-->

Twoja przystań przed kolejną wędrówką i dziennik turystycznych przedsięwzięć.

Głównym grzbietem Wielkiej Fatry - część 2

Podobnie jak wczoraj szybko zanurzymy się dzisiaj w lasach Wielkiej Fatry. Wiemy, że kolejne dni będą wymagały od nas więcej cierpliwości podczas powrotów na główny grzbiet tego pasma, ale dzisiaj czeka nas stosunkowo krótkie podejście z uroczymi niespodziankami.

Vodná nádrž Krpeľany (420 m n.p.m.) Ľubochnianske sedlo (762) Tlstý diel (980 m n.p.m.) Vyšné Rudno (1056 m n.p.m.) Príslop Sedlo Príslop (935 m n.p.m.) Chládkové (1240 m n.p.m.) Kľak (1394 m n.p.m.) Koškárovská lúka (1183 m n.p.m.) Huľkovo (952 m n.p.m.) Lajošová (785 m n.p.m.) Kaplna (569 m n.p.m.) Sklabinský Podzámok (507 m n.p.m.)


Krpeľany to wieś, o której wspominaliśmy wczoraj podczas schodzenia z Przełęczy Lubochniańskiej wzdłuż linii wysokiego napięcia. Dzisiaj w tej wsi rozpoczynamy drugi etap wędrówki, tuż przy zaporze wodnej utworzonej w latach 1952–1957 na rzece Wag. Podnosi ona poziom wody rzeki Wag o około 10 m, tworząc zbiornik o objętości około 8,3 mln m³. Jest ona częścią systemu zapór zwanych Kaskadami Wagu (słow. Vážska kaskáda). Rzeka Wag jest najdłuższą słowacką rzeką, tworzoną przez mniejsze rzeki wypływające z Tatr Wysokich (Biały Wag) i Niżnych Tatr (Czarny Wag). Płynie na zachód i po przedarciu się przez Wielką i Małą Fatrę skręca na południe w pobliżu Żyliny. Wpada do Dunaju koło wsi Komarna. Przed zbudowaniem Kaskad Wagu rzeka ta była w przeszłości przyczyną wielu powodzi. Kaskady Wagu tworzy system 22 zapór i elektrowni wodnych. Pierwszą z nich jest Liptovská Mara, a ostatnia znajduje się w Madunicach. Zbiornik Krpeľany znajduje się poniżej ujścia rzeki Orawy, od którego Wag zaczyna tworzyć Kraľoviansky Meander (Królewski Meander) objęty IV stopniem ochrony, znajdując się jednocześnie w obszarze Parku Narodowego Mała Fatra.

Najstarsza pisemna wzmianka o osadzie Krpeľany pochodzi z 1430 roku, kiedy należała do majątku Sučiansky. Jego właściciele zmieniali się później wielokrotnie. W 1600 roku wieś liczyła 14 domów, a w 1825 roku Krpeľany liczyły 326 mieszkańców zasiedlających 52 domy. Utrzymywali się oni z rolnictwa, hodowli bydła, pszczelarstwa, wyrębu i obróbki drewna, wypalania wapna i rafinacji. Po zniesieniu poddaństwa nastąpił stopniowy rozwój przemysłu i handlu, który przyspieszył po uruchomieniu Kolei Koszycko-Bogumińskiej i przedłużeniu drogi przez dolinę Wagu do Liptowa. Komunikację na drugi brzeg rzeki realizowano wówczas przy pomocy łodzi, działały też promy. W 1890 roku Krpeľany liczyły 78 domów i 410 mieszkańców. We wsi istniały: szkoła, drewniana dzwonnica, 4 karczmy, 2 młyny wodne, a wśród wykonywanych zawodów wymieniano kowala, kuśnierza i szewca. Na początku XX wieku wielu mieszkańców wyemigrowało do Ameryki za pracą, zaś I wojna światowa pochłonęła wiele ofiar. W 1921 roku Krpeľany liczyły 81 domów i 402 mieszkańców. W okresie II wojny światowej mieszkańcy brali udział w słowackim powstaniu narodowym, a we wsi działał nielegalny ośrodek dla uchodźców i komitet narodowy. Po zakończeniu wojny życie mieszkańców wsi zaczęło wracać do normalności. Odbudowano linię kolejową i budynki. Wybudowano wodociągi i wykopano kanał regulacyjny dla Wagu. Powstała również nowa zabudowa na prawym brzegu Wagu. Obie części wsi złączyły się w jedną całość, po tym jak Wag zmienił swój bieg nowym korytem, a stare koryto zostało zasypane.

Drogowskaz naszego szlaku dojściowego na główny grzbiet Wielkiej Fatry mamy przy zaporze Krpeľany. Odchodzi stąd żółty szlak na Kopę (1188 m n.p.m.) oraz zielony na Lubochnianske sedlo (762 m n.p.m.). O godzinie 8.10 kierujemy się wpierw na starą drogę zwaną „Przy Młynie” (Pri mlyne). Nasz szlak pokrywa się ze ścieżką edukacyjną „Krpelianska tiesňava”. Wprowadza nas w dolinkę bezimiennego potoku.

Chata „Tiešňava” przy polu biwakowo-kempingowym.

Mijamy pole namiotowo-campingowe, przy którym stoi nieduża drewniana chata „Tiešňava” z możliwością wynajęcia. To ulubiony zakątek dla mieszkańców okolic na rodzinne spacery z dziećmi. W górnych częściach wyciągu narciarskiego znajduje się atrakcja - ogromna huśtawka. Z jej okolicy pokazują się ładne widoki. Okolice chaty są pełne niespodzianek, szczególnie dla dzieci. Stoi tutaj gigantyczna ławka, na którą trzeba się wdrapać po drabince, aby usiąść. Stoją też zabawne postacie z drewna i drewniany traktor. Koryto z pitną wodą, która może orzeźwić i zaspokoić pragnienie w upalny dzień.

Podążając za zielonymi znakami przechodzimy przez urokliwy wąwóz Krpelianska tiesňava, skryty w ładnym, wręcz magicznym lesie. Skały po bokach wąwozu zdradzają, że to właśnie woda go stworzyła w dalekiej przeszłości. Przechodzimy przez mostki, stopnie i zabezpieczone barierkami ścieżki na stokach. Tablice informacyjne wprowadzają nas w urodę tego miejsca i jego przyrodę, a także przypominają historię dawnego kamieniołomu, który niegdyś tutaj działał.

Krpelianska tiesňava.

Wąwóz jest cichy, magiczny, jakby nikt dawno w nim nie był. Chłodny cień drzew oraz ledwie szemrzący potok tworzą oazę spokoju, idealną do ucieczki od miejskiego hałasu. Z wąwozu Krpelianska tiesňava wychodzimy na polanę Košariská, skąd mamy pierwsze widoki na Małą Fatrę i jeszcze tylko około 1,5 km do Przełęczy Lubochniańskiej. Powyżej polany Košariská przecinamy leśną drogę, a później mijamy odejście nieznakowanej ścieżki do schronu turystycznego znajdującego się pod szczytem Fatry (938 m n.p.m.).

Polana Košariská.

Podążamy dalej wygodnymi drogami leśnymi. Słońce usiłuje przebić się przez wiosennie zieloną koronę drzew. Mamy piękny czas rozkwitania wiosny. Wokół jest soczyście zielono. Drzewa wypuściły młodziutkie listki, a na polanach i w poszyciu lasu pojawiło się wiele wczesnych kwiatów. O godzinie 9.05 wychodzimy z lasu. Widok siodła Przełęczy Lubochniańskiej ukazuje się nam nagle i doznajemy pewnego zaskoczenia, że to już, po niespełna jednej godzinie od rozpoczęcia wędrówki jesteśmy tutaj z powrotem. 

Droga na Przełęcz Lubochniańską.

Przełęcz Lubochniańska (słow. Ľubochnianske sedlo; 701 m n.p.m.) i Tlstý diel przed nami.

Przez Przełęcz Lubochniańską przechodzi tzw. „wielkofatrzańska magistrala”, która prowadzić nas będzie przez dalszy ciąg głównego grzbietu Wielkiej Fatry. Najpierw czeka nas podejście na Tlstý diel. Ostre, ale niezbyt długie i atrakcyjne jeśli chodzi o widoki. Jego masyw porośnięty jest lasem, ale powyżej przełęczy Lubochniańskiej, jak też w szczytowych partiach znajdują się pozostałości dawnych hal pasterskich. To miejsce będące świetnym punktem widokowym, przede wszystkim na stronę północną, gdzie podziwiać można wspaniałą Małą Fatrę rozciągającą się za Kotliną Turczańską. Na polanie znaleźć można stary drewniany szałas, pełniący funkcję schronu turystycznego. 

Mała Fatra z podejścia na Tlstý diel.

Polany pod szczytem Tlstý diel.

Kolejne szczyty widoczne z Tlstý dielu, które na nas czekają

Po kilkudziesięciu minutach wkraczamy do lasu. Niebawem zbocze łagodnieje, a drzewa zaczynają ustępować miejsca trawiastym połoninom. To znak, że dotarliśmy w okolice szczytu Tlstý dielu (990 m n.p.m.). Przestrzeń wokół szczytu otwiera się, ukazując rozległe, falujące łąki, a dalej niezwykle malownicze panoramy. Szczyt Tlstý diel wznosi się na wysokość 990 m n.p.m. Jego wierzchołek porośnięty jest lasem, ale na zejściu z niego mamy kolejne polany z prześlicznymi wystawami na południe. Grzbiet obdarowuje nas bajecznymi pejzażami. Łąki górskie występujące w najwyższych partiach grzbietu Wielkiej Fatry są pozostałościami terenów wylesionych na potrzeby wypasu. Obecnie zauważyć można na nich sucesję lasu, a ich zasięg jest ponadto ograniczany poprzez sadzenie pierwotnie występującej kosodrzewiny, głównie w celu zmniejszenia ryzyka lawinowego. 

Od szczytu Tlstý diel napotykamy granicę Parku Narodowego Wielka Fatra, do którego należą wschodnie zbocza opadające do Ľubochniańskiej doliny. Granica ta biegnie dalej grzbietem, który obecnie przemierzamy, aż do szczytu Jarabiná, za którym park zaczyna obejmować również stoki po stronie zachodniej. Wchodzimy w cienisty las mieszany, potem jego skrajem podchodzimy na bezimienne wzniesienia grzbietu. Z prawej widzimy krótki boczny grzbiet Magury, znanej powszechnie z pięknej panoramy.

Tlstý diel.

Okienko na Małą Fatrę.

Na kolejnej polanie, której urok zatrzymuje.

Stok bezimiennego szczytu na grzbiecie.

Przy ścieżce w lesie napotykamy na stanowisko wieczorników damskich (Hesperis matronalis). Najczęściej można spotkać go w wilgotnych, cienistych lasach liściastych i mieszanych, ale też na obrzeżach polan oraz wzdłuż potoków i cieków wodnych. Przypomina popularne żywce gruczołowate (Dentaria glandulosa), ale te kwitną wczesną wiosną, są w odróżnieniu do wieczorników praktycznie bezwonne oraz posiadają inne osadzenie listków na łodydze (w charakterystycznym okółku na szczycie łodygi). Różnią się też nieco kolorystyką kwiatów.

Wieczornik damski (Hesperis matronalis L.).

Na dalszym ciągu głównego grzbietu przechodzimy niewybitne bezimienne wzniesienie o wysokości 981 m n.p.m., za którym podchodzimy na Vyšné Rudno (1050 m n.p.m.). Idziemy miękką, wydeptaną ścieżką w stronę wierzchołka Vyšné Rudno (1050 m n.p.m.). Z prawej w przesmykach pozbawionych lasu krajobraz staje się coraz bardziej przestrzenny i rozległy. Vyšné Rudno oraz sąsiedni wierzchołek Magura (1059 m n.p.m.) tworzą niesamowity górski duet pokryty rozległymi, trawiastymi połoninami, oferującymi ponadprzeciętne, wspaniałe, panoramiczne widoki na Kotlinę Turczańską i Małą Fatrę.

Magistrala Wielkofatrzańska omija Magurę w niewielkiej odległości, ale po drugiej stronie wierzchołka Vyšné Rudno mamy żółty szlak odchodzący na Magurę. O godzinie 10.35 docieramy do rozdroża szlaków. Stąd jest tylko 550 metrów do tego atrakcyjnego punktu widokowego. Obszar Magury jest również interesujący pod względem geologicznym ze względu na formacje kredowe. Ruszamy zatem tam z pomysłem na przerwę z przekąską.

Vyšné Rudno.




Ścieżka żółtego szlaku prowadząca na szczyt Magury.

Na prawo od Magury widać Stoh i Wielki Rozsutec.

Na lewo od szczytu Magury Wielki Krywań (widoczny w centrum na przedłużeniu ścieżki).

Słońce jest już gorące, ale powietrze jest jeszcze w miarę rześkie, pachnące rozgrzanymi ziołami i żywicą starego lasu. Wiatr delikatnie smaga po twarzy, mógłby być silniejszy. Wierzchołek Magury porośnięty jest niedużą połacią lasu, a poniżej niego rozlewa się górska łąka. Zasiadamy na skraju ścieżki, tuż pod tabliczką szczytową góry i wtedy urok tego miejsca stał się niemal namacalny. Warto było zboczyć z głównego szlaku. Na tych rozległych łąkach można się poczuć jak intruz w cichym królestwie natury, w którym jedynym dźwiękiem jest cykanie świerszczy. Zmęczenie, które czuliśmy po przebytej drodze szybko tutaj mija i ustępuje miejsca absolutnemu zachwytowi i poczuciu wolności, które dają tylko tak odosobnione, fascynujące i dzikie szlaki Wielkiej Fatry. Teraz rozumiemy prawdziwą magię tego miejsca ze wspaniałym, niczym niezmąconym widokiem na Kotlinę Turczańską i rozciągłość Małej Fatry, z której również niesiemy spory ładunek przepięknych wrażeń. Wspomnienia dni spędzonych na tym paśmie przynoszą nam kolejne identyfikowane szczyty Małej Fatry, wieńczące główny grzbiet tego pasma. Znamy je doskonale w przeciwieństwie do tych, które czekają nas tutaj, w tym te odległe jeszcze od nas, na które zamierzamy dotrzeć, ale to już podczas kolejnego przyjazdu w te góry. Na naszej trasie będą jeszcze rozleglejsze połacie połonin, pokrywające Krížną i Ostredoka, uznawane za najbardziej charakterystyczne, najwyższe szczyty Wielkiej Fatry.







Nieduży las na Magurze.

Pajęczyna i jej twórca.

O godzinie 11.15 kończymy przerwę na Magurze i wracamy na nasz szlak. Kolejnym szczytem na głównym grzbiecie Wielkiej Fatry jest Nižná Lipová (1162 m n.p.m.). Czerwony szlak, którym podążamy mija go po zachodniej stronie. Już od rozdroża Vyšné Rudno trzymamy się poniżej grzbietu i to dość długo przez około 2,5 km, czyli prawie do przełęczy Príslop. Jednak pomimo tego widokowych polan nie brakuje. Stoki po zachodniej stronie grzbietu są usiane szeregiem dawnych hal pasterskich z malowniczymi krajobrazami.














Ścieżka prowadzi nas dalej granicą lasu i hal, oferując stałe widoki na Kotlinę Turczańską oraz majaczący się w oddali potężny masyw Kľaka. W ten sposób Nižná Lipová (1162 m n.p.m.) i Príslop (1070 m n.p.m.) zostają wkrótce za nami, bez wchodzenia na ich szczyty. Po sielskim odcinku szlak schodzi w dół, aż na zalesioną przełęcz Sedlo Príslop (935 m n.p.m.). Zatrzymujemy się na krótki odpoczynek w cieniu drzew przed czekającym nas forsownym podejściem.

Sedlo Príslop (935 m n.p.m.) jest szerszą przełęczą rozciągającą się właściwie na około 200 metrów. W kierunku północno-wschodnim pod przełęczą zaczyna się Veľka dolina, kończąca się przed Kotliną Turczańską.  W kierunku wschodnim stoki opadają ku silnie rozgałęzionej dolince Baznitá, która zbiegając się z innymi dolinkami uchodzi koło leśniczówki Salatín do Doliny Lubochniańskiej.


Sedlo Príslop.

Słowo „príslop” pochodzi z języka wołoskiego i oznacza przełęcz lub przejście w górach. W górach na obszarze Polski spotykamy nazwy „przysłop” czy „przysłup”, które są odpowiednikami słowackiego „príslop”. Zdarza się jednak, że nazwa „príslop” pojawia się na mapach nie tylko w odniesieniu do przełęczy, ale również szczytów. Zwykle wynika to z praktyk austriackich kartografów, tworzących pierwsze mapy Karpat, którzy przesuwali nazwy na szczyty, wskutek czego również i tutaj mamy przełęcz i szczyt wznoszący się nad tą przełęczą o tej samej nazwie Príslop.

Pod Przełęczą Príslop na skraju polany po stronie zachodniej znajduje się Koliba Príslop (około 150 metrów w linii prostej) – Útulňa, w której można przenocować. Została zbudowana w 2010 roku przez Urbára i spółdzielnię rolniczą z Nolčova w miejscu, gdzie co roku na przełomie czerwca i lipca odbywają się krajowe zawody w koszeniu trawy, zwane Nolčovská kosa. Wydarzenie to przyciąga wielu miłośników folkloru, koszenia traw i lokalnych przysmaków (takich jak koseckie haluški czy kapustnica). Warto byłoby wybrać się tutaj właśnie wtedy. W czasie tej imprezy często organizowane są nocne wyjścia na okoliczne szczyty, na których wspólnie śpiewane są tradycyjne pieśni, zaś uczestnicy tych wyjść nocują pod gwiazdami.

Koliba Príslop.

Chatka leśniczego z miejscem biwakowym.

Droga do wsi Nolčovo. Powyżej wznosi się zbocze góry Príslop (1070 m n.p.m.).

Po opuszczeniu Sedlo Príslop przechodzimy na wschodnią stronę grzbietu. Omijamy w ten sposób bezimienny szczyt, na którym odszukać można ścieżkę do punktu widokowego znajdującego się bardzo blisko szlaku, tak przynajmniej jest to miejsce oznaczane na mapach, ale w zasadzie widoki są z niego bardzo ograniczone, choć po tamtej stronie grzbiet opada urwiście. Tamże na szerokim skalnym występie stoi tajemnicza chatka.

Wracamy na właściwy szlak. Niebawem szlak wraca na grzbiet i wiedzie przez dłuższy czas przez wspaniałe górnoreglowe lasy Wielkiej Fatry. Zbliżamy się do szczytu Chládkové (1237 m n.p.m.), pokonując powoli kolejne metry przewyższenia.

Droga omijająca od wschodu bezimienne wierzchołki głównego grzbietu. 

Punkt widokowy z tajemniczą chatką.

Tajemnicza chatka po południowej stronie.

Podejście na Chládkové (1240 m n.p.m.) to jeden z tych odcinków, które zapamiętuje się na długo. Są wyczerpujące i po prostu dają w kość. Końca na nich nie widać, bo gdy już wydaje się, że to już na kolejnym wypłaszczeniu grzbietu, zaraz ścieżka podrywa się znowu w górę. Tutaj naprawdę doznajemy dzikiego i wymagającego charakteru Wielkiej Fatry. Zbocza tej góry potrafią wycisnąć z turysty ostatnie poty i to bez względu na stronę, z której ją zdobywa, choć na papierze wygląda to tylko na 300 metrów przewyższenia. Nie ma tu trawersów i zakosów łagodzących podejście, a ścieżka jest słabiej wydeptana, pewnie dlatego, że wyzwanie wejścia na Chládkové podejmuje znacznie mniej osób.

Zdobywamy Chládkové.

Las na stokach Chládkové.

Obejście skałek.

Wypłaszczenie grzbietu.

Widok na Tatry (część głównie z otoczenia Doliny Rohackiej). 

Na szczyt Chládkové docieramy o godzinie 13.25. Chládkové (1240 m n.p.m.) znajduje się na dość długim grzbiecie. Szczyt na dawnych mapach opisywany bywał jako Kliačik. Chládkové porośnięte jest lasem. Jednak zaraz za jego wierzchołkiem napotykamy dwie fantastyczne hale. Pierwsza rozciąga się od ścieżki naszego szlaku na południe po urwistym zboczu (bardzo strome) i rozciąga się widok na południe (polana Hladkovo). Zaraz dalej mamy o wiele większą polanę Kliačik ze źródłem wody i północnymi widokami. Można zobaczyć z nich okoliczne szczyty Wielkiej Fatry, także Gór Choczańskich, części Tatr Zachodnich i Orawskiej Magury, a z polany również szczyty Małej Fatry. 

Chládkové (1240 m n.p.m.)

Widok z Chládkové na wschodnią część Wielkiej Fatry.

Fragment Niżnych Tatr.

Polana Hladkovo na urwistych, wschodnich zboczach.

Na skraju polany Hladkovo.

Dolina Lubochniańska.

Dwa drzewa.

Polana Kliačik.

Widok na Małą Fatrę z polany Kliačik.

Z polany Kliačik zmierzamy na bezimienne wzniesienie.

Panorama z południowego skraju polany Kliačik.

Pierwiosnek wyniosły (Primula elatior).

Zawilec gajowy (Anemone nemorosa).

 Ciemiężyca zielona (Veratrum lobelianum).


Widok na Tatry.

Lepnica czerwona (Silene dioica).


Za Polaną Kliačik grzbiet lekko wznosi się bezimiennym szczytem. Za nim grzbiet spokojnie obniża się, aż do ostrzejszego, ale krótkiego podejścia na Kľak (1394 m n.p.m.). Ścieżka na Kľak pomimo, że jest krótka, przypomina nam o dzikości Wielkiej Fatry. Kluczy pośród zarośli, powalonych pni i wapiennych skałek. Nawet w słoneczną pogodę, tak jak dzisiaj wilgotność sprawia, że jest tu ślisko. Po deszczu musi być tutaj bardzo ślisko. Ostateczne podejście na szczyt to częściowo wspinaczka, raczej prosta, ale trzeba sobie przynajmniej w jednym miejscu pomóc rękoma, łapiąc się skałek, bądź korzeni. Po tym najbardziej spektakularnym fragmencie o godzinie 14.45 osiągamy skalistą, niedużą wierzchowinę góry, gdzie najpierw mijamy rozdroże Kľak, rázcestie (1383 m n.p.m.), a następnie zdobywamy szczyt.

Dziki odcinek pod szczytem Kľaka.

W stronę dalszego ciągu głównego grzbietu Wielkiej Fatry.
W dali widoczne są już wyraźnie Ploská, Ostredok i inne fenomenalne szczyty tego pasma.

Sam wierzchołek Kľaka jest charakterystyczną, częściowo podciętą ścianą wapienną, która nadaje mu surowy, wysokogórski charakter. Jest to szczyt mniej znany niż jego imiennik w Małej Fatrze, ale olśniewający panoramą w takim samym stopniu. W dookólnej panoramie wyróżniają się Mała Fatra z północną częścią Kotliny Turczańskiej, Magura Orawska z Kubińską Halą, Wielki Chocz i Tatry Zachodnie. Oczywiście widocznych jest mnóstwo szczytów i grzbietów z najbliższego otoczenia, tym bardziej, że Kľak jest zwornikiem dla grzbietów odchodzących od głównego grzbietu Wielkiej Fatry. W kierunku północno-zachodnim odchodzi od niego grzbiet oddzielający dolinę Kantorską na południu i dolinę Hlavną na północy, który przez szczyty Rúbaň (1048 m n.p.m.), Prieložnica (1079 m n.p.m.) i Katova skala (927 m n.p.m.) opada nad Sklabinský Podzámok. Na północny zachód od Kľaka odchodzi grzbiet silnie rozczłonkowany wieloma dolinami, kończącymi się w Ľubochnianskiej dolinie.



Kľak jest bardzo urozmaicony geologicznie. Jego szczyt buduje potężna czapa z triasowych wapieni. Z kolei na stokach widoczne są inne liczne skały pochodzące z kredy i jury. W niższych położeniach na stokach południowo-wschodnich i południowo-zachodnich występują granity krystalicznego jądra.

Urozmaicone podłoże ma wpływ na bogactwo flory masywu Kľak. W szczelinach wapiennych skał znajdziemy na nim obficie występujący pierwiosnek łyszczak, zaś na łąkach rośnie goryczka wiosenna i rzadki gnidosz Hacqueta. Na zarastających usypiskach pod szczytem stanowiska ma paproć języcznik zwyczajny, a niżej na wyrębach smotrawa okazała. Podszczytowe partie góry objęte są ochroną rezerwatu przyrody Ľubochniansky Kľak.




Kľak oferujący wspaniały, panoramiczny widok, jest ostatnim szczytem dzisiejszego etapu na głównym grzbiecie Wielkiej Fatry. Opuszczamy go ścieżką szlaków oznaczonych kolorami żółtym i niebieskim. Schodzimy stromo na północny zachód przez ciąg kilku polan, do których należy m.in. Koškárovská lúka otoczona soczyście zielonymi świerkami. Na tej polanie szlak niebieski i żółty rozchodzą się na odrębne ścieżki, a my trzymamy się żółtych znaków.

Wydaje się nam, że najbardziej stromy fragment zejścia z Kľaka mamy za sobą. To jednak nieprawda, o czym przekonujemy się zaraz po opuszczeniu Koškárovskiej lúki. Walczymy ze stromizną aż do stokowej drogi leśnej. Schodzimy do niej ostrożnie i powoli.

Zbocze pod szczytem Kľaka.

Strome zejście na Koškárovską lúkę.

Koškárovská lúka.

Ławeczka i odpoczynek po stromym zejściu. 

Koškárovská lúka z widokiem na siodło z węzełem szlaków.




Droga leśna obchodzi wokół Chomčíkov grúň, a następnie schodzi do wąskiej i głębokiej Doliny Klackiej (słow. Kľacká dolina), którą spływa Kľacký potok. W jej górnej części, na wysokości ok. 680 m n.p.m., stał kiedyś drewniany „zameczek” łowiecki Révayów (właścicieli m.in. Zamku Sklabiňa), po którym dziś zachowały się tylko fundamenty.

Tutaj kończymy zejście stromizną.

Droga z widokiem na Kľak.

Zbliżenie na Kľak.

Kobielatka siwak (Platystomos albinus).

Dolina Klacka.

Dolina Klacka jest odgałęzieniem Doliny Kantorskiej, do której wkrótce przechodzimy, dokładnie na węźle szlaków Kaplna (569 m n.p.m.). Pozostało nam jeszcze blisko 2,5 km do centrum wsi Sklabinský Podzámok. Jednak Szymon, kierowca naszego autokaru, czeka na nas bliżej, na wschodnim krańcu wsi. Docieramy do niego kilkanaście minut po godzinie 17.00. Kończymy fascynującą, przepiękną wędrówkę. Drugi etap przejścia głównego grzbietu Wielkiej Fatry za nami.


Na trasie
Ľubochnianske sedlo (762 m n.p.m.)
Sedlo Príslop (935 m n.p.m.)
Kľak (1394 m n.p.m.)

Udostępnij:
Location: 038 03 Sklabinský Podzámok, Słowacja

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszymy się, że tu jesteś! Mamy nadzieję, że wpis ten był ciekawy i podobał Ci się. Jeśli tak, to będzie nam miło, gdy podzielisz się nim ze znajomymi albo dasz nam o tym znać komenterzem. Dzięki temu będziemy wiedzieć, że warto dalej pisać.


Życie jest zbyt krótkie, aby je przegapić.

Liczba wyświetleń

Popularne posty (ostatnie 30 dni)

Etykiety

Archiwum bloga

Z nimi w górach bezpieczniej

Zapamiętaj !
NUMER RATUNKOWY
W GÓRACH
601 100 300

Mapę miej zawsze ze sobą

Stali bywalcy

Odbiorcy


Wyrusz z nami na

Główny Szlak Beskidu Wyspowego


ETAP DATA, ODCINEK
1
19.11.2016
[RELACJA]
Szczawa - Jasień - Ostra - Ogorzała - Mszana Dolna
2
7.01.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Potaczkowa - Rabka-Zdrój
3
18.02.2017
[RELACJA]
Rabka-Zdrój - Luboń Wielki - Przełęcz Glisne
4
18.03.2017
[RELACJA]
Przełęcz Glisne - Szczebel - Kasinka Mała
5
27.05.2017
[RELACJA]
Kasinka Mała - Lubogoszcz - Mszana Dolna
6
4.11.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Ćwilin - Jurków
7
9.12.2017
[RELACJA]
Jurków - Mogielica - Przełęcz Rydza-Śmigłego
8
20.01.2018
[RELACJA]
Przełęcz Rydza-Śmigłego - Łopień - Dobra
9
10.02.2018
[RELACJA]
Dobra - Śnieżnica - Kasina Wielka - Skrzydlna
10
17.03.2018
[RELACJA]
Skrzydlna - Ciecień - Szczyrzyc
11
10.11.2018
[RELACJA]
Szczyrzyc - Kostrza - Tymbark
12
24.03.2019
[RELACJA]
Tymbark - Kamionna - Żegocina
13
14.07.2019
[RELACJA]
Żegocina - Łopusze - Laskowa
14
22.09.2019
[RELACJA]
Laskowa - Sałasz - Męcina
15
17.11.2019
[RELACJA]
Męcina - Jaworz - Limanowa
16
26.09.2020
[RELACJA]
Limanowa - Łyżka - Pępówka - Łukowica
17
5.12.2020
[RELACJA]
Łukowica - Ostra - Ostra Skrzyż.
18
6.03.2021
[RELACJA]
Ostra Skrzyż. - Modyń - Szczawa

Smaki Karpat

Wołoskimi śladami

Główny Szlak Beskidzki

21-23.10.2016 - wyprawa 1
Zaczynamy gdzie Biesy i Czady,
czyli w legendarnych Bieszczadach

BAZA: Ustrzyki Górne ODCINEK: Wołosate - Brzegi Górne
Relacje:
13-15.01.2017 - Bieszczadzki suplement do GSB
Biała Triada z Biesami i Czadami
BAZA: Ustrzyki Górne
Relacje:
29.04.-2.05.2017 - wyprawa 2
Wielka Majówka w Bieszczadach
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Brzegi Górne - Komańcza
Relacje:
16-18.06.2017 - wyprawa 3
Najdziksze ostępy Beskidu Niskiego
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Komańcza - Iwonicz-Zdrój
Relacje:
20-22.10.2017 - wyprawa 4
Złota jesień w Beskidzie Niskim
BAZA: Iwonicz ODCINEK: Iwonicz-Zdrój - Kąty
Relacje:
1-5.05.2018 - wyprawa 5
Magurskie opowieści
i pieśń o Łemkowyni

BAZA: Zdynia ODCINEK: Kąty - Mochnaczka Niżna
Relacje:
20-22.07.2018 - wyprawa 6
Ziemia Sądecka
BAZA: Krynica-Zdrój ODCINEK: Mochnaczka Niżna - Krościenko nad Dunajcem
Relacje:
7-9.09.2018 - wyprawa 7
Naprzeciw Tatr
BAZA: Studzionki, Turbacz ODCINEK: Krościenko nad Dunajcem - Rabka-Zdrój
Relacje:
18-20.01.2019 - wyprawa 8
Zimowe drogi do Babiogórskiego Królestwa
BAZA: Jordanów ODCINEK: Rabka-Zdrój - Krowiarki
Relacje:
17-19.05.2019 - wyprawa 9
Wyprawa po wschody i zachody słońca
przez najwyższe partie Beskidów

BAZA: Markowe Szczawiny, Hala Miziowa ODCINEK: Krowiarki - Węgierska Górka
Relacje:
22-24.11.2019 - wyprawa 10
Na śląskiej ziemi kończy się nasza przygoda
BAZA: Równica ODCINEK: Węgierska Górka - Ustroń
Relacje:

GŁÓWNY SZLAK WSCHODNIOBESKIDZKI

termin 1. wyprawy: 6-15 wrzesień 2019
odcinek: Bieszczady Wschodnie czyli...
od Przełęczy Użockiej do Przełęczy Wyszkowskiej


termin 2. wyprawy: wrzesień 2023
odcinek: Gorgany czyli...
od Przełęczy Wyszkowskiej do Przełęczy Tatarskiej


termin 3. wyprawy: wrzesień 2024
odcinek: Czarnohora czyli...
od Przełęczy Tatarskiej do Gór Czywczyńskich

Koszulka Beskidzka

Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu - koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.
Wykonana z poliestrowej tkaniny o wysokim stopniu oddychalności. Nie chłonie wody, ale odprowadza ją na zewnątrz dając wysokie odczucie suchości. Nawet gdy pocisz się ubranie nie klei się do ciała. Wilgoć łatwo odparowuje z niej zachowując jednocześnie komfort cieplny.

Fascynujący świat krasu

25-27 lipca 2014 roku
Trzy dni w Raju... Słowackim Raju
Góry piękne są!
...można je przemierzać w wielkiej ciszy i samotności,
ale jakże piękniejsze stają się, gdy robimy to w tak wspaniałym towarzystwie – dziękujemy Wam
za trzy niezwykłe dni w Słowackim Raju,
pełne serdeczności, ciekawych pogawędek na szlaku
i za tyleż uśmiechu.
24-26 lipca 2015 roku
Powrót do Słowackiego Raju
Powróciliśmy tam, gdzie byliśmy roku zeszłego,
gdzie natura stworzyła coś niebywałego;
gdzie płaskowyże pocięły rokliny,
gdzie Spisza i Gemeru łączą się krainy;
by znów wędrować wąwozami dzikich potoków,
by poczuć na twarzy roszące krople wodospadów!
To czego jeszcze nie widzieliśmy – zobaczyliśmy,
gdy znów w otchłań Słowackiego Raju wkroczyliśmy!


19-21 sierpnia 2016 roku
Słowacki Raj 3
Tam gdzie dotąd nie byliśmy!
Przed nami kolejne trzy dni w raju… Słowackim Raju
W nieznane nam dotąd kaniony ruszymy do boju
Od wschodu i zachodu podążymy do źródeł potoków
rzeźbiących w wapieniach fantazję od wieków.
Na koniec pożegnalny wąwóz zostanie na południu,
Ostatnia droga do przebycia w ostatnim dniu.

           I na całe to krasowe eldorado
spojrzymy ze szczytu Havraniej Skały,
           A może też wtedy zobaczymy
to czego dotąd nasze oczy widziały:
           inne słowackie krasy,
próbujące klasą dorównać pięknu tejże krainy?
           Niech one na razie cierpliwie
czekają na nasze odwiedziny.

7-9 lipca 2017 roku
Słowacki Raj 4
bo przecież trzy razy to za mało!
Ostatniego lata miała to być wyprawa ostatnia,
lecz Raj to kraina pociągająca i w atrakcje dostatnia;
Piękna i unikatowa, w krasowe formy bogata,
a na dodatek zeszłego roku pojawiła się w niej ferrata -
przez dziki Kysel co po czterdziestu latach został otwarty
i nigdy dotąd przez nas jeszcze nie przebyty.
Wspomnień czar ożywi też bez większego trudu
fascynujący i zawsze urzekający kanion Hornadu.
Zaglądnąć też warto do miasta mistrza Pawła, uroczej Lewoczy,
gdzie w starej świątyni świętego Jakuba każdy zobaczy
najwyższy na świecie ołtarz, wyjątkowy, misternie rzeźbiony,
bo majster Paweł jak Wit Stwosz był bardzo uzdolniony.
Na koniec zaś tej wyprawy - wejdziemy na górę Velka Knola
Drogą niedługą, lecz widokową, co z góry zobaczyć Raj pozwala.
Słowacki Raj od ponad stu lat urodą zniewala człowieka
od czasu odkrycia jej przez taternika Martina Rótha urzeka.
Grupa od tygodni w komplecie jest już zwarta i gotowa,
Kaniony, dzikie potoki czekają - kolejna rajska wyprawa.


Cudowna wyprawa z cudownymi ludźmi!
Dziękujemy cudownym ludziom,
z którymi pokonywaliśmy dzikie i ekscytujące szlaki
Słowackiego Raju.
Byliście wspaniałymi kompanami.

Miało być naprawdę po raz ostatni...
Lecz mówicie: jakże to w czas letni
nie jechać znów do Słowackiego Raju -
pozwolić na zlekceważenie obyczaju.
Nawet gdy niemal wszystko już zwiedzone
te dzikie kaniony wciąż są dla nas atrakcyjne.
Powiadacie też, że trzy dni w raju to za krótko!
skoro tak, to czy na cztery nie będzie zbyt malutko?
No cóż, podoba nam się ten kras,
a więc znów do niego ruszać czas.
A co wrzucimy do programu wyjazdu kolejnego?
Może z każdego roku coś jednego?
Niech piąty epizod w swej rozciągłości
stanie się powrotem do przeszłości,
ruszajmy na stare ścieżki, niech emocje na nowo ożyją
gdy znów pojawimy się w Raju z kolejną misją!

15-18 sierpnia 2018 roku
Słowacki Raj 5
Retrospekcja
Suchá Belá - Veľký Sokol -
- Sokolia dolina - Kyseľ (via ferrata)

Koszulka wodniacka

Tatrzańska rodzinka

Wspomnienie


519 km i 18 dni nieustannej wędrówki
przez najwyższe i najpiękniejsze partie polskich Beskidów
– od kropki do kropki –
najdłuższym górskim szlakiem turystycznym w Polsce


Dorota i Marek Szala
Główny Szlak Beskidzki
- od kropki do kropki -

WYRÓŻNIENIE
prezentacji tego pasjonującego przedsięwzięcia na



za dostrzeżenie piękna wokół nas.

Dziękujemy i cieszymy się bardzo,
że nasza wędrówka Głównym Szlakiem Beskidzkim
nie skończyła się na czerwonej kropce w Ustroniu,
ale tak naprawdę doprowadziła nas aż na
Navigator Festival 2013.

Napisz do nas