Pochmurnie i chłodno zrobiło się przez noc. Jest wietrznie. Gruba i gęsta warstwa chmur wisi nad Karkonoszami. Zwlekaliśmy nieco z wyjściem, nie w smak było nam opuszczać ciepłe wnętrze schroniska. Nie ma w nim dzisiaj prawie nikogo. Może nawet byliśmy jedynymi nocującymi. Wczoraj mimo słonecznej pogody nie było zbyt wielu turystów na karkonoskich szlakach. Bez pośpiechu zbieramy się do wymarszu na kolejny odcinek Głównego Szlaku Sudeckiego. Mamy dzisiaj niedługi dystans do przejścia, więc mogliśmy trochę opóźnić wymarsz.
TRASA:Przełęcz Karkonoska, Schronisko PTTK „Odrodzenie” (1198 m n.p.m.)
![[czerwony szlak]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhN9zfKROR5EnQuFxGWAayNGBdY9X-O_hyphenhypheny3s-hSfVyfnQ7sAxZxPFFOL15bu1rrc5pc78DqjorxIJNQfKMuroIMtsg8x5nGA3xxldRsv1RP6f31Ip9NX_x-tEc3lfULEyzHcBJAH8J3qfZ/s1600/ks-czer2.PNG)
Ptasi Kamień (1217 m n.p.m.)
![[czerwony szlak]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhN9zfKROR5EnQuFxGWAayNGBdY9X-O_hyphenhypheny3s-hSfVyfnQ7sAxZxPFFOL15bu1rrc5pc78DqjorxIJNQfKMuroIMtsg8x5nGA3xxldRsv1RP6f31Ip9NX_x-tEc3lfULEyzHcBJAH8J3qfZ/s1600/ks-czer2.PNG)
Przełęcz Dołek (1178 m n.p.m.)
![[czerwony szlak]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhN9zfKROR5EnQuFxGWAayNGBdY9X-O_hyphenhypheny3s-hSfVyfnQ7sAxZxPFFOL15bu1rrc5pc78DqjorxIJNQfKMuroIMtsg8x5nGA3xxldRsv1RP6f31Ip9NX_x-tEc3lfULEyzHcBJAH8J3qfZ/s1600/ks-czer2.PNG)
Petrova bouda (1288 m n.p.m.)
![[czerwony szlak]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhN9zfKROR5EnQuFxGWAayNGBdY9X-O_hyphenhypheny3s-hSfVyfnQ7sAxZxPFFOL15bu1rrc5pc78DqjorxIJNQfKMuroIMtsg8x5nGA3xxldRsv1RP6f31Ip9NX_x-tEc3lfULEyzHcBJAH8J3qfZ/s1600/ks-czer2.PNG)
Śląskie Kamienie (1413 m n.p.m.)
![[czerwony szlak]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhN9zfKROR5EnQuFxGWAayNGBdY9X-O_hyphenhypheny3s-hSfVyfnQ7sAxZxPFFOL15bu1rrc5pc78DqjorxIJNQfKMuroIMtsg8x5nGA3xxldRsv1RP6f31Ip9NX_x-tEc3lfULEyzHcBJAH8J3qfZ/s1600/ks-czer2.PNG)
Czeskie Kamienie (1416 m n.p.m.)
![[czerwony szlak]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhN9zfKROR5EnQuFxGWAayNGBdY9X-O_hyphenhypheny3s-hSfVyfnQ7sAxZxPFFOL15bu1rrc5pc78DqjorxIJNQfKMuroIMtsg8x5nGA3xxldRsv1RP6f31Ip9NX_x-tEc3lfULEyzHcBJAH8J3qfZ/s1600/ks-czer2.PNG)
Czarna Przełęcz (1348 m n.p.m.)
![[czerwony szlak]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhN9zfKROR5EnQuFxGWAayNGBdY9X-O_hyphenhypheny3s-hSfVyfnQ7sAxZxPFFOL15bu1rrc5pc78DqjorxIJNQfKMuroIMtsg8x5nGA3xxldRsv1RP6f31Ip9NX_x-tEc3lfULEyzHcBJAH8J3qfZ/s1600/ks-czer2.PNG)
Przełęcz pod Śmielcem (1390 m n.p.m.)
![[czerwony szlak]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhN9zfKROR5EnQuFxGWAayNGBdY9X-O_hyphenhypheny3s-hSfVyfnQ7sAxZxPFFOL15bu1rrc5pc78DqjorxIJNQfKMuroIMtsg8x5nGA3xxldRsv1RP6f31Ip9NX_x-tEc3lfULEyzHcBJAH8J3qfZ/s1600/ks-czer2.PNG)
Wielki Szyszak, płn. zbocze
![[czerwony szlak]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhN9zfKROR5EnQuFxGWAayNGBdY9X-O_hyphenhypheny3s-hSfVyfnQ7sAxZxPFFOL15bu1rrc5pc78DqjorxIJNQfKMuroIMtsg8x5nGA3xxldRsv1RP6f31Ip9NX_x-tEc3lfULEyzHcBJAH8J3qfZ/s1600/ks-czer2.PNG)
Śnieżne Kotły (1490 m n.p.m.)

Kamenná Studánka

Śnieżne Kotły (1490 m n.p.m.
![[czerwony szlak]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhN9zfKROR5EnQuFxGWAayNGBdY9X-O_hyphenhypheny3s-hSfVyfnQ7sAxZxPFFOL15bu1rrc5pc78DqjorxIJNQfKMuroIMtsg8x5nGA3xxldRsv1RP6f31Ip9NX_x-tEc3lfULEyzHcBJAH8J3qfZ/s1600/ks-czer2.PNG)
Łabski Szczyt (1472 m n.p.m.)
![[czerwony szlak]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhN9zfKROR5EnQuFxGWAayNGBdY9X-O_hyphenhypheny3s-hSfVyfnQ7sAxZxPFFOL15bu1rrc5pc78DqjorxIJNQfKMuroIMtsg8x5nGA3xxldRsv1RP6f31Ip9NX_x-tEc3lfULEyzHcBJAH8J3qfZ/s1600/ks-czer2.PNG)
Česká budka (1406 m n.p.m.)
![[czerwony szlak]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhN9zfKROR5EnQuFxGWAayNGBdY9X-O_hyphenhypheny3s-hSfVyfnQ7sAxZxPFFOL15bu1rrc5pc78DqjorxIJNQfKMuroIMtsg8x5nGA3xxldRsv1RP6f31Ip9NX_x-tEc3lfULEyzHcBJAH8J3qfZ/s1600/ks-czer2.PNG)
Mokra Ścieżka
![[czerwony szlak]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhN9zfKROR5EnQuFxGWAayNGBdY9X-O_hyphenhypheny3s-hSfVyfnQ7sAxZxPFFOL15bu1rrc5pc78DqjorxIJNQfKMuroIMtsg8x5nGA3xxldRsv1RP6f31Ip9NX_x-tEc3lfULEyzHcBJAH8J3qfZ/s1600/ks-czer2.PNG)
Rozdroże „Twarożnik” (1290 m n.p.m.)
![[czerwony szlak]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhN9zfKROR5EnQuFxGWAayNGBdY9X-O_hyphenhypheny3s-hSfVyfnQ7sAxZxPFFOL15bu1rrc5pc78DqjorxIJNQfKMuroIMtsg8x5nGA3xxldRsv1RP6f31Ip9NX_x-tEc3lfULEyzHcBJAH8J3qfZ/s1600/ks-czer2.PNG)
Mokra Przełęcz (940 m n.p.m.)
![[czerwony szlak]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhN9zfKROR5EnQuFxGWAayNGBdY9X-O_hyphenhypheny3s-hSfVyfnQ7sAxZxPFFOL15bu1rrc5pc78DqjorxIJNQfKMuroIMtsg8x5nGA3xxldRsv1RP6f31Ip9NX_x-tEc3lfULEyzHcBJAH8J3qfZ/s1600/ks-czer2.PNG)
Rozdroże „Trzy Świnki” (1297 m n.p.m.)
![[czarny szlak]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiorm_m0x9X-74wXYts3nk68ulUSVUX-L1TKbnuiO5dFkZLG42nYA4vOAKDk9P3aBO9DLScs3f5pvY0H33DnHCqHJhlffA7LtQSLTW-DlIjVxAeVLQ3LawZrpipjNIGMm_DjafcFrpI1db0/s1600/ks-czar2.PNG)
Schronisko na Szrenicy (1361 m n.p.m.)
![[czarny szlak]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiorm_m0x9X-74wXYts3nk68ulUSVUX-L1TKbnuiO5dFkZLG42nYA4vOAKDk9P3aBO9DLScs3f5pvY0H33DnHCqHJhlffA7LtQSLTW-DlIjVxAeVLQ3LawZrpipjNIGMm_DjafcFrpI1db0/s1600/ks-czar2.PNG)
Szrenica, Graniczna Łąka
![[czerwony szlak]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhN9zfKROR5EnQuFxGWAayNGBdY9X-O_hyphenhypheny3s-hSfVyfnQ7sAxZxPFFOL15bu1rrc5pc78DqjorxIJNQfKMuroIMtsg8x5nGA3xxldRsv1RP6f31Ip9NX_x-tEc3lfULEyzHcBJAH8J3qfZ/s1600/ks-czer2.PNG)
Schronisko PTTK na Hali Szrenickiej (1195 m n.p.m.)
![[czerwony szlak]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhN9zfKROR5EnQuFxGWAayNGBdY9X-O_hyphenhypheny3s-hSfVyfnQ7sAxZxPFFOL15bu1rrc5pc78DqjorxIJNQfKMuroIMtsg8x5nGA3xxldRsv1RP6f31Ip9NX_x-tEc3lfULEyzHcBJAH8J3qfZ/s1600/ks-czer2.PNG)
Schronisko „Kamieńczyk” (840 m n.p.m.)
![[czerwony szlak]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhN9zfKROR5EnQuFxGWAayNGBdY9X-O_hyphenhypheny3s-hSfVyfnQ7sAxZxPFFOL15bu1rrc5pc78DqjorxIJNQfKMuroIMtsg8x5nGA3xxldRsv1RP6f31Ip9NX_x-tEc3lfULEyzHcBJAH8J3qfZ/s1600/ks-czer2.PNG)
Rozdroże pod Kamieńczykiem (770 m n.p.m.)
![[czerwony szlak]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhN9zfKROR5EnQuFxGWAayNGBdY9X-O_hyphenhypheny3s-hSfVyfnQ7sAxZxPFFOL15bu1rrc5pc78DqjorxIJNQfKMuroIMtsg8x5nGA3xxldRsv1RP6f31Ip9NX_x-tEc3lfULEyzHcBJAH8J3qfZ/s1600/ks-czer2.PNG)
Szklarska Poręba Huta (721 m n.p.m.)
![[czerwony szlak]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhN9zfKROR5EnQuFxGWAayNGBdY9X-O_hyphenhypheny3s-hSfVyfnQ7sAxZxPFFOL15bu1rrc5pc78DqjorxIJNQfKMuroIMtsg8x5nGA3xxldRsv1RP6f31Ip9NX_x-tEc3lfULEyzHcBJAH8J3qfZ/s1600/ks-czer2.PNG)
Szklarska Poręba Górna (709 m n.p.m.)
|
Główny Szlak Sudecki
|
|
etap 22
|
Przełęcz Karkonoska
Szklarska Poręba
|
|
17,0 km
|
Ze Schroniska PTTK „Odrodzenie” wychodzimy o godzinie 9.25. Schronisko to jest jednym z najciekawszych tego typu obiektów w Karkonoszach. Wyjątkowa historia, ciekawa lokalizacja, klimat oraz unikalny charakter schroniska przyciągają co roku rzesze turystów by „odrodzić” się tu na nowo i na chwile zatrzymać siebie, jak również swoje pędzące myśli. Wspomnieć wystarczy choćby wczorajszy wspaniały zachód słońca, który tak nas zauroczył. Przyniósł wiele satysfakcji i motywacji do dalszego marszu po kolejne piękne chwile.
Schronisko PTTK „Odrodzenie” sięga swoją historią 1928 roku, kiedy wzniesiono jego budynek, mający spełniać funkcję schroniska dla młodzieży. Nazwano go imienniem tutejszego Ducha Gór - „Rübezahl” (niem. Jugendkammhaus „Rübezahl”). W 1933 roku zostało przejęte przez młodzieżową organizację nazistowską Hitlerjugend, a w czasie II wojny światowej było domem wypoczynkowym dla niemieckich oficerów. Mówimy tu o czasach, kiedy tereny te znajdowały się w obszarze Niemiec. Po wojnie przez krótki czas pełniło funkcję placówki Wojsk Ochrony Pogranicza, do 1947 roku, kiedy przejęło je Polskie Towarzystwo Tatrzańskie, które udostępniło je dla turystów. Od 1950 roku przeszło w posiadanie Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego. Mimo pewnych remontów pod koniec XX wieku miało opinię obiektu zaniedbanego, co zaczęło się zmieniać na lepsze od 2009 roku po przejęciu przez nowych dzierżawców.
 |
| Rozstaj Pod Petrovou Boudou (1214 m n.p.m.). |
Dobrze odpoczęliśmy po wspaniałych wczorajszych wrażeniach.
Czym dzisiaj urzeknie nas kolejny odcinek Głównego Szlaku Sudeckiego? Pogoda
nie nastraja nas optymistycznie, ale nigdy nie wiadomo co pojawi się na
naszej drodze. Opuszczamy Przełęcz Karkonoską (1198 m n.p.m.), ale przedtem
przechodzimy przez niewielki garb o nazwie Ptasi Kamień (1216 m n.p.m.) - za nim
mamy drugie siodło przełęczy, niższe od poprzedniego, a zatem można powiedzieć,
że to ta właściwa przełęcz rozdzielającą główny grzbiet Karkonoszy (tzw. Śląski
Grzbiet) na dwie połowy. Przełęcz ta zwana jest Przełęczą Dołek (czes. Slezské
sedlo, niem. Mädelwiese).
 |
| Za nami ładny widok na Mały Szyszak, Tępy Szczyt i Smogornię. |
Powoli otwierają się nam szersze widoki na lewo i prawo, i z tyłu na Mały Szyszak (1439 m n.p.m.), a potem kolejne wzniesienia znajdujące się za nim. Chmury w międzyczasie rozrywają się na skutek wiatru, odsłaniając trochę błękitnego nieba. Przechodzimy obok miejsca starego czeskiego schroniska, które uruchomione zostało tu już na początku XIX wieku pod nazwą Petrova bouda (niem. Peterbaude). Z powodu złego stanu technicznego zostało zamknięte w 2008 roku. W roku 2011 dwukrotnie wybuchł w jego wnętrzach pożar. Spłonęło wszystko niemal całkowicie (podejrzewa się podpalenie) Jednak dzisiaj widzimy, że rozpoczęła się jego odbudowa. Mają być wzniesione dwa mniejsze budynki nawiązujące do wyglądu bud pasterskich, które stały tu pod koniec XIX wieku. Pewnego dnia musimy tu wrócić, aby je zobaczyć. Dzisiaj szybko zostawiamy za sobą plac budowy z dźwigiem budowlanym.
 |
| Petrova bouda - budowa nwego schroniska. |
 |
| Jezioro Sosnówka i inne stawy, czyli widok Kotliny Jeleniogórskiej. |
 |
| Zbliżenie na Chełmiec (851 m n.p.m.) w Górach Wałbrzyskich. |
O godzinie 10.45 docieramy na wierzchołek o nazwie Śląskie Kamienie (czes. Divci Kameny; 1413 m n.p.m.), na którym znajduje się grupa granitowych skałek o tej samej nazwie jak szczyt. Mierzą do 8 m wysokości i od strony szlaku z Przełęczy Karkonoskiej ukazują się jako 3 baszty. Wokół nich rośnie jedynie roślinność subalpejska, a więc głównie trawy, porosty i kosodrzewina. Odsłonięta lokalizacja Śląskich Kamieni oraz surowy klimat mają ogromny wpływ na ich wygląd, jak też przedstawicieli fauny żyjących przy nich, głównie owadów, pająków i chrząszczy, które są pożywieniem ptaków. Pewna legenda mówi o śmierci młodej dziewczyny w miejscu Śląskich Kamieni – stąd czeska i niemiecka nazwa Dívčí kameny/Mädelsteine (Kamienie Dziewczęce).
 |
| Śląskie Kamienie (czes. Divci Kameny; 1413 m n.p.m.). |
 |
Śląskie Kamienie (czes. Dívčí kameny).
|
 |
Grzbiet między Czeskimi i Śląskimi Kamieniami. Za nimi widoczne są Śląskie Kamienie, a w dali po prawej Śnieżka. |
Za nami pokazuje się wierzchołek Śnieżki (czes. Sněžka, niem. Schneekoppe; 1603 m n.p.m.), najwyższego szczytu Karkonoszy i całych Sudetów. Jej widok prznosi wspomnienia wczorajszego dnia. Masy chmur przelewją się nad nami, ale nie zasłaniają całego nieba. Co pewien czas odsłaniają się nam widoki nie tylko na Śnieżkę, ale również na Kotlinę Jeleniogorską i jej otoczenie. I co rusz słońce smaga nas promieniami, choć te nim zdążą rozgrzać powietrze nikną ustępując pola chłodnemu cieniowi. Chmury takie zwykle niosą deszcz, lecz póki co udaje się nam wskakiwać w dogodne momenty dynamicznie przechodzących frontów pogody. Zobaczymy, czy udawać sie będzie to nam do końca dzisiejszej wędrówki.
Przed nami ciągnie się wyrównany grzbiet, na którym jawi się kolejna kulminacja, znajdująca się zaledwie 750 metrów na zachód od Śląskich Kamieni. Nazywa się Czeskie Kamienie. Za nimi wznoszą się Śmielec (1424 m n.p.m.) i Wielki Szyszak (1509 (m n.p.m.), a dalej skraj Równi nad Śnieżnymi Kotłami z charakterystycznym budynkiem Radiowo-Telewizyjnego Ośrodka Nadawczego.
 |
| Czeskie Kamienie (czes. Mužské kameny; 1417 m n.p.m.). |
 |
| Widok na oddalającą się Śnieżkę. |
O godzinie 11.55 docieramy pod Czeskie Kamienie (czes. Mužské kameny, niem. Mannsteine; 1416 m n.p.m.), przy których zatrzymujemy się. Słońce zachęca by przysiąść na tych skałach. Czeskie Kamienie obejmują nazwą całą grupę skał, jakie zobaczyć można na szczycie. Tworzą je skały z granitu karkonoskiego, które osiągają tu wysokość około 11 metrów. Są rozstawione na długości około 50 metrów.
Po kilkunastominutowej przerwie schodzimy na Czarną Przełęcz (1350 m n.p.m.). Znajduje się na niej nieduża wiata turystyczna. W pobliżu siodła przełęczy zobaczyć można pomnik czeskiego dziennikarza Rudolfa Kalmana, który zginął tu tragicznie w zimie 1929 roku.
 |
| Odpoczynek na Czeskich Kamieniach. |
 |
| Wielki Szyszak (po lewej), a za nim Śnieżne Kotły i wieża ośrodka nadawczego RTV. |
 |
| Szlak pod Czeskimi Kamieniami. |
 |
| Czarna Przełęcz (1350 m n.p.m.) widoczna z podejścia na Śmielec. |
 |
| Izerskie Garby i kopalnia kwarcu „Stanisław”. |
Coraz więcej słońca, coraz mniej chmur przed nami. Pierwsze tak wyraźne przejaśnienia pojawiły się już na Śląskich Kamieniach. Jednak w dalszym ciągu jest wietrznie i chłodno, i to wyjątkowo chłodno jak na lipiec. Trzeba jednak mieć na względzie fakt, że wędrujemy po najwyższym paśmie Sudetów, w którym zmiany pogody mogą być zaskakujące. Podchodzimy zbocze Śmielca (czes. Velky Šišak, niem. Große Sturmhaube, 1424 m n.p.m.). Śmielec dawniej nazywał się Wielki Szyszak, tak jak następny szczyt na naszej trasie, który wówczas nosił nazwę „Wielkie Koło”. Zmiana nazwy tych szczytów nastąpiła po II wojnie światowej. Na zboczach Śmielca znajdują się dość rozległe obszary gołoborza, które ciągną się aż po Wielki Szyszak. Główny Szlak Sudecki prowadzi w niedużym oddaleniu od wierzchołka Śmielca, nieco na południe od niego.
 |
| Kotlina Jeleniogórska. |
 |
| Schronisko na Wysokim Kamieniu. |
 |
| Obejście szczytu Wielkiego Szyszaka. |
 |
Pokazują się Śnieżne Stawki, a dalej to już Szklarska Poręba, za którą widzimy wał grzbietu Gór Izerskich - ostatniego pasma na naszym sudeckim szlaku. |
 |
Śnieżne Stawki; dwa z nich są stąd doskonale widoczne, ale nazwa ta obejmuje w sumie osiem bezodpływowych jeziorek polodowcowych. |
Za Śmielcem przechodzimy przez Przełęcz pod Śmielcem (1392 m n.p.m.), a za przełęczą wznosi się bezpośrednio przed nami Wielki Szyszak. Jego wierzchołek również obchodzimy podobnie jak wcześniejszy, tyle że od północy i w zdecydowanie większym oddaleniu. Maszerujemy chodnikiem ułożonym z płaskich głazów pozyskanych ze skalnego rumoszu pokrywającego północną stronę góry.
Co raz bliżej przed nami popularne miejsce odpoczynku turystów wędrujących grzbietem Karkonoszy. Wpierw chodnik szlaku wiedzie nas ku skrajom emocjonujących otchłani Śnieżnych Kotłów. Najbardziej efektowny z naszego szlaku jest Wielki Śnieżny Kocioł, nad którym przechodzimy najpierw. Szlak przeprowadza bardzo blisko jego urwisk. Pionowe ściany mają do 150 metrów wysokości. Poniżej nich rozsypane są piargi. Dno tego kotła znajduje się o wiele głębiej, około 250 metrów poniżej nas.
Za Wielkim Śnieżnym Kotłem mamy Mały Śnieżny Kocioł oddzielony solidną skalną grzędą. Tam skalne ściany dochodzą do 100 metrów wysokość, ale jego dno znajduje się niżej niż w przypadku Wielkiego Śnieżnego Kotla – około 300 metrów poniżej płaskowyżu Równi nad Śnieżnymi Kotłami, po którym przemieszczamy się na zachód. Na przedpolach Śnieżnych Kotłów widać dwa błękitne oczka Śnieżnych Stawków. W sumie jest ich osiem. Z tego sześć okresowo ulega wysychaniu. Zmienia się tym samym ich głębokość, która nie jest zbyt duża (maksymalnie około 1,5 m). Śnieżne Stawki i Śnieżne Kotły mają pochodzenie polodowcowe.
 |
| Na stoku Wielkiego Szyszaka. |
 |
| Chodnik szlaku przy Śnieżnych Kotłach. |
 |
| Za urwiskami Śnieżnych Kotłów widzimy budynek ośrodka nadawczego RTV. |
Podążamy ku najwyższemu punktowi płaszczyzny Równi nad Śnieżnymi Kotłami nieznacznie unoszącej się w kierunku zachodnim. Stoi tam charakterystyczny budynek radiowo-telewizyjnej stacji przekaźnikowej. Do 1961 roku stało tu również schronisko wybudowane w 1837 przez hrabiego Schaffgotsch. Dzisiaj już go nie ma, ale miejsce pozostaje popularnym miejscem odpoczynku turystów, a nawet celem samym w sobie, gdyż Śnieżne Kotły są wyśmienitym punktem widokowym, z którego roztacza się panorama Karkonoszy, a przede wszystkim wznoszących się na południu i południowym wschodzie: Gór Izerskich, Gór Kaczawskich, Rudaw Janowickich i oczywiście wspaniałej Kotliny Jeleniogórskiej. Przy dobrej pogodzie, takiej jak dzisiaj, mimo chmur, dojrzeć można również Ślężę na Przedgórzu Sudeckim. Rysy jej stożka co prawda pojawiają się i znikają na horyzoncie, ale za to dość stabilnie widoczne są Góry Wałbrzyskie i Góry Kamienne.
 |
| Z prawej widoczny jest punkt widokowy na Śnieżne Kotły. |
 |
| Urwisko Śnieżnych Kotłów. |
 |
| Śnieżne Stawki. |
O godzinie 12.15 docieramy do węzła szlaków pod stacją przekaźnikową. Robimy sobie przerwę pod dużym ostańcem. Wszyscy tu siedzą, bo skała świetnie osłania od powiewu wiatru. Długo musimy czekać, aby niespostrzeżenie podjąć tam skrytkę. Jest też jeszcze jeden chętny na nią. To, że nie należy do mugoli, zdradzają drewniaczki za siateczką jego plecaka. Zabawny jest świat Geocachingu. Odkryliśmy go całkiem niedawno i daliśmy się mu ponieść. Czeka cierpliwie tak jak my i chyba nie domyśla się, że my też chcemy podjąć tą skrytkę. Mógłby choć przez chwilkę uwolnić nas od swojego wzroku, dać nam szansę, bo wiemy już, gdzie szukać. Nie musiałby siedzieć i czekać poirytowany. Nie odejdziemy stąd, dopóki tego nie zrobimy, tym bardziej, że jesteśmy bliżej skrytki niż on. Siedzimy obok niej tuż, tuż. W końcu zmieniamy taktykę. We trójkę łatwo jest zamaskować miejsce składowania skrytki. Robiliśmy to już w ten sposób na stoku Śnieżki, przy tłumie turystów. To fajna zabawa, którą można urozmaicić wędrówki nie tylko górskie. Od strony czeskiej przychodzi tu żółty szlak od schroniska Labská bouda. Niedaleko w tamtym kierunku jest „Kamienná studnia”, w której znajduje się jedno ze źródeł rzeki Łaba, największej rzeki płynącej przez Czechy oraz jednej z największych rzek w Europie. Kiedyś zapewne opowiemy o tej rzece więcej, gdy znajdziemy się w jej okolicy. Tymczasem w Kamiennej Studni odszukujemy skrytkę, a potem wracamy pod stację przekaźnikową.
 |
| Kamenná Studánka. |
Przez chwilkę skropiło nas deszczem przelotnie po czeskiej stronie, ale gdy jesteśmy z powrotem pod stację przekaźnikową nie pada. Ciężkie chmury wciąż przepływają nad Karkonoszami i nic nie jest pewne, jeśli chodzi o deszcz. Jest godzina 14.10 – czas obiadu. Trzeba iść zatem do schroniska, które jest niedaleko stąd. Są nawet dwa. Pierwsze bliżej nas stoi na samym szczycie Szrenicy, która szczytuje tuż obok Głównego Szlaku Sudeckiego.
 |
| Równia nad Śnieżnymi Kotłami. Ciężkie chmury przed nami. Zdażymy? |
Szeroki i dość płaski grzbiet, którym wędrujemy, łagodnie opada za stacją przekaźnikową. Jego płaskość zaburza nieduże wypiętrzenie Łabskiego Szczytu (czes. Labský štít; 1472 m n.p.m.), które nieznacznie, ale wyraźnie wyodrębnia się ponad rozległym grzbietem. Wygląda niespecjalnie imponująco, ale jest czwartym szczytem pod względem wysokości w polskiej części Karkonoszy, po Śnieżce, Smogorni i Wielkim Szyszaku. Szlak przechodzi blisko Łabskiego Szczytu od strony południowej. Omija go, gdyż przejście przez niego sprawiłoby pewne trudności. Szczyt Łabskiego Szczytu tworzy kopiec granitowych, spękanych skał. W okolicy Łabskiego Kotła, na północnym stoku Łabskiego Szczytu znajduje się schronisko PTTK „Pod Łabskim Szczytem”, ale zbyt wiele przewyższenia mielibyśmy do odrobienia, gdybyśmy zdecydowali się na odwiedzenie tego schroniska.
Na prawo od Łabskiego Szczytu pokazała się nam Szrenica. Za Szrenicą ciągnie się grzbiet Gór Izerskich, nad którymi teraz leje. U nas tylko wieje, ale prosto w twarz. Możliwe, że przyniesie te chmury do nas. Nie mniej w tym z lekka groźnie wyglądającym krajobrazie promienie słońca miejscowo przedostające się przez chmury nadają pejzażowi pewnej elegancji. Nieoczekiwanie otwiera się nad nami błękitna przestrzeń i słońce rozjaśnia całą okolicę wokół nas. Nogi same niosą nas po obniżającym się grzbiecie, dość szybko, choć chciałby się zwolnić i wnikliwiej napatrzeć na obszary pokryte soczystą zielenią kosówek i młodych świerków.
 |
| Łabski Szczyt (1472 m n.p.m.), a dalej z prawej Szrenica (1361 m n.p.m.). |
 |
| Zejście na Mokrą Przełęcz. |
 |
| Schronisko na Szrenicy. |
 |
| Na skraju Szrenickich Mokradeł. |
 |
| Trzy Świnki. |
 |
| W drodze na Mokrą Przełęcz. |
Droga szlaku schodzi coraz bardziej dynamicznie na Mokrą Przełęcz (1287 m n.p.m.), którą mamy sposobność oglądania już od Łabskiego Szczytu. Tuż przed przełęczą znajduje się niezbyt wyraźne wypiętrzenie Sokolnika (czes. Sokolník; 1384 m n.p.m.), na które zapewne nie zwrócilibyśmy uwagi, jeśli nie byłby zaznaczony na mapach.
Poniżej wypiętrzenia mijamy charakterystyczną grupę granitowych skałek o nazwie Twarożnik (czes. Tvarožník). To całkiem spory zestaw skałek ułożonych płasko jedna na drugiej do wysokości 12,5 m, a na szczytowym kamieniu stoi słup graniczny, który nie jest dziełem natury w przeciwieństwie do skalnych bloków. Na jednym z dolnych bloków wyryta jest wysokość skałek: 1336 m n.p.m. Nazwa Twarożnik wzięła się od podobieństwa tworzących go głazów do gomółek sera.
 |
| Szrenica, z lewej widoczne Trzy Świnki. |
 |
| Twarożnik. |
 |
| Ścieżka przez kosówki prowadząca na Szrenicę. |
Tymczasem nad Kotliną Jeleniogórską znowu zrobiło się w
pełni słonecznie, niezwykle barwnie i krajobrazowo. Z kolei chmury nadeszły
nad nasze głowy i chyba zatrzymały się, a dopiero co słońce królowało. Pogoda ma
dzisiaj wiele dynamiki, ale zaraz będziemy w schronisku, a potem zostanie nam
już pożegnalne zejście z Karkonoszy. Świeżo w pamięci mamy ostatni pobyt na
Szrenicy, a przypominają nam o nim trzy okna na poddaszu schroniska. Przez
jedno z nich (nie pamiętamy już które to było), podziwialiśmy w 2014 roku
niesamowity wschód słońca i morze chmur, które o poranku wręcz odbijało się od drewnianych
ścian schroniska
na Szrenicy.
Był to także wspaniały pobyt w Karkonoszach jak dzisiejszy, z tą różnicą, że
dzisiaj zatrzymujemy się w schronisku jedynie na obiad.
Schodzimy na Mokrą Przełęcz (1290 m n.p.m.). Formacja po drugiej stronie siodła Mokrej Przełęczy nosi nazwę Trzy Świnki. Jest to większe zgrupowanie skałek, których wysokość dochodzi do 8 metrów. Ich budowa wydaje się być jeszcze bardziej niezwykła, bowiem gdzieniegdzie spękania mają wygląd bardzo regularny, jakby na wzór kratki lub szachownicy. Formacje te pochodzą najprawdopodobniej jeszcze z okresu plejstocenu. Swój obecny wygląd zawdzięczają oczywiście wieloetapowym procesom wietrzenia granitu, na które wpływ miały panujące uwarunkowania klimatyczne i występowanie w skałach domieszki minerałów łatwiej ulegających erozji pod wpływem wiatru, czy okresowego zamarzania i rozmarzania. Jest też pewna legenda przekazującą inną wersję powstania Trzech Świnek. Opowiada ona o Liczyrzepie, który pewnego razu ponoć najął się do pracy jako pomocnik do wypasu świń. Trafił jednak na nieuczciwego i chciwego gospodarza, który nie chcąc mu zapłacić za pracę ukrył trzy świnie. Zamierzał nawet go oskarżyć za stratę świń podczas wypasu. Duch Gór przejrzał jednak jego zamysł i przywiódł go na miejsce, gdzie ten wcześniej ukrył zwierzęta. Potem nadymał trzy świnie tak, że aż pękły, a na koniec przemienił je w spękane kamienie.
Mokrą Przełęcz przechodzimy o godzinie 14.10. Między przełęczą i Trzema Świnkami odchodzi boczna ścieżka do schroniska. Odbijamy na nią. Wiedzie ona przez gęste łany kosodrzewiny. W obawie, że pogoda może się pogorszyć, udajemy się najpierw na punkt widokowy za budynkiem schroniska. Szrenica (czes. Jínonoš, niem. Reifträger; 1362 m n.p.m.) jest świetnym punktem widokowym na Kotlinę Jeleniogórską, Góry Izerskie, a także zachodnią część czeskich Karkonoszy. Po krótkiej kontemplacji panoramą o godzinie 14.30 wchodzimy do Schroniska PTTK „Na Szrenicy”.
 |
| Jelenia Góra. |
 |
| Punkt widokowy na Szrenicy. |
 |
| Widok na grzbiet Karkonoszy. |
 |
| Łabski Szczyt (po prawej). |
Schronisko na Szrenicy wzniesione zostało w 1922 roku, oczywiście było to w tamtych czasach niemieckie schronisko, a jego inwestycja miała wydźwięk antyczechosłowacki, bowiem wcześniej po stronie czechosłowackiej nie przedłużono koncesji na prowadzenie schroniska Vosecká bouda (niem. Wossecker Baude, Endlerbaude), które prowadził Niemiec Franz Endler (stąd nazwa Endlerbaude). To właśnie Franz Endler przy pomocy rodaków wraz z synem Kurtem dokonali zbiórki pieniędzy i wybudowali niedaleko nowe schronisko – na Szrenicy, gdzie gospodarzył do śmierci w 1930 roku. Później gospodarzył w nim jego syn Kurt. Po II wojnie światowej w schronisku mieściła się strażnica WOP, aż w 1951 roku zostało obiektem PTTK. Jednak schronisko nie miało szczęścia w tamtym czasie – zmniejszała się stopniowo ilość dostępnych w nim miejsce (w sumie ze 100 zmniejszyło się do ledwo 10, nie licząc możliwości noclegu w części gastronomicznej. Budynek podupadł do takiego stopnia, że w 1967 roku zamknięto go z powodu złego stanu technicznego. W styczniu 1972 roku pożar zniszczył 70% powierzchni dachu. Po tym pożarze w 1973 roku rozpoczęto remont. Trwał on jednak bardzo długo, bo aż do 1991 roku i właściwie w dalszym ciągu pozostawało w kiepskim stanie. Dopiero, gdy w 1992 roku przejęli go prywatni właściciele, już w grudniu tego samego roku zaczęło działać.
 |
| Po przerwie w schronisku wracamy na szlak. |
 |
| Węzeł dróg na Granicznej Łące. |
O godzinie 15.20 kończymy przerwę obiadową i wychodzimy ze schroniska. Przeczekaliśmy chmury, a słońce znowu zaczyna królować w przestrzeni ponad nami. Ciemne chmury rozproszyły się pozostawiając piękne białe obłoki. Radosny uśmiech na twarzy powraca. Wracamy do ścieżki Głównego Szlaku Sudeckiego. Szrenicę tworzą granitowe bloki, które w niektórych miejscach tworzą szerokie gołoborza. Pokrywają je żółto-zielonkawe porosty, które z daleka kojarzą się ze szronem, co być może przyczyniło się do nazwy „Szrenica”. Inna teza mówi, że może mieć związek ze szrenią (szadzią), która zimą pokrywa tu wszystko. Szrenica (czes. Jínonoš, niem. Reifträger) jest oczywiście polską nazwą, która wprowadzono urzędowo w 1949 roku. W rejonie Szrenicy występuje specyficzny mikroklimat rodzaju alpejskiego, tj. bardzo duże średnie opady roczne, zwłaszcza w miesiącach jesienno-zimowych, oraz średnie temperatury znacznie niższe niż np. w Tatrach.
Skręcamy na północ. Naszym oczom ukazuje się rozległy grzbiet Gór Izerskich, który jutro przemierzymy. Z kolei przed nami budynki schroniska na Hali Szrenickiej. Hala Szrenicka jest naturalną łąką, powiększoną w XVIII w wyniku prowadzenia na niej wypasu. Zbudowano wtedy (1786 roku) chatę pasterską zwaną Nową Śląską Budą, która później dała początek obecnemu schronisku. W 1869 roku wybudowano do niego drogę ze Szklarskiej Poręby, która wzmocniła rozwój Schroniska na Hali Szrenickiej, które osiągnęło poziom luksusowego hotelu górskiego. Po II wojnie światowej przejęte zostało przez Wojska Ochrony Pogranicza, potem przez Polskie Towarzystwo Tatrzańskie, które w 1950 roku wchłonięte zostało przez PTTK. Funkcjonuje do dzisiaj, choć odbudowa po pożarze w 1975 roku zmieniła jego wygląd. W schronisku mieści się stacja Karkonoskiej Grupy GOPR.
 |
| Schronisko na Wysokim Kamieniu - jutra zaglądniemy tam. |
 |
| Schronisko PTTK na Hali Szrenickiej. |
 |
| Hala Szrenicka. |
 |
| Odejście do Skał Płaskodziobnych. |
O godzinie 15.50 schodzimy już na dobre do doliny Kamieńczyka brukowaną drogą jezdną, ale niedostępną dla pojazdów prywatnych. Po jakimś kilometrze po lewej mamy ścieżkę prowadzącą do formacji skalnych widocznych ze szlaku. To nieduża grupa skał o nazwie Skały Płaskodziobne. Skuszeni zaglądamy tam i kolejną skrytkę mamy odnalezioną.
 |
| Skały Płaskodziobne. |
Droga dalej monotonnie sprowadza nas przez las co raz niżej. Gdy kolejny kilometr za nami droga przecina strugę potoku Kamieńczyk, który po prawej stronie opada ze skalnego progu, tworząc słynny wodospad. Żeby go zobaczyć, trzeba podejść do niego od dołu. Kilka kroków dalej mamy nieduże Schronisko „Kamieńczyk” do którego zaglądamy na chwilkę. Jest godzina 16.45. Schronisko „Kamieńczyk” jest obiektem prowadzonym przez prywatnych gospodarzy. Dysponuje około 20 miejscami noclegowymi i świetnym bufetem. Wpierw jednak wyruszamy w Gardziel Kamieńczyka.
 |
 |
| Kamieńczyk, tuż na skraju wodospadu. |
 |
| Gardziel Kamieńczyka. |
 |
| Potok Kamieńczyk w swojej gardzieli. |
 |
| Gardziel Kamieńczyka w kierunku ujścia. |
 |
 |
| Platforma prowadząca do wodospadu. |
Potok Kamieńczyk, który widzieliśmy przed chwilą jak urywa się na górnym progu spada wcinając się w zbocze swoistym kanionem o urwistych i pionowych ścianach, których wysokość dochodzi do około 30-35 metrów. Miejsce to zwane jest Wąwozem Kamieńczyka, zaś terminologia naukowa używa określenia „gardziel dolinna”. Wchodzimy do tej gardzieli systemem metalowych schodów, a następnie platformą przytwierdzoną do skalnej ściany w górę potoku. Na głowie mamy oczywiście obowiązkowe kaski, bo niebezpieczeństwo spadającego kamienia, bądź gałęzi z drzew rosnących u góry jest realne. W czerwcu 1973 roku po dwudniowych opadach miał tu miejsce tragiczny w skutkach wypadek: uwolniony spod korzeni drzewa głaz spadł na grupę turystów w wąwozie, zabijając dwie osoby – matkę i 10-letnią córkę. Po tym wydarzeniu dostęp do Wodospadu Kamieńczyka został zamknięty, aż do października 1980 roku, po usunięciu niebezpiecznych kamieni i przeprowadzeniu pierwszych prac umacniających przy pomocy metalowych siatek. Pomimo umocnień w lutym 1985 roku ponowne zamknięto dojście do wąwozu wodospadu, aby przeprowadzić kolejne prace zabezpieczające. Podczas trwania tych prac w październiku 1990 roku oberwał się kolejny głaz, który rozbił zbudowany betonowy pomost. Ponowne otwarcie wodospadu dla turystów nastąpiło w 1991 roku.

Docieramy pod wodospad, opadający z wysokości 846 m n.p.m. trzema kaskadami o łącznej długości 27 metrów, co czyni go najwyższym w polskich Sudetach. Poniżej wodospadu siła opadającej wody wytworzyła kolisty, głęboki kocioł eworsyjny o średnicy około 5 metrów. Zagłębienia takich kotłów można zauważyć również na dalszym biegu potoku. Są one śladami po dawniejszych wodospadach, bo wody Kamieńczyka wciąż wydłużają gardziel, wycinając ją w skałach. Bystrza potoku poniżej są wartkie, tworzą się w nich wiry. Wpatrujemy się znów w wodospad, a w szczególności w środkową kaskadę, starając się przeniknąć oczyma strugi wody. Ponoć znajduje się za nią Złota Jaskinia, naturalny wytwór, ale pogłębiony przez XV-wiecznych poszukiwaczy kruszców. Wodospad Kamieńczyka miał powstać z łez rusałek opłakujących na Hali Szrenickiej śmierć zakochanych. Ich spływające łzy utworzyły tu widok wyjątkowy i zachwycający, który urzeka każdego, kto go odnajdzie. Wśród odwiedzających to miejsce turystów, znaleźli się twórcy jednego z filmów sagi C.S. Lewisa - Opowieści z Narnii: Książe Kaspian). Oczarowani filmowcy umiejscowili tu scenę, w której rodzeństwo Pevensie wchodzi do lasu i idzie wzdłuż kanionu, szukając Aslana. Wodospad stanowił malownicze tło tych poszukiwań.
 |
Wodospad Kamieńczyka.
|
Kamieńczyk płynie sobie dalej z czarodziejskim wdziękiem i swobodą, a my zostajemy chwilkę w schronisku na kawie i lodach. Jesteśmy blisko zakończenia odcinka GSS. Warto to uczcić ciemnym naturalnym Walońskim. O godzinie 18.00 opuszczamy otoczenie Wodospadu Kamieńczyka.
 |
| Wodospad Kamieńczyka z góry. |
 |
| Schronisko „Kamieńczyk”. |
 |
| Walońskie! |
W niecałe pół godziny docieramy do Szosy Czeskiej w Szklarskiej Porębie (E65), gdzie opuszczamy Główny Szlak Sudecki. Skręcamy na ulicę Adama Mickiewicza, a ta prowadzi nas już prosto na nocleg. W zacisznym miejscu Szklarskiej Poręby zarezerwowaliśmy sobie pokój w ośrodku wypoczynkowym „Siła”. Tymczasem nad grzbiet Karkonoszy napłynęły ciemne ulewne chmury. Nie na długo i jak przez cały dzień tak i teraz pogoda przemienia się znów i zanim następuje wieczór słońce znowu gości na niebie.
 |
| Widok z okna naszego pensjonatu na Łabski Szczyt. |
 |
| Wieczorem przez okno z naszego pokoju. |
Był to dość swobodny dzień pod względem wysiłkowym i czasowym. Pogoda czasami straszyła, ale wszystko układało się po naszej myśli. Podobnie jak, teraz gdy już jesteśmy po kolacji i z werandy pokoju możemy spojrzeć na Karkonosze, na Wielki Szyszak i Rówień nad Śnieżnymi Kotłami – przechodzi tam ciemna nawałnica. Nie trwa długo, ale zostawia za sobą piękny kolorowy znak – tęczę, z którą żegnamy cudny dzień. Wędrówka ta jest blisko zakończenia, niestety. Wkrótce zapadnie zmrok - idziemy spać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Cieszymy się, że tu jesteś! Mamy nadzieję, że wpis ten był ciekawy i podobał Ci się. Jeśli tak, to będzie nam miło, gdy podzielisz się nim ze znajomymi albo dasz nam o tym znać komenterzem. Dzięki temu będziemy wiedzieć, że warto dalej pisać.