-->

Twoja przystań przed kolejną wędrówką i dziennik turystycznych przedsięwzięć.

Pod ławicami chmur – majestatyczna Magura Spiska

Urocze Vyšné Ružbachy, czyli po polsku Drużbaki Wyżne poznaliśmy w sierpniu zeszłego roku, bo kończyliśmy tu drugi trekking przez Magurę Spiską. Przemierzyliśmy wówczas odcinek wschodniej części tego pasma, pokonując jego dzikie ostępy znajdujące się pomiędzy Przełęczą Toporzecką a Drużbakami Wyżnymi. W trakcie dwóch wędrówek przeszliśmy niemal całą rozciągłość Magury Spiskiej, ale jej główny grzbiet skręca na północ, w stronę Pienin. Nadszedł czas, aby zbadać zakątki tego mniej znanego pasma górskiego.

TRASA:
Vyšné Ružbachy (615 m n.p.m.) Smrtná jama Grúň (1038 m n.p.m.) Pod Grúňom (980 m n.p.m.) Pod Veterným vrchom (1074 m n.p.m.) Veterný vrch, rázc. (1083 m n.p.m.) Veterný Vrch (1111 m n.p.m.) Veterný vrch, rázc. (1083 m n.p.m.) Za Kvasníkom (1003 m n.p.m.) Čierťaž (787 m n.p.m.) Veľký Lipník (570 m n.p.m.)

O godzinie 8.00 przyjeżdżamy do Drużbak Wyżnych. Pachnie tu wilgotnym lasem i wodą mineralną. Występujące w Drużbakach Wyżnych naturalne źródła wód mineralnych tryskają wodami wodorowęglanowo-siarczanowymi oraz wapniowo-magnezowymi, słabo zmineralizowanymi, ale znanymi z bogatej zawartości dwutlenku węgla. Woda ta zasila słynne, naturalne kąpielisko termalne „Krater”, w którym zanurzaliśmy się podczas ostatniego pobytu w tej uzdrowiskowej miejscowości.

Dzisiaj od razu po przyjeździe poszliśmy najpierw rzucić okiem na słynny Krater – turkusowe, trawertynowe jeziorko. I choć pogoda dzisiaj jest zupełnie inna, chętnych do kąpieli nie brakowało. Ružbašský Krater ma głębokość ok. 3-4 metrów i jest wypełniony wodą o temperaturze ok. 24°C. Uświadamiamy sobie jakie fajne wspomnienia mamy stąd i z wędrówki, którą wówczas odbyliśmy. To stąd, z serca spokojnego kurortu, zaczyna się nasza dzisiejsza przygoda.

Ružbašský Krater.

Nad Kraterem.

Domy Szwajcarskie w Drużbakach Wyżnych.

Ruszamy na czerwony szlak alejką wzdłuż szwajcarskich domów. Między nimi mamy drogowskaz, którego znaki kierują nas na północ, na leśną dróżkę. Tam zrazu po lewej mijamy unikatową, suchą trawertynową nieckę Smrtná jama (lokalnie nazywaną Šmerdžonka). Uwaga! Z dna niecki w sposób naturalny wydobywają się dwutlenek węgla i siarkowodór, które gromadzą się przy ziemi, gdyż gazy te są cięższe od powietrza. W niecce nie występuje cyrkulacja powietrza i stanowi swego rodzaju jezioro gazowe. Tablica ostrzegawcza umieszczona w niecce zakazuje wstępu do niej. Stężenie gazu jest tam tak wysokie, że stanowi śmiertelne zagrożenie dla owadów, ptaków czy nawet mniejszych ssaków. Dla człowieka wejście tam również może skończyć się tragicznie - uduszeniem, przy odrobinie szcząścia tylko zatruciem gazami. Wdychanie występujących tam gazów w wysokim stężeniu niemal natychmiast paraliżuje układ nerwowy i oddechowy, prowadząc do utraty przytomności, a potem śmierci. Miejsce to stanowi zatem śmiertelną pułapkę, ale przebywanie na krawędzi niecki jest bezpieczne. Jednak w tej okolicy najlepiej w ogóle unikać wchodzenia do niewentylowanych zagłębień terenu w pobliżu wywierzysk.

Smrtná jama.

Tablica ostrzegawcza w niecce Smrtná jama.

Po prawej mamy nieczynny kamieniołom trawertynu. Wydobywany w nim kamień posłużył m.in. do budowy słynnego Białego Domu w uzdrowisku. Trawertyn w tym rejonie był wykorzystywany od wieków, a jego złoża znajdujące się w sąsiedztwie Czerwonej Góry znane są ze specyficznego zabarwienia. Od 1964 roku, po zakończeniu wydobycia, w wyrobisku odbywały się międzynarodowe sympozja rzeźbiarskie. W ten sposób dawny kamieniołom stał się unikatową galerią rzeźb.

Ścieżka pnie się dalej miarowo w górę, ale bez morderczych przewyższeń, prowadząc przez gęsty, szumiący bór świerkowy. Wokół nas panuje zupełny spokój – Magura Spiska wciąż pozostaje schronieniem dla tych, którzy szukają w górach samotności, szczególnie dzisiaj przy pochmurnej pogodzie.

Ścieżka na stokach wzniesienia Kukura.

Kukura.


Przełęcz za Kukurą.

Z prawej strony mijamy wierzchołek Kukura (808 m n.p.m.). Część stoków tej góry zajmują pensjonaty i zabudowania miejscowości Drużbaki Wyżne, stąd też pokrywa leśna jest na niej mniejsza. Na szczycie stoi duży maszt przekaźnika telewizyjnego i telekomunikacyjnego. Nasz szlak mija go od strony zachodniej, a następnie przecina polanę znajdującą się tuż za nim z paśnikami i amboną. Mamy z niej pierwsze ładne widoki, m.in. na Veľká Kýčera (966 m n.p.m.) i piękną polanę na jej południowych stokach, które przemierzaliśmy zeszłego razu.

Veľká Kýčera (966 m n.p.m.).

Droga na Grúň.

Pod drogowskazem do pomnika partyzanów.

Idziemy dalej szeroką leśną drogą. Las co jakiś czas ustępuje  miejsca mniejszym polanom z kolejnymi widoczkami na okolicę. Na jednej z nich mamy wiatę, tablicę z mapą turystyczną i drogowskazy wskazujące szlakowe ścieżki. Pokazuje się nam tutaj Wietrzny Wierch (słow. Veterný vrch, 1111 m n.p.m.) z chatką „U Borsuka”. Przyspieszamy krok. Grzbiet dalej miarowo i bardzo spokojnie pnie się w górę.

Widok na Wietrzny Wierch (słow. Veterný vrch) i chatę „U Borsuka”.

Wkrótce przechodzimy grzbiet Grúň (1038 m n.p.m.) porośnięty młodnikami, które zajmują powoli miejsce lasu zniszczonego podczas wielkiej wichury w 2004 roku. Powalone drzewa zostały stąd zwiezione, aby zrobić miejsce dla nowego lasu. Krótkim, stromszym zejściem schodzimy na przełęcz Pod Grúňom (980 m n.p.m.). Mijamy ją o godzinie 9.30 i przechodzimy na stokową dróżkę, którą przyjemnym nachyleniem trawersujemy grzbiet rozciągający się na wschód od szczytu Wietrznego Wierchu, aż do ostrego skrętu w prawo, gdzie na parę minut mamy ostrzejsze podejście świeżo wyrównaną drogą, która przechodzi pod Chatą „U Borsuka”. Bardzo blisko za chatą mamy rozstaj Pod Veterným vrchom (1074 m n.p.m.). Tutaj skręcamy w lewo.

Grúň (1038 m n.p.m.).

Droga stokowa na zboczu Wietrznego Wierchu.

Im bliżej byliśmy celu, tym głośniejszy stawał się szum drzew. To znak, że zbliżamy się do Wietrznego Wierchu. Na szczyt wchodzimy o godzinie 10.00. Na samym środku szczytowej polany, wiatrom opiera się drewniany niedźwiedź trzymający słowacką flagę – symbol tego miejsca wykonany w 2016 roku z pnia drzewa. Na szczycie ponadto znajdziemy grawerowane w nierdzewnej stali koło z opisaną panoramą szczytów, ławkę oraz skrzynkę z księgą wpisów. Wietrzny Wierch (słow. Veterný vrch; 1111 m n.p.m.) jest najwyższym szczytem we wschodniej części Magury Spiskiej. Potężna wichura w listopadzie 2004 roku powaliła również i tutaj duże połacie lasu. Od tego czasu szczyt jest widokowy, a widok z niego przy dobrych warunkach atmosferycznych jest bardzo ceniony. Można stąd zobaczyć potężne, postrzępione mury Tatr Bielskich i Wysokich. Dzisiaj dalekosiężną panoramę ograniczają zbliżające się od północy chmury deszczowe. Niemniej świetnie jeszcze są widoczne Pieniny, Beskid Sądecki, Gorce i oczywiście okoliczne wzniesienia Magury Spiskiej. Ponadto widok obejmuje zasięgiem również Babią Górę (odległość 76 km) i Beskid Orawsko-Podhalański. Wkrótce jednak ten majestatyczny pejzaż pod ciężkim granatem chmur zabierze nam deszcze. Umykamy z powrotem do chaty „U Borsuka”. Na jego tarasie robimy sobie krótką przerwę, bo okazuje się, że deszcz padał również krótko i powracamy na szczyt Wietrznego Wierchu po raz drugi. Otacza go teraz zupełna mgła. Robimy kolejne pamiątkowe zdjęcie, a potem przerwę na przekąskę.

Wietrzny Wierch (słow. Veterný vrch, 1111 m n.p.m.).





Wietrzny Wierch (słow. Veterný vrch, 1111 m n.p.m.) - po raz drugi na szczycie.

Tuż pod szczytem Wietrznego Wierchu do naszego czerwonego szlaku przechodzi krótki zielony szlak łącznikowy, który prowadzi pod Zbójnicki Stół (słow. Zbojnícky stôl, 1020 m n.p.m.), skąd można dalej zejść do doliny Zálažnego potoku, a więc z powrotem Drużbaków Wyżnych (słow. Vyšné Ružbachy). To ciekawa oferta na przyjemną pętelkę. Również od strony Pienin istnieją możliwości zrealizowania podobnego planu.

O godzinie 11.10 opuszczamy szczyt. Schodzimy do doliny rzeki Lipnik znajdującej się na północy. Maszerujemy lasem, przecinając mniejsze polanki. Wkrótce mijamy szczyt Kvasník (1019 m n.p.m.), za którym dalej obniżamy grzbietem do doliny rzeki Lipnik. Wtem wychodzimy na rozległe połacie polan pasterskich. Zatrzymujemy się, podziwiając panoramę. Po drugiej stronie doliny ciągnie się grzbiet Małych Pienin, a za nimi Pasmo Radziejowej.

Droga przez Kvasník.

Ponad Wielkim Lipnikiem na stokach Čierťaža.

Polany pasterskie nad Wielkim Lipnikiem.

Zejście do doliny.

O godzinie 12.40 wchodzimy do wsi Wielki Lipnik (słow. Veľký Lipník). Została założona na prawie niemieckim w 1330 roku przez ród Görgyów. W okresie kolonizacji wołoskiej zaczęli w niej zamieszkiwać Wołosi. Obecnie przeważa tu ludność łemkowska, która do II wojny światowej była połączona więzami rodzinnymi i gospodarczymi z Rusią Szlachtowską. Łemkowie ci znani byli z wędrownego druciarstwa. Był to sposób na utrzymanie, gdy kończył się sezon prac polowych. Wyruszali wówczas w świat, aby naprawiać pęknięte garnki za pomocą drutu. Docierali w czasie tych swoich wędrówek nawet do Niemiec, Rosji i krajów nadbałtyckich. Obecnie Wielki Lipnik ma wciąż charakter rolniczy i jego mieszkańcy uprawiają pola w ramach działającej spółdzielni rolniczej.

Cerkiew grekokatolicka św. Michała w Wielkim Lipniku.

Ikonostas w cerkwi św. Michała w Wielkim Lipniku.

Św. Mikołaj w cerkiewnym ikonostasie.
Do głównej ulicy wsi przechodzimy obok głównego zabytku wsi, jakim jest greckokatolicka cerkiew św. Michała z 1794 roku z barokową kopułą na wieży, jedną nawą i kolistym prezbiterium. W środku tej cerkwi znajduje się piękny ikonostas z początków XX wieku oraz bogato zdobiony chór. Obok niej znajduje się źródło zwane Źródłem św. Andrzeja z wodą mineralną o podobnym składzie, jak woda ze Śmierdzonki (słow. Smerdžonka), dawnej osady przyłączonej obecnie do Czerwonego Klasztoru, której nazwa pochodzi od zapachu siarkowej wody mineralnej wydobywającej się z dwóch zlokalizowanych tam źródeł.

Po zwiedzeniu cerkwi główną ulicą Wielkiego Lipnika kierujemy się na zachód, gdzie przy placu znajduje się Penzión Daniella. Świetne miejsce na przepyszny posiłek i odpoczynek. Po półtoragodzinnej przerwie rozpoczynamy drugą część wycieczki.

Udostępnij:
Location: Wietrzny Wierch, 065 02 Drużbaki Wyżne, Słowacja

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszymy się, że tu jesteś! Mamy nadzieję, że wpis ten był ciekawy i podobał Ci się. Jeśli tak, to będzie nam miło, gdy podzielisz się nim ze znajomymi albo dasz nam o tym znać komenterzem. Dzięki temu będziemy wiedzieć, że warto dalej pisać.


Życie jest zbyt krótkie, aby je przegapić.

Liczba wyświetleń

Popularne posty (ostatnie 30 dni)

Etykiety

Archiwum bloga

Z nimi w górach bezpieczniej

Zapamiętaj !
NUMER RATUNKOWY
W GÓRACH
601 100 300

Mapę miej zawsze ze sobą

Stali bywalcy

Odbiorcy


Wyrusz z nami na

Główny Szlak Beskidu Wyspowego


ETAP DATA, ODCINEK
1
19.11.2016
[RELACJA]
Szczawa - Jasień - Ostra - Ogorzała - Mszana Dolna
2
7.01.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Potaczkowa - Rabka-Zdrój
3
18.02.2017
[RELACJA]
Rabka-Zdrój - Luboń Wielki - Przełęcz Glisne
4
18.03.2017
[RELACJA]
Przełęcz Glisne - Szczebel - Kasinka Mała
5
27.05.2017
[RELACJA]
Kasinka Mała - Lubogoszcz - Mszana Dolna
6
4.11.2017
[RELACJA]
Mszana Dolna - Ćwilin - Jurków
7
9.12.2017
[RELACJA]
Jurków - Mogielica - Przełęcz Rydza-Śmigłego
8
20.01.2018
[RELACJA]
Przełęcz Rydza-Śmigłego - Łopień - Dobra
9
10.02.2018
[RELACJA]
Dobra - Śnieżnica - Kasina Wielka - Skrzydlna
10
17.03.2018
[RELACJA]
Skrzydlna - Ciecień - Szczyrzyc
11
10.11.2018
[RELACJA]
Szczyrzyc - Kostrza - Tymbark
12
24.03.2019
[RELACJA]
Tymbark - Kamionna - Żegocina
13
14.07.2019
[RELACJA]
Żegocina - Łopusze - Laskowa
14
22.09.2019
[RELACJA]
Laskowa - Sałasz - Męcina
15
17.11.2019
[RELACJA]
Męcina - Jaworz - Limanowa
16
26.09.2020
[RELACJA]
Limanowa - Łyżka - Pępówka - Łukowica
17
5.12.2020
[RELACJA]
Łukowica - Ostra - Ostra Skrzyż.
18
6.03.2021
[RELACJA]
Ostra Skrzyż. - Modyń - Szczawa

Smaki Karpat

Wołoskimi śladami

Główny Szlak Beskidzki

21-23.10.2016 - wyprawa 1
Zaczynamy gdzie Biesy i Czady,
czyli w legendarnych Bieszczadach

BAZA: Ustrzyki Górne ODCINEK: Wołosate - Brzegi Górne
Relacje:
13-15.01.2017 - Bieszczadzki suplement do GSB
Biała Triada z Biesami i Czadami
BAZA: Ustrzyki Górne
Relacje:
29.04.-2.05.2017 - wyprawa 2
Wielka Majówka w Bieszczadach
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Brzegi Górne - Komańcza
Relacje:
16-18.06.2017 - wyprawa 3
Najdziksze ostępy Beskidu Niskiego
BAZA: Rzepedź ODCINEK: Komańcza - Iwonicz-Zdrój
Relacje:
20-22.10.2017 - wyprawa 4
Złota jesień w Beskidzie Niskim
BAZA: Iwonicz ODCINEK: Iwonicz-Zdrój - Kąty
Relacje:
1-5.05.2018 - wyprawa 5
Magurskie opowieści
i pieśń o Łemkowyni

BAZA: Zdynia ODCINEK: Kąty - Mochnaczka Niżna
Relacje:
20-22.07.2018 - wyprawa 6
Ziemia Sądecka
BAZA: Krynica-Zdrój ODCINEK: Mochnaczka Niżna - Krościenko nad Dunajcem
Relacje:
7-9.09.2018 - wyprawa 7
Naprzeciw Tatr
BAZA: Studzionki, Turbacz ODCINEK: Krościenko nad Dunajcem - Rabka-Zdrój
Relacje:
18-20.01.2019 - wyprawa 8
Zimowe drogi do Babiogórskiego Królestwa
BAZA: Jordanów ODCINEK: Rabka-Zdrój - Krowiarki
Relacje:
17-19.05.2019 - wyprawa 9
Wyprawa po wschody i zachody słońca
przez najwyższe partie Beskidów

BAZA: Markowe Szczawiny, Hala Miziowa ODCINEK: Krowiarki - Węgierska Górka
Relacje:
22-24.11.2019 - wyprawa 10
Na śląskiej ziemi kończy się nasza przygoda
BAZA: Równica ODCINEK: Węgierska Górka - Ustroń
Relacje:

GŁÓWNY SZLAK WSCHODNIOBESKIDZKI

termin 1. wyprawy: 6-15 wrzesień 2019
odcinek: Bieszczady Wschodnie czyli...
od Przełęczy Użockiej do Przełęczy Wyszkowskiej


termin 2. wyprawy: wrzesień 2023
odcinek: Gorgany czyli...
od Przełęczy Wyszkowskiej do Przełęczy Tatarskiej


termin 3. wyprawy: wrzesień 2024
odcinek: Czarnohora czyli...
od Przełęczy Tatarskiej do Gór Czywczyńskich

Koszulka Beskidzka

Niepowtarzalna, z nadrukowanym Twoim imieniem na sercu - koszulka „Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki”.
Wykonana z poliestrowej tkaniny o wysokim stopniu oddychalności. Nie chłonie wody, ale odprowadza ją na zewnątrz dając wysokie odczucie suchości. Nawet gdy pocisz się ubranie nie klei się do ciała. Wilgoć łatwo odparowuje z niej zachowując jednocześnie komfort cieplny.

Fascynujący świat krasu

25-27 lipca 2014 roku
Trzy dni w Raju... Słowackim Raju
Góry piękne są!
...można je przemierzać w wielkiej ciszy i samotności,
ale jakże piękniejsze stają się, gdy robimy to w tak wspaniałym towarzystwie – dziękujemy Wam
za trzy niezwykłe dni w Słowackim Raju,
pełne serdeczności, ciekawych pogawędek na szlaku
i za tyleż uśmiechu.
24-26 lipca 2015 roku
Powrót do Słowackiego Raju
Powróciliśmy tam, gdzie byliśmy roku zeszłego,
gdzie natura stworzyła coś niebywałego;
gdzie płaskowyże pocięły rokliny,
gdzie Spisza i Gemeru łączą się krainy;
by znów wędrować wąwozami dzikich potoków,
by poczuć na twarzy roszące krople wodospadów!
To czego jeszcze nie widzieliśmy – zobaczyliśmy,
gdy znów w otchłań Słowackiego Raju wkroczyliśmy!


19-21 sierpnia 2016 roku
Słowacki Raj 3
Tam gdzie dotąd nie byliśmy!
Przed nami kolejne trzy dni w raju… Słowackim Raju
W nieznane nam dotąd kaniony ruszymy do boju
Od wschodu i zachodu podążymy do źródeł potoków
rzeźbiących w wapieniach fantazję od wieków.
Na koniec pożegnalny wąwóz zostanie na południu,
Ostatnia droga do przebycia w ostatnim dniu.

           I na całe to krasowe eldorado
spojrzymy ze szczytu Havraniej Skały,
           A może też wtedy zobaczymy
to czego dotąd nasze oczy widziały:
           inne słowackie krasy,
próbujące klasą dorównać pięknu tejże krainy?
           Niech one na razie cierpliwie
czekają na nasze odwiedziny.

7-9 lipca 2017 roku
Słowacki Raj 4
bo przecież trzy razy to za mało!
Ostatniego lata miała to być wyprawa ostatnia,
lecz Raj to kraina pociągająca i w atrakcje dostatnia;
Piękna i unikatowa, w krasowe formy bogata,
a na dodatek zeszłego roku pojawiła się w niej ferrata -
przez dziki Kysel co po czterdziestu latach został otwarty
i nigdy dotąd przez nas jeszcze nie przebyty.
Wspomnień czar ożywi też bez większego trudu
fascynujący i zawsze urzekający kanion Hornadu.
Zaglądnąć też warto do miasta mistrza Pawła, uroczej Lewoczy,
gdzie w starej świątyni świętego Jakuba każdy zobaczy
najwyższy na świecie ołtarz, wyjątkowy, misternie rzeźbiony,
bo majster Paweł jak Wit Stwosz był bardzo uzdolniony.
Na koniec zaś tej wyprawy - wejdziemy na górę Velka Knola
Drogą niedługą, lecz widokową, co z góry zobaczyć Raj pozwala.
Słowacki Raj od ponad stu lat urodą zniewala człowieka
od czasu odkrycia jej przez taternika Martina Rótha urzeka.
Grupa od tygodni w komplecie jest już zwarta i gotowa,
Kaniony, dzikie potoki czekają - kolejna rajska wyprawa.


Cudowna wyprawa z cudownymi ludźmi!
Dziękujemy cudownym ludziom,
z którymi pokonywaliśmy dzikie i ekscytujące szlaki
Słowackiego Raju.
Byliście wspaniałymi kompanami.

Miało być naprawdę po raz ostatni...
Lecz mówicie: jakże to w czas letni
nie jechać znów do Słowackiego Raju -
pozwolić na zlekceważenie obyczaju.
Nawet gdy niemal wszystko już zwiedzone
te dzikie kaniony wciąż są dla nas atrakcyjne.
Powiadacie też, że trzy dni w raju to za krótko!
skoro tak, to czy na cztery nie będzie zbyt malutko?
No cóż, podoba nam się ten kras,
a więc znów do niego ruszać czas.
A co wrzucimy do programu wyjazdu kolejnego?
Może z każdego roku coś jednego?
Niech piąty epizod w swej rozciągłości
stanie się powrotem do przeszłości,
ruszajmy na stare ścieżki, niech emocje na nowo ożyją
gdy znów pojawimy się w Raju z kolejną misją!

15-18 sierpnia 2018 roku
Słowacki Raj 5
Retrospekcja
Suchá Belá - Veľký Sokol -
- Sokolia dolina - Kyseľ (via ferrata)

Koszulka wodniacka

Tatrzańska rodzinka

Wspomnienie


519 km i 18 dni nieustannej wędrówki
przez najwyższe i najpiękniejsze partie polskich Beskidów
– od kropki do kropki –
najdłuższym górskim szlakiem turystycznym w Polsce


Dorota i Marek Szala
Główny Szlak Beskidzki
- od kropki do kropki -

WYRÓŻNIENIE
prezentacji tego pasjonującego przedsięwzięcia na



za dostrzeżenie piękna wokół nas.

Dziękujemy i cieszymy się bardzo,
że nasza wędrówka Głównym Szlakiem Beskidzkim
nie skończyła się na czerwonej kropce w Ustroniu,
ale tak naprawdę doprowadziła nas aż na
Navigator Festival 2013.

Napisz do nas