Ben Nevis leży na zachodnim krańcu Gór Grampian w regionie Highland
Lochaber, w pobliżu miasta Fort William. Nazwa góry odnosi się do
opływającej ją rzeki, ale pochodzenie jej nie jest jasne. Ben Nevis
współtworzy masyw wraz z innymi sąsiednimi: Càrn Mòr Dearg, Càrn Mòr Dearg
Arête, Aonach Beag i Aonach Mòr, które zaliczane są do tzw. Munros. Liczy
1345 m n.p.m. wysokości i jest najwyższym szczytem Wielkiej Brytanii.
Przyciąga tłumy turystów, którzy mozolnie pokonują długą i wyczerpującą
wspinaczkę po kamienistych ścieżkach.
TRASA:
Glen Nevis Youth Hostel (24 m n.p.m.) → Ben Nevis (1345 m n.p.m.)
→ Ben Nevis Visitor Centre (20 m n.p.m.)
Standardowa droga na szczyt nie jest trudna technicznie, ale wymaga
wysiłku. Górny odcinek szlaku jest bardzo kamienisty, długo utrzymuje się
na nim śnieg. To niebezpieczny fragment w razie zagubienia szlaku. W
przypadku mgły czy śniegu nieodzowne są umiejętności nawigacyjne. Trzeba
się z tym liczyć, tym bardziej, że Ben Nevis jest jednym z najbardziej
deszczowych i zachmurzonych miejsc w Wielkiej Brytanii. Przez około 300
dni w roku jego wierzchołek spowity jest mgłą lub chmurami. Słoneczna aura
jest na nim rzadkością. Ben Nevis ma klimat tundry górskiej, a jego
znacząca wyniosłość, położenie nad morzem i topografia często przynoszą
chłod i wiatr, które mogą stanowić zagrożenie dla źle wyposażonych
piechurów. Wybierając się na niego, należy być przygotowanym na każde
warunki pogodowe.
|
| Rzeka Nevis. |
|
|
Kładka nad rzeką Nevis.
|
Ścieżka ze schroniska młodzieżowego Glen Nevis Youth Hostel nieco skraca
podstawową trasę na Ben Nevis wiodącą z centrum informacyjnego dla
zdobywających górę. Ruszamy stamtąd o godzinie 8.20. Przechodzimy najpierw
drewnianą kładką na drugi brzeg rzeki Nevis, za którą skręcamy w prawo, a
następnie w lewo wprost na zbocze, zostawiając za sobą niewielki obszar
zadrzewiony. Wspinamy się potem otwartym terenem, stromo, wąskimi zakosami,
aby dotrzeć do głównej ścieżki szlakowej, przed którą rośnie nieduże skupisko
drzew. Są tutaj drogowskazy do „Youth Hostel” skąd idziemy, do „Visitor Centre
and Achintee” (tam zamierzamy zakończyć dzisiejszą wędrówkę) i oczywiście na
„Ben Nevis”, gdzie podążamy dalej. Skręcamy w prawo i lekko nabieramy
kolejnych metrów wysokości. Podczas marszu mamy ładne widoki na dolinę Glen
Nevis i Mamores z dominującym Stob Ban. Ścieżka wiedzie kilkoma szerszymi
zakosami, kilkakrotnie przecina strumienie, w tym jeden po solidnej kładce z
barierkami.
|
|
Zielone zbocze Meall an t-Suidhe.
|
|
|
Ścieżka powyżej rozstaju.
|
|
|
Z prawej widoczna osada Glen Nevis.
|
|
|
Dolina rzeki Nevis.
|
|
|
Sgor Chalum (556 m n.p.m.) wznoszący się po drugiej stronie Glen
Nevis.
|
|
|
Solidna kładka na kaskadami potoku.
|
|
|
Przed nami dolina Red Burn.
|
|
|
Podejście zboczem tworzącym dolinę Red Burn.
|
|
|
Nad dolinką potoku Red Burn.
|
|
|
Widok na zachodnie zbocze Ben Nevis.
|
Idziemy szeroką, kamienną ścieżką, która zawija wokół zbocza i wchodzi w
stromą dolinę Red Burn. Zbliżamy się do potoku, aż do ostrego skrętu w lewo.
Na pewien czas zmieniamy kierunek marszu mając za plecami potężne zbocze Ben
Nevisa. Po osiągnięciu płaskowyżu skręcamy w lewo, a chwilę potem w prawo.
Na płaskowyżu, w jego wydłużonym zagłębieniu rozlewa się Lochan Meall an
t-Suidhe, znane jako „jezioro w połowie drogi”. Nasz szlak kieruje nas w
stronę tego jeziora, ale ostatecznie przeprowadza nas obok niego w stronę
zbocza masywu.
|
|
Płaskowyż pomiędzy Ben Nevis i Meall an t-Suidhe.
|
|
Widok na zachód na Bidein Bad na h-Iolaire (528 m n.p.m.).
|
|
|
Z prawej widoczne zakosy ścieżki naszego szlaku na stoku Meall an
t-Suidhe.
|
Opuszczamy płaskowyż i zaczynamy zdobywać kolejne metry wysokości.
Wkrótce, po kamieniach wystających z wody, przecinamy kaskadowo spływający
potok Red Burn i dalej długim zakosem przechodzimy z powrotem ponad malowniczą
dolinę rzeki Nevis. Na trawiastych zboczach mijamy pasące się owce. Są
przyzwyczajone do widoku turystów, ale są zwierzętami wypasanymi dziko na
wolności, a więc należy zachować bezpieczny dystans i nie niepokoić ich.
Obecność owiec na zboczach Ben Nevis to charakterystyczny element szkockiego
krajobrazu. Owce wypasane na zboczach Ben Nevis to głównie rasa Scottish
Blackface (owca szkocka czarnogłowa) oraz w mniejszym stopniu rasa Cheviot. Te
niezwykle odporne rasy doskonale radzą sobie w surowych, górskich warunkach
szkockich Highlands. W Szkocji wypasanych jest około 6,5 miliona owiec i co za
tym idzie, populacja tych zwierząt przewyższa liczbę ludności całego kraju
(około 5,5 miliona). W przeliczeniu około 1,2 owcy przypada na jednego
mieszkańca.
|
|
Przed potokiem Red Burn.
|
|
|
Kaskady Red Burn.
|
|
| Potok Red Burn. |
|
| Widok na zachód. |
|
|
|
Trawiaste zbocza Ben Nevis.
|
|
|
|
Scottish Blackface (owca szkocka czarnogłowa).
|
|
|
Widok na Lochan Meall an t-Suidhe, znane jako „jezioro w połowie
drogi”.
|
|
|
Widok na Glen Nevis.
|
Kroczymy kolejnymi zakosami – im wyżej, tym zakosy stają się krótsze.
Jednocześnie wchodzimy w strefę chmur, których podstawa znajduje się dziś na
wysokości około 1000 m n.p.m. Na szlaku jest dzisiaj mnóstwo piechurów. Nasze
wejście zbiegło się z charytatywną imprezą “Schools’ Ben Nevis Challenge: 3
& 4 June 2026”. Została ona przedłużona do jutra ze względu na ogromne
zainteresowanie. Ma ona na celu wsparcie lokalnego hospicjum i promowanie
aktywności wśród młodzieży. Wydarzenie to organizowane jest przez St Andrew's
Hospice i każdego dnia ma w nim wziąć udział 350 uczniów i nauczycieli z
regionu Lanarkshire (tyle wynosi dzienny limit osób, które mogą się
zarejestrować). Rozstawione punkty kontrolne dla uczestników tego wejścia
ułatwiają nam orientację w coraz bardziej mglistych warunkach.
|
|
Kamienista ścieżka pnie się zakosami po północnym stoku Ben Nevis.
|
|
|
Zanurzamy się w szczytową mgłę.
|
Ben Nevis, mimo stosunkowo niewielkiej wysokości bezwzględnej charakteryzuje
się kapryśnym, arktycznym mikroklimatem, który zaczynamy odczuwać podążając
dalej. Zbliżamy się do najbardziej niebezpiecznych miejsc znajdujących się
już praktycznie na wierzchowinie góry. Przecinamy dużą łatę śniegu, ale nie
stanowi ona żadnego utrudnienia. Wierzchowina pokryta jest skalnym
kruszywem, w którym ścieżka nie zawsze jest wyrazista. Trzeba iść bardzo
uważnie i kontrolować wzrokiem teren zarówno po prawej, jak i szczególnie po
lewej stronie, bowiem z tamtej strony zbocza opadają urwiskami do Five
Finger Gully. W tym miejscu odnotowywane są wypadki śmiertelne, szczególnie
podczas zejścia, kiedy wędrowcy zbaczali ze szlaku zbyt daleko na południe i
spadali do wąwozu.
Statystyki w tym zakresie prowadzone są od połowy XIX wieku. Mówią one, że
na Ben Nevis giną średnio 2–3 osoby rocznie, a ratownicy z Lochaber Mountain
Rescue Team odnotowują tam nawet ponad 160 wezwań o pomoc w ciągu jednego
roku. Najczęstszą przyczyną śmiertelnych zejść są upadki w przepaść i z
wysokości. Dotyczy to zarówno wspinaczy na pionowej Północnej Ścianie (North
Face), jak i turystów, którzy gubią drogę w mgle na szczycie, bowiem ścieżka
podejściowa przebiega zaledwie kilka metrów od urwiska o głębokości ponad
600 metrów. Kolejną przyczyną są lawiny śnieżne, które są ogromnym
zagrożeniem w miesiącach zimowych, ale też wiosennych, szczególnie w żlebach
takich jak No. 5 Gully, gdzie śnieg utrzymuje się bardzo długo. Przyczyną
śmierci są również załamania pogody. Szczyt Ben Nevis jest pokryty gęstą
mgłą przez niemal 80% czasu zimą i ponad 50% czasu latem. Przy zerowej
widoczności i silnym wietrze turyści tracą orientację, schodzą ze szlaku i
nieświadomie wchodzą na zdradliwe nawisy śnieżne, które załamują się pod ich
ciężarem. Taki i dzisiaj mijamy przy naszym szlaku, gdy przechodzimy nad
urwiskiem Gardyloo Gully.
|
|
Szeroka łata śniegu przed wierzchołkowym płaskowyżem.
|
Niebawem zbocze przed nami jest już wyraźnie łagodniejsze niż wcześniej.
Wchodzimy na rozległy płaskowyż szczytowy. Lokalizacja najwyższego punktu
zapewne byłaby utrudniona tutaj, gdyby nie kamienny obelisk (słup)
umieszczony na wysokim kamiennym kopcu, oplecionym ciągiem kilkunastu
stopni. O godzinie 12.30 zdobywamy najwyższy szczyt szkockich Highlands, a
zarazem całej Wielkiej Brytanii.
Szczyt Ben Nevis (1345 m n.p.m.) jest najwyższą górą na Wyspach Brytyjskich.
Tworzy go rozległy, kamienisty płaskowyż o powierzchni około 40 hektarów.
Znajduje się na nim wspomniany szczytowy obelisk, punkt triangulacyjny i
wiele innych kamiennych kopców. Znajdują się tu również pozostałości
obserwatorium meteorologicznego, które działało tu pod koniec XIX i na
początku XX wieku.
Przy dobrej pogodzie widoki stąd byłyby wspaniałe. Są one bardzo rozległe i
obejmują znaczną część Highlands. Widoczność w idealnych warunkach może
sięgać ponad 190 kilometrów (120 mil), obejmując takie góry jak Torridon
Hills, Morven w Caithness, Lochnagar, Ben Lomond, Barra Head i Knocklayd w
hrabstwie Antrim w Irlandii Północnej. Jednak nic nie robi tak dużego
wrażenia jak spojrzenie w dół klifów z północnej strony. Te 700-metrowe
(2300 stóp) klify północnej ściany należą do najwyższych w Szkocji. Można
tam często dostrzec wspinaczy pokonujących Tower Ridge lub inne klasyczne
trasy wspinaczkowe.
Dzisiaj przemiata go arktyczny wiatr (na szczęście nie jest dzisiaj bardzo
silny). Cały szczyt spowity jest mgłą i chmurami. Szkoci mówią, że jeszcze
się podniosą dzisiaj, jeśli poczekamy, ale wytrzymujemy tutaj około 50
minut. Wszak nie wiadomo kiedy, ale kiedyś jeszcze tu wrócimy.
|
|
Kamienny schron na szczycie Ben Nevis.
|
|
|
Kamienny kopiec z betonowym obeliskiem wyznaczający szczyt.
|
|
|
Ben Nevis (1345 m n.p.m.).
|
|
|
Wierzchowina Ben Nevis. Po prawej widoczna krawędź urwiska.
|
O godzinie 13.20 rozpoczynamy zejście. Powrót realizujemy tą samą drogą.
Trzeba znowu mieć na uwadze niebezpieczne sąsiedztwo Gardyloo Gully i Five
Finger Gully. Są one niebezpieczne podczas mgły, tak samo na podejściu, jak i
na zejściu. Trasę, którą schodzimy zapamiętaliśmy podczas podejścia. Powoli
opuszczamy strefę chmur. Wchodząc na zakosy otwiera się nam wspaniały widok na
dolinę Nevis i otaczające ją grzbiety. Pogoda chyba poprawia się, ale wciąż
przechodzą krótkotrwałe mżawki, typowe dla Highland.
|
| Powrót. |
|
|
Zakosy na północnym zboczu Ben Nevis.
|
|
|
Ostatni długi zakos doprowadzający do kaskad potoku Red Burn.
|
Wkrótce pojawia się pięknie prezentujące się jezioro Lochan Meall an
t-Suidhe, za którym wznosi się trawiasty grzbiet Meall an t-Suidhe (711 m
n.p.m.) o obłej wierzchowinie, jednak o stromo opadających zboczach. Nazwa
„Meall an t-Suidhe” oznacza „wzgórze tronu”. To piękna góra oferująca
wspaniałe widoki na Fort William i okolicę. Często nazywana „wielorybem” ze
względu na swój kształt. Jest mniej zatłoczona i jest nieco łatwiejsza do
zdobycia niż Ben Nevis. Stanowi część Obszaru Krajobrazowego Ben Nevis &
Glen Coe, szczyci się unikalną geologią i spokojną atmosferą z uroczymi
zielonymi zboczami.
Za rzeką znajduje się parking, a po lewej mamy budynek centrum
informacyjnego dla odwiedzających Glen Nevis oraz dla zdobywających Ben
Nevis. Prowadzony jest tutaj sklepik z pamiątkami i akcesoriami
turystycznymi. Sprzedają też przekąski i kawę. Kończymy wędrówkę. Czeka nas
tutaj miła niespodzianka - medale od organizatorów „Schools’ Ben Nevis
Challenge”.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Cieszymy się, że tu jesteś! Mamy nadzieję, że wpis ten był ciekawy i podobał Ci się. Jeśli tak, to będzie nam miło, gdy podzielisz się nim ze znajomymi albo dasz nam o tym znać komenterzem. Dzięki temu będziemy wiedzieć, że warto dalej pisać.