Dzisiaj udamy się w miejsce, gdzie rzeczywistość miesza się z magią, a potężne formacje skalne zdają się szeptać zapomniane, baśniowe historie. To kraina tak przedziwna, że może zdawać się zaczarowaną. Rzadziej gości na pierwszych stronach przewodników, mimo że magia tego miejsca jest niezaprzeczalna i nikt stamtąd nie wraca taki sam, jakim był wcześniej. Wystarczy postawić zaledwie jeden krok za kurtynę splecionych zagajników i starego lasu, aby przekonać się, że wszystko tam, nawet twarda skała i kamień potrafią ożywać. Można tam zupełnie odpiąć racjonalne myślenie. Krajobraz Siwego Wierchu tak mocno przypomina powieść fantasy, że ludzka głowa zaczyna sama produkować własne skojarzenia i legendy dla każdego mijanego kamienia czy kwiatu. Miejscowi mówią też o ukrytych tam głęboko w krasowych jamach skarbach zbójnickich, do których dostępu mają bronić górskie duchy strzegące labiryntu.
poniedziałek, 29 czerwca 2026
A po nocy przychodzi dzień...
Jest taki samotny dom. Ludzie z dolin mówią, że wzniesiono go z kamieni, które pamiętają początek świata. Miał być darem nocy dla słońca. Każdej nocy tonął w głębokim, mrocznym błękicie, tuląc się pod gwiazdami. Jednak o świcie działo się coś niezwykłego. Gdy pierwsze promienie słońca dotykały jego surowych, kamiennych ścian, ożywał. Dom ten stawał się wówczas świątynią poranka – miejscem, gdzie mrok bez walki ustępował miejsca złotej nadziei. Kto choć raz spędził noc w jego murach i dotrwał do świtu, zyskiwał spokój serca na całe życie.
Wybraliśmy się tą drogą późnym popołudniem, aby odnaleźć spokój i zobaczyć jak słońce odchodzi wieczorem na spoczynek, a potem powitać go z powrotem, zaraz jak tylko obudzi się znowu. Znamy tę drogę
doskonale i tym razem nie będziemy opisywać jej szczegółów, bo czyniliśmy to
już wiele razy. Kto jej nie zna, a chciałby ją poznać powinien sięgnąć do
naszych archiwalnych wpisów. Wszyscy wiedzą, że to jedna z tych ulubionych naszych dróg spośród mnóstwa innych równie lubianych. Wiedzie
przez gęste, mroczne lasy, a potem wyżej i wyżej, aż po odsłonięte pola
górskich łąk i skalnych rumoszy. Dzisiaj znowu ruszamy tam dróżkami i
ścieżkami jak legendarna para zakochanych, która miała wędrować tu w dawnych
czasach, gdy bory wokół były jeszcze nietknięte, a szczyt, który wznosi
się przed nami, spowijała tajemnica.
środa, 3 czerwca 2026
Ben Nevis
Ben Nevis leży na zachodnim krańcu Gór Grampian w regionie Highland
Lochaber, w pobliżu miasta Fort William. Nazwa góry odnosi się do
opływającej ją rzeki, ale pochodzenie jej nie jest jasne. Ben Nevis
współtworzy masyw wraz z innymi sąsiednimi: Càrn Mòr Dearg, Càrn Mòr Dearg
Arête, Aonach Beag i Aonach Mòr, które zaliczane są do tzw. Munros. Liczy
1345 m n.p.m. wysokości i jest najwyższym szczytem Wielkiej Brytanii.
Przyciąga tłumy turystów, którzy mozolnie pokonują długą i wyczerpującą
wspinaczkę po kamienistych ścieżkach.
sobota, 30 maja 2026
Grupa Golicy
Wielki Lipnik leży w dolinie, która stanowi granicę dwóch regionów geograficznych: Pienin i Magury Spiskiej. Doliną tą przebiega droga łącząca Czerwony Klasztor i miejscowość Hniezdne. Drogę tę przecina czerwony szlak, którym zeszliśmy do Wielkiego Lipnika kończąc pierwszą część dzisiejszej wycieczki. Teraz ruszamy w Pieniny, a dokładniej w Pasmo Golicy tworzące słowacką część Pienin.
Pod ławicami chmur – majestatyczna Magura Spiska
Urocze Vyšné Ružbachy, czyli po polsku Drużbaki Wyżne poznaliśmy w sierpniu
zeszłego roku, bo kończyliśmy tu drugi trekking przez Magurę Spiską.
Przemierzyliśmy wówczas odcinek wschodniej części tego pasma, pokonując jego dzikie ostępy znajdujące się pomiędzy Przełęczą Toporzecką a Drużbakami
Wyżnymi. W trakcie dwóch wędrówek przeszliśmy niemal całą rozciągłość Magury
Spiskiej, ale jej główny grzbiet skręca na północ, w stronę Pienin. Nadszedł
czas, aby zbadać zakątki tego mniej znanego pasma górskiego.
niedziela, 24 maja 2026
Głównym grzbietem Wielkiej Fatry - część 4
Bukoviny, Grúň, Jarabiná, Kečka, Lysec, Malý Lysec, Mažiarky, Słowacja, Wielka Fatra
Brak komentarzy
Wielka Fatra to rozległe pasmo górskie pocięte głębokimi dolinami, często
dość długimi dolinami. Niekiedy potrzeba więcej czasu, aby dotrzeć na główny
grzbiet tego pasma, czy powrócić z niego do najbliższej osady. Dzisiaj
przekonamy się o tym, robiąc blisko 18-kilometrową pętlę, bo tylko 3,5
kilometra z tego dystansu obejmować będzie główny grzbiet Wielkiej Fatry.
Jednak pomimo tego, że na grzbiecie głównym nie będziemy przebywać zbyt
długo - nie zabraknie nam fenomenalnych miejsc widokowych. W tych górach
miejsc takich jest bez liku.
sobota, 23 maja 2026
Głównym grzbietem Wielkiej Fatry - część 3
Jarabiná, Kľak (Wielka Fatra), Podhradie nad Váhom, Široké, Sklabinský Podzámok, Słowacja, Svrčník, Vyšná Lipová, Wielka Fatra
Brak komentarzy
Przed nami trzeci etap wędrówki głównym grzbietem Wielkiej Fatry.
Rozpoczynamy go we wsi Podhradie nad Váhom. Jest to wieś założona w XV wieku
u podnóża zamku Sučany, udokumentowana w 1699 roku. Stanowiła osadę
podegrodzia dla zamku, który został tu wzniesiony w XIII wieku jako
strażnica drogi w kierunku Liptowa. Sučiansky hrad prawdopodobnie zniknął
w 1488 roku podczas wyprawy wojennej króla Macieja. Z pierwotnej budowli
tego zamku zachowały się jedynie skromne pozostałości murów i wycięcia w
skale. Zamek Sučany stał na szczycie góry Smreková, na wysokości 890 m
n.p.m. Od południowo-zachodniej strony Smrekovej biegnie Hradská dolina.
Od północno-wschodniej otacza ją Hlavná dolina, w którą wchodzimy. Nad
wsią Podhradie można również odszukać pozostałości innej niedużej budowli
warownej (Bašta), która została wzniesiona w 1430 roku. Według opowieści
mieszkańców wsi była ona połączona z zamkiem Sučany podziemnym
przejściem.
piątek, 22 maja 2026
Głównym grzbietem Wielkiej Fatry - część 2
Chládkové, Kľak (Wielka Fatra), Koškárovská lúka, Príslop, Sedlo Príslop, Sklabinský Podzámok, Słowacja, Tlstý diel, Vyšné Rudno, Wielka Fatra
Brak komentarzy
Podobnie jak wczoraj szybko zanurzymy się dzisiaj w lasach Wielkiej
Fatry. Wiemy, że kolejne dni będą wymagały od nas więcej cierpliwości
podczas powrotów na główny grzbiet tego pasma, ale dzisiaj czeka nas
stosunkowo krótkie podejście z uroczymi niespodziankami.
czwartek, 21 maja 2026
Głównym grzbietem Wielkiej Fatry - część 1
Wieś Ľubochňa położona jest w dolinie Wagu, u ujścia Lubochnianki do Wagu, na północnych stokach Wielkiej Fatry. Stanowi najbardziej dogodne miejsce rozpoczęcia naszej wielkiej wędrówki, której celem jest przemierzenie całej rozciągłości Wielkiej Fatry.
czwartek, 14 maja 2026
Głównym grzbietem Małej Fatry - część 7
Biely potok, Bôrická mláka, Jánošíkove diery, Mała Fatra, Mały Rozsutec, Medzirozsutce, Petrová, Príslop nad Bielou, Słowacja, Zákres, Zázrivá
Brak komentarzy
Dzisiejszy powrót na główny grzbiet Małej Fatry będziemy realizowali trasą
niekonwencjonalną, bogatą w atrakcje i doznania. Wybieramy się przez
Janosikowe Diery, które przemierzaliśmy już kilkakrotnie w swojej historii,
doświadczając tam wspaniałych emocji i wrażeń. To jeden z najciekawszych
szlaków Małej Fatry usłany drabinkami, pomostami, klamrami i
łańcuchami, na znacznej długości jednokierunkowy i raczej nietrudny do
pokonania.
piątek, 8 maja 2026
Głównym grzbietem Małej Fatry - część 6
Chleb, Hromové, Hromové sedlo, Mała Fatra, Medziholie, Medzirozsutce, Poludňový grúň, Sedlo v Stenách, Sedlo za Hromovým, Słowacja, Snilovské sedlo, Štefanová, Steny, Stoh, Stohové sedlo, Veľký Rozsutec, Vrátna
Brak komentarzy
Nie ochłonęliśmy jeszcze od wspaniałych wrażeń, jakich dostarczyła nam
wczorajsza wędrówka, a już czekają nas następne. Sprzyjać będzie nam pogoda,
która ma ogromne znaczenie w górach Małej Fatry, które są pod tym względem
wymagające prawie jak Tatry, a szczególnie na dzisiejszym etapie – długim,
z fragmentami skalnych przejść ubezpieczonych łańcuchami.
niedziela, 26 kwietnia 2026
Głównym grzbietem Małej Fatry - część 5
Bublen, Chata Vrátna, Dolina Kúr, Krasňany, Malý Kriváň, Mała Fatra, Pekelník, Sedlo Priehyb, Słowacja, Snilovské sedlo, Veľký Kriváň, Vrátna
Brak komentarzy
Od wczorajszego mglistego, pochmurnego popołudnia aura odmieniła się.
Zachwyca nas piękny, słoneczny poranek. Dzień zapowiada się idealnie, a w tych
niezwykle malowniczych górach pozwoli nam to w pełni docenić ich walory. Musimy rozpocząć, jak to zwykle w tych górach bywa, od długiego,
intensywnego podejścia na wierzchowinę Małej Fatry. Ruszamy od
strony północnej, aby było bardziej rozmaicie, bo schodziliśmy wczoraj po przeciwnej stronie.
sobota, 25 kwietnia 2026
Głównym grzbietem Małej Fatry - część 4
Biele skaly, Javorina, Mała Fatra, Nezbudská Lúčka, Plešel, Priehyb, Słowacja, Starohradská dolina, Starý hrad, Stratenec, Suchý, Turčianske Kľačany, Vráta
Brak komentarzy
Przed nami ostatnie dni lata, tu w górach Małej Fatry pachnie już jesienią. Wróciliśmy tu, gdzie rzeka Wag z Domaszyńskim Meandrem tworzy przełom zwany Streczniańskim Przesmykiem (słow. Strečniansky priesmyk), dzielącym grzbiet Małej Fatry na dwie części, południową Luczańską (słow. Lúčanská Fatra) i północną Krywańską (słow. Krivánska Fatra). Południową część przemierzyliśmy na początku maja tego roku. Mieliśmy być tu nieco wcześniej, ale bardzo niekorzystne prognozy pogody skłoniły nas do przełrzenia terminu przyjazdu.
poniedziałek, 13 kwietnia 2026
Lecce, tu początek naszej drogi przez Salento
Tutaj rzymskie dzieje łączą się z barokowym pięknem, w mieście Lecce, gdzie
stoi stara kolumna podarowana po trzęsieniu ziemi przez miasto Brindisi,
służąca obecnie jako cokół figury Sant'Oronzo, patrona miasta.
Niegdyś kolumna ta wyznaczała kraniec starożytnej Drogi Appijskiej (Via Appia) nazywanej królową dróg, czyli regina viarum, najstarszej i
najważniejszej rzymskiej drogi, łączącej Rzym z Kapuą, później z Brindisi,
łączyła się z Via Traiana, drogą wzdłuż której prowadzić nas będzie Via
Francigena na starożytny koniec ziemi. Lecce to brama do krainy, która
rozciąga się przez Półwysep Saletyński.
niedziela, 12 kwietnia 2026
Asyż - Santa Maria degli Angeli
Na równinie tuż pod Asyżem znajduje się Bazylika Matki Bożej Anielskiej (Santa Maria degli Angeli), jedna z najważniejszych świątyń chrześcijaństwa. To niezwykłe - skrywa ona we wnętrzu maleńki XIII-wieczny kościółek Porcjunkula, który jest kolebką ruchu franciszkańskiego i pierwszych franciszkańskich pustelni. Jest sercem całego sanktuarium.
Asyż o poranku
Asyż nie jest zwykłym miastem. Jakże łatwo odnaleźć tu wewnętrzny spokój,
szczególnie teraz o poranku, kiedy przechadzamy się wśród jego cichych
zakamarków. Na tych brukowanych uliczkach każdy mimowolnie zwalnia krok,
wyczuwa zwyczajną prostotę, ale też przeszywa go bogactwo historyczne dziejów,
które potrafi zmieniać człowieka. Poranny spacer uliczkami Asyżu to podróż w
czasie, która w ciszy pozwala chłonąć jego średniowieczną atmosferę i podziwiać
wspaniałe, kamienne fasady. Zanim miasto zapełni się, odkrywamy je inne niż
wczorajszego popołudnia.
sobota, 11 kwietnia 2026
Popołudnie w Asyżu
W miejscu tym myśli nasze przenoszą się do naszych rodzinnych stron i czasu dorastania. Wspomnienia z tamtego czasu to opowieść o życiu, którego
codzienność mieszała się z niezwykłą zaradnością i kreatywnością w sposobach
spędzania wolnego czasu. Były to czasy oranżady w proszku i zapachu mielonej
kawy, a te nasze rodzinne strony pachniały wtedy zupełnie inaczej niż dziś.
Nasze dzieciństwo toczyło się głównie na podwórkach, bez telefonów i
komputerów, za to z niezliczonymi pomysłami. Jako dzieci
dostawaliśmy od rodziców klucz na szyję i swoistą wolność, beztroską mogłoby
się wydawać, w której potrafiliśmy celebrować każdą chwilę. Po zajęciach w
szkole nasze życie przenosiło się na szkolne boisko bądź na podwórko przed
blokiem, pod huśtawki czy osiedlowy trzepak. Łączyła nas niezapomniana
koleżeńska solidarność. Więzi międzyludzkie miały wówczas niezwykłą siłę. Na
swoim osiedlu znaliśmy każdego i wszyscy wiedzieli o sobie wszystko, co
miało oczywiście swoje minusy, ale dawało też ogromne poczucie
bezpieczeństwa i wspólnoty. Był to świat, który minął, ale ukształtował nas
na całe życie – szkoła życia, która uczyła szacunku do rzeczy
małych, zaradności i przede wszystkim – doceniania relacji z drugim
człowiekiem. Pozostawiła nam cudowne wspomnienia młodości i wspaniałych
ludzi, którzy tworzyli tamten świat.


















Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu -
koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.







