za nami
| |
pozostało
|
368,2 km
|
150,8 km
|
Nie pierwszy raz piękny poranek obudził nas na Turbaczu. Gorce po raz kolejny imponowały. Znakomita przejrzystość powietrza i blask wschodzącego słońca sprawiły, że Kotlina Nowotarska i piętrząca się za nią ściana Tatr nabrały wyjątkowego kontrastu. Chłód zmusił nas do ubrania kurtek.
Dzisiejszy odcinek jest spacerowy. Cały czas w dół do Rabki, dwa postoje na Starych Wierchach i Maciejowej, a w Rabce przerwa na obiad w pizzerii „Maleńka”. Potem wchodzimy do Beskidu Makowskiego i wtedy zaczyna się sączyć z nieba. Zakładamy pałatki. Szlak robi się błotnisty, a łąki stają się podmokłe. Buty szybko nasiąkają wodą, a wkrótce jej nabierają. Idziemy na pamięć, bo znamy tą trasę.
Główny Szlak Beskidzki przebiega chwilkę przez Beskid Makowski, aby dłużej w nim pobyć zatrzymujemy się tu na noc, w Jordanowie, w ośrodku „Strumyk”. Poza tym wspinaczka na Pasmo Polic w taką pogodę (barową) nie byłaby prosta, bo błoto zapewne sięga na tym podejściu po kostki. Już kiedyś mieliśmy przyjemność to sprawdzić. Po za tym trzeba się osuszyć, a tu do tego są znakomite warunki.
Dzisiejszy odcinek jest spacerowy. Cały czas w dół do Rabki, dwa postoje na Starych Wierchach i Maciejowej, a w Rabce przerwa na obiad w pizzerii „Maleńka”. Potem wchodzimy do Beskidu Makowskiego i wtedy zaczyna się sączyć z nieba. Zakładamy pałatki. Szlak robi się błotnisty, a łąki stają się podmokłe. Buty szybko nasiąkają wodą, a wkrótce jej nabierają. Idziemy na pamięć, bo znamy tą trasę.
Główny Szlak Beskidzki przebiega chwilkę przez Beskid Makowski, aby dłużej w nim pobyć zatrzymujemy się tu na noc, w Jordanowie, w ośrodku „Strumyk”. Poza tym wspinaczka na Pasmo Polic w taką pogodę (barową) nie byłaby prosta, bo błoto zapewne sięga na tym podejściu po kostki. Już kiedyś mieliśmy przyjemność to sprawdzić. Po za tym trzeba się osuszyć, a tu do tego są znakomite warunki.


















Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu -
koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.







