Twoja przystań przed kolejną wędrówką i dziennik turystycznych przedsięwzięć.

Głównym grzbietem Małej Fatry - część 5

Od wczorajszego mglistego, pochmurnego popołudnia aura odmieniła się. Zachwyca nas piękny, słoneczny poranek. Dzień zapowiada się idealnie, a w tych niezwykle malowniczych górach pozwali to w pełni docenić ich walory. Musimy rozpocząć, jak to zwykle w tych górach bywa, od długiego, intensywnego podejścia na wierzchowinę Małej Fatry. Ruszamy od strony północnej, aby było bardziej rozmaicie, bo schodziliśmy wczoraj po przeciwnej stronie.

Krasňany (380 m n.p.m.) Dolina Kúr Sedlo Priehyb (1454 m n.p.m.) Malý Kriváň (1671 m n.p.m.) Bublen (1517 m n.p.m.) Pekelník (1609 m n.p.m.) Hrana Veľkého Kriváňa (1644 m n.p.m.) Veľký Kriváň (1708 m n.p.m.) Hrana Veľkého Kriváňa (1644 m n.p.m.) Snilovské sedlo (1524 m n.p.m.) Lanovka Chleb, horná stanica - Chata Vrátna (740 m n.p.m.)

O godzinie 8.45 rozpoczynamy marsz w głąb doliny Kúr z punktu położonego na wysokości 550 m n.p.m. Tu dostępny jest ostatni parking, do którego można dojechać autokarem i bez problemu zawrócić. Drogowskaz niebieskiego szlaku wskazujący kierunek informuje, że od Sedlo Priehyb (1452 m n.p.m.) dzieli nas 3 godziny marszu. Sporo, ale bywa więcej. Mijamy kilka obiektów letniskowych i zaraz wkraczamy w obszar Parku Narodowego „Mała Fatra”. Doliną przepływa potok Kúr, który zbiera wiele dopływów z bocznych dolin. Na największe zlewisko potoków natrafiamy po nieco ponad 2 kilometrach, gdzie Dolina Kúr rozgałęzia się na Kukurišovą, Prostredną i Haviarską dolinę. Droga, którą maszerowaliśmy, odbija ostrym zakrętem na prawo, zaś znaki szlaku kierują nas tu w dolinę Kukurišovą. Potok spływający tą doliną jest wartki i zasobny w wodę. Nieco wyżej zalewa również naszą ścieżkę, a więc idziemy klucząc trochę po kamieniach, płyciznach, albo skrajem przez trawiaste zarośla. Wkrótce szlak odbija na zbocze po lewej. O godzinie 9.20 zaczynamy ostrzejszą, forsowniejszą wspinaczkę.

Krasňany, krzyż na wylocie Doliny Kúr.

Dolina Kúr.

Kaskada potoku Kúr.

Kaskada potoku Kúr.

Dolina Kukurišova i potok rozlewąjący się na ścieżce.

Zbocze porasta młody, aczkolwiek dość dorodny las bukowy. Wkrótce przecinamy niedużą polanę z paśnikiem na skraju. Umieszczono tu informację przypominającą o zakazach obowiązujących w strefie ochrony 5-go stopnia (schodzenia ze szlaku, zrywania roślin, płoszenia zwierząt, rozpalania ognisk, używania dronów, wjazdu rowerem itd.). To najwyższy, najbardziej rygorystyczny stopień ochrony przyrody na Słowacji. Na terenie Słowacji utworzono wiele obszarów chronionych dla zachowania różnorodności biologicznej tego niedużego (np. w porównaniu do Polski) kraju, ale posiadającego mnóstwo cennych ekosystemów przyrodniczych, które stanowią prawdziwy skarb zarówno dla badaczy, jak i miłośników przyrody. Ich ochrona jest więc kluczowa dla przetrwania gatunków flory i fauny, czy też pięknych krajobrazów.

Zbocze nadal jest bardzo strome, ale im wyżej, tym buki są mniejsze, a typową ściółkę leśną zastępują trawy. Wtem ścieżka wyprowadza na rozległą, malowniczą polanę okrywającą zagłębioną wierzchowinę. Polana sięga prawie szczytu Príslopok (1141 m n.p.m.). Z wyższych położeń, w przedłużeniu doliny Kúr widoczna jest część Kotliny Żylińskiej z rzeką Wag przepływającą przez miasto Żylina (słow. Žilina). Szczególnie dobrze widoczna jest część prawobrzeżna tego miasta ze skrajnymi wzniesieniami Gór Kisuckich, ale widoczna jest chyba w całości druga część Żyliny, nad którą wisi wąski pas wątlejących chmurek. W dali zaś ciągnie się szeroki grzbiet Jaworników (słow. Javorníky). Aplikujemy sobie krótki postój dla podziwiania tego widoku. Motywuje nas to do dalszego marszu, o ile można to tak powiedzieć, bo z głównego grzbietu Małej Fatry panoramy są niezwykle rozległe.

Polana przed szczytem Príslopok.


Poprzez dolinę Kúr widoczna jest część Kotliny Żylińskiej
z rzeką Wag i Żyliną.

Trawers pod szczytem Príslopok.

Powyżej polany leśnym trawersem przechodzimy po południowej stronie szczytu Príslopok i wkrótce już za tym szczytem wychodzimy znowu na rozległe polany pokrywające grzbiet odchodzący od przełęczy w głównym grzbiecie Małej Fatry - Sedlo Priehyb. Otwierają się nam panoramy przede wszystkim na kolejne grzbiety jeden za drugim odchodzące na północ od głównego grzbietu Małej Fatry. W miarę dalszego podejścia panorama poszerza się na dalsze pasma znajdujące się na północy, Góry Kisuckie, Beskid Żywiecki, Beskid Śląski. Później za naszymi plecami ukazują się ponownie Jaworniki i Beskid Morawsko-Śląski za nimi.

Kończy się las.

Grzbiety Małej Fatry.

W stronę Gór Kisuckich.

Pod głównym grzbietem - z prawej Mały Krywań.

Widok na Góry Kisuckie, a za nimi w dali Jaworniki.

Widok na malowniczo pagórkowate Góry Kisuckie,
w dali po prawej Beskid Śląski i Beskid Żywiecki.

Niebawem w ten niezwykle pasjonujący pejzaż wkomponowują się najwyższe szczyty Małej Fatry z dominującym Wielkim Krywaniem. Kilka z nich zamierzamy dzisiaj odwiedzić. Wiemy, że będzie to cudny czas. Intensywne podejście nie było ani nużące, ani bardzo męczące. Czujemy się, jakbyśmy dopiero zaczynali wędrówkę, gdy o godzinie 11.45 wchodzimy na Sedlo Priehyb, przełęcz, na której wczoraj już byliśmy, ale w jakże odmiennych warunkach pogodowych. Dlatego po raz kolejny robimy tu zdjęcie.

Powrót na główny grzbiet Małej Fatry zajął nam tyle ile wskazywał znak w miejscu wymarszu – 3 godziny. Był to dość urozmaicona trasa, dlatego ani trochę nudna. Sedlo Priehyb (1462 m n.p.m.) znajduje się w głównej grani Małej Fatry Krywańskiej, pomiędzy szczytami Mały Krywań (1671 m n.p.m.) i Stratenec (1513 m n.p.m.), który przechodziliśmy wczoraj. Grań w miejscu tej przełęczy jest wąska. Na stronę południową opada zboczem pokrytym murawami, dawnymi halami pasterskimi.

Wczoraj późnym popołudniem tędy opuszczalisśy główny grzbiet Małej Fatry.

Bieliańska dolina. Po prawej grzbiet Kuriková.

Sedlo Priehyb (1454 m n.p.m.).

Wczoraj stamtąd przyszliśmy na przełęcz.

Grzbiet w stronę Suchego.

Grzbiet za nami (Suchy, Biele skaly, Stratenec).

W kierunku Małego Krywania.

Od przełęczy Sedlo Priehyb idziemy głównym grzbietem na wschód wprost na Mały Krywań. Po lewej zbocza porośnięte są kosodrzewiną i lasami. Włączone są do rezerwatu przyrody Prípor, który obejmuje naturalne zbiorowiska leśne wraz z przejściem ich w kosodrzewinę oraz łąki alpejskie. To obszar zróżnicowany geologicznie, z podłożem skał krystalicznych i karbońskich.

Na zboczach widoczne są silne oznaki nadchodzącej jesieni. W tych górach ta pora roku wygląda wyjątkowo barwnie i to już widać na połaciach halnych muraw, borówczysk i kosówek. Lasy są jeszcze zielone, ale wkrótce przyjdzie również na nie kolej. Te góry są bogate w buki, które za niedługo zaczną tutaj zachwycać feerią kolorów. Taką jesień pamiętamy w tych górach, kiedy przemierzaliśmy ich grzbiety i doliny za śladami Janosika, słynnego słowackiego zbójnika, który urodził się u podnóża Małej Fatry.

Spojrzenie na Góry Kisuckie.

Grzbietowa ścieżka spokojnie przybliża nas do Małego Krywania. Widzimy już południowe zbocza tej góry porośnięte połaciami borówczysk wchodzących w intensywną czerwień. Halny grzbiet urozmaicają placki zielonych, nizutkich kosodrzewin, których skupiska porozrzucone są po zboczach, jakby ktoś strzepnął nad tymi górami pędzel z zielonej farby. Niedaleko od szczytu grzbiet nieco zaostrza się. Przechodzimy przez niedużą grupkę skałek. Nieco ostrzej, ale wciąż bez większych forsowności zmierzamy na szczyt Małego Krywania, który osiągamy o godzinie 12.35.

Mały Krywań jest już blisko.

Skałki na ścieżce przez Małym Krywaniem.

Dolina bieliańska z innej perspektywy.


Grzbiet przed Małym Krywaniem.

Mały Krywań.

Wspaniałe barwy jesienne. W Małej Fatrze nie mają sobie równych.

Mały Krywań (słow. Malý Kriváň; 1671 m n.p.m.) to drugi co do wysokości szczyt w paśmie Małej Fatry. Prowadzi do niego odrębna znakowana ścieżka około 20-metrowej długości, odchodząca od głównego szlaku. Główny grzbiet Małej Fatry w obrębie Małego Krywania jest wyraźnie wybrzuszony, wyciągający się ku południowemu wschodowi. Na szczycie Małego Krywania znajduje się wysoki kamienny słup. Ułożone kamienne szeregi na zboczach używane bywają jako awaryjny biwak, ale również jako osłona przed wiejącym wiatrem. Dzisiaj wiatr jest ledwie wyczuwalny, pogoda sprawia, że Mały Krywań rozciąga przed nami rozległą, dookolną panoramę. Można z niego zobaczyć imponujący Wielki Krywań (słow. Veľký Kriváň; 1709 m n.p.m.) – najwyższy szczyt Małej Fatry, a dalej za nim również Malý i Velký Rozsutec. Ponadto oczywiście część grzbietu, którą mamy już za sobą. Możemy spojrzeć na to co wczorajszego dnia skrywało się nam w chmurach i mgłach. Na południowym wschodzie widać rozległą Wielką Fatrę, a ponadto Wielki Chocz na wschodzie, Babą Górę na północnym wschodzie oraz Tatry Zachodnie i część Niżnych Tatr.

Malý Kriváň (1671 m n.p.m.).

Widok na Wielki Krywań.

Wielki Rozsutec.

Mały Rozsutec.

Znaczna część stoków wokół szczytu Małego Krywania pokryta jest bogatą roślinnością wapienno-alpejską. Po południowej stronie w niższych partiach zboczy widoczne są łany kosodrzewiny. Niżej zbocza pokrywa las. Od szczytu Małego Krywania odchodzą dwa boczne grzbiety: krótszy w kierunku południowo-wschodnim ze szczytem Mojský grúň pokrytym naturalnymi halami górskimi i dłuższy w kierunku południowym z halnym szczytem Meškalka, za którym stoi nieduża Chata Vendovka. Chata Vendovka jest zwykle zamknięta, ale można ją wynająć za odpłatnością (należy do KST Sučany). Północne stoki Małego Krywania odwadnia Beliansky potok, który wpada do rzeki Varínka, wschodnie stoki odwadnia potok Studenec, który wpada u podnóża pasma do rzeki Wag. Zimą wszystkie zbocza Małego Krywania są podatne na lawiny.

O godzinie 13.00 kończymy postój na szczycie Małego Krywania. Do następnego szczytu czeka nas dłuższy marsz. Podążamy wciąż ponad przepięknymi halami wzdłuż rezerwatu Prípor, który sięga granicą głównego grzbietu. Po pewnym czasie mijamy źródło potoku Studenec, z którego w razie potrzeby można zaczerpnąć wody do picia. Źródło znajduje się na południowych zboczach szczytu Koniarky (1535 m n.p.m.), który przechodzimy poniżej trawersując jego zbocze. Po ominięciu tego szczytu o godzinie 14.00 wchodzimy na przełęcz Bublen.

Azymut Wielki Krywań.

Skalna szczelinka.

Skalisty fragment szlaku.

Przed nami kolejny wierzchołek, pierwszy za Małym Krywaniem (bezimenny).

Bezimienny wierzchołek.

Widok na wschód.

Schodzimy na przełęcz.

Przełęcz przed szczytem Koniarky.

Widok przełeczy Bublen, za którą widzimy skały Wielkiego Rozsutca.
U dołu ścieżka szlaku, którą zaraz będziemy szli.

W trawersie zboczy Koniarky.

Żmija zygzakowata (Vipera berus).

Bublen (1517 m n.p.m.).

Z przełęczy Bublen (1510 m n.p.m.) odchodzi zielony szlak przechodzący przez wierzchołek Koniarky, który dalej sprowadza do doliny Malá Bránica, a potem dalej na północ do doliny rzeki Varínka, znajdującej się już u podnóża Małej Fatry. Widzimy tu też żółty szlak, który stanowi połączenie z innym węzłami szlaków po północnej stronie głównego grzbietu. Okolice przełęczy pokryte są niekończącymi się górskimi łąkami, tylko gdzieniegdzie na zboczach widoczne są kępy kosodrzewiny czy karłowatej jarzębiny. Szlak biegnie dalej na wschód do kolejnego spiętrzenia grzbietu zwanego Pekelník, które znajduje się bardzo blisko.

Pekelník (1609 m n.p.m.).

Pekelník (1609 m n.p.m.), to skalisto-trawiasty szczyt pozbawiony wyższej roślinności, co pozwala na daleki widok w rozległą okolicę. Grań bardzo zwęża się na nim i wypiętrza pokaźnym garbem. Południowe, trawiaste zbocza z niego niemal pionowo opadają w dół. Wschodni horyzont zakrywa trochę potężny Wielki Krywań, a południowo-zachodni Mały Krywań, który zacienia widok na Łuczańską część Małej Fatry. Jednak choć Pekelník osaczony jest dwoma najwyższymi szczytami w grani, to roztacza się z niego piękny widok na wiele różnych szczytów Krywańskiej Małej Fatry. Doskonale widoczne są Vtáčnik, Kremnické vrchy, Wielka Fatra i zachodnia część Tatr Niskich. Na horyzoncie północnym i zachodnim dominują Beskidy, Góry Kysuckie i Beskidy Morawsko-Śląskie, w które wtapiają się Súľovské vrchy i Javorníky.

Panorama na północ.

Żilina, widok ze stoku Pekelníka.

Pekelník (1609 m n.p.m.).

Urwiste zakończenie szczytowego grzbietu Pekelníka.

Urwiska Pekelníka.

Widok na Boboty (1085 m n.p.m.).

 Tiesňavy pomiędzy wapiennymi masywami Bobotów i Sokolie,
początkujące Dolinę Vratna (słow. Vrátna dolina).

Veľký Kriváň (1708 m n.p.m.).

Urocze widoki z Pekelníka nie zatrzymują nas jednak zbyt długo. Bezpośrednio przed nami wznosi się najwyższy szczyt całej Małej Fatry. Imponujący Wielki Krywań oddzielony jest od nas już tylko płytką przełęczą. O godzinie 14.30 opuszczamy wierzchołek Pekelníka. Niedługim zejściem przechodzimy na szersze siodło, w którym ulokowana jest przełęcz, pozbawiona nazwy, wciąż bezimienna. Za przełęczą grzbiet wznosi się stosunkowo łagodnie na szczyt. Przyjemny spacerek wiedzie nas na najwyższy szczyt Małej Fatry. Wkrótce zdobywamy go.

Z przełęczy przed Wielkim Krywaniem.

Ścieżka za nami.

Oto Wielki Krywań (słow. Veľký Kriváň; 1709 m n.p.m.),  wspaniała góra. Zdobywamy go o godzinie 15.00. Odwiedzaliśmy go parokrotnie i wiemy, że jego wierzchołek bywa zaskakujący, jeśli chodzi o pogodę, nawet gdy na okolicznych przełęczach słońca nie brakuje, a przed pobliską Chatą pod Chlebem ludzie wylegują się na leżakach, on często chowa się w wietrznej chmurze. Położenie tej góry sprawia, że należy do najpopularniejszych i najczęściej odwiedzanych, na co duży wpływ ma oczywiście łatwy dostęp kolejką gondolową, która kursuje z Vrátnej w pobliże przełęczy Snilovské sedlo. Szczyt Wielkiego Krywania nie znajduje się dokładnie przy głównym szlaku grzbietowym, ale około 200 m na południe od niego. Prowadzi nań znakowana ścieżka. Szczyt Wielkiego Krywania piętrzy się wysoko ponad granicą pasma kosodrzewiny, a więc jest wyśmienitym punktem widokowym, obejmującym zasięgiem niemal całe pasmo Małej Fatry, a jedynie szczyt Suchý jest zasłonięty przez Mały Krywań. Widoczna jest także Kysucká vrchovina, szczyty Beskidu Żywieckiego (Wielka Racza i Babia Góra), Wielki Chocz, Tatry, Niżne Tatry i Wielka Fatra.

Veľký Kriváň (1708 m n.p.m.).

Wielki Krywań wznosi się nad kilkoma dolinami; od południowej strony są to Snilovská dolina i dolina potoku Studenec, od północnej Dolina za Kraviarskym i Stará dolina. Trawiasty szczyt Wielkiego Krywania częściowo pokryty jest grupami wapiennych i dolomitowych skał. Jednak jego trzon budują skały krystaliczne (granity), które znajdują się zaraz pod wierzchnią wapienno-dolomitową pokrywą.

Północno-wschodnie stoki Wielkiego Krywania objęte są obszarem ochrony ścisłej o nazwie rezerwat przyrody „Chleb”, utworzony w 1967 roku. W jego obręb wchodzi górna część doliny Vrátna (a dokładniej jej głównego ciągu zwanego Starą Doliną), a także górna część południowych zboczy Chleba. Chroni zróżnicowany i zachowany kompleks biotopów ze skalistymi obszarami, wąwozami i kamiennymi rumowiskami, gdzie znajdują zachowane zbiorowiska karłowatej sosny i łąk alpejskich. Żyją i rosną tu rzadkie gatunki zwierząt i roślin, a stale przebywa niedźwiedź brunatny, mający na obszarze rezerwatu swoje gawry.

Cudowna aura sprawia, że pragnienie obcowania z górami Małej Fatry realizujemy z maksymalnym wykorzystaniem każdej chwili. Zresztą dzisiaj nie musimy się spieszyć do zejścia, bo mamy kolejkę, którą możemy szybko zjechać w dół. Dzięki niej możemy pobyć dłużej tam, gdzie jest tak pięknie.

Dolina Wagu po południowo-wschodniej stronie.
Za doliną wznosi się pasmo Wielkiej Fatry.

Widok na grzbiet, który będziemy przemierzać jutro.

Widok na Snilovské sedlo.

O godzinie 15.30 zaczynamy schodzić na Snilovské sedlo (1524 m n.p.m.), które znajduje się pomiędzy szczytami Wielki Krywań (na zachodzie) i Chleb (na wschodzie). Północno-wschodnie stoki spod przełęczy opadają do tzw. Starej Doliny (górna odnoga doliny Vrátna), południowe do Snilovskiej doliny. Na zejście do przełęczy potrzebujemy 20 minut. Jak już wspomnieliśmy jest to rejon licznie odwiedzany przez turystów. W jej obrębie na wysokości 1494 m n.p.m. znajduje się górna stacja całorocznej kolejki gondolowej Vrátna – Chleb. Schodzimy do niej, gdzie można skorzystać z dóbr restauracji – kawa i ciastko na dodatkowe osłodzenie zachwycającej wędrówki, choć powątpiewamy, czy coś może osłodzić jeszcze bardziej taki piękny dzień.

Snilovské sedlo i górna stacja kolejki gondolowej.

Widoki z tarasu górnej stacji kolejki gondolowej.

Z tarasu widokowego przy tej stacji również można cieszyć się ładną panoramą, ale gdy zaczyna zapadać tutaj cień, robi się wyraźnie chłodniej. Zatem około godziny 17.00 wskakujemy do wagonika kolejki. W ten sposób zjeżdżamy 744 metrów do doliny, w której stoi schronisko Chata Vrátna. W lipcu 2014 roku, podczas nagłej powodzi w dolinie Vratna obiekt został zniszczony przez osuwające się zbocze górskie, które wpadło od strony ściany, za którą znajdował się kiedyś nasz pokoik. Korzystaliśmy z niego w okresie od 30 maja do 1 czerwca 2014 r., kiedy realizowaliśmy program „Wokół Kotliny Żylińskiej”. Budynek schroniska z zewnątrz wygląda na odbudowany, ale jest nieczynny od tamtego czasu. Dzisiaj działa tylko nieduży bufet poniżej schroniska, zaraz przy przystanku autobusowym, przy którym możemy zatrzymać się przed odjazdem do Żyliny.

Chata Vrátna

Wędrówka przez najwyższe szczyty Małej Fatry (Krywańskiej) to klasyka słowackich gór, to wędrówka graniami pokrytymi rozległymi halami, oferująca przepiękne alpejskie widoki. Można to porównać do podróży między niebem i ziemią, która pozwala poczuć wyniosłość i potęgę tych gór. Królestwo przestrzeni i prawdziwe uczucia wolności otaczały nas zewsząd, ale to jeszcze nie koniec tej podróży. Jutro nastąpi jej ciąg dalszy.



Na trasie
Sedlo Priehyb (1454 m n.p.m.)
Malý Kriváň (1671 m n.p.m.)
Bublen (1517 m n.p.m.)
Veľký Kriváň (1708 m n.p.m.)
Snilovské sedlo (1524 m n.p.m.)



Udostępnij:
Location: Wielki Krywań, 013 06 Terchová, Słowacja

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszymy się, że tu jesteś! Mamy nadzieję, że wpis ten był ciekawy i podobał Ci się. Jeśli tak, to będzie nam miło, gdy podzielisz się nim ze znajomymi albo dasz nam o tym znać komenterzem. Dzięki temu będziemy wiedzieć, że warto dalej pisać.


Życie jest zbyt krótkie, aby je przegapić.

Liczba wyświetleń

Popularne posty (ostatnie 30 dni)

Etykiety

Archiwum bloga

Z nimi w górach bezpieczniej

Zapamiętaj !
NUMER RATUNKOWY
W GÓRACH
601 100 300

Mapę miej zawsze ze sobą

Stali bywalcy

Odbiorcy


Wyrusz z nami na

Główny Szlak Beskidu Wyspowego


ETAP DATA, ODCINEK
1
19.11.2016
[RELACJA]
Szczawa - Jasień - Ostra - Ogorzała - Mszana Dolna
2
7.01.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Potaczkowa - Rabka-Zdrój
3
18.02.2017
[RELACJA]
Rabka-Zdrój - Luboń Wielki - Przełęcz Glisne
4
18.03.2017
[RELACJA]
Przełęcz Glisne - Szczebel - Kasinka Mała
5
27.05.2017
[RELACJA]
Kasinka Mała - Lubogoszcz - Mszana Dolna
6
4.11.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Ćwilin - Jurków
7
9.12.2017
[RELACJA]
Jurków - Mogielica - Przełęcz Rydza-Śmigłego
8
20.01.2018
[RELACJA]
Przełęcz Rydza-Śmigłego - Łopień - Dobra
9
10.02.2018
[RELACJA]
Dobra - Śnieżnica - Kasina Wielka - Skrzydlna
10
17.03.2018
[RELACJA]
Skrzydlna - Ciecień - Szczyrzyc
11
10.11.2018
[RELACJA]
Szczyrzyc - Kostrza - Tymbark
12
24.03.2019
[RELACJA]
Tymbark - Kamionna - Żegocina
13
14.07.2019
[RELACJA]
Żegocina - Łopusze - Laskowa
14
22.09.2019
[RELACJA]
Laskowa - Sałasz - Męcina
15
17.11.2019
[RELACJA]
Męcina - Jaworz - Limanowa
16
26.09.2020
[RELACJA]
Limanowa - Łyżka - Pępówka - Łukowica
17
5.12.2020
[RELACJA]
Łukowica - Ostra - Ostra Skrzyż.
18
6.03.2021
[RELACJA]
Ostra Skrzyż. - Modyń - Szczawa

Smaki Karpat

Wołoskimi śladami

Główny Szlak Beskidzki

21-23.10.2016 - wyprawa 1
Zaczynamy gdzie Biesy i Czady,
czyli w legendarnych Bieszczadach

BAZA: Ustrzyki Górne ODCINEK: Wołosate - Brzegi Górne
Relacje:
13-15.01.2017 - Bieszczadzki suplement do GSB
Biała Triada z Biesami i Czadami
BAZA: Ustrzyki Górne
Relacje:
29.04.-2.05.2017 - wyprawa 2
Wielka Majówka w Bieszczadach
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Brzegi Górne - Komańcza
Relacje:
16-18.06.2017 - wyprawa 3
Najdziksze ostępy Beskidu Niskiego
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Komańcza - Iwonicz-Zdrój
Relacje:
20-22.10.2017 - wyprawa 4
Złota jesień w Beskidzie Niskim
BAZA: Iwonicz ODCINEK: Iwonicz-Zdrój - Kąty
Relacje:
1-5.05.2018 - wyprawa 5
Magurskie opowieści
i pieśń o Łemkowyni

BAZA: Zdynia ODCINEK: Kąty - Mochnaczka Niżna
Relacje:
20-22.07.2018 - wyprawa 6
Ziemia Sądecka
BAZA: Krynica-Zdrój ODCINEK: Mochnaczka Niżna - Krościenko nad Dunajcem
Relacje:
7-9.09.2018 - wyprawa 7
Naprzeciw Tatr
BAZA: Studzionki, Turbacz ODCINEK: Krościenko nad Dunajcem - Rabka-Zdrój
Relacje:
18-20.01.2019 - wyprawa 8
Zimowe drogi do Babiogórskiego Królestwa
BAZA: Jordanów ODCINEK: Rabka-Zdrój - Krowiarki
Relacje:
17-19.05.2019 - wyprawa 9
Wyprawa po wschody i zachody słońca
przez najwyższe partie Beskidów

BAZA: Markowe Szczawiny, Hala Miziowa ODCINEK: Krowiarki - Węgierska Górka
Relacje:
22-24.11.2019 - wyprawa 10
Na śląskiej ziemi kończy się nasza przygoda
BAZA: Równica ODCINEK: Węgierska Górka - Ustroń
Relacje:

GŁÓWNY SZLAK WSCHODNIOBESKIDZKI

termin 1. wyprawy: 6-15 wrzesień 2019
odcinek: Bieszczady Wschodnie czyli...
od Przełęczy Użockiej do Przełęczy Wyszkowskiej


termin 2. wyprawy: wrzesień 2023
odcinek: Gorgany czyli...
od Przełęczy Wyszkowskiej do Przełęczy Tatarskiej


termin 3. wyprawy: wrzesień 2024
odcinek: Czarnohora czyli...
od Przełęczy Tatarskiej do Gór Czywczyńskich

Koszulka Beskidzka

Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu - koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.
Wykonana z poliestrowej tkaniny o wysokim stopniu oddychalności. Nie chłonie wody, ale odprowadza ją na zewnątrz dając wysokie odczucie suchości. Nawet gdy pocisz się ubranie nie klei się do ciała. Wilgoć łatwo odparowuje z niej zachowując jednocześnie komfort cieplny.

Fascynujący świat krasu

25-27 lipca 2014 roku
Trzy dni w Raju... Słowackim Raju
Góry piękne są!
...można je przemierzać w wielkiej ciszy i samotności,
ale jakże piękniejsze stają się, gdy robimy to w tak wspaniałym towarzystwie – dziękujemy Wam
za trzy niezwykłe dni w Słowackim Raju,
pełne serdeczności, ciekawych pogawędek na szlaku
i za tyleż uśmiechu.
24-26 lipca 2015 roku
Powrót do Słowackiego Raju
Powróciliśmy tam, gdzie byliśmy roku zeszłego,
gdzie natura stworzyła coś niebywałego;
gdzie płaskowyże pocięły rokliny,
gdzie Spisza i Gemeru łączą się krainy;
by znów wędrować wąwozami dzikich potoków,
by poczuć na twarzy roszące krople wodospadów!
To czego jeszcze nie widzieliśmy – zobaczyliśmy,
gdy znów w otchłań Słowackiego Raju wkroczyliśmy!


19-21 sierpnia 2016 roku
Słowacki Raj 3
Tam gdzie dotąd nie byliśmy!
Przed nami kolejne trzy dni w raju… Słowackim Raju
W nieznane nam dotąd kaniony ruszymy do boju
Od wschodu i zachodu podążymy do źródeł potoków
rzeźbiących w wapieniach fantazję od wieków.
Na koniec pożegnalny wąwóz zostanie na południu,
Ostatnia droga do przebycia w ostatnim dniu.

           I na całe to krasowe eldorado
spojrzymy ze szczytu Havraniej Skały,
           A może też wtedy zobaczymy
to czego dotąd nasze oczy widziały:
           inne słowackie krasy,
próbujące klasą dorównać pięknu tejże krainy?
           Niech one na razie cierpliwie
czekają na nasze odwiedziny.

7-9 lipca 2017 roku
Słowacki Raj 4
bo przecież trzy razy to za mało!
Ostatniego lata miała to być wyprawa ostatnia,
lecz Raj to kraina pociągająca i w atrakcje dostatnia;
Piękna i unikatowa, w krasowe formy bogata,
a na dodatek zeszłego roku pojawiła się w niej ferrata -
przez dziki Kysel co po czterdziestu latach został otwarty
i nigdy dotąd przez nas jeszcze nie przebyty.
Wspomnień czar ożywi też bez większego trudu
fascynujący i zawsze urzekający kanion Hornadu.
Zaglądnąć też warto do miasta mistrza Pawła, uroczej Lewoczy,
gdzie w starej świątyni świętego Jakuba każdy zobaczy
najwyższy na świecie ołtarz, wyjątkowy, misternie rzeźbiony,
bo majster Paweł jak Wit Stwosz był bardzo uzdolniony.
Na koniec zaś tej wyprawy - wejdziemy na górę Velka Knola
Drogą niedługą, lecz widokową, co z góry zobaczyć Raj pozwala.
Słowacki Raj od ponad stu lat urodą zniewala człowieka
od czasu odkrycia jej przez taternika Martina Rótha urzeka.
Grupa od tygodni w komplecie jest już zwarta i gotowa,
Kaniony, dzikie potoki czekają - kolejna rajska wyprawa.


Cudowna wyprawa z cudownymi ludźmi!
Dziękujemy cudownym ludziom,
z którymi pokonywaliśmy dzikie i ekscytujące szlaki
Słowackiego Raju.
Byliście wspaniałymi kompanami.

Miało być naprawdę po raz ostatni...
Lecz mówicie: jakże to w czas letni
nie jechać znów do Słowackiego Raju -
pozwolić na zlekceważenie obyczaju.
Nawet gdy niemal wszystko już zwiedzone
te dzikie kaniony wciąż są dla nas atrakcyjne.
Powiadacie też, że trzy dni w raju to za krótko!
skoro tak, to czy na cztery nie będzie zbyt malutko?
No cóż, podoba nam się ten kras,
a więc znów do niego ruszać czas.
A co wrzucimy do programu wyjazdu kolejnego?
Może z każdego roku coś jednego?
Niech piąty epizod w swej rozciągłości
stanie się powrotem do przeszłości,
ruszajmy na stare ścieżki, niech emocje na nowo ożyją
gdy znów pojawimy się w Raju z kolejną misją!

15-18 sierpnia 2018 roku
Słowacki Raj 5
Retrospekcja
Suchá Belá - Veľký Sokol -
- Sokolia dolina - Kyseľ (via ferrata)

Koszulka wodniacka

Tatrzańska rodzinka

Wspomnienie


519 km i 18 dni nieustannej wędrówki
przez najwyższe i najpiękniejsze partie polskich Beskidów
– od kropki do kropki –
najdłuższym górskim szlakiem turystycznym w Polsce


Dorota i Marek Szala
Główny Szlak Beskidzki
- od kropki do kropki -

WYRÓŻNIENIE
prezentacji tego pasjonującego przedsięwzięcia na



za dostrzeżenie piękna wokół nas.

Dziękujemy i cieszymy się bardzo,
że nasza wędrówka Głównym Szlakiem Beskidzkim
nie skończyła się na czerwonej kropce w Ustroniu,
ale tak naprawdę doprowadziła nas aż na
Navigator Festival 2013.

Napisz do nas