22.07.2018 - wyprawa 6
Ziemia Sądecka
BAZA: Krynica-Zdrój ODCINEK: Mochnaczka Niżna - Krościenko nad Dunajcem
Relacje:
7-9.09.2018 - wyprawa 7
Naprzeciw Tatr
BAZA: Studzionki, Turbacz ODCINEK: Krościenko nad Dunajcem - Rabka-Zdrój
Relacje:
18-20.01.2019 - wyprawa 8
Zimowe drogi do Babiogórskiego Królestwa
BAZA: Jordanów ODCINEK: Rabka-Zdrój - Krowiarki
Relacje:
17-19.05.2019 - wyprawa 9
Wyprawa po wschody i zachody słońca
przez najwyższe partie Beskidów

BAZA: Markowe Szczawiny, Hala Miziowa ODCINEK: Krowiarki - Węgierska Górka
Relacje:
22-24.11.2019 - wyprawa 10
Na śląskiej ziemi kończy się nasza przygoda
BAZA: Równica ODCINEK: Węgierska Górka - Ustroń
Relacje:

GŁÓWNY SZLAK WSCHODNIOBESKIDZKI

termin 1. wyprawy: 6-15 wrzesień 2019
odcinek: Bieszczady Wschodnie czyli...
od Przełęczy Użockiej do Przełęczy Wyszkowskiej


termin 2. wyprawy: wrzesień 2023
odcinek: Gorgany czyli...
od Przełęczy Wyszkowskiej do Przełęczy Tatarskiej


termin 3. wyprawy: wrzesień 2024
odcinek: Czarnohora czyli...
od Przełęczy Tatarskiej do Gór Czywczyńskich

Koszulka Beskidzka

Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu - koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.
Wykonana z poliestrowej tkaniny o wysokim stopniu oddychalności. Nie chłonie wody, ale odprowadza ją na zewnątrz dając wysokie odczucie suchości. Nawet gdy pocisz się ubranie nie klei się do ciała. Wilgoć łatwo odparowuje z niej zachowując jednocześnie komfort cieplny.

Fascynujący świat krasu

25-27 lipca 2014 roku
Trzy dni w Raju... Słowackim Raju
Góry piękne są!
...można je przemierzać w wielkiej ciszy i samotności,
ale jakże piękniejsze stają się, gdy robimy to w tak wspaniałym towarzystwie – dziękujemy Wam
za trzy niezwykłe dni w Słowackim Raju,
pełne serdeczności, ciekawych pogawędek na szlaku
i za tyleż uśmiechu.
24-26 lipca 2015 roku
Powrót do Słowackiego Raju
Powróciliśmy tam, gdzie byliśmy roku zeszłego,
gdzie natura stworzyła coś niebywałego;
gdzie płaskowyże pocięły rokliny,
gdzie Spisza i Gemeru łączą się krainy;
by znów wędrować wąwozami dzikich potoków,
by poczuć na twarzy roszące krople wodospadów!
To czego jeszcze nie widzieliśmy – zobaczyliśmy,
gdy znów w otchłań Słowackiego Raju wkroczyliśmy!


19-21 sierpnia 2016 roku
Słowacki Raj 3
Tam gdzie dotąd nie byliśmy!
Przed nami kolejne trzy dni w raju… Słowackim Raju
W nieznane nam dotąd kaniony ruszymy do boju
Od wschodu i zachodu podążymy do źródeł potoków
rzeźbiących w wapieniach fantazję od wieków.
Na koniec pożegnalny wąwóz zostanie na południu,
Ostatnia droga do przebycia w ostatnim dniu.

           I na całe to krasowe eldorado
spojrzymy ze szczytu Havraniej Skały,
           A może też wtedy zobaczymy
to czego dotąd nasze oczy widziały:
           inne słowackie krasy,
próbujące klasą dorównać pięknu tejże krainy?
           Niech one na razie cierpliwie
czekają na nasze odwiedziny.

7-9 lipca 2017 roku
Słowacki Raj 4
bo przecież trzy razy to za mało!
Ostatniego lata miała to być wyprawa ostatnia,
lecz Raj to kraina pociągająca i w atrakcje dostatnia;
Piękna i unikatowa, w krasowe formy bogata,
a na dodatek zeszłego roku pojawiła się w niej ferrata -
przez dziki Kysel co po czterdziestu latach został otwarty
i nigdy dotąd przez nas jeszcze nie przebyty.
Wspomnień czar ożywi też bez większego trudu
fascynujący i zawsze urzekający kanion Hornadu.
Zaglądnąć też warto do miasta mistrza Pawła, uroczej Lewoczy,
gdzie w starej świątyni świętego Jakuba każdy zobaczy
najwyższy na świecie ołtarz, wyjątkowy, misternie rzeźbiony,
bo majster Paweł jak Wit Stwosz był bardzo uzdolniony.
Na koniec zaś tej wyprawy - wejdziemy na górę Velka Knola
Drogą niedługą, lecz widokową, co z góry zobaczyć Raj pozwala.
Słowacki Raj od ponad stu lat urodą zniewala człowieka
od czasu odkrycia jej przez taternika Martina Rótha urzeka.
Grupa od tygodni w komplecie jest już zwarta i gotowa,
Kaniony, dzikie potoki czekają - kolejna rajska wyprawa.


Cudowna wyprawa z cudownymi ludźmi!
Dziękujemy cudownym ludziom,
z którymi pokonywaliśmy dzikie i ekscytujące szlaki
Słowackiego Raju.
Byliście wspaniałymi kompanami.

Miało być naprawdę po raz ostatni...
Lecz mówicie: jakże to w czas letni
nie jechać znów do Słowackiego Raju -
pozwolić na zlekceważenie obyczaju.
Nawet gdy niemal wszystko już zwiedzone
te dzikie kaniony wciąż są dla nas atrakcyjne.
Powiadacie też, że trzy dni w raju to za krótko!
skoro tak, to czy na cztery nie będzie zbyt malutko?
No cóż, podoba nam się ten kras,
a więc znów do niego ruszać czas.
A co wrzucimy do programu wyjazdu kolejnego?
Może z każdego roku coś jednego?
Niech piąty epizod w swej rozciągłości
stanie się powrotem do przeszłości,
ruszajmy na stare ścieżki, niech emocje na nowo ożyją
gdy znów pojawimy się w Raju z kolejną misją!

15-18 sierpnia 2018 roku
Słowacki Raj 5
Retrospekcja
Suchá Belá - Veľký Sokol -
- Sokolia dolina - Kyseľ (via ferrata)

Koszulka wodniacka

Tatrzańska rodzinka

Wspomnienie


519 km i 18 dni nieustannej wędrówki
przez najwyższe i najpiękniejsze partie polskich Beskidów
– od kropki do kropki –
najdłuższym górskim szlakiem turystycznym w Polsce


Dorota i Marek Szala
Główny Szlak Beskidzki
- od kropki do kropki -

WYRÓŻNIENIE
prezentacji tego pasjonującego przedsięwzięcia na



za dostrzeżenie piękna wokół nas.

Dziękujemy i cieszymy się bardzo,
że nasza wędrówka Głównym Szlakiem Beskidzkim
nie skończyła się na czerwonej kropce w Ustroniu,
ale tak naprawdę doprowadziła nas aż na
Navigator Festival 2013.

Napisz do nas