Minęło południe, lecz dzień jakby wciąż nie obudził się. Słoneczko chciałoby się przedrzeć do nas, ale tylko rozjaśniło nisko wiszące chmury. Spoglądamy spod kompleksu Czerwonego Klasztoru na drugi brzeg Dunajca. Tam przed Trzema Koronami ścielą się tuż nad ziemią te same co rano kosmyki obłoków. Wyparowują z lasu pokrywającego spiczaste stogi Podskalniej Góry (743 m n.p.m.) i Nowej Góry (902 m n.p.m.) oddzielonych Wąwozem Szopczańskim od masywu Trzech Koron. W tymże wąwozie górale ponoć uratowali króla Jana Kazimierza, gdy jego orszak natknął się na grupę Szwedów. Tam też podobno wciąż skryte są skarby w jaskiniach służących niegdyś za kryjówki. Podążamy tam jedynie wzrokiem, bo faktycznie pomaszerujemy gdzie indziej.
TRASA:
Czerwony Klasztor (słow.
Červený Kláštor; 455 m n.p.m.)

Droga
Pienińska (słow.
Pieninska cesta)

Schronisko PTTK „Orlica” (520 m n.p.m.)

Szczawnica
Dolna (450 m n.p.m.)
OPIS:
Opuszczamy kompleks Czerwonego Klasztoru i znów znajdujemy się pośród kilkunastu starych lip, wiekowych pomników przyrody mających 200-350 lat żywota. Skręcamy w prawo na asfaltową alejkę i zaraz potem przechodzimy nad Lipnikiem (słow. Lipník), rzeczką płynącą głęboką doliną oddzielającą Pieniny od Magury Spiskiej, a uchodzącą tutaj do Dunajca. Tak rozpoczynamy wędrówkę Drogą Pienińską (słow. Pieninska cesta) łączącą Szczawnicę i Czerwony Klasztor. Liczy ona 9 km długości.
Idziemy na północ u podnóża Klasztornej Góry (słow. Kláštorná hora; 657 m n.p.m.), pokrytej dobrze zachowanym, niegdyś typowym dla Pienin, lasem bukowym i bukowo-jodłowym. Góra objęta jest ochroną ścisłą. Nasza alejka biegnie skrajem polany z autokempingiem i drewnianym amfiteatrem, którego scenę kończy ścianka w kształcie Trzech Koron. Odbywa się tutaj m.in. coroczny festiwal Zamagurské Folklorné Slávnosti. Z kolei na brzegu Dunajca znajduje się przystań flisacka i początek słowackiego Spływu Przełomem Dunajca (słow. Splav Dunajca na Pltiach). Polski spływ rozpoczyna się sto parę metrów wcześniej.
 |
Lipnik (słow. Lipník). W głębi widać Macelową Górę (800 m n.p.m.). |
 |
Polana z autokempingiem i drewnianym amfiteatrem. Powyżej widać Trzy Korony. |
Wkrótce przy naszej trasie pojawia się pierwsza tablica słowackiej ścieżki edukacyjnej „Prielom Dunajca” poświęconej przyrodzie Dunajca. Na przeciwległym brzegu rzeki pojawiają się pierwsze wapienne skały Ostra Skała, a tuż za nią Grabczychy, gdzie koryto Dunajca zwęża się i gwałtownie zmienia kierunek na południowo-wschodni. Flisacy uważają to miejsce za jedno z trudniejszych podczas spływu tratwami. Ostra Skała wznosi się na wysokość około 600 m n.p.m., względna jej wysokość nad poziomem wody w Dunajcu wynosi 150 m. Dalejna przy brzegu Dunajca stoją Grabczychy zbudowane z dwóch skalnych żeber: Grabczychy Wyżniej (ok. 540 m n.p.m.) i Grabczychy Niżniej (ok. 550 m n.p.m.). W skale Grabczycha Niżnia widoczna jest Grota Rybacka, wgłębiona na 4,5 m w skałę.
 |
Droga Pienińska. |
 |
Pod Ostrą Skałą. |
 |
Ostra Skała. |
 |
Droga Pienińska. |
 |
Grabczychy. |
 |
Grota Rybacka w skale Grabczycha Niżnia. |
Trochę niżej mamy Zbójeckie Skały, gdzie rzeka zwęża się do zaledwie 12 metrów szerokości, a głębokość jej rośnie do 8 metrów. Miejsce to nazywane jest Zbójnickim Skokiem, albo Janosikowym Skokiem (słow. Zbojnický skok lub Janošikov skok), bo podobno w tym właśnie miejscu zbójnik Janosik przeskoczył Dunajec, uciekając przed hajdukami wysłanymi z niedzickiego zamku. Na lewym cyplu rzeki widać odciśnięte w skale ślady kierpców Janosika.
Nieco poniżej Janosikowego Skoku na przeciwległym brzegu widoczna jest Świnia Skała mająca około 100 metrów wysokości. Znajduje się w niej jaskinia, Lisia Jama o długości 16 m i deniwelacji 14 m. Nie jest dostępna dla turystów, a wejście do niej przysłaniają krzewy.
Grzbiet odchodzący od Facimiecha obniża się tworząc półwysep zwieńczony Klejową Górą (579 m n.p.m.). Cypel ten porośnięty lasem, jest jedynym z najbardziej niedostępnych w Pieninach, pozostawiony całkowicie przyrodzie, która rządzi się tam swoimi prawami. Dunajec meandruje wokół tego grzbietu, opływając go z trzech stron. Wkrótce zataczamy łuk i idziemy na północ. Jednocześnie opuszczamy Klasztorną Górę i tracimy za sobą widok na Trzy Korony.
 |
Knieć błotna (Caltha palustris). |
Kilka minut po trzynastej przecinamy polankę o nazwie Huta. Za polanką znajduje się rozstaj Huta (455 m n.p.m.), skąd odchodzi na prawo żółty szlak turystyczny na przełęcz Limierz (słow. sedlo Targov; 677 m n.p.m.). Tutaj na prawym brzegu Dunajca, nieopodal miejscowości Leśnica (słow. Lesnica), w 1690 roku założona została huta szkła. W jej otoczeniu powstała niewielka osada, liczącą pięć domów zwana Leśnicką Hutą. Ostatni jej mieszkaniec opuścił tą osadę w 1969 roku.
 |
Polana Huta. |
Przed nami, na prawym brzegu Dunajca wznosi się Golica (słow. Holica; 828 m n.p.m.). Od strony Dunajca zbocza tej góry opadają wapiennymi formacjami z wysokości 400 metrów ponad przełomową dolinę, którą podążamy. Najbardziej znaną grupą jest Siedem Mnichów (słow. Sedem Mnichov), którzy według podań ludowych, przedstawiają zamienionych w kamień grzesznych zakonników z Czerwonego Klasztoru, którzy wybierali się do mniszki mieszkającej po drugiej stronie rzeki w Facimiechu.
Niedaleko za polanką Huta zatrzymujemy się na 15 minut pod wiatą stojącą zaraz przy potoczku spływającym ze stoków Golicy. O godzinie 13.30 ruszamy dalej i docieramy pod turnie Siedmiu Mnichów. Wystawiona na południe wapienna ściana stanowi dogodne miejsce dla ciepłolubnych roślin. Porasta ją mnóstwo smagliczek skalnych i skalnic, rośnie tutaj też mniszek pieniński i pszoniak Wittmanna. Dunajec zmienia kierunek pod ścianą Siedmiu Mnichów na zachodni.
 |
Z prawej przy drodze stoi Siedem Mnichów (słow. Sedem mníchov). |
 |
Pod Siedmioma Mnichami. |
 |
Dunajec pod Siedmioma Mnichami. |
 |
Słowacka tratwa. |
Wapienne skały zdobią gęste kępy złotokwiatowej smagliczki skalnej (Alyssum saxatile), pospolitej byliny naskalnej. Pieniny są jedynym miejscem w Polsce, gdzie występuje ona w stanie dzikim. Kwiecień i maj są okresem masowego kwitnienia smagliczki skalnej.
 |
Pod Siedmioma Mnichami. |
 |
Smagliczka skalna (Alyssum saxatile). |
 |
Mniszek pieniński (Taraxacum pieninicum). |
 |
Pszonak Wittmanna (Erysimum wittmannii). |
 |
Kokoryczka wonna (Polygonatum odoratum). |
 |
Pająk w skałach. |
Droga Pienińska pod Siedmioma Mnichami tak samo jak Dunajec skręca na zachód. Przed nami ukazuje się skała Facimiechu na której niektórzy wypatrują postać mniszki oraz wizerunek orła. Dalej robimy ostry skręt w prawo i idziemy przez pewien czas na północ . Za tym zakrętem Dunajec uspokaja swój nurt. Na Dunajcu rozpoczyna się odcinek, który flisacy nazywają Leniwe, bo przez około 700 metrów mogą sobie usiąść na tratwie i snuć turystom pienińskie opowieści.
 |
Przed nami Facimiech. |
 |
Pod Siedmioma Mnichami. |
 |
Pod Siedmioma Mnichami. W głębi widać Facimiech. |
 |
Pszonak Wittmanna (Erysimum wittmannii). |
 |
Smagliczka skalna (Alyssum saxatile). |
 |
Zakręt przed Facimiechem. |
 |
Facimiech. |
 |
Z prawej na przeciwległym brzegu wznosi się Facimiech. Tu zaczyna się odcinek Dunajca zwany Leniwe. |
 |
Leniwe Ploso. W głębi widać Pieninki. |
 |
Leniwe Ploso. |
O godzinie 14.10 mijamy polanę o nazwie Polana, gdzie przed I wojną światową znajdowała się przystań spływu oraz karczma. Otaczają ją bukowo-jodłowe oraz sosnowe lasy. Niektóre z drzew mają ponad 150 lat. Na skraju polany stoi wiata turystyczna. Chwilę potem mijamy znajdujące się na polskim brzegu Skałę Ligarki, a następnie Skałę Fujarki, od których rzeka zostaje wytrącona z sielankowego nastroju. Jej nurt staje się na powrót bardziej rwący i niespokojny. Rzeka zmienia kierunek najpierw na wschodni, potem na południowo-wschodni. W ten sposób opływa grzbiet Golicy.
 |
Polana. |
 |
Fragment Drogi Pienińskiej w cieniu drzew. |
W między czasie z lewej mijamy dopływający Pieniński Potok. Dolina Pienińskiego Potoku jest obszarem ochrony ścisłej i nie jest udostępniona turystycznie. Oddziela ona masyw Trzech Koron od Pieninek, zaś przed nami pojawia się Głowa Cukru na tle słynnej Sokolicy. Jej ściany opadają niemal pionowymi uskokami do Dunajca przez około 310 metrów. Na szczycie występują reliktowe sosny, wiekiem sięgające 500 lat. Jedna z nich zyskała miano symbolu Pienin i Przełomu Dunajca.
 |
Głowa Cukru na pierwszym planie, a za nią Sokolica. |
 |
Pod Sokolicą. |
 |
Sokolica już za nami. |
 |
Groszek wiosenny (Lathyrus vernus). |
Gdy Sokolicę mamy za sobą Dunajec przechodzi w tzw. Bystry Prąd, zaś przed nami ukazuje się samotna skała Sama Jedna (słow. Osobná lub Osobitá skala), żartobliwie nazywana przez flisaków Starą Panną. Wznosi się na wysokość około 535 m n.p.m., zaś jej ściana wznosi się względem nurtu Dunajca na wysokość około 95 metrów. Na szczycie Samej Jednej stoi żeliwny krzyż, zaś w skalnej ścianie wmurowana jest tablica pamięci ofiarom Pienin.
 |
Bystry Prąd, a w dali Sama Jedna. |
 |
Sama Jedna (słow. Osobná, Osobitá skala). |
 |
Zakręt pod Samą Jedną (słow. Osobná, Osobitá skala). |
 |
Kaczka krzyżówka (Anas platyrhynchos). |
O godzinie 14.50 przechodzimy obok stuletniego źródła, mającego charakter krasowy. W rejonie źródła znajdują się piarżyste żleby, którymi zsuwają się do Dunajca kamienne lawiny (najczęściej wiosną). Zaraz dalej przechodzimy pod Samą Jedną i jednocześnie zmieniamy kierunek marszu na północno-zachodni.
Za skałą Sama Jedna do Dunajca wpływa Leśnicki Potok (słow. Lesnický potok). Ciasną doliną Leśnickiego Potoku przychodzi też droga z Leśnicy (słow. Lesnica), starej wsi słowackiej, o której pierwsze wzmianki pochodzą z 1297 roku. Była przez pewien okres (od XVI wieku) własnością zakonników z Czerwonego Klasztoru. Ciekawostką jest, że Leśnica przez długi czas była odizolowana od otoczenia, gdyż nie istniała żadna droga do tej miejscowości. Wybudowana ze Szczawnicy w latach 1870-1875 Droga Pienińska, była pierwszą która połączyła wioskę z inną miejscowością.
 |
Ujście Leśnickiego Potoku i skała Wylizana (słow. Vylízaná), za którą Dunajec skręca w prawo. |
Po przejściu Leśnickiego Potoku przecinamy szosę z Leśnicy i
podchodzimy pod skałę Wylizana (słow. Vylízaná). Wylizana wznosi się na
wysokość 571 m n.p.m. Skała ta szczyci się efektowną ścianą skalną, w której
znajduje się wiele nieckowatych wgłębień wymytych przez wodę, zwanych w góralskiej
gwarze wylizaniami (stąd nazwa skały). Jest też na niej kilka garbów tzw. czubów.
Dunajec pod Wylizaną osiąga największą głębokość - miejsce to flisacy nazywają
Loch.
 |
Skała Sama Jedna. Tablica pamięci ofiarom Pienin. |
Obchodzimy Wylizaną zmieniając kierunek z północno-zachodniego na wschodni. Wkrótce o godzinie 15.00 mijamy słowacką przystań flisacką i przecinamy granicę państwową, która zaraz za przystanią schodzi z Dunajca i biegnie na wschód grzbietami górskimi.
Przed nami końcowe wrota za którymi kończy się Przełom Dunajca, a tworzą je Hukowa Skała (ok. 470 m n.p.m.) wznosząca się na przeciwległym brzegu rzeki i Biała Skała (ok. 665 m n.p.m.) piętrząca się po prawej ponad Drogą Pienińską, którą podążamy. Pod Białą Skałą mamy przystań przeprawy tratwowej na drugi brzeg Dunajca „Nowy Przewóz” czynnej w okresie od 15 kwietnia do końca października. Kursuje ona do znajdującej się na przeciwległym brzegu Dunajca niewielkiej trawiastej równi zwanej Kras-Zapiece, gdzie schodzi niebieski szlak z Sokolicy. Stamtąd można wzywać przeprawę za pomocą głosu lub światła latarki.
Za przeprawą mamy jeden z pawilonów Pienińskiego Parku Narodowego, a zaraz za nim widzimy Grotę Zyblikiewicza, porośniętą zwisającą ze skał roślinnością. Grota ta ma nieco ponad 13 m głębokości i kiedyś służyła za schronienie dla rybaków. Nazwa groty upamiętnia Mikołaja Zyblikiewicza, prezydenta Krakowa i marszałka RP, który był inicjatorem budowy drogi przez Pieniny wzdłuż przełomu Dunajca, ze Szczawnicy do Czerwonego Klasztoru.
 |
Figura NMP w skalnej wnęce. |
 |
Grota Zyblikewicza. |
 |
Schroniska PTTK „Orlica”. |
 |
Pieniny Właściwe widziane spod Schroniska PTTK „Orlica”. |
O godzinie 13.35 odbijamy na krótkie podejście do Schroniska
PTTK „Orlica”, gdzie zatrzymujemy się na kawę. Potem wracamy nad Dunajec i dalej idąc wzdłuż niego po
kilku minutach docieramy do ujścia Grajcarka w Szczawnicy, gdzie o godzinie
16.20 kończymy wędrówkę.
 |
Nad Dunajcem przed Szczawnicą. |
 |
Grajcarek. |
Niezbyt długo bawimy w Szczawnicy, mimo wcale nie późnej pory. To uzdrowiskowe miasteczko z pewnością godne jest dłuższych odwiedzin. W zakresie turystyki i wypoczynku ma ono wiele do zaoferowania. Jedną z nich jest Droga Pienińską, którą przed momentem pokonaliśmy. To jeden z najpiękniejszych szlaków w Pieninach, łatwy i dostępny dla każdego, stanowiący alternatywę dla spływu Dunajcem, umożliwiający również wycieczkę łączącą spacer ze spływem.
uwielbiam Pieniny i przełom Dunajca :) byłam tam kilka razy i zawsze chętnie wracam :)
OdpowiedzUsuńPiękne, piękne Pieniny. Na zielono super! :)
OdpowiedzUsuńWspaniale wygląda ta smaliczka skalna ;) No i te skały, takie groźne, monumentalne - u nas trudno o takie widoki, no może pod Mymoniem... :)
OdpowiedzUsuńAle najwspanialszy musi być spływ Dunajcem :)
Pozdrawiamy serdecznie
Piękna wyprawka...nawet tarantulę na szlaku można spotkać...
OdpowiedzUsuńJa byłam tylko na Trzech Koronach...ale tratwą...nie...więc wiele przedemną...
Pozdrawiam