Śląsk był i nadal jest kojarzony z dymiącymi kominami wielkiego przemysłu, bo choć w ostatnich latach gospodarka tamtego regionu uległa dużym przeobrażeniom w kierunku innych gałęzi to wciąż jest to najsilniej uprzemysłowiony region Polski. Błędem jest jednak przedstawianie Śląska wyłącznie takim obliczem. Wszak Śląsk to nie tylko przemysł, ale również teren o walorach przyrodniczych oraz jego mieszkańcy tworzący unikatową historię i kulturę regionu. Swoimi fotografiami do takiego właśnie Śląska wielokrotnie zabierała nas na eskapady Anna Babij. Taki właśnie Śląsk nie tyle co odkrywamy, bo to akurat odkrycie dawno mamy za sobą, co często widzimy podczas naszych wędrówek, do których częstokroć inspiruje nas oko obiektywu Anny Babij. Inspiracje te znajdujemy zarówno na stronie autorskiej artystki (sama o sobie skromnie pisze, że jest amatorem fotografii) annababij.pl, jak też na blogu okiem-obiektywu.blogspot.com. Zaś ostatnio zauroczyliśmy się jej kalendarzem, a &zatytułowanym „Śląskie w obiektywie”. Jego strony wypełnia mieszanka klimatycznych fotografii prezentujących nieznane dla wielu oblicza Śląska, jego przyrodę, architekturę i obiekty kultury. Jest on teraz ozdobą naszego mieszkania, a od przyszłego roku zachowamy go w naszym kuferku skarbów.

Dzięki uprzejmości autorki prezentujemy na naszym blogu kilka miniatur kart tej pięknej publikacji. Zainteresowanych jej fotografiami odsyłamy na strony przez nią prowadzone.





Zima płata figle narciarzom, jak też właścicielom stacji narciarskich - pierwsi tego roku chyba sobie nie pojeżdżą, a ci drudzy nie zarobią. W ostatnie dni w Małopolsce spadło trochę śniegu. Przyszły też ujemne temperatury, które nie pozwoliły, aby stopiło się to, co z nieba nasypało. Dzięki temu na wielu małopolskich stacjach narciarskich warunki do uprawniania narciarstwa uległy poprawie. Nie wiadomo oczywiście na jak długo, ale raczej na krótko bo już od przyszłego tygodnia meteorolodzy zapowiadają ocieplenie. Decyzje zapadały zatem spontanicznie: trzeba korzystać z chwili – trzeba jechać tam gdzie jest śnieg, a gdzie?... - Na Podhale, na bukowiańskie wierchy, gdzie jest mnóstwo stoków narciarskich, a na wielu zaistniały dobre warunki do uprawiania narciarstwa.

Bukowina Tatrzańska dobra jest na każdą porę roku, również w zimie kiedy oprócz tradycyjnych imprez kulturalnych oferuje szereg możliwości sympatykom narciarstwa. Nie ma tu co prawda długich, stromych stoków narciarskich, ale jest multum łatwych i przyjemnych. Zainteresowała nas szczególnie oferta karnetu Olczan-ski łączącego kilka odrębnych wyciągów narciarskich. W Bukowinie Tatrzańskiej generalnie przeważają trasy z niezależnymi karnetami, a szkoda bo byłoby to jeszcze większą zachętą do przyjazdu na bukowiańskie wierchy. Olczan-ski funkcjonujący na Olczańskim Wierchu jest wyjątkiem i scala w jeden kompleks 5 wyciągów i tyleż samo tras narciarskich.

Trasa/Wyciąg
Stopień trudności
Długość
trasy
Różnica
poziomów
1
 UFO
350 m 
60 m 
2
 Zwyrtlik
400 m 
60 m 
3
 Mały Kasprowy
400 m 
65 m 
4
 Turnia
400 m 
70 m 
5
 Skałka
260 m 
25 m 

Trasy objęte karnetem Olczan-ski nie mają skomplikowanej charakterystyki. Są to proste odcinki, poprowadzone po łagodnych wschodnich stokach Olczańskiego Wierchu. Rozpoczynają się na jego grzbiecie, tuż przy biegnącej tamtędy szosie, a kończą niemal w tym samym miejscu, w dolinie Odewsiańskiego Potoku. To właśnie stamtąd wybieramy trasę do kolejnego zjazdu, decydując się na konkretny wyciąg. Tam też ewentualnie możemy zrobić sobie przerwę korzystając z gastronomii „Szałasu pod Turnią”. W dolinie znajdują się również kasy, gdzie nabyć możemy karnety. Natomiast zwracamy je w wypożyczalniach sprzętu zlokalizowanych przy górnych stacjach wyciągów, przy których również znajdują się punkty gastronomiczne.

Trasy narciarskie w zakolu Olczańskiego Wierchu.
Trasy narciarskie w zakolu Olczańskiego Wierchu.

Zjazdy zaczynamy od trasy „UFO”, bo ta znajduje się najbliżej naszej bazy noclegowej, zaledwie 100 metrów od naszego pensjonatu „Dom z PRL-u”. Jest to trasa o długości 350 metrów i różnicy poziomów 60 metrów. Dość szeroka, jednak w końcowym fragmencie zauważalnie zwęża się. Obsługiwana jest orczykiem talerzykowym, nieco nietypowym, w którym talerzyk umocowany jest do giętkiej linki. Trzeba się do niego przyzwyczaić. W niedzielę mogliśmy spróbować na tej trasie nietrudnego slalomu, który został wytyczony na prawym obrzeżu trasy.

Trasa „UFO”
Trasa „UFO”.

Trasa „UFO”
Trasa „UFO” z dołu. Widoczne jest dolne przewężenie trasy.

Na lewo od „UFO” (patrząc w dół) mamy nie objętą karnetem „Olczan-ski” trasę z wyciągiem orczykowym „Halny”. Zaś za nim mamy trasę „Zwyrtlik” wchodzącą w skład tego karnetu. Jest chyba minimalnie trudniejsza od wcześniejszej trasy „UFO”, ale również bardzo łatwa i dlatego też oznaczona kolorem niebieskim. Jej długość to 400 metrów, zaś różnica poziomów wynosi w jej przypadku również 60 metrów. Trasa „Zwyrtlik” jest szeroka na około 60 metrów i nieznacznie zwęża się przy dolnej stacji wyciągu. Obsługuje ją tradycyjny orczyk talerzykowy.

Trasa „Zwyrtlik” od dolnej stacji orczyka
Trasa „Zwyrtlik” od dolnej stacji orczyka.

Trasa „Zwyrtlik”
Trasa „Zwyrtlik” z góry.



Trasa „Zwyrtlik”
Trasa „Zwyrtlik”.

Trasa „Zwyrtlik”
Wieczorna jazda trasą „Zwyrtlik” .

Ze „Zwyrtlikiem” sąsiaduje kolejna trasa o nazwie „Mały Kasprowy”. Niestety podczas naszego pobytu w Bukowinie Tatrzańskiej trasa ta była nieczynna ze względu na trudne warunki śniegowe. Trasa ta liczy sobie 400 metrów długości i 65 metrów różnicy poziomów. Ma ona zauważalnie trudniejszą charakterystykę niż wcześniejsze trasy. Na górnym odcinku charakteryzuje się silniejszym nachyleniem. Zbocze po którym prowadzi ta trasa jest trochę przechylone na prawo (patrząc w dół stoku). To zapewne sprawiło, że „Mały Kasprowy” sklasyfikowany jest jako trasa trudna i została oznakowana kolorem czerwonym. Jednak jej trudność nie jest w naszej ocenie tak duża jak większość znanych nam czerwonych tras. Gdyby skala trudności tras narciarskich przewidywała coś pomiędzy kolorem niebieskim i czerwonym zapewne „Mały Kasprowy” byłby zaliczany do tego czegoś.

Trasa „Mały Kasprowy”
Trasa „Mały Kasprowy”.

Trasa „Mały Kasprowy”
Dolny, płaski odcinek trasy „Mały Kasprowy”.

Trasa „Mały Kasprowy”
Z lewej mamy „Zwyrtlik”, z prawej „Turnię”, a w środku „Mały Kasprowy” (widok z trasy „Skałka”).

Najtrudniejszą z tras objętych karnetem „Olczan-ski” jest naszym zdaniem kolejna trasa, równoległa do „Małego Kasprowego”. Zwie się ona „Turnia” i ma 400 metrów długości oraz różnicę poziomów 70 metrów. Początkowo jest ona bardziej stroma, potem łagodnieje, by znów nieco zwiększyć swoje nachylenie. Istnieje również łagodniejszy wariant zjazdu „Turnią”, znajdujący się nieco na lewo od linii wyciągu krzesełkowego. Trasa zjazdu jest oczywiście nieco dłuższa niż ta standardowa wzdłuż wyciągu. Niestety nie było nam dane przetestować tamtego wariantu ze względu na brak śniegu.

Trasa „Turnia”
Początek trasy „Turnia”.

Trasa „Turnia”
Ruszamy w dół.

Trasa „Turnia”
Z górnego fragmentu trasy „Turnia” mamy piękną panoramę na okolicę i Tatry.

Trasa „Turnia”
Trasa „Turnia” - najbardziej stromy odcinek.

Trasa „Turnia”
Trasa „Turnia” - najbardziej stromy odcinek.

Trasa „Turnia”
Na łagodniejszym fragmencie trasy „Turnia”.

Trasa „Turnia”
Trasy „Turnia” wieczorową porą (z lewej widoczny jest nieczynny „Mały Kasprowy”.

Za dolną stacją wyciągu krzesełkowego trasy „Turnia” znajduje się dolna stacja orczyka wyciągającego na kolejną trasę o nazwie „Skałka”. Jest to trasa odpowiednia zarówno do nauki, jak też spokojnego szlifowania technik narciarskich. Ma 260 metrów długości i tylko 25 metrów różnicy poziomów. Wytyczony jest prostopadle względem pozostałych tras wchodzących w skład Olczan-ski. Można dostać się do niego idąc od strony ulicy Tadeusza Kościuszki przechodzącej przez centrum Bukowiny Tatrzańskiej. Na „Skałce” usytuowany jest również mały park przeszkód dla najmłodszych adeptów narciarstwa. Zaś po drugiej stronie orczyka ułożone też kilka przeszkód umożliwiających znacznie bardziej zaawansowane ćwiczenia trików snowboardowych i narciarskich.

Trasa „Skałka”
Trasa „Skałka”.

Trasa „Skałka”
Na trasie „Skałka”.

Trasa „Skałka”
Park przeszkód dla najmłodszych na trasie „Skałka”.

Dodać trzeba, że wszystkie wymienione trasy kompleksu Olczan-ski są oświetlone. To umożliwiło nam jazdę do późnych godzin wieczornych. Normalnie wyciągi czynne są do godziny 22.00, ale obecnie do 21.00 ze względu na niską frekwencję. Lepiej to dla nas, bo z pewnością gdyby była taka możliwość jeździlibyśmy dłużej, do końca aż do czasu wyjazdu ratraków na stoki. Zmęczenie owszem odczuwamy, choć nie tak duże jakby można przypuszczać. Jeździliśmy od rana do wieczora, a następnego dnia również od samego rana niemal do odjazdu naszego autobusu. Buty narciarskie przez cały ten weekend mieliśmy założone na nogach dłużej niż jakiekolwiek inne obuwie. Było mnóstwo dobrej zabawy i świetny relaks. Gdy w niedzielę musieliśmy już kończyć, myśleliśmy: szkoda, że nie możemy zostać jeszcze choćby jeden dzień.


Olczański Wierch nocą.
Olczański Wierch nocą.


Dom z prl-u
Dom z PRL-u.
„Choćby jeden dzień, szkoda, że nie damy rady dłużej” - mówiliśmy do naszych gospodarzy, Wirginii i Jacka, którzy udzielili nam noclegu. To bardzo sympatyczni ludzie. Żal było od nich wyjeżdżać. Prowadzony przez nich „Dom z PRL-u” okazał się być dla nas doskonałą lokalizacją, niedrogą, z możliwością dobrego wyżywienia. Na powtórną wizytę w Bukowinie Tatrzańskiej wiemy już gdzie będziemy nocować.

Bukowina Tatrzańska wydaje się być niedoceniana przez narciarzy. Jedno wiemy na pewno - jest doskonałą propozycją na narciarski wyjazd z dzieckiem. To prawdziwe bogactwo łatwych i przyjemnych stoków narciarskich, przy których funkcjonują liczne szkółki narciarskie. Wszystko to rozlokowane jest na nieprzeciętnie malowniczych terenach, otoczonych niesamowitymi krajobrazami i zachwycającą panoramą Tatr.


Panorama Tatr z tras narciarskich na Olczańskim Wierchu.
Panorama Tatr z tras narciarskich na Olczańskim Wierchu.
Panorama Tatr z tras narciarskich na Olczańskim Wierchu.

Chętnie skorzystamy z zaproszenia.


GALERIE FOTOGRAFICZNE:
Tatry z Olczańskiego Wierchu



Translator

Info

Licencja Creative Commons Gdy nie jest to inaczej sprecyzowane pod konkretnym materiałem, to:
Publikowane na blogu materiały można wykorzystać na warunkach licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.
Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie materiałów publikowanych na niniejszym blogu i jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o twórcy i adresu internetowego bloga. Pozwala się na wykorzystanie tych materiałów w innych dziełach pod warunkiem udostępniania ich na tej samej licencji.

Kuferek

Hej wędrowcze, właśnie otworzyłeś malutki skarbczyk.
Nie jest on drogocenny, ale nie wykluczone, że znajdziesz w nim coś
co może Ci się przydać.

Kolekcje

Wędrowanie po znanych i nieznanych szlakach to ogrom niesamowitych wrażeń i emocji. Z każdą zakończoną wędrówką wiąże się tęsknota i czar wspomnień. Odczucia takie towarzyszą nam od samego początku przygody, wyzwalając potrzebę zachowania przeżyć, nie tylko w ulotnej pamięci ludzkiej, ale również w formie bardziej trwałej, w postaci fotografii, opisów, dzienniczków przebytych tras, odwiedzonych miejsc, czy zdobytych szczytów. Utrwalanie to jest również okazją do usystematyzowania turystycznych poczynań wg różnych kryteriów - zdobytych koron gór, przebytych szlaków, itp.

Napisz do nas