-->

Twoja przystań przed kolejną wędrówką i dziennik turystycznych przedsięwzięć.

Baśniowa kraina skał rozciąga się tam, gdzie nikt się jej nie spodziewa

Dzisiaj udamy się w miejsce, gdzie rzeczywistość miesza się z magią, a potężne formacje skalne zdają się szeptać zapomniane, baśniowe historie. To kraina tak przedziwna, że może zdawać się zaczarowaną. Rzadziej gości na pierwszych stronach przewodników, mimo że magia tego miejsca jest niezaprzeczalna i nikt stamtąd nie wraca taki sam, jakim był wcześniej. Wystarczy postawić zaledwie jeden krok za kurtynę splecionych zagajników i starego lasu, aby przekonać się, że wszystko tam, nawet twarda skała i kamień potrafią ożywać. Można tam zupełnie odpiąć racjonalne myślenie. Krajobraz Siwego Wierchu tak mocno przypomina powieść fantasy, że ludzka głowa zaczyna sama produkować własne skojarzenia i legendy dla każdego mijanego kamienia czy kwiatu. Miejscowi mówią też o ukrytych tam głęboko w krasowych jamach skarbach zbójnickich, do których dostępu mają bronić górskie duchy strzegące labiryntu.

Udostępnij:

A po nocy przychodzi dzień...

Jest taki samotny dom. Ludzie z dolin mówią, że wzniesiono go z kamieni, które pamiętają początek świata. Miał być darem nocy dla słońca. Każdej nocy tonął w głębokim, mrocznym błękicie, tuląc się pod gwiazdami. Jednak o świcie działo się coś niezwykłego. Gdy pierwsze promienie słońca dotykały jego surowych, kamiennych ścian, ożywał. Dom ten stawał się wówczas świątynią poranka – miejscem, gdzie mrok bez walki ustępował miejsca złotej nadziei. Kto choć raz spędził noc w jego murach i dotrwał do świtu, zyskiwał spokój serca na całe życie.

Wybraliśmy się tą drogą późnym popołudniem, aby odnaleźć spokój i zobaczyć jak słońce odchodzi wieczorem na spoczynek, a potem powitać go z powrotem, zaraz jak tylko obudzi się znowu. Znamy tę drogę doskonale i tym razem nie będziemy opisywać jej szczegółów, bo czyniliśmy to już wiele razy. Kto jej nie zna, a chciałby ją poznać powinien sięgnąć do naszych archiwalnych wpisów. Wszyscy wiedzą, że to jedna z tych ulubionych naszych dróg spośród mnóstwa innych równie lubianych. Wiedzie przez gęste, mroczne lasy, a potem wyżej i wyżej, aż po odsłonięte pola górskich łąk i skalnych rumoszy. Dzisiaj znowu ruszamy tam dróżkami i ścieżkami jak legendarna para zakochanych, która miała wędrować tu w dawnych czasach, gdy bory wokół były jeszcze nietknięte, a szczyt, który wznosi się przed nami, spowijała tajemnica.
Udostępnij:

Ben Nevis

Ben Nevis leży na zachodnim krańcu Gór Grampian w regionie Highland Lochaber, w pobliżu miasta Fort William. Nazwa góry odnosi się do opływającej ją rzeki, ale pochodzenie jej nie jest jasne. Ben Nevis współtworzy masyw wraz z innymi sąsiednimi: Càrn Mòr Dearg, Càrn Mòr Dearg Arête, Aonach Beag i Aonach Mòr, które zaliczane są do tzw. Munros. Liczy 1345 m n.p.m. wysokości i jest najwyższym szczytem Wielkiej Brytanii. Przyciąga tłumy turystów, którzy mozolnie pokonują długą i wyczerpującą wspinaczkę po kamienistych ścieżkach. 

Udostępnij:

Grupa Golicy

Wielki Lipnik leży w dolinie, która stanowi granicę dwóch regionów geograficznych: Pienin i Magury Spiskiej. Doliną tą przebiega droga łącząca Czerwony Klasztor i miejscowość Hniezdne. Drogę tę przecina czerwony szlak, którym zeszliśmy do Wielkiego Lipnika kończąc pierwszą część dzisiejszej wycieczki. Teraz ruszamy w Pieniny, a dokładniej w Pasmo Golicy tworzące słowacką część Pienin.

Udostępnij:

Pod ławicami chmur – majestatyczna Magura Spiska

Urocze Vyšné Ružbachy, czyli po polsku Drużbaki Wyżne poznaliśmy w sierpniu zeszłego roku, bo kończyliśmy tu drugi trekking przez Magurę Spiską. Przemierzyliśmy wówczas odcinek wschodniej części tego pasma, pokonując jego dzikie ostępy znajdujące się pomiędzy Przełęczą Toporzecką a Drużbakami Wyżnymi. W trakcie dwóch wędrówek przeszliśmy niemal całą rozciągłość Magury Spiskiej, ale jej główny grzbiet skręca na północ, w stronę Pienin. Nadszedł czas, aby zbadać zakątki tego mniej znanego pasma górskiego.

Udostępnij:

Głównym grzbietem Wielkiej Fatry - część 4

Wielka Fatra to rozległe pasmo górskie pocięte głębokimi dolinami, często dość długimi dolinami. Niekiedy potrzeba więcej czasu, aby dotrzeć na główny grzbiet tego pasma, czy powrócić z niego do najbliższej osady. Dzisiaj przekonamy się o tym, robiąc blisko 18-kilometrową pętlę, bo tylko 3,5 kilometra z tego dystansu obejmować będzie główny grzbiet Wielkiej Fatry. Jednak pomimo tego, że na grzbiecie głównym nie będziemy przebywać zbyt długo - nie zabraknie nam fenomenalnych miejsc widokowych. W tych górach miejsc takich jest bez liku.
Udostępnij:

Głównym grzbietem Wielkiej Fatry - część 3

Przed nami trzeci etap wędrówki głównym grzbietem Wielkiej Fatry. Rozpoczynamy go we wsi Podhradie nad Váhom. Jest to wieś założona w XV wieku u podnóża zamku Sučany, udokumentowana w 1699 roku. Stanowiła osadę podegrodzia dla zamku, który został tu wzniesiony w XIII wieku jako strażnica drogi w kierunku Liptowa. Sučiansky hrad prawdopodobnie zniknął w 1488 roku podczas wyprawy wojennej króla Macieja. Z pierwotnej budowli tego zamku zachowały się jedynie skromne pozostałości murów i wycięcia w skale. Zamek Sučany stał na szczycie góry Smreková, na wysokości 890 m n.p.m. Od południowo-zachodniej strony Smrekovej biegnie Hradská dolina. Od północno-wschodniej otacza ją Hlavná dolina, w którą wchodzimy. Nad wsią Podhradie można również odszukać pozostałości innej niedużej budowli warownej (Bašta), która została wzniesiona w 1430 roku. Według opowieści mieszkańców wsi była ona połączona z zamkiem Sučany podziemnym przejściem.
Udostępnij:

Głównym grzbietem Wielkiej Fatry - część 2

Podobnie jak wczoraj szybko zanurzymy się dzisiaj w lasach Wielkiej Fatry. Wiemy, że kolejne dni będą wymagały od nas więcej cierpliwości podczas powrotów na główny grzbiet tego pasma, ale dzisiaj czeka nas stosunkowo krótkie podejście z uroczymi niespodziankami.
Udostępnij:

Głównym grzbietem Wielkiej Fatry - część 1

Wieś Ľubochňa położona jest w dolinie Wagu, u ujścia Lubochnianki do Wagu, na północnych stokach Wielkiej Fatry. Stanowi najbardziej dogodne miejsce rozpoczęcia naszej wielkiej wędrówki, której celem jest przemierzenie całej rozciągłości Wielkiej Fatry.
Udostępnij:

Głównym grzbietem Małej Fatry - część 7

Dzisiejszy powrót na główny grzbiet Małej Fatry będziemy realizowali trasą niekonwencjonalną, bogatą w atrakcje i doznania. Wybieramy się przez Janosikowe Diery, które przemierzaliśmy już kilkakrotnie w swojej historii, doświadczając tam wspaniałych emocji i wrażeń. To jeden z najciekawszych szlaków Małej Fatry usłany drabinkami, pomostami, klamrami i łańcuchami, na znacznej długości jednokierunkowy i raczej nietrudny do pokonania.
Udostępnij:

Głównym grzbietem Małej Fatry - część 6

Nie ochłonęliśmy jeszcze od wspaniałych wrażeń, jakich dostarczyła nam wczorajsza wędrówka, a już czekają nas następne. Sprzyjać będzie nam pogoda, która ma  ogromne znaczenie w górach Małej Fatry, które są pod tym względem wymagające prawie jak Tatry, a szczególnie na dzisiejszym etapie – długim, z fragmentami skalnych przejść ubezpieczonych łańcuchami.
Udostępnij:

Głównym grzbietem Małej Fatry - część 5

Od wczorajszego mglistego, pochmurnego popołudnia aura odmieniła się. Zachwyca nas piękny, słoneczny poranek. Dzień zapowiada się idealnie, a w tych niezwykle malowniczych górach pozwoli nam to w pełni docenić ich walory. Musimy rozpocząć, jak to zwykle w tych górach bywa, od długiego, intensywnego podejścia na wierzchowinę Małej Fatry. Ruszamy od strony północnej, aby było bardziej rozmaicie, bo schodziliśmy wczoraj po przeciwnej stronie.
Udostępnij:

Głównym grzbietem Małej Fatry - część 4

Przed nami ostatnie dni lata, tu w górach Małej Fatry pachnie już jesienią. Wróciliśmy tu, gdzie rzeka Wag z Domaszyńskim Meandrem tworzy przełom zwany Streczniańskim Przesmykiem (słow. Strečniansky priesmyk), dzielącym grzbiet Małej Fatry na dwie części, południową Luczańską (słow. Lúčanská Fatra) i północną Krywańską (słow. Krivánska Fatra). Południową część przemierzyliśmy na początku maja tego roku. Mieliśmy być tu nieco wcześniej, ale bardzo niekorzystne prognozy pogody skłoniły nas do przełrzenia terminu przyjazdu.
Udostępnij:

Via Francigena - etap 3

3
Cannole - Otranto
Udostępnij:

Via Francigena - etap 2

2
Vernole - Cannole
Udostępnij:

Via Francigena - etap 1

1
Lecce - Vernole
Udostępnij:

Lecce, tu początek naszej drogi przez Salento

Tutaj rzymskie dzieje łączą się z barokowym pięknem, w mieście Lecce, gdzie stoi stara kolumna podarowana po trzęsieniu ziemi przez miasto Brindisi, służąca obecnie jako cokół figury Sant'Oronzo, patrona miasta. Niegdyś kolumna ta wyznaczała kraniec starożytnej Drogi Appijskiej (Via Appia) nazywanej królową dróg, czyli regina viarum, najstarszej i najważniejszej rzymskiej drogi, łączącej Rzym z Kapuą, później z Brindisi, łączyła się z Via Traiana, drogą wzdłuż której prowadzić nas będzie Via Francigena na starożytny koniec ziemi. Lecce to brama do krainy, która rozciąga się przez Półwysep Saletyński.
Udostępnij:

Asyż - Santa Maria degli Angeli

Na równinie tuż pod Asyżem znajduje się Bazylika Matki Bożej Anielskiej (Santa Maria degli Angeli), jedna z najważniejszych świątyń chrześcijaństwa. To niezwykłe - skrywa ona we wnętrzu maleńki XIII-wieczny kościółek Porcjunkula, który jest kolebką ruchu franciszkańskiego i pierwszych franciszkańskich pustelni. Jest sercem całego sanktuarium.
Udostępnij:

Asyż o poranku

Asyż nie jest zwykłym miastem. Jakże łatwo odnaleźć tu wewnętrzny spokój, szczególnie teraz o poranku, kiedy przechadzamy się wśród jego cichych zakamarków. Na tych brukowanych uliczkach każdy mimowolnie zwalnia krok, wyczuwa zwyczajną prostotę, ale też przeszywa go bogactwo historyczne dziejów, które potrafi zmieniać człowieka. Poranny spacer uliczkami Asyżu to podróż w czasie, która w ciszy pozwala chłonąć jego średniowieczną atmosferę i podziwiać wspaniałe, kamienne fasady. Zanim miasto zapełni się, odkrywamy je inne niż wczorajszego popołudnia.
Udostępnij:

Popołudnie w Asyżu

W miejscu tym myśli nasze przenoszą się do naszych rodzinnych stron i czasu dorastania. Wspomnienia z tamtego czasu to opowieść o życiu, którego codzienność mieszała się z niezwykłą zaradnością i kreatywnością w sposobach spędzania wolnego czasu. Były to czasy oranżady w proszku i zapachu mielonej kawy, a te nasze rodzinne strony pachniały wtedy zupełnie inaczej niż dziś. Nasze dzieciństwo toczyło się głównie na podwórkach, bez telefonów i komputerów, za to z niezliczonymi pomysłami. Jako dzieci dostawaliśmy od rodziców klucz na szyję i swoistą wolność, beztroską mogłoby się wydawać, w której potrafiliśmy celebrować każdą chwilę. Po zajęciach w szkole nasze życie przenosiło się na szkolne boisko bądź na podwórko przed blokiem, pod huśtawki czy osiedlowy trzepak. Łączyła nas niezapomniana koleżeńska solidarność. Więzi międzyludzkie miały wówczas niezwykłą siłę. Na swoim osiedlu znaliśmy każdego i wszyscy wiedzieli o sobie wszystko, co miało oczywiście swoje minusy, ale dawało też ogromne poczucie bezpieczeństwa i wspólnoty. Był to świat, który minął, ale ukształtował nas na całe życie – szkoła życia, która uczyła szacunku do rzeczy małych, zaradności i przede wszystkim – doceniania relacji z drugim człowiekiem. Pozostawiła nam cudowne wspomnienia młodości i wspaniałych ludzi, którzy tworzyli tamten świat.
Udostępnij:

Życie jest zbyt krótkie, aby je przegapić.

Liczba wyświetleń

Popularne posty (ostatnie 30 dni)

Etykiety

Archiwum bloga

Z nimi w górach bezpieczniej

Zapamiętaj !
NUMER RATUNKOWY
W GÓRACH
601 100 300

Mapę miej zawsze ze sobą

Stali bywalcy

Odbiorcy


Wyrusz z nami na

Główny Szlak Beskidu Wyspowego


ETAP DATA, ODCINEK
1
19.11.2016
[RELACJA]
Szczawa - Jasień - Ostra - Ogorzała - Mszana Dolna
2
7.01.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Potaczkowa - Rabka-Zdrój
3
18.02.2017
[RELACJA]
Rabka-Zdrój - Luboń Wielki - Przełęcz Glisne
4
18.03.2017
[RELACJA]
Przełęcz Glisne - Szczebel - Kasinka Mała
5
27.05.2017
[RELACJA]
Kasinka Mała - Lubogoszcz - Mszana Dolna
6
4.11.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Ćwilin - Jurków
7
9.12.2017
[RELACJA]
Jurków - Mogielica - Przełęcz Rydza-Śmigłego
8
20.01.2018
[RELACJA]
Przełęcz Rydza-Śmigłego - Łopień - Dobra
9
10.02.2018
[RELACJA]
Dobra - Śnieżnica - Kasina Wielka - Skrzydlna
10
17.03.2018
[RELACJA]
Skrzydlna - Ciecień - Szczyrzyc
11
10.11.2018
[RELACJA]
Szczyrzyc - Kostrza - Tymbark
12
24.03.2019
[RELACJA]
Tymbark - Kamionna - Żegocina
13
14.07.2019
[RELACJA]
Żegocina - Łopusze - Laskowa
14
22.09.2019
[RELACJA]
Laskowa - Sałasz - Męcina
15
17.11.2019
[RELACJA]
Męcina - Jaworz - Limanowa
16
26.09.2020
[RELACJA]
Limanowa - Łyżka - Pępówka - Łukowica
17
5.12.2020
[RELACJA]
Łukowica - Ostra - Ostra Skrzyż.
18
6.03.2021
[RELACJA]
Ostra Skrzyż. - Modyń - Szczawa

Smaki Karpat

Wołoskimi śladami

Główny Szlak Beskidzki

21-23.10.2016 - wyprawa 1
Zaczynamy gdzie Biesy i Czady,
czyli w legendarnych Bieszczadach

BAZA: Ustrzyki Górne ODCINEK: Wołosate - Brzegi Górne
Relacje:
13-15.01.2017 - Bieszczadzki suplement do GSB
Biała Triada z Biesami i Czadami
BAZA: Ustrzyki Górne
Relacje:
29.04.-2.05.2017 - wyprawa 2
Wielka Majówka w Bieszczadach
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Brzegi Górne - Komańcza
Relacje:
16-18.06.2017 - wyprawa 3
Najdziksze ostępy Beskidu Niskiego
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Komańcza - Iwonicz-Zdrój
Relacje:
20-22.10.2017 - wyprawa 4
Złota jesień w Beskidzie Niskim
BAZA: Iwonicz ODCINEK: Iwonicz-Zdrój - Kąty
Relacje:
1-5.05.2018 - wyprawa 5
Magurskie opowieści
i pieśń o Łemkowyni

BAZA: Zdynia ODCINEK: Kąty - Mochnaczka Niżna
Relacje:
20-22.07.2018 - wyprawa 6
Ziemia Sądecka
BAZA: Krynica-Zdrój ODCINEK: Mochnaczka Niżna - Krościenko nad Dunajcem
Relacje:
7-9.09.2018 - wyprawa 7
Naprzeciw Tatr
BAZA: Studzionki, Turbacz ODCINEK: Krościenko nad Dunajcem - Rabka-Zdrój
Relacje:
18-20.01.2019 - wyprawa 8
Zimowe drogi do Babiogórskiego Królestwa
BAZA: Jordanów ODCINEK: Rabka-Zdrój - Krowiarki
Relacje:
17-19.05.2019 - wyprawa 9
Wyprawa po wschody i zachody słońca
przez najwyższe partie Beskidów

BAZA: Markowe Szczawiny, Hala Miziowa ODCINEK: Krowiarki - Węgierska Górka
Relacje:
22-24.11.2019 - wyprawa 10
Na śląskiej ziemi kończy się nasza przygoda
BAZA: Równica ODCINEK: Węgierska Górka - Ustroń
Relacje:

GŁÓWNY SZLAK WSCHODNIOBESKIDZKI

termin 1. wyprawy: 6-15 wrzesień 2019
odcinek: Bieszczady Wschodnie czyli...
od Przełęczy Użockiej do Przełęczy Wyszkowskiej


termin 2. wyprawy: wrzesień 2023
odcinek: Gorgany czyli...
od Przełęczy Wyszkowskiej do Przełęczy Tatarskiej


termin 3. wyprawy: wrzesień 2024
odcinek: Czarnohora czyli...
od Przełęczy Tatarskiej do Gór Czywczyńskich

Koszulka Beskidzka

Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu - koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.
Wykonana z poliestrowej tkaniny o wysokim stopniu oddychalności. Nie chłonie wody, ale odprowadza ją na zewnątrz dając wysokie odczucie suchości. Nawet gdy pocisz się ubranie nie klei się do ciała. Wilgoć łatwo odparowuje z niej zachowując jednocześnie komfort cieplny.

Fascynujący świat krasu

25-27 lipca 2014 roku
Trzy dni w Raju... Słowackim Raju
Góry piękne są!
...można je przemierzać w wielkiej ciszy i samotności,
ale jakże piękniejsze stają się, gdy robimy to w tak wspaniałym towarzystwie – dziękujemy Wam
za trzy niezwykłe dni w Słowackim Raju,
pełne serdeczności, ciekawych pogawędek na szlaku
i za tyleż uśmiechu.
24-26 lipca 2015 roku
Powrót do Słowackiego Raju
Powróciliśmy tam, gdzie byliśmy roku zeszłego,
gdzie natura stworzyła coś niebywałego;
gdzie płaskowyże pocięły rokliny,
gdzie Spisza i Gemeru łączą się krainy;
by znów wędrować wąwozami dzikich potoków,
by poczuć na twarzy roszące krople wodospadów!
To czego jeszcze nie widzieliśmy – zobaczyliśmy,
gdy znów w otchłań Słowackiego Raju wkroczyliśmy!


19-21 sierpnia 2016 roku
Słowacki Raj 3
Tam gdzie dotąd nie byliśmy!
Przed nami kolejne trzy dni w raju… Słowackim Raju
W nieznane nam dotąd kaniony ruszymy do boju
Od wschodu i zachodu podążymy do źródeł potoków
rzeźbiących w wapieniach fantazję od wieków.
Na koniec pożegnalny wąwóz zostanie na południu,
Ostatnia droga do przebycia w ostatnim dniu.

           I na całe to krasowe eldorado
spojrzymy ze szczytu Havraniej Skały,
           A może też wtedy zobaczymy
to czego dotąd nasze oczy widziały:
           inne słowackie krasy,
próbujące klasą dorównać pięknu tejże krainy?
           Niech one na razie cierpliwie
czekają na nasze odwiedziny.

7-9 lipca 2017 roku
Słowacki Raj 4
bo przecież trzy razy to za mało!
Ostatniego lata miała to być wyprawa ostatnia,
lecz Raj to kraina pociągająca i w atrakcje dostatnia;
Piękna i unikatowa, w krasowe formy bogata,
a na dodatek zeszłego roku pojawiła się w niej ferrata -
przez dziki Kysel co po czterdziestu latach został otwarty
i nigdy dotąd przez nas jeszcze nie przebyty.
Wspomnień czar ożywi też bez większego trudu
fascynujący i zawsze urzekający kanion Hornadu.
Zaglądnąć też warto do miasta mistrza Pawła, uroczej Lewoczy,
gdzie w starej świątyni świętego Jakuba każdy zobaczy
najwyższy na świecie ołtarz, wyjątkowy, misternie rzeźbiony,
bo majster Paweł jak Wit Stwosz był bardzo uzdolniony.
Na koniec zaś tej wyprawy - wejdziemy na górę Velka Knola
Drogą niedługą, lecz widokową, co z góry zobaczyć Raj pozwala.
Słowacki Raj od ponad stu lat urodą zniewala człowieka
od czasu odkrycia jej przez taternika Martina Rótha urzeka.
Grupa od tygodni w komplecie jest już zwarta i gotowa,
Kaniony, dzikie potoki czekają - kolejna rajska wyprawa.


Cudowna wyprawa z cudownymi ludźmi!
Dziękujemy cudownym ludziom,
z którymi pokonywaliśmy dzikie i ekscytujące szlaki
Słowackiego Raju.
Byliście wspaniałymi kompanami.

Miało być naprawdę po raz ostatni...
Lecz mówicie: jakże to w czas letni
nie jechać znów do Słowackiego Raju -
pozwolić na zlekceważenie obyczaju.
Nawet gdy niemal wszystko już zwiedzone
te dzikie kaniony wciąż są dla nas atrakcyjne.
Powiadacie też, że trzy dni w raju to za krótko!
skoro tak, to czy na cztery nie będzie zbyt malutko?
No cóż, podoba nam się ten kras,
a więc znów do niego ruszać czas.
A co wrzucimy do programu wyjazdu kolejnego?
Może z każdego roku coś jednego?
Niech piąty epizod w swej rozciągłości
stanie się powrotem do przeszłości,
ruszajmy na stare ścieżki, niech emocje na nowo ożyją
gdy znów pojawimy się w Raju z kolejną misją!

15-18 sierpnia 2018 roku
Słowacki Raj 5
Retrospekcja
Suchá Belá - Veľký Sokol -
- Sokolia dolina - Kyseľ (via ferrata)

Koszulka wodniacka

Tatrzańska rodzinka

Wspomnienie


519 km i 18 dni nieustannej wędrówki
przez najwyższe i najpiękniejsze partie polskich Beskidów
– od kropki do kropki –
najdłuższym górskim szlakiem turystycznym w Polsce


Dorota i Marek Szala
Główny Szlak Beskidzki
- od kropki do kropki -

WYRÓŻNIENIE
prezentacji tego pasjonującego przedsięwzięcia na



za dostrzeżenie piękna wokół nas.

Dziękujemy i cieszymy się bardzo,
że nasza wędrówka Głównym Szlakiem Beskidzkim
nie skończyła się na czerwonej kropce w Ustroniu,
ale tak naprawdę doprowadziła nas aż na
Navigator Festival 2013.

Napisz do nas