Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trojanovice. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trojanovice. Pokaż wszystkie posty
TRASA:
Rožnov pod Radhoštěm, skanzen (385 m n.p.m.) Rožnov pod Radhoštěm, autokemp (390 m n.p.m.) Pod chatou "MIR" (646 m n.p.m.) Černá hora, razcestie (885 m n.p.m.) Radhošť (1129 m n.p.m.) Horský hotel Radegast Radegast (1105 m n.p.m.) Pustevny (1018 m n.p.m.) Ráztoka, lanovka (610 m n.p.m.) Trojanovice Ráztoka (585 m n.p.m.) Trojanovice, Malá Ráztoka, Můstek (565 m n.p.m.)

OPIS:
Po przyjeździe do Rožnova pod Radhoštěm ruszamy na górę Radhošť. Stare legendy mówią, że góra Radhošť byłą siedzibą Radegasta - starosłowiańskiego boga słońca i wojny, ale również boga urodzaju i gościnności. Słowianie od dawnych czasów uważali gościnność za najwyższą cnotę i obowiązek. Niektóre źródła podają go też za boga wieczornego nieba, ognia i światła gwiazd. Radegast okazuje się być łaskawy i wnet znosi deszczowe chmury, choć mgły wciąż parują nad lasami porastającymi zbocza gór.

Černá hora.
Černá hora.

Salamandra plamista, jaszczur plamisty, jaszczur ognisty (Salamandra salamandra).
Salamandra plamista, jaszczur plamisty, jaszczur ognisty (Salamandra salamandra).

Pod chatą MIR.
Pod chatą MIR z naszą grupą (właściwie z częścią grupy).

Stok góry Radhošť.
Stok góry Radhošť.

Przed Wielką Polaną.
Przed Wielką Polaną.

Na Wielkiej Polanie.
Na Wielkiej Polanie.

Wierzchołek Radhošťa był miejscem modłów do Radegasta, aż do IX wieku, kiedy pojawili się na górze dwaj mnisi - Cyryl i Metody, którzy od tego miejsca rozpoczęli misję nawracania tutejszego ludu. Dziś na szczycie stoi drewniana kaplica w stylu bizantyjskim, która jest najwyżej położoną budowlą sakralną w Czechach. W jej pobliżu stoją na granitowej podstawie rzeźby przedstawiające św. Cyryla i św. Metodego (dzieło rzeźbiarskie Albina Poláška). Rzeźby symbolizują braterstwo i zjednoczenie, a leżący u ich stóp pogański bożek - pokonanie pogaństwa. Cokół zdobi biblijny cytat z Księgi Mądrości: Spravedliví na věky usou živi (pol. Sprawiedliwi będą żyć wiecznie).

Kaplica pw. św. Cyryla i św. Metodego na szczycie góry Radhošť.
Kaplica pw. św. Cyryla i św. Metodego na szczycie góry Radhošť.

Rzeźby przedstawiające św. Cyryla i św. Metodego.
Rzeźby przedstawiające św. Cyryla i św. Metodego.

Pod hotelem górskim Radegast.
Pod hotelem górskim Radegast.

W drodze na Radegast.
W drodze na Radegast.

Grzbiet ciągnący się od szczytu słynie z fantastycznej panoramy, otwierającej widoki na Wsetińskie Wierchy, Hostińskie Wierchy, Jaworniki, Jesioniki, Góry Onderskie, Małą Fatrę. Dzisiaj nieco ograniczone, bo chmury wciąż kłębią się na horyzoncie. Przy sprzyjających warunkach widać stąd nawet Tatry. Przylegający od północy rezerwat „Radhošt”, który chroni połacie skarlałych świerków oraz kosodrzewiny nadaje naszej trasie posmaku wysokogórskiego. Roślinność ta jest tutaj ewenementem, bo zwykle występuje na wysokościach znacznie wyższych niż 1000 metrów n.p.m.

Na trasie oczywiście spotkamy legendarnego Radegasta, zwanego też Radogostem, a uwiecznionego w 3,2 metrowym posągu stojącym pod szczytem Radegast (1106 m). Ma ciało mężczyzny, ale twarz podobną do lwa. Jego głowę zdobi przyłbica w kształcie głowy byka z rogami. Radegast w prawej ręce trzyma róg obfitości, a w lewej siekierę. Ubrany jest w potężny pas, suknię z ornamentami, zaś na nogach ma wołoskie kierpce.

Radegast.
Radegast.

Pod rzeźbą Radegasta.
Pod rzeźbą Radegasta.

Radegast socha.
Radegast socha.

Pod koniec wędrówki górskim grzbietem docieramy do altanki widokowej Cyrilka. Ukazuje się nam rozległe siodło górskie Pustevny, niegdyś zamieszkiwane przez pustelników, a dzisiaj stanowi rozbudowany ośrodek turystyczny. Za przełęczą wznosi się szczyt pełen tajemnic o nazwie Tanečnice (1084 m n.p.m.). Dawno temu, gdy w górach tych siedzibę miał Radegast, a w tymże miejscu nie było góry a tylko las, w którym zobaczyć można było tańczącą w blasku księżyca dziewczynę. Miała na imię Barca… no cóż… ci co byli z nami na tej pasjonującej wędrówce, dnia 10 czerwca 2017 roku - niby zwyczajnego, ale jakże dla wielu odmiennego od codzienności - dowiedzieli się co ją spotkało. Pozostali niestety muszą poczekać kolejnego wyjazdu w legendarne góry Beskidu Śląsko-Morawskiego.

Pustevny z Cyrilki.
Pustevny z Cyrilki.

Pustevny.
Pustevny.

Tu kiedyś stały Stará Pustevna i Libušín.
Tu kiedyś stały Stará Pustevna i Libušín.

To jeszcze nie wszystko. Na przełęczy Pustevy zobaczyliśmy malowniczy budynek hotelu Maměnka, wyglądający jakby był z wyśnionej baśni. Jest najznakomitszym dziełem znanego architekta słowackiego Dušana Jurkoviča. Zachwyca żywą folklorystyczną stylizacją, obfitującą w przetworzone motywy ludowe. Stał tu jeszcze niedawno kompleks takich baśniowych budynków. Niestety w marcu 2014 roku strawił je pożar. Rozpoczęła się ich odbudowa. Jednak zanim znów staną na przełęczy musimy poczekać jeszcze 2-3 lata. Tyle zajmie Czechom odbudowa tych architektonicznych perełek.

Dzwonniczka.
Dzwonniczka.

Maměnka.
Maměnka.

Radhošť.
Radhošť widziany w przełęczy Pustevny.

Widok na Morawy.
Widok na Morawy.


Widok ze szlaku zejściowego do Trojanovic.

Widok ze szlaku zejściowego do Trojanovic.

Widok ze szlaku zejściowego do Trojanovic.
Widoki ze szlaku zejściowego do Trojanovic.

Wycieczkę kończymy ostrym zejściem do wsi Trojanowice o wołoskim rodowodzie. Kończymy późnym wieczorem. Powrót do Krakowa w godzinach nocnych. Próbowaliśmy usnąć, lecz magia Radhošťa i Radegasta wciąż błądziła nam w myślach, magia gór tak rzadko odwiedzanych przez Polaków, a jakże pociągających po pierwszym spotkaniu. Dla nas był to kolejny powrót w te góry i do wspomnień, które w nich zostawiliśmy. Dziękujemy wszystkim, z którymi mogliśmy te góry ponowie oglądać. Do zobaczenia na innych szlakach, a tymczasem odpoczywajcie zanim znów wyruszycie w góry.


TRASA:
Chata Koksař (550 m n.p.m.) Trojanovice, Malá Ráztoka, Můstek (565 m n.p.m.) Tarzanie, Horský Lanový Park (ok. 590 m n.p.m.) Trojanovice, Ráztoka

Trojanovice, Ráztoka Frenštát pod Radhoštěm Frýdlant nad Ostravicí Ostravice

OPIS:
Aura budzi nas ciepłym, słonecznym porankiem. Wspaniale tu jest i nie chce się stąd gdziekolwiek ruszać. Można by jeszcze raz udać się na Pustevny, Radegast, Radhošť. Niestety, tyle jeszcze miejsc pozostało przed nami, do których chcielibyśmy dotrzeć, a czas nieubłaganie biegnie do przodu i nie pozostawia nam wątpliwości, że może go braknąć na realizację założonego planu. I choć Radhošť wabi dziś na czystym błękitnym niebie, to niestety musimy pożegnać się z tymi stronami i naszym domkiem przy rwącym potoku Lomná i w ogóle z Trojanowicami. Radhošťa pewnie jeszcze zobaczymy z okolicznych szczytów górskich.

Żegnamy się z naszym domkiem w Trojanovicach.

Radhošť wabi dziś na błękitnym niebie.

Chata Koksař (550 m n.p.m.).

Naszym kolejnym celem jest najwyższy szczyt Beskidu Śląsko-Morawskiego. Istnieje kilka dogodnych lokalizacji dla baz wypadowych na ten szczyt. Nasz wybór padł na Ostrawicę (czes. Ostravice) - wioskę o równie bogatej infrastrukturze turystycznej, jak Trojanowice. Żegnamy się z chatą Koksař, ale zanim z wioski wyjedziemy, następuje drobna zmiana planów.

O godzinie 8.50 wyruszamy na wyżej położone tereny Trojanowic, tą samą drogą, którą wczoraj wracaliśmy w mroku. Zmierzamy do przysiółka Ráztoka. Po 20 minutach spokojnego marszu wchodzimy na teren Górskiego Parku Linowego „Tarzanie” (Horský lanový park „Tarzanie”), położonego u stóp zalesionych stoków górskich, na wysokości około 590 m n.p.m. Miejsce to pozwala zakosztować troszkę innego trekkingu górskiego, pomiędzy niebem a ziemią, po linach, siatkach, drabinkach i mostkach zawieszonych wysoko nad ziemią.

Nie nam wszystkim pisane są takie przeżycia. Tylko Ela i Alicja zdecydowały się na tą ekstremalną napowietrzną wędrówkę pomiędzy drzewami. „Tarzanie” to największy park linowy w Republice Czeskiej. Oferuje kilka tras z przeszkodami o różnym stopniu trudności. Jest tu bardzo trudna czarna trasa o długości 299 metrów, z 36 przeszkodami zawieszonymi na wysokościach od 3 do 14 metrów. Nie jest to jednak odpowiednia trasa na debiut. Wybór pada na niebieską trasę juniorską licząca 188 metrów długości, posiadająca 22 przeszkody zawieszone 2-4 metrów nad ziemią.
Po krótkim instruktażu korzystania z przyrządów asekuracyjnych o godzinie 9.20 rozpoczyna się niezwykła przygoda, próba odwagi i sprytu podczas napowietrznej wędrówki. Czy przejdziemy ją pomyślnie? Zobaczcie sami...

Zanim zaczniemy spacer między drzewami musimy założyć niezbędny sprzęt i przejść krótkie szkolenie.


Po ukośnej pochylni ze szczeblami wchodzimy na pomost przed pierwszą przeszkodą.



Kładka wysepkowa, składająca się z drewnianych platform rozstawionych w pewnych odstępach na dwóch linach. Pokonujemy ją przytrzymując się swobodnie wiszących frędzli.




Między dwoma napietymi linami umocowane są pionowo drewaniane pale. Przechodzimy po dolnej linie przytrzymując się tych pali. Pale te pomagają nam, ale zarazem stanowią przeszkodę, którą musimy omijać.



Most z półek podwieszonych swobodnie na linach w około półmetrowych odstępach.


Zawieszone na linach okrągłe belki, ułożone wzłuż kierunku ruchu.




Przeszkoda podobna do poprzedniej, ale trochę łatwiejsza, bo składa się z płaskich belek.



Szereg lin rozwieszonych w kształcie litery U.



Okrągłe platformy, balansujące jak huśtawki podwieszone na linach.



Skok Tarzana pomiędzy drzewami z wykorzystaniem wiszącej liny ze strzemieniem.



Przejście po tasiemcu ruchomych kładek, zmieniających kąt nachylenia pod wpływem ciężaru osoby.



Szerokimi krokami po pniach zawieszonych w formie poziomej drabinki.



Przejażdżka po linach na deskorolkce.



Spacer po falochronie, czyli po drewnianych pniach rozmieszczonych na sztorc.




Kładka wysepkowa, której szczeble rozmieszczone są w pewnym odstępie. Do trzymania pozostają wyłącznie linki uprzeży.




Most birmański urozmaicony trapezami, czyli pętle liny w kształcie litery U rozmieszczone naprzemiennie z podniebnymi huśtawkami. 


Belki zygzakowate.



Kolejna kładka wysepkowa, ale tym razem trzeba stawiać bardzo szerokie kroki.




Chwila oddechu na pomoście przed kolejną przeszkodą.



Przejście po wiszących wzdłuż belkach - przypomina to poruszanie się po ruchomych taranach.



Przejście po rozwieszonej sieci.



Most z lin - idziemy po pojedynczej linie, a dwie boczne służą nam jako poręcze.




Kolejny most zbudowany z drewnianych półek. Wygląda jednak tak, jakby był w dwóch miejscach uszkodzony, a brakujące półki zastąpione są wzdłuznie ułożonymi belkami.



I zjazd na ziemię na trapezie.




Uff! Było wspaniale!


O godzinie 10.20 kończymy linową przygodę i przechodzimy na pobliski przystanek autobusowy. Szybko łapiemy autobus do Frenštát pod Radhoštěm. Tam przesiadamy się na inny autobus do Frydlant nad Ostrawicą (czes. Frýdlant nad Ostravicí), a stamtąd na pociąg. W samo południe docieramy do Ostrawicy (czes. Ostravice).

Translator

Info

Licencja Creative Commons Gdy nie jest to inaczej sprecyzowane pod konkretnym materiałem, to:
Publikowane na blogu materiały można wykorzystać na warunkach licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.
Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie materiałów publikowanych na niniejszym blogu i jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o twórcy i adresu internetowego bloga. Pozwala się na wykorzystanie tych materiałów w innych dziełach pod warunkiem udostępniania ich na tej samej licencji.

Kuferek

Hej wędrowcze, właśnie otworzyłeś malutki skarbczyk.
Nie jest on drogocenny, ale nie wykluczone, że znajdziesz w nim coś
co może Ci się przydać.

Kolekcje

Wędrowanie po znanych i nieznanych szlakach to ogrom niesamowitych wrażeń i emocji. Z każdą zakończoną wędrówką wiąże się tęsknota i czar wspomnień. Odczucia takie towarzyszą nam od samego początku przygody, wyzwalając potrzebę zachowania przeżyć, nie tylko w ulotnej pamięci ludzkiej, ale również w formie bardziej trwałej, w postaci fotografii, opisów, dzienniczków przebytych tras, odwiedzonych miejsc, czy zdobytych szczytów. Utrwalanie to jest również okazją do usystematyzowania turystycznych poczynań wg różnych kryteriów - zdobytych koron gór, przebytych szlaków, itp.

Napisz do nas