-->

Twoja przystań przed kolejną wędrówką i dziennik turystycznych przedsięwzięć.

Głównym grzbietem Wielkiej Fatry - część 1

Wieś Ľubochňa położona jest w dolinie Wagu, u ujścia Lubochnianki do Wagu, na północnych stokach Wielkiej Fatry. Stanowi najbardziej dogodne miejsce rozpoczęcia naszej wielkiej wędrówki, której celem jest przemierzenie całej rozciągłości Wielkiej Fatry.

Ľubochňa (451 m n.p.m.) Korbeľka (490 m n.p.m.) Kopa (1167 m n.p.m.) Krištenný Príslop (917 m n.p.m.) Grúň (987 m n.p.m.) Fatra (938 m n.p.m.) Ľubochnianske sedlo (762 m n.p.m.) Ľubochňa (451 m n.p.m.)

Zaczynamy kolejny niezwykle pociągający projekt - przejście głównym grzbietem Wielkiej Fatry. Godzina 8.20. Znajdujemy się we wsi Ľubochňa (450 m n.p.m.). Z centrum wsi kierujemy się w stronę doliny Wagu. Zaglądamy do stojącej poniżej szlaku dużej kaplicy św. Cyryla i Metodego, zbudowanej w latach 1937-38. Szlak początkowo wiedzie wzdłuż Ľubochnianki, która niedaleko za kaplicą uchodzi do Wagu. Widok przed nami zamyka nam grzbiet wznoszący się po drugiej stronie Wagu – Havran (860 m n.p.m.). Wchodzimy na płaski trawers lesistego zbocza idąc ponad rzeką Wag. Mijamy prosty drewniany krzyż wbity w ziemię obok próchniejącego konara. Ścieżka naszego szlaku zatacza łuk wokół góry. Skręca powoli na zachód, w dolinę potoku Korbeľka.

Ľubochňa, pamiątka po dawnej kolejce leśnej.

Rzeka Lubochnianka.

Kaplica św. Cyryla i Metodego.

Potok Korbeľka zasilany jest wodami z wielu źródeł mineralnych, jakie można znaleźć w tej krótkiej, łatwo dostępnej dolince. Są one popularnymi celami spacerów. Jednym z bardziej znanych źródeł jest „Minerál v Korbeľke”, które posiada wodę pitną, a zlokalizowane jest przy szlaku na wysokości 497 m n.p.m. Powyżej jest jeszcze kilka podobnych naturalnych wodnych zdrojów.

O godzinie 9.05 docieramy do rozstaju Korbeľka (490 m n.p.m.). Górna część dolinki Korbeľka stanowi rezerwat przyrody, który chroni unikatowe kompleksy leśne rosnące na podłożu wapiennym i dolomitowym. Został utworzony w 1973 roku i zajmuje powierzchnię 86,16 hektarów. Szlak nie prowadzi nas tam, choć ścieżką można dotrzeć na skraj tego rezerwatu pod Jaskinię w Diabelskiej Skale (Jaskyňa w Čertovej skale). Znajduje się 400 metrów od naszego szlaku i spośród kilkunastu jaskiń w regionie jest największa. Jaskinia ta ma 28 metrów długości i posiada ładną dekorację krasową tworzoną od tysiącleci w wyniku działania wody, jak również przez wietrzenie skał. Odejście do tej jaskini znajduje się przy rozstaju Korbeľka (490 m n.p.m.).

Dolina potoku Korbeľka.

Za nami 2 kilometry łatwej trasy. Od rozstaju Korbeľka położonego na wysokości 490 m n.p.m. czeka nas strome i bardzo intensywne podejście na przedwierzchołek Kopy (1160 m n.p.m.). Początek tego podejścia wiedzie najpierw ładnym bukowym lasem. Po pewnym czasie trawersujemy pod pojedynczymi bądź grupami skałek. Gdy nasza ścieżka skręca z powrotem w górę zbocza, zaczynamy lawirować w lewo i prawo przedzierając się dosłownie przez gęste chaszcze. Jest dość stromo, ale wspinamy się z mozołem i wytrwałością. Chaszcze zdają się nie mieć końca, ale ostatecznie kończą się. Ładnym lasem wychodzimy na grzbiet opadający od szczytu Kopy w kierunku wschodnim, wprost do doliny Wagu.

Początek podejścia na Kopę.

Podejście zaczynamy w pięknym bukowym lesie.

Wyżej zbocza w poszyciu wyrastają młodniki.

Wychodnie na leśnych stokach.

Wchodzimy w przyjemny trawers.

Omijamy skałki wspinając się ostrzej pomiędzy nimi.

Kwiaty poziomki.

Spróchniałe konary.

Nedaleko od grzbietu.

Na przedwierzchołku Kopy stoi wysoki krzyż, który wyznacza świetny punkt widokowy. Z tego wybitnie wyniosłego miejsca doznajemy emocji pięknych krajobrazów na wijącą się dolinę Wagu i wznoszący się po drugiej stronie grzbiet, jak również znajdujące się dalej szczyty Małej Fatry, choć obłoki próbują je przed nami ukryć. Mała Fatra i Wielka Fatra rozdzielona jest dolinami Wagu i rzeki Turiec, wypływającej z Gór Kremnickich. Po przerwie o godzinie 11.30 idziemy w górę grzbietu, w kierunku szczytu Kopy. 

Punkt widokowy.

Dolina Wagu, a za nią skalisty grzbiet Zadný Šíp.
Widoczna z lewej rzeka to Orawa.
W centrum Magura (1260 m n.p.m.) i inne wzniesienia Małej Fatry.

Wieś Stankovany w dolinie Wagu, a dalej masyw Zadný Šíp (1169 m n.p.m.). 

Grzbiet pnie się dalej spokojnie, wiedzie nim wygodna ścieżka. Mijamy kilka skalnych wypiętrzeń. O godzinie 11.50 docieramy do rozstaju Kopa (1167 m n.p.m.). Nie jest to jeszcze właściwy szczyt, który znajduje się 270 metrów od tego rozdroża. Nie jest to szczyt często odwiedzany przez turystów, bo widoki z niego są fragmentaryczne ze względu na zalesienie. Masyw Kopy słynie z pięknych lasów, zarówno w pasie regla dolnego, gdzie przeważa buczyna karpacka, jak również wyżej w pasie górnoreglowego boru świerkowego, który sięga szczytu Kopy. Natomiast widokami szczycą się polany znajdujące się na stokach południowych, które pozwalają delektować się widokiem masywu Kľak oraz spojrzeć na Kotlinę Turczańską, jak również w głąb Doliny Lubochniańskiej, aż po Ploskę i Borišov.

Wznoszący się grzbiet Kopy.

Skałki na grzbiecie.

Na rozstaju Kopa (1167 m n.p.m.).

Przejście nieznakowaną ścieżką na szczyt.

Przejście na szczyt Kopy zajmuje nam nie więcej jak 10 minut i podobnie powrót z niego do rozstaju. Ścieżka na szczyt jest w miarę wyraźna, ale widać, że chodzi tędy mniej turystów. Kopa (1187 m n.p.m.) nie przyciąga widokami, a jedynie ładnym lasem i kilkoma skałkami. Przejście nie nastręcza żadnych trudności, a szczyt ulokowany jest niewiele wyżej od rozstaju, a zatem jest to dla nas przyjemny spacer. Po wykonaniu kilku zdjęć wracamy na rozstaj.

Kopa (1187 m n.p.m.).

Zawilec żółty (Anemone ranunculoides).

Od rozstaju na Kopie kierujemy się na południe. Schodzimy z masywu Kopy przecinając wspomniane widokowe polany, a potem dalej niżej i niżej, wytracając 250 metrów wysokości względnej, aż do przełęczy Krištenný Príslop (917 m n.p.m.), skąd na obie strony grzbietu odchodzą nieznakowane ścieżki. My zaczynamy stąd podejście na Grúň (987 m n.p.m.). Najpierw przechodzimy bezimienny wierzchołek znajdujący się na podobnej wysokości co Grúň. Pokazują się nam stąd ładne widoki, szczególnie w miejscach rzadziej porośniętych drzewami. Jednak to dopiero przedsmak tego, czym olśnić mają nas kolejne kilometry naszej drogi grzbietem Wielkiej Fatry. Dzisiaj to właściwie rozgrzewka do czekających nas wrażeń estetycznych.

Polana na zboczach Kopy.

Podejście na Grúň. 

Grúň (987 m n.p.m.).

Ze szczytu Grúň szlak schodzi szerszą dróżką, która wiedzie aż na pobliskie wzniesienie z odsłoniętym szczytem. Wychodzimy tam przypadkiem, nie zauważając bocznej ścieżki, którą powinniśmy iść dalej, ale znaki czerwonego szlaku są w tym miejscu niewidoczne. Jednak nic nie tracimy, bo bezimienne wzniesienie daje nam ładny widok na Małą Fatrę, dolinę Wagu z osadami Tyrany i Vrútky, a także Martin nad rzeką Turiec, w którym mamy zarezerwowany nocleg. Z najdalszych szczytów pokazuje się Klak wznoszący się na południowych krańcach Małej Fatry Luczańskiej.

Na pierwszym planie zabudowania wsi Krpeľany, dalej Turany i Sučany.

Bezimienny szczyt z ładnym widokiem na dolinę Wagu i Małą Fatrę.

Zbliżenie na Kľak (1351 m n.p.m) – szczyt w Luczańskiej części Małej Fatry.

Wracamy na zbocza góry Grúň. Ścieżka szlaku zatacza wokół niego półokręgiem. Niedaleko za wierzchołkiem Grúň wznosi się niższa, również zalesiona Fatra (983 m n.p.m.). Po przejściu szczytu Fatry powoli schodzimy na wyrazistą przełęcz - Ľubochnianske sedlo. Niedaleko od tej przełęczy przecinamy rozległą polanę ze schronem turystycznym (znajduje się on w dolnej części polany) i niedługo później o godzinie 14.10 wychodzimy z lasu wprost na Przełęcz Lubochniańską.

Szczyty Wielkiej Fatry na wschodzie.
Od prawej: Kútnikov kopec (1064 m n.p.m.) za drzewami (zbocze z wyciętym pasem lasu),
dalej grzbiet masywu Veľký Smrekovec (972 m n.p.m.), a za nim garb to Čebrať (1054 m n.p.m.).

Widok na Dolinę Turczańską.

Ostatnia polana przed przełęczą.

Przełęcz Lubochniańska (słow. Ľubochnianske sedlo; 701 m n.p.m.) to wyraźna, głęboka przełęcz, która oddziela potężny masyw Kopy na północy od pozostałego grzbietu Wielkiej Fatry. Nazwa przełęczy pochodzi od nazwy wsi Lubochnia, znajdującej się po wschodniej stronie od przełęczy. Miejscowa ludność (np. z Lubochni) używa na co dzień dawnych starych nazw ludowych w odniesieniu do tej przełęczy: sedlo Fatra lub Vrchfatra.

Przełęcz Lubochniańska była niegdyś znanym przejściem łączącym dwie historyczne krainy Liptów i Turiec. Była powszechnie używana, aż do wybudowania drogi przez nieprzejezdny wcześniej przełom Wagu pod Królewianami (Przełom Królewiański). Tą dawną drogą poprowadzona była również trasa cesarskiego traktu pocztowego z Wiednia do Koszyc. Z kolei w kwietniu 1945 roku przełęcz została wykorzystana przez pierwsze oddziały wojsk czechosłowackich, które wkroczyły na teren Kotliny Turczańskiej.

Po zachodniej stronie przełęczy ścieżka prowadzi około 200 metrów do miejsca odpoczynkowego ze źródłem wody - Prameň v Ľubochnianskom sedle. Obecnie przez siodło przełęczy Lubochniańskiej przechodzą linie wysokiego napięcia z elektrowni wodnej w Krpeľanach. Stąd też po obu stronach przełęczy został wycięty dość szeroki pas lasu, który przyczynił się do otworzenia malowniczych widoków, szczególnie na dolinę Wagu po stronie zachodniej, gdzie ulokowały się m.in. Turany, Vrútky oraz miasto Martin nad rzeką Turiec.

Ľubochnianske sedlo (762 m n.p.m.)

Ľubochnianske sedlo (762 m n.p.m.).

Na przełęczy Lubochniańskiej robimy sobie krótki odpoczynek, po czym opuszczamy grzbiet Wielkiej Fatry i zielonym szlakiem schodzimy wzdłuż linii wysokiego napięcia do Doliny Lubochniańskiej (słow. Ľubochnianska dolina). Po niecałym półtora kilometrze o godzinie 15.00 osiągamy dno doliny z dużym potokiem Ľubochnianka. Jego źródła znajdują się w sercu Wielkiej Fatry, pod Płaską i Czarnym Kamieniem na wysokości około 1440 m n.p.m., gdzie zagościmy pod koniec naszego przedsięwzięcia, podczas jednego z ostatnich etapów wędrówki głównym grzbietem Wielkiej Fatry. Ľubochnianka spływa na północ, głęboką i długą dolinę Lubochniańską, rozdzielającą północną część Wielkiej Fatry na dwie części: odnogę wschodnią tzw. liptowską i zachodnią tzw. turczańską, dłuższą i bardziej rozczłonkowaną, którą będziemy etapowo pokonywać.

Linie wysokiego napięcia.

Dolina Lubochniańska.

Ľubochnianską doliną przechodziła niegdyś leśna kolej wąskotorowa, której odnogi rozchodziły się do niektórych dolin bocznych. Była to kolej elektryczna, zasilana przez elektrownię wodną znajdującą się w dolnej części potoku Ľubochnianka. Służyła ona również do okazjonalnego transportu turystów i kuracjuszy. Z kolei wspomniana, nieduża elektrownia była w stanie zaopatrywać w energię elektryczną również całe oświetlenie publiczne wsi i gospodarstw domowych. Po 1965 roku kolejka została zlikwidowana, ale elektrownia na potoku wciąż istnieje. Ciekawostka: w górnej części doliny, w 2001 roku kręcono film „Za linią wroga”.

Maszerujemy 2,5 km do miejsca skąd rozpoczęliśmy pierwszy etap, czyli do wsi Ľubochňa. Historia tej wsi sięga czasów średniowiecza. Z 1287 roku pochodzi najstarsza znana pisemna wzmianka o istniejącej małej osadzie, kiedy z lasów w Dolinie Lubochniańskiej pozyskiwano drewno, spławiane potokiem Lubochnianki. W XVII wieku znajdowały się w dolinie huta szkła, młyn, tartaki, w bocznych dolinach wypalano węgiel drzewny.

Kierujemy się do centrum wsi Ľubochňa.

Park Ľubochňa.

Przed centrum miejscowości przechodzimy wzdłuż Parku Ľubochňa, znanego również pod nazwą Kúpeľný park. Jest to popularne miejsce spacerów i rekreacji. Park ten został założony w XIX wieku jako przestrzeń uzdrowiskowa dla uzdrowiska Lubochnia. Jego historyczne lipowe aleje z nasadzeniami cisów, a także altany i fontanny w klimacie secesyjnej architektury zapewniają wiele relaksu i spokoju dla spacerowiczów. Założycielem uzdrowiska był hrabia András Bethlen, znany również jako założyciel Tatrzańskiej Łomnicy, z którą Lubochnia ma podobną secesyjną architekturę z szachulcowymi budynkami. Wraz z powstaniem uzdrowiska klimatycznego w Lubochni pod koniec XIX wieku, rozkwitać zaczęła w regionie turystyka. Wraz z napływem gości zaczęły wyrastać w okolicy hotele i wille. Powstała również sieć prywatnych rezydencji dla rządu węgierskiego i obiekty rekreacyjne. Do najbardziej znanych budynków należy Dom Kollára, czyli łaźnia z połowy XIX wieku, kilkakrotnie później przebudowana. We wsi stoi kościół rzymskokatolicki pw. Świętych Cyryla i Metodego z początku XIX wieku, który odwiedziliśmy na samym początku naszej wędrówki. Dzisiaj wszystkie te zabytkowe budynki budują swoistą atmosferę miejscowości. Ľubochňa jest znanym ośrodkiem leczenia chorób endokrynologicznych i znajduje się w niej Narodowy Instytut Endokrynologiczny i Diabetologiczny.

Zespół, który podjął z nami nowe wyzwanie (Na skraju parku w Ľubochňi).

W Ľubochňi zaczęliśmy i kończymy pierwszy etap wędrówki głównym grzbietem Wielkiej Fatry. To dopiero wstęp do tego, co nas czeka - kraina bezkresnych, falujących wzniesień i odludnych szlaków prowadzących przez zachwycającą, dziką przyrodę Wielkiej Fatry. Zagłębimy się w jej serce, stawiając przez następne dni kolejne górskie kroki. Poznamy jej dziką, wolną naturę i piękno, które żyje subtelną ciszą, maszerując z dala od cywilizacji; przez lasy, gdzie króluje niedźwiedź; wijącym się grzbietem pełnym szczytów, przybliżając się do chmur i spełnienia marzeń.


Na trasie
Ľubochňa (451 m n.p.m.)
Kopa (1167 m n.p.m.) rozstaj.
Ľubochnianske sedlo (762 m n.p.m.)
Udostępnij:
Location: 034 91 Ľubochňa, Słowacja

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszymy się, że tu jesteś! Mamy nadzieję, że wpis ten był ciekawy i podobał Ci się. Jeśli tak, to będzie nam miło, gdy podzielisz się nim ze znajomymi albo dasz nam o tym znać komenterzem. Dzięki temu będziemy wiedzieć, że warto dalej pisać.


Życie jest zbyt krótkie, aby je przegapić.

Liczba wyświetleń

Popularne posty (ostatnie 30 dni)

Etykiety

Archiwum bloga

Z nimi w górach bezpieczniej

Zapamiętaj !
NUMER RATUNKOWY
W GÓRACH
601 100 300

Mapę miej zawsze ze sobą

Stali bywalcy

Odbiorcy


Wyrusz z nami na

Główny Szlak Beskidu Wyspowego


ETAP DATA, ODCINEK
1
19.11.2016
[RELACJA]
Szczawa - Jasień - Ostra - Ogorzała - Mszana Dolna
2
7.01.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Potaczkowa - Rabka-Zdrój
3
18.02.2017
[RELACJA]
Rabka-Zdrój - Luboń Wielki - Przełęcz Glisne
4
18.03.2017
[RELACJA]
Przełęcz Glisne - Szczebel - Kasinka Mała
5
27.05.2017
[RELACJA]
Kasinka Mała - Lubogoszcz - Mszana Dolna
6
4.11.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Ćwilin - Jurków
7
9.12.2017
[RELACJA]
Jurków - Mogielica - Przełęcz Rydza-Śmigłego
8
20.01.2018
[RELACJA]
Przełęcz Rydza-Śmigłego - Łopień - Dobra
9
10.02.2018
[RELACJA]
Dobra - Śnieżnica - Kasina Wielka - Skrzydlna
10
17.03.2018
[RELACJA]
Skrzydlna - Ciecień - Szczyrzyc
11
10.11.2018
[RELACJA]
Szczyrzyc - Kostrza - Tymbark
12
24.03.2019
[RELACJA]
Tymbark - Kamionna - Żegocina
13
14.07.2019
[RELACJA]
Żegocina - Łopusze - Laskowa
14
22.09.2019
[RELACJA]
Laskowa - Sałasz - Męcina
15
17.11.2019
[RELACJA]
Męcina - Jaworz - Limanowa
16
26.09.2020
[RELACJA]
Limanowa - Łyżka - Pępówka - Łukowica
17
5.12.2020
[RELACJA]
Łukowica - Ostra - Ostra Skrzyż.
18
6.03.2021
[RELACJA]
Ostra Skrzyż. - Modyń - Szczawa

Smaki Karpat

Wołoskimi śladami

Główny Szlak Beskidzki

21-23.10.2016 - wyprawa 1
Zaczynamy gdzie Biesy i Czady,
czyli w legendarnych Bieszczadach

BAZA: Ustrzyki Górne ODCINEK: Wołosate - Brzegi Górne
Relacje:
13-15.01.2017 - Bieszczadzki suplement do GSB
Biała Triada z Biesami i Czadami
BAZA: Ustrzyki Górne
Relacje:
29.04.-2.05.2017 - wyprawa 2
Wielka Majówka w Bieszczadach
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Brzegi Górne - Komańcza
Relacje:
16-18.06.2017 - wyprawa 3
Najdziksze ostępy Beskidu Niskiego
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Komańcza - Iwonicz-Zdrój
Relacje:
20-22.10.2017 - wyprawa 4
Złota jesień w Beskidzie Niskim
BAZA: Iwonicz ODCINEK: Iwonicz-Zdrój - Kąty
Relacje:
1-5.05.2018 - wyprawa 5
Magurskie opowieści
i pieśń o Łemkowyni

BAZA: Zdynia ODCINEK: Kąty - Mochnaczka Niżna
Relacje:
20-22.07.2018 - wyprawa 6
Ziemia Sądecka
BAZA: Krynica-Zdrój ODCINEK: Mochnaczka Niżna - Krościenko nad Dunajcem
Relacje:
7-9.09.2018 - wyprawa 7
Naprzeciw Tatr
BAZA: Studzionki, Turbacz ODCINEK: Krościenko nad Dunajcem - Rabka-Zdrój
Relacje:
18-20.01.2019 - wyprawa 8
Zimowe drogi do Babiogórskiego Królestwa
BAZA: Jordanów ODCINEK: Rabka-Zdrój - Krowiarki
Relacje:
17-19.05.2019 - wyprawa 9
Wyprawa po wschody i zachody słońca
przez najwyższe partie Beskidów

BAZA: Markowe Szczawiny, Hala Miziowa ODCINEK: Krowiarki - Węgierska Górka
Relacje:
22-24.11.2019 - wyprawa 10
Na śląskiej ziemi kończy się nasza przygoda
BAZA: Równica ODCINEK: Węgierska Górka - Ustroń
Relacje:

GŁÓWNY SZLAK WSCHODNIOBESKIDZKI

termin 1. wyprawy: 6-15 wrzesień 2019
odcinek: Bieszczady Wschodnie czyli...
od Przełęczy Użockiej do Przełęczy Wyszkowskiej


termin 2. wyprawy: wrzesień 2023
odcinek: Gorgany czyli...
od Przełęczy Wyszkowskiej do Przełęczy Tatarskiej


termin 3. wyprawy: wrzesień 2024
odcinek: Czarnohora czyli...
od Przełęczy Tatarskiej do Gór Czywczyńskich

Koszulka Beskidzka

Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu - koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.
Wykonana z poliestrowej tkaniny o wysokim stopniu oddychalności. Nie chłonie wody, ale odprowadza ją na zewnątrz dając wysokie odczucie suchości. Nawet gdy pocisz się ubranie nie klei się do ciała. Wilgoć łatwo odparowuje z niej zachowując jednocześnie komfort cieplny.

Fascynujący świat krasu

25-27 lipca 2014 roku
Trzy dni w Raju... Słowackim Raju
Góry piękne są!
...można je przemierzać w wielkiej ciszy i samotności,
ale jakże piękniejsze stają się, gdy robimy to w tak wspaniałym towarzystwie – dziękujemy Wam
za trzy niezwykłe dni w Słowackim Raju,
pełne serdeczności, ciekawych pogawędek na szlaku
i za tyleż uśmiechu.
24-26 lipca 2015 roku
Powrót do Słowackiego Raju
Powróciliśmy tam, gdzie byliśmy roku zeszłego,
gdzie natura stworzyła coś niebywałego;
gdzie płaskowyże pocięły rokliny,
gdzie Spisza i Gemeru łączą się krainy;
by znów wędrować wąwozami dzikich potoków,
by poczuć na twarzy roszące krople wodospadów!
To czego jeszcze nie widzieliśmy – zobaczyliśmy,
gdy znów w otchłań Słowackiego Raju wkroczyliśmy!


19-21 sierpnia 2016 roku
Słowacki Raj 3
Tam gdzie dotąd nie byliśmy!
Przed nami kolejne trzy dni w raju… Słowackim Raju
W nieznane nam dotąd kaniony ruszymy do boju
Od wschodu i zachodu podążymy do źródeł potoków
rzeźbiących w wapieniach fantazję od wieków.
Na koniec pożegnalny wąwóz zostanie na południu,
Ostatnia droga do przebycia w ostatnim dniu.

           I na całe to krasowe eldorado
spojrzymy ze szczytu Havraniej Skały,
           A może też wtedy zobaczymy
to czego dotąd nasze oczy widziały:
           inne słowackie krasy,
próbujące klasą dorównać pięknu tejże krainy?
           Niech one na razie cierpliwie
czekają na nasze odwiedziny.

7-9 lipca 2017 roku
Słowacki Raj 4
bo przecież trzy razy to za mało!
Ostatniego lata miała to być wyprawa ostatnia,
lecz Raj to kraina pociągająca i w atrakcje dostatnia;
Piękna i unikatowa, w krasowe formy bogata,
a na dodatek zeszłego roku pojawiła się w niej ferrata -
przez dziki Kysel co po czterdziestu latach został otwarty
i nigdy dotąd przez nas jeszcze nie przebyty.
Wspomnień czar ożywi też bez większego trudu
fascynujący i zawsze urzekający kanion Hornadu.
Zaglądnąć też warto do miasta mistrza Pawła, uroczej Lewoczy,
gdzie w starej świątyni świętego Jakuba każdy zobaczy
najwyższy na świecie ołtarz, wyjątkowy, misternie rzeźbiony,
bo majster Paweł jak Wit Stwosz był bardzo uzdolniony.
Na koniec zaś tej wyprawy - wejdziemy na górę Velka Knola
Drogą niedługą, lecz widokową, co z góry zobaczyć Raj pozwala.
Słowacki Raj od ponad stu lat urodą zniewala człowieka
od czasu odkrycia jej przez taternika Martina Rótha urzeka.
Grupa od tygodni w komplecie jest już zwarta i gotowa,
Kaniony, dzikie potoki czekają - kolejna rajska wyprawa.


Cudowna wyprawa z cudownymi ludźmi!
Dziękujemy cudownym ludziom,
z którymi pokonywaliśmy dzikie i ekscytujące szlaki
Słowackiego Raju.
Byliście wspaniałymi kompanami.

Miało być naprawdę po raz ostatni...
Lecz mówicie: jakże to w czas letni
nie jechać znów do Słowackiego Raju -
pozwolić na zlekceważenie obyczaju.
Nawet gdy niemal wszystko już zwiedzone
te dzikie kaniony wciąż są dla nas atrakcyjne.
Powiadacie też, że trzy dni w raju to za krótko!
skoro tak, to czy na cztery nie będzie zbyt malutko?
No cóż, podoba nam się ten kras,
a więc znów do niego ruszać czas.
A co wrzucimy do programu wyjazdu kolejnego?
Może z każdego roku coś jednego?
Niech piąty epizod w swej rozciągłości
stanie się powrotem do przeszłości,
ruszajmy na stare ścieżki, niech emocje na nowo ożyją
gdy znów pojawimy się w Raju z kolejną misją!

15-18 sierpnia 2018 roku
Słowacki Raj 5
Retrospekcja
Suchá Belá - Veľký Sokol -
- Sokolia dolina - Kyseľ (via ferrata)

Koszulka wodniacka

Tatrzańska rodzinka

Wspomnienie


519 km i 18 dni nieustannej wędrówki
przez najwyższe i najpiękniejsze partie polskich Beskidów
– od kropki do kropki –
najdłuższym górskim szlakiem turystycznym w Polsce


Dorota i Marek Szala
Główny Szlak Beskidzki
- od kropki do kropki -

WYRÓŻNIENIE
prezentacji tego pasjonującego przedsięwzięcia na



za dostrzeżenie piękna wokół nas.

Dziękujemy i cieszymy się bardzo,
że nasza wędrówka Głównym Szlakiem Beskidzkim
nie skończyła się na czerwonej kropce w Ustroniu,
ale tak naprawdę doprowadziła nas aż na
Navigator Festival 2013.

Napisz do nas