Twoja przystań przed kolejną wędrówką i dziennik turystycznych przedsięwzięć.

Głównym grzbietem Małej Fatry - część 4

Przed nami ostatnie dni lata, tu w górach Małej Fatry pachnie już jesienią. Wróciliśmy tu, gdzie rzeka Wag z Domaszyńskim Meandrem tworzy przełom zwany Streczniańskim Przesmykiem (słow. Strečniansky priesmyk), dzielącym grzbiet Małej Fatry na dwie części, południową Luczańską (słow. Lúčanská Fatra) i północną Krywańską (słow. Krivánska Fatra). Południową część przemierzyliśmy na początku maja tego roku. Mieliśmy być tu nieco wcześniej, ale bardzo niekorzystne prognozy pogody skłoniły nas do przełrzenia terminu przyjazdu.

Nezbudská Lúčka (360 m n.p.m.) Starohradská dolina pri skale (380 m n.p.m.) Podhradské (432 m n.p.m.) Starý hrad Plešel (981 m n.p.m.) (475 m n.p.m.) Chata pod Suchým (1075 m n.p.m.) Javorina (1040 m n.p.m.) Príslop pod Suchým (1216 m n.p.m.) Suchý (1468 m n.p.m.) Biele skaly (1448 m n.p.m.) Vráta (1435 m n.p.m.) Stratenec (1509 m n.p.m.) Priehyb (1462 m n.p.m.) Sedlo Priehyb (1454 m n.p.m.) Sedlo pod Suchým (1303 m n.p.m.) Studnička na Kľačianskej Magure Chata pod Kľačianskou Magurou (1115 m n.p.m.) Repištská dolina, prístrešok (700 m n.p.m.) Turčianske Kľačany (395 m n.p.m.)

O godzinie 8.30 ruszamy na podbój drugiej części grzbietu Małej Fatry. Wpierw długą kładką przechodzimy na drugą stronę Wagu, nad wodami którego unoszą się mgły. Rzeka jest tutaj bardzo szeroka. Gdy opłynie cypel ze wsią Strečno robi się jeszcze szersza, gdyż przed Żyliną jej wody spiętrza zapora. To ładne miasto poniownie wyznaczyliśmy na bazę dla naszej fatrzańskiej wyprawy. Jego starówka zauroczyła nas ostatnim razem. Przyjemnie będzie zajrzeć ponownie, ale to dopiero potem. Z drugiej strony rzeki Wag mamy wioskę Nezbudská Lúčka.

Zamek Strečno (słow. Strečniansky hrad) nad rzeką Wag.

Kładka nad Wagiem.

Rzeka Wag (słow. Váh).

Nezbudská Lúčka położona jest przy prawym brzegu Wagu, vis-à-vis zamku i wsi Strečno. Najstarsze dokumenty, które o niej wspominają, pochodzą z 1439 roku. Wówczas została wymieniona z nazwą Vápenná Lúčka, która nawiązywała do miejsca, w którym produkowano wapno na potrzeby budowy Zamku Varín (słow. Starý hrad), a potem Zamku Strečno, dworu, kościoła, a później także mieszczańskich murowanych budynków w bliższej i dalszej okolicy. Do dziś na terenie wsi występuje nazwa Za vápenye, odnosząca się do miejsca, gdzie wypalano wapno.

Opuszczając wieś Nezbudská Lúčka przechodzimy przejściem pod linią kolejową, a potem drogą wzdłuż tej linii, zataczając łuk na wschód w stronę meandrującego Wagu. Spoglądamy pożegnalnie na Zamek Strečno, który prezentuje się stąd wyjątkowo ładnie, pomimo, że ponad rzeką unoszą się mgły. Są dość wysoko i zdają się przerzedzać. Łąki obsypane są zimowitami jesiennymi (Colchicum autumnale), czasami nazywane „jesiennymi krokusami”, ze względu na kolorystykę kwiatów, ale ze względu na budowę i czas kwitnienia są to zupełnie dwa różne gatunki roślin.

Zamek Strečno (słow. Hrad Strečno, Strečniansky hrad) od strony wsi Nezbudská Lúčka.

Krzyż na Drodze Krzyżowej (XIV stacja).

Ścieżka przez zagajniki.


Zimowit jesienny (Colchicum autumnale).


Słonecznik bulwiasty (Helianthus tuberosus L.).

Ponad drzewami pokazuje się nam Starý hrad.

Wkraczamy w obszar Domaszyńskiego Meandru (słow. Domašínsky meander) rzeki Wag, która zaczyna w tym miejscu owijać swoim biegiem wokół niepozornego zalesionego szczytu Domašín (575 m n.p.m.), który widzimy po drugiej stronie rzeki. W 1978 roku cały rejon Domaszyńskiego Meandru wraz ze wzgórzem Domašín objęto ochroną ścisłą. Gdy linia kolejowa skręca na most nad rzeką, my schodzimy z drogi na ścieżkę prowadzącą skrajem lasu. W pewnym momencie ukazują się nam ruiny Starego hradu stojące na urwistym grzbiecie wysoko ponad meandrem Wagu. Z tej strony rzeki również istnieją obszary ochrony ścisłej: rezerwat przyrody Starý hrad i rezerwat przyrody Krivé.

O godzinie 9.10 docieramy na rozdroże Starohradská dolina pri skale (380 m n.p.m.), gdzie stoi mała zadaszona wiata i ławki wokół miejsca na ognisko. To najniższy punkt na całej naszej trasie przez Grzbiet Małej Fatry. To też sygnał, że czeka nas spore podejście, tym bardziej, że przed nami znajduje się najwyższy szczyt Małej Fatry - Wielki Krywań (słow. Veľký Kriváň; 1709 m n.p.m.), a więc znajdujący się 1329 metrów wyżej.

Starohradská dolina pri skale (380 m n.p.m.) - najniższy punkt całej trasy grzbietem Małej Fatry.
Miejsce odpoczynkowo-biwakowe przy ujściu Starohradskiej doliny.

Źródło - Dobrá voda pod hradom.

Skręcamy w lewo do dolinki, z której wypływa Hradsky potok. Ścieżka wprowadza nas do dolinki tego potoku. Mijamy ułożone przy drodze kamienie na renowację ruiny zamku stojącego powyżej. Jak mówi informacja przy nich, można wnieść swoją „cegiełkę” na ten cel zabierając stąd kamień i wynosząc wyżej. Dalej mijamy źródło wody, a zaraz za nim znaki szlaku kierują nas w trawers grzbietu, który prowadzi wprost na ruiny Starego Zamku. Stromym, ale krótkim podejściem o godzinie 9.30 zdobywamy ten grzbiet, przepaściście opadający do przełomu Wagu.

Starý hrad to ruiny zamku, zbudowanego ponad zakolem rzeki Wag na wysokości 475 m n.p.m. Ruiny Starego Zamku w 2017 roku zostały wpisane na listę Narodowych Zabytków Kultury Republiki Słowackiej. Historycy szacują jego powstanie przed 1235 rokiem. Został zbudowany w celu ochrony starej drogi prowadzącej do Považí, w pobliżu brodu, gdzie stara droga przechodziła z prawego brzegu rzeki na lewy. Należał do majątku Varín i dlatego pierwotnie nazywał się Varín. Jednak po wybudowaniu Zamku Strečno, który przejął jego funkcję przylgnęło do niego określenie „Stary Zamek” i tak już zostało na zawsze.

Starý hrad.

Widok na zakola Wagu (Domašínsky meander).

Najstarszą częścią Starego Zamku była wieża schronienia, czyli wieża ostatecznej obrony, która mogła zostać zbudowana w XIII wieku. W tym czasie zamek należał do przodków rodu Balassów, a następnie do Matúša Čáka, później w 1323 roku do zwoleńskiego namiestnika Donča. Następnie przeszedł w ręce królewskie. W XIV wieku, kiedy rezydował w nim królewski kapitan i jego garnizon, zbudowano kilka budynków mieszkalnych i gospodarczych. Od 1443 roku należał on przez dłuższy czas do rodziny Pongrác, z wyjątkiem krótkich okresów, kiedy zamek był przedmiotem walk feudalnych. Rodzina Pongrác mieszkała w nim do XVI wieku, kiedy opuściła go i przeprowadziła do wygodnej renesansowej rezydencji w Krasňanach. Do początków XVIII wieku pozostali w nim strażnicy, a gdy go opuścili zamek zaczął powoli popadać w ruinę.

Zejście z ruin zamku.

Obecnie prowadzona jest częściowa rekonstrukcja Starego Zamku i umocnienie zachowanych murów oraz wieży, która przetrwała do wysokości drugiego piętra. Na zachód od wieży widoczne są pozostałości pałacu. Mury pomimo zniszczeń wciąż uwidaczniają licowanie się ze skalistym urwiskiem. Na dziedzińcu zauważyć można zarys fosy i wyodrębnić fundamenty budynków gospodarczych. W niektórych murach zachowały się otwory oryginalnych okien i wejść. Na pałacu zwidać część gotyckiego wykusza. I jest jeszcze coś, co sprawia, że warto tutaj przyjść: niepowtarzalny widok na zakole Domašínsky meander rzeki Wag. Pięknie się nam rozpogodziło i widok ten jest wyjątkowo uroczy, ale też niezwykle emocjonujący, ze względu na wyniosłość punktów widokowych, które ruiny zamku nam oferują. O godzinie 9.50 ruszamy w dalszą drogę. Zostawiamy zamek i wspinamy się wyżej.

Domašínsky meander.

W dole widoczna droga przechodząca przez przełom Wagu.

Wąski grzbiet stromo pnący się na Plešel.

Grúň (1100 m n.p.m.) wznoszący się w Lúčanskej Małej Fatrze.

Ostatnie ekscytujące widoki na meandry Wagu.

Podążamy z dalej w górę stromo wznoszącego się grzbietu. Nasza ścieżka prowadzi wzdłuż granicy rezerwatu „Starý hrad”. Mijamy kolejne punkty oferujące piękne widoki na przełom Wagu. To mozolny odcinek, podczas którego zdobywamy kolejne metry przewyższenia na odcinku blisko 4 kilometrów. W połowie tego dystansu grzbiet wyrównuje się nieco, lecz wciąż zwyżkuje do niewielkiego garbu Plešel (981 m n.p.m.). W jego miejscu grzbiet główny rozwidla się na dwie odnogi. Północno-zachodnią, którą przemierzaliśmy, zakończoną skałą z ruinami zamku Starý hrad. Druga odnoga południowo-zachodnia, okala Domašínsky meander od południa i zakończona jest szczytem Krivé (654 m n.p.m.).

O ile nachylenie grzbietu w okolicach wierzchołka Plešel jest łagodne, to jednak stoki po obu stronach są bardzo strome, zaś te które opadają do przełomu Wagu są również skaliste. Jest tu kilka polanek, ale niewielkich. Za wierzchowiną Plešel rozstajemy się z granicą rezerwatu przyrody „Starý hrad”.

Strome podejście na Plešel (981 m n.p.m.).

Veľká lúka (1476 m n.p.m.) - najwyższy szczyt Lúčanskej Małej Fatry.

Za niecałe dwa kilometry dalej wchodzimy na dużą polanę okrywającą wciąż zwyżkujący w tym miejscu główny grzbiet Krywańskiej Małej Fatry, nazywany na tym odcinku Javoriną. Pod pasem lasu na wysokości 1075 m n.p.m. stoi schronisko górskie - Chata pod Suchým, działające tu od 1948 roku. Inicjatorem jego budowy był Mikuláš Mlynárčik (1894–1977), taternik i współzałożyciel słowackiej organizacji taternickiej IAMES (Slovenský horolezecký spolok JAMES, pierwotnie Tatranský horolezecký a alpistický krúžok JAMES), pierwszej słowackiej organizacji zajmującej się popularyzacją turystyki górskiej oraz taternictwa. Nazwa JAMES jest akronimem hasła idealizmus, alpinizmus, memento mori, eugenika, solidarita (czyli: idealizm, alpinizm, „pamiętaj o śmierci”, eugenika, solidarność). Obecnie JAMES jest współwłaścicielem (wraz z Klubem Słowackich Turystów) kilku tatrzańskich schronisk turystycznych: Schronisko pod Rysami (słow. Chata pod Rysmi), Schronisko Zbójnickie (słow. Zbojnícka chata), Schronisko nad Zielonym Stawem (słow. Chata pri Zelenom plese), czy Schronisko Téryego (słow. Téryho chata). Budowa Chaty pod Suchým rozpoczęta została 1938 roku, a dzięki dotacjom miasta Żylina i państwa Czechosłowackiego, tego samego roku mogli w nim zamieszkać pierwsi turyści. Obiekt jednak nie był wtedy ostatecznie ukończony, a jego budowę zatrzymał rozpad Czechosłowacji. W czasie wojny chronili się w nim partyzanci, a w 1944 roku budynek został spalony przez oddział niemieckich żołnierzy. Po wojnie Mikuláš Mlynárčik, już jako prezes Żylińskiego Oddziału KSTL zainicjował odbudowę schroniska. Cały niezbędny materiał budowlany wynoszono na plecach lub na grzbietach mułów spod ruin zamku Starý hrad, czyli z miejsca, w którego obecnie wnoszone są kamienie na renowację Starego Zamku.

Jest godzina 11.30. Zrobiło się słonecznie. Witamy się z kozami, które mają swoją stajenkę pod schroniskiem. Potem idziemy na przekąskę i odpocząć przed dalszym podejściem. Zatrzymujemy się w schronisku do godziny 12.35.

Na drodze do schroniska.

Pod schroniskiem.

Chata pod Suchým.

Polana pod schroniskiem.

Podejście na Javorinę.

W dali pokazuje się wierzchołek Polom (1010 m n.p.m.) w Lúčanskej Małej Fatrze.

Powyżej schroniska wkraczamy do rezerwatu przyrody „Suchý”, wzdłuż którego wędrowaliśmy już wcześniej. Utworzony został w 1979 roku i objęto nim 429 ha powierzchni, dla ochrony zespołu zbiorowisk leśnych i karłowych drzew rosnących na skalistym podłożu, gdzieniegdzie z roślinnością typową dla puszczy pierwotnej. Zaraz za schroniskiem czeka nas ostre podejście szeroką przecinką leśną, która zimą wykorzystywana jest przez narciarzy. Stoją niej słupki wyciągu orczykowego. O godzinie 12.45 mijamy rozstaj szlaków Javorina (1140 m n.p.m.). Skręcamy w prawo i przemierzamy ciąg grzbietowych polan. W lesie schodzimy do płytkiego siodła, za którym czeka nas krótka wspinaczka, trochę po skałkach. Potem ścieżka wiedzie dość płasko wzdłuż stromego zbocza, porośniętego rzadkim gajem, którego poszycie jest trawiaste.

Javorina (1140 m n.p.m.).

Polany Javoriny.

Skalisty fragment na grzbiecie.

Po skałkach wchodzimy bliżej grzbietu.


Przyjemna ścieżka grzbietowa. 

O godzinie 13.10 wchodzimy na ostatnią polanę przed ostatecznym podejściem na Suchy. Widzimy z niej jego wierzchołek, ale tylko momentami, kiedy uwalnia się od przepływających chmur. W górnej części polany, tuż przed lasem mamy znaki rozstaju ścieżek Príslop pod Suchým (1216 m n.p.m.). Mamy tu skrzyżowanie żółtego szlaku z naszym czerwonym. Żółty szlak umożliwia obejście wierzchołka Suchý, od północnej bądź południowej strony. Południowa odnoga żółtego szlaku łączy się również z zielonym szlakiem, którym następnie można opuścić Małą Fatrę i zejść do wsi Turčianske Kľačany. Na trasie zielonego szlaku mamy również całoroczne schronisko - Chata pod Kľačianskou Magurou (1140 m n.p.m.), a wcześniej źródło wody pitnej - Studnička na Kľačianskej Magure (współrzędne GPS 49.15116N, 18.95306E).

Príslop pod Suchým - polana przed szczytem Suchý (szczyt widoczny przed nami).

Ostre podejście na szczyt.

Zbocze przed nami jest bardzo strome i stanowi pewne wyzwanie. Wspinamy się z jeszcze większym wysiłkiem niż wcześniej. Ścieżka jest w dużej części kamienista, wypłukana wodą spływającą w czasie deszczów, czy wiosennych roztopów. Za włożony wysiłek nagrodą mogą być wyśmienite widoki ze szczytu, bo Suchý słynie z tego. Obdarza dookólną, rozległą panoramą, ale niestety nie dzisiaj. Pogoda zmieniła się zupełnie i nadeszły bardzo gęste chmury. Mówi się: trudno. Szczyt zostaje wpisany na listę zdobytych, po raz drugi w naszej historii. Jak ktoś chciałby zobaczyć, jak wygląda panorama z Suchego, to proszę tutaj link do relacji z naszej dawnej wędrówki przez najwyższe szczyty Małej Fatry Krywańskiej. Jak ten czas leci. Nie do wiary, że było to aż 13 lat temu!

Widok na dolinę Hoskora.

Krucha ścieżka meandrująca wśród kosówek.

Suchý (1468 m n.p.m.) jest jednym z charakterystycznych w całym grzbiecie Małej Fatry i pierwszym skalistym szczytem na naszej trasie wiodącej przez Krywańską Małą Fatrę. Zachodnie zbocza są odwadniane przez rzekę Hoskora, północne przez dopływy potoku Kúr i południowo-wschodnie przez Biely potok. Dawniej nosił nazwę Suchý Uplaz, a jego zbocza były wówczas bardziej trawiaste i wypasane. Obecnie, po zaprzestaniu pasterstwa stopniowo zarastają kosodrzewiną w górnych partiach i lasem w niższych, co oczywiście mogliśmy zobaczyć podczas podejścia.

Suchý (1468 m n.p.m.).

Ruszamy w stronę kolejnych skałkowych wypiętrzeń.

Robimy sobie około 20 minut przerwy na Suchym, a potem o 14.14 ruszamy dalej przez krainę mgieł. Zrobiło się chłodniej i wilgotno. Szlak prowadzi dalej wąską poszarpaną granią, porośniętą na przemian niskimi i wysokimi kosówkami. Są zbite i gęste, ale nie tworzą zwartej połaci. Porozcinane są licznymi skałkami, a gdzieniegdzie przeplatane są trawiastymi upłazkami. Grzbiet obniża się nieco na dalszym dystansie. Wijąca się ścieżka doprowadza nas w końcu pod skałki, po których musimy wspiąć się kilka metrów wyżej z pomocą rąk. Przechodzimy na zachodnią stronę grani, skąd po chwili znowu skałki i wspinaczka z użyciem rąk. Wracamy na drugą stronę grani, skąd dostępna jest wyniosła skałka będąca punktem widokowym. Dzisiaj punkt taki jest jednak całkowicie bezużyteczny, a więc obchodzimy ją po południowo-wschodniej stronie.

Tu trzeba się wdrapać.

Kolejne miejsce, na które trzeba troszeczkę powspinać się.

To praktycznie jest graniówka. 

Piękna droga, choć szkoda, że bez wiodoków.


Zbocze pod szczytem Biele skaly.

Ścieżka spokojnie, aczkolwiek wyraźnie wynosi nas wyżej. Grań jest tu wyższa, a kosodrzewina rośnie tu nisko. Z mgieł wyłania się nam szczyt Biele skaly, który znajduje się na swoistym skalistym klifie, wypiętrzającym się na wysokość 1462 m n.p.m. Mamy właśnie godzinę 14.50. Zrobiło się nam opóźnienie względem planowanego czasu przejścia. Spowalniają nas zawilgocone, śliskie skały, przez które przechodziliśmy, a przed nami kolejne, które zdają się nie mieć końca. Biele skaly należą do najbardziej skalistych odcinków w całej Małej Fatrze. Tworzą go skały dolomitowo-wapienne. Szlak turystyczny prowadzi cały czas wąską ścieżką ponad urwiskami i stromymi stokami, mijając różnorodne formy skalne. W sprzyjających warunkach otwierałyby się nam na każdym kroku szerokie widoki, na centralną i południową część głównego grzbietu, aż po masyw Małego Krywania. Całe przejście przez Białe Skały to seria krótkich zejść i podejść, niektóre przekute przez skały. Góra, dół, góra, dół, i tak dalej, ale w końcu osiągamy przełęcz.

Sedlo Vráta.

Z Białych Skał schodzimy na Sedlo Vráta (1440 m n.p.m.). To tutaj przychodzi wspomniany wcześniej szlak żółty trawersujący północne stoki Białych Skał i Suchego. Meldujemy się tu o godzinie 15.15. Czy to będzie koniec skałek? Jeszcze nie, choć z pewnością są one łatwiejsze do przejścia. Podchodzimy po skałkach następny szczyt, ale już bez pomocy rąk.

W drodze na Stratenec.

Skałkowe przejścia.

Na Stratenec (1509 m n.p.m.) docieramy w kwadrans od Sedlo Vráta. Wierzchołek Stratenca zbudowany jest z kwarcytów, natomiast niższe partie ze skał wapiennych i dolomitowych. Grzbiet przechodzący przez Strateńca jest odkryty, a stoki są pokryte górskimi trawami, częściowo kosodrzewiną. Południowo-wschodnie stoki tego szczytu opadają do górnej części Sučianskiej doliny. W północno-zachodnim kierunku z wierzchołka odchodzi krótki skalisty grzbiet oddzielający dwie dolinki: Kukurišova dolina i Prostredná dolina, które stanowią rozgałęzienia doliny Kúr. W tym bocznym grzbiecie znajduje się Stratenecká priepasť (Stratenecka Przepaść), jaskinia o pionowym rozwinięciu i 35 metrowej głębokości. Otwór wejściowy do niej znajduje się na wysokości 1120 m n.p.m.) i ma wymiary 14x4,5 m. Powstała poprzez zawalenie się stropu. Pierwsze zejście na dno tej jaskini miało miejsce w 1963 roku. Próbowano przedostać się niżej przez zawalisko, ale pomimo szeregu prób nikomu nie udało się dotychczas przedostać do jej głębszych partii. Przypuszcza się, że łączy się ona z położoną 220 m niżej Kukurišovou jaskyňo. W tym samym grzbiecie w północno-zachodniej strony znajduje się około 135-metrowej długości Jaskinia Stará Stratenecká. Do jaskiń, jak również na skalisty grzbiet, w którym się znajdują nie prowadzi żaden szlak. Podobnie jak inne jaskinie Małej Fatry, są niedostępne dla zwiedzających.

Stratenec (1509 m n.p.m.).

Ślady łap niedźwiedzia.
Główny grzbiet prowadzi nas dalej w kierunku Małego Krywania, który chcielibyśmy zobaczyć, ale w tych chmurach jest to oczywiście niemożliwe. Za to na ścieżce widzimy świeżo odciśnięte łapy niedźwiedzia. Chyba przestraszył się nas – mamy taką nadzieję. Mijamy maleńkie wypiętrzenie Priehyb (1462 m n.p.m.), za którym mamy trawiastą przełęcz Sedlo Priehyb (1454 m n.p.m.). Znajduje się na niej węzeł szlaków, które łączą się z głównym szlakiem grzbietowym. Od północnego zachodu przychodzi tutaj niebieski szlak z miejscowości Krasňany. Od przeciwnej strony dochodzi żółty szlak, ten który od Príslopu pod Suchým obchodzi odcinek grani, który właśnie przeszliśmy, przechodząc południowymi i południowo-wschodnimi zboczami opadającymi spod szczytów Suchý, Biele skaly i Stratenec.

Na Sedlo Priehyb kończymy dzisiaj przejście odcinka głównego grzbietu Małej Fatry. Czeka nas jednak długie zejście do wsi Turčianske Kľačany. Najpierw żółtym szlakiem, o którym przed chwilą mówiliśmy. Schodzimy południowymi stokami porośniętymi trawami, które są pozostałością dawnej gospodarki pasterskiej. Nie padało, ale ścieżka na pewnych odcinkach jest błotnista. Gdzieniegdzie przecina ją rozlewisko cieków. Od czasu do czasu przecinamy pas lasu. 

O godzinie 16.40 docieramy na Sedlo pod Suchým (1303 m n.p.m.), czyli cały trawers zajął nam 50 minut od zejścia z Sedla Priehyb. Zmieniamy tu kolor szlaku na zielony. Obchodzimy lokalne wypiętrzenie na bocznym grzbiecie odchodzącym od Suchego, który wznosi się już za naszymi plecami. Następnie lasami obchodzimy szczyt Kľačianskiej Magury (1367 m n.p.m.), poruszając się wschodnimi zboczami opadającymi do dolinki Pod Čiernym kameňom. Kľačianska Magura jest zwornikiem, który odchodząc od Suchego rozgałęzia się na 3 grzbiety, które dalej też rozgałęziają się. W efekcie od południowej strony Kľačianskiej Magury jest 7 niewielkich dolinek uchodzących do Kotliny Turczańskiej. My przechodzimy ponad jedną z nich, gdzie źródliska ma Kľačianski potok.

Na żółtym szlaku prowadzącym na Sedlo pod Suchým.

Polany Ostredok.

O godzinie 17.40 wchodzimy na polanę, na której stoi schronisko - Chata na Kľačianskej Magure (1140 m n.p.m.). Musimy kontynuować intensywne schodzenie, aby zdążyć przed zmrokiem. W hotelu w Żylinie umówieni jesteśmy na obiadokolację i nie chcielibyśmy się spóźnić, bo karmią tam dobrze i smacznie. Wiemy to z poprzedniej wyprawy. Zmęczenie doskwiera już każdemu, ale w równym tempie podążamy w dół, zwalniając jedynie na kamienistych, stromych fragmentach szlaku.

Chata pod Kľačianskou Magurou (1115 m n.p.m.).

Las poniżej Chaty pod Kľačianskou Magurou.

Do wsi Turčianske Kľačany docieramy na godzinę 18.50. Zaczyna się zmierzch, który szybko przejdzie w noc. Wszak to już wrzesień i schyłek lata. Pierwsza część drugiej naszej wyprawy na Małą Fatrę za nami. Zaliczyliśmy wszystko, co zaplanowaliśmy i choć w drugiej połowie dnia pogoda nie rozpieszczała, ale nie była zła, aby zrealizować zamierzony plan. 




Na trasie
Nezbudská Lúčka (360 m n.p.m.)
Starý hrad (475 m n.p.m.)
Chata pod Suchým (1075 m n.p.m.)
Suchý (1468 m n.p.m.)
Biele skaly (1448 m n.p.m.)
Vráta (1435 m n.p.m.)
Sedlo Priehyb (1454 m n.p.m.)



Udostępnij:
Location: Mala Fatra, 013 24 Nezbudská Lúčka, Słowacja

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszymy się, że tu jesteś! Mamy nadzieję, że wpis ten był ciekawy i podobał Ci się. Jeśli tak, to będzie nam miło, gdy podzielisz się nim ze znajomymi albo dasz nam o tym znać komenterzem. Dzięki temu będziemy wiedzieć, że warto dalej pisać.


Życie jest zbyt krótkie, aby je przegapić.

Liczba wyświetleń

Popularne posty (ostatnie 30 dni)

Etykiety

Archiwum bloga

Z nimi w górach bezpieczniej

Zapamiętaj !
NUMER RATUNKOWY
W GÓRACH
601 100 300

Mapę miej zawsze ze sobą

Stali bywalcy

Odbiorcy


Wyrusz z nami na

Główny Szlak Beskidu Wyspowego


ETAP DATA, ODCINEK
1
19.11.2016
[RELACJA]
Szczawa - Jasień - Ostra - Ogorzała - Mszana Dolna
2
7.01.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Potaczkowa - Rabka-Zdrój
3
18.02.2017
[RELACJA]
Rabka-Zdrój - Luboń Wielki - Przełęcz Glisne
4
18.03.2017
[RELACJA]
Przełęcz Glisne - Szczebel - Kasinka Mała
5
27.05.2017
[RELACJA]
Kasinka Mała - Lubogoszcz - Mszana Dolna
6
4.11.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Ćwilin - Jurków
7
9.12.2017
[RELACJA]
Jurków - Mogielica - Przełęcz Rydza-Śmigłego
8
20.01.2018
[RELACJA]
Przełęcz Rydza-Śmigłego - Łopień - Dobra
9
10.02.2018
[RELACJA]
Dobra - Śnieżnica - Kasina Wielka - Skrzydlna
10
17.03.2018
[RELACJA]
Skrzydlna - Ciecień - Szczyrzyc
11
10.11.2018
[RELACJA]
Szczyrzyc - Kostrza - Tymbark
12
24.03.2019
[RELACJA]
Tymbark - Kamionna - Żegocina
13
14.07.2019
[RELACJA]
Żegocina - Łopusze - Laskowa
14
22.09.2019
[RELACJA]
Laskowa - Sałasz - Męcina
15
17.11.2019
[RELACJA]
Męcina - Jaworz - Limanowa
16
26.09.2020
[RELACJA]
Limanowa - Łyżka - Pępówka - Łukowica
17
5.12.2020
[RELACJA]
Łukowica - Ostra - Ostra Skrzyż.
18
6.03.2021
[RELACJA]
Ostra Skrzyż. - Modyń - Szczawa

Smaki Karpat

Wołoskimi śladami

Główny Szlak Beskidzki

21-23.10.2016 - wyprawa 1
Zaczynamy gdzie Biesy i Czady,
czyli w legendarnych Bieszczadach

BAZA: Ustrzyki Górne ODCINEK: Wołosate - Brzegi Górne
Relacje:
13-15.01.2017 - Bieszczadzki suplement do GSB
Biała Triada z Biesami i Czadami
BAZA: Ustrzyki Górne
Relacje:
29.04.-2.05.2017 - wyprawa 2
Wielka Majówka w Bieszczadach
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Brzegi Górne - Komańcza
Relacje:
16-18.06.2017 - wyprawa 3
Najdziksze ostępy Beskidu Niskiego
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Komańcza - Iwonicz-Zdrój
Relacje:
20-22.10.2017 - wyprawa 4
Złota jesień w Beskidzie Niskim
BAZA: Iwonicz ODCINEK: Iwonicz-Zdrój - Kąty
Relacje:
1-5.05.2018 - wyprawa 5
Magurskie opowieści
i pieśń o Łemkowyni

BAZA: Zdynia ODCINEK: Kąty - Mochnaczka Niżna
Relacje:
20-22.07.2018 - wyprawa 6
Ziemia Sądecka
BAZA: Krynica-Zdrój ODCINEK: Mochnaczka Niżna - Krościenko nad Dunajcem
Relacje:
7-9.09.2018 - wyprawa 7
Naprzeciw Tatr
BAZA: Studzionki, Turbacz ODCINEK: Krościenko nad Dunajcem - Rabka-Zdrój
Relacje:
18-20.01.2019 - wyprawa 8
Zimowe drogi do Babiogórskiego Królestwa
BAZA: Jordanów ODCINEK: Rabka-Zdrój - Krowiarki
Relacje:
17-19.05.2019 - wyprawa 9
Wyprawa po wschody i zachody słońca
przez najwyższe partie Beskidów

BAZA: Markowe Szczawiny, Hala Miziowa ODCINEK: Krowiarki - Węgierska Górka
Relacje:
22-24.11.2019 - wyprawa 10
Na śląskiej ziemi kończy się nasza przygoda
BAZA: Równica ODCINEK: Węgierska Górka - Ustroń
Relacje:

GŁÓWNY SZLAK WSCHODNIOBESKIDZKI

termin 1. wyprawy: 6-15 wrzesień 2019
odcinek: Bieszczady Wschodnie czyli...
od Przełęczy Użockiej do Przełęczy Wyszkowskiej


termin 2. wyprawy: wrzesień 2023
odcinek: Gorgany czyli...
od Przełęczy Wyszkowskiej do Przełęczy Tatarskiej


termin 3. wyprawy: wrzesień 2024
odcinek: Czarnohora czyli...
od Przełęczy Tatarskiej do Gór Czywczyńskich

Koszulka Beskidzka

Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu - koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.
Wykonana z poliestrowej tkaniny o wysokim stopniu oddychalności. Nie chłonie wody, ale odprowadza ją na zewnątrz dając wysokie odczucie suchości. Nawet gdy pocisz się ubranie nie klei się do ciała. Wilgoć łatwo odparowuje z niej zachowując jednocześnie komfort cieplny.

Fascynujący świat krasu

25-27 lipca 2014 roku
Trzy dni w Raju... Słowackim Raju
Góry piękne są!
...można je przemierzać w wielkiej ciszy i samotności,
ale jakże piękniejsze stają się, gdy robimy to w tak wspaniałym towarzystwie – dziękujemy Wam
za trzy niezwykłe dni w Słowackim Raju,
pełne serdeczności, ciekawych pogawędek na szlaku
i za tyleż uśmiechu.
24-26 lipca 2015 roku
Powrót do Słowackiego Raju
Powróciliśmy tam, gdzie byliśmy roku zeszłego,
gdzie natura stworzyła coś niebywałego;
gdzie płaskowyże pocięły rokliny,
gdzie Spisza i Gemeru łączą się krainy;
by znów wędrować wąwozami dzikich potoków,
by poczuć na twarzy roszące krople wodospadów!
To czego jeszcze nie widzieliśmy – zobaczyliśmy,
gdy znów w otchłań Słowackiego Raju wkroczyliśmy!


19-21 sierpnia 2016 roku
Słowacki Raj 3
Tam gdzie dotąd nie byliśmy!
Przed nami kolejne trzy dni w raju… Słowackim Raju
W nieznane nam dotąd kaniony ruszymy do boju
Od wschodu i zachodu podążymy do źródeł potoków
rzeźbiących w wapieniach fantazję od wieków.
Na koniec pożegnalny wąwóz zostanie na południu,
Ostatnia droga do przebycia w ostatnim dniu.

           I na całe to krasowe eldorado
spojrzymy ze szczytu Havraniej Skały,
           A może też wtedy zobaczymy
to czego dotąd nasze oczy widziały:
           inne słowackie krasy,
próbujące klasą dorównać pięknu tejże krainy?
           Niech one na razie cierpliwie
czekają na nasze odwiedziny.

7-9 lipca 2017 roku
Słowacki Raj 4
bo przecież trzy razy to za mało!
Ostatniego lata miała to być wyprawa ostatnia,
lecz Raj to kraina pociągająca i w atrakcje dostatnia;
Piękna i unikatowa, w krasowe formy bogata,
a na dodatek zeszłego roku pojawiła się w niej ferrata -
przez dziki Kysel co po czterdziestu latach został otwarty
i nigdy dotąd przez nas jeszcze nie przebyty.
Wspomnień czar ożywi też bez większego trudu
fascynujący i zawsze urzekający kanion Hornadu.
Zaglądnąć też warto do miasta mistrza Pawła, uroczej Lewoczy,
gdzie w starej świątyni świętego Jakuba każdy zobaczy
najwyższy na świecie ołtarz, wyjątkowy, misternie rzeźbiony,
bo majster Paweł jak Wit Stwosz był bardzo uzdolniony.
Na koniec zaś tej wyprawy - wejdziemy na górę Velka Knola
Drogą niedługą, lecz widokową, co z góry zobaczyć Raj pozwala.
Słowacki Raj od ponad stu lat urodą zniewala człowieka
od czasu odkrycia jej przez taternika Martina Rótha urzeka.
Grupa od tygodni w komplecie jest już zwarta i gotowa,
Kaniony, dzikie potoki czekają - kolejna rajska wyprawa.


Cudowna wyprawa z cudownymi ludźmi!
Dziękujemy cudownym ludziom,
z którymi pokonywaliśmy dzikie i ekscytujące szlaki
Słowackiego Raju.
Byliście wspaniałymi kompanami.

Miało być naprawdę po raz ostatni...
Lecz mówicie: jakże to w czas letni
nie jechać znów do Słowackiego Raju -
pozwolić na zlekceważenie obyczaju.
Nawet gdy niemal wszystko już zwiedzone
te dzikie kaniony wciąż są dla nas atrakcyjne.
Powiadacie też, że trzy dni w raju to za krótko!
skoro tak, to czy na cztery nie będzie zbyt malutko?
No cóż, podoba nam się ten kras,
a więc znów do niego ruszać czas.
A co wrzucimy do programu wyjazdu kolejnego?
Może z każdego roku coś jednego?
Niech piąty epizod w swej rozciągłości
stanie się powrotem do przeszłości,
ruszajmy na stare ścieżki, niech emocje na nowo ożyją
gdy znów pojawimy się w Raju z kolejną misją!

15-18 sierpnia 2018 roku
Słowacki Raj 5
Retrospekcja
Suchá Belá - Veľký Sokol -
- Sokolia dolina - Kyseľ (via ferrata)

Koszulka wodniacka

Tatrzańska rodzinka

Wspomnienie


519 km i 18 dni nieustannej wędrówki
przez najwyższe i najpiękniejsze partie polskich Beskidów
– od kropki do kropki –
najdłuższym górskim szlakiem turystycznym w Polsce


Dorota i Marek Szala
Główny Szlak Beskidzki
- od kropki do kropki -

WYRÓŻNIENIE
prezentacji tego pasjonującego przedsięwzięcia na



za dostrzeżenie piękna wokół nas.

Dziękujemy i cieszymy się bardzo,
że nasza wędrówka Głównym Szlakiem Beskidzkim
nie skończyła się na czerwonej kropce w Ustroniu,
ale tak naprawdę doprowadziła nas aż na
Navigator Festival 2013.

Napisz do nas