Wielki Lipnik leży w dolinie, która stanowi granicę dwóch regionów geograficznych: Pienin i Magury Spiskiej. Doliną tą przebiega droga łącząca Czerwony Klasztor i miejscowość Hniezdne. Drogę tę przecina czerwony szlak, którym zeszliśmy do Wielkiego Lipnika kończąc pierwszą część dzisiejszej wycieczki. Teraz ruszamy w Pieniny, a dokładniej w Pasmo Golicy tworzące słowacką część Pienin.
TRASA:
Vyšné Ružbachy (615 m n.p.m.)

Smrtná jama

Grúň (1038 m n.p.m.)

Pod Grúňom (980 m n.p.m.)

Pod Veterným vrchom (1074 m n.p.m.)

Veterný vrch, rázc. (1083 m n.p.m.)

Veterný Vrch (1111 m n.p.m.)

Veterný vrch, rázc. (1083 m n.p.m.)

Za Kvasníkom (1003 m n.p.m.)

Čierťaž (787 m n.p.m.)

Veľký Lipník (570 m n.p.m.)

Lesnické sedlo (720 m n.p.m.)

Aksamitka (833 m n.p.m.)

Pod Plašnou (840 m n.p.m.)

Plašná (889 m n.p.m.)

Vápenník (720 m n.p.m.)

Sedlo Cerla (610 m n.p.m.)

Červený Kláštor (465 m n.p.m.)
O godzinie 14.30 boczną dróżką przechodzimy między obejściami Wielkiego Lipnika. Następnie na ich tyłach przez bramkę elektrycznego pastucha. Miejscami mamy podmokłe łąki i błotniste ścieżki, bo padało, gdy siedzieliśmy w Penzión Daniella. O godzinie 15.00 osiągamy grzbiet Masywu Płaśni (tak bywa nazywana Grupa Golicy). W miejscu tym znajduje się punkt widokowy, również dla zmotoryzowanych, bo zbudowany został tu parking przy drodze łączącej wsie Wielki Lipnik i Lesnicę, znajdującą się po północnej stronie grzbietu. Działa tu także nieduży bufet z przekąskami i regionalnymi produktami. Po kwadransie ruszamy dalej.
 |
| Punkt widokowy. |
 |
| Panorama doliny Lipnika. |
 |
| Ponad doliną Lipnika. |
Podążamy w górę grzbietem z fenomenalnymi widokami na lewo i prawo, jak również za naszymi plecami w kierunku Przełęczy Korbalowej (słow. Stráňanské sedlo, 729 m n.p.m.) oddzielającej Pieniny od Magury Spiskiej. Znajduje się tuż pod Wysoką (słow. Vysoké Skalky, 1050 m n.p.m.), najwyższym szczytem Pienin położonym w polsko-słowackim granicznym grzbiecie Małych Pienin.
Przejaśnia się, a delikatny wiatr rozszarpuje obłoki na mniejsze. Finał cudownych pejzaży następuje pod lasem, gdzie urządzono miejsce odpoczynkowe i przygotowano opis całej panoramy. Po wejściu do lasu mijamy maszt przekaźnika telekomunikacyjnego. Przed nami Aksamitka (833 m n.p.m.) zwana dawniej Haligowczykiem. Mijamy ją po kilku minutach spaceru wygodną leśną ścieżką. Aksamitkę budują skały osadowe (wapienie i dolomity). Kilka z nich wyłania się z wnętrza góry okazałymi wychodniami. Wiele wapiennych skałek występuje w południowych stokach Aksamitki.
 |
| Widok w kierunku Przełęczy Korbalowej. |
Nazwa Aksamitka pochodzi od Piotra Axamita, jednego z przywódców husytów, który miał tutaj „...miewać główny swój majdan, stąd całe podgórze węgierskie na wodzy trzymał. Namiestnik Węgier, Zapolya, z pospolitym ruszeniem, dopiero za powtórnym usiłowaniem zdołał go poskromić”, jak podawał w 1861 roku Onufry Trembecki. Ukrywał się ponoć w niewielkiej jaskini zwanej dziś Aksamitką, z którą wiązane są również legendy o ukrytych skarbach.
O godzinie 16.15 przechodzimy przez rozstaj Pod Plašnou (840 m n.p.m.), a chwilę później obok szczytu Płaśnie (słow. Plašná), który jest najwyższym szczytem Grupy Golicy i wznosi się na wysokość 889 m n.p.m. w słowackich Pieninach. Południowe stoki góry słyną z formacji skalnych, z których największą atrakcję stanowi Zbójnicki Stół.
 |
| Dróżka na stoku Płaśnie. |
Schodzimy z Płaśnie w kierunku północnym na niedużą polankę, gdzie skręcamy na południowy zachód i stromym zejściem docieramy na Vápenník (700 m n.p.m.), znajdującego się ponad źródłem wody, z którego wypływa potok Plešná. Drogą stokową przechodzimy dalej na zachód. Sukcesywnie obniżamy się na Przełęcz pod Klasztorną Górą (słow. sedlo Cerla, 605 m n.p.m.), urokliwe siodło z panoramą na masyw Trzech Koron, której opis znajdziemy na tablicy informacyjnej. W wyższych położeniach ponad siodłem mamy niezwykle malowniczą i szeroką panoramę obejmującą Pieniny Spiskie i północno-zachodnią część Magury Spiskiej.
 |
| Tuż przed Przełęczą pod Klasztorną Górą. |
 |
| Przełęcz pod Klasztorną Górą (słow. sedlo Cerla, 605 m n.p.m.). |
Z Przełęczy pod Klasztorną Górą schodzimy już wprost do Czerwonego Klasztoru (słow.
Červený Kláštor), wsi położonej tuż przy granicy z Polską, której nazwa pochodzi od klasztoru zwanego „Czerwonym Klasztorem”. Zwiedzaliśmy go kiedyś. Jest główną atrakcją wsi. Docieramy do niego o godzinie 18.00. Tutaj kończy się nasza wycieczka, która prosi się o ciąg dalszy. Trudno było rozstać się z tymi widokami. Tymczasem odpocznijmy chwilę przy szklaneczce „kofoli”.
 |
| Wieś Czerwony Klasztor (słow. Červený Kláštor). |
Czerwony Klasztor został zbudowany prawdopodobnie po 1320 roku na terenie katastralnym wsi Lechnica dzięki fundacji węgierskiego możnowładcy Kokosza Berzewiczego, jako zadośćuczynienie za popełnione morderstwo. Swoją nazwę zawdzięcza czerwonemu kolorowi dachów zabudowań klasztornych. Jego historia związana jest z zakonem kartuzów, który otrzymał okoliczne ziemie od Berzewiczego. Kartuzi przebywali w nim w latach 1320–1567. Klasztor został zdobyty w pierwszej połowie XV wieku przez wojska husyckie. Kolejne oblężenie klasztoru na początku XVI wieku zmusiło mnichów do jego opuszczenia. Zabudowania klasztorne przechodziły z rąk do rąk świeckich i jednocześnie zaczęły stopniowo podupadać. Jednak na początku XVIII wieku klasztor powrócił do rąk kościelnych i został zapisany kamedułom, którzy nadali klasztorowi nazwę „Klasztor Pustelników na Górze Trzech Koron”. Kameduli mieszkali w nim w latach 1711–1782. W tym czasie odnowili klasztor, nadając mu barokowy wygląd, który dotrwał do dziś. Po południowej i wschodniej stronie kościoła, na miejscu dawnych pustelni zbudowali swoje domy. Kameduli zajmowali się rolnictwem, ogrodnictwem, rybołówstwem i lecznictwem. Spośród tutejszych mnichów, dwóch członków zakonu wniosło znaczący wkład w historię naszej kultury – mnich Romuald Hadbavný, autor słownika łacińsko-słowackiego oraz mnich Cyprian, znany kolekcjoner roślin leczniczych i twórca słynnego zielnika. Cyprian miał aptekę na pierwszym piętrze klasztoru, słynną w całej okolicy.
 |
| Rzeka Lipník w Czerwonym Klasztorze. |
Z mnichem Cyprianem wiąże się legenda, że zbudował latającą maszynę, za pomocą której oblatywał Czerwony Klasztor. Podobno miejscem jego startu były Trzy Korony. Ponoć w pewnym niezachowanym dokumencie, pewien profesor miał zapisać po łacinie następującą treść:
„Kiedy byłem na rynku w Białej Spiskiej z rozkazu nitrzańskiego arcybiskupa Ladislava Mattyasovskiego z Markušoviec spalono diabelski wóz. Urządzenie to wykonał pewien brat Cyprian z klasztoru w Lechnicach, który ludzie nazywają Czerwonym Klasztorem, od czerwonych skał, z których został zbudowany. Na spaleniu było wielu ludzi, a nawet czcigodni kanonicy ze spiskiej kapituły. Brat Cyprian włączył tą diabelską maszynę na wzgórzu Trzech Koron i z jej pomocą poleciał aż do Morskiego Oka. Biskup nie był obecny przy egzekucji i nie mieliśmy okazji zobaczyć mnicha, bo zabrano w miejsce, z którego nie będzie już widział gór i nie będzie miał ochoty latać”.
W innym zakończeniu tej legendy anioł, oburzony pychą Brata Cypriana, który odważył się wzbić w powietrze, poraził go piorunem. Cyprian miał wówczas spaść na wysoką turnię, którą na pamiątkę tego wydarzenia do dziś zwą Mnichem.
Ciągnie nas teraz na drugą stronę Dunajca, do miejsca, gdzie brat Cyprian uruchamiał swoją diabelską maszynę, ale dnia już zostało zbyt mało. Może kiedyś...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Cieszymy się, że tu jesteś! Mamy nadzieję, że wpis ten był ciekawy i podobał Ci się. Jeśli tak, to będzie nam miło, gdy podzielisz się nim ze znajomymi albo dasz nam o tym znać komenterzem. Dzięki temu będziemy wiedzieć, że warto dalej pisać.