-->

Twoja przystań przed kolejną wędrówką i dziennik turystycznych przedsięwzięć.

Głównym grzbietem Wielkiej Fatry - część 3

Przed nami trzeci etap wędrówki głównym grzbietem Wielkiej Fatry. Rozpoczynamy go we wsi Podhradie nad Váhom. Jest to wieś założona w XV wieku u podnóża zamku Sučany, udokumentowana w 1699 roku. Stanowiła osadę podegrodzia dla zamku, który został tu wzniesiony w XIII wieku jako strażnica drogi w kierunku Liptowa. Sučiansky hrad prawdopodobnie zniknął w 1488 roku podczas wyprawy wojennej króla Macieja. Z pierwotnej budowli tego zamku zachowały się jedynie skromne pozostałości murów i wycięcia w skale. Zamek Sučany stał na szczycie góry Smreková, na wysokości 890 m n.p.m. Od południowo-zachodniej strony Smrekovej biegnie Hradská dolina. Od północno-wschodniej otacza ją Hlavná dolina, w którą wchodzimy. Nad wsią Podhradie można również odszukać pozostałości innej niedużej budowli warownej (Bašta), która została wzniesiona w 1430 roku. Według opowieści mieszkańców wsi była ona połączona z zamkiem Sučany podziemnym przejściem.

Podhradie nad Váhom (480 m n.p.m.) Hlavná dolina Tiesňavy, prístrešok (651 m n.p.m.) Pod Javorím, prístrešok (816 m n.p.m.) Koškárovská lúka (1183 m n.p.m.) Kľak (1394 m n.p.m.) Svrčník (1241 m n.p.m.) Svrčnícke sedlo (1175 m n.p.m.) Vyšná Lipová (1220 m n.p.m.) Široké (1132 m n.p.m.) Jarabiná (1313 m n.p.m.) Sedlo za Kečkou (992 m n.p.m.) Kantorská dolina, pamätník SNP (771 m n.p.m.) Kaplna (569 m n.p.m.) Sklabinský Podzámok (507 m n.p.m.)

Ruszamy w drogę o godzinie 8.30 z głównego skrzyżowania dróg wsi Podhradie nad Váhom, przy którym stoi ewangelicki kościół. Ulicą Slatinską kierujemy się na wschód. Mijamy kolejne szeregowo rozmieszczone obejścia wsi, aż wchodzimy na utwardzoną drogę, która wprowadza nas w głąb doliny. Nosi nazwę Hlavná dolina. Po prawej piętrzą się lesiste zbocza góry Smreková, po lewej mamy długi boczny grzbiet, który odchodzi od głównego grzbietu Wielkiej Fatry, dokładnie pomiędzy szczytami Chládkové i Kľak, na który zmierzamy. Przecinamy niedużą polanę, a po niedługim czasie wchodzimy na większą, gdzie znajduje się miejsce odpoczynkowe i drogowskaz Tiesňavy, prístrešok (651 m n.p.m.), gdzie o godzinie 9.15 zatrzymujemy się na kilka minut. Z tego miejsca czeka nas nieco bardziej strome podejście.

Podhradie nad Váhom, kościół.

Podhradie nad Váhom.

Hlavná dolina i Tiesňavy, prístrešok (651 m n.p.m.).

Utwardzoną drogą wspinamy się powyżej dna doliny i płynącego przezeń potoku Podhradský, trawersując zbocza grzbietu wznoszącego się po południowej stronie. Niebawem przemieszczamy się dalej w głąb doliny, aż do ponownego spotkania z potokiem Podhradský, na polanie Pod Javorím, prístrešok (816 m n.p.m.). Z tej polany przechodzimy na mniejszą sąsiednią, gdzie rozstajemy się ciekiem źródliskowym Podhradskiego potoku. Pokonujemy większą, ale krótką stromiznę, powyżej której mamy kolejną polankę. Następnie idąc na południe zdobywamy spokojnie kolejne metry wysokości, przecinamy kolejną polankę z symbolami wiosny – rosną na niej krokusy i pierwiosnki. Widzimy, że w górach wiosna przychodzi trochę później. Bardzo blisko mamy już do węzła szlaków, który wczoraj przechodziliśmy.

Droga ponad doliną Hlavná.



Z polany widać niewielki wycinek Małej Fatry. 

Wchodzimy na wysokie polany Koškárovskiej lúki.

Na tej malowniczej polanie obficie występuje ciemiężyca zielona,
ale znaleźć można również stanowiska innych wiosennych roślin...

Knieć błotna (Caltha palustris).

Pierwiosnek wyniosły (Primula elatior).

Krokus spiski (Crocus scepusiensis).

Mała Fatra widoczna z polan Koškárovskiej lúki.

Śledziennica skrętolistna (Chrysosplenium alternifolium).

Bodziszek leśny (Geranium sylvaticum).

O godzinie 11.20 dochodzimy do węzła szlaków Koškárovská lúka (1183 m n.p.m.), ulokowanego na malowniczej polanie, pokrywającej strome zbocze pod szczytem góry. Gdy przechodziliśmy tędy wczoraj, opuściliśmy to miejsce za znakami żółtego szlaku prowadzącego do Doliny Klackiej (słow. Kľacká dolina). Ten żółty szlak łączy się tutaj z naszym niebieskim, aby wspólnie prowadzić turystów na szczyt Kľak. Czeka nas intensywniejsze podejście, z którym zapoznaliśmy się już podczas wczorajszego zejścia. Dość szybko nam się dzisiaj idzie. Pokonana dotąd droga wydaje się nam być  łatwiejsza i mniej męcząca niż ta z żółtym szlakiem prowadząca do i ze wsi Sklabinský Podzámok.

Przed nami wąski pas leśny, za którym znajduje się węzeł szlaków. 

Węzeł szlaków Koškárovská lúka (1183 m n.p.m.).

Powszelatek malwowiec (Pyrgus malvae).

Stromy stok powyżej węzła szlaków Koškárovská lúka.

Koškárovská lúka ciągnie się w górę stromego zbocza i obdarza bardzo ładnymi widokami na zachód, czyli na znaczne fragmenty grzbietu Małej Fatry. Wyżej nasza ścieżka wchodzi do rzadkiego lasku, w którym widzimy pierwsze białe skały,  z których zbudowany jest szczyt Kľak, bardzo charakterystyczny dla pasma Wielkiej Fatry, podobnie jak jego brat w Małej Fatrze. Na mapach Słowacji można odszukać cztery szczyty o takiej nazwie. Najbardziej znany i dostępny, to właśnie ten w Małej Fatrze, wznoszący się na wysokość 1352 m n.p.m. Kľak w Wielkiej Fatrze jest nieco wyższy i ma 1394 m n.p.m. wysokości. Pozostałe dwa Klaki znaleźć można na Planinie Murańskiej.

Widok na Dolinę Klacką, uchodzącą na Kotlinę Turczańską.

Biele skaly (1448 m n.p.m.) na grzbiecie Małej Fatry.

Mały Krywań (1671 m n.p.m.) w grzbiecie Małej Fatry.

Zbliżenie na Kľak (1351 m n.p.m.) w Małej Fatrze.

Panorama w stronę Doliny Klackiej ze stoków Kľaka.

Na stoku podszczytowym Kľaka.

Zbocze pod szczytem Kľaka.

Kľak (1394 m n.p.m.) zdobywamy o godzinie 12.00. Poznaliśmy go już wczoraj. To jeden z najpotężniejszych i najbardziej widocznych szczytów w zachodnio-turczańskiej odnodze głównego grzbietu Wielkiej Fatry, bardzo urozmaicony, jeśli chodzi o budowę geologiczną. Mamy na nim ważne skrzyżowanie oznakowanych szlaków turystycznych. Na szczycie znajduje się schowek z książką wejść. Sama wierzchowina nie jest zbyt rozległa, ale raczej nie ma problemu ze znalezieniem sobie miejsca, aby przysiąść na nim.

Kľak olśniewa rozległym, panoramicznym widokiem. Dzięki znacznej wysokości i położeniu na skraju Wielkiej Fatry zapewnia widok na wiele szczytów Wielkiej Fatry, Małą Fatrę, Choczańskie Wierchy, Tatry Zachodnie, a przy odpowiednich warunkach także część Tatr Niskich i Beskidu Morawsko-Śląskiego. Szczególnie ładnie widać stąd całą Małą Fatrę – część Luczańską od Kľaka przez Martinské Hole i Minčol, a potem część Krywańska od szczytu Suchy przez Wielki Krywań, Chleb aż do Stoha i Wielkiego Rozsutca. Wyjątkowo efektownie prezentuje się widok na południu, w którym widzimy piękny wieniec szczytów Wielkiej Fatry. Z pewnością ciekawie byłoby tu jeszcze kiedyś powrócić. Zrobilibyśmy to z przyjemnością.

Tutaj mamy zejście ze szczytu.

Wierzchołek od południa.

Żal opuszczać szczyt, ale Kľak jest dopiero początkiem naszego kolejnego odcinka głównego grzbietu Wielkiej Fatry, który zamierzamy przemaszerować. Przed nami wiele ciekawych miejsc do zobaczenia, a więc w drogę. O godzinie 12.30 zaczynamy schodzić stromo skrajem wysokogórskich łąk. Są częścią dawnej hali pasterskiej Stankovská hoľa. Nieco poniżej mamy trochę skałek, na których warto podeprzeć się rękoma w czasie zejścia. Nie jest trudno, ale ręce przydają się tutaj.

Początek stromego zejścia.

Urwiste zejście po południowej stronie Kľaka.

Skosem w dół przez trawki.

Krótka ścieżka trawersowa. 

Nad rynienką.

Południowe skały budujące szczyt Kľaka.

Wnet osiągamy siodło przełęczy, za którym znajduje się niewielki garb, a za nim właściwą przełęcz pozbawioną lasu, która poprzedza niewybitny Svrčník (1241 m n.p.m.). Z bezleśnej przełęczy możemy popatrzeć na dwa szybowce kołujące nad nami. Potem wspinamy się na kolejny szczyt. Wpierw osiągamy bezimienny wierzchołek, a za nim właściwy wierzchołek oddzielony płytką przełęczą. Grzbiet jest dość wąski, zadrzewienie niezbyt gęste, ubrane w jaskrawo zielone, młode listki. Wpada do nas mnóstwo promieni słonecznych. Pachnie wiosennie. Połacie szczawika zajęczego (Oxalis acetosella) od razu przywołują nam wspomnienia z początku zeszłorocznej drogi przez Małą Fatrę. Svrčník posiada kilka urokliwych skalnych wychodni, które znajdują się przy naszej ścieżce.

Przełęcz pod Kľakiem.

Szybowce.

Po drugiej stronie przełęczy na szlaku w stronę szczytu Svrčník.


Krzyżownica gorzka (Polygala amara).

Wiosennie zielono.

Niewielki uskok.


Szczawik zajęczy (Oxalis acetosella).

Skałki przed szczytem Svrčník.

Svrčník (miejsce znajdujące się nieco za wierzchołkiem).

Lepiężnik biały (Petasites albus).

Ścieżka na Svrčnícke sedlo.

Ze Svrčníka schodzimy na Svrčnícke sedlo. Przełęcz tę osiągamy o godzinie 13.15. Svrčnícke sedlo (1175 m n.p.m.) porośnięte jest lasem niczym dzicz, ale to jedno z nielicznych miejsc w Wielkiej Fatrze, gdzie można legalnie rozbić biwak i zostać na noc (wszak to obszar parku narodowego). Około 250 metrów po zachodniej stronie zlokalizowane jest źródło Svrčnícky prameň.

Podchodzimy dalej niezbyt strome zbocze. Za sobą pokazuje się nam grzbiet, który już pokonaliśmy z Kľakiem na końcu. Przed nami Vyšná Lipová (1220 m n.p.m.). Od przełęczy do tego szczytu mamy jakieś 700 metrów dystansu plus przewyższenie do pokonania. 

Svrčnícke sedlo (1175 m n.p.m.).

Widok na Kľak (ostatni widoczny szczyt na grzbiecie). 

Vyšná Lipová (1220 m n.p.m.).

Wierzchołek Vyšná Lipová przechodzimy o godzinie 13.35. Ścieżka szlaku skręca tutaj w lewo, a las dalej jest gęściejszy i starszy. Słyszymy łamanie suchych gałązek po stronie wschodniej. Słychać, że coś tam chodzi, ale znajduje się poza obszarem naszego widzenia. Może to niedźwiedź? Całkiem możliwe. Wszyscy wiedzą, że Wielka Fatra jest jedną z najważniejszych ostoi tego drapieżnika na Słowacji. Jeśli jednak zastosujemy się do kilku podstawowych zasad, możemy w ogóle go nie spotkać. Najlepsza jest profilaktyka. Lepiej, żeby niedźwiedź usłyszał nas i oddalił się od nas spokojnie. Wystarczy, że usłyszy nasze kroki, bądź odgłos kijków trekkingowych. A co, jeśli mimo wszelkich środków ostrożności dojdzie do spotkania? W takich momentach również ważna jest również wiedza o tym, jak się zachować. Przede wszystkim nie wrzeszczeć i nie uciekać, choć zwykle nogi podpowiadają zupełnie coś przeciwnego. Niedźwiedź potrafi być szybszy niż najszybszy człowiek świata, za jakiego uchodzi jamajski sprinter Usain Bolt. Do dziś jest on niekwestionowanym rekordzistą świata w biegu na 100 metrów z fenomenalnym czasem 9,58 sek. (ustanowionym w 2009 roku), co daje średnią prędkość blisko 37,58 km/h. W trakcie tego biegu osiągnął maksymalną prędkość rzędu 44,72 km/h. Niedźwiedzie to również niezwykle szybkie zwierzęta, które na krótkich dystansach mogą osiągać prędkość powyżej 40 km/h, a nawet 65 km/h, dlatego z łatwością dogonią każdego człowieka. W razie spotkania z nim ucieczka jest nieskuteczna i niebezpieczna. Niedźwiedzie świetnie wspinają się po drzewach (zwłaszcza młode osobniki) i są doskonałymi pływakami (potrafią płynąć z prędkością do około 10 km/h). W razie napotkania niedźwiedzia należy unikać kontaktu wzrokowego, bo uporczywe patrzenie w oczy zwierzęcia może być odebrane jako wyzwanie do walki. Warto coś mówić spokojnym głosem, aby niedźwiedź zidentyfikował Cię jako człowieka, a nie zdobycz. Pomóc może pozorne zwiększenie swojego rozmiaru np. poprzez spokojne uniesienie rąk nad głowę lub kijków trekkingowych.

Gdyby jednak doszło do bezpośredniego ataku trzeba położyć się na brzuchu i spleść dłonie na karku, aby chronić głowę i szyję, plecak zaś zostawiony na plecach będzie działał jak tarcza obronna. Jakakolwiek walka może tylko pogorszyć sytuację. Ponadto należy rozszerzyć szeroko nogi, aby utrudnić obrócenie na plecy. Jednym z najskuteczniejszych środków obrony ostatniej szansy jest specjalistyczny gaz na niedźwiedzie (tzw. bear spray). Różni się od zwykłego gazu pieprzowego znacznie większą pojemnością (zazwyczaj powyżej 200 ml), potężnym ciśnieniem oraz zasięgiem dochodzącym do 10 metrów. Zabierając taki gaz ze sobą trzeba oczywiście umieć się nim bezpiecznie posługiwać i odpowiednio nosić.

Vyšná Lipová.

W stronę przełęczy Široké.

Tymczasem oddaliliśmy się od podejrzanych odgłosów z głębi lasu, ale w pamięci mamy kilka spotkań z niedźwiedziem przy szlaku, które uświadomiły nam, że możliwości takiego spotkania lepiej nie bagatelizować. Wszystko jest możliwe, a szczególnie w tych dzikich górach. Ścieżka przyjemnie prowadzi nas przez gęsty las. Od szczytu Vyšná Lipová główny grzbiet skręcił na południowy wschód do mało wyróżniającego się bezimiennego szczytu o wysokości 1197 m n.p.m. Za nim o godzinie 13.55 schodzimy na przełęcz Široké (1132 m n.p.m.). Mamy stąd nieco ponad 1,5 km na szczyt Jarabiná (1313 m n.p.m.).

Široké (1132 m n.p.m.).

Jednostajnie i łagodnie podchodzimy na kolejny szczyt głównego grzbietu Wielkiej Fatry. Widoczność ze szlaku ogranicza zalesienie, ale z kilku zarastających polan pokazują się nam inne wzniesienia Wielkiej Fatry, czy też masyw Veľký Choč i fragmenty Niżnych Tatr. Od szczytu Vyšná Lipová w kierunku zachodnim odchodzi grzbiet boczny, kończący się u zbiegu potoków Kantorskiego i Štiavnickiego, które odwadniają zachodnią część grzbietu do rzeki Wag. Krótszy grzbiet odchodzi w stronę doliny Ľubochnianská, w której zbierają się liczne dopływy ze wschodnich zboczy, zasilając potok Ľubochnianki, który z kolei jest dopływem Wagu. O godzinie 14.40 docieramy na Jarabinę.

Polany w drodze na Jarabinę.

Od czasu do czasu pokazują się nam fragmenty Niżnych Tatr.

Widok na Rakytov (1567 m n.p.m.) - jeden z najwyższych szczytów Wielkiej Fatry.

Młodniki przed szczytem Jarabiná.

Jarabiná (1313 m n.p.m.) oferuje ciekawe widoki na okoliczne szczyty – Małą Fatrę, Orawską Magurę, a przy dobrej przejrzystości powietrza również na Beskid Morawsko-Śląski. Okolice masywu Jarabiny otaczają liczne doliny, a część szczytu pokryta jest górskimi łąkami. Jarabiná stanowi zwornik: w kierunku zachodnim odchodzi od niej długi boczny grzbiet ze szczytem Kečka oddzielający dwie doliny: Hornojasenská dolina i Kantorská dolina. W kierunku północno-wschodnim do Ľubochniańskiej doliny opada krótszy grzbiet oddzielający dwie dolinki będące odnogami Ľubochniańskiej doliny. Na Jarabinie odpoczywamy do godziny 15.00.

Jarabiná - panorama północno-wschodnia.

Jarabiná - panorama południowo-wschodnia.

Opuszczamy szczyt Jarabiny.

Na Jarabinie opuszczamy główny grzbiet Wielkiej Fatry. Kierujemy się na zachodni boczny grzbiet ze szczytem Kečka, skąd zejdziemy do Kantorskiej doliny. Schodzimy ze szczytu ścieżką wzdłuż granicy dawnego rezerwatu przyrody Madačov (mamy go po lewej stronie), którego celem była ochrona zbiorowisk lasów jodłowo-bukowych i świerkowych z występowaniem cisa pospolitego (Taxus baccata), obecnie objętych obszarem Parku Narodowego Wielka Fatra (słow. Národní park Velká Fatra). Zielony i niebieski szlak sprowadzają nas na przełęcz Sedlo za Kečkou (992 m n.p.m.), skąd na północ do Doliny Kantorskiej.

Od Sedlo za Kečkou szlak skręca na prawo do rozjeżdżonej, błotnistej drogi, która w rzeczywistości stanowi również koryto strumienia wypływającego pod przełęczą. Znaki szlaku kierują nas do świerkowego lasu po drugiej stronie, a następnie wiodą nieco powyżej łożyska doliny potoku Kantorský, aż do gruntowej drogi, którą dalej wygodnie podążamy w dół doliny.

Jodła pospolita (Abies alba).

Wzdłuż rezerwatu przyrody Madačov. 

Niedaleko przed przełęczą.

Sedlo za Kečkou (992 m n.p.m.).

Poniżej Sedla za Kečkou nieco trudniej znaleźć znaki szlaku.

Po pewnym czasie wchodzimy na skraj polany Kantorská lúka (780 m n.p.m.), gdzie u zbiegu potoków przy naszym szlaku turystycznym stoi pomnik słowackiego powstania narodowego. Został postawiony w tym miejscu dla upamiętnienia faktu, iż w tej dolinie, w sierpniu 1944 roku, jeszcze przed rozpoczęciem SNP, znajdował się punkt zborny uczestników ruchu oporu i tu mieściły się pierwsze sztaby oddziałów partyzanckich. Pierwszy oddział przybył tu 8 sierpnia i była to 35-osobowa grupa francuskich jeńców wojennych, uciekinierów z obozów na terenie Węgier (dowódca: Georges de Lannurien). W tym samym dniu zjawiła się tu grupa rosyjskich partyzantów P. A. Wieliczki, zrzucona na spadochronach w nocy z 25 na 26 lipca w rejonie Liptovskiej Osady, później dołączył 70-osobowy oddział słowacki Gejzy Lacko z rejonu Kremnicy. W następnych dniach pojawiały się kolejne różnej wielkości grupy słowackich ochotników, głównie z miejscowości na terenie Kotliny Turczańskiej. W dniach 13-18 sierpnia zaczęła się tu formować 1 Czechosłowacka Brygada Partyzancka M. R. Štefánika. Po upadku powstania i wycofaniu się walczących oddziałów w góry w tutejszej dolinie, w której pozostały ukryte zasoby broni, amunicji i innego wyposażenia wojskowego, operował oddział „Kantor”.

Kantorská lúka. Pomnik SNP.

Biegacz skórzasty (Carabus coriaceus).

Podążamy bitą drogą gruntową w kierunku wsi Sklabinský Podzámok, którą poznaliśmy już wczoraj, kiedy kończyliśmy w niej drugi etap naszej wędrówki. Na szlaku napotykamy biegacza skórzastego. Wcześnie wyrusza na polowanie. To drapieżny chrząszcz prowadzący skryty i nocny tryb życia. W ciągu dnia ukrywa się w ciemnych, wilgotnych miejscach (np. pod opadłymi liśćmi, korą, kamieniami czy w mchu), a zwykle po zmroku aktywizuje się w poszukiwaniu pożywienia. Poluje na ślimaki, dżdżownice, larwy owadów i gąsienice. Wstrzykuje w ciało ofiary soki trawienne, a następnie wysysa jej upłynnione wnętrze.

Żmija zygzakowata (Vipera berus).

Trochę dalej drogę przecina nam młodziutka żmija zygzakowata. Szybciutko umyka na skraj drogi, bo z pewnością wyczuła drganie drogi, po której maszerujemy. To jej pora polowań - późnym popołudniem lub wieczorem, gdy wygrzeje się już na słońcu, wyrusza na poszukiwanie drobnych gryzoni (np. nornic, myszy), płazów oraz jaszczurek. Poluje z zasadzki, ale jest też osobnikiem aktywnie tropiącym. Po polowaniu będzie szukać noclegu w szczelinach skalnych, pod kamieniami, w norach gryzoni lub pod gęstą roślinnością czy korzeniami drzew.

Do wsi Sklabinský Podzámok docieramy o godzinie 17.30. Jej nazwa związana jest z początkowymi dziejami wsi, kiedy rozwijała się jako wieś służebna zamku Sklabiňa, którego ruiny wznoszą się na wzgórzu na zachód od wsi. Obecnie po zamku Sklabiňa pozostały rozległe ruiny położone w dolnej części Kantorskej doliny. Powstał prawdopodobnie w XIII wieku. Do połowy XVIII wieku był siedzibą komitatu turczańskiego (Komitat Turóc). Na przestrzeni wieków przechodził w ręce różnych właścicieli i był wielokrotnie przebudowywany, a znaczące zmiany wiązały się z obroną przed zagrożeniem tureckim. Górny zamek został opuszczony około 1700 roku, dolny dwór padł ofiarą niemieckich faszystów, którzy spalili go wraz z jego obszernymi zbiorami w 1944 roku. Z dawnego zamku zachowały się mury kaplicy, wież, pałaców i fortyfikacji. Ruinami zamku zarządza obecnie stowarzyszenie obywatelskie, które zajmuje się jego ratowaniem i udostępnia go publiczności wraz ze ścieżką dydaktyczną i ekspozycjami.

Kończymy już przyjemny trzeci etap wędrówki głównym grzbietem Wielkiej Fatry. Było dużo słońca, nie brakowało też pięknych widoków, a cała trasa okazała się w sumie stosunkowo łatwa, bez forsownych i długich stoków, na podobieństwo wczorajszego podejścia na Chládkové, czy dzień wcześniej na Kopę. Wielka Fatra jest pasmem rozległym, a co za tym idzie, aby dostać się czy zejść z głównego grzbietu tego pasma, zwykle trzeba pokonać długi dystans. Dzisiaj skończyliśmy dość wcześnie. Resztę dnia wykorzystamy na odpoczynek w Martinie. Mamy tam świetny pensjonat Čierna Pani, z doskonałą lokalizacją, wyśmienitym jedzeniem i piwem, a przede wszystkim z miłą i niezwykle pomocną obsługą gospodarzy. Z pewnością będziemy chcieli kiedyś do niego wrócić. Już umieściliśmy go na liście TOP naszych obiektów noclegowych.


Na trasie
Kľak (1394 m n.p.m.)
Široké (1132 m n.p.m.)
Jarabiná (1313 m n.p.m.)
Udostępnij:
Location: 038 03 Sklabinský Podzámok, Słowacja

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszymy się, że tu jesteś! Mamy nadzieję, że wpis ten był ciekawy i podobał Ci się. Jeśli tak, to będzie nam miło, gdy podzielisz się nim ze znajomymi albo dasz nam o tym znać komenterzem. Dzięki temu będziemy wiedzieć, że warto dalej pisać.


Życie jest zbyt krótkie, aby je przegapić.

Liczba wyświetleń

Popularne posty (ostatnie 30 dni)

Etykiety

Archiwum bloga

Z nimi w górach bezpieczniej

Zapamiętaj !
NUMER RATUNKOWY
W GÓRACH
601 100 300

Mapę miej zawsze ze sobą

Stali bywalcy

Odbiorcy


Wyrusz z nami na

Główny Szlak Beskidu Wyspowego


ETAP DATA, ODCINEK
1
19.11.2016
[RELACJA]
Szczawa - Jasień - Ostra - Ogorzała - Mszana Dolna
2
7.01.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Potaczkowa - Rabka-Zdrój
3
18.02.2017
[RELACJA]
Rabka-Zdrój - Luboń Wielki - Przełęcz Glisne
4
18.03.2017
[RELACJA]
Przełęcz Glisne - Szczebel - Kasinka Mała
5
27.05.2017
[RELACJA]
Kasinka Mała - Lubogoszcz - Mszana Dolna
6
4.11.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Ćwilin - Jurków
7
9.12.2017
[RELACJA]
Jurków - Mogielica - Przełęcz Rydza-Śmigłego
8
20.01.2018
[RELACJA]
Przełęcz Rydza-Śmigłego - Łopień - Dobra
9
10.02.2018
[RELACJA]
Dobra - Śnieżnica - Kasina Wielka - Skrzydlna
10
17.03.2018
[RELACJA]
Skrzydlna - Ciecień - Szczyrzyc
11
10.11.2018
[RELACJA]
Szczyrzyc - Kostrza - Tymbark
12
24.03.2019
[RELACJA]
Tymbark - Kamionna - Żegocina
13
14.07.2019
[RELACJA]
Żegocina - Łopusze - Laskowa
14
22.09.2019
[RELACJA]
Laskowa - Sałasz - Męcina
15
17.11.2019
[RELACJA]
Męcina - Jaworz - Limanowa
16
26.09.2020
[RELACJA]
Limanowa - Łyżka - Pępówka - Łukowica
17
5.12.2020
[RELACJA]
Łukowica - Ostra - Ostra Skrzyż.
18
6.03.2021
[RELACJA]
Ostra Skrzyż. - Modyń - Szczawa

Smaki Karpat

Wołoskimi śladami

Główny Szlak Beskidzki

21-23.10.2016 - wyprawa 1
Zaczynamy gdzie Biesy i Czady,
czyli w legendarnych Bieszczadach

BAZA: Ustrzyki Górne ODCINEK: Wołosate - Brzegi Górne
Relacje:
13-15.01.2017 - Bieszczadzki suplement do GSB
Biała Triada z Biesami i Czadami
BAZA: Ustrzyki Górne
Relacje:
29.04.-2.05.2017 - wyprawa 2
Wielka Majówka w Bieszczadach
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Brzegi Górne - Komańcza
Relacje:
16-18.06.2017 - wyprawa 3
Najdziksze ostępy Beskidu Niskiego
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Komańcza - Iwonicz-Zdrój
Relacje:
20-22.10.2017 - wyprawa 4
Złota jesień w Beskidzie Niskim
BAZA: Iwonicz ODCINEK: Iwonicz-Zdrój - Kąty
Relacje:
1-5.05.2018 - wyprawa 5
Magurskie opowieści
i pieśń o Łemkowyni

BAZA: Zdynia ODCINEK: Kąty - Mochnaczka Niżna
Relacje:
20-22.07.2018 - wyprawa 6
Ziemia Sądecka
BAZA: Krynica-Zdrój ODCINEK: Mochnaczka Niżna - Krościenko nad Dunajcem
Relacje:
7-9.09.2018 - wyprawa 7
Naprzeciw Tatr
BAZA: Studzionki, Turbacz ODCINEK: Krościenko nad Dunajcem - Rabka-Zdrój
Relacje:
18-20.01.2019 - wyprawa 8
Zimowe drogi do Babiogórskiego Królestwa
BAZA: Jordanów ODCINEK: Rabka-Zdrój - Krowiarki
Relacje:
17-19.05.2019 - wyprawa 9
Wyprawa po wschody i zachody słońca
przez najwyższe partie Beskidów

BAZA: Markowe Szczawiny, Hala Miziowa ODCINEK: Krowiarki - Węgierska Górka
Relacje:
22-24.11.2019 - wyprawa 10
Na śląskiej ziemi kończy się nasza przygoda
BAZA: Równica ODCINEK: Węgierska Górka - Ustroń
Relacje:

GŁÓWNY SZLAK WSCHODNIOBESKIDZKI

termin 1. wyprawy: 6-15 wrzesień 2019
odcinek: Bieszczady Wschodnie czyli...
od Przełęczy Użockiej do Przełęczy Wyszkowskiej


termin 2. wyprawy: wrzesień 2023
odcinek: Gorgany czyli...
od Przełęczy Wyszkowskiej do Przełęczy Tatarskiej


termin 3. wyprawy: wrzesień 2024
odcinek: Czarnohora czyli...
od Przełęczy Tatarskiej do Gór Czywczyńskich

Koszulka Beskidzka

Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu - koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.
Wykonana z poliestrowej tkaniny o wysokim stopniu oddychalności. Nie chłonie wody, ale odprowadza ją na zewnątrz dając wysokie odczucie suchości. Nawet gdy pocisz się ubranie nie klei się do ciała. Wilgoć łatwo odparowuje z niej zachowując jednocześnie komfort cieplny.

Fascynujący świat krasu

25-27 lipca 2014 roku
Trzy dni w Raju... Słowackim Raju
Góry piękne są!
...można je przemierzać w wielkiej ciszy i samotności,
ale jakże piękniejsze stają się, gdy robimy to w tak wspaniałym towarzystwie – dziękujemy Wam
za trzy niezwykłe dni w Słowackim Raju,
pełne serdeczności, ciekawych pogawędek na szlaku
i za tyleż uśmiechu.
24-26 lipca 2015 roku
Powrót do Słowackiego Raju
Powróciliśmy tam, gdzie byliśmy roku zeszłego,
gdzie natura stworzyła coś niebywałego;
gdzie płaskowyże pocięły rokliny,
gdzie Spisza i Gemeru łączą się krainy;
by znów wędrować wąwozami dzikich potoków,
by poczuć na twarzy roszące krople wodospadów!
To czego jeszcze nie widzieliśmy – zobaczyliśmy,
gdy znów w otchłań Słowackiego Raju wkroczyliśmy!


19-21 sierpnia 2016 roku
Słowacki Raj 3
Tam gdzie dotąd nie byliśmy!
Przed nami kolejne trzy dni w raju… Słowackim Raju
W nieznane nam dotąd kaniony ruszymy do boju
Od wschodu i zachodu podążymy do źródeł potoków
rzeźbiących w wapieniach fantazję od wieków.
Na koniec pożegnalny wąwóz zostanie na południu,
Ostatnia droga do przebycia w ostatnim dniu.

           I na całe to krasowe eldorado
spojrzymy ze szczytu Havraniej Skały,
           A może też wtedy zobaczymy
to czego dotąd nasze oczy widziały:
           inne słowackie krasy,
próbujące klasą dorównać pięknu tejże krainy?
           Niech one na razie cierpliwie
czekają na nasze odwiedziny.

7-9 lipca 2017 roku
Słowacki Raj 4
bo przecież trzy razy to za mało!
Ostatniego lata miała to być wyprawa ostatnia,
lecz Raj to kraina pociągająca i w atrakcje dostatnia;
Piękna i unikatowa, w krasowe formy bogata,
a na dodatek zeszłego roku pojawiła się w niej ferrata -
przez dziki Kysel co po czterdziestu latach został otwarty
i nigdy dotąd przez nas jeszcze nie przebyty.
Wspomnień czar ożywi też bez większego trudu
fascynujący i zawsze urzekający kanion Hornadu.
Zaglądnąć też warto do miasta mistrza Pawła, uroczej Lewoczy,
gdzie w starej świątyni świętego Jakuba każdy zobaczy
najwyższy na świecie ołtarz, wyjątkowy, misternie rzeźbiony,
bo majster Paweł jak Wit Stwosz był bardzo uzdolniony.
Na koniec zaś tej wyprawy - wejdziemy na górę Velka Knola
Drogą niedługą, lecz widokową, co z góry zobaczyć Raj pozwala.
Słowacki Raj od ponad stu lat urodą zniewala człowieka
od czasu odkrycia jej przez taternika Martina Rótha urzeka.
Grupa od tygodni w komplecie jest już zwarta i gotowa,
Kaniony, dzikie potoki czekają - kolejna rajska wyprawa.


Cudowna wyprawa z cudownymi ludźmi!
Dziękujemy cudownym ludziom,
z którymi pokonywaliśmy dzikie i ekscytujące szlaki
Słowackiego Raju.
Byliście wspaniałymi kompanami.

Miało być naprawdę po raz ostatni...
Lecz mówicie: jakże to w czas letni
nie jechać znów do Słowackiego Raju -
pozwolić na zlekceważenie obyczaju.
Nawet gdy niemal wszystko już zwiedzone
te dzikie kaniony wciąż są dla nas atrakcyjne.
Powiadacie też, że trzy dni w raju to za krótko!
skoro tak, to czy na cztery nie będzie zbyt malutko?
No cóż, podoba nam się ten kras,
a więc znów do niego ruszać czas.
A co wrzucimy do programu wyjazdu kolejnego?
Może z każdego roku coś jednego?
Niech piąty epizod w swej rozciągłości
stanie się powrotem do przeszłości,
ruszajmy na stare ścieżki, niech emocje na nowo ożyją
gdy znów pojawimy się w Raju z kolejną misją!

15-18 sierpnia 2018 roku
Słowacki Raj 5
Retrospekcja
Suchá Belá - Veľký Sokol -
- Sokolia dolina - Kyseľ (via ferrata)

Koszulka wodniacka

Tatrzańska rodzinka

Wspomnienie


519 km i 18 dni nieustannej wędrówki
przez najwyższe i najpiękniejsze partie polskich Beskidów
– od kropki do kropki –
najdłuższym górskim szlakiem turystycznym w Polsce


Dorota i Marek Szala
Główny Szlak Beskidzki
- od kropki do kropki -

WYRÓŻNIENIE
prezentacji tego pasjonującego przedsięwzięcia na



za dostrzeżenie piękna wokół nas.

Dziękujemy i cieszymy się bardzo,
że nasza wędrówka Głównym Szlakiem Beskidzkim
nie skończyła się na czerwonej kropce w Ustroniu,
ale tak naprawdę doprowadziła nas aż na
Navigator Festival 2013.

Napisz do nas