Mamy bardzo duże opóźnienie. Przejazd na drugą stronę Tatr zabrał nam cały chłodny poranek, który tak ułatwiłby pokonanie najbardziej mozolnego odcinka wędrówki - zasadniczego podejścia na dwutysięczne wysokości. To niedobrze, bo na ten weekend od kilku dni zapowiadane były spore upały. Przestrzegano przed nadmiernym przebywaniem na słońcu na „ludzkich wysokościach”, dlatego z pewnym niepokojem myślimy dzisiaj o odsłoniętych tatrzańskich graniach. Wzięliśmy dużo picia, zaś podczas forsownego podejścia liczymy na cień lasu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mały Baraniec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mały Baraniec. Pokaż wszystkie posty

















Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu -
koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.







