Zima płata figle narciarzom, jak też właścicielom stacji narciarskich - pierwsi tego roku chyba sobie nie pojeżdżą, a ci drudzy nie zarobią. W ostatnie dni w Małopolsce spadło trochę śniegu. Przyszły też ujemne temperatury, które nie pozwoliły, aby stopiło się to, co z nieba nasypało. Dzięki temu na wielu małopolskich stacjach narciarskich warunki do uprawniania narciarstwa uległy poprawie. Nie wiadomo oczywiście na jak długo, ale raczej na krótko bo już od przyszłego tygodnia meteorolodzy zapowiadają ocieplenie. Decyzje zapadały zatem spontanicznie: trzeba korzystać z chwili – trzeba jechać tam gdzie jest śnieg, a gdzie?... - Na Podhale, na bukowiańskie wierchy, gdzie jest mnóstwo stoków narciarskich, a na wielu zaistniały dobre warunki do uprawiania narciarstwa.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bukowina Tatrzańska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bukowina Tatrzańska. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 29 grudnia 2008
Spojrzenie przez okno. Wita nas tak jak wczoraj - piękna pogoda, najprawdziwsza zima i potężne Tatry. Widok taki radość przynosi, ale i żal, bo to dziś dzień ostatni naszego pobytu w Bukowinie Tatrzańskiej. Trzeba będzie pożegnać się z piękną, białą zimą.
W objęciach zauroczenia i nostalgii. Bukowina Tatrzańska (dzień 3)
W objęciach zauroczenia i nostalgii
Spojrzenie przez okno. Wita nas tak jak wczoraj - piękna pogoda, najprawdziwsza zima i potężne Tatry. Widok taki radość przynosi, ale i żal, bo to dziś dzień ostatni naszego pobytu w Bukowinie Tatrzańskiej. Trzeba będzie pożegnać się z piękną, białą zimą.
![]() |
| Widok z okna o poranku. |
niedziela, 28 grudnia 2008
Budzi nas znowu rześki, słoneczny poranek. Do naszego pokoju wpadają jaśniejące nitki promieni słonecznych. Za oknem rozciąga się piękna panorama zwieńczona ostrymi wierzchołkami Tatr. Ponad nimi, ale tylko kilka centymetrów od okna, jakby w przeciwwadze do górskich szczytów, zwisają imponujące lodowe sople, mieniące się blaskiem przenikającego blasku słonecznego.
Bukowiańskie historie. Bukowina Tatrzańska (dzień 2)
Bukowiańskie historie
Budzi nas znowu rześki, słoneczny poranek. Do naszego pokoju wpadają jaśniejące nitki promieni słonecznych. Za oknem rozciąga się piękna panorama zwieńczona ostrymi wierzchołkami Tatr. Ponad nimi, ale tylko kilka centymetrów od okna, jakby w przeciwwadze do górskich szczytów, zwisają imponujące lodowe sople, mieniące się blaskiem przenikającego blasku słonecznego.
![]() |
| Za oknem świta. |
sobota, 27 grudnia 2008
Kiedyś to zimy były naprawdę srogie. Śnieg jak spadł na początku grudnia, tak bez problemów utrzymywał się często do wczesnej wiosny, i wcale nie trzeba było szukać go w górach. W nocy z 5 na 6 grudnia tradycyjnie wyglądało się sań ciągniętych przez zaprzęg reniferów, a na nich Świętego Mikołaja z prezentami. Zwykle jednak przysypiało się, ale mimo tego prezenty jakimś tajemniczym zrządzeniem zawsze trafiały pod poduszkę lub w inne specjalnie przygotowane miejsce. Gdy jednak było nam dane osobiście spotkać się ze Świętym Mikołajem, to ze świadomością, że musiał przebyć szmat drogi pośród zasp śnieżnych lub pryzm odgarniętego śniegu. Był to przecież tak zwyczajny widok na terenie całego kraju. To typowe dla nas wyobrażenie okresu mikołajowego, jak też całego okresu zimowego chcielibyśmy przekazać naszym dzieciom, ale nie jest to proste, bo panuje obecnie totalna bezśnieżność.
W poszukiwaniu zimy. Bukowina Tatrzańska (dzień 1)

W poszukiwaniu zimy
Kiedyś to zimy były naprawdę srogie. Śnieg jak spadł na początku grudnia, tak bez problemów utrzymywał się często do wczesnej wiosny, i wcale nie trzeba było szukać go w górach. W nocy z 5 na 6 grudnia tradycyjnie wyglądało się sań ciągniętych przez zaprzęg reniferów, a na nich Świętego Mikołaja z prezentami. Zwykle jednak przysypiało się, ale mimo tego prezenty jakimś tajemniczym zrządzeniem zawsze trafiały pod poduszkę lub w inne specjalnie przygotowane miejsce. Gdy jednak było nam dane osobiście spotkać się ze Świętym Mikołajem, to ze świadomością, że musiał przebyć szmat drogi pośród zasp śnieżnych lub pryzm odgarniętego śniegu. Był to przecież tak zwyczajny widok na terenie całego kraju. To typowe dla nas wyobrażenie okresu mikołajowego, jak też całego okresu zimowego chcielibyśmy przekazać naszym dzieciom, ale nie jest to proste, bo panuje obecnie totalna bezśnieżność.



















Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu -
koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.







