Coś nas zbudziło wcześnie tuż przed świtem. Za oknem jeszcze ciemnawo... Tak
właśnie zamierzaliśmy, żeby wstać teraz, aby popatrzeć na wschód słońca.
TRASA:
Schronisko PTTK na Hali Mizowej (1271 m n.p.m.)
Las Suchowarski (1143 m n.p.m.)
Przełęcz Glinne (słow. Hliny; 809 m n.p.m.)
Ten dzień zaczyna się o godzinie 4.38. Wschód słońca. Jaki będzie tego dnia?
Nad nami nieco chmur, na wschodnim horyzoncie chyba też. Gdy nadchodzi ta godzina i
na czerwieniejącym horyzoncie pojawia się rąbek jaskrawego słońca już wiemy,
że jego wschód będzie piękny. Słońce wyłania się bezpośrednio zza gór. Wiemy,
że spektakl ten nie potrwa długo. Zawsze jest krótki. Łapiemy pierwsze
promienie. Jeszcze nie czujemy ich ciepła, choć emocje rozpalają się z sekundy
na sekundę. O godzinie 4.41 słońce zaczyna odrywać się od leśnych szczytów,
ale tymczasem górna część jego tarczy wbija się w chmurę. Niesamowity widok.
Chmura zdaje się pochłaniać od góry wschodzące słońce. Pożera jego blask, lecz
sama aż różowieje od siły jego światła. Ponad chmurą rozpływają się na boki
żółte pasemka. Słońce nie dotyka już horyzontu, a chmura wciąż pożera światło. Żółte pasemka robią się bardzo jaskrawe, aż w końcu światło słońca
przebija się przez nie. Zaczyna się nowy dzień, drugi dzień naszej żywieckiej
wędrówki.

















Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu -
koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.







