Twoja przystań przed kolejną wędrówką i dziennik turystycznych przedsięwzięć.

Z krótką wizytą

Kilkakrotnie miejsce to wpisało się na mapę naszych wojaży. Znajdowało się na trasie pierwszej większej wędrówkowej eskapady poza granicami naszego kraju i była to zarazem wielka wyprawa z naszymi wówczas małymi dziećmi, która zostawiła niezwykle przyjemne wspomnienia. Gdy pojawiliśmy się tam po raz pierwszy, doświadczyliśmy wspaniałych przeżyć, które na trwałe zapisały się w naszej pamięci. Wyprawa ta dostarczyła nam mnóstwa radości i satysfakcji, wywierając wpływ na nasze dalsze przedsięwzięcia turystyczne. Często wracaliśmy w ten region i dziś znów poczuliśmy tęsknotę za powrotem. Bywaliśmy tam o różnych porach roku, a nawet na dłuższych pobytach. Tej pełnej uroku przełęczy nigdy jednak nie widzieliśmy zimą, w taki dzień jak dzisiejszy, pochmurny, aczkolwiek niemroźny, wystarczająco dobry, by nie siedzieć na kanapie w domu. 
Minęło chyba z 10 lat i na Pustevnym co nieco się zmieniło. Sezon zimowy na Pustevnym w Czechach od lat nieodłącznie kojarzy się z wystawą fascynujących lodowych rzeźb, która stała się tradycją i jest jednym z większych zimowych wydarzeń w regionie. W tym roku od 17 stycznia do 8 lutego odwiedzający będą mogli zanurzyć się w magicznym świecie, gdzie fantazja nabiera kształtów wykutych w krystalicznym lodzie. Krótko w porównaniu do lodowych rzeźb na słowackim Hrebienoku, ale Czesi nie mają tutaj kopuł, w których utrzymywana jest odpowiednio niska temperatura dla przetrwania lodowych dzieł. Niemniej zapowiada się interesująco. Tegoroczna edycja wystawy nosi temat „Lodowy świat bajek”, a więc można spodziewać się interpretacji znanych i lubianych postaci, bohaterów z baśniowych światów kojarzonych z dzieciństwem.

Od razu ze górnej stacji kolejki pędzimy do namiotu rozłożonego w siodle przełęczy. Znajduje się tuż za Chatą Šumná. Chwilkę musimy odstać w kolejce, która ustawiła się przed wejściem. Zaraz za wejściem wita nas ogromna czarownica. Dalej czarodziej z laską wskazuje ręką kierunek do kolejnych rzeźb. Króliczek, pochylony wielkolud nad świerkami pośród których znajduje się postać przypominająca wędrowca. Ogromny jeleń, który jak mówią Czesi, stał się raczej kamzikiem, czyli kozicą, bo stopniało my rozłożyste poroże. Potężny smok Draco kojarzy się z naszym wawelskim (podobny nawet do niego), przysłania scenę z bajki o Śnieżce i krasnoludkach. Jest tam nawet lodowy zamek. W jego kierunku podąża rycerz na koniu. Jest tam nawet lodowy zamek, w którego stronę zmierza rycerz na koniu. Wśród rzeźb można dostrzec także wiele innych bajkowych postaci. Wszystkie zostały wspaniale wyrzeźbione, choć niestety — dosłownie mówiąc — są już lekko nadtopione pod wpływem upływającego czasu, a właściwie ciepłej aury. W przyszłym roku musimy przyjechać tu wcześniej.







Wracamy w stronę Tanecznicy. Tam też powstało coś nowego od czasu naszej ostatniej wizyty. Góra istotnie zmieniła się, ale w dzisiejszy pochmurny dzień skywalk nie za bardzo znajduje u nas uzasadnienie. Stezka Valaška, czyli ścieżka w koronach drzew zbudowana na szczycie Tanečnice (1084 m n.p.m.) ma długość 660 metrów, a z najwyższej jej kondygnacji, znajdującej się 22 metry nad ziemią, można podobno zobaczyć nawet Jesioniki czy Wielką Fatrę. Wrócimy tu jeszcze i zobaczymy.

Tymczasem zaglądamy do architektonicznych piękności, które wyglądają jak z bajki, zupełnie jak te lodowe rzeźby. Oglądamy je z zewnątrz, a potem zaglądamy do Chaty Libušín. W środku jest sporo ludzi, ale szybko znajdujemy wolny stolik. Ostatni raz widzieliśmy to schronisku zupełnie zniszczone przez pożar, który 3 marca 2014 roku strawił niemal całkowicie cały budynek. Podczas pożaru zawalił się dach, zniszczeniu uległa wyjątkowa jadalnia. Smutny to był widok. Byliśmy tu w 2015 roku. Pozostałości były wówczas zadaszone i przygotowywano się do prac rekonstrukcyjne. Rzeczywista odbudowa, rozpoczęła się latem 2017 roku, a schronisko zostało ponownie otwarte 30 lipca 2020 roku. Dzisiaj nie widać żadnego śladu po zniszczeniach, a wnętrze wygląda zupełnie jak dawniej.

Maměnka.

Libušín - strona z jadalnią.

Libušín.

Dzwonniczka.

Po posiłku ruszamy na spacer w kierunku szczytu Radhošť. Za przełęczą krótkim, ale ostrym podejściem wychodzimy na Cyrilkę. Dzisiaj nie ma oczywiście z niej widoków, ale oglądamy ją z pewnym wzruszeniem. W pamięci utkwił na moment, kiedy pierwszy raz zjawiliśmy się tu i olśnił nas widok niezwykły na Pustevny w kolorowymi chatami schronisk.

Cyrilka.

Po krótkiej przerwie idziemy dalej, aby przywitać się z Radegastem stojącym na szlaku z rogiem obfitości. Średniowieczni kronikarzy wspominają, że jego świątynia znajdowała się właśnie na tym grzbiecie. Jego słoneczne bóstwo utożsamiane jest z ogniem, a także obfitością i urodzajem. Bóg ten może kojarzyć się z popularnym piwem czeskim, który wzięło od niego nazwę.

Radegast

Na końcu naszego spaceru jest Radhošť (1129 m n.p.m.). Stoi na nim kaplica pw. Świętych Cyryla i Metodego i posąg tych świętych. Dalej szlak schodzi do miasta Rožnov pod Radhoštěm, które pociąga innymi atrakcjami, które kiedyś poznaliśmy. Czujemy głębokie pragnienie ponownego ich zobaczenia. Po kawie w pobliskim schronisku – hotelu górskim „Radegast” wracamy na przełęcz Pustevny tą samą drogą.

Radhošť (1129 m n.p.m.) i posąg Świętych Cyryla i Metodego
przed kaplicą noszacą ich wezwanie.

Pustevny.

Mglista pogoda sprawia, że dzień zdaje się być krótszy niż w rzeczywistości jest. Dobrze było tu być znowu po latach. Rozochociło nas to jeszcze bardziej do powrotu w te strony nawet na nieco dłużej. 


Udostępnij:

Życie jest zbyt krótkie, aby je przegapić.

Liczba wyświetleń

Popularne posty (ostatnie 30 dni)

Etykiety

Archiwum bloga

Z nimi w górach bezpieczniej

Zapamiętaj !
NUMER RATUNKOWY
W GÓRACH
601 100 300

Mapę miej zawsze ze sobą

Stali bywalcy

Odbiorcy


Wyrusz z nami na

Główny Szlak Beskidu Wyspowego


ETAP DATA, ODCINEK
1
19.11.2016
[RELACJA]
Szczawa - Jasień - Ostra - Ogorzała - Mszana Dolna
2
7.01.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Potaczkowa - Rabka-Zdrój
3
18.02.2017
[RELACJA]
Rabka-Zdrój - Luboń Wielki - Przełęcz Glisne
4
18.03.2017
[RELACJA]
Przełęcz Glisne - Szczebel - Kasinka Mała
5
27.05.2017
[RELACJA]
Kasinka Mała - Lubogoszcz - Mszana Dolna
6
4.11.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Ćwilin - Jurków
7
9.12.2017
[RELACJA]
Jurków - Mogielica - Przełęcz Rydza-Śmigłego
8
20.01.2018
[RELACJA]
Przełęcz Rydza-Śmigłego - Łopień - Dobra
9
10.02.2018
[RELACJA]
Dobra - Śnieżnica - Kasina Wielka - Skrzydlna
10
17.03.2018
[RELACJA]
Skrzydlna - Ciecień - Szczyrzyc
11
10.11.2018
[RELACJA]
Szczyrzyc - Kostrza - Tymbark
12
24.03.2019
[RELACJA]
Tymbark - Kamionna - Żegocina
13
14.07.2019
[RELACJA]
Żegocina - Łopusze - Laskowa
14
22.09.2019
[RELACJA]
Laskowa - Sałasz - Męcina
15
17.11.2019
[RELACJA]
Męcina - Jaworz - Limanowa
16
26.09.2020
[RELACJA]
Limanowa - Łyżka - Pępówka - Łukowica
17
5.12.2020
[RELACJA]
Łukowica - Ostra - Ostra Skrzyż.
18
6.03.2021
[RELACJA]
Ostra Skrzyż. - Modyń - Szczawa

Smaki Karpat

Wołoskimi śladami

Główny Szlak Beskidzki

21-23.10.2016 - wyprawa 1
Zaczynamy gdzie Biesy i Czady,
czyli w legendarnych Bieszczadach

BAZA: Ustrzyki Górne ODCINEK: Wołosate - Brzegi Górne
Relacje:
13-15.01.2017 - Bieszczadzki suplement do GSB
Biała Triada z Biesami i Czadami
BAZA: Ustrzyki Górne
Relacje:
29.04.-2.05.2017 - wyprawa 2
Wielka Majówka w Bieszczadach
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Brzegi Górne - Komańcza
Relacje:
16-18.06.2017 - wyprawa 3
Najdziksze ostępy Beskidu Niskiego
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Komańcza - Iwonicz-Zdrój
Relacje:
20-22.10.2017 - wyprawa 4
Złota jesień w Beskidzie Niskim
BAZA: Iwonicz ODCINEK: Iwonicz-Zdrój - Kąty
Relacje:
1-5.05.2018 - wyprawa 5
Magurskie opowieści
i pieśń o Łemkowyni

BAZA: Zdynia ODCINEK: Kąty - Mochnaczka Niżna
Relacje:
20-22.07.2018 - wyprawa 6
Ziemia Sądecka
BAZA: Krynica-Zdrój ODCINEK: Mochnaczka Niżna - Krościenko nad Dunajcem
Relacje:
7-9.09.2018 - wyprawa 7
Naprzeciw Tatr
BAZA: Studzionki, Turbacz ODCINEK: Krościenko nad Dunajcem - Rabka-Zdrój
Relacje:
18-20.01.2019 - wyprawa 8
Zimowe drogi do Babiogórskiego Królestwa
BAZA: Jordanów ODCINEK: Rabka-Zdrój - Krowiarki
Relacje:
17-19.05.2019 - wyprawa 9
Wyprawa po wschody i zachody słońca
przez najwyższe partie Beskidów

BAZA: Markowe Szczawiny, Hala Miziowa ODCINEK: Krowiarki - Węgierska Górka
Relacje:
22-24.11.2019 - wyprawa 10
Na śląskiej ziemi kończy się nasza przygoda
BAZA: Równica ODCINEK: Węgierska Górka - Ustroń
Relacje:

GŁÓWNY SZLAK WSCHODNIOBESKIDZKI

termin 1. wyprawy: 6-15 wrzesień 2019
odcinek: Bieszczady Wschodnie czyli...
od Przełęczy Użockiej do Przełęczy Wyszkowskiej


termin 2. wyprawy: wrzesień 2023
odcinek: Gorgany czyli...
od Przełęczy Wyszkowskiej do Przełęczy Tatarskiej


termin 3. wyprawy: wrzesień 2024
odcinek: Czarnohora czyli...
od Przełęczy Tatarskiej do Gór Czywczyńskich

Koszulka Beskidzka

Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu - koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.
Wykonana z poliestrowej tkaniny o wysokim stopniu oddychalności. Nie chłonie wody, ale odprowadza ją na zewnątrz dając wysokie odczucie suchości. Nawet gdy pocisz się ubranie nie klei się do ciała. Wilgoć łatwo odparowuje z niej zachowując jednocześnie komfort cieplny.

Fascynujący świat krasu

25-27 lipca 2014 roku
Trzy dni w Raju... Słowackim Raju
Góry piękne są!
...można je przemierzać w wielkiej ciszy i samotności,
ale jakże piękniejsze stają się, gdy robimy to w tak wspaniałym towarzystwie – dziękujemy Wam
za trzy niezwykłe dni w Słowackim Raju,
pełne serdeczności, ciekawych pogawędek na szlaku
i za tyleż uśmiechu.
24-26 lipca 2015 roku
Powrót do Słowackiego Raju
Powróciliśmy tam, gdzie byliśmy roku zeszłego,
gdzie natura stworzyła coś niebywałego;
gdzie płaskowyże pocięły rokliny,
gdzie Spisza i Gemeru łączą się krainy;
by znów wędrować wąwozami dzikich potoków,
by poczuć na twarzy roszące krople wodospadów!
To czego jeszcze nie widzieliśmy – zobaczyliśmy,
gdy znów w otchłań Słowackiego Raju wkroczyliśmy!


19-21 sierpnia 2016 roku
Słowacki Raj 3
Tam gdzie dotąd nie byliśmy!
Przed nami kolejne trzy dni w raju… Słowackim Raju
W nieznane nam dotąd kaniony ruszymy do boju
Od wschodu i zachodu podążymy do źródeł potoków
rzeźbiących w wapieniach fantazję od wieków.
Na koniec pożegnalny wąwóz zostanie na południu,
Ostatnia droga do przebycia w ostatnim dniu.

           I na całe to krasowe eldorado
spojrzymy ze szczytu Havraniej Skały,
           A może też wtedy zobaczymy
to czego dotąd nasze oczy widziały:
           inne słowackie krasy,
próbujące klasą dorównać pięknu tejże krainy?
           Niech one na razie cierpliwie
czekają na nasze odwiedziny.

7-9 lipca 2017 roku
Słowacki Raj 4
bo przecież trzy razy to za mało!
Ostatniego lata miała to być wyprawa ostatnia,
lecz Raj to kraina pociągająca i w atrakcje dostatnia;
Piękna i unikatowa, w krasowe formy bogata,
a na dodatek zeszłego roku pojawiła się w niej ferrata -
przez dziki Kysel co po czterdziestu latach został otwarty
i nigdy dotąd przez nas jeszcze nie przebyty.
Wspomnień czar ożywi też bez większego trudu
fascynujący i zawsze urzekający kanion Hornadu.
Zaglądnąć też warto do miasta mistrza Pawła, uroczej Lewoczy,
gdzie w starej świątyni świętego Jakuba każdy zobaczy
najwyższy na świecie ołtarz, wyjątkowy, misternie rzeźbiony,
bo majster Paweł jak Wit Stwosz był bardzo uzdolniony.
Na koniec zaś tej wyprawy - wejdziemy na górę Velka Knola
Drogą niedługą, lecz widokową, co z góry zobaczyć Raj pozwala.
Słowacki Raj od ponad stu lat urodą zniewala człowieka
od czasu odkrycia jej przez taternika Martina Rótha urzeka.
Grupa od tygodni w komplecie jest już zwarta i gotowa,
Kaniony, dzikie potoki czekają - kolejna rajska wyprawa.


Cudowna wyprawa z cudownymi ludźmi!
Dziękujemy cudownym ludziom,
z którymi pokonywaliśmy dzikie i ekscytujące szlaki
Słowackiego Raju.
Byliście wspaniałymi kompanami.

Miało być naprawdę po raz ostatni...
Lecz mówicie: jakże to w czas letni
nie jechać znów do Słowackiego Raju -
pozwolić na zlekceważenie obyczaju.
Nawet gdy niemal wszystko już zwiedzone
te dzikie kaniony wciąż są dla nas atrakcyjne.
Powiadacie też, że trzy dni w raju to za krótko!
skoro tak, to czy na cztery nie będzie zbyt malutko?
No cóż, podoba nam się ten kras,
a więc znów do niego ruszać czas.
A co wrzucimy do programu wyjazdu kolejnego?
Może z każdego roku coś jednego?
Niech piąty epizod w swej rozciągłości
stanie się powrotem do przeszłości,
ruszajmy na stare ścieżki, niech emocje na nowo ożyją
gdy znów pojawimy się w Raju z kolejną misją!

15-18 sierpnia 2018 roku
Słowacki Raj 5
Retrospekcja
Suchá Belá - Veľký Sokol -
- Sokolia dolina - Kyseľ (via ferrata)

Koszulka wodniacka

Tatrzańska rodzinka

Wspomnienie


519 km i 18 dni nieustannej wędrówki
przez najwyższe i najpiękniejsze partie polskich Beskidów
– od kropki do kropki –
najdłuższym górskim szlakiem turystycznym w Polsce


Dorota i Marek Szala
Główny Szlak Beskidzki
- od kropki do kropki -

WYRÓŻNIENIE
prezentacji tego pasjonującego przedsięwzięcia na



za dostrzeżenie piękna wokół nas.

Dziękujemy i cieszymy się bardzo,
że nasza wędrówka Głównym Szlakiem Beskidzkim
nie skończyła się na czerwonej kropce w Ustroniu,
ale tak naprawdę doprowadziła nas aż na
Navigator Festival 2013.

Napisz do nas