Inteligentna turystyka
pozwala dowartościować piękno
świata stworzonego.
Jan Paweł II, 24.06.2002 r.

TRASA:
Szczawa, Bukówka Przełęcz pod Małym Krzystonowem Mały Krzystonów (984 m n.p.m.) Krzystonów (1012 m n.p.m.) Polana Wały Kutrzyca (1051 m n.p.m.) Jasień (1062 m n.p.m.) Polana Folwarczna Ostra (780 m n.p.m.) Mszana Dolna

OPIS:
Poranne słońca stara się zalśnić silnym blaskiem. Próbuje wejrzeć w Dolinę Kamienicy, ta jednak jest trudnodostępna, głęboka i wąska, bo silnie oddziela dwa beskidzkie pasma od siebie: Gorce i Beskid Wyspowy. W tego też względu w dolinie długo utrzymuje się poranny chłód, ale to też przecież czas jesienny, który wprowadza takie właśnie, a nie inne klimaty, przygotowując przyrodę, ale też ludzi na najsurowszą porę roku. Beskid Wyspowy to góry specyficzne, których wzniesienia są dostępne niemal z każdej strony. Wynika to z charakterystycznego ukształtowania tych gór, które tworzą pojedyncze wzniesienia położone blisko siebie. Mówi się, że tworzą wyspy oddzielone głębokimi dolinami potoków i rzek, wzdłuż których od dawnych lat malowniczo przebiegają drogi.

Góry Beskidu Wyspowego były chętnie odwiedzane przez Karola Wojtyłę. Niewielka odległość tych gór od Krakowa, przyjazny i łagodny klimat pociągał do wędrówek. Były to szczególnie wdzięczne góry do wędrówek z młodzieżą. Jedna z takich wędrówek odbyła się w sierpniu 1963 roku. Prowadziła ona z Mszany, przez tzw. drogę „pod Skałą”, wieś Łostówkę, wzniesienia Ogorzałej i Ostrej, wieś Łętowe, skąd wspięli się na Kobylicę i dalej na Jasień. Stamtąd zeszli do doliny Kamienicy. Szlak ten na odcinku Mszana Dolna – Jasień jest obecnie nazywany Szlakiem Papieskim Matki Bożej Królowej Polski, który też znalazł się wśród tzw. tras wariantowych Małopolskiego Szlaku Papieskiego. Dzisiejszego dnia wyruszamy z doliny Kamienicy z zamiarem pokonania tego szlaku. Swoją wędrówkę rozpoczynamy w Bukówce, przysiółka wsi Szczawa leżącym w głębokiej dolinie Kamienicy . Podążymy stąd na Jasień, a stamtąd do Mszany Dolnej, niczym naprzeciw grupie Wojtyły.

Kamienica.
Kamienica.

Szczawa, Bukówka.
Szczawa, osiedle Bukówka.

Naszą drogę na Jasień rozpoczynamy o godzinie 7.50. Przechodzimy most nad Kamienicą, zaraz potem kolejny most nad potokiem Mogielicy i wspinamy się trawersując zalesiony stok. Przed wejściem do lasu mijamy murowaną kapliczkę z figurą niepokalanej NMP. Idąc dalej zostawiamy za sobą zabudowania osiedla Bukówka, które wkrótce znikają nam z oczy za drzewami. Dróżką dochodzimy do osiedla Świstak, na który składa się kilka domów. Przed kapliczką skręcamy na drogę gruntową w prawo, która po chwili zawija w lewo i prowadzi w górę stoku, przez las, przecinając niewielką polanę wokół której barwią się rudziejące modrzewie. Z polany widać dolinę Kamienicy ciągnącą się ku wsi Rzeki. Znika nam z widzenia, gdy zaczyna przeciskać się pomiędzy Gorc (1228 m n.p.m.) i Gorc Troszacki (1235 m n.p.m.). Kamienica wypływa spod Hali Turbacz, gdzie stoi słynny Szałasowy Ołtarz. Ołtarz ten i cały górny bieg doliny Kamienicy poznamy podczas innej wędrówki, gdyż prowadzi tamtędy trasa główna Małopolskiego Szlaku Papieskiego.

Tymczasem wspinamy się dalej ku przełęczy między masywami Krzystonów i Mogielicy, która pokazuje się nam nieco po prawej. Mogielica to najwyższe wzniesienie leżące w Beskidzie Wyspowym. Liczy 1170 m n.p.m. O godzinie 9.05 osiągamy przełęcz, gdzie krzyżują się leśne drogi. Stoi przy nich kapliczka z figura MB, a także wiata, w której odpoczywamy chwilkę przed dalszym podejściem. Dalsze, wciąż intensywne podejście wiedzie już grzbietem. Wspinamy się najpierw na Mały Krzystonów (984 m n.p.m.), którego wierzchołek pokrywa polanka Brody. Leśnym traktem schodzimy na płytką przełęcz, po czym przechodzimy przez kolejny wierzchołek Krzystonów (1012 m n.p.m.).

Szlak trawersuje zalesiony stok.
Szlak trawersuje zalesiony stok.

Słońce coraz wyżej. Dotykają nas już jego promienie.
Słońce coraz wyżej. Dotykają nas już jego promienie.

Osiedle Świstak.
Osiedle Świstak.

Dolina Kamienicy w stronę wsi Rzeki.
Dolina Kamienicy w stronę wsi Rzeki.

Leśny odcinek szlaku.
Leśny odcinek szlaku.

Przełęcz pod Małym Krzystonowem.
Przełęcz pod Małym Krzystonowem.

Mały Krzystonów (984 m n.p.m.).
Mały Krzystonów (984 m n.p.m.).

Za wierzchołkiem Krzystonowa grzbiet przecina zielony szlak, łączący Półrzeczki i Szczawę Białą. Schodzimy z grzbietowego żółtego szlaku - w lewo za zielonymi znakami i po pięciu minutach wchodzimy na Polanę Wały. Latem funkcjonuje na niej studencka baza namiotowa. W jesienny czas jej infrastruktura stoi zupełnie opuszczona. Wykorzystujemy ją na biesiadny odpoczynek przy ognisku.

Małopolski Szlak Papieski pokonujemy od ponad ośmiu miesięcy, trochę razem już przeszliśmy i to w całkiem sporej grupie. W pogodę, czy niepogodę wytrwale przemierzaliśmy papieskie szlaki. I oto na Polanie Wały mamy 23 osoby, które „wychodziły” brązowe odznaki Małopolskiego Szlaku Papieskiego, a jedna srebrną. Po pozytywnej weryfikacji przeprowadzonej przez Janka nastąpiła uroczystość wręczenia tych odznak. Gratulujemy i życzymy im kolejnych stopni zdobytych odznak, a  wszystkim pozostałym by wkrótce dostąpili tego zaszczytu.

Polana Wały.
Polana Wały.

Zdobywcy odznak Małopolskiego Szlaku Papieskiego.
Zdobywcy odznak Małopolskiego Szlaku Papieskiego.

Cała grupa razem.
Cała grupa razem.

Polana Wał.
Polana Wały opustoszała, znów zrobiło się na niej cicho.

Około godziny 11.00 kończymy postój na Polanie Wały. Polana powoli pustoszeje, robi się chyba trochę smutna. Dogaszamy ognisko, zasypując je śniegiem. Wracamy na grzbiet masywu, gdzie żółtym szlakiem kontynuujemy marsz na Jasień. Jasień jest uznawany za wzniesienie dwuwierzchołkowe. O godzinie 11.30 osiągamy pierwszy, niższy wierzchołek noszący nazwę Kutrzyca (1051 m n.p.m.). Stoi tu kapliczka Matki Bożej Królowej Polski, przy której kończy się Szlak Papieski Matki Bożej Królowej Polski wiodący z Mszany Dolnej. Dla nas kapliczka ta wyznacza początek szlaku papieskiego.

Wychodnie między Krzystonowem i Kutrzycą.
Wychodnie między Krzystonowem i Kutrzycą.
Wychodnie między Krzystonowem i Kutrzycą.

Wąski grzbiet prowadzący na Kutrzcę.

Widok na Ćwilin.
Widok na Ćwilin.

Ćwilin (1072 m n.p.m.).
Ćwilin (1072 m n.p.m.).

Przed nami Kutrzyca.
Przed nami Kutrzyca.

Kutrzyca (1051 m n.p.m.).
Kutrzyca (1051 m n.p.m.).

Kapliczka Matki Bożej Królowej Polski.
Kapliczka Matki Bożej Królowej Polski.
Od kapliczki Matki Bożej Królowej Polski niemal po znajdujący się około 300 metrów dalej szczyt Jasienia rozciąga się Polana Skalne. Jasień jest jedną z tych gór na której w okresie przeludnienia Podhala karczowano lasy pod polany przeznaczone pod uprawy, a przede wszystkim pasterstwo. Pod taką gospodarkę wykorzystywano w tamtym okresie czasu każdy skrawek ziemi. Działo się tak do czasu, kiedy pasterstwo stawało się nieopłacalne. Opuszczone polany poczęły odtąd zarastać lasem. Polana Skalne jest jeszcze dość rozległa, ale pokrywają ją już borówczyska, wyrosły też na niej pojedyncze młode świerki. O pasterskiej przyszłości polan na Jasieniu przypominają wiosną rosnące krokusy.

Z Polany Skalne rozciągają się rozległe widoki. Na północy widoczna jest Mogielica z leżącymi na niej polanami: Stumorgową i Wyśnikówkę (na zachodnim grzbiecie). Na prawo od Mogielicy wznoszą się Cichoń z Ostrą, Modyń, Hala, Wielki Wierch i Kiczora Kamienicka. W głębi przy odpowiedniej widoczności dostrzec można Pieniny.

Nieco poniżej szlaku na polanie stoi jeden z nielicznych w Beskidzie Wyspowym szałasów. Nie pełni oczywiście pierwotnych funkcji, ale przystosowany został do biwaków i noclegów. Wyposażony został w drewniane prycze, stół, ławki i grill.

Panorama z Polany Skalne.
Panorama z Polany Skalne.

Kutrzyca z Polany Skalne.
Kutrzyca z Polany Skalne.

Szczyt Jasienia z Polany Skalne.
Szczyt Jasienia z Polany Skalne.

Polana Skalne.
Polana Skalne.

Jasień (1062 m n.p.m.).
Jasień (1062 m n.p.m.).

Przed południem przechodzimy przez szczyt Jasienia (1052 m n.p.m.). Jest to trzeci co do wysokości szczyt Beskidu Wyspowego, po Mogielicy i Ćwilinie. Zaraz za tabliczką szczytową dochodzimy do rozejścia dróg. W lewo odchodzi żółty szlak do Lubomierza. W prawo zielony szlak do miejscowości Łętowe, wiodący dalej przez Ostrą i Ogorzałą, wieś Łostówkę do Mszany Dolnej. Ten zielony szlak, który zaczyna się tutaj prowadzi nas dalej.

Pogoda pięknieje. Rozsłonecznił się trakt przechodzących pośród dorodnych buków i młodych świerków. Słoneczna jest polana Na Łąki pokryta warstewką śniegu, otoczona lasem ponad którym widać wierzchołek Ćwilina. Tamten las jest trochę brzozowy, trochę świerkowy. Z polanki dróżka sprowadza stromo przez kamienistą dróżką pomiędzy iglakami. Przechodzimy stokami Kobylicy na kolejną polanę wchodzimy o godzinie 12.45. To Polana Folwarczna.

Polana Na Łąki,
Polana Na Łąki,

Polana Folwarczna.
Polana Folwarczna.

Polana Folwarczna znajduje się na południowych stokach schodzących od przełęczy pod Kobylicą (874 m n.p.m.). Są na niej ławeczki i miejsce na ognisko. Rozciągają się z niej ładne widoki na dolinę Mszanki oraz Beskid Wyspowy i Gorce. Od lewej strony widać stąd: Kudłoń, Turbacz, Turbaczyk, Obidowiec, Jaworzynę Ponicką, Maciejową, Potaczkową, Luboń Wielki i Szczebel. Nieco dalej odchodzi czarny szlak do Lubomierza.

Lasem przechodzimy obok wierzchołka Kiczory, po czym schodzimy drogą gruntową na wschodni koniec wsi Łętowe. Przecinamy szosę i dróżką przez łąki dochodzimy do lasu. Pod lasem skręcamy w lewo i idziemy chwilkę wzdłuż jego ściany. W pewnym momencie szlak niespodziewanie wchodzi do lasu. Łatwo przeoczyć tą nagłą zmianę kierunku. Dalej błotnistymi ścieżkami przez las, po czym skrajem polany z widokiem na Ćwilin po prawej. Po wyjściu z lasu szlak dłużej wiedzie przez łąki, gdzie stoi szałas chylący się ku upadkowi. Znów krótko przez las i znów łąki na których pasie się stado owiec. Za stodółką skręcamy w prawo, a zaraz potem w lewo i zaczynamy wspinać się na Ostrą. Niezbyt długo, bo wierzchołek góry pokryty jest wiatrołomami. Przebieg szlaku został tymczasowo zmieniony (są tabliczki informujące o zmianie jego przebiegu). Po całkowitym udrożnieniu szlaku ma zostać przywrócony jego pierwotny przebieg.

Na stoku Kiczory.
Na stoku Kiczory.

Widok z polany na stokach Kiczory.
Widok z polany na stokach Kiczory.

Przed wejściem do lasu nad wsią Łętowe.
Przed wejściem do lasu nad wsią Łętowe.

Przed nami widać wierzchołek Ostrej.
Przed nami widać wierzchołek Ostrej.

Tymczasem szlak skręca na północny stok góry. Wkrótce wiedzie przez brzozowy młodnik, dziwnie powyginany we wszystkie strony. Dalej w górę trawersując leśny stok, błotnisty i rozjeżdżony w wyniku prowadzonych prac, które mająna celu usunięcie skutków wichury. O godzinie 14.45 docieramy na grzbiet góry, gdzie przebiega ścieżka pierwotnego szlaku. Z lewej mamy wierzchołek Ostrej, na który wchodzimy krótkim podejściem. Wichury sprawiły, że Ostra (780 m n.p.m.) jest obecnie bardziej odsłonięta niż kiedyś, co czyni z niej górę atrakcyjną ze względu na widoczną z niej panoramę.

Pastwiska pod Ostrą.
Pastwiska pod Ostrą.

Mogielica (w głębi) ze stoku Ostrej.
Mogielica (w głębi) ze stoku Ostrej.

Trawers stoku Ostrej.
Trawers stoku Ostrej.

Ostra (780 m n.p.m.).
Na wierzchołku Ostrej.

Ostra wraz z sąsiednią Ogorzałą (806 m n.p.m.) tworzą samotny, typowy dla Beskidu Wyspowego masyw, oddzielony od innych wzniesień głębokimi dolinami rzek. Pokryty jest on w znacznej części polami uprawnymi i łąkami. Szlak prowadzi dalej po stokach Ogorzałej omijając jej wierzchołek od południowej strony. Następnie schodzimy łąkami z niezwykle malowniczymi pejzażami na dolinę rzeki Mszanki. Widać zabudowania Mszany Dolnej, za nimi wzniesienia Lubonia Wielkiego i Szczebla. Z lewej widoczne są Gorce. Zaś bezpośrednio przed nami za doliną Łostówki (rzeki i wsi o tej samej nazwie ) wznosi się Grunwald pokryty tarasami pól.

Ostra (780 m n.p.m.).
Ostra (780 m n.p.m.).

Stok Ogorzałej.
Stok Ogorzałej.

Stok Ogorzałej.
Stok Ogorzałej.

Zejście z Ogorzałej.
Zejście z Ogorzałej. W głębi Luboń Wielki (po lewej), Szczebel (po prawej).

Słońce jest jeszcze nad horyzontem, ale schowało się zupełnie za chmury. Zaczyna postępować szarówka. O godzinie 16.00 wchodzimy na asfaltową drogę wsi Łostówka. Wieś ciągnie się przez dolinę wzdłuż potoku Łostówka, który niedaleko stąd zasila Mszankę. Szlak Papieski przebiega przez osiedle Stachury, a po przekroczeniu szosy przez osiedle Wojtyczki. Od Łostówki szlak prowadzi już do końca drogą asfaltową, aż do centrum Mszany Dolnej.

Przed doliną Łostówki. Z prawej wznosi się Grunwald.
Przed doliną Łostówki. Z prawej wznosi się Grunwald.

Bardzo szybko zapada zmrok. Gdy docieramy do drogi krajowej nr 28 przechodzącej przez Mszanę Dolną miasto ogarnia już ciemność, rozświetlana ulicznymi latarniami. Dotarliśmy do końca tej wędrówki. Kończymy ją w stolicy górali Zagórzan. Tak się zwą ci górale, bo ich osady otoczone są zewsząd górami, a więc dla wszystkich innych mieszkają „za górami”. Mszana Dolna leży w kotlinie między wzniesieniami Szczebla, Śnieżnicy, Lubogoszczy i Ćwilina. Krzyżują się tutaj ważne trakty komunikacyjne. Stąd wychodzą liczne szlaki turystyczne w Beskid Wyspowy i Gorce. Tu swój koniec ma nasz szlak.



Kolekcjonerska Karta Etapu



Komentarze do wpisu

Brak komentarzy :

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Translator

Info

Licencja Creative Commons Gdy nie jest to inaczej sprecyzowane pod konkretnym materiałem, to:
Publikowane na blogu materiały można wykorzystać na warunkach licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.
Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie materiałów publikowanych na niniejszym blogu i jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o twórcy i adresu internetowego bloga. Pozwala się na wykorzystanie tych materiałów w innych dziełach pod warunkiem udostępniania ich na tej samej licencji.

Kuferek

Hej wędrowcze, właśnie otworzyłeś malutki skarbczyk.
Nie jest on drogocenny, ale nie wykluczone, że znajdziesz w nim coś
co może Ci się przydać.

Kolekcje

Wędrowanie po znanych i nieznanych szlakach to ogrom niesamowitych wrażeń i emocji. Z każdą zakończoną wędrówką wiąże się tęsknota i czar wspomnień. Odczucia takie towarzyszą nam od samego początku przygody, wyzwalając potrzebę zachowania przeżyć, nie tylko w ulotnej pamięci ludzkiej, ale również w formie bardziej trwałej, w postaci fotografii, opisów, dzienniczków przebytych tras, odwiedzonych miejsc, czy zdobytych szczytów. Utrwalanie to jest również okazją do usystematyzowania turystycznych poczynań wg różnych kryteriów - zdobytych koron gór, przebytych szlaków, itp.

Napisz do nas