Twoja przystań przed kolejną wędrówką i dziennik turystycznych przedsięwzięć.

Tatrzańska Światynia Lodowa

To już stało się tradycją, 6 stycznia, Trzech Króli, nasza rocznica i Tatrzańska Świątynia Lodowa. Można by powiedzieć, że to wycieczkowe otwarcie roku. Zeszłoroczny wyjazd na słowacki Hrebienok wydaje się jakby był wczoraj, choć względem niedawnych wycieczek nie czujemy tego samego, wręcz te inne wydają się być bardziej odległe, oddzielone kurtyną czasu, zarówno te wakacyjne, czy jesienne, czy nawet z ostatniego miesiąca zeszłego roku. Brzmi to jak paradoks, ale naprawdę zeszłoroczna Tatrzańska Świątynia Lodowa wydaje się nam być czasem nieodległym, jakbyśmy dopiero co powrócili z zimowej przechadzki do kopuł na Hrebienok, do Chaty Zamkowskiego i innych chat stojących przy szlaku przez wodospady Zimnego Potoka. Nie potrafimy tego wyjaśnić, bo przecież przez cały rok mieliśmy piękne wędrówki, w których odkrywaliśmy nowe miejsca i lądy, poznawaliśmy ludzi i ich kulturę, cieszyliśmy się wspaniałymi dniami i spędzonym razem czasem. Skąd takie zakrzywienie czasu w naszej świadomości, że to co starsze wydaje się być bardziej wczorajsze, niż te młodsze wydarzenia na naszej turystycznej trasie. Może dlatego, że co rok tam jesteśmy, a może to dlatego, że zeszłego roku byliśmy tam aż trzykrotnie, co miesiąc od stycznia do marca, aż tą niezwykłą lodową budowlę rozpuściły wiosenne promienie Słońca. Tamte wyjazdy zostały pięknymi i ciepłymi wspomnieniami, i to nie dlatego ciepłymi, że co rok cieplejsza zima tam panuje i śnieg w coraz mniejszych ilościach pokrywa ścieżki szlaków, ale to ciepło wydobywa się z wnętrza nas, gdy wspominamy ten czas. I dlatego warto zbierać takie chwile w swoim życiu, dopóki go mamy, bo kiedyś tego nie będziemy mogli już robić.


Tegoroczna Tatrzańska Świątynia Lodowa kontynuuje tematykę papieską. Przypomnijmy: w zeszłym roku mogliśmy oglądać Katedrę Wawelską z kościołem św. Wojciecha w Krakowie, budowle związane z Janem Pawłem II. W tym roku budowniczowie lodowej świątyni wznieśli Bazylikę św. Jana na Lateranie w Rzymie, składając hołd dwóm innym papieżom: zmarłemu w 2025 roku Franciszkowi oraz Leonowi XIV, czyli obecnie urzędującemu papieżowi. W ten sposób symbolicznie połączyli koniec jednej ery z początkiem nowej, nadając budowli nie tylko artystyczny wymiar, ale również duchowy. Zużyli do tego celu 1 800 bloków lodu o łącznej wadze 225 ton. Pod kierownictwem Adama Bakoša pracowało nad nią 20 rzeźbiarzy ze Słowacji, Czech, Polski i Niemiec.



Ołtarz z wizerunkami św. Piotra i św. Pawła.
Bazylika św. Jana na Lateranie jest główną świątynią Rzymu oraz oficjalną siedziba papieża jako biskupa Rzymu. Bazylika św. Jana jest hierarchicznie najwyżej usytuowaną świątynią katolików, często określaną tytułem „Matka i głowa wszystkich kościołów miasta i świata.“ Jak zwykle dzieło lodowych rzeźbiarzy zostało wykonane z perfekcją licznych detali, a całość emanuje monumentalnością. W budowli odtworzono charakterystyczne elementy bazyliki, a więc rzeźby apostołów, ołtarz papieski, święte drzwi (są otwarte i można przez nie przejść, wszak rok 2025 był rokiem jubileuszowym). Obok stoi tron papieski (cathedra papalis), na którym nowo wybrany papież rozpoczyna swoją posługę. Do ołtarza papieskiego prowadzi odrębny chodnik otoczony portretami sześciu ostatnich papieży – Leona XIV, Franciszka, Benedykta XVI, Jana Pawła II, Jana Pawła I oraz Pawła VI. Razem tworzą obraz jedności wiary i tradycji. Odwiedzającym postawiono zagadkę odnalezienia pięciu tatrzańskich szarotek, które zostały wkomponowane w architekturę całej budowli. Atmosfery dopełniają szklane dzieła Achilleasa Sdoukosa, które umieszczone zostały naprzeciw lodowej świątyni.

Spod kopuły Tatrzańskiej Świątyni Lodowej wypędza nas niska temperatura, która musi taka być dla podtrzymania dzieła. Wszak chcemy go jeszcze raz zobaczyć w tym roku.😊 Za chwilkę zresztą przybędzie odwiedzających i będzie tu ciasno, bo kolejka linowo-terenowa już zaczęła transportować kolejnych turystów ze Starego Smokowca.

Tatrzańska Świątynia Lodowa.
 
Wychodzimy na zewnątrz, gdzie odczuwamy wyraźnie mniejszy chłód niż we wewnętrzu kopuły, choć dzisiaj jest wyjątkowo mroźnie, bo aż 10 stopni Celsjusza na minusie. Tradycyjnie idziemy wiec na kawę do pobliskiej kawiarni. Potem wyruszamy w kierunku Chatki Juraja Rainera, który szczególnie przyczynił się do rozwoju Starego Smokowca, jako uzdrowiska i ośrodka turystycznego. W 1865 roku wybudował na Staroleśnej Polanie w Dolinie Zimnej Wody pierwsze schronisko w Tatrach, które na jego cześć zostało nazwane Schroniskiem Rainera. Nie ma już tego schroniska, ale pozostała po nim niewielka kamienna chatka pełniąca funkcję bufetu i niedużego muzeum. To bardzo popularne miejsce wśród turystów, łatwo dostępne i leżące na trasie do innych popularnych miejsce w Tatrach Wysokich. Zimą popularną atrakcją jest śnieżna szopka bożonarodzeniowa, tworzona przez gospodarza Petera Petrasa. Podobno również w Wielkanoc, gdy spadnie śnieg, można tu zobaczyć gigantyczne śnieżne jajko wielkanocne. Peter Petras był nauczycielem w Kieżmarku i wieloletnim tragarzem górskim (nosiczem). W 1997 roku, za zgodą TANAP-u, podjął się przebudowy wnętrza chaty i oddał ją do użytku w roku następnym Chata składa się z małej izdebki z piecem, ladą, ławkami i stołami. Panuje w niej ciepła atmosfera (dosłownie) i zazwyczaj zawsze pełno w niej gości, czuć zapach drewna i dymu, a gdy chwilę człowiek w niej przystanie możesz poczuć się jak w Tatrach z przeszłości. Zeszłego roku pan Peter miał duży problem ze zbudowaniem śnieżnej szopki w pełnym wymiarze. Brakowało śniegu ze względu na wyjątkowo ciepłą aurę, a więc szopka była pozbawiona zadaszenia. W tym, roku niestety śniegu również jest mniej niż zwykle o tej porze roku, ale więcej niż rok wcześniej. Dzięki temu otaczają nas ładne zimowe plenery, a szopka jest nieco pełniejsza. Dokładnie w południe rozpoczyna się tradycyjny spektakl góralski – Pokłon Trzech Króli, przy krótkiej inscenizacji i kolędach. W tym roku trwa on trochę krócej. Siarczysty mróz szybko szczypie zimnem palce i dłonie muzykantom, tak jak nasze, choć mamy je schowane w rękawicach.






Zaglądamy na chwilkę do chatki Rainera i ruszamy w drogę powrotną z przystankiem oczywiście w Bilkiovej Chacie na kubek znakomitej gorącej czekolady i jeleninę. Zanim dotrzemy do Bilikovej Chaty odwiedzamy oczywiście wszystkie wodospady Zimnego Potoka. W tym roku prezentują się zimowo, ale inaczej, niż dotąd widzieliśmy, bowiem przykrywa je cieńsza warstwa lodu. Cieńszy lód sprawia, że widzimy pod nimi strugi wód wodospadów. Miło tu znowu być, towarzyszy nam szczypta wzruszania, że zaczynamy znowu tutaj swój kolejny rok.




















Jedna z szarotek tatrzańskich.











W drodze do Chaty Rainera.

Sople nad Małym Wodospadem.

Mały Wodospad.

Skryty Wodospad.

Wielki Wodospad.


Długi Wodospad.
Udostępnij:
Location: Vysoké Tatry - Hrebienok, Vysoké Tatry 48, 062 01 Vysoké Tatry, Słowacja

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszymy się, że tu jesteś! Mamy nadzieję, że wpis ten był ciekawy i podobał Ci się. Jeśli tak, to będzie nam miło, gdy podzielisz się nim ze znajomymi albo dasz nam o tym znać komenterzem. Dzięki temu będziemy wiedzieć, że warto dalej pisać.


Życie jest zbyt krótkie, aby je przegapić.

Liczba wyświetleń

Popularne posty (ostatnie 30 dni)

Etykiety

Archiwum bloga

Z nimi w górach bezpieczniej

Zapamiętaj !
NUMER RATUNKOWY
W GÓRACH
601 100 300

Mapę miej zawsze ze sobą

Stali bywalcy

Odbiorcy


Wyrusz z nami na

Główny Szlak Beskidu Wyspowego


ETAP DATA, ODCINEK
1
19.11.2016
[RELACJA]
Szczawa - Jasień - Ostra - Ogorzała - Mszana Dolna
2
7.01.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Potaczkowa - Rabka-Zdrój
3
18.02.2017
[RELACJA]
Rabka-Zdrój - Luboń Wielki - Przełęcz Glisne
4
18.03.2017
[RELACJA]
Przełęcz Glisne - Szczebel - Kasinka Mała
5
27.05.2017
[RELACJA]
Kasinka Mała - Lubogoszcz - Mszana Dolna
6
4.11.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Ćwilin - Jurków
7
9.12.2017
[RELACJA]
Jurków - Mogielica - Przełęcz Rydza-Śmigłego
8
20.01.2018
[RELACJA]
Przełęcz Rydza-Śmigłego - Łopień - Dobra
9
10.02.2018
[RELACJA]
Dobra - Śnieżnica - Kasina Wielka - Skrzydlna
10
17.03.2018
[RELACJA]
Skrzydlna - Ciecień - Szczyrzyc
11
10.11.2018
[RELACJA]
Szczyrzyc - Kostrza - Tymbark
12
24.03.2019
[RELACJA]
Tymbark - Kamionna - Żegocina
13
14.07.2019
[RELACJA]
Żegocina - Łopusze - Laskowa
14
22.09.2019
[RELACJA]
Laskowa - Sałasz - Męcina
15
17.11.2019
[RELACJA]
Męcina - Jaworz - Limanowa
16
26.09.2020
[RELACJA]
Limanowa - Łyżka - Pępówka - Łukowica
17
5.12.2020
[RELACJA]
Łukowica - Ostra - Ostra Skrzyż.
18
6.03.2021
[RELACJA]
Ostra Skrzyż. - Modyń - Szczawa

Smaki Karpat

Wołoskimi śladami

Główny Szlak Beskidzki

21-23.10.2016 - wyprawa 1
Zaczynamy gdzie Biesy i Czady,
czyli w legendarnych Bieszczadach

BAZA: Ustrzyki Górne ODCINEK: Wołosate - Brzegi Górne
Relacje:
13-15.01.2017 - Bieszczadzki suplement do GSB
Biała Triada z Biesami i Czadami
BAZA: Ustrzyki Górne
Relacje:
29.04.-2.05.2017 - wyprawa 2
Wielka Majówka w Bieszczadach
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Brzegi Górne - Komańcza
Relacje:
16-18.06.2017 - wyprawa 3
Najdziksze ostępy Beskidu Niskiego
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Komańcza - Iwonicz-Zdrój
Relacje:
20-22.10.2017 - wyprawa 4
Złota jesień w Beskidzie Niskim
BAZA: Iwonicz ODCINEK: Iwonicz-Zdrój - Kąty
Relacje:
1-5.05.2018 - wyprawa 5
Magurskie opowieści
i pieśń o Łemkowyni

BAZA: Zdynia ODCINEK: Kąty - Mochnaczka Niżna
Relacje:
20-22.07.2018 - wyprawa 6
Ziemia Sądecka
BAZA: Krynica-Zdrój ODCINEK: Mochnaczka Niżna - Krościenko nad Dunajcem
Relacje:
7-9.09.2018 - wyprawa 7
Naprzeciw Tatr
BAZA: Studzionki, Turbacz ODCINEK: Krościenko nad Dunajcem - Rabka-Zdrój
Relacje:
18-20.01.2019 - wyprawa 8
Zimowe drogi do Babiogórskiego Królestwa
BAZA: Jordanów ODCINEK: Rabka-Zdrój - Krowiarki
Relacje:
17-19.05.2019 - wyprawa 9
Wyprawa po wschody i zachody słońca
przez najwyższe partie Beskidów

BAZA: Markowe Szczawiny, Hala Miziowa ODCINEK: Krowiarki - Węgierska Górka
Relacje:
22-24.11.2019 - wyprawa 10
Na śląskiej ziemi kończy się nasza przygoda
BAZA: Równica ODCINEK: Węgierska Górka - Ustroń
Relacje:

GŁÓWNY SZLAK WSCHODNIOBESKIDZKI

termin 1. wyprawy: 6-15 wrzesień 2019
odcinek: Bieszczady Wschodnie czyli...
od Przełęczy Użockiej do Przełęczy Wyszkowskiej


termin 2. wyprawy: wrzesień 2023
odcinek: Gorgany czyli...
od Przełęczy Wyszkowskiej do Przełęczy Tatarskiej


termin 3. wyprawy: wrzesień 2024
odcinek: Czarnohora czyli...
od Przełęczy Tatarskiej do Gór Czywczyńskich

Koszulka Beskidzka

Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu - koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.
Wykonana z poliestrowej tkaniny o wysokim stopniu oddychalności. Nie chłonie wody, ale odprowadza ją na zewnątrz dając wysokie odczucie suchości. Nawet gdy pocisz się ubranie nie klei się do ciała. Wilgoć łatwo odparowuje z niej zachowując jednocześnie komfort cieplny.

Fascynujący świat krasu

25-27 lipca 2014 roku
Trzy dni w Raju... Słowackim Raju
Góry piękne są!
...można je przemierzać w wielkiej ciszy i samotności,
ale jakże piękniejsze stają się, gdy robimy to w tak wspaniałym towarzystwie – dziękujemy Wam
za trzy niezwykłe dni w Słowackim Raju,
pełne serdeczności, ciekawych pogawędek na szlaku
i za tyleż uśmiechu.
24-26 lipca 2015 roku
Powrót do Słowackiego Raju
Powróciliśmy tam, gdzie byliśmy roku zeszłego,
gdzie natura stworzyła coś niebywałego;
gdzie płaskowyże pocięły rokliny,
gdzie Spisza i Gemeru łączą się krainy;
by znów wędrować wąwozami dzikich potoków,
by poczuć na twarzy roszące krople wodospadów!
To czego jeszcze nie widzieliśmy – zobaczyliśmy,
gdy znów w otchłań Słowackiego Raju wkroczyliśmy!


19-21 sierpnia 2016 roku
Słowacki Raj 3
Tam gdzie dotąd nie byliśmy!
Przed nami kolejne trzy dni w raju… Słowackim Raju
W nieznane nam dotąd kaniony ruszymy do boju
Od wschodu i zachodu podążymy do źródeł potoków
rzeźbiących w wapieniach fantazję od wieków.
Na koniec pożegnalny wąwóz zostanie na południu,
Ostatnia droga do przebycia w ostatnim dniu.

           I na całe to krasowe eldorado
spojrzymy ze szczytu Havraniej Skały,
           A może też wtedy zobaczymy
to czego dotąd nasze oczy widziały:
           inne słowackie krasy,
próbujące klasą dorównać pięknu tejże krainy?
           Niech one na razie cierpliwie
czekają na nasze odwiedziny.

7-9 lipca 2017 roku
Słowacki Raj 4
bo przecież trzy razy to za mało!
Ostatniego lata miała to być wyprawa ostatnia,
lecz Raj to kraina pociągająca i w atrakcje dostatnia;
Piękna i unikatowa, w krasowe formy bogata,
a na dodatek zeszłego roku pojawiła się w niej ferrata -
przez dziki Kysel co po czterdziestu latach został otwarty
i nigdy dotąd przez nas jeszcze nie przebyty.
Wspomnień czar ożywi też bez większego trudu
fascynujący i zawsze urzekający kanion Hornadu.
Zaglądnąć też warto do miasta mistrza Pawła, uroczej Lewoczy,
gdzie w starej świątyni świętego Jakuba każdy zobaczy
najwyższy na świecie ołtarz, wyjątkowy, misternie rzeźbiony,
bo majster Paweł jak Wit Stwosz był bardzo uzdolniony.
Na koniec zaś tej wyprawy - wejdziemy na górę Velka Knola
Drogą niedługą, lecz widokową, co z góry zobaczyć Raj pozwala.
Słowacki Raj od ponad stu lat urodą zniewala człowieka
od czasu odkrycia jej przez taternika Martina Rótha urzeka.
Grupa od tygodni w komplecie jest już zwarta i gotowa,
Kaniony, dzikie potoki czekają - kolejna rajska wyprawa.


Cudowna wyprawa z cudownymi ludźmi!
Dziękujemy cudownym ludziom,
z którymi pokonywaliśmy dzikie i ekscytujące szlaki
Słowackiego Raju.
Byliście wspaniałymi kompanami.

Miało być naprawdę po raz ostatni...
Lecz mówicie: jakże to w czas letni
nie jechać znów do Słowackiego Raju -
pozwolić na zlekceważenie obyczaju.
Nawet gdy niemal wszystko już zwiedzone
te dzikie kaniony wciąż są dla nas atrakcyjne.
Powiadacie też, że trzy dni w raju to za krótko!
skoro tak, to czy na cztery nie będzie zbyt malutko?
No cóż, podoba nam się ten kras,
a więc znów do niego ruszać czas.
A co wrzucimy do programu wyjazdu kolejnego?
Może z każdego roku coś jednego?
Niech piąty epizod w swej rozciągłości
stanie się powrotem do przeszłości,
ruszajmy na stare ścieżki, niech emocje na nowo ożyją
gdy znów pojawimy się w Raju z kolejną misją!

15-18 sierpnia 2018 roku
Słowacki Raj 5
Retrospekcja
Suchá Belá - Veľký Sokol -
- Sokolia dolina - Kyseľ (via ferrata)

Koszulka wodniacka

Tatrzańska rodzinka

Wspomnienie


519 km i 18 dni nieustannej wędrówki
przez najwyższe i najpiękniejsze partie polskich Beskidów
– od kropki do kropki –
najdłuższym górskim szlakiem turystycznym w Polsce


Dorota i Marek Szala
Główny Szlak Beskidzki
- od kropki do kropki -

WYRÓŻNIENIE
prezentacji tego pasjonującego przedsięwzięcia na



za dostrzeżenie piękna wokół nas.

Dziękujemy i cieszymy się bardzo,
że nasza wędrówka Głównym Szlakiem Beskidzkim
nie skończyła się na czerwonej kropce w Ustroniu,
ale tak naprawdę doprowadziła nas aż na
Navigator Festival 2013.

Napisz do nas