Dziennik wypraw i przystań przed kolejną wędrówką.

Droga do Rzymu - dzień 4

4
Monterosi - Campagnano di Roma
Monterosi
dystans suma podejść suma zejść czas przejścia odcinka wg map turystycznych
16,2 km
242 m
228 m
4h25
POGODA NA TRASIE
noc
rano
południe
popołudnie
wieczór
bezchmurnie
słonecznie i bezchmurnie
słonecznie i bezchmurnie
słonecznie i bezchmurnie
słonecznie i bezchmurnie

Mamy kwiecień, a gorąco jakby to był środek lata. Zaczynamy od zimnej frappe w Monterosi. Potem otwierają nam dwie świątynie. Odkąd tu jesteśmy jeszcze nie napotkaliśmy jednakowo urządzonych kościołów. W każdym nowo zwiedzanym jest zupełnie inaczej niż we wcześniejszych. Z Monterosi wkraczamy wprost na tereny wiejskie, wtem gościmy na obszarze parku doliny rzeki Treja, która jest częścią rozległego parku Vejo. Jeszcze do niego wstąpimy niebawem. Etap kończymy w mieście usytuowanym na wyniosłej skale, ale ku zdumieniu jego starówka wygląda jak na opuszczoną, chyba przez ten upał. W centrum jednak udaje się znaleźć kawiarenkę, gdzie możemy ochłodzić się przy szklaneczce zimnego piwa. Siedząc obserwujemy jak Campagnano ożywa późnym popołudniem. Tak kończymy kolejny dobry dzień na Via Francigena.


OPIS TRASY
Via Francigena prowadzi nas przez centrum Monterosi. Monterosi, podobnie jak inne osady w okolicy, na przestrzeni wieków przechodziły z rąk do rąk najpotężniejszych rodzin w Lacjum, takim jak Di Vico, Anguillara, Orsini. Było także we władaniu Państwa Kościelnego. Przechodzący przez Monterosi trakt Via Cassia uczyniła z niego ważny punkt strategiczny, a rolę tę podkreśliła budowa dworu z widokiem na miasto w Monte della Torre przez Fryderyka II Szwabii w 1243 roku.

Monterosi - trasa przejścia.

Spacerując uliczkami przez stare centrum Monterosi można natknąć się na liczne zabytkowe budowle, z których część to prawdziwe perełki architektury. Przede wszystkim kościół Santa Croce, wspaniała XVI-wieczna budowla w stylu barokowym, zwieńczona dzwonnicą. Wewnątrz tej świątyni przechowywane są relikwie dwóch świętych patronów miasta, świętych Wincentego i Anastazego. Za kościołem Santa Croce uliczka, którą podążamy, zmienia nazwę z Via XIII Settembre na Via Roma.

Piazza Garibaldi z fontanną.
Niebawem skręcamy na plac Piazza Garibaldi z fontanną, przy którym stoi kościół San Giuseppe. Bryła świątyni przyciąga uwagę osobliwością ośmiokątnej kopuły pokrytej płytkami i orientalnym kształtem. W sąsiedztwie kościoła na terenie gimnazjum zobaczyć można pomnik ku pamięci poległych w wojnach światowych „Ettore Rosso”. Wykuty został w bloku trawertynu, na którym po prawej stronie wyrzeźbiona jest kobieta przedstawiająca ojczyznę. W centralnej części umieszczone są trzy tablice z napisami dedykacyjnymi i nazwiskami poległych. Po lewej stronie na dole widoczny jest herb miasta. Na dolnej tablicy przy herbie znajdziemy imię i nazwisko porucznika Ettore Rosso, który poświęcił się, aby obronić miasto przed Niemcami podczas II wojny światowej.

We wrześniu 1943 roku Rosso otrzymał zadanie ustawienia zapory minowej na Via Cassia, aby zatrzymać natarcie na stolicę 3. niemieckiej dywizji „Panzergranadieren”, która od północy zmierzała w stronę Rzymu. Rosso i jego ludzie właśnie zaczęli stawiać miny, gdy zbliżyła się jednostka wroga. Po otrzymaniu rozkazu opuszczenia przepustki w ciągu 15 minut podporucznik zamiast się wycofać, z pomocą czterech inżynierów, którzy zgłosili się na ochotnika, ustawił w poprzek drogi ciężarówki załadowane minami blokując przejście. Niemcy otworzyli ogień. Kiedy zdał sobie sprawę, że nie jest w stanie zatrzymać nacierającej kolumny, wysadził w powietrze pojazdy załadowane materiałami wybuchowymi, poświęcając siebie i swoich saperów. Kolumna niemiecka poniosła tak poważne straty (nawet jej dowódca został wysadzony w powietrze), że zmuszona była do odwrotu. W miejscu śmierci pięciu saperów w Monterosi wzniesiono kapliczkę upamiętniającą ich poświęcenie w obronie Rzymu.

Za kościołem San Giuseppe mamy estakadę przy autostradzie SR2, pod którą przechodzimy. Następnie skręcamy wzdłuż łuków dróg estakady na południe, idziemy około 500 metrów, po czym skręcamy w lewo na Via della Salivotta i powoli oddalamy się od autostrady. Ścieżka nasza biegnie dalej na wschód i przechodzi przez pierwotny odcinek Via Amerina. Maszerujemy wąską, asfaltowaną drogą przez tereny rolnicze, mijając kolejne domy rozproszone po okolicy. Następnie idziemy drogą utwardzoną pomiędzy winnicami. Przecinamy szosę SP38 (Via Umilta) i dalej podążamy przez rozległe obszary rolnicze.

Na lokalnej szosie Via Ronci skręcamy w prawo. Drogę tą otaczają zagajniki i drzewa, dzięki którym mamy zdecydowanie więcej cienia niż wcześniej. Po pewnym czasie przecinamy szosę SP37, za którą podążamy dalej szosą Via Valle Crochietto. W końcu po 8 km marszu od Monterosi docieramy do miejsca, gdzie koniecznie trzeba zatrzymać się. Dotarliśmy do podmiejskiego parku Parco Valle del Treja znajdującego się obok niezwykle urokliwych wodospadów Monte Gelato, przy których mamy najlepszą miejscówkę dzisiejszego dnia na odpoczynek. Do Campangnano di Roma zostało nam jeszcze ponad 6 km.

Wodospady Monte Gelato.

Wodospady Monte Gelato wchodzą w skład Parku „Valle del Treja”, utworzonego w 1982 roku w celu ochrony i zachowania walorów wąwozów Treja. Park rozciąga się na obszarze 658 hektarów, na terenie gmin Mazzano Romano i Calcata, pomiędzy prowincjami Rzym i Viterbo. Obwód obszaru chronionego przebiega zasadniczo wzdłuż zewnętrznej krawędzi tufowych wąwozów wydrążonych przez rzekę Treja i jej dwa dopływy: Fosso della Mola di Magliano i Fosso della Selva. Krajobraz doliny jest wynikiem złożonej i burzliwej historii geologicznej, charakteryzującej się erupcjami wulkanów i erozją spowodowaną przez wody powierzchniowe. Stąd też łożyska dolin są wąskie, zapadające się w głębokie wąwozy, porośnięte są bujną roślinnością leśną. Na terenach tych ze względów morfologicznych nie można było nic budować i nie były one dogodne do uprawy, a więc praktycznie obszar ten nie został zmieniony. Stanowi cenne dziedzictwo przyrodnicze. Występuje na nim wiele gatunków roślin i zwierząt, w tym również rzadkich, które w osłoniętym otoczeniu wąwozów znalazły schronienie i spokój.

Wodospady Monte Gelato.

Jeszcze 700 000 lat temu w miejscu doliny Treji znajdowała się duża równina, przez którą płynął starożytny Tyber. Gdy działalność systemu wulkanicznego Sabatino podniosła cały obszar o co najmniej sto metrów, bieg rzeki został zmieniony przez materiały osadzone w wyniku erupcji wulkanów. Bieg rzeki został przesunięty na wschód od góry Soratte. Z kolei na starożytne łożysko Tybru wpłynęły wody Treji, która płynie tu do dzisiaj, ale w kierunku przeciwnym do pierwotnego Tybru. Działanie erozyjne powierzchniowych wód spowodowały, że rzeka Treja głęboko wkopała się w warstwy wulkaniczne, drążąc bardzo głębokie doliny, o stromych zboczach i typowym schodkowym wyglądzie. Źródła rzeki Treja znajdują się na Monte del Lagusiello, w pobliżu jeziora Bracciano. Stąd rzeka wpada do Tybru po pokonaniu około 36 kilometrów, z czego 13 km przypada na obszar Parku „Valle del Treja”. Mimo dość krótkiego biegu rzeka Treja pobiera wodę z bardzo rozległego obszaru, poprzecinanego bogatą i złożoną siecią hydrograficzną.

Z kolei pochodzenie wodospadów Monte Gelato można przypisać obecności w tym miejscu nakładających się na siebie warstw różnych typów skał wulkanicznych. Przez tysiąclecia nieustanny przepływ wód Treji wnikał głębiej w mniej odporne skały, opierając się na twardszych skałach, na których tworzy wodospady.

Urok wodospadów i otoczone bujną przyrodą sprawiły, że dolina rzeki Treja (Valle del Treja) jest jednym z ulubionych scenografii do filmów oraz plenerów fotografii. Pierwsze spotkanie z kamerą miało miejsce w 1950 roku, kiedy Roberto Rossellini wybrał wodospady Monte Gelato na plan zdjęciowy filmu „Franciszek, kuglarz Boży” (wł. Francesco, giullare di Dio), osadzając przy nich niektóre chwile wędrówki braci do Rzymu. Od tego czasu kino nigdy nie opuściło tych terenów i szacuje się, że przy wodospadach i wzdłuż rzeki Treja nakręcono już ponad sto filmów.

W miarę dostępnego czasu można powędrować kawałek doliną i wrócić tą samą drogą. Warto również zaglądnąć do dawnego młyna Mola di Monte Gelato, w którym obecnie Park posiada swoją wystawę. Historia tego młyna zaczyna się 9 października 1830 roku, kiedy markiz Urbano del Drago Biscia Gentili zwrócił się do skarbnika Państwa Kościelnego o zezwolenie na budowę młyna wodnego nad brzegiem rzeki Treja u stóp wzgórza Monte Gelato. Zezwolenie zostało wydane i na istniejących ruinach w bardzo krótkim czasie wybudowano młyn. Jego budowa została ukończona w kwietniu 1831 roku. Młyn z powodu powodzi, czy też z konieczności renowacji, był kilkakrotnie modyfikowany. Młyn funkcjonował aż do okresu powojennego: ostatnim młynarzem był pan Tulipano di Mazzano.

Na wzgórzu Monte Gelato działa obecnie park linowy, tam też znajdziemy stoły do pikniku i odpoczynku. Poza tym w pobliżu dawnego młyna funkcjonuje restauracja „La Vecchia Mola”.

Dalsza części Via Francigeny wiedzie wciąż przez sielskie obszary wiejskie. Najbliższe obiekty gastronomiczne, czy sklepy znajdziemy dopiero na zakończenie etapu w mieście Campagnano di Roma. Wędrujemy dalej blisko przyrody, przemierzając pola i łąki przeplatane grupami drzew. Czasami napotkamy jakieś domostwo.

Z Parkiem „Valle del Treja” ponownie zetkniemy się, kiedy na około 2 km przed Campagnano di Roma droga nasza prowadzić nas będzie granicą tego parku. Teren stanie się wówczas nieco bardziej pofałdowany, jeszcze bardziej malowniczy i urokliwy. Pod koniec dzisiejszego etapu wejdziemy w dolinkę potoku, który stanowi jeden z dopływów poznanej wcześniej rzeki Treja. Niemal do ostatniej chwili Campagnano di Roma będzie się skrywało przed nami.

Campagnano di Roma to miasto liczące ponad 15 tysięcy mieszkańców z kilkoma godnymi uwagi zabytkami, w tym XVII-wiecznym Palazzo Venturi i Collegiata di San Giovanni Battista, które dominują w krajobrazie miasta. Do miasta Campagnano di Roma wkraczamy stromym podejściem przez Via di Santa Lucia. Miasto, położone na skalistym cyplu pomiędzy kraterem Baccano a doliną Tybru, ma wspaniałe historyczne centrum o wielowiekowej historii. Znajduje się na pradawnych gruntach rolnych „Fundus Campanianus”, od których pochodzi nazwa wsi, a obecnie miasta Campagnano di Roma. Jego historia sięga wieków Cesarstwa. Osada powstała około 1000 roku i należała do rodu Annibaldich, a następnie do rodu Orsini, którzy zbudowali w niej zamek. W 1662 roku przeszedł w ręce rodu Chigi, za którego rządów miasto Campagnano di Roma przyjęło swój obecny wygląd.

Podczas Święta Bacchanal, w pierwszą niedzielę maja, w Campagnano di Roma odbywa się niecodzienny wyścig - Wyścig Osłów, w którym bierze udział osiem dzielnic Campagnano. Bachanalia to zwyczaj sięgający korzeniami do czasów rzymskich – święto Bachusa, grecko-rzymskiego boga wina, wolności, upojenia i ekstazy. Było to święto popularne, choć nieoficjalne, związane ze świętem ku czci Dionizosa. Wiosenne Bachanalia były czasem radości, serdeczności oraz doświadczenia muzyki, tańca i wspólnoty. Z czasem jednak zmieniał się charakter starożytnych Bachanalii i przybierał formę coraz mniej nieskrępowanych zabaw. Rzymski historyk podaje, że w trakcie misteriów oszołomieni winem i muzyką uczestnicy oddawali się najbardziej perwersyjnemu zepsuciu i występkom, a źródłem zgorszenia były zarówno kobiety jak i mężczyźni poddający się rozpuście. W związku z tym w 186 r. p.n.e. wprowadzono Senatus Consultum de Bacchanalibus (Dekret Senatu o bachanaliach), który zakazał tych praktyk podczas Bachanalii. Bachanalia przetrwały w kulturze przez ponad dwa tysiąclecia i obecnie stanowią dobrą zabawę, łączoną nierzadko ze świętem wina.

Na początek naszego spotkania z historycznym Campagnano di Roma przechodzimy obok pozostałości małej świątyni Chiesa di San Andrea, a potem ciasno przechodzącą między budynkami Via di S. Andrea zmierzamy wprost na Piazza Fontana Secca, przy którym wznosi się Collegiata di San Giovanni Battista (św. Jana Chrzciciela).

Campagnano di Roma - trasa przejścia.

Kolegiata San Giovanni Battista została założona w XIII wieku, w latach 1515-1530, potem powiększona w XVI wieku, a następnie przebudowana w XVII-XIX wieku. Obecnie połączona jest ze zwartą zabudową domów. Mimo przebudów świątyni jej fasada zachowała średniowieczny wygląd pierwotnej budowli, z pięknym gotyckim portalem. Pośrodku dwuspadowej fasady umieszczono duże okrągłe okno, obecnie zamurowane, ale wciąż dobrze widoczne. Niesymetrycznie z nim otwiera się przed nami gotycki portal zwieńczony niewielką wiszącą wnęką z kolumnami z Chrzcicielem, poprzedzoną wysokimi i szerokimi schodami. Fasadę uzupełnia czterokondygnacyjna barokowa dzwonnica, zbudowana w 1602 roku i odnowiona w 1700 roku. W ścianie bocznej znajdują się cztery okrągłe okna z wyraźnymi ryzalitami.

Przed Campagnano di Roma.

Wnętrze kolegiaty posiada trzy nawy rozdzielone filarami. Prezbiterium to dzieło Giacomo del Duca z końca XVI wieku, asystenta Michała Anioła. Był on również odpowiedzialny za polichromowany drewniany strop kasetonowy, który upiększa wnętrze. W części prezbiterium, na lewo od ołtarza głównego, znajduje się kolejny ołtarz z paliotem poświęconym Madonnie Loretańskiej. Wśród licznych dzieł sztuki zdobiących wnętrze świątyni znajdziemy freski autorstwa braci Federico i Taddeo Zuccari z Opowieściami Marii Panny i Opowieściami św. Jana.

Piazza Fontana Secca i Fontanna Delfinów.
Na Piazza Fontana Secca u stóp kościoła znajduje się źródło wody pitnej. Kolejny plac znajduje się 120 metrów dalej - Piazza Giuseppe Garibaldi. Za nim mamy historyczne centrum miasta Piazza Cesare Leonelli z piękną Fontanną Delfinów (Fontana dei Delfini), która jest jednym z symboli miasta. Zbudowana została w stylu barokowym (jej powstanie przypisywane jest Vignoli) i odrestaurowana w 1753 roku za czasów Agostino Chigi. Fontannę zdobią dwa delfiny trawertynowe i dzwon (symbol miasta i gminy).


Przy placu działa ceniona restauracja „Degni Sapori”, na którą zaadaptowane zostały podpiwniczenia jednego z budynków. Na drugim końcu placu za fontanną po prawej stoi nieduży kościół Chiesa del Gonfalone z XV wieku, wchodzący wraz z fontanną i budynkiem ratusza w skład kompozycji architektonicznej Piazza Cesare Leonelli.

Przy arterii Corso Vittorio Emanuele mijamy ciąg sklepów i barów. Na końcu ulicy znajduje się Porta Romana z 1714 roku, przez którą opuszczamy historyczną część Campagnano di Roma. W portalu bramy ponad jej łukiem widoczna jest płaskorzeźba dzwonu, wspomniany już wcześniej symbol miasta.
Campagnano di Roma. Porta Romana.

Za Porta Romana po lewej znajduje się Museo Archeologico del Pellegrino – Campagnano, które utworzone zostało również z myślą o podróżujących szlakiem Via Francigena. Campagnano di Roma stanowiła od wieków ważny węzeł dla podróżujących, gdyż tędy od wieków przechodziły słynne drogi Via Cassia, Via Amerina i Via Francigena. Logo tego Muzeum nawiązuje do symbolu rezydencji „Ad Vacanas”, odtworzonej w Tabula Peutingeriana, zawierającej średniowieczny plan dróg imperium z IV wieku. Muzeum mieści się w Palazzo Venturi, eleganckim budynku z XVII wieku, położonym przy wjeździe do historycznego centrum miasta. Wcześniej, budynek pełnił funkcję spichlerza zwanego „Fabrica de Scarnicchia”. Od roku 1818 przemianowano go na kwaterę konnych karabinierów papieskich, którzy patrolowali tutejsze szlaki m.in. Via Cassia, a także na stajnię dla koni. Muzeum Archeologiczne w Campagnano otwarte zostało w grudniu 1989 roku. Ekspozycja w kolejnych salach pogrupowana została tematycznie. Poruszamy się w nim po posadzce z nadrukowaną drogą brukowaną, oddającą charakter rzymskiej drogi. Najpierw zostajemy wprowadzeni w krajobraz regionu, potem odbywamy podróż w czasie przez kolejne okresy historyczne: okres etruski, wiek rzymski, a potem okres średniowiecza i nowożytności. Zwiedzanie Museo Archeologico del Pellegrino – Campagnano kończy się pod panelem, który obrazuje możliwości zwiedzania starego miasta (propozycje tras), a także pokazuje odcinek Via Francigena pomiędzy Campagnano a Rzymem, a więc drogę, która pozostała jeszcze przed nami.

Za muzeum na wzniesieniu mamy nieduży park - Parco Venturi, w którym czas odpocząć po dzisiejszej wędrówce, korzystająć z działającego obok bufetu. W Campagnano di Roma kończymy wędrówkę i kolejny etap Via Francigena mamy za sobą.


do celu pozostało
40,6  km

FOTORELACJA
Monterosi. Nieużytkowany Chiesa della Madonna della Centura.

Monterosi. Chiesa di Santa Croce.

Monterosi. Chiesa di Santa Croce.

Monterosi. Chiesa di Santa Croce.

Monterosi. Chiesa di Santa Croce.

Monterosi. Chiesa di Santa Croce.

Monterosi. Chiesa di Santa Croce.

Monterosi. Chiesa di Santa Croce.

Monterosi. Chiesa di Santa Croce.

Monterosi. Chiesa di Santa Croce.

Monterosi. Chiesa di Santa Croce.

Monterosi. Chiesa di Santa Croce.

Monterosi. Chiesa di Santa Croce.

Monterosi. Chiesa di Santa Croce.

Monterosi. Chiesa di Santa Croce.

Monterosi. Chiesa di Santa Croce.

Monterosi. Chiesa di Santa Croce.

Monterosi. Chiesa di Santa Croce.

Monterosi. Chiesa di Santa Croce.

Monterosi. Via XIII Settembre.

Monterosi. Via XIII Settembre.

Monterosi. Piazza Garibaldi z fontanną.

Monterosi. Piazza Garibaldi z fontanną.

Monterosi. Chiesa di San Giuseppe.

Monterosi. Chiesa di San Giuseppe.

Monterosi. Chiesa di San Giuseppe.

Monterosi. Chiesa di San Giuseppe.

Monterosi. Chiesa di San Giuseppe.

Monterosi. Monument „Ettore Rosso”.

Monterosi. Via Caduti di tutte le guerre.

Przy Via Cassia.

Przy Via Cassia.

Widok na Monte Lucchetti (364 m n.p.m.).

Via della Salivotta.

Jeźdźcy.

Jeźdźcy.

Winnice.

Nieliczne domostwa.

Pastwiska.

Fiat.

Podążamy dalej przez tereny rolnicze.

Pozostałości starego domu.

Łąki przy Via Ronci.

Via Ronci.

Samotny dom przy Via Ronci.

Via Ronci.

Przed wzgórzem Monte Gelato.

Park „Valle del Treja” i wodospady Monte Gelato.

Park „Valle del Treja”.

Park „Valle del Treja”. La Vecchia Mola.

Park „Valle del Treja”. La Vecchia Mola.

Rozstaj dróg.

Zielone wzgórza.

Zielone wzgórza.

Sady orzechowe.

Pierwsza i chyba jedyna chmurka dzisiaj na niebie..

Valle del Pero.

Trzy anioły przy drodze.

Na skraju Valle del Treja.

Na skraju Valle del Treja.

Park „Valle del Treja” przed Campagnano di Roma. 

Park „Valle del Treja” przed Campagnano di Roma.

Park „Valle del Treja” przed Campagnano di Roma.

Park „Valle del Treja” przed Campagnano di Roma.

Park „Valle del Treja” przed Campagnano di Roma.

Park „Valle del Treja” przed Campagnano di Roma.

Campagnano di Roma.

Campagnano di Roma.


Campagnano di Roma.

Campagnano di Roma.

Campagnano di Roma. Widok na Park Veio.

Campagnano di Roma.

Campagnano di Roma. Nieużytkowany Chiesa di San Andrea.

Campagnano di Roma. W głębi Collegiata di San Giovanni Battista.

Campagnano di Roma.

Campagnano di Roma. W głębi Collegiata di San Giovanni Battista.

Campagnano di Roma.

Campagnano di Roma.

Campagnano di Roma.

Campagnano di Roma.

Campagnano di Roma.

Campagnano di Roma.

Campagnano di Roma.

Campagnano di Roma. Wkraczamy na Piazza Cesare Leonelli.

Piazza Cesare Leonelli z piękną Fontanną Delfinów (Fontana dei Delfini).

Chiesa Parrocchiale del Gonfalone.

Chiesa Parrocchiale del Gonfalone.

Chiesa Parrocchiale del Gonfalone.

Chiesa Parrocchiale del Gonfalone.

Chiesa Parrocchiale del Gonfalone.

Piazza Cesare Leonelli.

Campagnano di Roma. Porta Romana.

Campagnano di Roma. Porta Romana.

Campagnano di Roma. Porta Romana.

Campagnano di Roma. Chiesa dei Santi Rocco e Sebastiano.


do celu pozostało
40,6  km
Udostępnij:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Życie jest zbyt krótkie, aby je przegapić.

Liczba wyświetleń

Popularne posty (ostatnie 30 dni)

Etykiety

Archiwum bloga

Z nimi w górach bezpieczniej

Zapamiętaj !
NUMER RATUNKOWY
W GÓRACH
601 100 300

Mapę miej zawsze ze sobą

Stali bywalcy

Odbiorcy


Wyrusz z nami na

Główny Szlak Beskidu Wyspowego


ETAP DATA, ODCINEK
1
19.11.2016
[RELACJA]
Szczawa - Jasień - Ostra - Ogorzała - Mszana Dolna
2
7.01.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Potaczkowa - Rabka-Zdrój
3
18.02.2017
[RELACJA]
Rabka-Zdrój - Luboń Wielki - Przełęcz Glisne
4
18.03.2017
[RELACJA]
Przełęcz Glisne - Szczebel - Kasinka Mała
5
27.05.2017
[RELACJA]
Kasinka Mała - Lubogoszcz - Mszana Dolna
6
4.11.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Ćwilin - Jurków
7
9.12.2017
[RELACJA]
Jurków - Mogielica - Przełęcz Rydza-Śmigłego
8
20.01.2018
[RELACJA]
Przełęcz Rydza-Śmigłego - Łopień - Dobra
9
10.02.2018
[RELACJA]
Dobra - Śnieżnica - Kasina Wielka - Skrzydlna
10
17.03.2018
[RELACJA]
Skrzydlna - Ciecień - Szczyrzyc
11
10.11.2018
[RELACJA]
Szczyrzyc - Kostrza - Tymbark
12
24.03.2019
[RELACJA]
Tymbark - Kamionna - Żegocina
13
14.07.2019
[RELACJA]
Żegocina - Łopusze - Laskowa
14
22.09.2019
[RELACJA]
Laskowa - Sałasz - Męcina
15
17.11.2019
[RELACJA]
Męcina - Jaworz - Limanowa
16
26.09.2020
[RELACJA]
Limanowa - Łyżka - Pępówka - Łukowica
17
5.12.2020
[RELACJA]
Łukowica - Ostra - Ostra Skrzyż.
18
6.03.2021
[RELACJA]
Ostra Skrzyż. - Modyń - Szczawa

Smaki Karpat

Wołoskimi śladami

Główny Szlak Beskidzki

21-23.10.2016 - wyprawa 1
Zaczynamy gdzie Biesy i Czady,
czyli w legendarnych Bieszczadach

BAZA: Ustrzyki Górne ODCINEK: Wołosate - Brzegi Górne
Relacje:
13-15.01.2017 - Bieszczadzki suplement do GSB
Biała Triada z Biesami i Czadami
BAZA: Ustrzyki Górne
Relacje:
29.04.-2.05.2017 - wyprawa 2
Wielka Majówka w Bieszczadach
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Brzegi Górne - Komańcza
Relacje:
16-18.06.2017 - wyprawa 3
Najdziksze ostępy Beskidu Niskiego
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Komańcza - Iwonicz-Zdrój
Relacje:
20-22.10.2017 - wyprawa 4
Złota jesień w Beskidzie Niskim
BAZA: Iwonicz ODCINEK: Iwonicz-Zdrój - Kąty
Relacje:
1-5.05.2018 - wyprawa 5
Magurskie opowieści
i pieśń o Łemkowyni

BAZA: Zdynia ODCINEK: Kąty - Mochnaczka Niżna
Relacje:
20-22.07.2018 - wyprawa 6
Ziemia Sądecka
BAZA: Krynica-Zdrój ODCINEK: Mochnaczka Niżna - Krościenko nad Dunajcem
Relacje:
7-9.09.2018 - wyprawa 7
Naprzeciw Tatr
BAZA: Studzionki, Turbacz ODCINEK: Krościenko nad Dunajcem - Rabka-Zdrój
Relacje:
18-20.01.2019 - wyprawa 8
Zimowe drogi do Babiogórskiego Królestwa
BAZA: Jordanów ODCINEK: Rabka-Zdrój - Krowiarki
Relacje:
17-19.05.2019 - wyprawa 9
Wyprawa po wschody i zachody słońca
przez najwyższe partie Beskidów

BAZA: Markowe Szczawiny, Hala Miziowa ODCINEK: Krowiarki - Węgierska Górka
Relacje:
22-24.11.2019 - wyprawa 10
Na śląskiej ziemi kończy się nasza przygoda
BAZA: Równica ODCINEK: Węgierska Górka - Ustroń
Relacje:

GŁÓWNY SZLAK WSCHODNIOBESKIDZKI

termin 1. wyprawy: 6-15 wrzesień 2019
odcinek: Bieszczady Wschodnie czyli...
od Przełęczy Użockiej do Przełęczy Wyszkowskiej


termin 2. wyprawy: wrzesień 2023
odcinek: Gorgany czyli...
od Przełęczy Wyszkowskiej do Przełęczy Tatarskiej


termin 3. wyprawy: wrzesień 2024
odcinek: Czarnohora czyli...
od Przełęczy Tatarskiej do Gór Czywczyńskich

Koszulka Beskidzka

Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu - koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.
Wykonana z poliestrowej tkaniny o wysokim stopniu oddychalności. Nie chłonie wody, ale odprowadza ją na zewnątrz dając wysokie odczucie suchości. Nawet gdy pocisz się ubranie nie klei się do ciała. Wilgoć łatwo odparowuje z niej zachowując jednocześnie komfort cieplny.

Fascynujący świat krasu

25-27 lipca 2014 roku
Trzy dni w Raju... Słowackim Raju
Góry piękne są!
...można je przemierzać w wielkiej ciszy i samotności,
ale jakże piękniejsze stają się, gdy robimy to w tak wspaniałym towarzystwie – dziękujemy Wam
za trzy niezwykłe dni w Słowackim Raju,
pełne serdeczności, ciekawych pogawędek na szlaku
i za tyleż uśmiechu.
24-26 lipca 2015 roku
Powrót do Słowackiego Raju
Powróciliśmy tam, gdzie byliśmy roku zeszłego,
gdzie natura stworzyła coś niebywałego;
gdzie płaskowyże pocięły rokliny,
gdzie Spisza i Gemeru łączą się krainy;
by znów wędrować wąwozami dzikich potoków,
by poczuć na twarzy roszące krople wodospadów!
To czego jeszcze nie widzieliśmy – zobaczyliśmy,
gdy znów w otchłań Słowackiego Raju wkroczyliśmy!


19-21 sierpnia 2016 roku
Słowacki Raj 3
Tam gdzie dotąd nie byliśmy!
Przed nami kolejne trzy dni w raju… Słowackim Raju
W nieznane nam dotąd kaniony ruszymy do boju
Od wschodu i zachodu podążymy do źródeł potoków
rzeźbiących w wapieniach fantazję od wieków.
Na koniec pożegnalny wąwóz zostanie na południu,
Ostatnia droga do przebycia w ostatnim dniu.

           I na całe to krasowe eldorado
spojrzymy ze szczytu Havraniej Skały,
           A może też wtedy zobaczymy
to czego dotąd nasze oczy widziały:
           inne słowackie krasy,
próbujące klasą dorównać pięknu tejże krainy?
           Niech one na razie cierpliwie
czekają na nasze odwiedziny.

7-9 lipca 2017 roku
Słowacki Raj 4
bo przecież trzy razy to za mało!
Ostatniego lata miała to być wyprawa ostatnia,
lecz Raj to kraina pociągająca i w atrakcje dostatnia;
Piękna i unikatowa, w krasowe formy bogata,
a na dodatek zeszłego roku pojawiła się w niej ferrata -
przez dziki Kysel co po czterdziestu latach został otwarty
i nigdy dotąd przez nas jeszcze nie przebyty.
Wspomnień czar ożywi też bez większego trudu
fascynujący i zawsze urzekający kanion Hornadu.
Zaglądnąć też warto do miasta mistrza Pawła, uroczej Lewoczy,
gdzie w starej świątyni świętego Jakuba każdy zobaczy
najwyższy na świecie ołtarz, wyjątkowy, misternie rzeźbiony,
bo majster Paweł jak Wit Stwosz był bardzo uzdolniony.
Na koniec zaś tej wyprawy - wejdziemy na górę Velka Knola
Drogą niedługą, lecz widokową, co z góry zobaczyć Raj pozwala.
Słowacki Raj od ponad stu lat urodą zniewala człowieka
od czasu odkrycia jej przez taternika Martina Rótha urzeka.
Grupa od tygodni w komplecie jest już zwarta i gotowa,
Kaniony, dzikie potoki czekają - kolejna rajska wyprawa.


Cudowna wyprawa z cudownymi ludźmi!
Dziękujemy cudownym ludziom,
z którymi pokonywaliśmy dzikie i ekscytujące szlaki
Słowackiego Raju.
Byliście wspaniałymi kompanami.

Miało być naprawdę po raz ostatni...
Lecz mówicie: jakże to w czas letni
nie jechać znów do Słowackiego Raju -
pozwolić na zlekceważenie obyczaju.
Nawet gdy niemal wszystko już zwiedzone
te dzikie kaniony wciąż są dla nas atrakcyjne.
Powiadacie też, że trzy dni w raju to za krótko!
skoro tak, to czy na cztery nie będzie zbyt malutko?
No cóż, podoba nam się ten kras,
a więc znów do niego ruszać czas.
A co wrzucimy do programu wyjazdu kolejnego?
Może z każdego roku coś jednego?
Niech piąty epizod w swej rozciągłości
stanie się powrotem do przeszłości,
ruszajmy na stare ścieżki, niech emocje na nowo ożyją
gdy znów pojawimy się w Raju z kolejną misją!

15-18 sierpnia 2018 roku
Słowacki Raj 5
Retrospekcja
Suchá Belá - Veľký Sokol -
- Sokolia dolina - Kyseľ (via ferrata)

Koszulka wodniacka

Tatrzańska rodzinka

Wspomnienie


519 km i 18 dni nieustannej wędrówki
przez najwyższe i najpiękniejsze partie polskich Beskidów
– od kropki do kropki –
najdłuższym górskim szlakiem turystycznym w Polsce


Dorota i Marek Szala
Główny Szlak Beskidzki
- od kropki do kropki -

WYRÓŻNIENIE
prezentacji tego pasjonującego przedsięwzięcia na



za dostrzeżenie piękna wokół nas.

Dziękujemy i cieszymy się bardzo,
że nasza wędrówka Głównym Szlakiem Beskidzkim
nie skończyła się na czerwonej kropce w Ustroniu,
ale tak naprawdę doprowadziła nas aż na
Navigator Festival 2013.

Napisz do nas