Jest tak piekielnie gorąco, a przy tym jakby tlenu mniej w powietrzu. Jak dobrze, że dzisiaj mamy plan na Busov, który prawie w całości porośnięty jest lasem. Jego cień będzie dzisiaj ratunkiem. Już kiedyś tak też zaczynaliśmy wejście na tą najwyższą górę Beskidu Niskiego, ale tamta wędrówka nie została dokończona zgodnie z planem, gdyż zaraz po zejściu z góry zachmurzyło się ciemnogranatowymi chmurami, z których wkrótce lunęło jak z cebra, a do tego silnie zagrzmiało. Na ciąg dalszy nie było już szansy. Zrobiło się bardzo niebezpiecznie. Busov został wówczas zdobyty, ale kolejne wzniesienie już nie. Mapy meteo na dzisiaj nie wskazują, aby miała nastąpić powtórka z tamtego dnia. A więc z radością ruszamy w drogę, choć skwar niebywały odbiera siły nawet, gdy stoimy w miejscu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Busov. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Busov. Pokaż wszystkie posty
piątek, 21 lipca 2017
Beskid Niski
ZACHODNIA ŁEMKOWSZCZYZNA
Przez Busov pod Świętą Górę Jawor
5
Beskid Niski
ZACHODNIA ŁEMKOWSZCZYZNA
dzień 13 rozdział 27
Wiele działo się wokół nas podczas ostatniego wyjazdu na Łemkowszczyznę. Wiele dobrego wydarzyło się dla nas przez ten czas. Mnóstwo dobrych ludzi jest wśród nas. Dzięki nim doczekaliśmy się tego dnia. Termin finałowego wyjazdu w ramach projektu „Niech wiatr gra pieśń o Łemkowyni” musieliśmy przesunąć o jeden rok. Był on uzależniony od terminu Łemkowskiej Watry w Zdyni, a ten w zeszłym roku pokrywał się z ŚDM. W tym roku bramy na Łemkowszczyznę otworzyły się dla wszystkich szeroko. Wszystko mieliśmy gotowe właściwie już rok temu. Pozostało tylko czekać. Czekaliśmy więc i wytrwale czekali z nami ludzie, przyjaciele ze szlaku, z którymi wędrowaliśmy po starej Łemkowszczyźnie. Minęło 453 dni i oto przyjechaliśmy na zachodnią Łemkowszczynę, na piąty etap wyprawy pod nazwą „Niech wiatr gra pieśń o Łemkowyni”.

















Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu -
koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.







