Reprezentacyjne Komnaty Królewskie
Reprezentacyjne komnaty królewskie znajdują się na II piętrze. Wchodzimy do nich przez znajdujące się na parterze mieszkanie wielkorządcy wawelskiego. W XVI wieku większość pomieszczeń na parterze przeznaczona była dla celów administracyjnych. Zajęte były przez zarząd zamku i służbę dworską, a w niektórych mieściły się magazyny. Z mieszkania wielkorządcy wchodzimy na klatkę schodową Poselską, którą przenosimy się na II piętro.
Z Poselskiej klatki schodowej kierujemy się do komnat południowych znajdujących się we wschodnim skrzydle zamku. Wprost z klatki schodowej wchodzimy do Sali Turniejowej, zwanej również Salą Rady Królewskiej. Część podsufitową ścian w tej sali zdobi fryz ukazujący turniej rycerski, namalowany w latach 30-tych XVI wieku. We wnętrzu stoją meble z XVI wieku i piec kaflowy z XVIII wieku. Ściany zdobią portrety pędzla Alessandra Allori i Giorgia Vasariego.
![]() |
Sala Turniejowa. |
Następnie przechodzimy do Sali pod Przeglądem Wojsk ozdobioną fryzem przedstawiającym defiladę wojsk przed Zygmuntem I Starym. Znajdują się w niej XVI-wieczne portrety: króla Zygmunta Augusta, królewicza Zygmunta Wazy, królewny Izabeli Wazówny, króla Batorego oraz Giovanniego Jacopa Caraglia.
Ostatnią, najdalej wysuniętą na południe salą reprezentacyjną jest Sala Poselska, w której obradował sejm i przyjmowano poselstwa. W miejscu niezachowanego, dawnego tronu królewskiego stoi obecnie na podwyższeniu fotel. Ściany zdobią portrety króla Zygmunta Starego i jego córki Anny Jagiellonki, a także arrasy, w tym „Rozmowa Noego z Bogiem”. Z kolei pod stropem mamy fryz z „Historią życia ludzkiego”, a w samym stropie widzimy kasetony ze słynnymi głowami wawelskim. Kiedyś było ich 194, a obecnie jest ich tylko 30, którym udało się przetrwać do obecnych czasów.
![]() |
Sala Poselska. |
![]() |
Głowy wawelskie w Sali Poselskiej. |
Wracamy teraz na Poselską klatkę schodową, z której zaczynamy zwiedzać apartamenty znajdujące się po drugiej, północnej stronie skrzydła zamku. Pierwszą przylegającą do klatki schodowej jest Sala pod Zodiakiem. Dawny kasetonowy strop tej sali z przed 1534 roku przedstawiał malowane znaki astronomiczne. Spłonął on w pożarze w 1702 roku. Obecny fryz z 1929 roku przedstawia charakter ludzi spod danego znaku zodiaku. W Sali pod Zodiakiem wiszą dwa arrasy wawelskie z serii „Dzieje Wieży Babel”: „Budowa wieży Babel” i „Gniew Boga”.
![]() |
Sala pod Zodiakiem. |
Kolejną jest Sala pod Planetami, której nazwa pochodzi od fryzu z 1929 roku, przedstawiającego personifikację planet. Sala zawiera renesansowe wyposażenie. Mamy w niej kolejny arras o nazwie „Bóg błogosławi rodzinie Noego”. Na ścianach wiszą tu obrazy włoskie m.in. „Jowisz, Merkury i Cnota” Dossa Dossiego z 1524 roku ofiarowany przez Karolinę Lanckorońską.
Idąc dalej przechodzimy przez obszerną Sień z której dostać się można do Wieży Duńskiej, a także do Sali pod Ptakami lub omijając Salę pod Ptakami przejść do skrzydła północnego. Wchodzimy do Sali pod Ptakami znajdującej się w obrębie gotyckiej wieży. Około 1600 roku, po pożarze zamku, została przerobiona na audiencjonalną salę królewską. Wykuto w niej wtedy duży kominek marmurowy i portale z herbami Wazów, a strop ozdobiono rzeźbionymi ptakami oraz plafonami. Dawny wystrój stropu nie zachował się i obecnie znajdują się na nim sceny malowane w latach 20-tych XX wieku. W sali wiszą portrety króla Zygmunta III Wazy i jego żony Katarzyny Austriaczki oraz inne, zachodnioeuropejskie obrazy z XVII wieku. Z tego okresu pochodzą również włoskie kamienne popiersia cesarzy rzymskich Domicjana i Nerwy, a także okazały barokowy mebel, tzw. kabinet, ozdobiony widokami Rzymu.
![]() |
Sala pod Ptakami. |
Do Sali pod Ptakami przylega mała kaplica wzniesiona około 1602 roku dla Zygmunta III Wazy. Ołtarz w tej kaplicy stanowi drewniany tryptyk z predellą, wykonany przez krakowskich artystów w około 1600 roku. Scena środkowa tryptyku wyobraża Trójcę Świętą, a skrzydła boczne podzielone na cztery kwatery (po dwie kwatery na każdym) ukazują świętych. Pozostałe umeblowanie kaplicy pochodzi z XVII wieku. Niewielki obraz „Zygmunt III na katafalku” ukazuje króla po śmierci, leżącego w kaplicy zamkowej w Warszawie.
![]() |
Kaplica królewska. |
Z Sali pod Ptakami odchodzi korytarz do gabinetu królewskiego w Wieży Zygmunta III Wazy. Stąd też rozpoczynamy zwiedzanie komnat w północnym skrzydle zamku. Przechodzimy przez kolejną sień i wchodzimy do Sali pod Orłem, gdzie podczas obrad sejmu odbywały się sądy królewskie. Dawniej w stropie tej sali umieszczony plafon przedstawiający orła. Obecnie pola plafonu są malowane, środkowe pole zdobi alegoria Polski i Orła Białego. Na ścianach Sali pod Orłem znajdują się portrety królewskie, a także obrazy przedstawiające sceny historyczne z XVII wieku, jak: „Wjazd Jerzego Ossolińskiego do Rzymu” i ”Wjazd królowej Ludwiki Marii do Gdańska”. Wisi tu też gobelin „Śmierć Deciusa Musa” utkany na podstawie kartonu P.P. Rubensa.
![]() |
Sala pod Orłem. |
Teraz przechodzimy przez Sień przed Salą Senatorską, w której znajdują się portrety królewskie: Michała Korybuta Wiśniowieckiego, Jana Kazimierza Wazy, Konstancji Austriaczki oraz Ludwiki Marii Gonzaga. Pod ścianami sieni stoją trzy fotele weneckie z około 1700 roku.
Idąc dalej wchodzimy do największej sali zamkowej - Sali Senatorskiej, w której jak mówi nazwa odbywały się posiedzenia senatu, jak też również ważne uroczystości państwowe. Po za tym w sali tej odbywały się wesela królewskie, bale i widowiska teatralne, stąd sala ta znana była również pod nazwą Tanecznica. W 1518 roku odbyło się tu pierwsze królewskie wesele - Zygmunta I Starego i Bony Sforza. W Sali Senatorskiej, tam gdzie dawniej znajdował się tron królewski stoi obecnie klasycystyczny fotel. Wnętrze zdobią rozwieszone dookoła arrasy.
![]() |
Sala Senatorska. |
Arrasy prezentowane w komnatach wawelskich są fragmentem ogromnej kolekcji tapiserii, największą jaką kiedykolwiek zrealizowano na zlecenie jednego władcy. Wykonano je w Brukseli w latach 1550-1560 na zamówienie króla Zygmunta Augusta. Na Zamku Królewskim na Wawelu zachowało się ich całkiem sporo - 136 sztuk o różnorodnej tematyce. Przedstawiały sceny biblijne, krajobrazowo-leśne ze zwierzętami, monogramy króla na tle misternej ornamentyki, herby z godłami Polski i Litwy.
Sala Senatorska to ostatnia z Reprezentacyjnych Komnat Królewskich. Opuszczamy ją wychodząc przez drugą z reprezentacyjnych klatek schodowych - Senatorską. Wracamy na dziedziniec zamkowy.
Teraz czas na Skarbiec Koronny i Zbrojownię...
Bardzo wartościowy wpis, dobra robota!
OdpowiedzUsuńI zdjęcia - tu już nie wiem, co powiedzieć ;)
Po pierwszym czytaniu (a już dość późno, więc mogłam coś przeoczyć) nasuwa mi się kilka uwag i chciałabym uściślić kilka punktów. Przepraszam, że się "czepiam" ;)
1. wspomniany przez Was obraz pędzla Dosso Dossiego nosi tytuł "Jowisz, Merkury i Cnota", warto dodać, że został ofiarowany przez Karolinę Lanckorońską.
2. skąd pochodzi informacja, że "[głowy wawelskie] są rekonstrukcją oryginalnych z 1540 roku, które zniszczone zostały w XIX wieku."?
Właściwie ta druga uwaga powinna być przeze mnie wniesiona na pierwszym miejscu, bo to najważniejszy chyba problem. Sam strop kasetonowy jest rekonstrukcją (jak bodaj większość na tym piętrze), ale 30 zachowanych głów wawelskich to ORYGINAŁY. Pozostałe głowy rzeczywiście uległy zniszczeniu, ale ta grupa 24 znajdujące się w Domku Gotyckim Izabeli Czartoryskiej oraz 6, które przekazała później Wawelowi Róża Tarnowska - to oryginalne rzeźby z XVI wieku (ok. 1535 r.), dłuta Sebastiana Tauerbacha i jego warsztatu.
3. Strop Sali pod Ptakami nie jest wyłożony kurdybanem. Niegdyś zdobiły go malowidła Dolabelli, oczywiście zniszczone - obecny plafon został zrekonstruowany, zdobią go sceny malowane w latach 20-tych XX wieku (Felicjan Szczęsny Kowarski, wg projektu Szyszko-Bohusza).
4. Pierwotny, rzeźbiony plafon w Sali Pod Orłem nie zachował się. Obecny plafon nie jest rzeźbiony i nie zawiera rzeźbionego przedstawienia orła. Pola plafonu są malowane, środkowe pole zdobi alegoria Polski i Orła Białego (mal. Leonard Pękalski).
Zdjęć zazdroszczę :)
Pozdrowienia!
Ado, bardzo dziękujemy za bardzo istotne uwagi. Chyba podczas tej wycieczki zostaliśmy przytłoczeni zbyt wielkim ogromem informacji. Pewnie stąd pojawiły się u nas przejęzyczenia i informacje odbiegające od stanu rzeczywistego. Trudno nam było je zweryfikować o stronę Zamku Królewskiego na Wawelu, gdyż ta odnosi się wprost tylko wybranych sal, a my chcieliśmy odnieść się kolejno do każdej odwiedzonej. Jesteśmy pod wrażeniem Twojej wiedzy i liczymy na ewentualne dalsze sygnały, jakby u nas było coś nie tak (bo przecież nie chcemy tworzyć nowej historii). Dziękujemy ślicznie i pozdrawiamy.
UsuńBardzo się cieszę, że mogłam coś podpowiedzieć - przynajmniej te godziny spędzone na przygotowaniach do egzaminu wawelskiego nie poszły na marne ;) A przede wszystkim miło mi słyszeć, że nie odebraliście moich uwag negatywnie - pomyślałam za późno, że przecież powinnam je była przesłać mailem. Przepraszam, wyszło niezręcznie! Temat jest przecież naprawdę obszerny a przystępnych źródeł brak. Tym bardziej jestem pod wielkim wrażeniem Waszego kompendium wawelskiej wiedzy, umiejętności syntezy, robicie bardzo dużo dla popularyzacji tego arcyważnego miejsca.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam!
Droga Ado, dla nas to zaszczyt mieć takiego recenzenta, liczymy po cichu, że podpowiesz nam coś jeszcze przy następnych częściach tej opowieści. Chcielibyśmy ją dokończyć, ale na pierwszym miejscu liczy się dla nas jakość i rzetelność treści - dlatego WIELKIE DZIĘKI Ado za każdą pomoc. Może, kiedyś przyda się komuś taki wycinek historii królewskiego Wawelu, bo jak wiesz powyższa treść obejmuje tylko napomknienie niektórych tematów, bo wymienianie i odnoszenie się do każdego szczegółu z wawelskiej ekspozycji muzealnej mijałoby się z celem jaki sobie postawiliśmy – to nie encyklopedia, a jedynie rys o rzeczach podstawowych, który ma wstępnie zapoznać i zachęcić innych do wycieczki.
UsuńPamiętam jak dwa lata temu zwiedzałam kompleksowo Wawel podczas objazdu naukowego... szczerze jest tam niesamowicie wiele do zwiedzenia,przepięknych i cennych zabytków, ale fizycznie zwiedzanie tak nas zmęczyło (przedtem zwiedzaliśmy zabytki w mieście, oczywiście wszędzie pieszo), że słanialiśmy się na nogach;) Jednak jest co wspominać;) zdjęć wnętrz nie robiłam, więc tym bardziej miło sobie przypomnieć oglądając wasze fotografie;) A przy okazji jaki macie aparat? Bo zdjęcia są świetne, szczególnie gór
OdpowiedzUsuńDoroto, Marku,
OdpowiedzUsuńdziękuję bardzo za kapitalną wycieczkę po wawelskich komnatach. Przekaz skondensowany, a jednocześnie nie pomijający niczego ważnego.
Zdjęcia znakomite.
Oj, chciałoby się powędrować z Wami!!! I to bardzo.
Ado, ja także pozwolę sobie podziękować za Twoje uzupełnienia.
Pozdrawiam serdecznie